Natura Boga w nas

Natura Boga w nas – część 4

Zobaczcie z ilu ludzi pośród Bożego ludu Jezus musiał wypędzać demony. To był lud Boga żywego. Kapłani, uczeni, co oni robili? To był lud Boga. Oni byli przeznaczeni według zakonu do tego, by pilnować Bożego porządku, Bożego prawa. Co oni robili? Czym się zajmowali? Zobaczcie na co przyszedł Jezus. Czy chcesz, żeby przyszedł i spotkał ciebie i mnie w ten sam sposób, ze świadomością, z Biblią, ale żyjących wbrew temu Słowu? Przecież wtedy będzie tragedia!

Jak dobrze kiedy spotka nas w naturze Boga. Ostrzeżenia z Biblii są prawdziwe, mówię wam. Jeszcze jedna rzecz - nigdy niech nie zależy ci na tym, żeby podobać się ludziom, tym bardziej wierzącym, nigdy. Żyj według prawdy, nawet gdyby to nie podobało się im. Nie żyjesz po to, żeby podobać się ludziom, ale żyjesz po to, aby żyć z Bogiem dzisiaj i na zawsze. Bóg bardzo mocno ostrzega, że jeśli będziesz czegoś się lękać, to przyjdzie to na ciebie. Nie lękaj się ludzi, bo będziesz się ich bać i będą dla ciebie jak wielkoludy. Ich miny, ich zmarszczone czoła będą dla ciebie jakby wielka burza przyszła na ciebie. Ale kiedy chodzisz z Bogiem, to mogą marszczyć te swoje czoła i wykrzywiać swoje gęby ile tylko chcą. Co by nie robili, nic to nie ma znaczenia, gdyż jesteś święty (święta), oddzielony od tych rzeczy. Robisz to, co chce Bóg.

Wielu ludzi po kazaniu, patrząc na miny innych, chodzi i mają obciążone myśli: „Boże, może coś źle powiedziałem, że ci ludzie są tacy.” (Sam to przeżywałem, to wiem). Człowiek później chodzi potępiony i myśli: „może coś nagadałeś”. Z jednej strony jest to dla człowieka zabezpieczenie przed pychą i chroni przed wysokim mniemaniem o sobie. Ale nie jest konieczne zwiastującemu Słowo Boże. To jest również wynik tego, że ludziom podoba się to, co powiedziałeś. Kiedy służysz Bogu, to czasami bardziej podoba się, kiedy widzisz, że ludzie mają zwieszone twarze, jacyś dziwnie smutni, za bardzo nie chce się im nawet rozmawiać i wtedy mówisz: „chwała Ci, Boże, że Słowo wykonało pracę, przynajmniej zaraz potem nie zachowują się głupio, kiedy mówiłem o krzyżu”.

Mówmy tak, jak Słowo Boże mówi, że jeśli mówimy o grzechu, to grzesznik musi być zawstydzony, musi opuścić głowę, musi być mu wstyd, że żyje w grzechach, mieniąc się dzieckiem Boga. A ten, który chodzi i ma naturę Boga musi doświadczać, że Boże Słowo jest prawdziwe i dzisiaj jest też tak ważne, by jako dzieci Boże budować się na dom dla Boga w czystości. Jezus nie patrzył się na miny tych ludzi, mówił prawdę. Jedni zgrzytali zębami, drudzy byli wdzięczni, że usłyszeli Słowo życia. Jezus powiedział, że kto ma uszy, ten usłyszy.

Niech Bóg daje nam, żebyśmy mieli prawdziwe reakcje na Słowa. Jeżeli z nami jest nie w porządku, to jest to smutek, rozterka, ochota zmiany tego stanu. Jeżeli słyszymy Boże Słowo i widzimy tą czystą naturę Boga, czystość tych rzeczy, na które napotykamy, to dziękujmy Bogu i pracujmy dalej z tą czystą naturą. Brakuje pracowników z tą czystą Bożą naturą w środku. Czy to bracia, czy siostry, brakuje czystych pracowników na niwie Pańskiej, ludzi, którzy poświęcili siebie Bogu i Kościołowi, ludzi, którym nie chodzi o ego, o zbieranie dla siebie,. To są naśladowcy Jezusa, którzy nie żyją już dla siebie, ale dla Tego, który ich posłał. Nas posłał Jezus, więc żyjemy dla Jezusa, dla Jego chwały, oczyszczeni Jego krwią.

Pamiętajmy o tym, że nie tylko masz czytać o czystości natury, ale musisz ją znać bracie i siostro. To jest twoje bezpieczeństwo na tej ziemi. To jest twoje zachowanie od tych diabelskich pokuszeń. To jest Bóg, który chroni cię od zła tego świata, poprzez swoją naturę w tobie. To jest Jego bezpieczeństwo dla ciebie, żebyś nie zginął (nie zginęła) w świecie zła.

Było już wielu ludzi, którzy nawrócili się, wielu ludzi, którzy byli zafascynowani Biblią, wielu ludzi, którzy wydawali oznaki, że będzie z nich pożytek w Kościele, ale dzisiaj już nie ma ich, bo zaniedbali swoje życie z Bogiem. Myślę, że warto, kiedy ktoś doznał tego, co to Słowo Boże mówi i ostrzega cię: „uważaj na to”, to dobrze jest uważać. Wykorzystaj to, kiedy słyszysz: „wchodź w to, żyj tam, ucz się tego, wykorzystaj swój czas młodości, poznawaj, masz chłonne serce, otwarty umysł, wykorzystaj to dla chwały Bożej, nie zmarnuj tego.” Wiecie jak cenna jest biblijna pamięć, kiedy z łatwością szukasz w tej Biblii to, co potrzebujesz? Ale tego nie nabędziesz w jednej chwili. Musisz spędzić czas ze Słowem Bożym, żeby ono zostało przepisane do twego umysłu, do twego serca. To jest naprawdę łaska Boża, że możesz tyle czasu spędzić z Biblią. Wielu nie może i to jest łaska od Boga, że możesz dwie, trzy godziny czytać Biblię i poznawać to Słowo. To jest łaska. Ale teraz używaj tego Słowa, bo łaska opiera się nie tylko na czytaniu, ale na używaniu tego Słowa. Poznaj je w używaniu, wtedy ono ugruntuje się, zaczepi się, zakorzeni w twoim umyśle i sercu. Jeśli Słowo Boże będzie tylko czytane, a nie używane, to nie zakorzeni się. Musi dotrzeć do wody, musi być w doświadczeniu.

Niech Bóg pomoże nam wygrać w tym doświadczeniu, ale mówię wam, że czystość Boga jest doskonała, czymś co nas zabezpiecza w grzechach tego świata przed skażeniem. Jezus powiedział, że jeśli twoje oczy będą czyste, to całe twoje wnętrze będzie czyste. A jeśli nie, to będzie ciemność. Nie dajmy się zatrzymać, idźmy dalej i dalej do Boga. On jest ważniejszy od wszystkiego. Nauczmy się coraz bardziej zostawiać rzeczy, które są niepotrzebne w tej wędrówce, a brać te, które są konieczne, aby dotrzeć do celu. Uczmy się tego, wykorzystujmy czas, nie marnujmy go. Naprawdę, każdy dzień jest bardzo ważny, każdy dzień.

Wiecie, że nauczycieli biblijnych jest na ziemi multum, bardzo dużo, ale mało jest od Boga. Wielu szybko przechodzi do nauczania innych i nawet nie widzą, co mówią. Daj się najpierw pouczyć samemu. Daj czas chodzenia z Bogiem, aż On nauczy cię tego Słowa, aż On przez to Słowo ożywi cię i wtedy poznasz wyraźnie, co to Słowo mówi i wtedy będziesz wiedzieć, jaką cenę zapłaciłeś za to, by poznać to Słowo. Jaką cenę zapłacił Jezus, żeby napełnić cię tym Słowem. Będziesz miał święte relacje i z tych świętych relacji wyjdzie prawdziwe Słowo z twoich ust. Każdy to wie.

Czasami już Duch Święty pracuje w sercu, Słowo zaczyna kształtować się w sercu, w działaniu, ale twoje usta nie umieją jeszcze powiedzieć tego Słowa. Próbujesz coś, ale nie możesz tego powiedzieć, bo muszą być jeszcze doświadczenia, które nauczą cię nazwać to, co właśnie jest tworzone w twoim sercu. Musi być jakiś czas, może krótszy, czy dłuższy, ale musi być on w doświadczeniu i dopiero wtedy to słowo wyjdzie z twoich ust i powiesz to, co jest prawdą. Ale jeśli nie pozwolisz w doświadczeniu wykształtować tego, to nigdy nie wypowiesz tego słowa i może zakopiesz je w sobie. Doświadczenie musi wywoływać to i powodować, że zaczynasz mówić jak dziecko.

Zobaczcie, że dziecko też kiedy jest malutkie ma te słowa w środku, chce powiedzieć je i bełkocze. Ma je w środku, ale nie umie wypowiedzieć tych słów, ale trwa, trwa i po jakimś czasie to słowo coraz bardziej jest upodobnione, a po jakimś znowu czasie wypowiada je dokładnie tak jak ma je w środku.

Chwała Bogu za to bracia i siostry, że Bóg ma dla nas doświadczenia cierpienia, w których On kształtuje obraz Chrystusa w nas. Niech Bóg wspomaga ciebie i mnie. Musimy nieustannie uważać na złodzieja. Piotr też ostrzega: „bądźcie trzeźwi, czuwajcie, przeciwnik wasz diabeł chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć”. To jest potężna straszna bitwa. Boży żołnierze noszą na sobie niejedną ranę, ranę własnej głupoty. Ona przypomina im o tym, by nie lekceważyć wroga. Nieustannie każdego dnia musimy chodzić w mądrości Chrystusa, by wybierać dobro, a odrzucać zło, by nie zabawić się w cokolwiek. Czasami może być tak, że wśród wierzących napotkasz tyle zła, że pomyślisz, że w świecie jest lepiej. Nie, nie jest lepiej. W świecie władcą jest diabeł. Nigdy nie cofaj się do świata, nawet, jeśli jest źle między wierzącymi ludźmi. Nie znaczy to, że musisz na siłę przebywać z tymi ludźmi, ale nigdy nie cofaj się do świata. Świat tkwi w złym, a takie kuszenia też są. „Zobacz, ci ludzie w świecie potrafią się uśmiechać, szanują cię.” Ja naprawdę tego doświadczałem. Ludzie w świecie szanowali mnie, a ludzie wierzący napadali na mnie. Tu cię napadają, a idziesz do pracy i tam cię szanują, poważają. To co powiesz uznają za ważne i możesz się zdziwić jak to jest w końcu? Ale nie możesz cofnąć się do świata. Tam czeka na ciebie diabeł. Musisz zostać, zostać, choćby nawet było bardzo źle. Nie musisz być na siłę z tymi ludźmi, ale musisz zostać jako chrześcijanin (chrześcijanka) wiernym Bogu do końca, żyjąc dla Jego chwały mimo tych wszystkich przeciwności i nigdy nie cofnąć się do Egiptu, nigdy! Tam nie ma miejsca dla dzieci Bożych. Jest tylko jedno miejsce: wieczność z Bogiem tu i na zawsze. Niech Bóg ci błogosławi. W imieniu Jezusa. Amen.

 

Jan 14:23