Słuchaj Słowa
Słuchaj Słowa - część 3
Hebr. 7, 22-28:
„O ileż lepszego przymierza stał się Jezus poręczycielem! Tamtych kapłanów było więcej, gdyż śmierć nie pozwalała im pozostawać w urzędzie; ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki. Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby wstawiać się za nimi. Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa; który nie musi, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie. Albowiem zakon ustanawia arcykapłanami ludzi, którzy podlegają słabościom, lecz słowo przysięgi, która przyszła później niż zakon, ustanowiło Syna doskonałego na wieki.”
Popatrz, tylko arcykapłan mógł wejść poza zasłonę. Jezus tam wszedł dla mnie i dla ciebie. Czyż nie jest to cudowne, że Bóg kiedy wypowiadał tamte Słowa, myślał też i o nas. On ma tylko jedno miejsce, abyśmy byli na Jego obraz. Paweł pisze to też w liście do Rzymian, w 8 rozdziale, 28 wierszu. Bóg chce, abyśmy byli na obraz Jego Syna, ponieważ On jest prawdziwym obrazem Ojca. „Widziałeś mnie Filipie, widziałeś Ojca”. Rozumiecie? Nie ma na ziemi człowieka, który byłby naprawdę na obraz Boga, żadnego, prócz jednego, który urodził się z Boga i który przeszedł to całe życie w wołaniu, w posłuszeństwie, w czystości. Prawdziwy obraz żywego Boga. Diabeł i wszystkie ciemności, wszystkie demony i wszyscy ludzie zwiedzeni przez diabła nie mogli zmienić tego obrazu. Czy wiecie jakie to jest ważne? Nie mogli zmienić tego obrazu, nawet na krzyżu. To był obraz Boga mówiący o przebaczeniu, o odpuszczeniu. Wiecie jakie to jest potężne? Aniołowie patrzą i chcą poznawać, podziwiać mądrość Bożą, chcą coraz bardziej poznawać Boga poprzez Jego działanie nad nami ludźmi, a my jesteśmy w centrum tego doświadczenia. To dla mnie i dla ciebie stało się właśnie. Zawsze dziękujcie Bogu, wdzięcznym sercem oddawajcie Mu chwałę. Duch Święty musi wnieść to do naszego serca, te Boże prawdy, aby duch nasz był zachwycony Bogiem, Jego planem, działaniem, Jego spełnieniem, abyśmy patrząc na Chrystusa widzieli Boży zamysł, zrealizowany na ziemi.
Hebr.9, 11-14:
„Lecz Chrystus, który się zjawił, jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z tego stworzonego świata pochodzący, wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia. Bo jeśli krew kozłów i wołów oraz popiół z jałowicy przez pokropienie uświęcają skalanych i przywracają cielesną czystość, o ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu.”
I słuchajcie, to wszystko jest przez słuchanie. Jeśli słyszałeś i dotarło to do twego serca, to w tobie i we mnie to Słowo uczyni to, z czym zostało posłane. A więc nastaw się na słuchanie. To jest najważniejsze zadanie dla nas ludzi, nastawić się na słuchanie, co Bóg ma do powiedzenia, aby Duch Święty wprowadzał nas w to i abyśmy mogli kosztować, że to Słowo ma moc uczynić w nas to, z czym zostało posłane. Nie człowiek, nie siła ludzka, nie koń, ale Słowo Boże, które Duch Święty wprowadza we wnętrze, ożywia człowieka. Ono czyni człowieka według innego wymiaru. Staje się ciałem w tobie, we mnie, staje się rzeczywistością, widzialną rzeczywistością. I to jest najważniejsze, wszystko inne jest okradzeniem, oszukaniem.
I o tej wierze Jezus mówi, czy znajdzie ją na ziemi, gdy wróci. Bo mnóstwo ludzi będzie wierzyć w Jezusa Chrystusa, ale wiarą bez Słowa, rozumiecie? Wiarą martwą, w której nie ma Słowa Bożego i w której Słowo Boże nie zmieniło tego człowieka, który mówił, że wierzy, bo wierzył na podstawie abstrakcji, a wiara prawdziwa jest przez Słowo Boże. Nie na podstawie pomysłów ludzkich. Wiara jest całkowicie zakorzeniona, ugruntowana, zanurzona w Słowie Bożym, w tym, co mówi Bóg. A więc jesteśmy oczyszczeni krwią Jezusa.
Zobaczcie jak bogaty jest ten list do Hebrajczyków, jak bardzo wyłuszcza i tłumaczy prawdziwą pozycję tego arcykapłana.
Dziesiąty rozdział tego samego listu, od dziewiątego wiersza:
„Potem powiada: Oto przychodzę, aby wypełnić wolę twoją. Znosi więc pierwsze, aby ustanowić drugie: mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.
A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów; lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej, oczekując teraz, aż nieprzyjaciele jego położeni będą jako podnóżek stóp jego.
Albowiem jedną ofiara uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni. Poświadcza nam to również Duch Święty; powiedziawszy bowiem:
Takie zaś jest przymierze, jakie zawrę z nimi po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich serca i na umysłach ich wypiszę je, dodaje: A grzechów ich i nieprawości nie wspomnę więcej. Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam nie ma już ofiary za grzech.
Mając wiec bracia ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje, oraz kapłana wielkiego nad domem Bożym, wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą; trzymajmy się niewzruszenie nadziei, która wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał obietnicę; i baczmy jedni na drugich w celu pobudzania się do miłości i dobrych uczynków, nie opuszczając wspólnych zebrań naszych, jak to jest u niektórych w zwyczaju, lecz dodając sobie otuchy, a to tym bardziej im lepiej widzicie, że się ten dzień przybliża.”Hebr.10, 9-25
Wiecie, my dlatego przychodzimy na zgromadzenia, by przygotowywać się na spotkanie z Panem. Czy mądry jest człowiek, który opuszcza wspólne zgromadzenia, jeśli traci możliwość przygotowywania się na spotkanie z Panem? Czy to jest mądre? Chyba, że wszystkie Słowa byłyby puste, wtedy nie miałoby to znaczenia. Ale jeśli posiewane jest Słowo Boże, jak dobrze być w miejscu, gdzie ono jest siane. I słuchać Słowa Bożego i serce mieć otwarte na Słowo Boże.
A więc Boży plan i zamysł zrealizował się w Jezusie Chrystusie, w żadnym innym. Nawet Dawid, który był według serca Bożego, nawet Abraham, który był przyjacielem Bożym, nawet Mojżesz, który był najpokorniejszym z ludzi, nie był tym, o którym myślał Bóg, kiedy mówił: „na nasz obraz”. Musiał przyjść Jezus Chrystus, wyczekiwany, wypatrywany. I aniołowie, kiedy narodził się Boży Syn tu na ziemi, śpiewali: gloria, chwała, chwała! Dokonuje się Boży cud!
Chwała, to jest esencja chrześcijaństwa. Chwała Boża, nie ludzka, to jest coś, co niech napełnia nas. My jesteśmy przyduszeni pożądliwościami cielesnymi i dlatego nie możemy zrozumieć Bożej myśli. One przyduszają nas i trzeba uwolnić się z tego, żeby posłuchać, co mówi Bóg. Człowiek jest dzisiaj dumny i pyszny, kto mu to zrobił? Człowiek myśli, że bez Boga może żyć, kto mu to zrobił? Kto nie potrzebuje arcykapłana, żeby wstawiał się za nim? Kto mu to zrobił że jest taki dumny i pyszny, że odrzuca Jezusa, prawdziwego Syna Człowieczego?

