Cudzołóstwo
Cudzołóstwo - część 3
A więc to spotykamy w Biblii i posuwając się dalej, będziemy chcieli tym zajmować się, nie jakimiś mrzonkami, czy ludzkimi naukami. Czytajmy dalej księgę Jeremiasza, trzeci rozdział, od 20 wiersza:
„Lecz jak kobieta zdradza swego kochanka tak wy mnie zdradziliście, domu Izraela – mówi Pan. Słuchaj! na wzgórzach słychać błagalny płacz synów izraelskich, że przewrotnie postępowali, zapomnieli Pana, swojego Boga. Zawróćcie synowie odstępni, uleczę wasze odstępstwa!
Oto jesteśmy, przychodzimy do ciebie, bo Ty jesteś Panem, naszym Bogiem. Zaiste ułudą jest pokładanie nadziei w pagórkach i wrzawa na górach! Zaiste, w Panu Bogu naszym jest zbawienie Izraela. Od młodości naszej hańbiący bożek pożerał owoc trudu naszych ojców, ich trzody i stada, ich synów i córki. Legnijmy w naszej hańbie, niech nas przykryje nasze upodlenie, gdyż przeciwko Panu, naszemu Bogu, zgrzeszyliśmy, my i nasi ojcowie, od naszej młodości, aż do dnia dzisiejszego, a nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego.” Jer.3, 20-25.
Niebo, ziemio, słuchajcie: Moje czekanie opłaciło się - tak wyraża to Bóg. Moje czekanie, moje docieranie opłaciło się. Wysyłałem, upominałem, pokazywałem, że nadal kocham ich i rozległo się ich wołanie. Tu wyrażona jest prawdziwa pokuta, prawdziwe przyznanie się do winy i to Bóg osiągnął w Swojej ukochanej żonie.
I co dalej? Czytajmy Jer. 4,1 - 4:
„Jeżeli chcesz zawrócić Izraelu – mówi Pan – to zawróć do mnie; a jeżeli usuniesz swe obrzydliwości sprzed mojego oblicza, nie będziesz się już tułał. I jeżeli będziesz przysięgał: „Żyje Pan” szczerze, uczciwie i sprawiedliwie, wtedy narody będą sobie życzyć błogosławieństwa takiego jak twoje i tobą będą się chlubić. Bo tak mówi Pan do mężów judzkich i jeruzalemskich: Orzcie sobie ugór w nowy zagon, a nie siejcie między ciernie! Obrzeżcie się dla Pana i usuńcie nieobrzezki waszych serc, mężowie judzcy mieszkańcy Jeruzalemu, aby mój gniew nie wybuchł jak ogień i nie palił, a nikt by go nie ugasił z powodu waszych złych czynów.”
A więc to jest cudowne zadowolenie. Kiedy Bóg jest zadowolony, to wszystko, całe niebo, ziemia musi dowiedzieć się, że Bóg jest szczęśliwy. To jest piękne, że Bóg pokazuje swoje zadowolenie. I to zadowolenie wynikało z tego, że jego żona usłyszała Jego głos i Jego napomnienia dotarły do jej serca i zrozumiała, jak bardzo skrzywdziła swego Boga- Męża. Przyznała się do swojej winy, a On ją przyjął.
I taki jest prawdziwy mąż. Nie nosi urazy w swoim sercu, troszczy się, stara się. To jest właśnie to, co Paweł pisze w liście do Efezjan, w 5,25. Ten obraz, to jest obraz Boga, z którego mamy brać wzór. Tam jest powiedziane: tak, jak Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie. Chrystus działa tak, jak Ojciec i to wszystko łączy się. I my weszliśmy w coś tak doskonałego, że wręcz porażającego dla człowieka. Jest to tak potężnie czyste, na wieczność, na zawsze. To małżeństwo ziemskie jest tylko obrazem pewnego doświadczenia, czegoś co ma być na wieczność.
W Przypowieści Salomona, w 30 rozdziale, przedstawiony jest człowiek, który żyje w duchowym cudzołóstwie, odstępstwie, między jakimiś obrzydliwymi rzeczami, o których Bóg powiedział; nie będziesz sobie tego robił, nie będziesz im kłaniał się, nie będziesz za nimi chodził. Żyje w odstępstwie, fizycznym i duchowym od Boga.
„Tak postępuje cudzołożnica: Je i obciera sobie usta, i mówi: Nic złego nie uczyniłam” Przyp. Sal. 30, 20
Nic złego, to nie jest nic złego, wielu czyni to i żyją. To nie jest coś złego cudzołożyć. Czy słyszymy to dzisiaj? „To nie jest nic złego. Zobacz, ja pracuję w kościele, jestem starszym, czy pastorem i zobacz ile błogosławieństwa Bożego jest. No nie może to być coś złego”. Pamiętamy psalm 73, gdzie psalmista wyraża swoje przeżycie; patrzę i obserwuję i o mało sam nie poleciałbym, bo wydawało mi się, że z tym człowiekiem jest błogosławieństwo. Ale Bóg pokazał mi jaki kres jest tego człowieka, że Bóg nie ma dla niego serca. I wtedy oprzytomniałem, że nie zależy od tego, jak wygląda zewnętrzne błogosławieństwo, tylko od tego, czy jest błogosławieństwo w duchu i w prawdzie, czy człowiek żyje Słowem Bożym. To jest błogosławieństwo.
Jeśli ktoś żyje wbrew Słowu Bożemu, to wszystkie te zewnętrzne obrazy są pozorem światłości, aby zwodzić ludzi i mówić, że Bóg dopuścił do czegoś, do czego Bóg nigdy nie dopuścił. Dlatego będą tacy ludzie, którzy będą służyć diabłu i będą mówić: naprawdę Bóg pięknie mi błogosławi. Ale ja muszę zobaczyć, czy owoc w tym życiu, to jest owoc Chrystusa, czy też nie. Czy to jest posłuszeństwo ciału, czy posłuszeństwo Bogu.
W księdze Jeremiasza, 13,27 czytamy o niechęci do oczyszczenia. W Jer. 7, 1-11 Bóg mówi: cudzołożycie, a potem przychodzicie i mówicie; jesteśmy ocaleni. Człowiek cudzołoży, a potem przychodzi do Boga i mówi, że jest ocalony. I dalej jest napisane: przychodzicie i nadal robicie to samo. Przychodzenie przed Boże oblicze nie czyni człowieka ocalonym, chyba, że człowiek przyjdzie naprawdę - jeśli zgrzeszył, to w skrusze, jeśli nie zgrzeszył, w uwielbieniu i chwale.
W księdze Ezechiela, w 16 rozdziale, od 15-63 wiersza, czytamy o smutku Boga i działaniu ku przebaczeniu. Możecie potem przeczytać, jak działa Bóg, by wyprowadzić z grzechu tych, których kocha.
Cudzołóstwo połączone jest jakby z przelewaniem krwi, co spotkamy w księdze Ezechiela 23 rozdziale, 1- 18 wiersza, 26-49 wiersza.
W księdze Ozeasza, w drugim rozdziale, od 6-25 wiersza, opisane jest, że Bóg jest na zawsze wiernym małżonkiem. W księdze tej, w czwartym rozdziale, w 1.2.6 wierszu Bóg wypowiada słowa:
„Słuchajcie słowa Pana synowie Izraela, bo Pan ma powód do skargi na mieszkańców kraju: nie ma w kraju ani wierności, ani miłości, ani poznania Boga. Jest natomiast krzywoprzysięstwo, kłamstwo, zabójstwo, kradzież, cudzołóstwo, rabunek, morderstwa idą za morderstwami.
Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania; ponieważ ty odrzuciłeś poznanie, i Ja ciebie odrzucę, abyś mi nie był kapłanem, a ponieważ zapomniałeś o zakonie swojego Boga, Ja też zapomnę o twoich dzieciach” Oz. 4,1.2.6.
Bóg znowu pokazuje: zobaczcie co się dzieje między wami. Zniknęła wierność, ludzie przestali być wierni Bogu. Co zrobili? Zaczęli łączyć Boga ze światem. Już Paweł napisał, że ci, którzy idą do świata, są wrogami krzyża. Oni stali się wrogami Jezusa. Mamy żyć z Panem, żyjąc pośród świata, lecz nie należąc do ducha tego świata.
Dlaczego ludzie dzisiaj tak łatwo zawierają związki małżeńskie, których Bóg nie pozwala im zawierać? Świat tak żyje i jest szczęśliwy. A więc prawo tego świata stało się bliższe niż prawo Boga. Dlatego, jeśli chcemy stać na straży prawdy Bożej, musimy stać patrząc na Boga. Jeśli odwrócę oczy od Boga, to w tym momencie ktoś może przekonać mnie, że mylę się, że nie mam miłości do ludzi. Ja już słyszałem to, że nie kocham ludzi i dlatego nie daję im możliwości zrobienia tego, przez potwierdzenie, że to jest dobre. Zdaję sobie sprawę, że pozwolenie na to jest dołączeniem do obrzydliwości, zgodą na grzech. Można okazać się fajnym człowiekiem i powiedzieć: wiesz, myślę, że Bóg nie będzie aż taki, widzi przecież twój problem. Ale tak nie jest. Bóg jest wierny i oczekuje wierności, miłości i poznania Boga, ode mnie, od ciebie, od każdego z nas.
W psalmie 50, od 16 – 18 wiersza czytamy, że wpośród Bożego ludu są tacy, którzy zadają się z cudzołożnikami, co spotkamy później w Nowym Testamencie.
W księdze Izajasza, w 54 rozdziale, od 1 – 17 wiersza spotykamy piękne, czułe Boże wyznania. Czytając, myślałem jakie to jest cudowne:
„Raduj się niepłodna, która nie rodziłaś! Wykrzykuj radośnie i wesel się ty, która nie zaznałaś bólów, bo więcej dzieci ma porzucona, niż ta, która ma męża – mówi Pan. Poszerz zasięg twojego namiotu i zasłony twoich mieszkań, nie krępuj się, wydłuż twoje sznury i wbij mocno twoje paliki! Bo się rozszerzysz w prawo i w lewo, a twoje potomstwo odziedziczy narody i zaludni spustoszone miasta. Nie bój się, bo nie doznasz zawstydzenia, i nie zrażaj się, bo już nie zostaniesz zhańbiona, gdyż zapomnisz o hańbie swojej młodości i nie będziesz pamiętać opłakanego stanu twojego wdowieństwa. Bo twoim małżonkiem jest twój Stwórca, - jego imię Pan Zastępów – a twoim Odkupicielem Święty Izraelski, zwany Bogiem całej ziemi. Gdyż Pan uzna cię znów za małżonkę niegdyś porzuconą i strapioną w duchu. Bo czy można wzgardzić małżonką poślubioną w młodości? – mówi twój Bóg. Na krótką chwilę porzuciłem cię, lecz znów cię zgromadzę w wielkiej miłości. W przystępie gniewu zakryłem swoją twarz na chwilę przed tobą, lecz w wiecznej miłości zlitowałem się nad tobą, mówi Pan, twój Odkupiciel. Bo tak jest u mnie, jak w czasach Noego: Jak przysiągłem, że wody z czasów Noego nie zaleją ziemi, tak przysięgam, że już nie będę się gniewał na ciebie i nie będę ci robił zarzutów.” Izaj. 54, 1-9.
Cudowne doświadczenie patrzenia na Boga i patrzenia na Jego wielką radość - nie będę wypominał twoich grzechów, nie będę wspominał twojej niewierności, lecz dzisiaj będę się cieszył tobą, teraz i na wieki. To jest przebaczenie, to jest odrzucenie precz wszystkiego, co stawało między nami a Bogiem i prawdziwa miłość, która znajduje swoje zaspokojenie, gdy my jesteśmy na ziemi tak, jak Chrystus, kiedy Ojciec może mieć z nami czyste relacje, napełniać nas chwałą Swojej obecności.
CO MÓWI PAN JEZUS?
Przypatrywaliśmy się, co mówią Boży prorocy na temat małżeństwa, spójrzmy teraz na Słowa Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Otwórzmy Ewangelię Mateusza, 5 rozdział, kazanie na górze. Zobaczmy, że kiedy Pan Jezus przychodzi na ziemię, nie czyni pomniejszenia standardu, który był wcześniej, lecz podnosi standard przebywania z Bogiem, ponieważ On staje się naszym życiem. Gdyby Pan nie stawał się naszym życiem, standard musiałby pozostać na tej samej pozycji, a nawet być obniżony. Z chwilą, gdy Jezus staje się naszym życiem, standard życia przed Bogiem wzrasta, bo to jest Jego chwała, ani moja, ani twoja. Pan Jezus podnosi standard, ponieważ On staje się życiem swojego ludu i Jego życie gotowe jest uczynić to. Czy wyobrażamy sobie Pana Jezusa chodzącego po ziemi i pożądliwie rozglądającego się? Nie. On chodził po ziemi i Jego życie było całkowicie czyste. Dlatego Pan Jezus mówi, że kto zostaje napełniony Jego życiem, to dostaje Jego przykazania. Czytamy słowa skierowane do człowieka, który żył pod prawem, gdzie życie Jezusa nie stało się jeszcze jego życiem; „słyszeliście, iż powiedziano: nie będziesz cudzołożył”
Ale z chwilą, gdy życie Jezusa staje się naszym życiem, otwieramy Mu drzwi naszego serca całkowicie (nie tak, że trochę uchylimy i powiemy: no tak, prawie działałoby to, ale jednak jeszcze nie działa). Otwórzmy Mu całkiem, a zobaczymy jak to działa. Działa, ponieważ w swoim życiu doświadczyłem, co tu jest napisane. To Pan, który mieszka w tobie sprawia, że nie masz żadnej cudzołożnej myśli, żadnej i wiem, że Bóg jest wierny każdemu swemu Słowu. Jeśli życie Jezusa może we mnie przebywać, chodzę pośród tego świata i nie jestem skażony przez ten świat. Ale, gdy zrobię ulgi dla swego ciała i będę odstępować od społeczności z Jezusem, będę zamykał Mu drzwi w kolejnych miejscach swego życia, to przyjdą te rzeczy i będą mieszać się złe z tym, co dobre. Wówczas będę skłonny powiedzieć: to jest nie możliwe. Nie możliwe jest dla żadnego człowieka. Amen, dla żadnego. Ale jest możliwe dla Pana Jezusa Chrystusa, ponieważ On jest czysty. I tu jest powiedziane:
„ A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim.” Mat. 5,28

