Dla Boga i dla Baranka
Dla Boga i dla Baranka – część 2
DLA BOGA I DLA BARANKA
W 1 rozdziale Listu do Hebrajczyków od 1-4 czytamy:
Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył. On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach i stał się o tyle możniejszym od aniołów, o ile znamienitsze od nich odziedziczył imię.
Jezus Chrystus jest odbiciem chwały Boga, obrazem Boga. Czytając Księgę Objawienia możemy zobaczyć:
Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest jego świątynią, oraz Baranek. Obj.21,22.
Jeśli widzimy obraz Boga Wszechmogącego, to widzimy świątynię, którą jest Bóg. I na obraz tej świątyni my wszyscy mamy stawać się świątynią Boga. Nie możemy być napełnieni innym obrazem. Nie może to być religia, nie może być to ludzki sposób. Musi być to sam Syn, ponieważ On jest widzialnym obrazem świątyni jaką Bóg chce w nas uczynić. Mamy być podobni do Boga, jak mówi Słowo Boże. Napisane jest: „naśladujcie Boga, trwajcie w miłości”.
A więc tu widzimy obraz tej świątyni, na który Bóg będzie czynił nas swoją świątynią. Jezus jest obrazem Boga, tej prawdziwej Świątyni, którą jest Bóg i Baranek.
Czytamy o tym w kilku miejscach:
List do Kolosan 1,15.16:
On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia, ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.
2 Koryntian 4,4:
w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga.
Czytamy tu, że Chrystus jest obrazem Boga prawdziwej Świątyni. Ani ty, ani ja nie możemy nawet wyobrażać sobie, że możemy mienić się świątynią, nie będąc przypodabniani do Jezusa Chrystusa. Byłoby to olbrzymią śmiałością twierdzić, że Bóg będzie musiał przyjąć mnie z powodu jakiegoś mojego „ja”, jeśli On już określił, że to jest Jego upodobanie, abyśmy byli podobni do Jego Syna. Nie ma tak wielkiego nietaktu, jak pomyślenie sobie, że mogę czuć się spokojny, jeśli nie jestem podobny do Jego Syna i myśleć, że jestem świątynią Boga. Już nie chcę mówić, że byłbym naśmiewcą z Boga, śmiejącym się z Niego i mówiącym: „Ty nie wiesz Boże co mówisz. Ja lepiej wiem jak powinna wyglądać Twoja świątynia. Mogę skrzeczeć, narzekać, piszczeć, złościć się, nienawidzić i będę Twoją świątynią.” Nie. Tak nie jest. Jezus nigdy nie robił tego, a więc nigdy prawdziwa świątynia Boga też nie będzie tego robiła, a jeśli to zrobi, to natychmiast będzie oczyszczać się, dbając o świętość, ponieważ Bóg jest święty.
Jeżeli zanika oczyszczanie, to znaczy, że zanika świadomość Boga. Istnieje niebezpieczeństwo, że miejsce zamieszkałe przez Boga może zostać opuszczone. Jezus powiedział co dzieje się z takim miejscem niezamieszkałym. Tragedia.
To, o czym mówiliśmy teraz będziemy odnajdywać w Bożym Słowie.
2 Koryntian 5,17:
Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.
Czy rozumiemy to? Duchowa miara – wszystko nowe. Nie ma nic ze starych rzeczy. Nie ma starych sposobów rozwiązywania problemów, nie ma starych sposobów na to jak do czegoś dotrzeć, nie ma nic starego. Wszystko jest nowe – nowy sposób myślenia, nowy sposób mówienia, nowy sposób życia. Wszystko stało się nowe. Wszystko od Boga. Wszystko doskonałe. Oby oczy nasze patrzyły w górę, na Boga z nieustanną nadzieją: „Boże, Ty zacząłeś, Ty masz moc dokończyć”. Tak mówi Słowo Boże i to jest prawda. Musimy mieć to w sercu.
To co dzisiaj stygnie może być jeszcze rozpalone do płomienia, który płonie jak lampa przed obliczem Wszechmogącego Boga. Tak człowiek Boży może być rozpalony Duchem Świętym i to co tli się może być jeszcze rozpalone i jaśnieć piękną chwałą dzieła Bożego, by mówić: „nie ja, nie ja to osiągnąłem, ale łaska Boża uczyniła mnie takim. Gdyby nie Bóg nie byłbym nigdy tym człowiekiem. Nie osiągnąłem tego ani swoją mocą, ani swoją mądrością”. Apostoł Paweł chociaż był mądry i posiadał jakieś możliwości, będąc uczonym, faryzeuszem, z jakiegoś zasobnego rodu, to wszystko to uznał za śmieć.
Obyśmy wszyscy mieli to tak mocno w sercu, że to jest Boża budowa, Boża świątynia, a my możemy brać w tym udział tylko wtedy, kiedy Bóg może władać nami jak chce, tak jak władał swoim Synem. Nie może być ani jednego miejsca, gdzie Bóg nie miałby prawa uczynić z tobą, czy ze mną co zechce. Jeżeli jest takie miejsce to jest przeszkoda dla Boga, żeby uczynić nas gotowymi do Swojej wieczności. W Jezusie nic takiego nie było. Pamiętamy Jego Słowa.
2 Koryntian 3,17.18:
A Pan jest Duchem; gdzie zaś Duch Pański, tam wolność. My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem.
Przemienieni w ten sam obraz. Niech Pan to czyni. Wiecie, religia to jest coś strasznego, co odsuwa Pana a stawia coś ludzkiego. Co obchodzą mnie jakieś dogmaty, czy inne rzeczy. Jeśli nie będę przygotowany, żeby Bóg mógł mieszkać we mnie, to nie jestem gotowy na wieczność z Nim. Co dają spory o słowa? Jeśli Bóg nie może pracować we mnie, ja siebie samego nie zbuduję. A więc jedyne czego człowiek może nauczyć się to: „jestem grzesznikiem, który ma jedyną nadzieję, która jest w Jego Synu Jezusie Chrystusie.” Jeśli człowiek widzi już siebie, że jest grzesznikiem i widzi nadzieję, którą Bóg dał w Jezusie Chrystusie, to ten człowiek przyjdzie do Jezusa, podda się Jemu i Jezus tego człowieka zrodzi, da mu nowe życie na ziemi dla innej chwały. Dlatego, że ludzie dzisiaj coraz mniej widzą, jest taki rozgardiasz. Ludzie czytają Biblię, ale nie mają pojęcia o tym co jest Bożym planem, co jest Jego zamysłem. Nie poddają się Bogu i są coraz bardziej zamknięci na Boży plan.
List do Rzymian 8, wiersze 28 i 29. Niech te znane nam bardzo dobrze słowa pracują tak silnie w nas.
A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani. Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego,
Po co podobni do obrazu Syna Jego, On przecież jest obrazem Ojca?
Po to, żebyśmy byli Jego świątynią według tej Świątyni, żeby to co w niebie było na ziemi w tobie i we mnie. Taka wspaniała budowa. Nigdzie na ma takiej budowy, gdzie ludzie byliby budowani na dom dla Boga. Nigdzie. Tylko tu w Biblii możemy czytać, że Bóg chce budować nas na Swój dom, a my mamy współpracować z Nim w tej budowie, wierząc w Niego we wszystkim, dając Mu napełniać się tym, co jest piękne, czyste, święte, chwalebne. Wziąć udział w najpiękniejszej budowie, budując się nawzajem na dom dla Boga według tego, co On czyni w nas. Nie z tego, co my posiadamy jako ludzie, to musi niszczyć krzyż, ale wszystko od Niego musimy wziąć. Bez miłości nie można budować, a miłość jest od Niego. Bez uczciwości nie można budować, a uczciwość jest u Niego. Bez dobroci nie można budować, dobroć jest u Niego. Bez prawdy nie można budować, prawda jest u Niego. Świętość u Niego, wszystko z Niego. Nic z nas. Nowy człowiek. Wszystko stało się nowe.
A wiec Bóg chce nas mieć na obraz kim On sam jest. Czy chcę powiedzieć: „Boże Twoje plany przerastają moje wszelkie wyobrażenia. Myślałem sobie, że może to zrobisz, czy to, ale żebyś Ty mnie chciał zrobić na Twój obraz, Boże? Pomóż mi nie przeszkadzać Ci. Pomóż mi czekać na Ciebie i nigdy nie odbierać Ci chwały za to co czynisz.” Wiecie my nawet nie potrafimy chwalić Boga sami z siebie. Jesteśmy całkowicie beznadziejni. Jeśli On nie uczyni tego w nas, to nawet nie uwielbimy Go, nie oddamy Mu chwały. Nic nie umiemy, ani modlić się, ani śpiewać, ani żyć. Nic nie potrafimy. Jak ważne jest to, żebyśmy wierzyli w jego Syna, żeby On to wszystko w nas uczynił, a to wtedy jest doskonałe. To jest Bóg, a nie my. „Doskonałymi bądźcie, bo On jest doskonały”. To jest Bóg, a nie my.
List do Rzymian 15,5:
A Bóg, który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech sprawi, abyście byli jednomyślni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa,
Niech Bóg sprawi, żebyśmy byli jednomyślni, zakochani w Chrystusie wszyscy tak samo, abyśmy kochali naszego Ojca w niebiesiech wszyscy tak samo, abyśmy z całego serca chcieli być dla Jego chwały. Niech Bóg sprawi to w nas, bo my tego nie zrobimy.
Czy próbujemy to zrobić? I co z tego wychodzi? Zamiast urosnąć modlitwa, rośnie niechęć. Zamiast uwielbienia, rośnie puszczanie rąk, bo człowiek chce zrobić to, co może tylko Bóg zrobić. O, Boże spraw to z nami. Wtedy nigdy nie niszczylibyśmy się, ale otwierali przed sobą to, co daje nam Bóg. Paweł pisze: „nic innego nie czynię, jak tylko to, co On uczynił we mnie.” Jezus mówi: „nic innego nie daję wam, jak tylko to, co dał mi Ojciec. Nic innego nie mówię, jak tylko to, co On mi powiedział”. To jest Jego praca. Ojciec posłał.
Odnajdźmy te miejsca, choć cząsteczkę. List do Hebrajczyków 2,11:
Bo zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy bywają uświęceni, z jednego są wszyscy; z tego powodu nie wstydzi się nazywać ich braćmi,
Ten, który uświęca i ci, którzy bywają uświęceni są z Boga. Dlatego nie wstydzi się nazywać braćmi, bo z Boga są. To nie są religijni ludzie, którzy wymyślili sobie, że będą dzisiaj wierzyć w Pana Boga. To są ludzie, którzy są z Boga, tak jak z Boga jest Jego Syn, który chodził po tej ziemi.
Chwała Bogu, że Bóg ma nadal ten plan i nadal realizuje go. Chwała Bogu, że jest Orędownik, który wstawia się za nami i dzisiaj też woła za nami.
Ewangelia Mateusza 20, 27.28:
I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą waszym. Podobnie jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu.
Co teraz przeczytałem? Oto obraz świątyni. Oto tak będziemy kształtowani przez Boga, żebyśmy my służyli i oddawali życie jedni za drugich. Kiedy On w tobie uczyni to, wtedy jesteś gotowy oddać życie za drugiego, tak jak Jezus oddał życie za nas. Czy chcesz, żeby Bóg pracował w tobie dzisiaj, żeby uczynił cię takim jakim jest Jezus? Nigdy, nigdy nie próbuj wymagać na Nim to co ty chcesz. Nigdy nie próbuj przekonywać Go do swoich planów. Nigdy nie próbuj mówić Mu, że to nie podoba ci się, ale dziękuj Mu za wszystko, bo Jezus dziękował Ojcu za wszystko. Kiedy Pan wykonuje tą pracę, może nieraz boleć nas, nieraz radować, ale zawsze jest jeden kierunek: abyśmy byli Jego świątynią na ziemi, abyśmy mogli być zabrani do wieczności, do tych świętych miejsc, gdzie nigdy nie będzie niczego złego.
Ewangelia Jana 17,19-26:
i za nich poświęcam siebie samego, aby i oni byli poświęceni w prawdzie. A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie. Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś. A Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy. Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś. Ojcze! Chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze mną, gdzie Ja jestem, aby oglądali chwałę moją, którą mi dałeś, gdyż umiłowałeś mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! I świat cię nie poznał, lecz Ja cię poznałem i ci poznali, że Ty mnie posłałeś; i objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich.
A więc jedność Ojca z Synem przenoszona jest do nas jako Kościoła. Mamy być na ten obraz. Czego więc spodziewamy się po Bogu? Czy spodziewamy się tego po Bogu, że to z nami zrobi, że będziemy sługami, będziemy kłaść życie jedni za drugich? Czy spodziewamy, że Bóg to z nami uczyni dlatego, że wierzymy w Jego Syna? Nie to, że będziemy mieli zdrówko, że będzie fajnie w pracy, że ludzie będą się nam kłaniali, że wszystko będzie po drodze, itd., tylko, że On będzie czynił nas świątynią Swoją na ziemi i że przejdziemy przez wiele ucisków. Bo ten Obraz przeszedł przez wiele ucisków, a więc i my przejdziemy przez wiele ucisków, aby być Jego świątynią na ziemi. Abyśmy byli jedno tak, jak On jest z Ojcem jedno. To jest praca, którą Bóg wykonuje i On pokazał nam na swoim Synu co ma zamiar zrobić z tobą i ze mną. Czy możesz powiedzieć Mu: „Amen Boże, widzę Jezusa. Amen, niech się stanie tak! Wiem ,że nie dopuścisz więcej, niż jestem w stanie znieść. Wiem, że będziesz prowadzić mnie przez ogień, przez wodę, ale przejdę, bo Ty mnie przeprowadzisz. Nie zawiedzie żadna Twoja obietnica. Powiedziałeś, że kto Tobie ufa, nie zawiedzie się. Spolegam na Tobie i wszystko to uczynisz. O jedno Cię proszę: bym nigdy nie odwrócił uwagi od Ciebie, Panie.”
Ewangelia Jana 13,15-17:
Albowiem dałem wam przykład, byście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy nad pana swego ani poseł nie jest większy od tego, który go posłał. Jeśli to wiecie, błogosławieni jesteście, gdy zgodnie z tym postępować będziecie.
Kiedy tylko otwieramy Boże Słowo, to ono musi być dla nas jak zapalnik, który rozpala naszą modlitwę, który pobudza nas do modlitwy: „Boże uczyń to we mnie, spraw to we mnie bym takim był, bym mógł służyć jak służył Jezus”. Przecież pamiętamy, że sami nie zrobimy tego, ale wiemy, że Pan czyni to możliwe. Tam, gdzie sami próbujemy, tam zawodzimy się, rezygnujemy, później mamy opuszczone ręce, zniechęcenie i rozsiewamy niewiarę. Ale tam gdzie On to czyni, wszystko pokazuje, że to jest Bóg, ten, który jest Wszechmogący. (...)

