Świątynia Ducha Świętego

Świątynia Ducha Świętego – część 2

Zobaczcie, że tak jak Jezus uczył, człowiek musi umieć wybrać czego chce w swoim życiu, do czego chce dążyć, co chce osiągnąć. Jeżeli masz tu ziemskie rzeczy, to musisz te ziemskie sposoby stosować. Jeśli niebiańskie, to musisz niebiańskie stosować. Jeśli będziesz ziemskie sposoby stosował, żeby dotrzeć do niebiańskich, to nie dojdziesz. Musisz stosować niebiańskie, a niebiańskie przyszły w Chrystusie, wszystkie w Chrystusie. Nie ma nic z tej ziemi, co mogłoby dać nam podstawy do myślenia o niebie, o wieczności z Bogiem, o byciu na nowej ziemi, pod nowym niebem.

Nie musimy nikogo namawiać do tego, to Bóg otwiera serce, otwiera umysł. Kiedy Bóg otwiera ci serce i umysł, bracie i siostro, bądź bardzo czujnym, bo to jest największe bogactwo jakie jest na tej ziemi. Będzie pełno złodziei, którzy będą chcieli ci to zabrać, będziemy później o tym też mówić. A więc mamy sprawę - oblicze Boże patrzy dzisiaj na nas, przepatruje nas dlatego, żeby wziąć nas do swojej wieczności, abyśmy oglądali Jego chwałę całą wieczność. Boski plan jest ujawniony, tajemnica została odkryta wszystkim Bożym dzieciom. Jezus mówi: „Trwaj we mnie, Ja jestem najważniejszy, jesteś zwycięzcą, jesteś częścią Mnie. Bóg Ojciec i Ja mieszkamy w tobie, masz wieczną nadzieję”.

Ponieważ człowiek nie pojmuje pierwszego warunku – Chrystus najważniejszy, dlatego boryka się w Kościele i szuka czegoś swego w Kościele. Szukaj czegoś swego, a na pewno znajdziesz grzech. To jest najłatwiej znaleźć, jak człowiek szuka czegoś swego. Każdy taki człowiek jest niebezpiecznym sam dla siebie i dla innych. Szukaj tego co Pańskie, a wtedy twoje serce będzie miękło, a ty będziesz się uniżać, wtedy twoje serce będzie wolne i spokojne i będziesz szedł do wieczności. Sprawiedliwość jest tylko w Chrystusie, nie ma jej gdzie indziej.

A więc mamy sprawę jasną, oczywistą. Bóg mówi: „ty dla Mnie tu, Ja dla ciebie tam”. Nie ma w tym jakichkolwiek utajnień, żeby człowiek nie wiedział i mówił: „no, jestem wierzącym, przecież chodzę na zgromadzenia, modlę się” i tak dalej. Bóg mówi: „Warunek, ty dla Mnie tu, Ja dla ciebie tam”. Bez poddania się Jezusowi nie pomaga chodzenie na zgromadzenia, modlitwy, śpiewanie, to wszystko nic nie daje, to jest tylko po prostu strata czasu, musi być Jezus najważniejszy, wszystko. Jezus mówi: „oddasz mi swoje życie, zyskasz je”. Nie ma podstawy żeby tracić czas, nie ma! Nie szukaj sprawiedliwości w Kościele, szukaj sprawiedliwości w Chrystusie, bo tylko tam jest sprawiedliwość. Ty sam bądź częścią sprawiedliwości, częścią Chrystusa, wtedy wygrywasz, jesteś zwycięzcą.

Diabeł zawsze chce pokręcić te drogi i pokierować człowiekiem gdzie indziej, żeby człowiek próbował znaleźć poza Chrystusem, w tym, czy w tym. Mamy sprawę oczywistą, a więc rozmawiamy jak najbardziej otwarcie, żeby każdy wiedział, żeby każdy mógł się ratować. Zostaw wszystko. Często ludzie mówią, że w tym świecie jest tyle niesprawiedliwości. Są zrażeni, urażeni, że ten świat okłamał, oszukał ich, zwiódł, że wyciągnął coś, że namówił ich na jakąś złą, popsutą rzecz, mówiąc, że to jest najlepsza rzecz. Później człowiek zżyma się, bo go w sklepie oszukali i tak dalej. Czego się dziwisz? Słowo Boże wyraźnie mówi: ,,Świat tkwi w złym, w diable’’. Czego się spodziewasz po diable, że ci da uczciwie coś? Trzeba się upamiętać i przestać fantazjować, wtedy człowiek nie traci nie potrzebnie czasu. Po co tracić czas, skoro ten czas jest już dla Pana Jezusa Chrystusa. Nie wolno nosić tych rzeczy, bo wtedy Bóg nie może czuć się swobodnie w nas, kiedy nosimy jakieś złe, stare urazy, chcemy jakiejś dziwnej sprawiedliwości.

Bóg chce mieć nas prawdziwych. Dał nam Słowo Boże, żeby powiedzieć nam wyraźnie: „Nie spodziewajcie się niczego dobrego po tym świecie”. Nawet, jeśli na początku coś da, to i tak w końcu ukąsi. Chyba, że człowiek wyjdzie z tego świata, opuści strefę grzechu, bezprawia, otworzy mu się serce, umysł i wtedy zacznie patrzeć na Jezusa, szukać Pana.

Druga sprawa, to co już powiedziałem, że Kościół nie zbawia. A więc nie możesz się doszukiwać, że cały Kościół to jest Kościół, który zbawia i jak wchodzisz do Kościoła to są tam sami tylko zbawieni. Czy Jezus tego kiedykolwiek nauczał? Czy nie mówił, że pszenica i kąkol rosną razem, aż do żniwa? Czego więc się spodziewasz po ludziach? Żądaj od siebie. Słowo Boże mówi bardzo prosto, że jeżeli człowiek chce się na coś uskarżać, to niech uskarża się na własne grzechy.

Mamy być świątynią Boga i musimy usunąć wszystko, co przeszkadza Bogu, a wtedy będziemy mogli pomóc innym, bo Bóg będzie w nas działał, a nie my. Wiecie, my bardzo chętnie wyjmowalibyśmy źdźbło z oka brata swego, tylko mamy pewien problem, coś nam zasłania widzenie i to jest belka w oku naszym. Pan Jezus tego nauczał nie tak sobie, żeby to tylko było w Biblii, lecz, żeby nas uratować. To Słowo ma rozjaśnić nam, żebyśmy nie tracili czasu na niepotrzebne rzeczy, żebyśmy zajęci byli tylko tym, co jest Jego budową na ziemi. Żebyśmy byli zajęci i używali w tej budowie wyłącznie tych materiałów, które są sprawdzone w Jezusie Chrystusie. Wtedy nie będziemy tracić czasu.

Pierwszy List do Koryntian 6,19-20:

,,Czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego?’’

Co jest potrzebne naszemu ciału jako świątyni Ducha Świętego? Potrzeba, żeby było czyste, zachowane od zła tego świata. Żebyśmy nie chcieli żyć jak ten świat i nie tęsknili do życia świata, splendoru życia świata, żebyśmy się cieszyli, że jesteśmy wywyższeni do pozycji bycia świątynią samego Boga, który stworzył nas i wszystko co możemy zobaczyć i czego nie możemy zobaczyć. Czy to nie przerasta tego co widzimy, czy słyszymy? Być Jego miejscem zamieszkania na tej ziemi, dlatego, że mamy czyste ciała. Pożądliwość zanieczyszcza. Pomyślmy o tym, że to jest najważniejsza sprawa. Przez śmierć z Chrystusem i ty zachowaj się czystym, od zła tego świata, to jest najważniejsza sprawa. Tym zajmuj się od rana do wieczora, aby nie zanieczyszczać się tym światem, aby chodzić pośród świata, ale nie być skażonym przez ten świat. To jest pobożność Bożego ludu. Nie dać się złapać na tą wędkę diabelską: „to by się przydało, tamto by się przydało, jeszcze to, jeszcze tamto”. Człowiek zabiegany i nie ma czasu, żeby żyć dla Boga.

A co Pan Jezus powiedział, co by nam się przydało, żeby żyć dla Boga? Wielu mówi: „To przestarzała nauka, minęły pokolenia. Już dawno minęły te nauki Jezusowe, trzeba się po prostu rozwijać”, czy tak? Nie! To jest dalej aktualne. Pan Jezus zawsze mówi prawdę: „niewiele ci potrzeba, ale jednego, żebyś był czysty ( czysta)”. Jak najdalej od zła. Tego co powinniśmy się wszyscy uczyć, to jak sobie nie szkodzić i jak pomagać. Uczymy się z Biblii to co jest szkodliwe, aby tego nie stosować wobec siebie. A to co buduje, aby stosować, to znaczy uczyć się odrzucać zło a wybierać dobro. To jest nasza nauka. Jesteśmy uczniami w szkole Jezusa Chrystusa, gdzie uczeni jesteśmy jak odrzucać zło, a brać dobro. I to musi być codzienna szkoła, codzienna praktyczna nauka każdego z nas, jak nie przyjmować złego.

Diabeł jest takim kombinatorem, żeby ci podrzucić zło w taki sposób, żebyś przyjął (przyjęła) to jako dobro; fałszywą monetę za dobrą, żeby przez to cię zwieść. A kiedy cię zwiedzie, to Bóg nie będzie mógł mieszkać w tobie. To jest plan diabła.

A więc ciało nasze jest świątynią Ducha Świętego. Duch Święty napełnia nas, Słowa Boże są słowami miłości do nas. Bóg nie chce, by Jego dzieci traciły czas. Bóg chce, żebyśmy wykorzystali czas maksymalnie, należąc do Niego.

List do Rzymian 8,4:

„Aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha.”

Co to za słuszne żądania zakonu? Co to są te słuszne żądania zakonu, żeby się wykonały na nas? Słusznymi żądaniami zakonu było to: „żyj dla swego Boga z całego serca, z całej myśli, z całej duszy i z całej siły, miłując Go jako tego, który jest twoim Bogiem. Bądź Mu posłuszny w tym co Jemu się podoba”. I Duch Święty w nas jako Bożej świątyni, na naszym ciele, dokładnie stosuje te żądania zakonu. Trzyma nas przy Bogu w każdej sekundzie naszego życia. On to wykonuje. Zakon nie mógł tego zrobić, zakon tylko uczył tego, co jest dobre i co jest złe. Zaś Duch Święty ma moc trzymać nas w tym co jest bliskie Bogu. I wtedy to co słuszne wykonuje się na nas. Jesteśmy blisko Boga codziennie. Wykonuje się cały zakon w miłości, jesteś z Bogiem codziennie. Codziennie słuszne żądanie zakonu jest wykonane. Piękne!

Tylko być z Bogiem codziennie i zakon nic do ciebie nie ma. Ale jeśli nie jesteś tak z Bogiem, to ma. On ma przekonywać o grzechu, ma nadal to samo zadanie. Jeśli zaś człowiek nie czyni tego co Duch Święty poddaje, to według Słowa Bożego podpada pod zakon i zakon mówi: „Jesteś grzesznikiem, zapłatą za grzech jest śmierć”. Możesz się mienić chrześcijaninem stuletnim, a zakon mówi: „zapłatą za grzech jest śmierć”, ponieważ on po to jest. Paweł mówi, że zakon jest dobry, ponieważ on mówi człowiekowi, że teraz, w tej chwili jest w wielkim niebezpieczeństwie, bo wystąpił przeciwko Bogu, Jego woli, gdyż zgrzeszył (zgrzeszyła). „Natychmiast napraw to, jeśli nie chcesz być pod Bożym gniewem”.

Zakon jest dobry i pożyteczny. Jeśliby go usunąć całkiem, to co teraz? Pan Jezus wypełnił zakon, nie usunął. A więc Duch Święty działając w nas, wykonuje to. Jesteśmy teraz z Bogiem, jeśli jutro da nam żyć, będziemy też z Bogiem, pojutrze, jeśli da nam żyć, będziemy z Bogiem. Przyjdzie czas, kiedy Bóg powie: „Zakończyliśmy tutaj wędrówkę ziemską”. Przy przyjściu Pana Jezusa będziemy wzbudzeni i będziemy tak już zawsze z Bogiem. Dla Niego zawsze żyjemy, tylko z Nim bądźmy, to jest wszystko. Piękne, proste, nie trzeba fenomenów, nie trzeba profesorów, nie trzeba kogokolwiek, to jest prosta Boża nauka dla każdego z nas.

A więc mamy pewność, że Duch Święty pracuje w tym jednym kierunku i wyłącznie w tym.

List do Rzymian 8,10-11:

,,Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu(…)

Martwe ciało - to ciało nie jest w stanie czynić dobra, ono potrafi czynić zło, jest martwe z powodu grzechu, martwe dla Boga.

„Jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie.”

Ale w środku w nas już jest życie, my już należymy do Boga, ciało jest martwe z powodu grzechu, nie umie tego czynić, ale wewnątrz mamy już wiarę, mamy Boga, modlimy się, zaczynamy kierować się do Boga i co wtedy dalej się dzieje?

,,A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w nas.’’

Wtedy zaczynasz czynić dobro, twoje własne ciało zaczyna czynić dobro, ale nie dzięki tobie, ani mnie. Dzieje się to tylko dzięki temu Duchowi Świętemu, to co mówił Zachariasz: ,,Nie dzięki mocy ciała’’. Ciało nie jest w stanie, ono zgrzeszyło i straciło normalność posłuszeństwa Bogu, straciło władność, a więc dopóki Duch Boży będzie nas ożywiał, dopóty my będziemy z Bogiem dla Niego.

Jan 14:23