Świątynia Ducha Świętego
Świątynia Ducha Świętego – część 4
To jest naprawdę piękne. Ten Boży plan tak zdobył serce Apostoła Pawła, że z tego człowieka stał się taki solidny wyznawca Jezusa. To było tak przerastające jego myślenie, że on nawet w najśmielszych pragnieniach nie myślał, że Bóg może dać coś takiego człowiekowi. Kiedy Bóg mu objawił Swego Syna, to w Synu zobaczył to wszystko. Całe serce Apostoła Pawła, całe jego życie, wszystko zostało złożone w tym kierunku - dla Niego, dla Niego. Tak piękne jest to, tak przerastające wszystko.
A więc widzimy, że święty to oddzielony, oddzielony od budowy tego świata do budowy Boga. Bóg buduje nie w światowych warunkach, tak jak świat buduje. Bóg buduje w warunkach ukrzyżowanego i zmartwychwstałego człowieczeństwa. Buduje na bazie nowego człowieka, bo to jest budowa na zawsze, na wieczność.
I Piotra 1,17-19 :
,,A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego.’’
Bojaźń to jest unikanie złego. Unikaj zła, unikaj zła, unikaj jakichkolwiek złych rzeczy w Kościele, unikaj, nie chciej mieć z tym nic wspólnego.
,,Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem, albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego”.
A więc urodziliśmy się w ciele, w tej miernocie, w tym cielesnym zgubieniu i to nam nie dawało podstawy bycia z Bogiem.
„Lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego’’.
Na czym polega ta drogocenność krwi Jezusa? Na tym, że z tego złego materiału mogliśmy stać się dobrym materiałem – to jest drogocenność! Słowo Boże mówi w pewnym miejscu, że krew Jezusa oczyszcza nas od wszystkich martwych uczynków i to jest ta drogocenność. Nie martwe uczynki, tylko żywe uczynki.
Czy widzisz jak każdy twój dzień jest ważny? Każda chwila, każda sprawa, telefon, sms, rozmowa, wszystko tu musi budować. To musi być Bóg. Każdy z nas musi być używany przez Boga, nikt nie może sam z siebie wystawiać i pokazywać, że ja jestem tutaj władny coś robić w Kościele, nikt z nas. Głowa decyduje o wszystkim. My jesteśmy ciałem, nikt z nas nie jest głową, Chrystus jest Głową Kościoła. Jego rozkazy muszą przechodzić przez każdego z nas dla chwały Boga, a my mamy być poddani Jemu, jeśli mamy być na zawsze z Bogiem. Ta drogocenność polega właśnie na tym - oczyszczeni z martwych uczynków, przeprowadzeni do żywych uczynków, do których zostaliśmy przeznaczeni w Chrystusie Jezusie. Chcę żebyśmy zobaczyli wagę tej sytuacji.
Często myślisz sobie w chrześcijaństwie o tym czy o tym, młodzi ludzie mogą mieć różne pojęcia w chrześcijaństwie. Ale przychodzi czas, kiedy przychodzi poważna nauka i doznajesz, że Bóg zaczyna cię wprowadzać w Swój Boski plan. Bóg mówi: „To jest budowa synu Mój (Moja córko), a Ja jestem Budowniczym. Ja decyduję o wszystkim na tej budowie, nikt inny”. Tam nie ma demokracji, tam jest Król, który włada wszystkim i nikt z nas nie może zmieniać Jego decyzji, ani dodać, ani ująć. To jest ta bojaźń i szacunek do Niego, to co On powiedział – amen. Jeśli to nie On powiedział, to nie ma amen. A więc widzimy tą drogocenność.
I Piotra 1,20-22:
,,Wprawdzie było On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was. Którzy przez niego uwierzyliście w Boga, który go wzbudził z umarłych i dał mu chwałę, tak iż wiara wasza i nadzieja są w Bogu. Skoro dusze wasze uświęciliście przez posłuszeństwo prawdzie ku nieobłudnej miłości bratniej, umiłujcie czystym sercem jedni drugich gorąco.’’
Piękneprawda? Przecież wszyscy tego potrzebujemy, miłości wzajemnej. Kto z was może powiedzieć: „A ja tego nie potrzebuję w Kościele. Mi wystarczy jak spotkamy się, coś zrobimy, niech to wystarczy.” Kiedy tak myślisz, to nie jesteś żywym kamieniem. Żywemu kamieniowi nie wystarcza, że siedzi, potrzebuje być napełniony miłością i wtedy wie, że żyje. To jest właśnie bardzo ważne dla nas. Wspaniałe Boże dzieło.
Dalej też jest instrukcja budowlana. Czytajmy I list Piotra, czytajmy listy. Tam są instrukcje budowlane. Pamiętamy Księgę Izajasza; wszyscy uczniowie Pana są budowlańcami. To są instrukcje budowlane, czytajmy te instrukcje, zastosowując się do nich, tak kochani? Nie czytajmy ich tylko po to, aby wiedzieć: „to tylko w Biblii napisane”. Stosujmy się do tych instrukcji, bo to są instrukcje budowlane. Tak mamy się poruszać po budowie, tak Duch Święty będzie nas dokładnie prowadził. A jeśli będziemy chcieli czynić inaczej, narobimy sobie kłopotów. Po co? Po co komuś kłopoty?
List do Hebrajczyków też pokazuje nam tą sytuację w 3 rozdziale. Czy interesuje was temat budowlany, gdzie Budowniczym jest Bóg, a my świętą cząstka tej budowy? Czytamy trzeci rozdział, od 4 wiersza:
„Albowiem każdy dom jest przez kogoś budowany, lecz tym, który wszystko zbudował, jest Bóg. Wszak i Mojżesz był wierny jako sługa w całym domu jego, aby świadczyć o tym, co miało być powiedziane. Lecz Chrystus jako syn był ponad domem jego; a domem jego my jesteśmy, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność i chwalebna nadzieję.”
Chwała Bogu, wiecie, to jest piękne, by spotykać nareszcie ludzi, którzy rozumieją Boga. Spotykać się z ludźmi, którzy nie mają już czasu, by gubić czas, ale rozumieją Boga i chcą, żeby Bóg zrobił to, co On chce z nimi uczynić. Piękne, gdy rozmawiasz z drugim człowiekiem – bratem, siostrą i rozumiemy się. Rozumiemy się, że nie dla siebie już jesteśmy tu na tej ziemi, tylko dla Boga. Rozumiemy się, że nie musimy sobie stale mówić: „Słuchaj, dla kogo w końcu żyjemy? Możemy dzisiaj dla Boga trochę pożyć”. Tak nie ma na tej budowie. Tylko Bóg. To co czytałem wcześniej, czyje Imię ma być postawione na każdym, każdej cząstce tej budowy? Imię Boga i Baranka. Każdy ten kamień musi mieć na sobie pieczęć: „Własność Boga i Baranka”. Wtedy jest dobrze. Tak Paweł pisze też, że jesteście zapieczętowani Duchem Bożym, aby było wiadomo, że jesteście wyłączną własnością Boga, którą będzie On używał w swój własny sposób, tak jak On chce. I tego chcemy się uczyć, też chcemy to poznawać i nawzajem rozumieć się. Kiedy rozmawiamy, bracie, siostro ze sobą nawzajem, rozmawiajmy w sposób Boży, nie handlujmy jak handlarze słowami, wycedzając jakieś dziwne rzeczy. Rozmawiajmy ze sobą o tym. Czy wstydzisz się że jesteś częścią budowy? Krępuje cię to, że jesteś własnością Boga? Czy rozsądzasz, czy to w ogóle nadaje się do tej budowy, a jeżeli nie to, to wyrzucasz? Słowo Boże nawet tak mówi: „ktoś prorokuje, a inni badają, doświadczają. Jeśli to nie było od Boga, to nie przyjmują tego”. Na tej budowie musi być kontrola, musi być sprawdzanie, musi być patrzenie, czy to jest Pan, czy nie Pan, czy też może to człowiek coś sobie wymyślił. W Biblii jest główna instrukcja dzięki której patrzymy, badamy te rzeczy.
A więc dobrze jest kiedy ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać konstruktywnie. Kiedy nie porusza się po tysiącu tematach, a sprawa budowy jest nie załatwiona. Nie ma ustalenia czy budujemy się razem na dom Boży. Czy o tym samym Bogu myślimy, czy używamy tych samych środków, żeby się budować, tak? Czy to jest miłość, czy to jest niechęć, czy to jest miłość, czy to jest nienawiść, czy to jest miłość, czy to jest złorzeczenie? Z jakich środków budujemy na tej budowie? Często ludzie robią jakieś rzeczy, ale gdybyś się spytał poważnie: „Czy dzisiaj ty należysz całkowicie do Boga? Czy tylko On jest wyłącznie twoim Właścicielem?” Przecież to widać od razu, prawda?

