Świątynia Ducha Świętego
Świątynia Ducha Świętego - część 1
Oczywiście wszyscy wiemy o tym, że bierzemy udział w najważniejszej sprawie naszego życia i nie trzeba tego powtarzać. To jest najważniejsza sprawa naszego życia, nie ma ważniejszej – wszyscy o tym wiemy, dlatego nie będziemy do tego wracać, żeby mówić znowu, że zbawienie człowieka to jest dla niego najważniejsza sprawa.
Porzucenie grzechów jest koniecznością, żeby być zbawionym. Nie będziemy powtarzać tego, wszyscy o tym wiedzą. Chcemy myśleć o tym co dobre, miłe i pożyteczne, a więc poruszamy się w sprawach, do których jesteśmy przygotowani.
To co potrzebne, abyśmy mogli słuchać Bożego Słowa już mamy – czyste serce, oczyszczone krwią Jezusa, aby ziarno Bożego Słowa mogło padać i wydawać plon dla Bożej chwały. Miło was widzieć, cieszę się bardzo, że znowu tu jesteśmy. Pan nas kocha i bardzo chciał abyśmy znowu tu wrócili, śpiewali Mu, budowali się nawzajem dla Jego chwały, rozmawiali o Nim, uczyli się porzucać zło a wybierać dobro. To są takie rzeczy konieczne w naszym życiu i musimy się tego uczyć, żeby dobiec do mety, do końca i być zwycięzcami. Pewno znowu jakieś wiersze zostaną napisane, albo może jakieś nowe pieśni. Dobrze kiedy lud Boży uczy się rozmawiać ze sobą przez psalmy, hymny, pieśni duchowne, grając w sercu swoim Bogu. Wiecie, zawsze lepiej spotkać ludzi, którzy mają ten święty instrument w sobie, nie na zewnątrz, ale w sobie. Serce ich gra Bogu. Jak to miło was widzieć zadowolonych w Panu.
Macie bogactwo, macie wszystko – wszystko w Chrystusie. Czego brakuje? Wszystko, co tylko jest potrzebne do życia i pobożności dostaliśmy w Jezusie Chrystusie. I dlatego też możemy mówić o tym w sposób otwarty. Dla człowieka, który nie przyjął jeszcze pojednania, oczyszczenia, jest to trudnością słuchać o czymś, czego nie może sięgnąć. Mówimy o pięknie Chrystusa i żeby sięgnąć to piękno Chrystusa, człowiek musi mieć oczyszczone serce krwią Jezusa, oczyszczony umysł. To są bardzo ważne rzeczy, żeby móc poruszać się dalej, iść dalej w kierunku wieczności.
Mówimy, że oblicze Boże skierowane jest teraz na świątynię, którą jesteśmy my, że Bóg bada nas, Jego wzrok penetruje nas, gdyż On jest zainteresowany, żeby w tej świątyni było zawsze dla Niego miejsce. A więc w każdym z nas, nie miłe jest Bogu wszelkie zło. Jeżeli w środku w tobie jest zła myśli, Bóg tego nienawidzi. Jeśli wewnątrz w tobie są jakieś złe słowa, Bóg tego nienawidzi. Jeśli w tobie w środku jest jakaś blokada, zahamowanie na Boga, Bóg tego nienawidzi. Jego świątynia musi być otwarta dla Jego chwały. Rozumiecie, gdyby Bóg kochał się w blokadach, to pozakładałby specjalnie wszędzie te blokady. Ale dlaczego On posyła Swego Syna? Żeby usunąć blokady, bo On nienawidzi blokad między Sobą a nami. A jeżeli w nas coś jest co zaprowadziło Jezusa na krzyż, to Bóg tego nienawidzi, tak? Jeżeli On czegoś nienawidzi, to dla nas jest najlepszą rzeczą jak najszybciej to usunąć. Nie trwać w nienawiści Boga, gdyż być w nienawiści Boga i umrzeć w takim stanie, to znaczy nie trafić nigdy do Jego radości.
Dlatego, jak czytamy w Słowie Bożym, jeśli dziś Jego głos usłyszałeś i dotknęło cię to słowo i pokazało coś, co musisz zrobić, zrób to dzisiaj, nie odkładaj tego na jutro, bo jutro nie należy do ciebie. Nasz Bóg jest konkretny, prawdziwy, kocha nas.
Wiecie, najgorzej jak masz do czynienie z kimś niezdecydowanym i nie wiesz czy tak, a może tak. Kiedy już się zdecydowałeś, ten ktoś mówi: „a może jeszcze tak”. W końcu mówisz: „to jak, bo ja już już kolejny raz się decyduję, a ty kolejny raz zmieniasz zdanie”. Mamy do czynienia z Bogiem, który powiedział i tak jest przez wszystkie pokolenia. Wszystkie pokolenia w ten sposób mogą korzystać z Jego łaski, z Jego dobroci i z Jego przebaczenia. Wszystkie pokolenia mają tak samo dostęp przez Jezusa Chrystusa do Niego. Wymagania Jego wobec wszystkich pokoleń są takie same: musisz trwać w Chrystusie.
Znamy dobrze to miejsce z Ewangelii Jana, w drugim rozdziale od 19-22:
,,Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni ją chcesz obudować? Ale On mówił o świątyni ciała swego. Gdy więc został wzbudzony z martwych, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to mówił, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.’’
Rozumiecie,uczniowie pojęli, że Jezus jest tą świątynią, i że kiedy mówił: „zburzcie a Ja w trzy dni odbuduję”, to mówił o swoim ciele i tak się też stało. Tylko, że w tym momencie nie jeden Chrystus, ale pojawia się więcej świątyń, w których mieszka Bóg. Ale uczniowie nie mieli jeszcze pojęcia o tym, że oni też się staną świątynią, którą wrogowie będą chcieli zburzyć.
Księga Objawienia 3,12-13:
,, Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię. Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów.’’
To jest Boże objawienie dla nas - zwycięzca staje się filarem, częścią świątyni. Jakiej świątyni? Świątyni Boga. A kto jest tą świątynią, która chodziła po ziemi, w której Bóg mieszkał z wszelkim upodobaniem? Jezus Chrystus. A więc zwycięzca staję się częścią Jego samego, staje się częścią Jego ciała i przez to Bóg mieszka i w tym człowieku. Zwycięzca to jest ten, który ponad wszystko uznaje wartość Chrystusa – to jest zwycięzca! To nie jest ktoś doskonały już we wszystkim co robi. Zwycięzcą jest ten, który ponad wszystko uznał wartość Jezusa co do swojego całego życia. To jest zwycięzca, tak? Już zwyciężył. Tak jak Abraham zwyciężył, kiedy uwierzył, już zwyciężył. Później to już były uczynki i urodzenie się Izaaka, ale zwycięstwo nastąpiło z chwilą kiedy uwierzył. Zwycięzcą jesteś wtedy, kiedy Jezus jest już najważniejszy. Już wygrałeś bitwę, jesteś Jego częścią, na tobie jest wypisane imię Jego Boga i Jego imię. Jesteś jako własność Boga, ponieważ jesteś częścią ciała Jego Syna.
Pierwszy List do Tymoteusza 3,15: (te parę fragmentów to jest jako wprowadzenie)
,, Gdyby jednak przyjście moje się odwlokło, to masz wiedzieć, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podwaliną prawdy.’’
Dom Boży jest filarem i podwaliną prawdy, przez dom Boży, przez Kościół ujawniony jest Chrystus. Świat i aniołowie mogą zobaczyć przez Kościół Bożą mądrość, Boży sposób działania. Widzimy więc, że dom Boży, Kościół jest podwaliną i filarem prawdy, to jest Chrystus. Kościół jest ciałem Chrystusowym na ziemi, a każdy, który jest w tym Kościele jest cząstką tego ciała i napełniony został Jego Duchem. Jest zwycięzcą czy zwyciężczynią.
Wspaniale jest wiedzieć, że w Kościele są bracia i siostry, którzy w Chrystusie Jezusie mają to samo doświadczenie - być zwycięzcą, być zwyciężczynią w tym samym Duchu Chrystusowym. To jest piękne, tu już nie ma mężczyzny, kobiety, wszyscy musimy mieć to samo zwycięstwo – Jezus jest najważniejszy! To samo zwycięstwo! To samo mówi Jezus do braci jak i do sióstr: „Ja muszę być najważniejszym, wtedy jesteś zwycięzcą, ponieważ Ja mogę używać ciebie dla twego własnego dobra, jako cząstkę mego ciała, abyś mógł wejść do mojej wieczności i tu na ziemi już był świadectwem tego, że tu byłem”.
Księga Objawienia 21,22-23: ,,Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest Jego świątynią, oraz Baranek. A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek’’.
Tu już oglądamy Boga jako świątynię, w której my jesteśmy. Stajemy się miejscem, w którym Bóg napełnia samym Sobą, chwałą tego kim On jest. Całą wieczność dla nas On wypełnia Sobą, a tą lampą Jego chwały oświecającą każde wieczne Boże dziecko, czy też anioła, który należy do wieczności Bożej, jest Baranek. On świeci tą Boską światłością i nic więcej nie potrzeba.
Zobaczcie, gdy my tu na ziemi jesteśmy zwycięzcami, jesteśmy częścią Jego ciała, wtedy poprzez to, że jesteśmy tutaj, jako mieszkanie dla Boga i Jego Syna Jezusa Chrystusa, On staje się też mieszkaniem dla nas tam. To jest objawienie od Boga dla wszystkich Bożych dzieci, żeby każdy z nas wiedział. Pamiętamy tego psalmistę, który mówił: „Byłem jak zwierzę przed Tobą, gdyż patrząc na bezbożnych, zacząłem im zazdrościć powodzenia, które mają i zacząłem się zastanawiać, czy może to ja się nie pomyliłem, czy to nie oni mają Twoje dobro od Ciebie tak naprawdę. Ale kiedy objawiłeś mi, jak na śliskim gruncie stoją, jaki jest ich koniec, to wtedy zrozumiałem, że lepiej z Tobą przechodzić doświadczenia, będąc Twoją własnością, niż czerpać jakieś zyski z tego ziemskiego życia, gdyż wtedy Ty czynisz mnie bogatszym od nich wszystkich, bo wprowadzasz mnie do swojej chwały, do swojej wieczności.”
Zobacz, rozum jest za ciasny, zobacz co twój rozum czuje, kiedy ja do ciebie mówię. Zupełnie nic nie czuje, on jest za ciasny na takie wieści. Potrzebujesz serca, które może zajrzeć przez Ducha Świętego w tą Bożą obietnicę, w to co Bóg dzisiaj czyni na ziemi i wtedy nie będziesz chciał czynić zła. Chcesz być częścią Jego planu na ziemi, żeby później być tam w tym wiecznym miejscu, oświecony całą chwała Boga. Tam już nie będzie nic nie wiadomego. Cała chwała Boga ujawniona przez całą wieczność! To jest coś doskonałego do czego Bóg nas prowadzi. Warunkiem jest dzisiaj być dla Niego tutaj, ucząc się tego co Jemu się podoba, poddając się władzy Jezusa Chrystusa w tej sprawie. Posłuszeństwo, jest Mu milsze niż wszelka ofiara. Dopóki człowiek tego nie pojmuje, nie jest zwycięzcą i próbuje Jezusa dopasować do swego życia. Nie ma wejrzenia w Boskie plany, w Boskie patrzenie i w Boskie działanie.
Dopiero kiedy człowiek ustępuje Jezusowi, zaczyna byś szczęśliwy, że wszelka władza należy do Jezusa. Wtedy Bóg pokazuje mu dalsze rzeczy i człowiek może wglądnąć w tą niebiańską sferę, i doznawać wspaniałości tego, do czego Bóg go (ją) prowadzi. Jezus to wyraźnie zaznaczał. A więc zobaczcie, tu częścią Chrystusa, domem Bożym, Kościołem, ciałem Jezusa Chrystusa, a tam piękna oblubienica, miasto święte, gdzie świątynią jest Bóg i Baranek, światłością i lampą jest Bóg i Baranek.

