Święty strach

Święty strach - część 3

ŚWIĘTY STRACH

          Chcę wam jeszcze powiedzieć o takim jednym punkcie zaczepienia – strach przyjdzie na wszystkich ludzi, tylko kiedy tak będzie, że strach przyjdzie na wszystkich, to będzie już za późno. Pan Jezus mówi, że ludzie będą wołać: „Góry, pagórki przykryjcie nas.” Będzie przerażenie i strach przy przyjściu Pana. Ten strach już nie uratuje, a jedynie ujawnia potęgę Pana Jezusa Chrystusa i ciemność życia ludzi, którzy Go nie przyjęli. Nie bali się Go, by uciekać od zła, by szukać dobra, nim On przyjdzie. W różnych miejscach Biblii napisane jest o tym, gdzie ludzie będą też mówić, jak w Księdze Amosa: „o jaki wspaniały dzień”, a to jest dzień ciemności, który przyjdzie na tych wszystkich, którzy mniemali sobie, że mają jakieś znajomości z Jezusem i że nie bojąc się Go i żyjąc, jak świat, mogą spodziewać się, że pójdą do Niego na wieczność. Przyjdzie olbrzymi strach, ale to już nie będzie strach ku upamiętaniu, ku porzucaniu zła, ku nie wchodzeniu na złe drogi. To będzie już strach przed Majestatem Tego, który przyjdzie.

Ten strach, który jest dzisiaj, jeśli go masz, jest błogosławieństwem. I nie daj się zwieść i oszukać, że można być chrześcijaninem bez strachu przed Bogiem. Ten strach nie paraliżuje, lecz pozwala człowiekowi naprawdę widzieć grzech, jaka to jest obrzydliwość przed Bogiem.

Maciek: Czytajmy Przypowieści Salomona 4, 23-27:

Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia!  Oddal od siebie fałsz ust i trzymaj z dala od siebie przewrotność warg!  Niech twoje oczy patrzą wprost, a twoje powieki niech będą zwrócone prosto przed siebie!  Bacz na tor, po którym ma stąpać twoja noga, i niech będą pewne wszystkie twoje drogi.  Nie zbaczaj ani na prawo, ani na lewo, powstrzymuj swoją nogę od złego!

Widzę tu lekcję do mojego życia, by nie dopuścić wroga do serca. Może wydawać się, że są to małe rzeczy; fałsz, pokrętne odpowiadanie, ale widzę, jak próbuje atakować to w doświadczeniach, np. w pracy. Człowiek bojąc się o własne życie, nie chce skłamać, bo wie, że Bóg skarci, ale też nie chce do końca czegoś stracić. Diabeł wtedy może podsunąć myśl: „a wybiorę taką drogę”, później człowiek zauważa, że nie było to dobre przed Panem, a przez to wróg coraz bardziej zbliża się do serca.

„Nie zbaczaj z tej drogi, ani w prawo, ani w lewo”, jak mówi do nas Słowo Boże. Czasami chce wybrać się łatwiejszą drogę, ale jest to bardzo niebezpieczne. W Przypowieściach Salomona napisane jest też, że Bóg nie zawsze karci od razu, co powoduje w człowieku fałszywy pokój: „nic się nie stało”. Zobaczyłem też, że Bóg przebacza złe rzeczy, ale za każdym razem musiałem ponosić koszt. I tak podobnie, jak było w życiu Dawida, Bóg przebacza, ale za każde zło człowiek musi ponieść odpowiedzialność. Przez to też Bóg chce nauczyć, żeby być uważnym i nie sięgać po złe rozwiązania. Bóg jest cierpliwy, ale i konsekwentny w swoim działaniu. Dziękuję Bogu, że mam tak cierpliwego Ojca, który karci, wymierza sprawiedliwość, w pięknej Bożej miłości. Dawid powiedział, że lepiej wpaść w ręce Boga niż w ręce człowieka. Człowiek zawsze postąpi gorzej od Boga.

W Psalmie 119, w 120 wierszu Dawid mówi:

Ciało moje drży ze strachu przed Tobą, bo lękam się sądów Twoich.

Ktoś może powiedzieć, że to Stary Testament, ale przecież i apostoł Paweł pisze, że każdy z nas przed sądem Jezusa stanąć musi, aby zdać sprawę za swoje życie, za uczynki, które uczyniliśmy w ciele, dobre, czy też złe. „Drżę, chodząc w ciele, abym nie był znaleziony jako zewleczony, ale zawsze przyobleczony w Chrystusa, drżę, wiedząc, że mój Sędzia sądzi sprawiedliwie, by nie było tak, że innych nawracam, a sam straciłem wieczność. Codziennie umartwiam ciało swoje, by to był Chrystus, nie ja.”

Widzicie, że Nowy Testament ma to samo. Nie można powiedzieć, że to był zakon, a my już teraz nie musimy, „mamy dużo lepiej”. I zobaczcie, jak to „dużo lepiej” wygląda, często gorzej niż w Izraelu.

Ciało moje drży ze strachu przed Tobą – ale to jest pozytywny strach, który pozwala uciekać od zła. Bóg jest niezmienny. Choćby Dawid żył 50 lat w sposób odpowiedni, a później pozwoliłby sobie na grzech, tak jak z Batszebą, to musiał ponieść konsekwencje. Również w Nowym Testamencie przykład Ananiasza i Safiry pokazuje na niezmienność Boga, gdzie strach padł na wszystkich, którzy usłyszeli o tym wydarzeniu.

Trzeba się tak bać, że człowiek wolałby do ognia wejść, jak młodzieńcy z Księgi Daniela, niż sprzeciwić się Bogu.

Bać się Boga, znaczy nienawidzić zła, jak czytamy w Przypowieściach Salomona. Bać się Boga oznacza dosłownie nienawidzenie zła.

Również jeśli masz wrogów z powodu tego, że nie zrobiłeś zła, które sprawiłoby, że nie byliby twoimi wrogami, to masz właśnie doświadczenie Jezusa, bo Jezus czyniąc to, co chciał Ojciec, spowodował, że ludzie znienawidzili Go, gdyż pełnił nie swoją wolę, lecz wolę Ojca. Z tego powodu znienawidzili Jezusa, bo nie pasowało to do ich woli. Podobnie my – jeśli masz wrogów z tego powodu, że żyjesz według woli Bożej, nie ludzkiej, to są twoi świadkowie, że bardziej boisz się Boga niż ich. Takich świadków trzeba mieć też, którzy wyraźnie świadczą o tym, że w ich życiu zderzyli się – nie zrobiłeś czegoś, co łatwo byłoby zrobić i mieć ich za kumpli, ale nie zrobiłeś dlatego, że nie było to zgodne z wolą Boga.

Początkiem mądrości jest bojaźń do Boga. Miłość idzie również, ale nie można miłować Boga i żyć tak, jak świat i czuć się w porządku. Kto miłuje Mnie – mówi Pan Jezus – ten boi się Mnie, wypełniając Moje przykazania.

Kiedy nie ma już tych rzeczy, że wchodzę w grzechy, wtedy jest następny krok, że bałbym się powstrzymać, gdy Pan chce czynić przeze mnie dobro – „Panie, temu, nie i tamtemu, nie”. Bałbym sprzeciwiać się Panu. Musi być zniszczony grzech, bo nie mogę czynić dobra, kiedy czynię zło. Nie ma mieszanki, najpierw musi skończyć się zło, żeby czynić dobro. Po co lać coś do brudnych naczyń? Dlatego piękne jest to, co dostaliśmy w Chrystusie i korzystajmy z tego.

Przeczytajmy jeszcze 54 rozdział Księgi Izajasza, od 11- wiersza:

O, ty nieszczęśliwe, burzą miotane, nie pocieszone! Oto Ja położę twoje fundamenty na turkusach, a twoje mury założę na szafirach. I uczynię twoje blanki z rubinów, a twoje bramy z karbunkułów, a wszystkie twoje wały z drogich kamieni. I wszyscy twoi budowniczowie będą uczniami Pana, a twoje dzieci będą miały wielki dobrobyt. Będziesz mocno ugruntowane na sprawiedliwości, dalekie od ucisku, bo nie masz powodu się bać, i od przestrachu, bo nie zbliży się do ciebie. Oto, gdy kto na ciebie będzie nastawać, to nie ode mnie to wyjdzie, gdy kto na ciebie będzie nastawać, padnie z twojej ręki. Ja bowiem stworzyłem kowala, który rozdmuchuje żar w węglu i wyrabia przydatne dla siebie narzędzia, lecz Ja też stworzyłem niszczyciela, aby wytracał. Żadna broń ukuta przeciwko tobie nic nie wskóra, a każdemu językowi, który w sądzie przeciwko tobie wystąpi, zadasz kłam. Takie jest dziedzictwo sług Pana i ich sprawiedliwość ode mnie pochodzi - mówi Pan. 

Nie będziesz bał się tego, czego boi się świat. Pan mówi, kiedy będziesz słuchał tych złych wieści o wojnach, nie bój się, bo przychodzi twój Umiłowany. On przeprowadzi cię przez to wszystko.

A więc, jeśli mam strach przed Bogiem, to nie ma miejsca już na strach przed człowiekiem, bo ten strach przed Bogiem przewyższa wszystkie inne strachy. I to jest prawidłowe, wtedy jestem zwycięzcą. Nie boję się ludzi, boję się Boga, jestem zwycięzcą. Kiedy nie boję się Boga, boję się ludzi i przegrywam.

 W psalmie 37, 25-29 wierszu możemy przeczytać:

Byłem młody i zestarzałem się, A nie widziałem, żeby sprawiedliwy był opuszczony, Ani potomków jego żebrzących chleba. Codziennie lituje się i pożycza, A potomstwo jego jest błogosławione.  Stroń od złego i czyń dobrze, A zawsze będziesz mieszkał bezpiecznie.  Bo Pan miłuje prawo I nie opuszcza swoich wiernych, Na wieki ich strzeże; Potomstwo bezbożnych zaś będzie wytępione.  Sprawiedliwi posiądą ziemię I zamieszkają w niej na wieki.

To, co już kiedyś mówiliśmy, powtórzę jeszcze raz. Gdy nie pracujesz w pracy, to czy ten czas, który masz wykorzystujesz, aby być z Bogiem dla Jego chwały, by budować się z innymi? Jeśli należysz do Pana, to On gwarantuje tobie, że wszystko, co jest potrzebne, żebyś mógł dalej spokojnie do Niego należeć, da ci. Ale, gdy marnujesz ten czas, to nie spodziewaj się pomocy Boga. Wtedy znowu faraon będzie ścigał cię w tym, czy w tamtym, dlatego tak ważne jest, żeby zawsze być dla Pana. „Kto Mi służyć będzie, temu i Ja usłużę.” Kiedy Pan usługuje, to kto powstrzyma Jego dłoń, Jego prawicę?

Tak, jak mówiliśmy ostatnio o łasce, ludzie wykorzystują słowo „łaska”, by móc grzeszyć i czuć się swobodnymi. Nie wykorzystujmy żadnego Słowa z Biblii bez „jeśli”. Wszystkie Słowa z Biblii mają swoje „jeśli”. „Jeśli ty będziesz dla Mnie i Ja będę dla ciebie. Jeśli ty będziesz pełnił Moją wolę, dam ci wszystko, co potrzebne, żeby ludzie widzieli, że ty jesteś Mój, i że Ja żyję w tobie, i że Ja byłem na tej ziemi.” Pan jest gotów. (...)

Jan 14:23