Łączące się kości i reszta ciała
Łączące się kości i reszta ciała – część 4
Piękna instrukcja ciała. Funkcjonalność tego ciała dokonuje się właśnie w ten sposób. Módlmy się o to, nich to będzie treścią naszej modlitwy: „Panie, chcę.” Tamci ludzie czekali i ożywieni rozpoczęli piękne działanie. Jezus powiedział, że kto by zgorszył jednego z tych najmniejszych, to co będzie go czekać.
Wielu ludzi doznało wspaniałego ożywienia, poruszenia serca, gotowości, żeby dawać dobro. Biada każdemu, kto zgasi takiego człowieka. Jezus mówi: „Biada! Lepiej, żeby sobie kamień młyński uwiązał do szyi i rzucił się w morze, niż miałby jeszcze dalej robić cokolwiek na ziemi”. „Biada, gdy ktoś zgasi szczere, otwarte serce” – tak mówi Ten, który ożywia. Pamiętajmy. Biada, jeśli ktoś będzie gasił ożywionego Bożego człowieka. Lepiej, żeby sam usunął się, niż miałby zgasić.
Ceńmy sobie ożywionych ludzi. Jeżeli jesteś nie ożywionym człowiekiem, jeżeli masz w sobie jeszcze tyle egoizmu i zła, jeśli widzisz ożywionego człowieka, to przynajmniej zamknij buzię i nie mów nic więcej, jak tylko prośbę: „módl się za mną, żebym i ja mógł (mogła) być ożywiony (ożywiona), módl się za mną. Modlitwa sprawiedliwego jest wysłuchiwana. Nie potrafię dać ci tego samego. Módl się za mną, błogosław mnie, chcę przyjąć to, co ty masz.” Uczmy się cenić, jeśli ktoś ma to ożywienie, żeby czerpać z tego.
Po ziemi chodził żywy Jezus Chrystus i każdy mógł z Niego czerpać. Byli tacy, którzy chcieli zgasić Go; „dlaczego to, dlaczego tamto.” Jeśli zobaczysz otwarte serce, to bardzo uważaj, to jest skarb na tej ziemi. Otwarte serce to jest skarb, to jest człowiek ożywiony Duchem Bożym. Kiedy na swojej drodze spotykasz takiego człowieka, to dziękuj Bogu za tego człowieka. Pamiętaj, że w tym człowieku spotykasz się z Jezusem. Jezus mówi, że co jednemu z Moich najmniejszych uczynili, to nie będzie to zapomniane. Ugość tego człowieka, napój, pokaż, że szanujesz to, co Bóg już uczynił z tym człowiekiem. Wtedy uszanujesz Boga, a Bóg będzie o tym pamiętać. Tak mówi Słowo Boże i taka jest prawda. Uczmy się tego, ponieważ to jest bardzo ważne w ciele Jezusa Chrystusa. Przychodzą członki, które są nierozmyślne, nierozważne, zupełnie nie rozumieją co to jest ciało Chrystusowe i uderzają, szarpią, myślą, że mogą sobie na to pozwolić. Na początku jest Boży dopust i pewne rzeczy dopuszcza się, ale po jakimś czasie to już musi zginąć. Człowiek musi rozumieć w jakim ciele zaczął się poruszać i że Głową tego ciała jest Chrystus. Od Niego zależy życie, albo śmierć.
A więc widzimy ciało. Chwała Bogu! Niech Pan położy to na nas, niech położy nam to jeszcze silniej, jeszcze mocniej, aż to będzie w nas jak coś, co każdego dnia nie zejdzie z nas, aż będziemy tacy. Sam dobrze wiesz i ta myśl Chrystusa jest w tobie, że to jest cenniejsze od wszystkiego co masz i kim jesteś, żeby być takim jak Chrystus. Wiesz o tym i to jest z Ducha Świętego. Bez Ducha Świętego nie miałbyś (nie miałabyś) tego, że chcesz być jak Chrystus. To jest z Ducha Bożego. Pilnuj się tego, pilnuj się tej myśli Chrystusowej, pilnuj się tego każdego dnia. Jeśli gdziekolwiek ktoś próbuje odprowadzić cię od tego, to nie idź tam, nie idź tam, trzymaj się Pana, aż On będzie ciebie jeszcze głębiej i głębiej napełniać, czyniąc to, co jest cenne, co jest wieczne. Będziesz wtedy dożywać tej piękności Chrystusa. Będziesz błogosławieństwem dla innych w tym miejscu, w którym Pan cię ustanowi. Tak, błogosławieństwem dla innych. Z miejsca, w którym Pan cię postawi będziesz błogosławieństwem dla innych. Czyż nie jest to piękne być błogosławieństwem dla braci, dla sióstr, bo Pan działa we mnie, przeze mnie dla waszego dobra?
1 Koryntian 12, 4-14:
„A różne są dary łaski, lecz Duch ten sam. I różne są posługi, lecz Pan ten sam. I różne są sposoby działania, lecz ten sam Bóg, który sprawia wszystko we wszystkich. A w każdym różnie przejawia się Duch ku wspólnemu pożytkowi. Jeden bowiem otrzymuje przez Ducha mowę mądrości, drugi przez tego samego Ducha mowę wiedzy, inny wiarę w tym samym Duchu, inny dar uzdrawiania w tym samym Duchu. Jeszcze inny dar czynienia cudów, inny dar proroctwa, inny dar rozróżniania duchów, inny różne rodzaje języków, inny wreszcie dar wykładania języków. Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce. Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus; bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało - czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem. Albowiem i ciało nie jest jednym członkiem, ale wieloma.”
O to się troszcz i o to zabiegaj, żebyś mógł (mogła) mieć zawsze dobre słowa do braci i sióstr, żebyś mógł (mogła) mieć zawsze dobre czyny wobec braci i sióstr. Najpierw domownikom wiary, a potem innym. Od tego zależy gdzie będziesz. Pamiętajmy o tym zawsze: „Co uczynisz jednemu z Moich najmniejszych, to Mnie to czynisz”. Pamiętajmy i niech to będzie dla nas zawsze zachętą, jak i przestrogą, bo jeśli będziemy czynić zło, to czynimy to Jezusowi. Jeśli dobro, czynimy to Jezusowi. Radujmy się tym, otwierajmy szeroko serca nasze, niech Pan czyni coraz więcej dobra, żebyśmy jeszcze więcej czynili sobie tego dobra. Pamiętajmy o tym, że łagodny język kruszy kości, ale pyszny język doprowadza do upadku. Niech słowa nasze będą słowami łagodności, miłości. Miłuj brata swego, to jest twój brat, miłuj siostrę swoją, to jest twoja siostra. Miłujmy się miłością Jezusa. Jesteśmy Bożą rodziną. Uczmy się wzajemnie tej miłości, ale najbardziej niech Duch Boży napełnia nas miłością do siebie, abyśmy radowali się z tego wszystkiego, czym Bóg nas ubłogosławił, żeby w tej naszej głowie były Boże myśli, żebyśmy chcieli tego, co dobre.
Pamiętamy jakie błogosławieństwo Bóg ustanowił w tym fizycznym Izraelu: „Niech ci Bóg błogosławi, niech rozjaśni swoje oblicze nad tobą, niech daje ci powodzenie w tych i w tych sprawach, niech będzie z tobą we wszystkich twoich działaniach, abyś ty czynił (czyniła) to, co jest bliskie Panu”. Pomyśl ile piękna przygotował nam Bóg w Chrystusie, ile pięknych błogosławionych słów przygotował nam Bóg w Chrystusie, ile błogosławionych czynów w Chrystusie. Radujmy się! Niech Duch Boży napełnia to miejsce, niech Duch Boży nas ożywia, niech radość i wesele, szczęście, że krew Chrystusa obmywa całe ciało przepełnia nas. Oczyszczajmy się, jeśli mamy z czego oczyszczać się, a oczyszczeni mamy społeczność z Ojcem. A Głową naszą jest Chrystus i możemy żyć, możemy uczyć się Kościoła. Przecież o to tu chodzi.
Nie chodzi tylko o jakieś kazania. Chodzi o to, abyśmy byli w tym miejscu, gdzie umiejscawia nas Słowo Boże. Jak chcemy dać sobie coś dobrego, to chodzimy po tych sklepach, to oceniamy: „To nie, to się nie nadaje, to jeszcze nie odda tego co mam w sercu”, aż znajdziemy to. Musimy też szukać dobrych słów dla braci i sióstr, być prorokami, którzy prorokują, którzy dostali te dobre słowa od Boga, słowa objawienia, słowa wskazania, słowa, które pomogą drugiemu pójść odpowiednio w tym kierunku, w którym pójść musi, żeby było dobrze. Piękne. Aby Duch Boży napełniał nas tymi objawionymi słowami. Chwała Bogu! Niech Pan pomoże nam uczyć się tego, wykorzystać ten czas. Przecież jutro możemy umrzeć i co będzie? Możesz biegać koło jakichś swoich spraw i co będzie jutro? Jak ważne jest, żeby dzisiaj dobrze wykorzystać czas, budować się nawzajem. Naprawdę, to jest bardzo ważne. Wiecie gdzie zgrzeszył Mojżesz? Jego usta wypowiedziały słowa nierozważne i postąpił nie tak, jak Bóg mu powiedział, dlatego, że był zgniewany. To musi być pokonana bariera. Uważajmy na słowa, które mówimy. Wiecie, że słowa mogą odpychać człowieka, albo pociągać. Niech Pan oczyszcza nasze usta, by z nich wychodziły słowa, które przyciągają, słowa błogosławione, które nie składają czczych obietnic, ale mówią słowa prawdy.
Bardzo piękny jest ten obraz Jonatana i Dawida, prawda? Jonatan zawiera przymierze z Dawidem, że gdyby zginął, to żeby Dawid pamiętał nadal o nim. I ze względu na niego błogosławił jego potomstwo. Jonatan zginął, a Dawid odszukał i błogosławił ze względu na Jonatana. Był wierny.
Ze względu na Jezusa bądźmy wierni. To jest nasze przymierze z Jezusem, że będziemy członkami Jego ciała dla Jego chwały. Bądźmy wierni. Z powodu Jezusa błogosławmy bratu i siostrze. Może nie zasługuje sobie na to swoją postawą, swoim życiem, swoim zachowaniem, ale z powodu Jezusa błogosławmy. Z powodu Jezusa czyńmy dobro. Może przyjdzie do przytomności i oprzytomnieje. Wszystko czyńmy z powodu Jezusa, gdy jemy, czy mówimy, czy jesteśmy nawzajem.
Niech Pan złamie nas tam, gdzie jeszcze stoi ta hardość i sam widzisz, że nie uginasz się przed Panem, nie dasz Mu się ponieść, trzymasz się jeszcze twardo wobec Pana, boisz się czegoś. To jest tak, jak nie miałbyś dowiedzieć się co to znaczy być niesionym przez Boga i chodzić siłą własnych pomysłów, własnych wydarzeń. Kiedy tchnienie Wszechmocnego ożywia, wtedy człowiek zaczyna poruszać się Jego mocą, Jego siłą. To są bardzo ważne dla nas rzeczy.
Och jak pięknie, kiedy Kościół żyje w zgodzie kiedy Kościół się miłuje, cieszy się nawzajem! Okazujmy sobie to. Wiem, że wychodzi jeszcze wiele tej cielesności. Nie wiem po co człowiek jeszcze chce zademonstrować coś. Po co? Nie mam pojęcia do czego to potrzebne człowiekowi, kiedy nowe człowieczeństwo ma w sobie tyle skarbów. Po co te stare skarby starego człowieka. Nie mam pojęcia po co to człowiekowi potrzebne. Ale człowiek to robi. Nie wiem po co, ale to robi. A my mamy nowe skarby. Wszystko nowe, święte, wspaniałe, czerpmy z tego.
List do Efezjan 5,23:
„bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem.”
Niech Jezus nas zbawia! „Zbawiaj nas Panie, zbawiaj nas od naszego „ja”. Ratuj nas od tych rzeczy, które trzymają nas na swojej pozycji. Zbawiaj nas, abyśmy byli dla ciebie otwarci, abyśmy byli poddani Tobie, jako Głowie, abyśmy mogli cieszyć się Tobą. Zbawiaj nas Panie. Ratuj nas od tego jakimi urodziliśmy się z ciała. Ratuj nas Panie, chcemy być zbawieni, napełnieni chwałą Twojego imienia, by prowadzić nowe życie”.
List do Efezjan 5,29:
„Albowiem nikt nigdy ciała swego nie miał w nienawiści, ale je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus Kościół”,
To Chrystus troszczy się o nas, o mnie, o ciebie, żebyśmy mogli żyć nowym życiem. Chwałą Bogu! Radujmy się, cieszmy się. Niech to będzie okazja, żeby poznać tu właśnie słowo „agape”. Co ono znaczy? Miłość. Jaka miłość? Boża miłość. Poznać miłość Bożą. Niech Duch Pana ogarnia nas tutaj, abyśmy jeszcze bardziej poznawali miłość Bożą. Chwała Bogu.
List do Efezjan 4,14-16:
„abyśmy już nie byli dziećmi, miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu, lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości”.
Zobaczcie, to jest piękny obraz Kościoła, który tak właśnie żyje, tak funkcjonuje. Wiecie, ten świat nie umie czynić Bożego dobra, bo nie ma skąd tego wziąć, ale dzieci Boże mogą, maja skąd to brać. Myślmy o tym. Kiedy wróg próbuje nas podejść i prowokować do czegoś innego, myślmy właśnie o tym, do czego zostaliśmy przeznaczeni w Chrystusie. I to jest ważniejsze od nas samych.
List do Efezjan 4,22-24:
„Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, i odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy.”
Niech ten obraz staje nam przed oczami. Nowy człowiek. Niech to będzie w nas. Wiecie, nieraz ludzie mogą naobiecywać komuś. Fajne rzeczy i słuchasz kogoś, myślisz: „o, jak cudownie, bracie (siostro), ty jesteś naprawdę kochany”. A później ten człowiek w ogóle nie dotrzymuje obietnic, idzie dalej i robi swoje. A czasami są ludzie, którzy mówią tylko parę słów, ale zrobią dokładnie to, co powiedzieli. To są właśnie ci, którzy szanują Jezusa, którzy nie mówią pustych słów, ale wypowiadają słowa, które wiedzą już, że to są słowa prawdziwe i mogą według tych słów uczynić temu drugiemu to, co powiedzieli. Niech Pan nas napełnia tym.
Czy wiecie ile macie kości? Dorośli mają dwieście sześć, a dzieci ponad dwieście, prawie trzysta, a młodzieńcy w wieku około czternastu lat mają najwięcej. Później one zrastają się. Tyle mamy kości. A ile mamy ścięgien? A ile mamy reszty? Zobaczcie i to wszystko musi pracować pod jednym wpływem, pod jednym działaniem, żeby był Boży porządek. Niech ten wpływ Ducha porządku, Ducha Bożego przepełnia ciebie i mnie, abyśmy tego właśnie doświadczali, że dolina suchych kości przeżyła szum i od tego czasu żyje Kościół, do którego myśmy dołączyli poprzez wiarę i poprzez działanie Ducha Świętego. Amen.

