10.12.2002 Marian - Poznać Ojca: Życie z wiary w obietnicach Boga
Poznać Ojca: Życie z wiary w obietnicach Boga
Słowo z dnia 10.12.2002 Marian
Słyszeliśmy słowa, które zachęcają nas do tego, żeby jeszcze bliżej być Właściciela i cieszyć się każdym słowem, które On do nas wyrzekł. Każda obietnica ma wielkie znaczenie dla nas.
To, co dziecku smakuje często, a rodzice mu to obiecują, wywołuje w nim radość, szczęście, pragnienie otrzymania tego. I też myśmy otrzymali wiele obietnic od naszego Ojca, które On wszystkie spełnia.
Każda jedna obietnica, która jeszcze by się nie spełniła, ona dojdzie do pełnego spełnienia, bo Bóg nie zaniecha wypełnić wszystkiego, co nam obiecał. Aż po kres, kiedy spotkamy się już z Właścicielem Jezusem i pójdziemy przed oblicze Ojca.
Bo On powiedział, że wszystkie dzieci, które mają czyste serca, Jego oglądać będą. I dla mnie, i dla ciebie jest tak ważne, jak cudowna jest ofiara Syna Bożego, bo nasze serce zostało oczyszczone przez wiarę w Jezusa. Te serca, które wierzą w Jezusa Chrystusa, Boga oglądać będą. One są czyste dlatego, że wierzą, dlatego że one są otwarte na to, by Chrystus mógł w nich mieszkać.
To jest naturą Ojca. Ojciec ma Syna swego w sercu swoim. Syn jest punktem centralnym we wszystkim, co czyni Ojciec. Dla Niego i przez Niego wszystko powstało. I to jest cudowne, że ten Ojciec jest naszym Ojcem, ale tylko w Jezusie Chrystusie. Zrodzeni do tego, aby móc wołać do Tego, który jest w niebiesiech: „Ojcze, Abba!”.
Móc zwracać się do Niego. Jak ważne jest znać Ojca, swojego Ojca! Ziemskiego ojca poznaliśmy przez różne doświadczenia, mogliśmy widzieć, jaki jest. A ten niebiański Ojciec? Jakże ważne znać Go! Wiele rzeczy opiera się na tym, że twój umysł nie jest w stanie zapamiętać wszystkiego, co jest napisane w Biblii, chociaż gdybyś mocno się uparł i siedział latami nad Biblią, pewno wiele rzeczy byś zapamiętał.
Ale jakże dobrze jest znać Tego, który to słowo wyrzekł. Znać Jego naturę, znać Jego pragnienie, znać Jego cel i przez to poznawać Jego słowa. Widzieć, do czego ono nas prowadzi, i zrozumieć, jak wielkie są Jego obietnice, jak cudowne jest, że przez te obietnice natura Boga chce mieszkać w nas. To, co On obiecał, taki On jest. I ta natura Boga pozwala nam wtedy uniknąć tego zła, które jest na tym świecie, tych wszystkich rzeczy, które nęcą, które kuszą.
Zobacz, jak ważne jest być tym, który raduje się każdym słowem, które z ust Jego pochodzi, ponieważ ono jest prawdziwe. Te najmniejsze i największe, jakbyśmy powiedzieli, jak ważne są!
Móc Go poznać jeszcze bardziej. Jesteśmy tutaj, aby Go poznać, aby jeszcze więcej wiedzieć o Nim, dlatego że jesteśmy Jego synami, Jego córkami. Dlatego chcemy znać Ojca, chcemy znać Tego, który nas zrodził, dlatego że On powiedział, że to, co było tutaj czytane, dzieci Jego mają naśladować Go.
„Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował nas...”
Dzieci naśladują ojca. I my chcemy naśladować Ojca w niebiesiech, a wiemy, że ku temu nasze zdolności, jeśli weźmiemy je według ciała, nie wypełniają warunków. Zdolności, które On nam dał w Jezusie Chrystusie, one dopiero spełniają ten warunek i są gotowe na to, aby naśladować Ojca. A więc naszym przywilejem dzisiaj tutaj jest wierząc w Niego, przychodzić do Niego i jako dzieci Jego umiłowane prosić Go. Jezus mówi: „Proście, a otrzymacie”. To jest wiara, która mówi: „Boże, obiecałeś. Ja chcę. Chcę, aby ta Twoja obietnica mogła mieszkać we mnie, żeby Twoja natura mogła być we mnie, żebym uniknął skażenia, które jest na tym świecie, i żebym mógł dojść do spotkania z Tobą, Ojcze”.
Dzieci Boże przychodzą przed Jego oblicze i wiedzą, że mają z Nim społeczność, że jesteśmy zaakceptowani w Chrystusie Jezusie, że dzisiaj Ojciec w niebiesiech może słuchać, jak razem śpiewamy Mu pieśni, modlimy się. Ale trzeba Go znać. Litera nie jest w stanie spowodować tego, żebym rozradował się Nim, ale On sam, poznawany przeze mnie, i kiedy Duch Boży mi wskazuje na Ojca, On sam jest tym, co powoduje radość mego serca.
Myślę o Nim, kiedy staję przed Jego obliczem. Myślę, że jestem Jego synem w Chrystusie Jezusie, i teraz memu Ojcu składam cześć, dziękczynienie, proszę Go. A czy On coś odmówi swoim dzieciom? Jeśli przychodzimy do Niego w Chrystusie Jezusie, możemy być pewni, niczego nam nie odmówi. Jak ważne jest to, żeby kosztować Go, żeby mieć tę cudowną swobodę, o której czytamy, że w Chrystusie Jezusie otwarta została dla nas droga do Ojca. Przez Jego ciało mamy możliwość przychodzić przed Ojcowskie oblicze w jednym Duchu.
Zobaczcie, że to jest cudowna Ewangelia, zupełnie nie bazująca na możliwościach ludzkich, ale na wierze. Kto uwierzy, podoba się Bogu. Jeśli z wiary przychodzimy do Boga, podobamy Mu się. Jeśli wierzymy w to, co On powiedział, podobamy Mu się. Jeśli nie dostaje nam, a prosimy Go w Jego imieniu, w imieniu Syna Jego, podobamy Mu się. On ma upodobanie w tych, którzy uwierzyli i trwają wierząc w to, że On chce nas mieć ze sobą na całą wieczność. On chce nas mieć ze sobą i On jest w stanie nas przygotować. On jest w stanie dać ci wszystko, co jest ci potrzebne, żebyś prowadził życie godne Jego dziecka, i przez wydarzenia, które są wokół ciebie, umacniać cię w tym, że nie dostaje ci, żebyś przyszedł do Niego i żebyś Go prosił.
To jest wspaniałe dla mnie i dla ciebie, żebyśmy mogli Go poznać. I tu nie ma większych, mniejszych. Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi w Jezusie Chrystusie przez wiarę. Kto wierzy, zbawiony jest. Dzieci Boże są zbawione. Kto nie wierzy, zginął.
Zobaczcie teraz, jaka wielka przemiana nastąpiła. Wcześniej zakon prowadził do Jezusa. Pokazywał nam, że jesteśmy grzesznikami, i wskazywał, że ratunek jest w Chrystusie. Zobaczcie, że przyszedł Duch Boży. I Duch Boży dzisiaj przekonuje o grzechu — o tym, że nie uwierzyli w Jezusa.
Wiara w Jezusa Chrystusa wyprowadza nas z ciemności i prowadzi nas do wieczności, bo człowiek wierzący jest pewny, że co Bóg powiedział, to też i dotrzyma. Może tego jeszcze nie widzieć, może być atakowany i szturmowany wątpliwościami, ale do tego ma tarczę wiary, bo Bóg obiecał, to On dotrzyma. Wiara mówi: wytrwaj, nie trać nadziei, On jest wierny. Wiara mówi: wytrwaj, wołaj, na pewno otrzymasz. Wiara mówi: On jest godzien tego, żeby Mu zaufać. Wiara mówi: już nie jesteś takim zwykłym człowiekiem, którego głowa jest na szyi, ale nie ma Bożych myśli. Jesteś człowiekiem nowym, masz głowę, a w niej masz Boże myśli, Boże pragnienia, Boże dążenia, Boże spełnienia. Bo Ojciec jest taki, bo Ojciec jest hojny, bogaty, gotów napełniać swoje dzieci wszystkim, czego one potrzebują, by Ojciec był uwielbiony w nas i pośród nas. Pierworodny Jego Syn, kiedy przyszedł, powiedział: „Ojcze, uwielbiłem Cię, teraz Ty mnie uwielbij”.
I my chcemy tak uwielbiać Ojca i uwielbiać Jezusa. Chcemy doznawać, jak On dokonuje w nas cudownych zmian. Proś Go o wszystko. Proś Go o wszystko, co On powiedział, dla chwały Jego świętego imienia.
Wiemy, że... może otwórzmy List do Hebrajczyków, pierwszy rozdział, że Chrystus Jezus jest odblaskiem chwały Ojca. W Chrystusie Jezusie możemy zobaczyć, jaki jest Ojciec. Pierwszy rozdział:
Hebr.1,1-3: "Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył. On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach",
Zobaczcie: przemówił do nas przez Syna, Ojciec. I my, jako ci, którzyśmy zostali zrodzeni przez wiarę w Jezusa Chrystusa, te słowa cenimy sobie. To jest przywilej Jego dzieci. W normalny, prosty sposób kosztować się w obietnicach Ojca. Nie ma takiego ojca na ziemi jak Ten, który jest w niebiesiech. On jest prawdziwy i On jest wierny każdemu słowu, i ma moc je dotrzymać, nikt Mu nie może w tym przeszkodzić. Jeśli szukasz i dążysz do pokoju, On ci da serce pokoju. Jeśli szukasz i dążysz do uświęcenia, On ci da pełność uświęcenia na co dzień. Bo On chce ciebie mieć na zawsze ze sobą. On powiedział: „Tak umiłowałem cię, że swego Syna dałem jednorodzonego, abyś nie zginął, ale miał życie wieczne”. On chce cię mieć na zawsze ze sobą. Od strony Boga możesz być pewnym: On chce, żebyś wytrwał, żebyś się spotkał z Nim i pozostał na zawsze. On chce!
Czytamy w Liście do Rzymian w ósmym rozdziale, że skoro dał swojego Syna, jakżeż by nie miał darować nam z Nim wszystkiego? On chce! To jest cudowne, że możemy być pewnymi, iż On chce. Że niezależnie to od tego jest, jaki jest stan twego ciała, niezależne jest to — On jest ponad tym wszystkim. Od Niego przychodzi chcenie i wykonanie. Zobacz, że jako Jego dzieci umiłowane, Bóg mówi: wyjdźcie poza obóz, odłączcie się od tego wszystkiego, co jest nieprawością, niewiarą. Oczyśćcie od zmazy swoje serca, swoje dusze, ducha.
Zobaczcie, że to wszystko jest skupione na Nim. Bóg mówi: „Ja chcę, wyjdźcie. Ja chcę was mieć ze sobą”. Do Boga świętego, do Boga prawdziwego Bóg mówi: „Wyjdźcie do Mnie. Ja chcę, żebyście ze Mną byli”. Ten święty, wszechmogący Bóg chce, żebyśmy z Nim byli. To nie jest coś jak wyrzut, jak oskarżenie, jak uderzenie w człowieka, ale to jest uprzejme, piękne, łaskawe zaproszenie Ojca skierowane do wszystkich swoich dzieci: „Chcę, żebyście byli ze Mną w społeczności, aby krew Syna Bożego Jezusa Chrystusa oczyszczała was codziennie, żebyście mogli ze Mną być, z Ojcem, przez tę wiarę synów: Abba, Ojcze!”.
I zobaczyłem, że to jest cudowne, bo od strony Boga to jest wyjście naprzeciw nas, ludzi. Często stawia się to jak pręgierz, a to jest łaska. To jest miłość, która mówi: „Chcę, abyś zwlókł z siebie starego człowieka wraz z jego uczynkami, a w duchu umysłu swego przyodział się w nowego człowieka przez odnowienie”.
Ojciec chce. Powiem wam, że kiedy jesteś pewny tego, że Ojciec chce, czytasz Słowo Boże jak olbrzymią zachętę i każda cząstka tego Słowa raduje cię, cieszy cię. Nie oskarża cię Ojciec, ale to Jego chcenie jest pokazywane nam, do czego On chce nas doprowadzić. Co On chce z nami uczynić, abyśmy się nie obawiali, abyśmy byli spokojni. Jego obietnicą jest to, że będziemy gotowi na wieczność z Nim, abyśmy tylko wytrwali przy Nim, abyśmy tylko trwali w społeczności z Nim, abyśmy kiedy widzimy, że coś jest nie w porządku, to żebyśmy przed Jego obliczem stawali z tym.
W Liście Jakuba w pierwszym rozdziale, w 12 i 13 wierszu czytamy:
Jak.1,12-13: "Błogosławiony mąż, który wytrwa w próbie, bo gdy wytrzyma próbę, weźmie wieniec żywota, obiecany przez Boga tym, którzy go miłują. Niechaj nikt, gdy wystawiony jest na pokusę, nie mówi: Przez Boga jestem kuszony; Bóg bowiem nie jest podatny na pokusy do złego ani sam nikogo nie kusi."
Jeśli Bóg mówi, że nie jest podatny na pokusy do złego, to jeśli natura Boga jest w nas poprzez Jego obietnice, to i my nie jesteśmy podatni do pokus, aby dać się kusić i zmierzać w kierunku, do którego diabeł chce nas zaprowadzić. Ale Słowo Boże mówi wyraźnie: przez obietnice, które nam dał. Jakże musimy cenić sobie Jego obietnice, być razem, cieszyć się każdym słowem, które do nas dociera. Pokrzepiać się i posilać — to jest zaprawdę wspaniałe. Wiara mi mówi: jestem przed Jego obliczem. Wiara mi mówi: potrzebuję Cię, nie mogę bez Ciebie żyć. Wiara mi mówi o wspaniałym Synu Bożym, do którego obrazu Ojciec mnie coraz bardziej chce upodobniać. Wiara mi mówi: chcę, chcę, abyś, Ojcze, miał to, co Ty chcesz.
Nie musimy się bać. Bóg jest miłością. Nie musimy się bać, wszystko dobrze uczyni. Nie musimy się bać. On zaczął, On dokończy. Jedno, co musi być w nas, ta bojaźń czysta, abyśmy nie lekceważyli Go.
Widzieliśmy Jezusa, widzieliśmy też Ojca. Mając więc tak wielkie obietnice, bracia i siostry, oczyśćmy się od tego wszystkiego, co nie wierzy Bogu, nie daje Mu miejsca pewności. Oczyśćmy się. Od zmazy, wszelkiej skazy krwią Syna Bożego. Ona działa skutecznie przez wiarę. Oczyśćmy się więc, przyjmując oczyszczenie przez wiarę. To się stało: krew Syna Bożego oczyszcza nas i dzisiaj. Przyjmuj oczyszczenie od wszystkiego. Niech Boży Duch przepełnia nas dobrem, niech rozlewa miłość w sercach naszych: dobroć i łagodność, odwagę i zdecydowanie, miłosierdzie i czystość.
Bądźmy więc naśladowcami Boga. Uczmy się Ojca naszego w niebiesiech. To jest cudowne. Powiem wam, że to jest tak proste. Bądźmy normalni, normalni dzięki Niemu! Kosztując Jego słów, ciesząc się — to jest tak cudowne słowo!
On chce przemawiać do nas, chce nas napełniać, ale potrzebuje nas jako szczęśliwych z Nim. Kiedy pracujemy, to szczęśliwi dla Niego. Cokolwiek robimy, dla Niego to robimy. Szczęśliwi jesteśmy, że otrzymaliśmy święty przywilej żyć dla Jego chwały, i możemy się nawzajem pokrzepiać, posilać, modlić o siebie. Jak ważne, żeby On nas wysłuchał w każdej sprawie, żeby On zareagował, żeby z nieba wyszedł rozkaz i żeby się stało.
Jako Jego dzieci chcemy Go poznawać, chcemy razem się cieszyć, radować Nim i chcemy nawzajem doznawać, że jesteśmy braćmi, siostrami, rodziną Bożą. I tak jak było powiedziane, w czymkolwiek się napominamy, jeśli przyjaciel mnie napomina, brat mój w Chrystusie, przyjaciel, to jest to jak olejek — olejek namaszczenia, olejek troski, miłosierdzia i dobroci. I przed Nim oblicze moje się nie będzie wzdrygać.
Bo to jest ważne dla mnie i dla ciebie, żebyśmy się troszczyli o siebie jako dzieci, dzieci jednego Ojca, żeby Ojciec w niebiesiech widział, że myślimy o Nim, i ze względu na to, jaki On jest, i my chcemy też być takimi. I to jest dla nas bardzo wielkie: żyć tak jak ludzie, którzy są pewni każdego słowa Właściciela, żyć jako Jego dzieci, mając Ojca w niebiesiech, zważać na Niego, tak jak Syn Boży zważał i w cierpieniach okazał się posłuszny, i przez to doszedł do doskonałości. Także bądźmy posłuszni Ojcu w każdym doświadczeniu, a niech On nas umacnia w tym, tak jak nasz Właściciel się modlił: „Ojcze, zachowaj ich od tego świata. Oni nie są z tego świata, jak i Ja nie jestem z tego świata. Zachowaj ich od złego tego świata”. Zło tego świata to niewiara. Świat nie wierzy.
Niech każde dziecko Boże, wierząc, raduje się, że masz Ojca w niebiesiech, nie jesteś sierotą. Ten Ojciec żyje na zawsze.
Także bądźmy wdzięczni Niemu i niech imię Właściciela będzie uwielbione, niech Duch Boży dociera do nas. To jest cudowne ufać Jemu i temu, że w imieniu Chrystusa przyszedł tutaj Duch Boży, aby nas wprowadzać w to, kim jest nasz Ojciec, kto to jest Chrystus Jezus, żebyśmy żyli jak normalni ludzie, którzy we wszystkim liczą rzeczywiście na Niego. Chcę, żebyśmy to zobaczyli i znaleźli te słowa, że tam, gdzie Jozue nie mógł wprowadzić narodu izraelskiego, tam Chrystus nas wprowadził w odpocznienie — odpocznienie od wszystkich swoich działań, a przyjmowanie tego wszystkiego, czym Bóg nas obdarował
w Chrystusie Jezusie. Niech to będzie w nas, niech każdy z nas będzie otwarty na to i szczęśliwy, a wtedy jeszcze bardziej będziemy oglądać, jak Duch Boży będzie działał między nami w zgromadzeniu, jak będzie się przechadzał między nami Ojciec razem z Synem. I będziemy mogli słyszeć właśnie to, co było tu powiedziane: w psalmach i hymnach radość uwielbienia i dziękczynienia za to, co On nam uczynił i do jakiej chwały nas wyznaczył w Chrystusie Jezusie.
Ojcu niech będzie chwała, dzieci Boże. Zachowujmy wiarę w Syna Bożego i czytając Słowo Boże, zwracajmy uwagę na to, co On nam obiecał. Zważajmy na to, co On powiedział, że będziemy w stanie uczynić z Jego łaski i miłosierdzia, i niech tak się dzieje dla Jego chwały. Amen.

