Mądry czy głupi?

Mądry czy głupi? Część 4

MĄDRY CZY GŁUPI?

      Mądrość doradza, żeby zgromadzać sobie skarby w niebie, to znaczy wykorzystuj możliwości tu na ziemi, żeby zbierać sobie skarby w niebie. Mądrość wie, jak wykorzystać obecny czas, żeby zgromadzić sobie skarby w niebie.

Ewangelia Łukasza, 12 rozdział, wiersze 16-21:

I powiedział im podobieństwo: Pewnemu bogaczowi pole obfity plon przyniosło. I rozważał w sobie: Co mam uczynić, skoro nie mam już gdzie gromadzić plonów moich? I rzekł: Uczynię tak: Zburzę moje stodoły, a większe zbuduję i zgromadzę tam wszystko zboże swoje i dobra swoje. I powiem do duszy swojej: Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat; odpocznij, jedz, pij, wesel się. Ale rzekł mu Bóg: Głupcze, tej nocy zażądają duszy twojej; a to, co przygotowałeś, czyje będzie? Tak będzie z każdym, który skarby gromadzi dla siebie, a nie jest w Bogu bogaty.

Np. masz 5 zł, potrzebujesz 2,50, a więc, 2,50 masz już nadprogramowo i okazuje się, że ktoś bardzo potrzebuje twojej pomocy i właśnie to 2,50 zaspokaja pomoc. Myślisz sobie: „ale jutro będę znowu potrzebował 2,50, niech poradzi sobie sam. Ja sobie radzę, niech sobie poradzi. Moja dusza odpocznie sobie, ma na jutro zabezpieczenie, mogę się cieszyć.” Ale Pan mówi do ludzi, którzy mają więcej niż potrzebują, a zużywają to dla siebie, że są głupcami. Nie zbierają sobie skarbów w niebie.

A więc, jak zbierać sobie skarby w niebie? Pan mówił o pozyskiwaniu sobie ludzi mamoną niegodziwości. Ale głupiec, gdy ma więcej, myśli zaraz: „to i tamto przydałoby się”. I co? Gdzie są skarby?

Czy zbieramy skarby w niebie, czy jesteśmy zapalonymi zbieraczami skarbów w niebie? Czy diabeł podszedł nas głupotą i zamknął nas na samych siebie? Dlatego tak, jak mówiliśmy, że ludzie, którzy nie zmieniają się, pozostają sobą, nie wejdą do wieczności. Musimy być zmienieni, ty i ja. Wszyscy musimy być przemieniani na obraz Bożego Syna. Nie wiemy ile będziemy żyli. Czy wiemy o tym, że nie wiemy ile będziemy żyli i wykorzystujemy czas, żeby zbierać sobie skarby w niebie? Czy zapomnieliśmy o niebie, o zbieraniu sobie tam skarbów i ważne, że mamy fajnie na ziemi? Czy podoba się nam nauka Jezusa?

„Przecież to są moje pieniądze, ciężko je zarobiłem. Teraz taka obfitość się pojawiła, a skąd wiadomo, że to pole będzie obradzać w przyszłości? Bóg mi pobłogosławił i teraz mam nareszcie czas, żeby się cieszyć.” Co z tym zrobię? To jest ważne. Wiecie, nawet małe dzieci mogą nauczyć się czegoś. Dzieci mają taki moment, kiedy pojmują tą naukę. Dostają cukierka i zaraz mówią: „a dla braciszka też”. Nieraz, kiedy dostaną cukierka w szkole, niosą do domu, podzielą na pół, żeby zjeść razem. Wszystkie dzieci mają w swoim życiu taki moment, kiedy ta lekcja dokładnie tak się wypełnia. To jest w sercach dzieci. Nie zjedzą same, a przyjdą i podzielą się ze swoim bratem, czy siostrą. Piękny moment, kiedy widać tą czystość w dziecku w tej sprawie. Jeśli będziemy mieli to w sercu, to będziemy mądrzy, będziemy cieszyć się z innymi tym, czym Bóg nas ubłogosławia. Pan Jezus mówi: „bądźcie, jak dzieci”. Później chytrość, skąpstwo przejmuje władzę i człowiek myśli: „ale głupi byłem, że tak się dzieliłem, trzeba było dbać o siebie, żeby mieć dla siebie więcej”. Jak przechytrzyć rodzeństwo, żeby mieć więcej dla siebie?

Ewangelia Mateusza, 11 rozdział, wiersze 25-29:

W tym czasie odezwał się Jezus i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało.

Ci „mądrzy i roztropni” to są ludzie według tego świata. Oni sobie wszystko poustawiali, a teraz Bóg objawia swoje prawdy tym prostaczkom.

Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.

Chwała Bogu! Wszyscy możemy być uratowani! Wszyscy możemy mieć piękne charaktery Chrystusowe. Wszyscy możemy być wolni od skąpstwa, wolni od zawiści, od ego, wolni od snobizmu! Wszyscy możemy być inni. Pięknie! To jest z nieba. Chwała Bogu za Jego łaskę, że On chce, żebyśmy byli inni. Jezus mówi: „pójdźcie do Mnie, wy spracowani i obciążeni. Próbowaliście różnych rzeczy, chodźcie do Mnie”. Mądrość woła: „chodźcie do Mnie, zasiądźcie i wieczerzajcie ze Mną, a Ja będę mówił wam rzeczy ukryte, ale dla was będą one otwarte i wasze serca będą pięknie błogosławione.”

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.

Zobaczcie, co mówi Mądrość. Chwała Bogu! Słuchajmy Mądrość. Trapisz się wieloma rzeczami, chodzisz, smędzisz, a Pan Jezus mówi: „przyjdź do Mnie i zostaw to wszystko. Ja nauczę cię tego, co piękne i będziesz szczęśliwym człowiekiem”. Co jest mądrzej? Próbować dalej po swojemu, czy przyjść do Pana i potem powiedzieć: „Pan uczynił mi dzisiaj rzecz wspaniałą. Pan okazuje się prawdziwy we wszystkim, co mówi, Pan Jezus jest naprawdę wspaniałym Panem.” Rozgłaszać Jego cnoty i wielbić i czcić Go z sercem ukojonym, wdzięcznym. To jest piękne. Pan gwarantuje i kiedy mówi: „przyjdźcie do Mnie, to Ja wam dam”, to czy jest możliwe, żeby było inaczej? Niemożliwe. Mądrość jest przede wszystkim czysta, jest prawdziwa. Kiedy mówi, tak też czyni. Chwała Bogu!

Dostaliśmy wiele, wiele wspaniałości, kiedy Pan Jezus przyszedł tutaj, by oczyścić nas z naszej głupoty, mniemania, że osiągniemy coś w życiu, żyjąc po swojemu. Idź na cmentarz, czy do domu żałoby i zobacz, jak wygląda koniec człowieka, a wtedy zmądrzej i pomyśl, że taki też będzie twój koniec. Jakim chcesz być znalezionym, czy znalezioną, mądrym, czy głupim, człowiekiem, który wykorzystał czas swego nawiedzenia, czy zmarnował? Pewnego dnia przekonasz się o tym. Mądrzy wiedzą, że to jest prawda. Głupiec zaś myśli: „a kto to wie, jak można zaufać Temu, którego nie widzę”. Jeszcze trochę, a przyjdzie Pan i dobrze być znalezionym, jako mądry.

Kiedy czytamy Stary, czy Nowy Testament, widzimy Boga, który nie raz pokazuje Siebie jako tego, który płacze nad stanem swego ludu, że ten lud trwa w głupocie, zamiast być mądrym. „Lecz Mój lud jest głupi i nie słucha Mnie. Idzie własną drogą. Zamienili Mnie na cysternę, w której nie mogą utrzymać wody, jakiż głupi jest Mój lud.” Pan płakał też nad Jerozolimą: „nie poznałaś czasu swego nawiedzenia. Zostałaś w głupocie, zamiast zobaczyć Tego, który przyszedł uratować.”

Naprawdę, jest wiele rzeczy, nad którymi można by zastanawiać się, zaglądając w Boże Słowo. Niech nikt nie będzie obojętny, proszę was. Nie bądźmy obojętni na Boże Słowo, bo to jest straszna rzecz, kiedy człowiek słucha Bożego Słowa, a potem odchodzi i dalej zajmuje się sobą, zamiast tym, co Pańskie, co wieczne, co prawdziwe. Nadal marnotrawi czas na zaspakajanie swoich pożądliwości, swego ego, zamiast będąc uwolnionym od nich, cieszyć się nowym życiem. Pan naprawdę kocha życie i chce obdarzać życiem. Pan chce, żebyśmy byli z Nim na wieczność. Niech Bóg daje siłę swemu ludowi, każdemu z nas, abyśmy zmierzali w tym kierunku i nie pomylili drogi, by iść przez ciało Bożego Syna do wieczności z Nim. Kochać Go, cieszyć się Nim, wygrać całą bitwę, okazać się mądrym, dzięki Panu mieszkającemu w nas.

Ewangelia Marka, 12 rozdział, wiersze 28-31:

I przystąpił jeden z uczonych w Piśmie, który słyszał, jak oni rozprawiali, a wiedząc, że dobrze im odpowiedział, zapytał go: Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich? Jezus odpowiedział: Pierwsze przykazanie jest to: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest. Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej.

Będziesz miłował Pana Boga swego. Dlaczego będziesz miłował Go? Bo stworzył cię! Bez Niego nigdy nie byłoby cię. A drugie – kiedy zabrnąłeś w tarapaty, w grzechy swoje, w różne złe rzeczy, to posłał ci zbawienie w Swoim Synu, żebyś nie musiał zginąć na zawsze. Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca, z całej myśli, duszy i siły. Za chwilę wrócimy do tego fragmentu.

Przejdźmy teraz do Listu do Rzymian, 8 rozdział, wiersz 28:

A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, 

Pan Jezus mówi, że to jest najważniejsze: Miłuj Boga. A Bóg mówi, że On współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Go miłują. Chwała Bogu! Możesz być mądry, kiedy miłujesz Boga, wtedy Bóg czyni tobie wszelkie dobro. Czy chcesz, aby Bóg czynił ci to, co dobro? Miłuj Go z całego serca. Ciesz się Nim, raduj się Nim, uwielbiaj Go, czcij Go, słuchaj Go. Pan Jezus mówi: „ci, którzy miłują Mnie, wypełniają to, co Ja mówię.” A Bóg będzie czynił ci dobro i będzie przemieniał cię na obraz swojego Syna. Chwała Bogu!

Czy chcemy być przemienieni? Wiemy, że nieprzemienieni nie wejdą do wieczności. Tylko przemieniani, przemienieni wejdą do wieczności z Nim. Bóg gwarantuje to tym, którzy Go miłują. A jeśli nie będę miłował Boga, to kto będzie czynił mi to dobro? Kto będzie przemieniał mnie, żebym mógł wejść do wieczności? Czy sam przemienię się?! Ilu z nas ma już te doświadczenia, że sami próbowaliśmy i co z tego wyszło? Ale kiedy czyni to Bóg, jest to doskonałe.

A więc Pan Jezus mówi: „miłuj Boga, a Bóg będzie czynił ci dobro.” Apostoł Paweł wymienia wiele cnót w 13 rozdz. 1 Listu do Koryntian i mówi, że jest to niczym wobec miłości Boga w was. Chwała Bogu. Mądry człowiek miłuje Boga. Głupi zaś pomija Go w swoim codziennym życiu i zostaje głupcem. Spoufala się z Bogiem i żyje po swojemu, mniemając, że to Bogu wystarczy, kiedy jest na zgromadzeniu, czy pomodli się, coś zaśpiewa.

Mądry człowiek miłuje Boga i Bóg czyni mu dobro. W oczach ludzi może wyglądać to inaczej, tak, jak powiedzieli o naszym Panu: „Bóg jest przeciwko niemu, przecież umiera na krzyżu, Bóg jest przeciwko, przecież cierpi”. Nie. Kogo Bóg miłuje, tego karci i ćwiczy, jak syna swego i wychowuje, aby mógł wejść do wieczności. A więc w oczach świata może wyglądać to całkiem inaczej, ale to jest naprawdę wspaniałe, kiedy Bóg zajmuje się tobą i pracuje nad tobą, żebyś był (czy była) coraz bardziej podobny do Jego Syna.

Piękne. Przypomnijmy sobie wiele tych tekstów, które czytałem i pamiętajmy o nich. Czy chcemy być znalezieni jako mądrzy, czy jako głupi? Jeśli mam Jezusa i Jezus jest moim Panem, wtedy jestem mądry, ale jeśli nie mam Go i ja sam jestem swoim panem, wtedy jestem głupcem. Jeśli to ja decyduję o swoim życiu, to jestem głupi, moje i twoje decyzje są głupie. Ale kiedy to Pan decyduje, wtedy jest to mądre i to jest błogosławieństwem dla mnie i dla ciebie. Niech codziennie decyduje Pan, a wygramy. Piękne! Oddać nareszcie Mądremu ster swojego życia. Zobaczcie, na drodze Pańskiej nawet głupi nie zbłądzi, bo ten głupi oddał prawo nad sobą Jezusowi i Jezus czyni go mądrzejszym od tych mądrych tego świata, którzy nie mogą iść drogą do wieczności. Chwała Bogu za wszystko, co czyni Pan.

A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz. Mk. 12,31.

A więc prawo miłości. Mądry wie, że prawo miłości musi rozlewać się w sercach naszych, w życiu naszym, że bez prawa miłości nie mamy jak zmieścić się w wieczności. Mądry wie, że nie wystarczy, że tylko czyni literę, ale chce kochać Boga i wszystko czynić z miłości do Niego. Niech Bóg będzie z nami w każdym doświadczeniu przez jakie przechodzimy, abyśmy mogli dotrzeć do wieczności z Nim i pozostać z Nim na zawsze.

Jeszcze jeden tekst z Przypowieści Salomona 23,19:

Słuchaj, synu mój, i bądź mądry! Skieruj swoje serce na prostą drogę!

Skieruj swoje serce na Jezusa. Amen.

Jan 14:23