Zgr.11.10.2025r. Marian - Syn Człowieczy jako jedno ziarno zasiane przez Boga
Zgr.11.10.2025r. Marian - Syn Człowieczy jako jedno ziarno zasiane przez Boga.
Chwała Bogu! Myślę, że wiecie o czym będziemy rozmawiać, to już jest ustalone. O Tym, o którym całe niebo rozmawia cały czas i się raduje Nim nieustannie. Jestem Bogu wdzięczny za to, że wyrwał mnie z tego ciemnego świata, abym mógł iść do domu Ojca, abym mógł przygotowywać się wierząc Mu całkowicie w to, co powiedział, że Jego Syn, to jest moje zapewnienie, że Ojciec mnie przyjmie. Jak mam Syna, to mam tam Ojca. I bardzo wdzięczny jestem Bogu, że Duch Święty umacnia mnie w tym, abym pilnował się tego, żeby Syn Boży miał zawsze miejsce w moim myśleniu, działaniu, w tym wszystkim z czym zmierzam się, abym nie był sam, abym nie przynosił ujmy imieniu Jezusa Chrystusa, ale aby chwała Jego mogła napełniać, aby ludzie mogli z tego korzystać, żebym mógł przypominać póki żyję, że Jezus tu był, na tej ziemi swoim życiem, swoimi słowami, aby to wszystko poświadczało, że nie jestem aktorem, który odgrywa rolę, ale jestem zbawionym człowiekiem, który żyje dzięki Jezusowi Chrystusowi. Bo takich potrzeba, którzy żyją dzięki Jezusowi Chrystusowi i którzy pokonują przeciwności wiedząc z kim mają sprawę i jak perfidny jest ten wróg, jak chytry, jak przebiegły, ilu już ludzi oszukał. No cóż, lepiej nie dać mu się oszukiwać, lepiej słuchać Jezusa.
W Ew. Jana w 12 rozdziale, od 24 wiersza:
"Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje. Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi życia swego na tym świecie, zachowa je ku życiu wiecznemu. Jeśli kto chce mi służyć, niech idzie za mną, a gdzie Ja jestem, tam i sługa mój będzie; jeśli kto mi służy, uczci go Ojciec mój. Teraz dusza moja jest zatrwożona, i cóż powiem: Ojcze, wybaw mnie teraz od tej godziny? Przecież dlatego przyszedłem na tą godzinę. Ojcze, uwielbij imię swoje! Odezwał się więc głos z nieba: I uwielbiłem, i jeszcze uwielbię. Lud więc, który stał i słyszał, mówił, że zagrzmiało, inni mówili: Anioł do niego przemówił. Jezus, odpowiadając, rzekł: Nie z powodu mnie odezwał się ten głos, ale z powodu was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie wyrzucony. A gdy Ja będę wywyższony ponad ziemię, wszystkich do siebie pociągnę. A to powiedział, by zaznaczyć, jaką śmiercią umrze. Ale lud mu odpowiedział: Słyszeliśmy z zakonu, że Chrystus trwa na wieki; jakże więc możesz mówić, że Syn Człowieczy musi być wywyższony? Kimże jest ów Syn Człowieczy?"
Po prostu oni mieli to samo pytanie, które my mamy dzisiaj postawione: Kimże jest ów Syn Człowieczy dla mnie, dla ciebie? Kto to jest? Czy to jest prawdziwy Zbawiciel? Czy to jest prawdziwy Odkupiciel? Prawdziwy Człowiek, który może mi dać niesamowicie czyste człowieczeństwo? Czy On może uczynić to, co mówił chodząc po tej ziemi? Czy jest prawdziwy we wszystkim? Kim On dla mnie jest? Czy podejrzewam Go o to, że nie domówienia ma? Czy jestem pewnym, że mówi mi to, co potrzebuję naprawdę? I On jest gotów to zagwarantować każdemu, który Jemu wierzy.
A więc kimże jest ów Syn Człowieczy dla ciebie? Co On dla ciebie dzisiaj zrobił? Co zrobił dzisiaj dla ciebie Syn Człowieczy? Nie pytam się, co ty zrobiłeś, czy zrobiłaś dla Niego. Co On dla ciebie dzisiaj zrobił? Czy będziesz mógł dzisiaj opowiedzieć tu, co On zrobił dzisiaj dla ciebie? Ludzie wiele rzeczy robią dla Niego, ale nie wiem czy On się przyznaje do tych rzeczy. On powiedział: Wielu będzie mówić: Wodzu, Wodzu, czy Właścicielu, Właścicielu, przecież to robiliśmy i to robiliśmy. On powie: Nigdy was nie znałem, idźcie precz, odejdźcie ode Mnie wy, którzy czynicie bezprawie, którzy nie czyniliście tego, co do was mówiłem, ale robiliście wszystko po swojemu. Kimże On jest? Czy On będzie sądził żywych i umarłych? Czy On ma prawo sądu nad każdym człowiekiem, Ten Syn Człowieczy? No tak, powiedział, że Ojciec Mu dał prawo sądu, bo jest Synem Człowieczym, bo jest jedynym Człowiekiem, który nigdy nie popełnił grzechu na tej ziemi, a więc On będzie wszystkich ludzi sądził, Ten jedyny. Co On dzisiaj dla mnie zrobił dla ciebie, żeby nas nie skazać na gehennę? Czy jest to ważne, co On dzisiaj zaplanował ze mną uczynić, bo przecież On ma plan od Boga, Ojca, dla każdego syna i córki. Bo przed założeniem świata Ojciec podjął decyzję, co nas spotka każdego dnia i przez co przejdziemy i jak mamy z tym sobie poradzić, już ustanowił jeszcze nas nie było, wszystkie dni zostały przygotowane. Jezus ma ten plan Ojca w Swoim ręku, dla mnie i dla ciebie, aby go zrealizować. Czy On go dzisiaj może realizować? Czy Ten Syn człowieka może czynić ciebie prawdziwym człowiekiem, mnie? Czy może nas stawiać przed obliczem Ojca jako prawdziwych ludzi na tej ziemi, nowych ludzi, którzy nie żyją według skazy zepsutego człowieczeństwa, którzy nie chodzą z zadumanym sercem, zagubionym sercem, którzy nie są jak nierozumne zwierzęta, które nie wiedzą, co ich czeka, ale rozumieją, że każdy dzień, który ma być wypełniony, to jest dzień Jego pracy nade mną, nad tobą. Ludzie są w stanie obiec całą ziemię w koło, ale nie poddać się władzy Jezusa, są w stanie mówić o Nim, ale nie są Mu posłuszni. To człowieczeństwo nie pasuje wielu ludziom, bo w tym człowieczeństwie jest prawość, uczciwość, czystość, nieskalaność, miłość, jedność, połączenie z Bogiem w sposób niesamowicie wspaniały, bo przecież przez tego Syna Człowieczego mieszkamy w Bogu. To jest niesamowite miejsce chwały, doskonałej chwały. Jeżeli może tam ten Człowiek, Chrystus Jezus mieszkać, jak musi być czysty, Ten Chrystus Jezus, żeby mieszkać w Bogu i żebym ja w Nim mieszkał też i ty.
Wiecie ile krzywdy ludzie sobie zrobili nie biorąc przykładu z Jezusa, tworząc własną wizję chrześcijaństwa i realizując ją? Tam nie ma Ducha Świętego, bo Duch Święty przyszedł uwielbić Syna Człowieczego, we wszystkich, którzy chcą żyć dzięki Temu Człowiekowi, Chrystusowi Jezusowi. Przecież On jest jedynym pośrednikiem między nami a Bogiem, jedyną drogą do domu Ojca. Nie ma inaczej jak dojść, jak tylko przez ciało Tego Człowieka, Chrystusa Jezusa. Gdyby nie był człowiekiem, nie byłoby drogi powrotu dla mnie i dla ciebie. Gdyby był tylko duchem, nie moglibyśmy wrócić. Dlatego On oczyszcza i ducha, i duszę, i ciało, aby cały człowiek był czysty. Mamy niesamowitą możliwość poznawać prawdziwego Zbawiciela, Jego moc i siłę działania w codzienności, kiedy przeprowadza nas przez to, przez co nigdy byśmy nie przeszli bez Niego. Kto by nas zabrał na krzyż, powiedz? Kto miał taką moc ciebie i mnie wbrew temu, co myśmy robili zabrać na krzyż? Tylko Ten, który miłością przewyższył naszą nienawiść. Jego miłość stała się mocniejsza niż nasza niechęć do Niego i mimo całej niechęci do Chrystusa, On nas wziął i zabrał na krzyż. Chwała Bogu za to, że Jego miłość góruje nad sądem. Nie przyszedł zatracać, przyszedł ratować, zbawić. Niesamowita zmiana i ty możesz mieć w niej udział jeżeli przestaniesz sobą się zajmować, siebie gloryfikować i siebie stawiać jako ideał chrześcijaństwa, to postawisz Tego prawdziwie jedynego, o którym także dzisiaj będziemy mówić. To jest niesamowite, rozumiecie czy znacie na ziemi takiego rolnika, który mając sto hektarów wrzuciłby tylko jedno ziarno na te sto hektarów? Czy znacie takiego rolnika na tej ziemi? A ja znam takiego Boga, który jedno ziarno wrzucił na tryliony hektarów, jedno ziarno, jak musi być pewnym tego, że z tego ziarna będzie obfity plon. Jak musi być pewnym Swego Syna, skoro jest pewnym, że tego jednego będzie obfitość, tak jak czytamy w Księdze Objawienia, cały tłum, niezliczony tłum, z tego jednego Syna Człowieczego. Jak musi być imponującym przez wszystkie pokolenia, skoro w każdym pokoleniu powstawali ludzie, którzy zakochali się w Nim i zrozumieli, że bez Niego życie nie ma żadnej wartości na tej ziemi? Którzy odrzucili precz wszystkie pokusy, żeby na ciele zbudować swoje chrześcijaństwo, a nie na Chrystusie. Na ciele już budowano i budują do dzisiaj, a my potrzebujemy na czystym Chrystusie.
A więc skoro znam takiego niesamowitego Ojca, który wychodzi jak siewca i wrzuca jedno ziarno, jak płodne musi być to ziarno, jak bardzo musi być chwytające to ziarno, nas ludzi, jak bardzo musi być pociągający Syn Człowieczy, że w każdym pokoleniu powstają ludzie, którzy zdają sobie sprawę, że naprawdę szczęście, to tylko mogą mieć w Nim i korzystają z tego szczęścia, dla których On stał się naprawdę najważniejszy. Co takiego pociągającego jest w Nim, skoro wystawia nas na doświadczenia, na które nigdy byśmy nie wyszli, gdyby nie On? Skoro jesteśmy gotowi wejść w poniewierkę, odrzucenie, w hańbę, w szyderstwa i kpiny, oskarżenia i pomówienia, i dalej idziemy mimo wszystkiego, co się nagromadza wokół nas. Bo wiem jaki jest znienawidzony Ten Syn Człowieczy, który odebrał nam nasze uprawnienia, przejmując władzę. My czasami myślimy czy mówimy, ziarno musi wpaść na tą ziemię, która będzie szczęśliwa. Wiecie, ziemia bez ziarna nic nie wyda, nic nie wyda, potrzebuje ziarna, nawet chwasty mają ziarno, wszystko ma ziarno. My jesteśmy jak ta ziemia, która potrzebuje ziarna, żeby owocować, a ziarno jest z nieba, albo od diabła, zależy jakie ziarno my przyjmujemy, taki owoc później jest w naszym życiu. Jeżeli od Boga, to jest miłość, radość, pokój, łagodność, wytrwałość, cierpliwość, wstrzemięźliwość, uczciwość, odwaga, pewność Boga, a jeżeli nie, to wtedy jest złośliwość, zawiść, stawianie na swoim, pokazywanie swojej niezależności, to wszystko, co pochodzi od diabła. Czy Ten Jezus coś znaczy dla ciebie dzisiaj? Czy z powodu Niego jesteś w stanie odmienić swoje myślenie i przestać kręcić się koło swego ‘ja’ i myśleć, że chrześcijaństwo jest skupione na twoim zadowoleniu. Jakże On tu opisuje, teraz dusza Moja jest zatrwożona i cóż powiem? Nie robi z Siebie bohatera, wie, że idzie przyjąć na Siebie wszystkie nasze obrzydliwe rzeczy, ja bym nie chciał mieć twoich, tych wszystkich skażonych kombinacji, dołożonych do moich, skażonych kombinacji, dwóch grzeszników w jednym strasznym, trzech, jeszcze gorzej, a dziesięciu, to tragedia już. To jest niesamowite do zniesienia, gdyby zebrać te dziesięć złośliwych charakterów, a każdy ma na coś złość, chodząca złośliwość, a w Chrystusie Jezusie On zbiera, tam przychodzi Jego charakter, takie ziarno, taki owoc. To czyni Duch Święty i to jest niesamowite, i to polega na tym, że człowiek przylgnie sercem do Jezusa i to jest wszystko. Czytasz i rozumiesz, że On przyszedł zbawić ciebie i zaczyna dla ciebie być kimś ważnym, to jest wszystko, nic więcej nie trzeba, resztę, to już jest początek, bo Bóg przywołuje ciebie, ale to wszystko, co jest potrzebne Duch Święty ma przygotowane dla ciebie na każdy dzień. Ziarno wydaje plon, ty nie wiesz jak nawet, rośnie, rozwija się, jeden zasiał, drugi podlał, a wzrost daje Bóg.
Szkoda każdego człowieka, powiem wam, szkoda każdego wierzącego człowieka, dla którego Syn Człowieczy niewiele znaczy i nie zmieniają swojego życia, bo Syn Człowieczy dla nich niewiele znaczy. Robią swoje własne życie, bo Syn Człowieczy dla nich niewiele znaczy, ale gdyby znaczył Syn Człowieczy dla nich to, co znaczy dla Ojca, zmienialiby swoje życie dzięki Niemu i byliby coraz bardziej ludźmi gotowymi, aby innych ratować, naprawdę ratować innych ludzi, sami będąc uratowani w Chrystusie, dla których stałoby się to cenne, żeby ludzi wyrywać z ciemności, a nie pogrążać siebie w ciemności i innych.
Ile dobra zrobiłeś otoczeniu swemu, Chrystusowego dobra? Ile z ciebie zaczerpnęli inni? Tak bardzo potrzeba na tej ziemi Syna Człowieczego, ludzie giną w różnych obrzydliwych rzeczach, a wierzący ludzie nadal nie żyją dzięki Chrystusowi, tylko dzięki sobie. Co dasz tym ludziom, siebie, ulepszoną wersję, który robi z siebie kogoś? Czy takiego lepszego od innych, który patrzy z góry na innych? Kiedy spojrzysz wzrokiem Jezusa, inaczej widzisz. Czy On coś znaczy? Czy poddasz się przemianie na Jego obraz? Przecież Ojciec powiedział, że chce żebyśmy wszyscy byli jak Jego Syn. Czy dasz miejsce Synowi? To jest najważniejsze, możesz przychodzić tu na kolejne zgromadzenia, na których będę mówił o Synu Człowieczym i odejdziesz, i dalej będziesz robić swoje, jeżeli nie zrozumiesz, że bez Niego nie masz szansy na dostanie się do domu Ojca, bez Syna Człowieczego nie ma jak się dostać. Nic nie zrobisz, możesz nie wiadomo ile zrobić rzeczy, wydawać ci się mogą, że to są dobre rzeczy, jeśli nie widać w tobie Jezusa, to to nic nie znaczy. I to jest niesamowite, że Bóg zaczyna od jednego, kiedyś stworzył jednego Adama, rozpoczął ludzkość, potem Ewę i kiedy oni upadli w grzech, powiedział o tym Synu Człowieczym, który przyjdzie, aby nas wydostać, wygrać bitwę z diabłem i uwolnić nas.
Bracia i siostry, albo będziemy naprawdę kochać Jezusa i wtedy nasze życie będzie ulegać przemianie w mocy Ducha Świętego, albo będziemy kochać siebie i będzie nasze życie cały czas zagubione w tym ‘ja’, w tej bestii, która stale tylko potrafi żreć, a nie potrafi zrobić nic naprawdę w miłości. Taki jest diabeł, on potrafi pożerać tylko, a nie potrafi miłować. Jezus przyniósł nam miłość, niesamowite dary z nieba, pojednanie z Ojcem. Jak wiele znaczą te skarby, żebyśmy dzisiaj razem służyli jednemu Synowi Człowieczemu w jednym Duchu Chrystusowym. Czy to wiele tak trzeba, żeby zrozumieć, jak oddać Mu cześć? Tylko w ten sposób, że przestaniemy walczyć o swoje ‘ja’, tylko ulegniemy jednemu, jednemu ulegniemy, nie musimy dwóm ulegać, jednemu mamy ulec, jednemu Synowi Człowieczemu. Temu samemu, który moje i twoje grzechy zaniósł na krzyż. I Ten sam Syn Człowieczy ma być dla ciebie życiem i dla mnie, nie różni, jeden. Tak samo jak my cieleśnie jesteśmy na obraz Adama, Ewy, tak mamy być na obraz Jezusa duchowo, jednego. A więc powinno być o wiele łatwiej, nie chodzi, żeby tworzyć różnorodność, ale tworzyć jednorodność. A więc ty i ja mamy to samo przed sobą, tego samego Syna Człowieczego, na którego patrzymy, o którym myślimy i o którym chcemy rozmawiać nawzajem, ile On znaczy dla nas, Ten jeden, nie chodzi mi, nie obchodzi mnie jakiś inny. Apostoł mówi: Kiedy przychodzi inny, to łatwo za nim idziecie, bo zgodnie z waszą cielesnością działa, ale kiedy przychodzi ten, który chce zabrać wam to przekleństwo życia po swojemu, a dać obfitość życia według tego, jak On żyje, wtedy zaczyna się problem. A gdzie wtedy ja będę, gdzie moje ja?
I tego chcemy najbardziej, żeby być gotowi. Najprawdopodobniej antychryst już porusza się po tej ziemi, czeka tylko na ten moment, żeby wystąpić. Widzimy jak bezbożność stanęła na cokole i ludzie żyją w bezbożności, prawo zostało usunięte i wszędzie decyduje kto chce to robi, żyjemy w takim czasie. Wiemy o tym, że tak Słowo Boże mówi, że to będzie w czasach końca i ujawni się antychryst. Czy jesteśmy gotowi, żeby nie oddać Syna Człowieczego za nic? Tylko dzięki Synowi Człowieczemu możemy wygrać, On powiedział: Jeśli nie wyprzesz się Mego imienia i zachowasz Moje słowa, Ja cię zachowam w godzinie próby, jaka przyjdzie. A więc najważniejsze dla mnie i dla ciebie jest, aby być jak On, coraz bardziej jak On. Nie ma nic ważniejszego dla mnie i dla ciebie codziennie jak coraz więcej Go poznać, doświadczyć co On czyni, żeby mnie zbawić, żeby mnie uratować, jak mnie przeprowadza przez te różne rzeczy, pokuszenia, różne dziwadła, które się wydarzają, chroniąc i strzegąc, żebym nie brnął gdzieś. Jeżeli On nie będzie najważniejszy, Ten Syn Człowieczy, a On wszak powiedział, że nawet najbliżsi staną się wrogami i będą gotowi zabić ciebie i będziesz znienawidzony przez wszystkich z powodu Syna Człowieczego. Czy jesteś gotowy dzisiaj, gotowa na to, żeby iść za Nim? Pomimo tego znienawidzenia, będziesz umiłowanym Boga, umiłowaną Boga. Czy jesteś gotowy dzisiaj, czy gotowa? Zobacz czy ty wygrywasz z diabłem? Czy on nie poniewiera tobą dzisiaj, bo Chrystusa nie masz? Masz idee, masz kombinacje, ale nie masz Chrystusa, który jest zwycięzcą i dzięki Chrystusowi depczesz po wężach i skorpionach, po wszystkich przeciwnościach, i one nie są w stanie zmienić twojego nastawienia na negatywne, na złe, bo Jezus jest twoją siłą i mocą i zwycięstwem, nie ty. On po to przyszedł, żeby nas zbawić i to jest dla mnie i dla ciebie najważniejsze. I On jeden wystarcza, żeby zbawić nas wszystkich.
A więc takie jest nasze zadanie, patrząc na Niego, sprawcę i dokończyciela wiary biec za Nim, aby być z Nim. To jest nasze zadanie tutaj, aby wszyscy, wszyscy patrzyli na Tego jednego, jak On żył, jak On odpowiadał, jak On reagował, jak On zbierał, a nie rozpraszał, w jaki sposób postępował, jak ulegał Swemu Ojcu we wszystkim, jak był posłuszny we wszystkim i nic nie zrobił po swojemu, nic po swojemu. Co jest nie do pomyślenia dla nas ludzi, żeby wszystko było inaczej niż my chcemy? Czy jesteś w stanie dzisiaj poddać się Jemu i On będzie robić to, czego ty byś nie zrobił, czy nie zrobiła, ale nie zrobi tego, co ty byś zrobił. Wtedy będziesz mógł z krzyża powiedzieć: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. Nie dasz się wciągnąć w tą nędzną bitwę diabła, z tego powodu, co ludzie wyprawiają, pozostaniesz wierny Jezusowi, bo Jezus cię zbawia, Jezus jest dla ciebie najważniejszy. Jeżeli On zniknie, to co będzie z nami? Jeżeli zostaniemy z Biblią, z naszymi pomysłami, z mądrościami ludzkimi. Czy jesteś w stanie zaufać komukolwiek, sobie? Jest tylko jeden, któremu można zaufać, to jest Jezus Chrystus. Jeżeli Ten Jezus będzie żył w tobie, to tobie można zaufać na tyle, na ile Ten Jezus żyje w tobie, bo wtedy Jezus stoi za tym, co już ma w tobie, czy we mnie. A więc On mówi, że On potwierdzi każde Swoje słowo. Niesamowita łaska, niesamowity dar. Tak bardzo chcielibyśmy słyszeć o nas, jak ludzie opowiadają i mówią: Zaprawdę widziałem, słyszałem, ci ludzie nie są złośliwi, ci ludzie nie są zawistni, ci ludzie są łagodnego ducha, żeby widzieli to świadectwo, o którym mówi Jezus. Przecież my mamy być światłością tego świata przez to człowieczeństwo Chrystusa, nie mamy zaciemniać tego swoim ludzkim ‘ja’, swoją cielesnością, ale to musi być rozjaśnione tym, że to nie ja, ani ty, tylko Chrystus w nas.
Co On potrafi przez ciebie zrobić dzisiaj? Czy ty kochasz tu ludzi naprawdę jak Jezus? Czy życie kładziesz za nas tutaj, jak Jezus? Czy znosisz wszystkie przeciwności jak Jezus, żeby dalej żyć dla Boga? Czy przebaczasz, jak Jezus? Czy rozmawiasz jak Jezus? To o to tu chodzi, Jego tu potrzebujemy, czy nie? Ani Mariana, ani Grześka, czy tam Iwana, siedzą naprzeciw mnie dlatego mówię. Potrzebujemy Jezusa, nasze możliwości mogą być różne i możemy pewne rzeczy osiągnąć, ale tam później jest stop i nasze zepsute człowieczeństwo dalej będzie siało zepsucie, zawiść, złośliwość, niechęć, omijanie, albo to będzie Chrystus, niesamowite zbawienie. Niesamowita świadomość, że On z nas stworzy jedność. Wiecie, ja mogę o tym mówić tysiąc razy, ale jeżeli zrozumiesz Chrystusa, jak dla Niego jest ważne, abyś był jedno z innymi w Nim. Jeżeli nie chcesz być w Nim, nie musisz być jedno, ale jeśli chcesz mieszkać w Chrystusie, musisz być jedno z wszystkimi członkami Jego ciała, musisz być jedno w Nim, nie to czy chcesz, czy nie chcesz. To jest rozkaz, płynący od Głowy do każdej cząstki Jego ciała. Rozkazuję wam być jedno, jak Ja jedno jestem z Ojcem i nie mogę sobie myśleć: a ty mówisz, Jezu, a ja i tak będę robił swoje. To nie jest jedność w grzechu, jedność w bezbożności, jedność w złośliwości, zawiści, w kłamstwie, to jest jedność w Chrystusie, w tym nowym Człowieku, nowe człowieczeństwo, w Nim jedno. Do niego dążymy, oczyszczamy się, pokutujemy, porzucamy wszelkie zło, żeby tylko być jak On, to jest miłość, to jest potrzeba Jezusa, to na pewno będzie można zobaczyć od razu po tym, w jaki sposób podchodzisz do przeszkód i jak z nimi sobie radzisz. Czy tak jak Jakub pisze, że za najwyższą radość sobie poczytujcie, gdy różnorodne przeciwności przychodzą na was i wy jesteście w stanie wytrwać w nich, w Chrystusie, a nie one was zmiotą, pociągną gdzieś, zabiorą?
List do Rzymian 5 rozdział. Musimy to zrozumieć, że ta walka toczy się o to, czy Oblubienica będzie przygotowana. Od 12 wiersza:
"Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat(…)".
Jeden człowiek.
"(…) a przez grzech, śmierć. Tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli".
Przez jednego człowieka dzisiaj wszyscy umieramy, bo mamy ciało po tym człowieku, bo ciało rodzi ciało, grzech rodzi grzech, grzech rodzi śmierć. Ale jakie szczęście, ze przyszedł drugi. Czy masz to szczęście, że przyszedł drugi? Drugi, który nie przyniósł nam śmierci, ale który poszedł umrzeć za mnie i za ciebie, żeby przynieść nam życie. Chwała Bogu za życie, moi drodzy, albo żyjemy dzięki Niemu, albo jesteśmy głupcami, którzy czytają Biblię, a nie rozumieją ewangelii, co ona znaczy. Ona znaczy dokładnie zamianę życia, z tego pierwszego Adama na drugiego Adama.
"Albowiem już przed zakonem grzech był na świecie, ale grzechu się nie liczy, gdy zakonu nie ma; lecz śmierć władała, od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili takiego przestępstwa jak Adam, będący obrazem tego, który miał przyjść. Lecz nie tak jak z upadkiem ma się sprawa z łaską; albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka umarło wielu, to daleko obfitsza okazała się dla wielu łaska Boga i dar w łasce jednego człowieka, Jezusa Chrystusa".
Dlatego mówimy o człowieku, moglibyśmy mówić o boskości, moglibyśmy mówić o tym, o czym wszyscy dzisiaj mówią i tym się zachłystują, żyjąc w bezprawiu, ponieważ czują się usprawiedliwieni, że mogą żyć w grzechu, bo nie są jak Chrystus i nawet nie mają myśli, że mogli by być jak On, skoro On jest przecież Bogiem, a oni człowiekiem. Ale On stał się człowiekiem, będąc Bogiem wyparł się całej boskości i stał się jak ja i ty, żeby mnie zbawić i ciebie, żeby dać nam nowe człowieczeństwo, musiał stać się człowiekiem. Dlatego chcemy mówić o człowieczeństwie, gdyż ono zostało wzgardzone przez ludzi, bo ludzie nie chcą żyć jak człowiek, Chrystus Jezus, wolą wypierać to i uważać sobie, że wierzą w Boga, Jezusa Chrystusa, a więc mogą żyć w grzechu, ale gdyby wierzyli w człowieka, Jezusa Chrystusa, nie mogliby już w grzechu, bo człowiek Chrystus Jezus nie zgrzeszył nigdy. Dlatego wolą patrzeć na Jezusa jako Boga, pomijając Jego człowieczeństwo, a my chcemy patrzeć na Jego człowieczeństwo, żeby nie pominąć Go jako Boga, jako Władcy, który decyduje o wszystkim. Bo co nam pomoże, gdy będziemy mówię jak wszyscy, na jeden głos, o Jego boskości, pomijając Jego człowieczeństwo, dzięki któremu zdeptał głowę wężowi, będąc taki jak my, będąc narażony na pokuszenia jak my, na chłód, na głód, na wszystko narażony i wygrał. Chwała Bogu, że jest nowe człowieczeństwo. Pomyśl, urodziłeś się w jakimś takim domu, masz taką historię tego domu, ale kiedy uwierzyłeś, czy uwierzyłaś w Syna Człowieczego, zobaczyłeś inną historię, tak czy nie? Tak czy nie? Jedyny, który nie narodził się z ziemskiego ojca, który narodził się z Boga w niebie i z Mari jako człowieka, aby przyjął ciało. I dlatego ty i ja musimy się narodzie na nowo z Boga, by mieć Ojca w niebie, a nie moglibyśmy się narodzić na nowo, gdyby nie człowiek, Chrystus Jezus. Nie moglibyśmy się stać nowymi ludźmi bez Niego.
A więc tak ważne jest Jego człowieczeństwo i wszędzie w Biblii będziemy to widzieć, jak apostołowie wystawiają to człowieczeństwo i mówią: A teraz idźcie za Nim, to jest wasz wzór, to jest wasz Zbawiciel, On pomoże wam we wszystkim, bo Sam skosztował tego wszystkiego za was prócz jednego, nigdy nie przegrał, nigdy nie zgrzeszył, dlatego może nam pomóc powstać z wielu upadków. Niesamowity Człowiek, prawdziwy Człowiek, myślący po Bożemu Człowiek, rozmawiający z Bogiem jak niesamowity Człowiek, który zna Boga, mówi: Gdybym Go nie znał, byłbym takim samym kłamcą jak wy, ale Ja Go znam i wiem o Nim jaki On jest i może pouczyć ciebie i mnie o tym jaki jest Ojciec. To jest niesamowite, kiedy żyjesz w tej prostocie Syna Człowieczego, masz niesamowite duchowe doświadczenia w relacji z Bogiem, bo Bóg jest Duchem. Brakuje ci tego, bo Syn Człowieczy nie jest dla ciebie tym, kim chce Ojciec, ale wystarczy tylko, aż zrozumiesz jak ważny jest Syn Człowieczy, Jezus Chrystus i ulegniesz Jemu, zaczniesz z Nim szczerze rozmawiać i zaczniesz naprawdę słuchać, co On do ciebie mówi. Niesamowita siła spływa na takich ludzi, siła, którą choćby nie wiadomo ilu sprzysięgło się przeciwko, ta siła jest tak silna, że ci ludzie nie są w stanie zniszczyć tego jednego i padnie po jednym boku twoim tysiąc, a po drugim dziesięć tysięcy, a ty pójdziesz dalej, bo Bóg jest z tobą, bo jesteś według człowieczeństwa Jego Syna, bo kochasz to człowieczeństwo, bardziej niż to zepsute człowieczeństwo Adamowe, kochasz człowieczeństwo Chrystusowe, zależy ci na tym, by być jak On. Nie chcesz wykorzystać grzechu Adama, by żyć w głupi sposób, chcesz wykorzystać czystość Chrystusa, by żyć w święty sposób, Boży sposób. Mając do wyboru jedno i drugie człowieczeństwo decydujesz się na Chrystusowe, które przyniesie ci wiele przeciwności, ale niesamowitą radość zbawienia. On powiedział, że tam, gdzie Ja jestem, tam Mój sługa będzie, tam Mój niewolnik będzie, a tym takim pozytywnym znaczeniu, niewolnik, to jest ten, który nic nie zrobi bez woli swego Właściciela. Sługa może powiedzieć: Dobra, dobra, zamknie drzwi, mówił sobie, a ja zrobię po swojemu. Niewolnik idzie i dokładnie robi to, co powiedział Właściciel.
"Lecz śmierć panowała od Adam aż do Mojżesza, nawet nad tymi, którzy nie popełnili takiego przestępstwa jak Adam, będący obrazem tego, który miał przyjść. Lecz nie tak jak z upadkiem ma się sprawa z łaską, albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka, umarło wielu, to daleko obfitsza okazała się dla wielu łaska Boga i dar przez łaskę jednego człowieka, Jezusa Chrystusa. I nie tak ma się sprawa z darem, jak ze skutkiem grzechu jednego człowieka, albowiem wyrok za jeden upadek przyniósł potępienie, ale dar łaski przynosi usprawiedliwienie z wielu upadków".
Może możesz sobie myśleć, jestem sam, jestem sama, czy ma wartość w ogóle, żebym trwał w tym Synu Człowieczym? Ma, zawsze jest jedno ziarno, ale jak owoc, jeśli trwał będziesz dalej w Synu Człowieczym, gdzie będziesz górował nad nienawiścią, miłością, nad złością, cierpliwością, nad kłamstwem, prawdomównością i wytrwasz do końca.
"Albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka śmierć zawładnęła przez jednego, o ile bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru usprawiedliwienia, królować będą w życiu przez jednego, Jezusa Chrystusa. A zatem jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego, przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi. Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego, wielu dostąpi usprawiedliwienia".
Chwała Bogu za to! Moi drodzy, albo żyjemy tą prawdą i jesteśmy już zdobyci, aby zyskiwać coraz więcej i więcej dzięki Chrystusowi, bo przed nami jest wzrost, wzrost i wzrost. Bóg stawia przed nami za każdym razem coraz wyższy poziom Jezusa, coraz wyższy poziom Jezusa. On uczy Swoich synów i córki, cały czas wspinać się wzwyż, coraz więcej na podobieństwo Jego umiłowanego Syna. Uczy nas nieustannie być zdobywcami. Jeżeli zaczniesz i zaczniesz spoczywać na swoich laurach, już żeś odpadł z tego wprowadzania wyżej i wyżej. Jezus powiedział: Kto się zatrzymuje, już się cofa. Musisz iść dalej i dalej w kosztowność Chrystusa, jako Syna Człowieczego, dalej i dalej, aby coraz więcej w tobie było Jego. To jest tak bardzo ważne. Po to tu jesteśmy, byśmy sobie nawzajem w tym pomagali, wspierali się, modlili się o siebie, aby On był uwielbiony w nas i pośród nas. Nie po to, żeby zebrać się i rozebrać się, ale po to by być w Niego przyobleczeni, aby chodzić przyobleczeni w tego Syna Człowieczego, ubrani w czystość, niesamowitą czystość Jego człowieczeństwa.
1 List do Koryntian 15 rozdział, od 45 wiersza:
"Tak też napisano: Pierwszy człowiek Adam stał się duszą żyjącą, ostatni Adam stał się Duchem ożywiającym. Wszakże nie to, co duchowe, jest pierwsze, lecz to, co cielesne, potem dopiero duchowe. Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi – ziemski; drugi człowiek - Właściciel z nieba. Jaki był ziemski człowiek, tacy są i ziemscy ludzie; jaki jest niebieski człowiek, tacy są i niebiescy. Przeto jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak będziemy też nosili obraz niebieskiego człowieka".
I to dla mnie i dla ciebie musi być sprawą najważniejszą. To wszystko, co tu robię, po co tu jestem, to tylko po to, by Go uczcić w was. W was, bo On uczczony jest i będzie, ale czy w was będzie uczczony Syn Człowieczy? Czy wy Go uczcicie? Czy oddacie Mu siebie, żeby inni mogli z was mieć Chrystusa? Nie was, tylko Chrystusa. Nic tu nie robię, żeby sobie nie wiem, coś zyskiwać, robię to dla was, żeby w was można było zobaczyć Chrystusa. Żadna praca chrześcijańska nie ma sensu, jeżeli ten, który wykonuje pracę, jemu nie zależy na tym, by być jak Chrystus. Dlatego mówię o tym, nie ja, Marian, tylko Chrystus we mnie, chce w was więcej mieć Siebie i to ma sens wtedy. Dlatego nie mnie, nie zadowala to, że nie widzą Tego Chrystusa w takim wymiarze, tylko Jego we mnie nie zadowala to. Jako człowiek chętnie bym, fajni ludzie jesteście, co tam tylko cieszmy się i radujmy, i tyle. Ale to Jezus Chrystus jest nie zadowolony z tego, że zamykacie się w swoich domach, że chowacie się w swoich rzeczach, że chodzicie w swoich irytacjach i zawiściach, że zamknięci jesteście na jedność, na miłość, na trzeźwość, na pracę w Chrystusie, na jednomyślność Chrystusową. On przyszedł, aby stać się Głową ciała, nie organizacji.
List do Efezjan 4 rozdział, od 10 wiersza:
"Ten, który zstąpił, to ten sam, co i wstąpił wysoko ponad wszystkie niebiosa, aby napełnić wszystko. I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego".
Jakie to ciało ma być? Takie jaki jest Syn Człowieczy, według Jego ciała to wszystko ma się dziać, już nie ja i nie ty, nie nasza historia, moi drodzy, to jest historia nowego człowieka w nas, w tobie i we mnie, wtedy jest dobrze.
"Aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości i dorośniemy do jakich wymiarów? Pełni Chrystusowej, abyśmy już nie byli dziećmi miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp prowadzący na bezdroża błędu. Lecz abyśmy będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem, pod każdym, bezwzględnie w Niego, który jest głową, Chrystusa, z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie zasilające się stawy".
Mamy smak tego związania, chcemy być razem, jest nam dobrze być razem, chcemy jeszcze więcej być razem, chcemy bardziej jeszcze zbliżać się, aby budować, chcemy śpiewać, chwalić Boga, rozmawiać. jest to dobre, ale idziemy jeszcze dalej, chcemy się miłować tak, aż życie będziemy za siebie kładli, że nikt nie będzie żyć dla siebie, tylko wszyscy dla jednego Chrystusa, że nikt nie będzie myślał o egoizmie i zadowoleniu siebie, ale będzie myśleć o Chrystusie, aby On był zadowolony z ciebie i ze mnie, Ten, który umarł na krzyżu. Należy Mu się to, zniósł hańbę z mego powodu, należy Mu się żeby Mu radość przynosił, a nie hańbę. A więc nie dawaj szansy diabłu, by używał cię i przez ciebie zasmucał Chrystusa. Daj się Chrystusowi, niech się wścieka twój wróg, a ty idź za Jezusem, nic ci nie grozi.
"Z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie zasilające się stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości".
Łatwo jest narzekać na siebie nawzajem, moi drodzy, ale trudniej jest walczyć o siebie nawzajem, żeby to był Chrystus, a nie my.
I wracając tutaj ten 1 Listu do Koryntian, 15 rozdział, jeszcze od 22 wiersza:
"Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni".
Niesamowite, co? Trwając w Chrystusie, będę ożywiony.
"A każdy w swoim porządku: jako pierwszy plon - Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie jego przyjścia, potem nastanie koniec, gdy przekaże królestwo Bogu i Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje. A jako ostatni wróg ziszczona będzie śmierć. Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, ze wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz Tego, który mu wszystko poddał. A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany Temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim".
I macie tą całą lekcję, jeden, niesamowity jeden, jeden, od którego wszystko się zaczęło i do którego wróci tylko to, co w tej jedności znalazło prawdziwy sens swojego życia. Jeden, ta liczba znaczy jeden, wszyscy jak Ten jeden. To, co nie będzie jak Ten jeden, wyrzuci do gehenny i tu nie ma zabawy w fajnych ludzi, tu jest Chrystus albo gehenna. I wszędzie, gdzie spotkasz jeden Kościół, jeden Duch, jedna wiara, jedna nadzieja, jeden Chrystus, jeden Bóg, jeden Duch, jeden, jedno nasienie, wszędzie Bóg ma jedno, to znaczy tam wszędzie jest On, Bóg i wtedy jest tak, jak ma być.
Pamiętaj, Bóg powiedział, że mamy być na Jego obraz, bo Jego Syn jest na Jego obraz i Bóg zrobi wszystko, co potrzebne, żebyśmy byli na Jego obraz. Kiedy czytamy 8 rozdział Listu do Rzymian, tam nie ma wymienionego grzechu, ani śmierć, ani głód, ani chłód, ani złośliwości, ani wojny, ani wszystko, nie wiadomo co tam może być, nie odłączy cię od Jego miłości. Masz zwycięstwo w Jego Synu. Kochaj Syna ponad życie, podziwiaj Syna, rozkoszuj się Nim i nic więcej nie wymaga, bądź z Nim, poznawaj Go, poznawaj Go coraz bardziej, chciej aby tak było w twoim życiu, jak On żył na ziemi, a Duch Święty będzie to czynić, bo chcenie i wykonanie pochodzi od Boga. Amen.

