Jedni do niewoli, drudzy pod miecz.
Jedni do niewoli, drudzy pod miecz. Część 3
Nie z tego się radujcie, że będziecie mogli deptać po tym wszystkim, ale z tego, że imiona wasze są zapisane w niebie. Nie sprawia nam przyjemności to, żeby zostać na ziemi i stale deptać po wrogu. On może dotknąć nas fizycznie, a my deptamy po nim duchowo i wygrywamy dzięki Panu. Nie. Nasze szczęście to dotrzeć do wieczności, do miejsca, gdzie nigdy już nie będzie wspominać się diabła, ani żadnego zła. To jest nasze szczęście, by tam dotrzeć. Idziemy i będziemy szli dzięki Panu. Niech Pan napełnia nas tym, abyśmy byli silni, mocni w Panu. Bóg powiedział, że kto przyjmie Jezusa, temu da prawo, moc bycia dzieckiem Bożym tu na ziemi. Korzystaj codziennie z tego prawa codziennie i nie patrz na okoliczności. Raduj się tym, że możesz dzisiaj jako dziecko Boże uczyć się Słowa Bożego, poznawać je, kosztować z niego.
1 List Piotra 4,12.13:
Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili.
To jest nasze szczęście, że mamy już w Nim zwycięstwo. Nie szukaj siły w sobie. Jedno co musisz, to oczyszczaj się ze swoich grzechów. Jeśli coś widzisz, to oczyszczaj się w krwi Jezusa, ale nigdy nie szukaj siły w sobie. Diabeł próbuje, żeby człowiek znalazł siłę w sobie do walki z nim. Twoja siła to Chrystus, twoja moc to Chrystus, twoje zbawienie to Chrystus, wszystko to Chrystus. „Uwierz w Jezusa, a będziesz zbawiony ty i cały twój dom.” Uwierz w Chrystusa – jaką to ma siłę! Wiara, która jest pewna, trzyma się, należy do Boga.
2Kor.2,14:
Lecz Bogu niech będą dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie i sprawia, że przez nas rozchodzi się wonność poznania Bożego po całej ziemi;
Bóg daje ZAWSZE ZWYCIĘSTWO W Chrystusie. Masz już zwycięstwo. Diabeł wie, że już przegrał. Może próbować tylko oszukać, napaść, próbować wmówić, że przegrałeś. Jeśli masz zwycięstwo w Chrystusie, to nie przegrałeś. Jesteś myśli Chrystusowej i nie przegrałeś. Masz zwycięstwo. Jesteś zwycięzcą.
Bóg może zrobić z nami bardzo wiele wspaniałości i niech Pan doprowadza nas do tego. Naprawdę, jeśli odpoczniemy na ciele, to sami siebie nienawidzimy, wiedząc, że jest Chrystus, wiedząc co dostaliśmy. Ale kiedy to Duch Święty prowadzi nas, wtedy kochamy Jezusa i cieszymy się jako zwycięzcy każdą chwilą. Jeśli gdzieś poddamy się, przerazimy, jesteśmy niepewni Jezusa i zaczynamy coś robić na ciele, to wygląda to strasznie. Nie jak zwycięzcy, ale jacyś partyzanci na przegranym terenie.
A więc mamy zwycięstwo. To zwycięstwo to Chrystus .
Ewangelia Łukasza 23 rozdział, 26 wiersz. Widzimy tu naszego Pana jako zwycięzcę. Chciałbyś to mieć? On da ci to. Już to masz i możesz tak iść na swoją śmierć.
A gdy go prowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona Cyrenejczyka, który szedł z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem.
Jezus był pobity, wymęczony, a więc wzięli człowieka, który by niósł krzyż. Jak wyglądał Jezus? Pokrwawiony, pobity, opluty. Ten wygląd nie świadczył, że to jest zwycięzca. Ludzie z zewnątrz patrzyli i oceniali: przegrał z nimi wszystkimi.
A szła za nim liczna rzesza ludu i niewiast, które biadały i płakały nad nim. Jezus zaś, zwróciwszy się do nich, rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade mną; lecz płaczcie nad sobą i nad dziećmi swoimi, bo oto idą dni, kiedy mówić będą: Błogosławione niepłodne i łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną mówić do gór: Padnijcie na nas! A do pagórków: Przykryjcie nas! Gdyż, jeśli się to na zielonym drzewie dzieje, co będzie na suchym?Łuk.23,27-31.
Zobaczcie, co będzie z tymi, którzy nie należą do Jezusa, będą zgubieni. A ci, którzy należą do Jezusa idą jak zwycięzcy. Jezus w tobie, Jezus we mnie czyni nas odważnymi. Nie musimy afiszować się i pokazywać, że jesteśmy odważni. On nie wymaga tego od nas. Jezus nie wymaga żadnych pokazów. Pamiętamy, jak diabeł kusił Jezusa: „pokaż, pokaż”. Nie, nie ma żadnych pokazów. Należysz nie do siebie, ale do Jezusa. To jest chwalebne. Niech Pan będzie uwielbiony, niech dokonania Pana przepełniają nas i niech sprawiają to, co jest potrzebne, abyśmy już dzisiaj byli zwycięzcami, patrząc i będąc nawzajem jak zwycięzcy.
Kiedy widzimy pierwszy Kościół i kiedy tylko doznali, że zaatakował ich lęk, obawa, to od razu przyszli do Boga i Bóg znowu napełnił ich odwagą i poszli z odwagą głosić Boże Słowo. To jest fascynujące, co my widzimy w pierwszym Kosciele. Apostołowie na noc zamknięci w więzieniu i kiedy szykują, żeby wyprowadzić ich, osądzić, może skazać na śmierć, posyłają żołnierzy, żeby przyprowadzili ich przed Radę. Żołnierze mówią, że ich tam nie ma. W nocy przyszedł jakiś anioł i wyprowadził ich z tego więzienia i powiedział: „idźcie do świątyni i głoście ewangelię, głoście tym ludziom żywe Słowo.”
To może być ciekawe doświadczenie. Zamknęli cię w niewoli i w pewnym momencie patrzą, że nie zgadza się stan. „A gdzie on jest?” „Idzie tam i mówi.” Bóg może robić, co chce. Może wydać nas na śmierć, albo wyprowadzić nas z niewoli. Może zrobić wszystko, co zechce i nie ma takiej możliwości, żeby gdziekolwiek ograniczyć Boga w działaniu. Trzymajmy się tego Boga, w tego Boga wierzmy i pielgrzymujmy z tym Bogiem, należąc do Niego w imieniu Jezusa, ciesząc się i błogosławiąc.
Słowo Boże mówi: „Nigdy nie bój się niczego”. Pamiętamy słowa Mojżesza, które wypowiedział do Jozuego:
Potem przywołał Mojżesz Jozuego i rzekł do niego na oczach całego Izraela: Bądź mocny, bądź odważny, gdyż ty wejdziesz z tym ludem do ziemi, którą Pan przysiągł dać ich ojcom, i ty im ją oddasz w dziedziczne posiadanie. Pan sam pójdzie przed tobą i będzie z tobą. Nie zawiedzie i nie opuści cię; nie bój się więc i nie trwóż się! 5 Mojż.31,7.8.
Nie bój się tego, czym straszy cię diabeł. On teraz straszy cię małymi rzeczami, jakimiś niedogodnościami fizycznymi. Czym to jest w porównaniu z tym, jak będzie straszył cię gorszymi rzeczami? Nie bój się! Przecież już umarłeś (umarłaś). Czego się boisz? Czy chcesz żyć, a później bać się nawet szelestu liścia? Bóg mówi: „nie bój się, bo jak będziesz się bać, to przyjdzie to na ciebie.” Zaszmera liść, a ty będziesz uciekać ze strachu, myśląc, że nie widomo co dzieje się.
Potrzebujemy odwagi w Panu i to jest konieczna sprawa na dzisiaj. Potrzebujemy uczyć się chodzić z Bogiem, uczyć się być posłusznymi Jemu, a kiedykolwiek to przychodzi nas, nie brać tego na siebie, ale przychodzić z tym do Pana; zarówno z dobrem jak i ze złem. Uwielbiajmy Boga, że On podjął się przeprowadzić nas przez to wszystko.
1List Piotra 4,18:
A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?
To jest ta trudność i musimy przez to przejść. To jest nasze doświadczenie, ale też próba do kogo należymy, kto jest naszą nadzieją, naszym zwycięstwem. Bardzo tego potrzebujemy. Kiedy jesteśmy ze sobą, czy jesteśmy w domach, miejmy to bardzo na uwadze, żebyśmy nie prowadzili swojego życia, ale żeby to żył Jezus. Diabeł wie, że kiedy będziemy prowadzić swoje życie, to on zgarnie nas. Słowo Boże mówi, że obłęd przyjdzie na tych, którzy nie umiłowali prawdy. A prawdą jest Jezus. Umiłować życie, to umiłować Jezusa, należeć do Niego, wtedy Bóg zachowa nas. Nauczmy się tego.
Niech Bóg pomoże nam to zrozumieć, że przez wszystko przejdziemy dzięki Jezusowi. To wszystko już jest nam dane. Bóg wziął już nawet nas do siebie i posadził po swojej prawicy w Jezusie. Powiedział nam o tym po, żebyśmy nie bali się, żebyśmy byli pewni, spokojni.
Kiedy Paweł napisał do Tymoteusza takie słowa: „uchwyć się żywota wiecznego”. To znaczy uchwyć się Jezusa i nigdy nie puszczaj się Go.
Wiecie, gdyby Piotr, który przeraził się diabła i wyparł się Jezusa, powiedział sobie tak lekko: „a, Pan mi przebaczył”, to Piotr wyparłby się Jezusa kolejny raz i kolejny raz i mówiłby: „nic takiego wielkiego nie stało się.” Ale skoro Piotr cierpiał z powodu wyparcia się Jezusa, potem doznał oczyszczenia, następnie napełnienia odwagą, to Piotr wiedział, że teraz żyje nie w zapieraniu się, ale w zwycięstwie, dzięki Duchowi Świętemu działającemu w nim. I to była piękna, świetna lekcja dla niego, żeby nie polegał na swoim ciele, ale by polegał na Bogu działającym.
Niech Bóg daje to tobie i mnie w każdym czasie. Kto do niewoli, to do niewoli, kto pod miecz, ten pod miecz. Jeśliby do nas przyszło takie słowo: „nikt z tego zboru nie będzie przeżywał tych doświadczeń, Pan zabierze nas przed tym.” O, jak ucieszylibyśmy się, że to nie dotyczy nas. Ale jak ty nie wiesz, czy ty nie będziesz też w tym doświadczeniu i wiesz, że to jest poważna sprawa, to wiesz, że musisz być gotowy. Dlatego Bóg nie mówi kto z nas będzie, a kto nie. Chce, abyśmy wszyscy byli gotowi w tym doświadczeniu, abyśmy już dzisiaj wygrywali dzięki Jezusowi Chrystusowi w nas, dzięki Jego mocy.
Czytajmy Biblię i praktykujmy ją w codzienności. Nie bądźmy teoretykami, bo to nic nie pomoże. Gdy gdzieś wróg zawstydził nas, rumieńmy się przed Panem. Niech Pan nas wydźwignie z tego, nich napełni nas swoją siłą, abyśmy przy kolejnej próbie straszenia wroga stali spokojnie, że z Bogiem jest ta sprawa, a nie z nami. Chwała Bogu za Jezusa. Amen.

