Jedni do niewoli, drudzy pod miecz.

Jedni do niewoli, drudzy pod miecz. Część 2

Podstawą jest to: nie dopuszczaj niczego do siebie, wszystko to musi być Chrystus. Potężny Boży mąż, Paweł mówił, że żadnej myśli nie przyjmuje do siebie, ale każdą myśl poddaje w posłuszeństwo Chrystusowi. Nie dopuścił do tego, żeby myśleć samemu. A jeśli myślisz z Jezusem, to Jezus pokonał to na krzyżu. Jezusa nie przeraża to.

Trudny to będzie bój. Widzimy jak wróg zaatakował Piotra. To był naprawdę bohater, to był człowiek, który ruszył z mieczem na wielu żołnierzy, którzy przyszli ująć Jezusa. Był gotów sam z nimi toczyć wojnę, gdyby Jezus nie zatrzymał go. Ale kiedy stanął naprzeciw diabła, przeraził się i wyparł się Jezusa.

Jak chcesz dzisiaj podejść do bitwy z takim stanem w jakim jesteś? Co zrobisz? Zrobisz to samo, co Piotr. Przerazisz się i z tego przerażenia cielesnego wyprzesz się Jezusa. Tacy cieleśni bohaterzy padają w tej bitwie z diabłem. Nasze bohaterstwo to Chrystus i Jego zwycięstwo na krzyżu. Jeśli jest inaczej, to jesteś bohaterem (bohaterką) na glinianych nogach.

Chrystus – to jest nasze bohaterstwo, to jest nasza siła i odwaga, i moc. Cokolwiek na nas przychodzi, to my stoimy na Skale zbawienia, na Chrystusie i nie może być tak, że Skała się chwieje, bo coś się dzieje. Wtedy to jest piasek, a nie Skała. Na Skale stoisz i patrzysz jak zwycięzca – wszystko pokonane. I musisz to mieć z Chrystusem, że jesteś zwycięzcą (zwyciężczynią) nad wszystkim co się dzieje tutaj, dlatego, że nie żyjesz ty, lecz żyje w tobie Chrystus. I nie ma sytuacji, która by cię tak przeraziła, żebyś zatrząsł nogami i uciekał. A jeśli nawet przychodzi ten strach od wroga i chce ciebie zastraszyć, to ty masz Pana, który ma odwagę i wróg musi uciekać, a nie ty.

Nie masz siły w sobie, bo umarłeś, masz siłę w Panu.

Kiedy czytamy Biblię, widzimy inne myśli niż mamy my ludzie. Są to Boże myśli, które są siłą Bożego ludu. Wydają się dziwne, ale w nich zawarta jest mądrość Boga. On tak właśnie działa, żeby to nie ludzie świata wzięli od Niego te skarby, ale żeby wzięli ci, którzy Mu ufają, którzy zawierzyli Jemu, których On sam przygotował na wszelkie doświadczenia, aby oni przez to przeszli. I dlatego o tym mówi, żeby każde dziecko Boże o tym wiedziało, każde dziecko Boże; syn, córka, żeby nie zaniedbać czasu swego nawiedzenia. To jest bardzo ważne. Tu się okaże wytrwanie świętych. Tu okaże się, czy wykorzystaliśmy czas. Tu się okaże, czy przyszliśmy do Boga, jeśli już dzisiaj jakiś strach na nas padał i zobaczyliśmy Jego zwycięstwo. Umacniani przez Niego, coraz bardziej pewni Jego, żyjemy tu coraz bardziej spokojni, że On zaopiekował się nami, naszymi domami, naszymi dziećmi, wnukami, prawnukami, itd., po tysiączne pokolenie. Jeśli będziesz do Niego należeć, On będzie błogosławić. On ma moc uczynić to. Ale należ do Niego całym sobą, służ Mu z całego serca w ten sposób, jak Jemu się to podoba, żyj dla Niego, dla Jego chwały. Niech On daje ci odwagę, która przewyższa wszelką odwagę tego świata.

Najodważniejsi ludzie na świecie uklękną przed posągiem diabła, oddadzą mu pokłon, przyjma jego znamię. Ale ci, wydawałoby się słabi chrześcijanie, będą mieli taką odwagę, że nie klękną, ani nie przyjmą znamienia. Chrześcijanie wiedzą, że diabeł nie może zrobić tego, co zechce, że Bóg musi mu na to pozwolić. I chrześcijanie są pewni, że jak stoję w społeczności z Bogiem, to mój Bóg decyduje o tym, co dzieje się ze mną, z moim domem, ze wszystkim. To Bóg decyduje o tym! Nie grzech, bo jeśli grzeszę, to wtedy grzech oddziela i Bóg mówi: „nie mogę, pomógłbym ci, ale nie mogę, bo grzech oddziela.”

Ale jeśli jest w porządku, są relacje, to stoimy wobec tych sytuacji i jesteśmy spokojni. Gdyby nawet wyeliminowano nas, zostałyby dzieci na ziemi, to Bóg ma moc zachować je. Czy wiecie jakie to szczęście, że masz Boga?! Jesteś tak pewnym swego Boga, że nie ma możliwości, żeby cokolwiek ciebie zachwiało. Nawet, gdy będą cię zabijać, jesteś spokojny, dlatego, że wiesz, że Bóg ma moc zachować twoje dzieci i diabeł nawet nie tknie ich, żeby zmusić je do czegokolwiek, bo Bóg się zaopiekuje. To jest właśnie wierzyć Bogu.

To jest być gotowym do wojny i umiłować Boga i umiłować Jego Słowo ponad swoje życie i ponad wszystko, co wydaje się moje, a o co nie mogę nawet zatroszczyć się, gdyż za chwilę mogę już nie żyć.

Zobaczcie jakie to jest ważne jak my podchodzimy do Boga. Czy traktujemy Boga jako Mocarza, który może wszystko i nie ma nikogo, kto mógłby się Jemu sprzeciwić? Czy to jest mały Bóg? On jest Wszechmogący, ogarniający sobą wszystko, w Nim żyjemy, w Nim poruszamy się.

A więc widzimy, że dla nas jest to bardzo ważne, aby być przygotowanymi do tych doświadczeń, które nadejdą, żeby nie obawiać się, jeśli trafimy w niewolę i nie zetną nas od razu. Spokojnie dalej poddawać się Bogu. Te sprawy, które przyjdą, ucisk jeszcze bardziej umocnią nas w Panu i pójdziemy, nie ma obawy. Pan już zatroszczy się o to.

Diabeł nie może zwyciężyć nas w sensie życia. On może zwyciężyć nas w sensie tego cielesnego bytu na ziemi. Nie może zabrać nam wiecznego życia z Bogiem. To jest piękne, powiem wam. Jakie to jest piękne, że Bóg daje to swoim dzieciom.

Co dałbyś swoim dzieciom? Skoro ziemski ojciec, czy matka mogą dać to, co najcenniejsze, to co ten Ojciec w niebie może dać swoim dzieciom? – Spokój, który przewyższa wszelki rozum w każdym doświadczeniu. Jakie to jest cenne? Nie musisz denerwować się, obawiać. Jesteś spokojniutki tak, jakby odprawiali cię łódką nad piękne jezioro, żebyś podziwiał pogodę i orzeźwia cię wiaterek. Tak po prostu idziesz sobie, a oni ścinają cię. Idziesz spokojniutki.

Tak szedł Paweł do Jerozolimy. Mówili, że tam go ujmą, a Paweł powiedział: „ludzie, nie płaczcie nade mną, ja jestem gotów umrzeć dla Jezusa. O co wam chodzi? Czego płaczecie? Zobaczcie, co Bóg uczynił mi? Ja nie boję się śmierci. Jestem gotowy dolać krwi do ofiary i nie boję się śmierci. Śmierć jest dla mnie zyskiem.” To zrobił Bóg z tym człowiekiem Pawłem i oby zrobił to z nami, żeby nikt z nas nie bał się śmierci, żeby śmierć była jak placek z miodem. Przechodzę i idę dalej, bo Jezus zwyciężył śmierć. Tego potrzebujemy.

Kiedy przychodzą złe wieści, nie trzęś się, ani ty, ani ja. Mamy Boga, który jest ponad te rzeczy. Zobaczmy na Joba, do którego przychodziły złe wieści. Kto z nas zdzierżyłby to? Straszne wieści, jedna za drugą; pochłonięty cały dorobek życia. Jeden z najbogatszych ludzi na ziemi traci wszystko i na końcu dowiaduje się jeszcze, że stracił też dzieci. I co on w tym momencie mówi? „Bóg dał, Bóg wziął.” To jest Boga. Job nie przypisywał sobie do tego własności.

Jaka ważna lekcja! Nie przypisujmy sobie własności do niczego, nawet do siebie samych, bo jesteśmy Jego własnością. Cokolwiek robimy, to tylko dzięki Niemu może to być prawdziwe. Później kiedy diabeł uzyskał następną możliwość wobec Joba, żeby zaatakować jego ciało, Job mówi: „Dobre przyjmowaliśmy od Boga (O, chwała Bogu, jaki dobry jest nasz Bóg), a zła to nie mamy przyjmować? (o, chwała Bogu, jaki dobry jest nasz Bóg).

Jezus mówi, że kiedy zobaczcie, że te dni dopełniają się, to podnieście wasze głowy do góry, radujcie się, zbliża się koniec, niedługo nadejdzie Pan! Radujcie się z tego. Przecież wydarzy się zło, chrześcijanie będą zabijanie, krew chrześcijańska będzie przelewana na ziemi, a Jezus mówi: „radujcie się, kończy się doświadczenie Kościoła na ziemi. Niedługo przyjdzie spotkanie z Panem.”

My nie możemy być jak ten posąg, który ma nogi z żelaza i z gliny. Musimy stać w Panu. To nie jest zabawa bracie i siostro! Musimy wykorzystać czas, żeby stać w Panu. Agresje są różne. Diabeł próbuje w różny sposób walczyć, a ty musisz stać w Panu. Wzywasz Jego imienia jak żołnierz. Kiedy widzisz, że wróg napiera na ciebie, widzisz, że chce abyś skupił się na swoim ciele, na sile swego ciała, ty wołasz do Tego, który jest twoim Bogiem! Nie skupiasz się na sile swego ciała, bo twoje ciało ulega przeciwnikowi, ale skupiasz się na Bogu i wygrywasz. Uczysz się nie skupiać na ciele, na którym chciałby skupić ciebie diabeł. Jesteś skupiony na twoim Bogu, Wszechmogącym Stwórcy, na Bogu duchów. I wygrywasz, wygrywasz i uczysz się zwycięstw. Chociaż jest napór, twoje ciało doznaje ucisku, a ty wygrywasz i to wszystko spada z ciebie i idziesz dalej. Tak samo wygrasz na końcu.

Jak nauczysz się bitwy teraz, to później każda następna rzecz będzie coraz bardziej prosta. Bóg już teraz dopuszcza pewne rzeczy, żeby wyćwiczyć swój lud przed główną bitwą, żeby nikt z Bożego ludu nie chwiał się.

Otwórzmy 1 List Jana 3, 19.20.18-:

Po tym poznamy, żeśmy z prawdy i uspokoimy przed nim swoje serca, że, jeśliby oskarżało nas serce nasze, Bóg jest większy niż serce nasze i wie wszystko.

Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą. Po tym poznamy, żeśmy z prawdy i uspokoimy przed nim swoje serca,

Paweł mówi: „moje sumienie mnie nie oskarża, bo zawsze chcę czynić dobrze.” Ale gdyby nawet serce oskarżało, to Bóg jest większy od serca. A więc może cię nawet oskarżać serce, ale Bóg jest większy od twego serca i wie wszystko. Twoje serce może ci podpowiadać: „zobacz, chyba z tobą jest tragicznie. Chyba jesteś beznadziejny, Bóg cię nie kocha.” Ale Bóg jest większy od twojego serca. Jakie to jest piękne.

W tej inwazji wroga, kiedy on atakuje cię, nawet twoje serce może oszukać cię, ale Bóg jest większy od twego serca i wie wszystko. Idziesz dalej i jesteś zwycięzcą.

Umiłowani, jeżeli nas serce nie oskarża, możemy śmiało stanąć przed Bogiem.1Jan 3,21.

Bóg uspokoi uciszy to wszystko. Kiedy człowiek poddaje się oskarżeniom serca, zaczyna się chwiać, bać, być niepewnym, czy może przyjść do Boga. A więc jeśliby w tej bitwie serce mówiło coś, to ja muszę widzieć, że żyję z Bogiem.

Zobaczcie jak Job bronił swojej sprawiedliwości. Diabeł zaatakował jego sprawiedliwość, przyjaciele zostali oszukani i zaatakowali jego sprawiedliwość i w jakiś sposób jego żona. A więc wszyscy, którzy otaczali go, powiedzieli mu: „no musiało się coś stać, musiałeś coś złego zrobić.” Ale Job bronił swojej sprawiedliwości i mówił: „nie, nic nie zrobiłem, starałem się cały czas być z Bogiem.”

Jeśli chodzisz dzisiaj cały czas tak z Bogiem i diabeł zaatakuje cię, to ty jesteś pewnym swojej sprawiedliwości. Ale jeśli chwiejesz się w codzienności, lekceważysz sobie chodzenie z Bogiem i diabeł zaatakuje cię, to nie masz pewności swojej sprawiedliwości, że to jest Chrystus. Zaczynasz poddawać się jego presji i może cię tak oszukać jak zechce. Za chwilę będziesz narzekać, że w ogóle nie nadajesz się do Kościoła. Diabeł podda takie myśli, co znowu jest nieprawdą, bo gdybyś nie nadawał się, to nie chciałbyś być częścią Kościoła. Chcenie daje Bóg i wykonanie daje Bóg. Jeśli chcesz być częścią Kościoła, to Bóg pracuje w tobie i wykonanie też jest z Boga, abyś mógł żyć jako cząstka Kościoła.

A więc mamy doświadczenia przez które musimy przejść, w których musimy nauczyć się jak zwyciężać.

Bardzo bym cieszył się, żebyśmy wszyscy doznali, że my jesteśmy na polu bitwy. To nie tak, że siedzimy sobie fajnie i wygodnie w pokoiku, rozważamy coś tam, co jest teoretycznym rozważaniem na jakiś temat, który tak naprawdę nie dotyczy nas. Nie. To jest pole bitewne, w którym dzisiaj jesteśmy i ten temat dotyczy nas bardzo, ponieważ to jest nasz osobisty bój, który też toczył i Paweł i wygrał go. To jest ważna sprawa dla mnie i dla ciebie, jak sobie poradzimy z tym.

Otwórzmy Ewangelię Łukasza 10, 18-19:

Rzekł więc do nich: Widziałem, jak szatan, niby błyskawica, spadł z nieba.

Jezus mówi, że widział, że szatan spadł z nieba. I to też jest w Księdze Objawienia, że szatan został wyrzucony z nieba.

Oto dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi.

Zobaczcie skąd pochodzi ta moc zwycięstwa. „A oni zwyciężyli go przez krew Jezusa.” „Dałem wam moc, abyście mogli po tym przejść.” Macie zwycięstwo w Chrystusie. Trzymaj je. To jest Słowo Pana. Jezus mówi: „kto zachowa Słowo moje, śmierci nie ujrzy na wieki.” Zwycięstwo, to Chrystus. Trwaj w Chrystusie, należ do Niego, ciesz się Nim, nie zostawiaj Go nigdy. Należ do Niego, to jest twoje jedyne bezpieczeństwo na tej ziemi. Jedynie Chrystus daje ci gwarancję życia wiecznego. Trzymaj się Go, trwaj i należ do Niego. Choćby różni ludzie odchodzili. To ty trwaj, bo On przyjdzie po tych, którzy wytrwali do końca.

Wszakże nie z tego się radujcie, iż duchy są wam podległe, radujcie się raczej z tego, iż imiona wasze w niebie są zapisane. Łuk.10,20. (...)

Jan 14:23