Jezus wywyższony w nas

Jezus wywyższony w nas - część 5

Ludzie szukają w Biblii czegoś, co by pasowało im i chcą powiedzieć, że to jest napisane, a więc róbmy to. Ale zrób najpierw rachunek własnego sumienia, czy jesteś przygotowany na to, żeby to robić. Czy ty możesz to robić i Bóg powie „amen”? Jeśli nie, to nie rób tego, aż będziesz gotowy, czy gotowa do tego, by robić to z czystości Chrystusowej. Dlatego kiedy czytasz: „pocałunkiem świętym zaznaczcie, że jesteście braćmi i siostrami”, to chciałbyś, żeby czynić to z czystego serca.

To jest bardzo ważne dla mnie i dla ciebie. To tak samo, jak nie będziesz podchodził do Wieczerzy Pańskiej, kiedy jesteś zanieczyszczony, lekceważąc sobie to, że przecież świadczy to o tym, że powinieneś (powinnaś) być czysty przez ofiarę Chrystusa. Chcesz zaświadczyć, że ta ofiara jest dzisiaj twoją korzyścią, a nie tak, że żyjesz w zawiści, kłamstwie i nie pokutując podchodzisz do tego. Słowo Boże mówi, że jesz i pijesz sąd własny.

A więc Bóg nie pozwoli naśmiewać się z siebie, dlatego tak ważny jest Chrystus w nas, żebyśmy byli prawdziwym Kościołem, prawdziwym ludem Bożym. My mamy być otwarci na to. Często wróg mówi: „potępiasz nas, nie potępiaj nas.” Jeśli Słowo Boże potępia cię i mówi ci, że to co robisz jest złe i musisz zmienić to, to jest to dobre. Musisz oczyścić się z tego, bo przecież nadchodzi sąd poprzez to Słowo. Jezus mówi: „Słowo moje sądzić was będzie w dzień sądu”. Jeśli to Słowo mówi mi, że jestem nie w porządku, to jest to dobrze, czy źle? Piotr pisze, że to dobrze, że dzisiaj jest nad wami sąd, że możecie dzisiaj oczyszczać się z tego co widzicie, że jest w was złe.

A więc chcielibyście całować się bracia i siostry – siostry z siostrami, a bracia z braćmi. Na razie nie ma połączenia, ale kiedyś w wieczności będzie skończone to doświadczenie płci. Chciejmy dążyć do tego, żeby móc spotkać się i pocałować świętym pocałunkiem czystych warg, nie obłudnych, nie fałszywych, nie kłamliwych. Nie tak, że za plecami knuje zdradę, a przed wszystkimi całuje się, żeby pokazać, że jest czysty, święty. Bóg nie pozwoli się z siebie naśmiewać, ale kiedy jesteś czysty i święty, wtedy Bóg kocha się w tym, gdyż jest to skarb osiągnięty przez Jego Syna.

Tak ważny dla nas jest Jezus. Apostoł mówi: „zostałem obznajomiony z tym skarbem.

Czytajmy dalej List do Efezjan:

aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej, abyśmy już nie byli dziećmi, miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu, lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości. Ef.4,13-16.

My nie mówimy tu w ten sposób, że jak będziesz super doskonały, a mówimy o tym, że usunąłeś te sprawy, o których wiesz, że są złe. Nie jesteśmy super doskonali, ale jeśli wiemy, że są pewne sprawy, które trzeba usunąć, to usunęliśmy je. A potem Słowo Boże, czy Duch Boży dalej pokazuje i dalej oczyszczamy się, bo to jest przywilej Kościoła. Jezus mówi: „kto czysty, niech się oczyszcza, a kto brudny, niech się brudzi.”

A więc tak ważne jest, abyśmy jako cząstki byli sobie bliscy. Jeśli wiesz o czymś, a nie domyślasz się, że twoje usta wypowiadały złą rzecz, to musisz z tego oczyścić się. Nie mówimy o tym, kiedy diabeł kusi cię jakąś złą myślą i wpada jakaś myśl, która nie ma z tobą nic wspólnego, a ty zaraz boisz się i strachasz. Nie, taką myśl musisz zaraz poddać Panu i zgubić ją i kończy się. Ale jeśli ty pielęgnujesz w sobie złe myśli, to wtedy jest to obrzydliwość i trzeba oczyścić się z tego. Kiedy pielęgnujesz w sobie myśli o egoistycznym szczęściu i szukasz tego szczęścia, to trzeba to zniszczyć, to jest nieczystość. Ty już masz chrześcijaninie olbrzymie powodzenie w Chrystusie. Nie ma większego szczęścia niż Chrystus. Jakiego szukasz szczęścia, skoro masz Chrystusa? Chyba, że nie masz Jezusa Chrystusa, wtedy szukasz własnego szczęścia. Bo ci, którzy zostali znalezieni przez Pana są szczęśliwi! Nareszcie jest Ktoś, kto może pomóc nam, który zadbał o nasze prawdziwe powodzenie.

Widzimy, że apostoł pokazuje tu rzeczywistość, w której przebiega praca Ducha Świętego. Jeśli nie widzisz tej rzeczywistości w sobie, to zabiegaj o to, gdyż musisz widzieć ją, jeśli jesteś pielgrzymem wracającym do wieczności z Bogiem. Jeśli nie ma jej, to nie jesteś w obecnej chwili na dobrej drodze. Droga, na której jest Chrystus, bezbożny upada, a pokorny idzie dalej.

List do Filipian 1,9-11:

I o to modlę się, aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w poznanie i wszelkie doznanie,

Zwróćmy szczególna uwagę na ten drugi element – doznanie Chrystusa – nie tylko samo poznanie.

abyście umieli odróżniać to, co słuszne, od tego, co niesłuszne, abyście byli czyści i bez nagany na dzień Chrystusowy, pełni owocu sprawiedliwości przez Jezusa Chrystusa, ku chwale i czci Boga.

Obfitość, skarb, bogactwo, o alleluja! Kiedy słyszysz o cierpliwości, łagodności, pokorze, wołasz: „Boże, chcę to wszystko mieć!” Jesteś zainteresowany (zainteresowana) tym skarbem. Dla ciebie jest to najważniejsze, by mieć ten skarb w sobie, być naczyniem, w którym ten skarb jest umieszczony. Wtedy nie stracisz czasu. Kiedy człowiek nawraca się, może już od najmłodszych lat wzrastać na podobieństwo Chrystusa. To jest piękne.

Diabeł pracuje bardzo silnie nad umysłami chrześcijan przez swoje sługi, którzy wyglądają jak chrześcijanie, ale nie są chrześcijanami. Są oni demonicznie związani z diabłem i mają duchowe możliwości skażać Boże dzieci, które nie zważają na działanie Ducha Świętego, który prowadzi ku uwielbieniu Jezusa Chrystusa. Te siły demoniczne ograbiają ludzi z pamięci Słowa Bożego. Chodząc codziennie po ziemi nie będziesz pamiętać co powiedział Jezus. To są te władztwa ciemności, które ograbiają z pamięci o tym, że żyjesz tu na tej ziemi dzięki Jezusowi. Ograbiają z pamięci Biblijnych Słów, które pomogłoby ci zważać na to, że żyjesz dzięki Jezusowi. I w pewnym momencie łapiesz się na tym, że nie myślisz już o Jezusie, dzięki któremu żyjesz na tej ziemi. Myślisz o pracy, o szkole, o jedzeniu, o ubraniu, o przyjemnościach ciała, zaspokojeniu wygód, a nie o Jezusie. To są władztwa ciemności, które ograbiają dzieci Boże z tej bardzo ważnej pamięci, abyśmy pamiętali dzięki Komu jesteśmy chrześcijanami. Tym władztwom ciemności nie przeszkadza to, że będziesz długo modlić się, nawet nocami, tam też będą ograbiać, gdyż nie zwracasz wtedy uwagi na to, czy Jezus jest uwielbiony, a zaczynasz wielbić samą modlitwę w sobie. Modlisz się tylko, żeby się modlić. Twoje serce nie patrzy na Pana, nie jesteś pod wielkim wrażeniem Chrystusa, po prostu modlisz się. Pamiętamy proroków Baala, oni też dużo modlili się.

Jeśli widzisz, że tylko twoje usta tylko coś mówią i mówią, a ty nie doznajesz tego do Kogo mówisz, co mówisz i czy to jest prawdziwe, to znaczy, że diabeł próbuje cię już ograbić z pamięci. On ma wiele sposobów, próbując zdobyć sobie chrześcijanina fałszywą pobożnością, żeby zwieść go, oszukać, a potem ograbić z tego, co cenne. Tak, że nie zawsze modlitwa, śpiew, czytanie muszą być prowadzeniem do Boga. Musimy patrzeć na owoc, na rzeczywistość, czy Chrystus jest naprawdę z przodu. Dla Ojca najważniejszy jest Chrystus, a nie nasze modlitwy, nasze śpiewanie, czytanie Biblii. To jest ważne dla nas, by o tym pamiętać. To musi być Chrystus, to musi być kosztowność Jego Syna w nas. Kiedy robimy to, patrzmy na Niego, posłuszni Jemu. Niech Pan pracuje w nas.

Warto dostać się do wieczności i być tam z tym wspaniałym Ojcem, wspaniałym Bożym Synem i warto pomóc sobie w tym.

Jak łatwo dzisiaj ludzie uwierzyli w to, że możesz wziąć w chrześcijaństwie rozwód ze swoją żoną, albo mężem, a potem wziąć partnera, którego nazywasz mężem, czy żoną. Dlaczego tak łatwo ludzie uwierzyli w to? Bo gdyby znali Jezusa, nie uwierzyliby w to. Przecież przez Niego i dla Niego wszystko zostało stworzone, mężczyźni i kobiety też. Tym prawem było, że jeśli On łączy to w jedno, to nikt już nie może rozłączyć, tylko śmierć. Dlaczego ludzie tak łatwo uwierzyli w takie kłamstwo? Bo diabeł najpierw oszukał ich umysły i zabrał im pamięć Jezusa. Czy wiecie, że to jest jedyny grzech, który skaża nas całkowicie fizycznych ludzi? Jest to grzech przeciwko ciału, a ciało nasze ma być Świątynią Ducha Świętego. Kłamstwo, złość jest grzechem, ale cudzołóstwo zanieczyszcza świątynię w taki sposób, że Pan nie może już tam być.

Diabeł wie o tym, a więc przygotowuje dzisiaj drogę dla antychrysta, żeby jak najwięcej ludzi, którzy byli ochrzczeni, poznali Jezusa, a potem ograbieni z pamięci jaki jest Chrystus, zaakceptowało takie rozwiązanie dla swojego życia. Diabeł przygotowuje ich na to, żeby stali się świątynią diabła. Zamieszka w tej świątyni, poda się za Boga, ale już w tych ludziach nie będzie miłości, łagodności, cierpliwości. Będzie nienawiść do Kościoła i chęć zabicia tych, którzy wierzą w Jezusa. Inny duch będzie w nich mieszkał. I to jest przygotowywane dzisiaj na naszych oczach. Gdyby znali Jezusa i mieli doświadczenie Jego pracy w środku, nigdy nie zgodziliby się na to, żeby zrobić coś wbrew Jego woli, myśląc, że nadal będzie On błogosławił im. A mają taką demoniczną pewność w sobie, że chrześcijański mężczyzna zostawia chrześcijańską żonę, bierze sobie inną kobietę i nadal mówi, że jest chrześcijaninem należącym do Boga i idzie na wieczność do Boga. Tak diabeł zwiódł ich i oszukał, że mają w sobie już taką dumę, pychę i arogancję w sobie, że Bóg musi wpuścić ich do Siebie, bo oni nadal w Niego wierzą. A Bóg powiedział, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie i nie jesteśmy zbawieni z naszych uczynków. Tylko, że raz - musi być to człowiek sprawiedliwy, a po drugie – w Chrystusie jesteśmy przeznaczeni do nowych uczynków, czystych. Apostoł Paweł mówi, że moja sprawiedliwość według zakonu była nienaganna. Uczynkami zrobił wszystko, co możliwe, żeby być zbawionym i należeć do Boga. Ale kiedy zobaczył uczynki Chrystusa, to za śmieć uznał te wcześniejsze. Dlatego bardzo wyraźnie napisał, że nasze uczynki nie dają nam zbawienia. Nawet, gdybyśmy chcieli wykonywać cały zakon, to nie możemy zbawić się. Ale zbawienie jest w Chrystusie, w Jego uczynkach.

Jan 14:23