zgr.07.10.2026r Marian - Jako naśladowcy Boga chodźmy w miłości
zgr.07.10.2026r Marian - Jako naśladowcy Boga chodźmy w miłości
Chwała Bogu. Miło was widzieć jeszcze na tej ziemi, że jeszcze nie zakończyliście swojego biegu, możemy jeszcze uczyć się Prawdy, niesamowitej Prawdy, bo ona jest niesamowita, ponieważ sam Bóg poprzez Swoje Słowo i Swego Ducha Świętego uczy nas, co Jemu jest tak bliskie, co chciałby osiągnąć w każdym z nas.
List do Efezjan 5 rozdział. Tak już z samego rana Bóg docierał do mnie z tym niesamowitym Słowem, że On chce, żebyśmy Go naśladowali. To jest niesamowite, niesamowity dar łaski dla każdego z nas, że Bóg wezwał nas do tego, byśmy Go naśladowali. Uruchomił więc wszystko, co jest drogocenne, co ma siłę przebicia się poprzez wszelkie zło, które diabeł uczynił, aby osiągnąć w nas sukces; pokonać wroga duszy naszej w nas, zdobyć nas dla Swojej chwały i uruchomić nas w tej niesamowitej sprawie, jaką jest miłość, miłość wzajemna. Bóg jest miłością i On chce, byśmy chodzili w miłości.
„Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności.” Efezjan 5,1.2
Niesamowity Bóg, w niesamowitej łasce i dobroci. Mam dla ciebie takie pytanie: Czego chcesz najbardziej w zgromadzeniu braci i sióstr? Czego najbardziej pragniesz w zgromadzeniu tych, którzy zostali wywołani z tego świata, aby być razem przed Bożym Obliczem? Jakie jest największe twoje pragnienie? Co chciałbyś najbardziej doświadczać między tymi, którzy należą do Boga, którzy są synami i córkami Boga? Czy to nie jest to samo? Czy nie chcemy tego samego wszyscy? Miłości wzajemnej, bycia dla siebie, tak jak Chrystus jest dla nas? Czy jeżeli mamy to chcenie i wiemy, że tego najbardziej pragniemy i tego najbardziej szukamy, to jesteśmy najbardziej zawiedzeni, gdy tego nie znajdujemy. Dlatego musi to być bardzo ważne, skoro to tak bardzo wpływa na nas.
Jeżeli więc tego chcemy, to możemy być pewni, że z tym chceniem przyszło do nas wykonanie. Tylko żeby to wykonać, musimy pokonać wroga, który powstrzymuje nas przed tym, abyśmy czynili miłość. On wszystko wymyśli, żeby przed tym zablokować nas. Chcenie jest w miarę takie łatwe, bo Bóg przysyła nam chcenie. I teraz dając nam wykonanie, wywołuje nas do wojny, do wojny o to, co jest bliskie Jego sercu, bo kiedy On daje chcenie i wykonanie, a wykonanie - to musimy przedostać się przez to, czym wróg będzie próbował zatrzymać nas. Czy będzie więc oskarżał braci? Oskarża? Próbuje nastawiać i próbuje wywoływać blokadę wobec tego czy tamtego, czy tej czy tamtej? Czy nie robi tego? Czy to nie jest namacalne? Jak bardzo zależy mu na tym, żebyśmy nie czynili miłości. Jak bardzo absorbuje nas różnymi rzeczami, różnymi dziwnymi pomysłami, żeby tylko odwrócić naszą uwagę od tego, co miłe jest Bogu, abyśmy naśladowali Boga. Czy naprawdę chcesz? Czy naprawdę położysz życie, aby to osiągnąć? Czy naprawdę chcesz iść śladem Chrystusa? Czy zależy tobie na tym bardziej niż na wszystkim, co diabeł oferuje ci w zamian za to, za miłość? Bo oferuje mnie i tobie tak samo; różne rzeczy, nawet wysokie mniemanie o sobie i już jest zamknięta miłość, bo to jest egoizm.
A więc dostaliśmy od Boga to, żeby Go naśladować i dostaliśmy chcenie miłości. I wielu wierzących ludzi mówi: Gdzie ja znajdę miłość? Szukają tej miłości; po co, skąd? Bo ktoś dał to im w serce, że powinna być miłość tam, gdzie są wierzący ludzie. Tam gdzie zgromadzają się wierzący ludzie, powinna być rozlana miłość w sercach tych ludzi i dlatego ludzie szukają, a sami mają dokładnie to samo chcenie i potrzebują osobiście wygrać z diabłem, żeby już czynić innym tą miłość. Komu? Komu Bóg uczynił miłość? Czy dlatego, że jesteśmy wspaniałymi ludźmi, Bóg umiłował nas? Czy zasługiwaliśmy na Jego miłość, bo niesamowite rzeczy wobec Niego uczyniliśmy i On tak zaskoczony naszym wspaniałomyślnym działaniem wobec Siebie, umiłował nas? Czy diabeł nie tego chce, żebyś miał w sercu swoim – żebyś kochał, kochała wtedy, gdy ktoś jest dla ciebie dobry? Czy nie tego właśnie chcesz? To jest właśnie zwiedzenie, to jest diabeł. Bo Bóg umiłował nas, kiedy w ogóle na to nie zasługiwaliśmy. Stawianie więc warunków, jest już od diabła, już jest oszustwem. Bo Bóg umiłował nas, kiedy w ogóle na to nie zasługiwaliśmy, kiedy byliśmy grzesznikami, kiedy zasługiwaliśmy na karę śmierci.
Jeżeli więc masz chcenie miłości, to musisz wiedzieć, że musisz przedostać się przez wszystkie diabelskie potępienia, oskarżania, namowy, chwalenia; przez to wszystko, co próbuje zmącić ci twój umysł, twoje serce. Musisz bardziej chcieć naśladować Boga, niż pozwolić diabłu zatrzymać się w tym, aby naśladować Boga. Musi tobie na tym bardziej zależeć, by znaleźć wykonanie, niż na tym, by tylko myśleć, że tak być powinno. Bohaterze, bohaterko, powołany jesteś do zwycięstw, do chwały w Chrystusie, nie do narzekania na innych, tylko do miłowania innych, do czynienia innym tego, co Bóg czyni tobie. Przebaczył ci wszystkie grzechy, tak? Przebaczasz? Bóg mówi: Jeśli nie przebaczysz, to nie możesz Mi służyć. Przebaczasz? Czy masz czystą kartę i nie ma na tej karcie zapisanego żadnego zła przeciwko komukolwiek? Bo taki jest Bóg. On nie ma w sercu zła. Jak mamy naśladować Go, to musimy mieć czyste serce. Miłość to jest wielkie wezwanie. Ona potrzebuje wszystkiego, co jest połączone z miłością – czystości, nieskalaności, gotowości do wygrania.
Jezus miał na drodze mnóstwo przeciwności. Pokonał je wszystkie, poszedł na krzyż, kiedy oni krzyczeli przeciwko Niemu i wołali, śmiali się z Niego i szydzili z Niego, mówili: Zstąp teraz z krzyża, skoro jesteś Synem Boga. A On dalej gotów był uczynić dla nich to, czego oni w ogóle nie myśleli, że potrzebują. Czy jesteś gotowy, gotowa do takiej miłości, by czynić to, co człowiek może sobie myśleć, że w ogóle tego nawet nie potrzebuje? A ty jesteś gotowy to uczynić, wiedząc, że potrzebuje. Ile rodzice troszcząc się o dzieci starają się, by dzieci zjadły to czy tamto, bo wiedzą, że tego potrzebują. A dzieci często tego nie wiedzą i woleliby jeść co innego. A jednakże troszczysz się o to, by zjadły to, co jest im potrzebne, bo kochasz je. I to samo jest w duchowych wymiarach; jeżeli miłujesz, to chcesz dać to, co jest potrzebne, nie byle co.
Oczekujesz więc miłości i to wzajemnej. Ale czy oczekując możesz czekać, czy zaczynasz działać? Czy jeśli postanowiłeś coś zrobić, to czekasz teraz nie wiadomo na co, czy podchodzisz do działania? Postanowiłeś przyjechać, czy przyjść tu na zgromadzenie, czy pozostałeś tylko na tym myśleniu, że trzeba by pojechać na zgromadzenie? Czy coś zrobiłeś, zrobiłaś w tej sprawie? No zrobiłeś, zrobiłaś coś. Tak samo jest z miłością. Możesz chcieć miłości, ale jeśli nie podejmiesz się działania, to pozostanie tylko chcenie bycia. Ale brak działania powoduje, że nie dasz tego, co jest potrzebne. A jeśli nie dasz tego, co jest potrzebne, to już stwarzasz jakąś lukę w tym, co jest doskonałe w Chrystusie Jezusie.
Pomyśl więc o tym z tej strony – Bóg chce, żebyś naśladował, naśladowała Go. To wymaga od ciebie całkowitego oddania się jednej sprawie, Bożej sprawie, tak jak służył Jezus Chrystus. I gdy słyszymy Jezusa Chrystusa i widzimy to, co piszą apostołowie, to oni piszą, że kto nie miłuje, nadal jest w ciemnościach. Brak miłości więc powoduje, że człowiek nadal jest w ciemnościach i czyni ciemność, rozsiewa nie blask chwały, tylko zaciemnienie; zaciemnia wspaniałe proste drogi Chrystusowe. Dlatego twoim wrogiem nie jest brat ani siostra, twoim wrogiem jest diabeł. Ażeby z nim walczyć, to musisz mieć oręż Chrystusowy, żeby wygrać. Apostoł pisze wyraźnie – uważajcie, żeby was nie zwiódł. To jest chytry wróg. A jednak Bóg chce, żebyśmy Go naśladowali. Dlatego oczyścił nas, uświęcił nas, i posłał nas. Musisz wiedzieć, że diabeł będzie próbował włożyć ci różne rzeczy. Nawet wydawałoby się, że dobre, ale to będziesz ty, to nie będzie to, co chciałby Bóg w Chrystusie Jezusie. To nie będzie ciało Chrystusowe, gdzie członki mają o siebie nawzajem jednakie staranie.
Kiedy więc Bóg daje chcenie, daje też wykonanie. Chcenie jest łatwiejsze, wykonanie jest trudniejsze. Człowiek może chcieć być wiernym komuś, ale żeby to wykonać, musi pokonać wszystkich, którzy by wchodzili w to, żeby uczynić go czy ją niewiernym. Musi nie dopuścić nikogo, kto byłby tak blisko czy była tak blisko, żeby zamienić wierność w niewierność. Musi strzec, pilnować, kontratakować jeżeli trzeba, ale nigdy nie dopuścić, by to życie stało się niewierne Chrystusowi, niewierne Bogu. I to jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne, ponieważ Bóg bardzo nas umiłował, dając nam wszystko, co potrzebne, abyśmy mogli naśladować Go, wszystko. Oczyścił nas z niewoli ciemności, z tego skorumpowania, z tego myślenia o sobie, z tego zabiegania o światowe przywileje i rzeczy, i dał nam to, co najcenniejsze, dał nam Swego Syna, kiedy na to w ogóle nie zasługiwaliśmy. Dał nam Syna, żebyśmy mogli wyrwać się z ciemności i zacząć żyć w chwale nowego człowieczeństwa. I kiedy teraz wiem, że Bóg chce, żebym Go naśladował, że dał mi chcenie i wykonanie, to oczekuje też, że będę modlił się w tej sprawie, bo Go potrzebuję i ty też.
Nie zaniedbujmy więc modlitwy, która ma wielkie znaczenie u Boga. Bo gdy sprawiedliwi modlą się o sprawiedliwe sprawy, Bóg jest zadowolony i chętnie obdarza tym, co potrzebne, ubogaca tych, którzy mają to wspaniałe chcenie i pragnienie, które przyszło od Boga i obdarza ich coraz większymi zaletami, by mogli też innych mobilizować do tego, by oni też chcieli naśladować Boga, jako ci, którzy zostali powołani do bycia cząstkami Ciała Chrystusowego. Stawać się więc zachęceniem dla siebie nawzajem, życiem otwartym, gotowym na to, by Duch Święty mógł czynić to.
List do Kolosan 4,12.13: „Pozdrawia was Epafras, który pochodzi spośród was, sługa Chrystusa Jezusa, który nieustannie toczy za was bój w modlitwach, abyście byli doskonali i trwali we wszystkim, co jest wolą Boga. Wystawiam mu bowiem świadectwo, że ma wielką gorliwość o was i o tych, którzy są w Laodycei i w Hierapolis.”
Ta gorliwość wyraża się nie tylko w modlitwie, to jest gorliwość położenia całego życia. Jeżeli trzeba służyć tym, o których modli się, on wstaje i idzie służyć im. On naśladuje Chrystusa, nie tylko modli się, ale idzie i czyni to, o co się modli. Jest gorliwy, ma potwierdzenie, ma świadectwo. I dlatego tak ważne jest, żebyś ty też zobaczył to, jak wielką łaskę, jaki wielki przywilej otrzymałeś, otrzymałaś w Chrystusie. On zachęca cię, On mówi, że pomoże ci, bo On czyni człowieka zdolnym do tak wielkich działań, w jakich działa Bóg. To jest niesamowite, rozumiesz? To są niesamowite dzieła. Jezus mówi, że kto chce czynić dzieła Boże, niech wierzy w Tego, którego Bóg posłał - w Jezusa. To jest niesamowite dzieło Boże. I Duch Święty czyni nas zdolnymi do tego, by to dzieło wykonywać. To jest niesamowite. Ciało nic tu nie pomoże. Duch ożywia.
Kiedy więc mam chcenie i wykonanie, zdaję sobie sprawę, jak bardzo potrzebuję Boga i jak bardzo cenna jest obecność Ducha Świętego na ziemi. Nie gaszę, nie usuwam, nie zasmucam Go, próbując po swojemu robić coś między wierzącymi i niewierzącymi, ale jestem świadomy, że tylko to, co On uczyni we mnie, ma cenę, ma wartość Chrystusa, czy w Ciele Chrystusa czy pośród tego świata.
Kiedy Bóg pragnie naszego dobra, On nie poprzestaje w zawiadomieniu nas, że Jestem w niebie i pragnę aby wam było dobrze tu na ziemi, i abyście weszli do tego wiecznego dobra, które mam dla was w niebie. Pragnę, ale wiecie, musicie radzić sobie sami. Czy nie robimy tego przypadkiem, radząc braciom: Słuchaj, bracie, słuchaj siostro, musisz się zmobilizować, zacznij funkcjonować, zacznij żyć. I nic więcej nie robimy w tej sprawie, jak tylko składamy komuś dobre życzenia. Bóg tego nie robi, Bóg kiedy mówi coś o dobru, to robi to dobro. Tak mamy naśladować Boga. Jeżeli masz dobre pragnienia wobec braci i sióstr, to czyń im to dobro, bo taki jest Bóg. Jeśli mam Go naśladować, to muszę wiedzieć, że On nie udaje, że chce naszego dobra, tylko udowadnia, że chce naszego dobra i w Chrystusie Jezusie przeznaczył nas do dobrych uczynków. A więc możemy być zachwyceni Bogiem. Ten, który żyje i wstawia się za nami, On doskonale wie. I tak samo Duch Prawdy wie co jest wolą Bożą i zgodnie z wolą Bożą wstawia się za każdym z nas. Jest to więc niesamowite. Nie poddawaj tego takiemu obniżaniu, takiej upadłości tego, co jest tak cenne i wieczne poprzez niedowierzanie.
Jeżeli powołał cię, to też wszystkim obdarzył w Chrystusie Jezusie. I tak ważne jest, by tego pilnować i rozwijać. Jezus nazwał to talentami. Powiedział: Daję ci tyle i tyle talentów. Co zrobisz z nimi? ‘Pomnożę je dla Ciebie, uczynię to, co Ty byś uczynił, będąc na ziemi, Jezu.’ I wróci Jezus i powie: Dobrze sługo wierny, dobrze zrozumiałeś, po co ci to dałem. Wykorzystujmy więc to, czym Bóg nas obdarzył i niech On potwierdza, gdyż nasze życie ma tylko wtedy sens, kiedy w nas płynie miłość. A Bóg udowadnia nie raz. Już kiedyś opowiadałem wam to, jak mieliśmy zgromadzenia jeszcze w tamtej sali i po zgromadzeniu szedłem do siebie do domu, zamknąłem drzwi i spłynęła na mnie taka miłość, a to była miłość do was. Bóg pokazał mi jak bardzo miłuje was. I można by było czepnąć się tego czy tamtego, ale Bóg mówił mi: Miłuję ich i chcę ich zbawić, chcę uratować ich, zależy mi na nich, Mój Syn położył życie za nich. A więc walcz o nich, szukaj ich dobra, nie zła, połóż życie, by im powiodło się. I to nie jest jeden raz, kiedy Bóg coś takiego czyni. Bo walka z diabłem polega na tym, żeby nie stać się oskarżycielem braci i sióstr, aby nie znajdować upodobania w szukaniu w kimś zła, ale szukać dobrego, nie złego, tak mówi Słowo Boże. I myśleć o tym, co w górze, co dobre, co pożyteczne, co będzie mogło innym pomóc, ponieważ Bóg naprawdę miłuje nas. Ale w tej miłości nie ma zgody na życie bez miłości. Dlatego Bóg mówi: Naśladujcie Mnie, Moje dzieci, bo dałem wam wszystko, co jest potrzebne do tego, abyście mogli to czynić.
Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu. Kto umie dobrze czynić, niech to czyni wszystkim, a najbardziej domownikom wiary. To jest praca, to jest zadanie. To nie jest tak, że mogę sobie myśleć: A ja właściwie nie wiem, co w tym chrześcijaństwie mam robić. Naśladuj Boga, naśladuj Jezusa, naśladuj tych, którzy naśladują Jezusa. Czyń dobro. Wyprzedzaj innych w okazywaniu dobra, okaż się zwycięzcą, zwyciężczynią, którzy wiedzą, że krótkie jest życie, a czas biegnie. Trzeba szybko działać, żeby nie zmarnować tej szansy. Masz wtedy oczy sługi, służebnicy i widzisz to, co jest potrzebne innym, bo miłujesz ich. Bóg wiedział co jest potrzebne tobie i mnie, i posłał Syna Swego, a nie jakieś lepsze życie na ziemi pośród grzechu i bezprawia. Tylko posłał nowe, wieczne życie.
Ewangelia Mateusza 10, 8: „darmo wzięliście, darmo dawajcie.” Biada gdyby ktoś sprzedawał miłość, zarabiał na miłości, szukał swoich dochodów na miłości. Miłość jest niesamowita, miłość jest bardziej chętna dawać niż brać. Miłość jest gotowa oddać wszystko, aby uczynić to, co jest potrzebne. Miłość jest niesamowitym darem. Bóg jest miłością i wszyscy, którzy miłują, żyją w Bogu a Bóg w nich. Pomyśl więc, ile dobra jest przygotowane dla ciebie każdego dnia, jeżeli twój umysł, serce jest napełnione tym świętym pragnieniem. A poznają, że Ja tu byłem po ich miłości wzajemnej. Twoje i moje życie ma tylko wtedy sens, kiedy oddane jest tej najlepszej sprawie – miłości. I ciesz się z każdego doświadczenia miłości, raduj się, ponieważ na ziemi to jest unikat. Większość ludzi szuka swego, a niewielu szuka tego, co Chrystusowe. To jest unikat. Ciesz się z wszystkiego, czym Bóg cię obdarza, nawet gdy kosztuje ciebie to tak wiele. Niech to będzie twoją radością, że cena tutaj nie ma znaczenia, skoro możesz służyć Temu, który posłał Swojego Syna za ciebie, tak cię umiłował. Nie wytykał tobie ani mnie; nie pamiętam bym przychodząc do Niego, spotkał się z wytykaniem mnie moich przestępstw. Dlaczego ja miałbym wytykać innym, dlaczego miałbym rzucać kłody pod nogi i wytykać; a może się uda i ktoś się przewróci o to wytykanie i nie dojdzie do celu. Tak myśli diabeł, Bóg tego nie robi. Bóg raczej usuwa z drogi to, co przeszkadza, by powiodło się, bo kocha nas, chce naszego dobra.
Niech będzie uwielbione Jego Święte Imię. Bóg chce widzieć nas w niebie. Wiem o tym i dlatego tu jestem teraz. Bóg chce widzieć nas w niebie, ciebie i mnie. Ale nie trzymajmy rąk z tyłu. Ręce, żeby coś wykonywać, muszą być z przodu. Używajmy w codzienności tej świętej możliwości. Czyńmy wszystko w miłości do Boga i do bliźniego. Jezus powiedział, że na tych dwóch przykazaniach opiera się zakon i prorocy.
Nie myśl, że jesteś jakiś, możesz żyć w cieniu. Słowo Boże mówi, że ci, którzy w cieniu żyją, raczej dobra nie czynią. Ale ci, którzy chodzą w światłości, zawsze sprawdzają, czy to, co czynią, jest uczynione zgodnie z wolą Boga. Żyj zawsze w światłości, chodź zawsze w światłości. Słowo Boże mówi, że wtedy Krew Jezusa oczyszcza nas od wszelkiego grzechu, Krew Jezusa chroni nas przed nami samymi, abyśmy nie zbałaganili czegoś, nie zepsuli tego wspaniałego działania Boga, żebyśmy nie próbowali pomniejszać chwały Chrystusa.
Dzisiaj zastanawiałem się nad Słowem – drogoście bowiem kupieni – tak naprawdę to tam jest słowo, które mówi o Chrystusie Jezusie, to jest słowo osobowe; o Chrystusie Jezusie, że to On zapłacił za nas całą cenę. Dlatego wysławiajcie Boga w ciele swoim, ponieważ Chrystus zapłacił za was całą cenę, abyście mogli być swobodni w Bogu. Niesamowity Bóg, niesamowity dar Boży. On zapłacił karę, żebyś ty nie był ukarany ani ja. Radujmy się i budujmy się nawzajem, ożywieni, głęboko poruszeni, ale Chrystusem, tym, co Bóg chce w nas mieć w Chrystusie Jezusie, co postanowił osiągnąć w tobie i we mnie.
Nieważne ile masz do kogo, usuń to wszystko, twoją listę Bóg przybił do krzyża, usunął wszystko, zmazał. Bądź naśladowcą Boga. Nie pozwól, żeby diabeł miał w twoim sercu zapisane jakieś zło przeciwko bratu czy siostrze. Miej czyste serce dla Boga, dla Jego chwały. Pilnuj serca bardziej niż wszystkiego innego, bo masz potężne zadanie do wykonania. A jeżeli w tym sercu zagości coś złego, to ono będzie ci przeszkadzać; to nie jest dobry gość. Będzie ci źle doradzać, będzie blokować cię przed tym, co miłe Bogu. Wypędź go, wypędź naśmiewcę, wypędź oskarżyciela, wypędź złorzeczącego. Niech Chrystus mieszka w sercach naszych, abyśmy mogli tak jak Chrystus wychodzić sobie naprzeciw. Dzisiaj to może jeszcze wydawać się, że to są jakieś mrzonki opowiadane, bo taki jest czas. Ludzie dzisiaj żyją bez tego i wcale nie widzą potrzeby tego. Ale jeżeli masz takie pragnienie i naprawdę zależy ci na takim zborze, gdzie bracia i siostry miłują się miłością Chrystusa, to masz też wykonanie bracie i siostro. Do dzieła. Wykorzystuj to codziennie, nie zakop tego, bo jeśli to zakopiesz, to zostanie ci tylko dobre pragnienie. Niech Bóg będzie z tobą i ze mną w tych dniach, które zbliżają do spotkania z Jezusem Chrystusem.
Może jeszcze na zakończenie z Ewangelii Jana 15, 12-14: „Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich. Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję.”
Powinniśmy się ściskać, radować sobą, cieszyć się sobą, uśmiechać się do siebie, budować się każdą mimiką twarzy, każdym wyrazem działania, wyciągniętymi dłońmi, nogami skierowanymi do siebie, by spotkać się i cieszyć się sobą nawzajem, bo Chrystus nas tak miłuje. On nie ociąga się by być z nami. Chce być z nami każdego dnia we wszystkich sprawach naszych dla wspólnego zbudowania. Czyńmy to więc z wielką radością i wdzięcznością. Bądźmy tymi, którzy codziennie karmią się Chrystusem, aby mieć siłę czynić to, co jest miłe Bogu. Nie myśl, że do czego innego powołał cię Bóg. To jest jedyne powołanie - bądźcie naśladowcami Moimi, mówi Bóg. Naśladujcie Mnie w Mojej miłości do was. A poznając miłość Boga do siebie, zdaję sobie sprawę, kogo On umiłował. A ty zdajesz sobie sprawę kogo On umiłował? On mówi: Tak samo miłuj innych, jak Ja ciebie umiłowałem. Innej miłości Bóg nie zna.
Niech Duch Święty rozlewa ją w naszych sercach. To jest niesamowite, gdy do ciebie dopływa ta rzeka miłości i wtedy doznajesz: Boże, jakie to piękne, mogę miłować. Nie tylko znosić, ale miłować. Mieć ochotę, aby powiodło się bratu, siostrze, mieć ochotę samemu czy samej wejść do domu tego Ojca, być tam, gdzie jest Jezus. Niech Duch Święty napełnia. Wiem jak bardzo jest nam potrzebny. Ciało może coś wiedzieć, pozostaje wiedza. Duch zaś powoduje, że wiedza zamienia się w życie, w działanie. Bogu chwała za Ducha Świętego, za Jezusa Chrystusa, za całe Boże działanie, za cały owoc. Jesteś ważny, jesteś ważna, ale pamiętaj, że możesz stracić swoją ważność, jeśli nie będziesz używać tego, co daje ci Bóg. Twoja ważność to Chrystus. Mówią, że dobrymi pragnieniami wybrukowane jest piekło. Dobrymi działaniami – złota ulica w niebie. Obyśmy wszyscy mogli stanąć tam w Jezusie Chrystusie. Amen.

