Rozkosz Bożych ludzi
Rozkosz Bożych ludzi – część 2
A ty, synu człowieczy, w dniu, w którym Ja im zabiorę ich gród warowny, ich radość i chlubę, rozkosz ich oczu i ukochanie ich duszy, ich synów i ich córki,
„Kiedy Ja zabiorę im to”. Zobaczcie, nawet świątynia mogła stać się tym, co odsunęło ich od Boga. Oni rozkoszowali się: „popatrz Panie, jakie potężne mury, jakie wspaniałe wnętrze, zobacz ile złota Panie”. A Pan przyszedł i mówił: „uczyniliście z domu modlitwy dom zbójników, jaskinię zbójców.” Bóg mówi: „usunę to z przed waszych oczu, gdyż zapomnieliście o Mnie”.
Można mieć różne rzeczy w swoim życiu, nawet, tzw. chrześcijańskie, ale jeśli nie będzie w nich Chrystusa, to On upomni się o swoje miejsce. Pan musi być we wszystkim, co robimy, czy modlimy się, czy śpimy, czy jemy, czy ubieramy się, czy pracujemy, czy uczymy się, czy jesteśmy w domu. On musi być centrum tego wszystkiego, co robimy, dla naszego zbawienia. To nie jest przymus, bo kiedy poznałeś Go, to wtedy wiesz jak On jest cenny dla ciebie. To nie jest przymus, żeby mieć Go w sercu, to jest dla nas największy przywilej, by mieć w sercu Jezusa, kochać Go i do Niego należeć. Pan nie zmusza cię do miłości, miłość musi być swobodna. To nie może być wymuszenie i musimy o tym pamiętać. To nie jest przymus, że ty masz trzymać jakoś Pana w sercu. Nie. On zapracował sobie na to wszystko, żeby być pierwszym, najważniejszym. Musisz zrzucić te wszystkie gnuśne szatki. Musimy pozbyć się wszelkiego zła, pozbyć się wszystkich rozmów, które nie są Jemu miłe. Pozbyć się wszystkich sposobów myślenia, które nie prowadzą do wieczności, bo również złe rozmyślania ludu izraelskiego doprowadziły do tego, że musieli być wypędzeni z tego kraju, do którego byli wprowadzeni przez Boga. On jest godzien najwyższej chwały!
Mimo wszystkiego, co się dzisiaj dzieje, powinien nas nadal najbardziej interesować Chrystus, a nie złe wieści. On nadal jest wspaniałym Królem chwały. I musimy należeć do Niego z całego serca, wiedząc dlaczego należymy do Niego. Niech Duch Święty napełnia nas, bo bez Niego jesteśmy tak puści, że nawet Jezusa nie potrafimy uszanować, chociaż wiemy, że umarł za nasze grzechy. Nie potrafimy oddać Mu swego życia, chociaż wiemy, że Pan oddał życie za nasze grzechy. Apostoł Paweł powiedział, że bez Ducha Świętego nawet nie potrafimy myśleć tak, żeby Bóg był przez to uwielbiony. Zawsze jest tam ego, nasze „ja”, nasza pożądliwość i nasze pragnienie, żeby Bóg spełnił nasze zachcianki.
Zobaczmy w liście do Hebrajczyków, 11 rozdział 25 wiersz:
(Mojżesz) wolał raczej znosić uciski wespół z ludem Bożym, aniżeli zażywać przemijającej rozkoszy grzechu,
Grzech ma swoją rozkosz, która zajmuje serce człowieka i odciąga od Boga. Grzech powoduje to, że jest ci z nim dobrze, ale wtedy już ciężko jest być z Bogiem, a dobrze jest być z tym grzechem. Grzechem jest nie być tam, gdzie chce mieć ciebie Chrystus. To jest piękne, co dostaliśmy w Chrystusie, ale żeby móc rozmawiać o tym, musimy być uwolnieni od zła tego świata, od złych wieści tego świata, od złych pomysłów tego świata, od chrześcijańskich złych wieści, od chrześcijańskich złych pomysłów, agresji, plotek, od wszystkiego, co nazwane jest nawet „chrześcijańskie”, ale nie jest Chrystusem. Musimy być wolni, bo właśnie to będzie blokować serce przed Panem. Te złe rzeczy blokują serca i usta i człowiek nie umie mówić już o pięknie Chrystusa, tylko musi mówić o jakimś złym życiu, złym działaniu.
A jednak to, co zawsze powinno być pierwsze w sercu naszym, to rozgłaszać cnoty naszego umiłowanego Króla Jezusa Chrystusa. I tutaj powinniśmy wracać Boży ludu do tego, do czego zostaliśmy powołani. Usta nasze muszą z rozkoszą wypowiadać Jego imię. Ze świętym zadowoleniem w sercu swoim wymawiać imię Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, z taką rozkoszą, że ten świat nie będzie w stanie zmienić tego nawet całą swoją agresją, złymi pomysłami, złymi rzeczami, czy szyderstwem i kpiną. Ty będziesz miał zawsze rozkosz w sercu swoim i z tą rozkoszą idziesz do miejsca wiecznej rozkoszy. To jest piękne i dlatego warto żyć i tylko dla tego! Życie chrześcijańskie bez uwielbienia, bez rozkoszy, którą jest Chrystus, jest po prostu nie chrześcijańskie. To jest odstępcza religia.
Człowiek, który nie rozkoszuje się Chrystusem, a jakimś ziemskim bogactwem tego świata, robi to, czego nie zrobił Mojżesz. Mojżesz wolał zrezygnować z tych wszystkich skarbów Egiptu, które mogłyby mu przynieść rozkosz tego, co chciał, mógłby mieć wszystko. Był zasobny i bogaty i było go stać na wszystko, co tylko by chciał. On to wszystko zostawił, poszedł na wygnanie, została mu tylko laska, jakiś jeden ciuch, ale tam był jego Pan, dla którego gotów był zrezygnować z wszystkich rozkoszy Egiptu.
I musi przyjść doświadczenie na człowieka, czy zrezygnuje z wszystkich rozkoszy świata. Musi przyjść doświadczenie na każdego człowieka, jeśli chce wejść do wieczności – czy człowiek zrezygnuje ze wszystkiego, inaczej, czy umrze dla świata, a świat dla niego wraz z jego rozkoszami. Musi przyjść. Bez tego doświadczenia nie możliwe jest, byś wszedł do wieczności. W twoim życiu musi być pewna decyzja twojego wyboru. Bóg nie będzie zastanawiał się, musisz wybrać: Chrystus, czy Belial, musisz wybrać – pozycja w niebie, czy pozycja na ziemi. Musisz wybrać, czy służba Jezusowi, czy samemu sobie. Jeśli wybrałeś Chrystusa, wygrałeś, jeśli wybrałeś siebie i świat, przegrałeś.
Rozumiecie? Przed nami stoi śmierć i życie, to co było już w Starym Testamencie. Bóg mówi: „wybierz życie”. Ale możesz wybrać i śmierć! Wybierz życie, bądź zbudowaniem dla innych swoją postawą chrześcijańską, miłością do Jezusa, radością podążania za Nim, radością służby dla Jego chwały. Bądź rozkoszą w Jego oczach, bo Jezus rozkoszuje się swoją oblubienicą, która kocha tylko Jego ponad wszystko. Możemy znaleźć to w Pieśni nad pieśniami.
Otwórzmy Dzieje Apostolskie, 14 rozdział, 16 i 17 wiersz:
Za czasów minionych pokoleń pozwalał On wszystkim poganom chodzić własnymi drogami; jednakże nie omieszkał dawać o sobie świadectwa przez dobrodziejstwa, dając wam z nieba deszcz i czasy urodzajne, napełniając pokarmem i radością serca wasze.
Widzimy, że Bóg dawał ludziom, ale zawsze Jego głównym pragnieniem było, aby lud rozkoszował się Nim, Dawcą pokarmu, Dawcą deszczu, Dawcą słońca, którego promienie tak pięknie rozgrzewają, Dawcą tlenu, którym możemy oddychać, Dawcą wody, którą możemy pić, Dawcą wszystkiego, co stworzył. Stworzył mnie i ciebie. Jakie to jest ważne, by rozkoszować się Nim. Niech do Niego należy nasze serce, ludu Pana.
Widzimy, że można ugrzęznąć. Kiedy czytamy Stary Testament, a przechodzimy w Nowy Testament, to wydawałoby się, że to słowo „rozkosz” powinno jeszcze bardziej rozbrzmiewać. Chcę powiedzieć wam, że słowo „rozkosz” niknie w Nowym Testamencie. Przeczytam miejsca w Nowym Testamencie, które mówią o rozkoszy.
Ewangelia Łukasza, 8 rozdział, 14 wiersz:
A to, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy usłyszeli, ale idąc drogą wśród trosk, bogactw i rozkoszy życia, ulegają przyduszeniu i nie dochodzą do dojrzałości.
Pan Jezus mówi o ludziach, którzy przez rozkosz życia nie dochodzą do doskonałości. Ich życie wydaje się im cenniejsze od Słowa Bożego. Bardziej cenią sobie własne życie, niż Słowo Boga. Nie dochodzą do doskonałości.
2 List do Tymoteusza, 3 rozdział, 4 wiersz:
zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga,
Te ziemskie rozkosze muszą coraz silniej napierać na człowieka w tych końcach dni. Jesteśmy pod wielką presją natarcia ziemskich rozkoszy na Boży lud, poprzez laptopy, komputery, tablety, tą całą elektronikę, wszystkie te dziwne rzeczy, ubrania, itd. Jesteśmy pod olbrzymią presją, aby człowiek z powodu tych ziemskich rozkoszy zgubił miłość do Boga.
Pamiętaj, mój bracie i siostro, dzisiaj jest straszna inwazja na nas poprzez te rzeczy, żebyśmy byli ograbieni z miłości do Jezusa. Dlatego Słowo Boże mówi wyraźnie: „używajcie tego świata, jako byście nie używali”. Nie przyłóżcie serca do żadnej rzeczy tego świata, żadnej, żadnej, zupełnie żadnej! Jeśli ta jedna rzecz stanie się dla ciebie rozkoszą, a nie Pan, to już będzie wyłom. Dlatego Nowy Testament pokazuje inwazję.
List do Tytusa, 3,3:
Bo i my byliśmy niegdyś nierozumni, niesforni, błądzący, poddani pożądliwości i rozmaitym rozkoszom, żyjący w złości i zazdrości, znienawidzeni i nienawidzący siebie nawzajem.
Byliśmy kiedyś temu poddani, ale dzisiaj nie mamy już być poddani. To, czemu wcześniej służyliśmy, dzisiaj nie mamy już służyć, bracia i siostry. To musi być nasza pokuta: „Panie, myśmy zaniedbali Ciebie z powodu rzeczy tego świata. Straciliśmy czas nie na to, co powinniśmy i dlatego dzisiaj tak wygląda nasze życie. Jest zniechęcające, bo Ty nie przykładasz do tego Swojej ręki. Ty nie dasz Swego wspaniałego Syna w te miejsca, które odwróciły się od Ciebie.” Potrzebujemy przejrzeć i zobaczyć i oczyściwszy się, pamiętać do kogo należy pierwsze miejsce, kto ma prawo władać naszym życiem, kogo nie mamy prawa wstydzić się, a którym mamy się chlubić.
List Jakuba, 5 rozdział, 1- 6 wiersza:
A teraz wy, bogacze, płaczcie i narzekajcie nad nieszczęściami, jakie na was przyjdą. Bogactwo wasze zmarniało, a szaty wasze mole zjadły. Złoto wasze i srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała wasze jak ogień. Nagromadziliście skarby w dniach, które się mają ku końcowi. Oto zapłata, zatrzymana przez was robotnikom, którzy zżęli pola wasze, krzyczy, a wołania żeńców dotarły do uszu Pana Zastępów. Żyliście na ziemi w zbytku i w rozkoszach, utuczyliście serca wasze na dzień uboju. Wydaliście skazujący wyrok i zabiliście sprawiedliwego; nie opiera się wam.
Bogacze tego świata przejdą nieszczęścia z powodu tego, co robią. Rozkosz tego, co przemija odbierze im to, co cenniejsze.
Co hamuje cię przed służbą dla Pana, przed radosnym poddaniem się Jego służbie? Cokolwiek to jest, musi to umrzeć na krzyżu Golgoty, aby nigdy nie władało twoim sercem, bo to zaprowadzi cię do grobu rozkoszy, do strasznego miejsca.
A więc Nowy Testament bardzo silnie ostrzega przed rozkoszą tymi ziemskimi rzeczami. Cokolwiek to jest, jeśli zajmuje to miejsce, które jest tylko dla Jezusa, to zaprowadzi cię w tragedię.
2 Piotra, 2 rozdział, 12-14 wiersza:
Lecz oni, jak nierozumne zwierzęta, które z natury są po to, by je łapano i zabijano, bluźnią temu, czego nie znają; toteż zginą jak one i poniosą karę za nieprawość. Oddawanie się w dzień rozpuście uważają za rozkosz, a gdy współbiesiadują z wami, są zakałą i hańbą, ponieważ nurzają się w swoich pożądliwościach. Oczy ich wypatrują tylko cudzołożnic i nigdy im nie dość grzechu; nęcą dusze słabe, serce mają wyćwiczone w chciwości, synowie przekleństwa.
Oddawanie się w dzień rozpuście uważają za rozkosz. Cokolwiek to jest bracie i siostro, jeśli to jest ziemskie, to odbiera ci wieczne życie. Cokolwiek to jest. Wrogami krzyża stli się ci, którzy zaczęli myśleć o ziemskich rzeczach. Ty i ja musimy pamiętać, że cokolwiek to jest, jeśli zaczynamy się tym chlubić, może odebrać nam to życie. Chlubić się mamy Panem. To darzy zwycięstwem nad wrogiem, który wychodzi z całą swoją armią, aby lud Pana odwrócić od Pana, a zwrócić ku baśniom, ku przemijaniu, aby lud Pana stał się chciwy, namiętnie potrzebujący czegoś z tego świata i gotowy wiele oddać, aby to posiąść.
Pan Jezus bardzo wyraźnie powiedział: „szukajcie Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a to, co potrzebne wam w tej ziemskiej pielgrzymce, Bóg wam to da, gdyż wie, czego potrzebujecie.” On wie, czego potrzebujemy, żeby dotrzeć do końca. I dobrze jest, kiedy On nam to daje, a nie osiągamy tego swoimi sposobami.
Księga Objawienia, 18 rozdział, 1- 10 wiersza:
Potem widziałem innego anioła zstępującego z nieba, który miał wielkie pełnomocnictwo, i rozjaśniła się ziemia od jego blasku. I zawołał donośnym głosem: Upadł, upadł Wielki Babilon i stał się siedliskiem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego i schronieniem wszelkiego ptactwa nieczystego i wstrętnego. Gdyż wszystkie narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemi uprawiali z nim wszeteczeństwo, a kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego przepychu. I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające, gdyż aż do nieba dosięgły grzechy jego i wspomniał Bóg na jego nieprawości. Odpłaćcie mu, jak i on odpłacił, i w dwójnasób oddajcie według uczynków jego; do kielicha, w którym napój mieszał, nalejcie mu podwójną miarę. Ile sam siebie uwielbiał i rozkoszy zażywał, tyle udręki i boleści mu zadajcie; gdyż mówi w sercu swoim: Siedzę jak królowa, wdową nie jestem, a żałoby nie zaznam. Dlatego w jednym dniu przyjdą jego plagi, śmierć i boleść, i głód, i spłonie w ogniu; bo mocny jest Pan, Bóg, który go osądził. I zapłaczą nad nim, i smucić się będą królowie ziemi, którzy z nim wszeteczeństwo uprawiali i rozkoszy zażywali, gdy ujrzą dym jego pożaru. Z dala stać będą ze strachu przed jego męką, mówiąc: Biada, biada tobie, miasto wielkie, Babilonie, miasto potężne, gdyż w jednej godzinie nastał twój sąd.

