Człowiek cielesny i duchowy
Człowiek cielesny i duchowy - część 1
Całości kazania można posłuchać na stronie www.jan1423.pl
Siedzimy, słuchamy i to jest tak jak mówią: „przychodzą do Ciebie i słuchają jak pieśni skowronka, a później odchodzą i robią swoje. Wracają, i znowu siedzą i słuchają, i znowu idą i robią swoje. Jesteś dla nich jak pieśń, a nie jak życie”. Chociaż prorok żyje zgodnie z wolą Boga, jednak oni traktują to, co on mówi jak pieśń. To jest jak marzenie ptaka, który siedzi w klatce i nie może odlecieć. Jednak jeśli Bóg coś mówi, to w tym jest prawda i możemy korzystać z tej prawdy.
Otwórzmy Księgę Rodzaju1, 1-:2
Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.
Widzimy, że kiedy Bóg cokolwiek czyni, to najpierw przygotowuje teren do swojej pracy. Terenem Bożej pracy jest niebo i ziemia. Bóg stwarza sobie warsztat. Później na tym warsztacie zaczyna czynić to, co jest Mu potrzebne, by Jego praca mogła przebiegać dalej. Bóg stwarza światło, żeby to wszystko nie było ciemnością.
Dzisiaj żyjemy na tej właśnie ziemi i korzystamy z tego, co On uczynił; jemy, pijemy, ubieramy się, oddychamy, pracujemy, zgromadzamy się, aby oddać Mu chwałę, uwielbić Go. Ale Bożym planem było również uczynić jeszcze coś innego. Bóg przed założeniem świata podjął się, aby było jeszcze jedno miejsce, na którym On będzie pracował.
Otwórzmy 1 List Piotra 1,18-21:
Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego. Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was, którzy przez niego uwierzyliście w Boga, który go wzbudził z umarłych i dał mu chwałę, tak iż wiara wasza i nadzieja są w Bogu.
Jezus był przeznaczony na to już przed założeniem świata, do drugiej budowy Boga, budowy duchowej. Możemy być pewni, że niebo i ziemia składa się z cząstek. Człowiek został ukształtowany z cząstek tej ziemi. Skąd jest nasz początek, tacy też jesteśmy: ziemski człowiek – ziemska nadzieja, ziemskie pragnienia, ziemskie dążenia, ziemskie zadowolenia. Drugi zaś człowiek, który nie jest uczyniony z prochu ziemi, lecz z nieba – niebiańska nadzieja, niebiański pokarm, niebiańskie zadowolenie, niebiańskie połączenie.
Gdyby dzisiaj postawić nas jeden przy drugim, to nie będziemy tworzyć jedności. Trzeba połączyć nas inaczej. Trzeba połączyć nas duchowo, żebyśmy stworzyli jedność. W ciele każdy jest inny, ale duchowo musimy być tacy sami. W jednym przypadku jest to dzieło stworzenia fizycznego, w drugim dzieło duchowe.
W Liście do Efezjan 1,4 czytamy, że Bóg przeznaczył też nas dla Siebie przed założeniem świata w Chrystusie Jezusie. Kiedy Bóg przeznaczył Chrystusa na teren budowy, to też i nas przeznaczył w Nim, abyśmy byli budowani dla Bożej chwały.
Inne są materiały ziemskie, a inne niebiańskie. Musimy zobaczyć, że Bóg, który decyduje o wszystkim, podjął taką świętą decyzję, żebyś ty stał się cząstką tego, co jest w Chrystusie.
A więc co musi się stać, aby człowiek mógł skończyć z tym pierwszym, aby zacząć to drugie? Bóg stawia krzyż. Czy umarliśmy dla ziemskich spraw? Czy umarliśmy dla ziemskich pragnień? Czy umarliśmy dla tego wszystkiego, co zostało uczynione w pierwszym stworzeniu, aby żyć już w tym drugim?
Bóg jeszcze podtrzymuje to, ale naprawdę pracuje nad tym, co w Chrystusie. To jest Jego praca i jest to jedyne miejsce pracy Bożej, które zostanie przeniesione na wieczność, które też jest już w wieczności, w Chrystusie.
Oczywiście czytamy, że w każdym z nas, w ciemnościach, zajaśniało światło. To nie to zewnętrzne światło. To Jezus jest światłem tego świata. Nie słońce i nie księżyc, gdyż są to tylko odpowiednie instrumenty, które mają w tym, czy w tym miejscu funkcjonować. To światło pokazuje, że Bóg chce mieć w nas jasno. Bóg chce mieć w nas jasno bez słońca i księżyca. W nas nie może być ciemności, musi być jasno. Światło Boże musi świecić w nas codziennie, żeby nie mogło ukryć się nic ciemnego. Jeśli tylko zamkniemy drogę temu światłu, to ziemskie rzeczy zaczną wzbudzać się z powrotem i człowiek może wrócić do ziemskich rzeczy. Znamy te przykłady z Biblii, znamy je z życia, z codzienności. Człowiek, który doświadczył niebiańskich wartości, może wrócić do ziemskich wartości, do tego czego końcem jest przemijanie, a nie wieczność. Ziemia i dzieła ludzkie spłoną, zostaną zniszczone, to wszystko rozleci się.
A więc Bóg zawsze najpierw czyni miejsce. Czy ziemia jest dobrym miejscem, żeby fizyczny człowiek mógł żyć? Tak, jest bardzo dobrym miejscem. Wszystko, co potrzebne nam dla ciała, to mamy tu. Nie brakuje pokarmu dla człowieka. To, że są rejony głodu na ziemi nie wynika z tego, że ziemia niewystarczająco rodzi, powody są inne. Ziemia jest pięknym miejscem, żeby człowiek mógł tu żyć, rozwijać się, panować.
Widzimy, że Bóg rozpoczyna we mnie i w tobie coś innego, niż wcześniej mogliśmy poznawać. Kiedy przychodzi Bóg i rozpoczyna nad nami pracę, wszystko staje się nowe, zupełnie nieznane, nie z tej ziemi. Dlatego nasze fizyczne zmysły są niewystarczające, żeby w tych sprawach poruszać się i dlatego zaczyna się duchowa praca w duchowym człowieku przez Duchowego Człowieka, Jezusa Chrystusa. Chrystus zaczyna pracować w nas, inaczej Duch Boży działa na naszego ducha. Działa bezpośrednio na to co jest od Boga w nas, żeby przez swego Ducha uzmysławiać nam też kim my dzisiaj jesteśmy i dla kogo jesteśmy dzisiaj. Jeśli nie ma tego uzmysłowienia, człowiek błądzi po ziemi, jakby był nadal ślepy. Musi być to świadectwo z nieba, ten Boży wpływ na nas, że Bóg nad nami pracuje w nowym kierunku.
Bóg postawił na ziemi Adama, żeby panował nad wszystkim, władał. W tym nowym doświadczeniu naszym Panem jest Jezus, aby On panował nad nami wszystkimi i władał. I Chrystus ustanawia w tym nowym stworzeniu funkcje i zadania dla każdej cząstki tego nowego stworzenia, żeby Boży porządek panował w nowym stworzeniu.
To, co z powodu grzechu Adama zostało zakłócone w pierwszym człowieku i całym stworzeniu, Chrystus, Drugi Człowiek nie dopuści, by nastąpiło to w nowym stworzeniu. Tam gdzie zostało wypowiedziane posłuszeństwo Bogu przez pierwszego Adama, Drugi, Chrystus, nigdy tego nie uczyni. Dlatego Bóg pokazuje posłuszeństwo, trwanie w Nim, jako podstawowe prawo, które pozwala doznawać nam, że nadal jesteśmy w tym drugim, duchowym doświadczeniu, jako ci, którzy są pod Jego panowaniem, Jego władzą i Jego działaniem. Jeśliby człowiek przestał poddawać się Jemu, wtedy On mówi o odcięciu i usunięciu.
Bóg nie zmieni swego stanowiska z powodu człowieka. To my ludzie musimy nauczyć się Bożego porządku w Jego dziele. Musimy uszanować to, że my fizycznie nie nadajemy się do duchowych wartości, gdyż nasz fizyczny człowiek żył w grzechu, żył w odstępstwie od Boga. Musimy nauczyć się, że ten duchowy Człowiek, Chrystus, musi nauczyć nas jak teraz żyć z Bogiem. I to jest bardzo ważne dla każdego z nas. Jeśli tego nie nauczymy się, nie będziemy umieli poruszać się w nowym stworzeniu.
Widzimy, że porządek tej ziemi jest nadal utrzymywany; wiosna, lato, jesień, zima. Nadal jest ziemia, na której funkcjonuje życie, rzeki, które płyną do mórz, później wracają obłokami, aby znowu płynąć. To, co uczynił Bóg w Swoim uporządkowaniu, chociaż zostało to skażone, nadal pozwala jeszcze żyć człowiekowi na tej ziemi. Ale to życie jest już skażone. Podczas gdy to, co zostało uczynione w Chrystusie, musi żyć, ale w sposób czysty, nieskażony.
Popatrzmy, czy te duchowe wartości, które zaczerpnęliśmy z Chrystusa przez to światło, które w nas wniknęło, mogą w swobodny sposób działać w nas. Czy nie ma w nas miejsca, gdzie blokujemy dostęp światłu? Jakiś grzech, jakieś złe pomysły.
Diabeł będzie próbował powtórzyć to, co udało mu się zrobić na tej ziemi. I w dużej mierze uda mu się, ale nie uda się tak, jak zrobił to tutaj. Sporo ludzi straci swoje wieczne życie przez oszukanie, zwiedzenie, przez odstępstwo, ale będą ci, którzy pójdą na wieczność do Boga. Spośród ludzi, którzy zostali skażeni na tej ziemi w porównani z ogółem, będzie niewielu, ale w sumie wielu pójdzie do wieczności z Bogiem.
Jak bardzo musimy teraz pilnować się? Czy nie bardziej od Adama w raju, żeby przypadkiem diabeł nie zwiódł nas? Czy nie musimy być czujniejsi od tego, który nie upilnował i dał się oszukać? Ilu ludzi dzisiaj wierzy naukom Izebel, naukom takiej układności – jak zyskać coś przez bezprawie? Jak osiągnąć swój cel krętymi drogami? W nowym stworzeniu jest tylko prosta droga, na której wszyscy musimy być widoczni w jasny, jawny sposób. Na tej drodze nikt nie ma prawa ukrywać się ze swymi złymi pomysłami, kombinacjami. Wszystko musi być jawne między nami, czyste, prawdziwe. Nie możemy przenosić do królestwa jawności fałszu starego człowieczeństwa. Nie możemy skażać tego, co jest piękne.
Dlatego musimy bardzo uważać i pilnować się, czy przypadkiem nie próbujemy przenosić coś z tego starego stworzenia do Królestwa Jezusa Chrystusa, np. nasze nastawienia. Nie możemy nawet myśleć, że Bóg ponownie powtórzy to samo co było za pierwszego stworzenia, by zacząć coś może trzeci raz, czwarty. Nie. Jeśli Bóg czyni coś w Chrystusie, to nie będzie już powtórki. To jest drugie i ostatnie. Jeśli chcemy być zbawieni, uratowani, to musimy uczyć się tego nowego miejsca w Chrystusie, należąc do tego miejsca z całego serca.
Jest to miejsce doskonałego porządku, gdzie władza, absolutorium płynie od Chrystusa poprzez wszystkie cząstki Jego ciała, gdyż On łączy wszystkie cząstki w jedno. Nie może to być w formie cielesnej, ale w formie duchowej. Musimy mieć jedną Głowę, jedne przykazania, jeden kierunek i jedno nastawienie. Jako ludzie zewnętrznie wyglądamy różnie, ale nie może być różnicy w duchowym wymiarze. Nowe stworzenie to musi być coś, co dzieje się w tobie i we mnie i to uwidacznia Chrystusa Jezusa. Tak jak pierwszy człowiek był z prochu ziemi, tak my jesteśmy zrodzeni z Jezusa dla Jego chwały. Musimy mieć to tak głęboko włożone w serce, w myślenie, żeby nie próbować pomieszać tych dwóch miejsc ze sobą.
Musimy bardzo uważać, kiedy idziemy za Panem, żeby dokładnie słuchać, co On do nas mówi i czynić to, co On do nas mówi, żeby nie dać się oszukać po raz drugi, kiedy diabeł mówi coś zupełnie innego, niż mówi Chrystus i próbuje przekonać, że to on wie lepiej co powinno się robić w nowym stworzeniu. Kiedy diabeł przyszedł do Ewy i Adama, poddał im fałszywą myśl, jakoby on lepiej wiedział co zrobić w pierwszym stworzeniu. Diabeł próbuje zrobić dokładnie to samo teraz. Apostoł Paweł pisze: „skąd bunty między wami, bunt waśni i odszczepieństwa? Czy nie wynikają z cielesności waszej? Kiedy jesteście nowymi ludźmi, nie pobłażajcie ciału, abyście nie pożarli jeden drugiego”. Paweł i inni pokazują: „nie pozwólcie, żeby cielesność weszła w duchowe rzeczy.” Cielesność musi być ukrzyżowana, duchowe rzeczy muszą rosnąć swobodnie w Chrystusie.
To jest duchowa budowa. Nasze ciało nie wejdzie do Królestwa Bożego. Ciało i krew nie odziedziczą Królestwa Bożego. Dla nas przygotowane są nowe ciała, jeśli my w duchowych wymiarach pozostaniemy wierni Temu, który jest tym miejscem, w którym zostaliśmy uczynieni dla Boga. Stworzeni, zrodzeni w Nim dla Boga.
Słowo Boże mówi, że w Chrystusie zostaliśmy przez Boga stworzeni do nowych, zupełnie innych uczynków. To jest coś pięknego i chcę patrzeć na Boga, i chcę widzieć Jego pragnienie, jego działanie. Chcę widzieć swoją ułomność, niedoskonałość, ale chcę widzieć Tego, który czyni rzecz całkiem nową i nie chcę, żeby zaćmił mi się wzrok, co do Niego. Nawet, gdy pokaże mi, że jestem obłudnikiem, fałszywym, że w Jego Królestwie próbuję manewrować swoim życiem, to chcę widzieć to, co On czyni, żeby móc upamiętać się i porzucić swoje złe drogi. Muszę widzieć Jego doskonałą pracę, której nie będzie już nigdy powtarzał. I to jest to, co Bóg dzisiaj czyni w Chrystusie Jezusie.
Słowo Boże bardzo wyraźnie mówi, że ta światłość oświeca każdego człowieka, ale tylko ci, którzy chcą żyć, chcą wystawić wszystko na światło Chrystusa, by okazało się, że to co czynimy, czynimy z Jego wpływu na nas.
Tak myślę, że Jezus pozostawił teraz nas tutaj i ustanowił działania każdej swojej cząstki tak, jak to On ustalił. A więc Chrystus ustalił każde działanie moje i twoje w Jego ciele, w Jego działaniu przez nas. Każdemu dał to co uznał, aby każdy z nas czynił tylko to, co dał mu Pan. Czy ustanowił kogoś kto ma tego pilnować? Tak. Ducha Świętego. Duch Święty wprowadzi was we wszelka prawdę i nauczy was wszystkiego. Duch Święty działa przez ludzi.
Musimy teraz zobaczyć w jaki sposób Pan ustalił, którzy to ludzie muszą w głównej mierze pilnować tego, aby sprawa Boża posuwała się prawidłowo. Są to ludzie, którzy mają objawienie Bożego planu w sobie: apostołowie, nauczyciele, prorocy, ewangeliści, pasterze. Mają oni szczególne objawienie Bożego planu w sobie, aby pilnowali tej sprawy silnie i dokładnie. Ale też każda cząstka ma w sobie objawienie, że ma w całej pełni należeć do Chrystusa. Każda cząstka ma to objawienie, że całym sobą mamy należeć do Chrystusa.
Dlatego najważniejszą teraz sprawą dla nas jest, by uszanować Boży zamysł w nowym stworzeniu, uczyć się Tego, Który jest najcenniejszy i naśladować Jezusa Chrystusa. Ale muszą być na ziemi ludzie, którzy naśladują Chrystusa, którzy stają się wzorem dla innych, by też widzieli namacalnie, że naśladowanie Jezusa jest możliwe na tej ziemi. Jest to bardzo ważne. Słowo Boże mówi: „uważajcie, by to nie dzieci rządziły wami i nie kobiety nauczały was, ale żeby to nadal był Pan.”
Widzimy to i Biblia pokazuje nam, że rodzi się dziecko – chrześcijanin i uczy się. Dobrze jest kiedy uczy się w zdrowych warunkach, kiedy napotyka braci i siostry starszych od siebie, którzy wiedzą jak święty jest Ojciec. Starsi uczą tych młodszych jak zwyciężać w przeciwnościach, pokazując, że oni wygrywają z pokuszeniami, że już służą Bogu. Później jest dorastanie do ojcostwa, kiedy jest taka szczególna opieka nad tym, co jest dane w Królestwie Jezusa. (...)

