Małżeństwo

Małżeństwo - część 4

Przypowieści Salomona, 9 rozdział, 13-17 wiersza:

Pani Głupota jest rozwiązła, pusta i bezwstydna. Siedzi u wejścia do swojego domu, na tronie w wysuniętych punktach miasta, wołając na przechodniów, którzy idą swoimi ścieżkami: Kto niedoświadczony, niech tu wejdzie. A do nierozumnego mówi: Kradziona woda jest słodka, a chleb pokątnie jedzony smakuje. Lecz prostaczek nie wie, że tam same cienie, że jej goście przebywają w głębinach krainy umarłych. 

Czytałem: „pij z własnego źródła”. Może dla cudzołożnego człowieka woda pokątnie pita lepiej smakuje, ale człowieka, który boi się Boga i szanuje Go wie, że kiedy wstąpił w związek małżeński, ma pić ze swego źródła.

Przypowieści Salomona, ponownie 5 rozdział, 15 i 16 wiersz:

Pij wodę z własnej cysterny i wodę świeżą z własnej studni!  Czy twoje źródła mają wylewać się na zewnątrz, a twoje strumienie na place? 

A więc zobaczcie jak ważne jest, by żyć pobożnie na tej ziemi, według prawa Bożego, żyć z całą świadomością, że kiedy stałeś się wierzącym człowiekiem, twoje ciało stało się namiotem, świątynią dla Boga. Jeśli wierzący człowiek łączy się z wszetecznicą, czy z wszetecznikiem, wtedy staje się z nim jedno i diabeł o tym wie. Dlatego wysłał swoich nauczycieli, żeby nauczali, że można. Izraelici wiedzieli, że nie powinni tego robić, a jednak robili to, bo podobały się im te kobiety.

Może te pobożne kobiety nie upiększają się tak, jak te, które są bezbożne. Wiemy, że w Biblii opisane jest, co robiła kobieta, kiedy chciała uwieść mężczyznę, jak zabarwiała sobie policzki, oczy, a jej celem było to, żeby posiąść, osiągnąć swój zamysł. Świadoma, czy nieświadoma prowadzi do zatracenia. Jeśli ktoś nie należy do Boga, ten jest niewolnikiem diabła i musi czynić to, co chce diabeł. I diabeł często napełnia umysł człowieka takimi myślami: „co za różnica? Przecież i to człowiek i to człowiek.”

Co odróżnia go od innych ludzi? To, że Bóg pobłogosławił ten związek i odtąd ten człowiek stał się jedno z drugim człowiekiem, aż do śmierci. To odróżnia, to, że stało się to.

A więc widzimy, że można uwodzić Boży lud i mogą to robić ludzie, którzy nawet rozmawiają z Bogiem. Diabeł może uwieść serce człowieka przez różne rzeczy, jeśli ten człowiek nie doświadcza, że to należy do Boga. Wiecie jak stało się z Bileamem. Kiedy przyszli posłańcy od Balaka, Bileam powiedział: „spytam się Boga”. I Bóg powiedział: „nie”. Ale kiedy ci posłańcy przyszli jeszcze raz, to po cóż ten prorok poszedł się znowu pytać się Boga? Rozumiesz?

Pewnego dnia doświadczasz, że dociera do ciebie prawda Boża i Bóg mówi ci: „nie”. Ale później znowu przychodzą posłańcy i mówią: „a może coś się zmieniło”. I mówisz: „a może coś się zmieniło, może twoja prawda jest już dzisiaj inna?” Wtedy Bóg może powiedzieć ci: „idź”. To skończyło się śmiercią proroka, został zabity. Co zyskał? Jakąś zapłatę, którą i tak musiał zostawić.

Co zyskuje człowiek, który wchodzi w tą naukę i daje swemu ciału jakąś rozkosz? Ono w końcu zwiędnie i umrze, a człowiek stanie i zda sprawę.

Słowo Boże mówi, że wyszło wielu fałszywych nauczycieli, aby zwodzić prosty Boży lud i przyuczać go, że jest możliwe dzisiaj, żeby wstępować w związki małżeńskie, które by dzisiaj już miały być pobłogosławione przez Boga.

Otwórzmy 1Koryntian, 10 rozdział, 9 i 12 wiersz:

Nie oddawajmy się też wszeteczeństwu, jak niektórzy z nich oddawali się wszeteczeństwu, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące, 

A to wszystko przyszło na nich nam, ku ostrzeżeniu, abyśmy takich rzeczy nie czynili.

 A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków.  A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł. 

Zobaczmy, jak bardzo ważne jest, żeby nie dopuścić do swego serca, że Bóg zmienił swoje zdanie.

Idąc dalej, będziemy chcieli pokazać Bożą prawdę w tej sprawie. Jest ona bardzo prosta i nie można jej w jakikolwiek sposób nie doceniać, jeśli serce jest skierowane ku Bogu. Dzisiaj dochodzi do takich sytuacji, że ludzie nie biorą ze sobą związku małżeńskiego. Powiedzmy cudzołożna kobieta zaczyna żyć z kawalerem, czy też odwrotnie i mówią, że oni już są małżeństwem. Wiemy, że kiedyś takie życie kawalera i panny bez małżeństwa nazywało się życiem na kocią łapę. I to mówiło się w świecie. Dzisiaj próbuje się włożyć do Kościoła, że tak można, że wcale nie musi być zaślubin i można tak żyć. Znowu innego rodzaju doświadczenie, gdzie ludziom chce powiedzieć się, że oni są ze sobą, a więc są małżeństwem. Jest to nieprawda, gdyż muszą odbyć się prawdziwe zaślubiny. Nie wystarczy, że dwoje ludzi postanowi sobie, że są ze sobą i już są małżeństwem. Tak nie jest. Muszą odbyć się normalne zaślubiny. Musi być to, co jest rzeczywistością.

Otwórzmy 1Mojżeszową, drugi rozdział, 21-25 wiersza i popatrzmy jak było z pierwszą kobietą.

Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce.  A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. 

I przyprowadził ją do człowieka.

 Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta. Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem. A człowiek i jego żona byli oboje nadzy, lecz nie wstydzili się. 

Bóg przyprowadził kobietę do mężczyzny. Była stosowana taka praktyka, ponieważ prawo Mojżeszowe mówiło, że dopóki kobieta jest w domu ojca, ojciec jest dla niej głową, ale z chwilą, kiedy wchodzi w związek małżeński z mężczyzną, głową kobity staje się jej mąż. Było tak, że ojcowie przyprowadzali swoje córki do tego męża.

Otwórzmy 1Mojżeszową, 24 rozdział, 50-59 wiersza. Opisane tu jest, jak wysłany jest sługa Abrahama, żeby znaleźć żonę dla Izaaka.

Wtedy odpowiedzieli Laban i Betuel: Od Pana ta rzecz wyszła, dlatego nie możemy do tego nic dodać.  Ale oto Rebeka przed tobą, weź ją i idź, a niech będzie żoną syna pana twego, jak rzekł Pan.  Gdy tedy sługa Abrahama usłyszał słowa ich, oddał Panu pokłon aż do ziemi.  I wyjął sługa klejnoty srebrne i klejnoty złote, i szaty, i dał je Rebece. Dał też kosztowne upominki jej bratu i matce.  Potem jedli i pili on i ludzie, którzy z nim byli, i przenocowali. A gdy wstali rano, rzekł: Pozwólcie mi odejść do pana mojego! Ale brat jej i matka jej rzekli: Niech zostanie dziewczyna z nami jeszcze kilka albo dziesięć dni, a potem pójdziesz. Lecz on rzekł do nich: Nie zatrzymujcie mnie, skoro Pan poszczęścił drodze mojej. Puśćcie mnie, abym poszedł do pana mojego. Rzekli więc: Zawołamy dziewczynę i zapytamy jej, co powie. Zawołali tedy Rebekę i zapytali jej: Czy chcesz pójść z tym mężem? A ona powiedziała: Pójdę. Wypuścili więc Rebekę, siostrę swoją, wraz z karmicielką jej, i sługę Abrahama wraz z jego ludźmi. 

Jadą, aby mogła spotkać się z tym, który ma być jej mężem.

A Izaak, który mieszkał wtedy w ziemi Negeb, wracał od studni, zwanej Studnią Żyjącego, który mnie widzi. I wyszedł Izaak, aby się pomodlić pod wieczór na polu. A gdy podniósł oczy, zobaczył, że nadciągały wielbłądy. A Rebeka, podniósłszy oczy swoje, ujrzała Izaaka i zsiadła z wielbłąda, i zapytała sługi: Kto to jest ten mąż, który idzie przez pole nam na spotkanie? I odpowiedział sługa: To jest pan mój. Wtedy wzięła zasłonę i zakryła się. I opowiedział sługa Izaakowi wszystko, czego dokonał. A Izaak wprowadził ją do namiotu Sary, matki swojej. I pojął Rebekę za żonę i pokochał ją. Tak pocieszył się Izaak po śmierci matki swojej.1Mojż.24,62-67.

Rebeka została wprowadzona do namiotu jego matki i pojął ją za żonę. Słowo: „pojął ją za żonę”, oznacza, ze odbył się akt zaślubin.

Otwórzmy 1Mojż. 26 rozdział, 34-35 wiersza:

A gdy Ezaw miał czterdzieści lat, pojął za żonę Judytę, córkę Beeriego, Chetyty, i Basemat, córkę Chetyty Elona. Były one powodem trosk dla Izaaka i Rebeki. 

Znowu jest słowo „pojął za żonę.”

1Mojż. 29 rozdział, 16-28 wiersza:

Laban zaś miał dwie córki: starszą, imieniem Lea, i młodszą, imieniem Rachela.  Lea miała bezbarwne oczy, Rachela zaś była urodziwa i piękna. Toteż Jakub pokochał Rachelę, więc rzekł: Będę ci służył siedem lat za Rachelę, twoją młodszą córkę.  Laban odpowiedział: Wolę ją dać tobie, niż dać ją innemu mężowi. Pozostań u mnie! Służył więc Jakub za Rachelę siedem lat, a wydały mu się one jak kilka dni; tak bowiem bardzo ją kochał.

Musiał służyć, czekać na czas, który by przyszedł i kiedy by pojął ją za żonę.

Wreszcie rzekł Jakub do Labana: Wyznaczony mi czas się skończył, daj mi córkę za żonę, chcę bowiem z nią obcować. Wtedy zebrał Laban wszystkich mieszkańców tej miejscowości i wyprawił ucztę. A gdy był wieczór, wziął córkę swoją Leę i przyprowadził ją do niego; a ten obcował z nią.

Tak jak Bóg przyprowadził kobietę do mężczyzny, tak ten ojciec przyprowadził swoją córkę.

Laban dał też córce swojej Lei jako służącą Zylpę, służącą swoją. Nazajutrz rano okazało się, że była to Lea. Wtedy rzekł do Labana: Cóżeś mi to uczynił? Czy nie za Rachelę ci służyłem? Dlaczego oszukałeś mnie?  Odpowiedział Laban: Nie jest to u nas w zwyczaju, żeby wydawać za mąż młodszą przed starszą.  Spędź ten tydzień weselny, a dam ci i tamtą w zamian za służbę, którą odbędziesz u mnie jeszcze przez drugie siedem lat. Jakub postąpił tak i spędził cały tydzień weselny. Potem Laban dał mu za żonę córkę swoją Rachelę.

Widzimy więc, że sposób życia na kocią łapę nie jest sposobem biblijnym. Kiedy Jezus rozmawiał z Samarytanką, powiedział do niej: „przyprowadź męża swego”. Ona powiedziała: „nie mam męża”. Jezus mówi: „powiedziałaś prawdę, miałaś pięciu mężów, lecz ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem”. Byli ze sobą, postanowili być ze sobą, ale nie był to mąż. Musi być akt zaślubin, musi być rzeczywistość, w której człowiek składa ślub przed Bogiem, że będzie wierny swemu współmałżonkowi, aż do śmierci. To jest ślub. Bóg pobłogosławił związek małżeński, ale ma odbyć się ślub.

W różnych miejscach widzimy, jak mężczyźni pojmują żony. Według Biblii, na tamten czas, musiała być wniesiona opłata ślubna. Było to według zakonu, gdzie trzeba było zapłacić pewną kwotę. Chciałbym, żeby było to oczywiste, że musi być to ten akt i świadkowie zaślubin. Kiedy byli to Adam i Ewa, to Bóg był ich świadkiem i zaświadczył: „oni są jedno”.

Psalm 45:

Pieśń pouczająca synów Koracha. Pieśń miłosna. Serce moje wezbrało miłym słowem: Opowiem czyny moje królowi. Język mój jest jak rylec biegłego pisarza... Najpiękniejszy jesteś wśród ludzi; Rozlany jest wdzięk na wargach twoich, Dlatego Bóg pobłogosławił cię na wieki. Przypasz miecz swój do biodra, bohaterze, Blask swój i dostojeństwo swoje! Niech ci się szczęści! Wystąp w obronie prawa, łagodności i sprawiedliwości, A prawica twoja dokona cudownych czynów! Strzały twoje są ostre, Ludy padają pod nogi twoje, Upadnie serce wrogów króla. Tron twój, o Boże, trwa na wieki wieków; Berłem sprawiedliwym jest berło królestwa twego. Miłujesz sprawiedliwość, a nienawidzisz bezprawia; Dlatego pomazał cię Bóg... twój Bóg Olejkiem wesela jak żadnego towarzysza twego. Wszystkie twoje szaty pachną mirrą, aloesem i kasją; Z pałaców z kości słoniowej rozwesela cię gra na strunach. Córki królewskie wychodzą na spotkanie twoje, Małżonka stoi po prawicy twojej Zdobna złotem z Ofiru. Słuchajże, córko, i spójrz, i nakłoń ucha: Zapomnij o ludzie swoim i o domu ojca swego! Król pragnie wdzięku twego, Pokłoń mu się, bo on jest panem twoim! Córka Tyru przyjdzie z darami, Tobie złożą hołd najbogatsi z ludu. Córka królewska jest cała obciążona perłami, A szata jej złotem tkana. We wzorzystej sukni wiodą ją do króla; Za nią panny, przyjaciółki jej, są prowadzone do ciebie. Wiodą ją wśród okrzyków radości i wesela, Wchodzą do pałacu królewskiego. Zamiast ojców swych mieć będziesz synów swych; Ustanowisz ich książętami na całej ziemi. Upamiętnię imię twoje przez wszystkie pokolenia, Dlatego ludy wysławiać cię będą po wieki wieczne. 

Psalm mówi o zaślubinach.

Przeczytam teraz fragment mówiący o dziewictwie, co dzisiaj jest z powodu wielu rozwiązłości rzeczą prawie niespotykaną, chociaż i w tym są dobre Boże doświadczenia.

Otwórzmy 5Mojż. 22 rozdział, 13-21 wiersza:

Jeżeli mężczyzna pojmie dziewczynę za żonę i złączy się z nią, a potem uprzykrzy ją sobie i wytoczy przeciwko niej ubliżające zarzuty, i zniesławi ją, mówiąc: Pojąłem tę kobietę za żonę, lecz gdy złączyłem się z nią, stwierdziłem, że nie była dziewicą, wtedy ojciec i matka jej wezmą i przyniosą dowody dziedzictwa tej dziewczyny do starszych miasta, do bramy, a ojciec dziewczyny powie do starszych: Moją córkę dałem temu mężczyźnie za żonę, lecz on uprzykrzył ją sobie i oto wytacza ubliżające zarzuty, mówiąc: Stwierdziłem, że twoja córka nie była dziewicą; lecz tu są dowody dziewictwa mojej córki; i rozłożą bieliznę przed starszymi miasta, wtedy starsi miasta wezmą tego mężczyznę i ukarzą go: Nałożą na niego grzywnę w wysokości stu srebrników i dadzą ojcu tej dziewczyny, gdyż zniesławił dziewicę izraelską. Pozostanie ona jego żoną i nie będzie mógł jej oddalić przez całe życie. Lecz jeżeli ta mowa będzie prawdą i nie znajdą się dowody dziewictwa tej dziewczyny, to wyprowadzą tę dziewczynę do drzwi domu jej ojca i ukamienują ją mężczyźni jej miasta. Poniesie śmierć, gdyż dopuściła się haniebnego czynu w Izraelu, uprawiając nierząd w domu swego ojca. Wyplenisz to zło spośród siebie.

A więc możemy zobaczyć, że rodzice pozostawiali sobie dowód zaślubin po nocy poślubnej. Dowód zaślubin przedstawiający, że ich córka była dziewicą. A więc nie mogło to opierać się, że dwoje ludzi postanowiło sobie być razem. Były normalne zaślubiny i dwoje stawało się jednym.

I na zakończenie, co do tego, że muszą odbyć się normalne zaślubiny i musi być to panna lub kawaler, lub też może być to wdowiec lub wdowa, ale nigdy żonaty, czy mężatka. Ewangelia Jana, drugi rozdział. Jesteśmy przy naszym Panu i widzimy, że jest w Kanie Galilejskiej.

Jan 14:23