Małżeństwo

Małżeństwo - część 6

Zobaczcie jak bardzo ważne jest to, abyśmy pilnowali się prawdy Bożej i nie pozwolili się oszukiwać i zwodzić jakimiś naukami. Sowo Boże mówi, że wyjdą spośród nas, lecz nie są z nas. I będą głosić fałszywe nauki, zwodząc ludzi. Są to nauki Bileama, który nauczył Balaka jak uwieść Boży lud, aby ten lud wszedł pod przekleństwo.

Oby dzisiaj wielu wierzących, którzy gdzieś dają się oszukiwać tym naukom, doszli do przytomności i zobaczyli, że przyjdzie im stanąć przed Bożym sądem i będą musieli zdać sprawę, co uczynili tu w ciele swoim, czy dobrego, czy złego. Każdy stanie przed sądem. Chcemy, żeby przyszła przytomność na tych braci i siostry, którzy dzisiaj dali się uwodzić i idą za tą nauką i wypatrują sobie współmałżonka, podczas, gdy ich współmałżonek nadal żyje tu i chodzi po ziemi. To jest bardzo ważne dla mnie i dla ciebie, aby znać prawdę i móc dzielić się tą prawdą, aby wiedzieć w każdym miejscu i czasie, co jest wolą i zamysłem Boga i jak to wszystko nasz Pan Bóg ustawił, abyśmy z tego też i dzisiaj czerpali i to łaskę za łaską.

Pan Jezus mówi: „każdy, kto opuszcza żonę swoją, a pojmuje inną, cudzołoży, a kto opuszczoną przez męża poślubia, cudzołoży.” I tak, gdzie nie zajrzelibyśmy do Biblii, możemy zobaczyć, jak Słowo Boże bardzo wyraźnie i dokładnie mówi nam o tym, że wolą Bożą jest to, żeby mężczyzna i niewiasta pilnowali się. A jeśliby ktoś został opuszczony, niech tak pozostanie i wytrwa, bo jeśli jest taka Boża wola, to Bóg wie, dlaczego taka rzecz się stała. Tylko Bóg wie.

Dzisiaj zastanawiałem się i myślałem, że kiedy spadłem z drzewa i pękła mi noga, która była mocno rozcięta, mama zawiozła mnie do szpitala, potem poszła i kupiła dla mnie bułkę. Kiedy wpadła pielęgniarka i zobaczyła, że ja jem tą bułkę, nakrzyczała na mamę, że teraz nie będą mogli dać mi narkozy. Dzisiaj tak myślałem, że skąd mogę wiedzieć, czy obudziłbym się z tej narkozy. Może Bóg tak sprawił, że zjadłem ta bułkę i nie mogli mnie uśpić i miałem operację na żywca. Ale skąd ja wiem? Bóg wie. Może dzisiaj żyję z tego powodu, że mama kupiła mi tą bułkę. Tylko Bóg wie. I nigdy nie możemy powiedzieć, że coś takiego się stało i z tego powodu poniosłem złe konsekwencje. Tylko Bóg wie, że może właśnie przez to zostałem uratowany. Tylko Bóg wie. Dlatego nie narzekaj.

Ewangelia Marka, 10, 11. 12:

I rzekł im: Ktokolwiek by rozwiódł się z żoną swoją i poślubił inną, popełnia wobec niej cudzołóstwo. A jeśli ta rozstawszy się z mężem swoim poślubiłaby innego, cudzołoży.

Widzicie jest bardzo dokładny wykład tej Bożej prawdy i dlatego mogłoby wydawać się nam dziwne, jak to się stało, że tylu ludzi poszło za tym Baal Peorem, za władcą dołu i myśląc, że pijąc z innego źródła nie napiją się goryczy tego źródła. Jeśli ktoś ma współmałżonka, a ktoś pije z tego źródła, napije się goryczy. To Bóg zachował ją dla tych, którzy by łamali Jego prawo. Nie będzie to szczęście.

Dobrze, żeby jak najwięcej ludzi przyszło do przytomności. I tych, którzy nauczają bzdur, fałszywych nauk i tych, którzy słuchają je. Ale Słowo Boże mówi, że w czasach końca będą nauczyciele, którzy będą głosić nauki, które ucho łechcą, na które nastawione jest to ciało i wielu pójdzie za ich rozwiązłością.

Niech Bóg zachowuje lud Pański od tych fałszywych nauk i od poniesienia konsekwencji pójścia za nimi. Ale raczej nich Pan da zwycięstwo swojemu ludowi, aby stanął w zwycięstwie Chrystusa i radował się Panem, a nie w ciele ufność pokładał, ale w mocy Boga działającego w nas i pośród nas do końca swych dni.

W imieniu Jezusa. Niech tak się stanie. Tego życzymy braciom i siostrom, którzy dzisiaj uwiedzeni, może już pozakładali sobie takie kocie łapy i są razem, albo prowadzeni są do cudzołożnych zaślubin. Aby mogli przyjść do pokuty i porzucić to i radować się Chrystusem i tym, że Oblubieniec chce mieć ich czystych, bo kto się łączy z cudzołożnikiem, lub cudzołożnicą, staje się z nim jednym ciałem i niszczy świątynię. A kto niszczy świątynię, tego zniszczy Bóg, mówi Słowo Boże. Jest to naprawdę niebezpieczna rzecz. Lepiej uciekać od tego jak najdalej i uchować się przy Chrystusie od pożądliwości tego ciała i być zachowanym w Chrystusie.

 Chciałbym jeszcze omówić 19 rozdział z Ewangelii Mateusza, czytajmy od 1 wiersza:

A gdy Jezus dokończył tych mów, odszedł z Galilei i przyszedł na pogranicze Judei, po drugiej stronie Jordanu. I szło za nim mnóstwo ludu, a On ich tam uzdrawiał. I przyszli do niego faryzeusze, kusząc go i mówiąc: Czy wolno odprawić żonę swoją dla każdej przyczyny? A On, odpowiadając, rzekł: Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją, i będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.Mat.19, 1-6.

Pan Jezus mówi tym ludziom, że co Bóg złączył, to człowiek niechaj nie rozłącza. Daje im odpowiedź na pytanie, czy wolno odprawić żonę swoją dla każdej przyczyny. Jezus odpowiada, że co Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza. Pan Jezus bardzo wyraźnie odpowiada tym ludziom.

W Ewangelii Mateusza w 5 rozdziale, 31 i 32 wiersz, co było już omawiane, czytamy:

Powiedziano też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da list rozwodowy. A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży.

Omawialiśmy ten wiersz i mówiliśmy, że jedyny powód dla którego nie prowadzi się kogoś do grzechu to jest ten, że on już tam jest. Ale jeśli nie żyje w tym grzechu i mężczyzna opuszcza swoją żonę, to wtedy, tak jak mówiliśmy, prowadzi ją do cudzołóstwa. Pan Jezus mówi: „co Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.”

Widzimy więc, że małżeństwo jest pobłogosławione przez Boga. Widzimy również, że Pan Jezus mówi tutaj, że jeśli to Bóg złączył, człowiek niechaj tego nie rozłącza. Nawet gdyby ludzie chcieli wysnuć takie wnioski, że można opuścić i wstąpić w związek małżeński i udzielaliby takich związków, to Boga już nie ma przy tym. A człowiek nie może tego zrobić, co czyni tylko Bóg, bo Bóg złączył. Człowiek nie może złączyć. To Bóg złącza i daje to prawo małżeństwa i to Bóg jest gwarantem tego złączenia. „A więc, co Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza” – odpowiada im Jezus Chrystus.

Odpowiedź jest pełna i treściwa, ale oni chcąc spierać się z Panem naszym:

Mówią mu: Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić?

„Jeśli jest tak, jak mówisz, to dlaczego Mojżesz ustanowił dla nas takie coś?”

Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było.

A więc Mojżesz pozwolił im odprawiać ich żony ze względu na zatwardziałość ich serc, ale Jezus mówi, że od początku tak nie było.

A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa,

I widzimy tutaj to, co czytaliśmy z 5 rozdziału Ew. Mateusza, że jeśli ktoś odprawia żonę swoją z przyczyny wszeteczeństwa, nie prowadzi jej do wszeteczeństwa, ponieważ ona tam już jest. To jest jedyny warunek, gdzie żona może być odprawiona.

Zwróćmy uwagę i przeczytajmy, co pisał Mojżesz, kiedy dawał to prawo rozwodowe. I zobaczymy, jak Pan Jezus ustanawia prawo na prawidłowych warunkach tak, jak było od początku.

5 Księga Mojżeszowa, 24 rozdział, 1-4 wiersza:

Jeżeli ktoś pojmie kobietę za żonę, a potem zdarzy się, że ona nie znajdzie upodobania w jego oczach, gdyż on odkrył w niej coś odrażającego, to wypisze jej list rozwodowy, wręczy jej go i odprawi ją ze swego domu. Jeżeli ona odejdzie z jego domu i wyjdzie za mąż za innego, a także ten drugi mąż znienawidzi ją i również wypisze jej list rozwodowy, wręczy jej go i odprawi ją ze swego domu, albo też jeżeli ten drugi mąż, który ją pojął za żonę, umrze, to ten pierwszy jej mąż, który ją odprawił, nie będzie mógł ponownie pojąć jej za żonę, skoro została ona przezeń uznana za nieczystą, gdyż jest to obrzydliwością przed Panem. Nie sprowadzaj więc grzechu na ziemię, którą Pan, Bóg twój, daje ci w posiadanie.

Widzimy więc, że mąż mógł dać jej list rozwodowy, odprawić ją i ona mogła mieć później męża. Jedyny warunek był tu taki, że choćby umarł ten drugi mąż, nie mogła już powrócić do pierwszego. Tamten nie mógł już mieć jej ponownie za żonę. Widzimy, że ten list rozwodowy dawał również jej podstawy do tego, aby mogła wstąpić w związek małżeński.

To było z powodu zatwardziałości ich serc, z powodu ich cielesności.

A więc widzimy, że Pan Jezus mówi bardzo wyraźnie do tych ludzi. Nie ma żadnych warunków odprawienia swojej żony, prócz jednego, w którym wolno ją odprawić. Jest to cudzołóstwo.

A więc: „jeśliby ktoś odprawił żonę swoją i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży”.

Już nie ma tego prawa Mojżeszowego, że jeśliby mąż odprawił żonę, to ona mogła mieć drugiego męża. Nie, już nie. Kto by odprawioną poślubił, cudzołoży. Tak mówi Pan Jezus.

A więc widzimy tutaj olbrzymie doświadczenie prawdy Bożej, która jest mówiona tym ludziom i oni słyszą ją, również uczniowie słyszą.

Przeczytam teraz 19 rozdział, 9 wiersz z tłumaczenia linearnego:

„Mówię zaś wam, że który oddaliłby żonę swoją, nie dla rozpusty i poślubiłby inną, cudzołoży.” Możemy zobaczyć, że Pan Jezus chce pokazać coś tym ludziom. Można to również zrozumieć w ten sposób, że jeśliby ten człowiek odprawił żonę nie dla rozpusty, nie z powodu wszeteczeństwa, (bo ich interesowało, czy dla każdej przyczyny można odprawić), a z jakichkolwiek powodów wziąłby inną, cudzołoży.

Pan pokazuje, że usuwa to wszystko, co dostali z powodu zatwardziałości ich serc od Mojżesza i teraz już tak nie będzie. Jeśliby nawet człowiek odprawił swoją żonę nie dlatego, że sam idzie w cudzołóstwo, ale z powodu tego, że teraz coś mu się naprzykrzyło w niej, nie może jej odprawić. Jeśliby ją odprawił i wstąpił w drugi związek małżeński, jest cudzołożnikiem, ponieważ jego żona żyje. Tak, jak mówiliśmy, jedyny powód, dla którego może odprawić tą żonę, jedyny powód i jest tylko jeden – to wszeteczeństwo. Ale to, że odprawia ją z powodu wszeteczeństwa, nie daje mu prawa by poślubić inną kobietę. Jezus nie mówi, że daje mu prawo, aby mógł poślubić inną.

Pan Jezus pokazuje: dla każdej przyczyny, oprócz wszeteczeństwa, nie wolno odprawiać wam swoich żon. Jedyny powód, dla którego możecie odprawić swoją żonę, bez możliwości wstąpienia w związek małżeński, to jest powód wszeteczeństwa.

Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa – to jest właśnie ten powód odprawienia. Oni o to pytali Pana i Pan odpowiada, że tylko dla jednej przyczyny wolno wam odprawić żonę, dla przyczyny wszeteczeństwa. Ale nie mówi, że ta przyczyna pozwala im wstąpić w drugi związek małżeński, gdyż wtedy Jezus zaprzeczałby temu Słowu, które powiedział wcześniej: „ co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.” Nie ma możliwości rozłączyć tego, co Bóg złączył. Jedynie wolno im odprawić żonę z powodu wszeteczeństwa. Nie muszą tego zrobić, mogą to zrobić, ale nie może być rozerwalne Boże prawo, które mówi: co Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.

To prawo cały czas obowiązuje i według tego prawa, jedyny powód, dla którego wolno odprawić swoją żonę, jest powód wszeteczeństwa.

I gdyby rozważyć powód, czytając tłumaczenie linearne:

„Mówię zaś wam, że który oddaliłby żonę swoją, nie dla rozpusty i poślubiłby inną, cudzołoży”. Jeśliby mąż odprawił żonę, nie z powodu tego, że pożąda innej kobiety, tylko odprawiłby ją na innej podstawie, że już mu się nie podoba, i poślubiłby inną, cudzołoży.

Takie jest Boże prawo. „Co Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.” To jest podstawa Bożego prawa i ona nie może być zmieniona. To jest prawo, póki istnieje ta ziemia. Pan Jezus przywraca ich do tego prawa. Nie ma żadnej możliwości. Kiedy człowiek wejdzie w związek małżeński i zostaje złączony przez Boga z tą drugą osobą, to ten związek dwóch ciał rozłączyć może tylko śmierć jednej z nich. (...)

Jan 14:23