Chwała powstania z upadku i chodzenie w Chrystusie

Chwała powstania z upadku i chodzenie w Chrystusie - część 1

Całości kazania można posłuchać na stronie www.jan1423.pl

Słyszeliśmy już dzisiaj słowa od Pana, mogliśmy rozważać je i dla nas jest to bardzo ważne jak wypadniemy, jak ten dzisiejszy dzień wygląda przed Panem, jak my stoimy, jacy jesteśmy. To ma wielkie znaczenie, gdyż tak naprawdę nie ma ważniejszej sprawy, gdyż tu na ziemi żyje się 70, 80 lat, a sprawa toczy się o to, by być z Bogiem na zawsze, który stworzył wszystko. To jest bitwa o najwyższy cel, jakikolwiek człowiek dostał na tej ziemi. To jest tak wielki cel, że ci, którzy urodzili się z Boga i zobaczyli ten cel, wiedzą, że jest on wart wszystkiego. Wtedy zaczyna się prawdziwe kosztowanie Jezusa, wtedy doznajesz, jak cenny jest Jezus kiedy wracasz, jak On daje ci wszystko co jest potrzebne, abyś mógł (mogła) dojść. Wtedy Jezus staje się najcenniejszy.

Dopóki człowiek nie widzi tego celu, dopóki wydaje mu się, że to jest jakiś dodatek do życia, to człowiek nie patrzy tak wyraźnie na Jezusa, ponieważ nie potrzebuje Go, żeby wracać. Ale kiedy już wiesz co jest najważniejsze dla ciebie, wtedy Jezus staje się bezcenny. Wszystko możesz stracić, ale nie Jego. Wiesz, że dzięki Niemu dojdziesz tam i dzięki Niemu wejdziesz tam.

Ewangelia Mateusza 4, 8.9:

Znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich. I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon.

Widzimy, że diabeł pokazuje Panu naszemu Wszystkie królestwa świata i ich chwałę, a więc diabeł próbuje Pana wszystkim, co posiada tutaj.

Diabeł mówi do Jezusa: „jeśli upadniesz”. Dlaczego mówi: „jeśli upadniesz”? Bo Jezus jest jedynym na ziemi, który stoi. Wszyscy ludzie leżą. Diabeł chce, żeby Jezus dołączył do wszystkich ludzi, którzy leżą. Ludzie leżą, dlatego, że rzeczy tego świata, w jakimś momencie, zapanowały nad nimi i przez grzech oni leżą.

Jezus jest jedynym, który stoi. Jeśli udałoby się diabłu, żeby Jezus też upadł, w tym momencie nie ma dla nas ratunku, bo nikt z nas sam w sobie nie może wstać. Dlatego dla diabła było tak ważne, żeby Jezus uległ mu.

Jak wygląda upadek? Zobaczcie gdzie Adam i Ewa upadli. Kiedy diabeł przyszedł, żeby skusić ich, upadek nastąpił najpierw w środku. Zawsze upadek zaczyna się najpierw w środku. Kiedy dopuszczasz pożądliwość do swego serca, kiedy dopuszczasz do swego serca postąpienie wbrew woli Boga, to tam zaczyna się upadek. Zewnętrznie, fizycznie możesz chodzić po ziemi i wydaje ci się, że radzisz sobie w życiu, bo masz nogi i potrafisz chodzić, masz ręce i potrafisz coś wziąć, ale tak naprawdę, jeśli grzech jest w tobie, to jesteś upadłym stworzeniem, które nie może mieć społeczności z Bogiem, ponieważ przez upadek odłączasz się od Boga.

Dlatego tak ważny jest Jezus, bo tylko On chodząc może podać ci rękę, żebyś wstał (wstała) i żebyś uczył się chodzić. Jak chodzić? Chodzić duchowo po tej ziemi i być nieskażonym przez ten świat. Możesz ubrudzić sobie twarz, ręce, nogi, bo coś będziesz robić, ale ty jesteś czysty w środku. Jezus jest czysty.

Diabeł próbuje skusić Jezusa, żeby przestał być czysty i dopuścił możliwość pożądania tych wszystkich rzeczy, które diabeł pokazuje Mu.

Co może diabeł pokazywać tobie i mnie? Może uda mu się, może przyjmiesz to. Dlaczego kusi chrześcijan, którzy wstali? Diabeł nienawidzi ludzi, którzy stoją, którzy mogą chodzić i deptać po wężach, skorpionach i nic nie szkodzi to im, ponieważ wewnątrz należą do Boga. Ich wnętrze należy do Boga i jest tam wewnętrzny czysty i święty, ukryty człowiek, który ma zdolność od Boga chodzić po tym, co tu jest i nie uznać tego za coś cennego, żeby poddać się, przewrócić i zostać. Diabeł chce, żeby inni dołączyli do przewróconych ludzi, którzy nie mogą chodzić, dlatego, że rzeczy tego świata oddzieliły ich od Boga. Napisał o tym Jan w swoim pierwszym liście: pożądliwość oczu, pycha życia, pożądliwość ciała nie pochodzą od Ojca. To powoduje, że człowiek leży i nic nie może zrobić w swojej sprawie, jak tylko jedno – jeśli poruszy się serce, płakać nad swoim stanem w jakim jest obecnie przed Bogiem, który dał swego Syna, aby człowiek już więcej nie leżał, ale mógł chodzić.

To jest wielka, silna bitwa. Diabeł wie, że jeśliby Jezus dopuścił do siebie pożądliwość, upadłby. Wtedy może dalej chodzić po ziemi, ale już nic nie pomoże ludziom.

Teraz jesteś chrześcijaninem (chrześcijanką), możesz chodzić po ziemi, ale jeśli w środku jesteś upadły (upadła), nic nie pomożesz ludziom. Zewnętrznie możesz wyglądać na chrześcijanina (chrześcijankę), ale gdy jesteś upadły w środku, nic nie pomożesz innym.

Pamiętacie, co Jezus mówił do faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Oni znali Biblię i wiedzieli wszystko, co trzeba wiedzieć. Znali drogę, ale sami nie weszli i nie pozwolili innym wejść. Jezus powiedział do nich: „na zewnątrz wyglądacie pięknie, a w środku pełno trupich kości. Oszukujecie ludzi, że potraficie chodzić, a jesteście martwi, leżycie tak, jak leżą wszyscy i nie dość, że nie możecie pomóc im, to jeszcze znieważacie ich, że jesteście lepsi od nich, kiedy wasza sytuacja jest jeszcze gorsza, bo udajecie, że stoicie”. Jezus mówi: „gdybyście przyznali się, że jesteście leżącymi, inaczej ślepymi, wtedy moglibyście przejrzeć. A z chwilą, kiedy twierdzicie, że widzicie, zostaniecie w swoich grzechach i będziecie leżeć. Zewnętrznie będzie chodzić mając szaty kapłańskie, frędzle modlitewne. Na zewnątrz będziecie wszystko mieli, ale w środku jest śmierć. Nie ma życia.”

Diabeł wiedział, że ich ma. Diabeł wiedział, że może posłużyć się nimi, żeby uderzać w Jezusa, ponieważ oni należeli do niego, chociaż na zewnątrz reprezentowali ludzi należących do Boga. Jezus powiedział im: „waszym ojcem jest diabeł, bo w środku jesteście upadli i nie możecie chodzić, musicie leżeć. Nie dość tego, że leżycie, to nie płaczecie przed Bogiem, że taki jest zły wasz stan, ale udajecie, że jesteście święci, nienaganni, nieskalani. Oszukujecie siebie i ludzi. Waszym ojcem jest diabeł, gdyż on tak właśnie oszukuje”.

Pewien człowiek napisał mi ostatnio, że jest wierzący na 99 procent. Znam kogoś, kto wierzy na 100 procent i jest to diabeł. Diabeł wierzy na 100 procent. Czy wiecie, że diabeł będzie do końca pracował w tym kierunku, żeby ludzie mogli zostać wrzuceni razem z nim do jeziora ognistego, bo on wie, że tam trafi? Nawet kiedy w Tysiącletnim Królestwie pociągnie za sobą ludzi, to tylko po to, żeby zginęli. On wie o tym, że ci ludzie i tak zginą. On wie o tym, że nie pokona Boga, ale ci ludzie nie wiedzą o tym. Pociągnie ich, żeby poszli do ataku i wtedy zginą.

Zobaczcie jak diabeł oszukuje ludzi, chociaż wie, że sam zginie. Gwarantuje im szansę zwycięstwa, chociaż w 100 procentach wie, że jest przegrany. Słowo Boże mówi, że diabeł wie, że czasu ma niewiele i dlatego w ten sposób szaleje. On też jest upadłym i nie może już chodzić. Dlatego wszyscy ci, którzy do niego należą też są upadli i nie mogą chodzić.

Jest tylko Jeden, który może pomóc nam chodzić po tej ziemi i pomóc wracać do wieczności. Tylko On jest twoją nadzieją każdego dnia, tylko On może pomóc ci oderwać się od tego upadłego sposobu myślenia, co do celu swego życia. Upadły sposób myślenia to dorobić się, by mieć różne rzeczy, mieć fajne pozycje, fajnych kumpli, żeby dobrze mi się wiodło. Ale nam musi być przykro, musimy przejść przez cierpienia. Kiedy zaczynamy chodzić, wtedy to wszystko przychodzi na nas, ponieważ Jezus cierpiał chodząc i my chodząc po tej ziemi będziemy znosić cierpienia. Upadli ludzie będą źle o nas mówić i wyrażać się o nas w bardzo zły sposób. Ale to jest konsekwencja, że zaczynasz chodzić, zaczynasz poruszać się.

Pamiętacie, jak znienawidzili człowieka, który wstał i chodził ze swoim łożem. Pamiętacie jak znienawidzili człowieka, który przejrzał na swoje oczy i zaczął widzieć.

Człowiek sparaliżowany leżał na łożu, którego czterech przyjaciół spuściło przez dach przed Jezusa. Oni byli gotowi zrobić dla niego tak wiele. Kiedy ty jesteś upadły, to szukaj, szukaj pomocy, a nie graj roli, nie buntuj się, nie udawaj, że możesz poradzić sobie w życiu. Szukaj pomocy, zobacz tych ludzi, którzy stoją i mogą przynieść cię przed Boże oblicze, a Pan Jezus powie ci: „wstań.” Popatrz za ludźmi, którzy mogliby modlić się za tobą, którzy przynieśliby ciebie przed Boże oblicze i żebyś usłyszał w środku ten święty głos: „odpuszczam ci twoje grzechy, wstań i chodź!” A kiedy stawiasz się i pokazujesz, że masz ich za nic, to od kogo będziesz miał pomoc? Czy od tych, którzy żyją w upadku, którzy sami nie mogą chodzić?

Dlatego człowiek, który widzi, że jest w upadku rozgląda się za kimś, kto by mu pomógł. Nie stawia się, a zaczyna uniżać się. O takim człowieku można powiedzieć, że widzi, że potrzebuje pomocy.

Jak zareagował Jezus, widząc ich wiarę? Pięknie, prawda? Od tej chwili ten człowiek mógł wstać, wziąć swoje łoże i chodzić. Pan uwolnił go też od grzechów, żeby mógł duchowo chodzić i jeszcze został uwolniony fizycznie, żeby oni przekonali się, że Jezus może człowieka uwolnić wewnętrznie od niewoli diabła. Jakie to jest ważne, by patrzeć w odpowiednim kierunku na tego Jezusa i żeby widzieć w Nim całą swoją nadzieję każdego dnia, każdej chwili. On odrzucił wszystko, czym diabeł kusił Go i może pomóc tym, którzy mają doświadczenie, by odrzucić to trochę, czym diabeł kusi.

Jezus wyraźnie powiedział kto jest Jego rodziną. Jeśli chcesz być Jego rodziną, musisz wstać i zacząć chodzić, aby móc pełnić wolę Ojca. Musisz wstać i dołączyć do chodzących po tej ziemi. Wolą Ojca jest, żeby wszyscy chodzili i dlatego dał swego Syna Jezusa Chrystusa, by każdy mógł być uwolniony od swojej niemocy, od swoich grzechów i wyruszyć do wieczności, jako świadectwo ożywienia.

A więc możemy zobaczyć i być pewnymi. Jezus powiedział, że z nieczystości serca pochodzi świadectwo twojego upadku. Pan Jezus powiedział, że z wnętrza pochodzi to, co zanieczyszcza cię. Jeśli w środku staje się czysto, wtedy dla czystego wszystko staje się czyste. Dla nieczystego wszystko jest nieczyste, ich umysł, działanie.

Zobacz jak ważne jest to, by mieć czystość w środku, mieć Jezusa, który jest czysty.

Wiemy, że Pan Jezus upada, ale nie upada w grzech. On upada przed swoim Ojcem. To jest święty upadek, który możemy czynić tu na ziemi, a wręcz musimy, jeśli chodzimy. Jeśli chcemy chodzić codziennie w Jego Synu, musimy być upadli przed Bogiem w szacunku dla Jego chwały, Jego miłości i pomocy dla nas, udzielonej nam codziennie. To jest łaska, a ten upadek jest świadectwem, że w tobie jest czysto, że wola Ojca jest dla ciebie cenniejsza od wszystkiego. Okazujesz przez to, że doceniasz Ojca, doceniasz Jego miłość do siebie. Jesteś uniżony w środku, upadły w środku przed Nim w piękny sposób, napełniony miłością do Niego za to, co ci uczynił dając swego Syna.

Nie wystarczy, że na zewnątrz zginają się kolana. Ci, których Pan nazwał grobami pobielanymi, robili to. Nie wystarczy, ale musisz upaść w środku przed Nim. Tam gdzie wchodziła chwała Boża, tam ludzie nie mogli stać. Kiedy upadasz przed Bogiem dlatego, że masz taki podziw, takie wdzięczne serce wobec Boga, jesteś taki zaszczycony tym, że On dał ci swojego Syna i przed Nim zniżasz się, wtedy jest to Jemu miłe na tej ziemi. Tak Boży Syn chodził przed Ojcem. Jezus będąc na ziemi, padał na swoje oblicze jedynie przed Ojcem, oddając Mu cześć i chwałę, że tak pokochał ludzi, że tak pokochał każdego z nas i posłał Jego, aby wydobyć nas z naszej niewoli i upadku, żebyśmy mogli powstać i chodzić. Tak Jezus cenił swojego Ojca.

Kiedy Jezus poszedł na krzyż Golgoty, żeby tam nasze grzechy zostały złożone na Niego, doświadczam, że to nawet nie nasze grzechy spowodowały, że Jego serce pękło. Jego serce pękło z tego powodu, że nasze grzechy oddzieliły Go od Ojca. Ktoś kto nie zna relacji społeczności z Ojcem, tak jak zna ją Jezus, to trzy dni może nic nie znaczyć. „Dziś przeżyłem bez Boga, jutro też tak przeżyję i to przecież nic specjalnego nie wydarzyło się”, ale gdybyś miał tak czystą relację, jaką Jezus miał z Ojcem, to te trzy dni to jest tragedia. Dla Jezusa była to taka tragedia, że pękło mu serce.

My jesteśmy tak mało świadomi, co to znaczy mieć czystą społeczność z Bogiem, że dla nas nawet dzień przeżyty bez Boga nie jest tragedią. Ale to jest wina upadku. Po tym jak pękło serce Jezusowi widzę, że niebo jest miejscem, gdzie my będziemy mieć taką relację z Ojcem, że oddzielenie nawet na chwilkę byłoby dla nas śmiercią, tragedią. To jest tak doskonałe, tak czyste, tak piękne.

To, co stało się z Jezusem na krzyżu, pokazuje nam ku czemu dążymy, ku czemu zmierzamy, zapierając się samych siebie, aby być dla Jego chwały. Te miejsca z Biblii pokazują, jak naprawdę będzie tam. Poznanie nasze jest cząstkowe, ale kiedyś poznamy Go tak, jak my jesteśmy przez Niego poznani.

Naprawdę, chcę to zobaczyć, chcę z Duchem Świętym dojrzeć to i zobaczyć. Wszystko, wszystko nie jest warte tego jednego, by należeć do Jezusa, by poznać Ojca przez Syna, zobaczyć jaki jest Ojciec, poznać Jego miłość do mnie i do ciebie. Zobaczyć, co naprawdę Jezus chce, abyśmy robili na ziemi. To, co On posłał nam w swoim Synu jest dla nas błogosławieństwem, że możemy nie tylko sami chodzić, ale pokazywać innym ludziom jak żyje się dzięki Jezusowi, jak chodzi się po tej ziemi, nie będąc skrępowanym przez ten świat.

Czy chcesz być bohaterem (bohaterką)? Masz taką wspaniałą możliwość chodzić po tej ziemi i być nieskażonym, należąc do Chrystusa. By ludzie zobaczyli prawdę, że można żyć tu na ziemi i można być wolnym od zła tego świata.

W Pierwszym Liście Jana czytamy znane nam słowa: „kto grzeszy, z diabła jest, a my nie grzeszymy, gdyż posiew Boży jest w nas i nie możemy grzeszyć.”

Zobaczcie teraz to zestawienie: grzech – upadek, Jezus żyjący w nas – chodzenie. Ci, w których zamieszka Jezus nie mogą upadać, bo chodzą. Gdyby żyli w upadku, byłoby to niemożliwe. Zobaczcie jaką przyjemność sprawia Bożemu dziecku chodzenie. Jesteś wtedy tak wolny, tak szczęśliwy, napełniony miłością, radością, ochotą do życia. A kiedy upadniesz gdzieś w grzech, robi ci się strasznie nieprzyjemnie, że nie możesz już tak normalnie iść. Wtedy wołasz do Pana i oczyszczasz się. On znowu podnosi cię i znowu możesz cieszyć się, że możesz chodzić. (...)

Jan 14:23