Słuchaj Słowa
Słuchaj Słowa - część 1
Chciałbym, żebyście otworzyli piątą księgę Mojżeszową 32 rozdział, od 9 -12:
„Gdyż działem Pana jest lud jego, Jakub wyznaczonym mu dziedzictwem. Znalazł go w ziemi pustynnej i w bezludnym zawodzeniu pustyni. Otoczył go, doglądał go, strzegł go jak źrenicy oka. Jak orzeł pobudza do lotu swoje młode, unosi się nad swymi pisklętami, rozpościera swoje skrzydła, bierze na nie młode i niesie je na lotkach swoich, tak Pan sam jeden prowadził go, nie było przy nim obcego boga.”
I dalej 32,45-47:
„A gdy Mojżesz wypowiedział do końca te słowa do całego Izraela, rzekł do nich jeszcze: Weźmijcie do serca swego wszystkie słowa, którymi ja was dziś ostrzegam, abyście je przekazali waszym synom, by starannie spełniali wszystkie słowa tego zakonu. Gdyż nie jest to dla was słowo puste, lecz jest ono waszym życiem; i przez to słowo przedłużycie życie swoje na ziemi, do której przeprawiacie się przez Jordan, aby ją objąć w posiadanie.”
I tak Bóg niesie swój lud, jak orzeł młode, ponieważ Jego Słowo nie jest puste, a w nim jest życie darowane tobie i mnie. W tym całym doświadczeniu naszego życia Bóg chce, żebyśmy pojęli to, że Jego Słowo nigdy nie jest puste, żebyśmy tym słowem żyli i abyśmy mogli to Słowo przekazać następnym, wiedząc, że ono jest nadal żywe, tak samo skuteczne. W bitwie z władcą ciemności nie można walczyć na zasadzie własnego rozumu, logiki, czy czegokolwiek. Słowo Boże służy jako oręż ku natarciu i obronie. To znaczy, że ten, który należy do Boga zwycięża przez Słowo, jak i też broni się przez Słowo i dlatego Słowo Boże nosi w sercu swoim, aby nie czynić niczego, co jest Bogu niemiłe. Słowo Boże ma przenikać nasze wnętrzności, gdyż Bóg powiedział: „Ja będę nosił cię, ale ty zachowuj moje Słowo, bo przez nie żyć będziesz.” Nie chodzi tu o ilość, wielość kazań, nie chodzi tu na ilu zgromadzeniach będziemy, lecz, czy to Słowo będzie nam służyło, abyśmy żyli dla Boga. Piękna obietnica Boża i piękne obietnice, które tu słuchaliśmy i one mają nam służyć ku temu, aby zwyciężać i żeby tym też bronić się przed zasadzkami diabelskimi.
Bóg znalazł nas w zupełnym sponiewieraniu, otoczył nas swoją troską, ale ostrzega: „uważaj, kiedy nasycę cię i będziesz szczęśliwy i zadowolony, uważaj, żebyś nie odwrócił się od Słów moich, abyś nie stał się tłustym.” Utyłeś, zgrubiałeś i porzuciłeś Boga, który cię stworzył. Uważajmy, żebyśmy ty i ja nie stali się tłustymi, ale żeby to Słowo Boże napełniało nas. Ono nigdy nie jest puste. Jezus powiedział; kto chce zobaczyć, że to jest Słowo Boga, niech żyje tym Słowem, a pozna, że powiedział je Bóg. Proste jest to, że to Słowo jest dla mnie i dla ciebie życiem i bez tego Słowa nie można żyć. Ewangelia Jana zaczyna się od samego początku w ten sposób właśnie i pokazuje Słowo Boga:
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo . Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało co powstało. W nim było życie, a życie było światłością ludzi. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła.”
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. I w tym Słowie jest życie dane tobie i mnie. Kto chce żyć niech zachowuje Słowo Boże w sercu swoim, życiu, działaniu swoim, bo w Słowie jest życie. Kto nie chce żyć nie musi zachowywać Słowa. Jeśli człowiek nie ma Słowa Bożego nie ma życia. Poza Słowem nie ma życia. Całe doświadczenie nas ludzi polega na tym, żebyśmy nigdy o tym nie zapomnieli, nigdy nie dali sobie tego zabrać.
Otwórzmy księgę Izajasz 55,1-13, dobrze nam znany tekst:
„Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! Czemu macie płacić pieniędzmi za to, co nie jest chlebem, dawać ciężko zdobyty zarobek za to, co nie syci? Słuchajcie mnie uważnie, a będziecie jedli dobre rzeczy, a tłustym pokarmem pokrzepi się wasza dusza! Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Ja jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą spiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niech bezbożny porzuci swoją drogę, przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Biga, gdyż jest hojny w odpuszczaniu! Bo moje myśli, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje – mówi Pan, lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze. Gdyż jak deszcz i śnieg spada z nieba i już tam nie wraca, a raczej zrasza ziemię i czyni ją urodzajną, tak iż porasta roślinnością i daje siewcy ziarno, a jedzącym chleb, tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem. Bo z radością wyjdziecie i w pokoju zostaniecie przyprowadzeni. Góry i pagórki wybuchną przed wami okrzykami radości, a wszystkie drzewa polne będą klaskać w dłonie. Zamiast głogu wyrośnie cyprys, zamiast pokrzywy wyrośnie mirt. I będzie to dla Pana chlubą, znakiem wiecznym, który nie zniszczeje.”
A więc Bóg mówi, że Jego myśli, to nie myśli nasze, a drogi Jego, to nie drogi nasze, a Słowo Jego, to nie słowo nasze. Bóg mówi, że w Jego Słowie jest życie, prawdziwe życie. Pan Jezus powiedział; kto zachowa Słowo moje, śmierci nie ujrzy na wieki. A więc musi w Słowie być życie, skoro Jezus mówi; śmierci nie ujrzy na wieki ten, kto zachowa Słowo moje. Musi więc być w Słowie życie wieczne, życie bez końca.
Pan Jezus powiedział; Ja jestem żywot i zmartwychwstanie, czy wierzysz w to? W Nim jest życie wieczne, w Nim jest powstanie z martwych. Chwała Bogu? Człowiek nie musi opierać się na swojej mocy, sile, ma słuchać Boga, co Bóg ma do powiedzenia. A gdy będzie słuchać, jego wiara będzie nabywać sił, by ulatywać do Boga, gdyż ona jest ze słuchania. I będzie człowiek słuchający co raz bardziej silny, co raz bardziej gotowy do pielgrzymowania.
A więc nastaw się na uważne słuchanie, gdy idziesz na zgromadzenie, ponieważ tam będą wypowiadane Słowa życia, a ty przyjmij je do swego serca i nie traktuj ich jakby były puste, jakby Bóg nie mógł uczynić tego, co powiedział. Podejdź do tego co usłyszałeś, uchwyć się tego Słowa z wiarą i wyznaj; „Boże, Ty powiedziałeś. Będę stał twardo, skoro Ty powiedziałeś, to ja będę tak żył. Na twoje Słowo zaistniała ziemia, na twoje Słowo powstało niebo, zaistniał cały kosmos. Na Twoje Słowo powstało to, co widzialne i niewidzialne. Kiedy Ty mówisz, to dzieje się to. Dlatego chcę przyjmować Twoje Słowo i żyć każdym Słowem, które z ust Twoich pochodzi”. To jest dobre podejście do Boga. To jest podejście, o którym zawsze myślał nasz Bóg, by lud Boży tak do niego podchodził, aby Bóg mógł unosić nas wysoko na swych lotkach i puszczać, abyśmy umieli poruszać się, nie byli ociężałymi, lękliwymi, umieli na wysokościach żyć odważnie, pewni Boga. Ale bez przyjmowania Słowa Bożego, Bóg nie jest w stanie unieść nikogo z nas. Jezus powiedział, że kogo On jako Słowo wyswobodzi, ten będzie wolny. Inaczej, pośród świata ciemności będzie żywy, prawdziwy.
Wiemy, że głównym powodem, dla którego Izrael nie wszedł do ziemi obiecanej była niewiara, gdyż czegoś nie zrobili. My wiemy również, gdzie to jest napisane. Nie połączyli z wiarą Słowa Bożego, uznali, że to jest puste Słowo. I wiecie jest to tragedia, bo człowiek szedł za Bogiem i narzekał cały czas, bo nie ufał, że Bóg powiedział prawdę. Szedł i narzekał cały czas – „po coś nas wyprowadził”. I Słowo Boże mówi: a wy tego nie róbcie, ale uchwyćcie się Słowa Bożego i dajcie unosić się. Bądźcie szczęśliwi. Bóg powiedział, On dotrzyma, On to uczyni.
I chciałbym podzielić się z wami jedną z takich Bożych, cudownych myśli. Pojawiła się ona na kartach Biblii na początku, w pierwszym rozdziale 1 księgi Mojżeszowej, w 26 i 27 wersecie:
„I potem rzekł Bóg uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi. I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.”
Czy ludzie byli całkowicie podobni do Boga? Czy zrealizował się już wtedy ten Boży zamysł; uczyńmy człowieka na obraz nasz? Bóg musiał nadal przychodzić do nich do raju, to Bóg musiał odwiedzać ich. Oni nie mogli opuszczać raju. Nie byli jak Bóg, bo diabeł przyszedł im to oferować. Ale Bóg mówi: uczyńmy człowieka na obraz nasz, aby panował. Cudowna Boża myśl została wyrażona na tym miejscu; Bóg nie powiedział pustego Słowa. Wiesz dobrze o kim myślał Bóg, kiedy mówił te Słowa. Który to człowiek stał się tym, o którym mówi tu Bóg? Przez którego człowieka jesteśmy pojednani z Bogiem? Człowiek Chrystus Jezus - napisane jest w Biblii. Boża myśl czekała lata, wieki, żeby zrealizować się. Bóg nigdy nie mówi nic pustego. Cała bitwa, walka toczyła się o to, ale przyszedł Ten właśnie, Ten, na którego czekały wieki, aby Boże Słowo zaczęło być widoczne. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Zobaczyliśmy człowieka na obraz Boży, Człowieka, który całkowicie jest odblaskiem chwały Boga, jak mówi Słowo Boże, widocznym dla każdego z nas.

