Ciało chrześcijanina

Ciało chrześcijanina – część 2

CIAŁO  CHRZEŚCIJANINA

     Wiecie, naprawdę jest zbawienie dla nas! Piękne, wspaniałe zbawienie, w ciele Chrystusa, gdzie kończą się moje mrzonki, marzenia, moje piękności, moje podrywy i moje kombinacje. Kończy się wszystko. Zaczyna się Chrystus. Piękne, wspaniałe, nowe życie w nowym ciele! Już nie znamy się według ciała, ale według Chrystusa! Jest inne życie, nowe życie, piękne życie! Ale tego życia jest tak mało na tej ziemi, gdyż człowiek często myśli o tym co zmysłowe, co cielesne ,co demoniczne, co kończy się śmiercią. Człowiek nie cieszy się Chrystusem, nie raduje się tym nowym życiem. Nie poddaje się jego przemianom. Nadal chce żyć po swojemu.

Jest droga tych ,którzy Mu oddali swoje życie. Jezus mówi: "Kto mi odda swe życie, zyska je!"( por. Łukasza 9:24) Piękne prawda?!  "Ale kto mi nie odda, straci je”.

Klaudio, dzisiaj oddałaś swoje życie Panu i diabeł będzie cię kusił każdego dnia, żebyś je z powrotem zabrała. To co uczyniłaś dzisiaj, że oddałaś swoje życie Jezusowi, diabeł będzie cię kusił, żebyś z powrotem przejęła władzę i znowu zaczęła kierować sama sobą. Ponieważ diabeł wie, że kiedy Jezus nie będzie przy władzy, a człowiek, to diabeł może człowieka już zniszczyć. Z człowiekiem tak dobrym jak Adam i Ewa, diabeł się rozprawił. A żaden z nas nie jest taki jak Adam i Ewa. Oni byli wtedy bez żadnego grzechu, czyli w raju chodzili z Bogiem, mieli społeczność z Bogiem i diabeł ich zwiódł, tak bardzo dobrze uczynionych ludzi! Zwiódł! DZISIAJ JEST MU O WIELE ŁATWIEJ ZWODZIĆ LUDZI, KTÓRZY SKOSZTOWALI SMAKU GRZECHU, SKOSZTOWALI TEGO BEZBOŻNEGO ŻYCIA, TEGO ŻYCIE BEZ BOGA. I ŁATWIEJ JEST DIABŁU MÓWIĆ: "TO CI SIĘ NALEŻY, DO TEGO MASZ PRAWO."

A Duch Święty mówi: "JEŚLI SKORZYSTASZ Z TEGO PRAWA, ZGINIESZ!" Nie potrafisz sam żyć na ziemi tak jak Bogu się podoba.

Jest ktoś kto może nam pomóc i to jest Duch Święty! I Chwała Bogu za Ducha Świętego! Za obecność Ducha Świętego  na tej ziemi, że Duch Święty jest przeciwko czemu? Przeciwko CIAŁU. A ciało przeciwko komu? Przeciwko DUCHOWI ŚWIĘTEMU.

Dlatego wszelka religia bazuje na tym, żeby nie mówić o tym, ale żeby mówić o wspaniałościach nieba, o tym, że jesteś naprawdę chrześcijaninie wspaniałym człowiekiem, że jesteś zbawionym, bo wierzysz i tak dalej. Nie mówi o tym gdzie jest twoje ciało. Gdzie jest twoje ciało? Czy ono należy do Boga? Czy Bóg może nim kierować? Używać je dla Siebie, jak Swojej Świątyni?

Dlaczego to jest tak  ważne? Dlatego, że myśmy byli zamieszkani przez diabła. Zniewalał do czynienia swojej woli, a dzisiaj Bóg chce w nas mieszkać i napełniać wolą Swoją! Napełniać  nas Chwałą!

Zobaczcie jak dzisiaj wygląda chrześcijaństwo, a zobaczmy na Chrystusa, Głowę Kościoła. On kocha nas. On chce naszego dobra! Nie wolno słuchać tego co ucho łechce! Trzeba słuchać to co naprawdę dotknie to ciało! Ciało się zbuntuje i powie: "NIE! JA MAM PRAWO DO TYCH POŻĄDLIWOŚCI! JA MAM PRAWO ROBIĆ TO CO CHCĘ!” Musi się ciało postawić, żebyś zobaczył, czy zobaczyła, że Duch Święty przychodzi  i mówi: "To jest złe!"Ciało zaczyna się buntować i  wtedy mówi: "Bóg nie wymaga aż tyle. Jestem i tak wystarczająco, oddałam, czy oddałem siebie Bogu!"

Ale dlaczego nie pełnia radości? Dlaczego nie pełnia wdzięczności? Dlaczego nie pełnia uświęcenia Boga?! Dlaczego nie? Dlaczego ma to ciało mówić, co mam zrobić, czy ty co masz zrobić? Dlaczego nie Duch Święty?  Dlaczego nie Święty głos posłany z góry w miejsce Chrystusa, który mówi o przynależności duszy do Boga? Duszy, ducha i ciała. Mówi :"Świątynią Ducha jesteście, świątynią Boga jesteście. Nie niszczcie tego co piękne! Niech te ręce służą Panu, oczy Panu, usta Panu, stopy Panu, niech wszystko służy Panu!" Nic diabłu!

Moje oko nie będzie patrzeć, na to co diabeł wymyślił i nie będzie się tym cieszyć. Mój umysł, moje oko będzie patrzeć na to co Bóg dla mnie przygotował, a mój umysł będzie się cieszył Jego myślami, Chrystusem, który ukochał mnie ponad życie! Prawda? Mój umysł będzie myślał  o tym, co wzniosłe, co czyste, co piękne. Nie pozwolę się zaśmiecić diabelskimi pomysłami!

Mówiliśmy o kubku. Jak napełnisz kubek śmieciami tego świata, to jak tam Duch Święty ma wejść? Chyba, żeby wyrzucić te śmieci, kiedy mówisz: "Panie oczyść mnie, uwolnij mnie z tego śmietnika! Z tego wszystkiego co diabeł ma przygotowane, żeby mnie skażać. Napełnij mnie chwałą swego cudownego imienia, Panie! Miej je dla siebie!"

Ciało jest świątynią. Czy dostrzegasz, że jesteś świątynia Boga? Jakie to jest ważne! Pan mówi: "Ze świątyni Boga uczyniliście jaskinię zbójców "( por. Łukasza 19:46). Dopuściliście rozbójników do swego wnętrza i pozwoliliście im zamieszkać w tym pięknym miejscu i czynić różne złe rzeczy. Świątynia ma być dla Pana. Trzeba kosztować jak Pan się przechadza, napełnia i czyni cudowne dzieła i dzisiaj jest pośród nas. Chwała Bogu za Jego łaskę!

Zobaczcie, Jezus powiedział: "kto się będzie karmił Ciałem Moim i pił Moją Krew, ma życie w sobie". Jest napisane, że ciałem, którym mogę się karmić, które ma w sobie wieczne życie, jest Ciało Jezusa. A to Ciało to przecież Słowo Boga, które On mówi do nas.

Ciału naszemu nie podoba się  Słowo Boga, gdyż tam jest cena."Modlić się dzień i noc? Żyć tylko dla Niego?" Tak! Żyć tylko dla Niego! Żyć tylko dla Niego! I to ciało może się cieszyć Panem, bo jest czyste, bo jest oczyszczone Krwią Jezusa, również od wszystkich martwych uczynków. Chwała Bogu!

Tak, się cieszyć między tym wszystkim co widzialne tą wolnością ciała, również tą swobodą ciała, które żyje na tej ziemi, ale jest oczyszczane przez Pana. Piękny namiot na ten czas dla Pana! Słowo Boże mówi, że w tym namiocie wzdychamy, bo diabeł ma jak kusić nas w tym ciele; a to, to, a to, to i jeszcze coś i kusi nas przez to ciało. Wzdychamy, bo jesteśmy narażeni na pokusy.

Nie jest nam przyjemnie, kiedy diabeł przypomina nam nasze grzechy, które to ciało kiedyś popełniło. Ale my mamy przebaczenie, mamy oczyszczenie, mamy uwolnienie z tego.  Wtedy mogę powiedzieć również:" Panie, ja Ci dziękuję, że Ty oczyściłeś mnie Swoją Krwią z tego i już tego nie ma na moim ciele. Chociaż to jest w pamięci diabła i w pamięci mego ciała, ale Ty to odrzuciłeś precz i Ty do tego nie wrócisz Panie! Nigdzie, nigdy nic nie będzie nawet o tym wspomniane, bo Ty mi to przebaczyłeś Jezu! Oczyściłeś mnie!"

Zobaczcie jak straszne jest ciało. Ciało lekceważy Kościół. Wiecie, Kościół to są ludzie, którzy zostali wydobyci z tej śmiertelnej planety i przeniesieni do Królestwa Jezusa. To są ludzie, którzy są inni, którzy są napełnienie Jego miłością wzajemną, żeby się budować na Dom dla Boga! To są ludzie, którzy nie mają już czasu, żeby tracić czas, którzy wykorzystują czas, aby wielbić Boga! Trzeba nam walczyć razem z Duchem Świętym przeciwko cielesności. Ale razem z Duchem Świętym! Ciało walczy mieczem, a Duch Święty Słowem. Dociera do serca, porusza serca, pociąga do wieczności, napełnia chwałą zwycięstwa, zadowoleniem. Dobrze jest opowiadać chwalebne świadectwa zwycięstwa, co uczynił Pan Jezus Chrystus.

Chciałbym wam przeczytać 2 list do Tymoteusza, 3 rozdział, wiersze 10-

 I teraz zobaczcie to, co będę czytał dokładnie znaczy:"tak pójdź za Jezusem". Apostoł Paweł mówi: "Naśladujcie mnie, bo ja naśladuję Jezusa". I dokładnie to znaczy: tak pójdź za Jezusem. Tak pójdź za Jezusem siostro i bracie! Tak pójdź za Jezusem,  jak będę czytał. Wtedy się uratujesz, inaczej zginiesz.

Lecz ty poszedłeś za moją nauką, to znaczy, że Nauka Jezusa jest najważniejsza.

Za moim sposobem życia - sposób życia Jezusa jest najważniejszy.

Za moimi dążnościami - dążenie Jezusa jest najważniejsze, żeby Ojciec był uwielbiony we mnie! Do tego dążył Jezus. "Nie moja wola, lecz Twoja Ojcze".

Ty idź za Jezusem, to jest najbezpieczniejsze. Za Nim, za nikim więcej. Jeśli ktoś idzie za Jezusem, to idę za nim. Jeśli nie, to ja już nie idę za nim, idę dalej za Jezusem. To jest jedyne zbawienie, aby wola Ojca była we mnie.

Za moją wiarą - za wiarą Jezusa. Nie za wiarą ludzi, którzy wierzą, a żyją jak świat. To nie jest wiara, to jest niewiara.Za wiarą, która mówi i żyje. To jest wiara Jezusa.

Wyrozumiałością. Piękna rzecz. Tylko Jezus jest naprawdę wyrozumiały. Ale w taki sposób, żeby ratować człowieka, rozumiecie?  Nie wyrozumiały w taki sposób, żeby człowiek zginął.  Człowiek powie: "ja cię też kocham, no trudno, że żyjesz w swoich grzechach, ja jestem wyrozumiały”. Nie! Wyrozumiały, żeby pomóc - nie oskarżam, nie atakuję, nie napadam. Jestem żeby cię uratować, wydobyć. Bądź takim, to jest ważne.

Miłością - za miłością Jezusa. Nie za miłością ludzką, a za miłością Jezusa. Tak jak On miłował nas, abyśmy my się wzajemnie miłowali.

Cierpliwością - Jezus cierpliwie czekał na wszystko, co miało być dla Niego przygotowane. Nie sprzeczał się z Ojcem ,nie dyskutował. Nigdy.

Nieraz ludzie mówią jak się sprzeczają z Bogiem, jak dyskutują z Bogiem, jak zarzuty wytyczają Bogu. To nie jest Jezus. Jezus tak nie postępował. To jest ciało, które próbuje powiedzieć coś: "Ja mam prawo zarzucić Ci, Boże, dlaczego mi to zrobiłeś!" To jest ciało, to nie jest Jezus. Idąc za Jezusem nigdy nie będziesz narzekać, nigdy nie będziesz sprzeciwiać się Bogu. Nigdy. Jezus nie ma tego w sobie. Jeślim to się pojawi, to jest to ciało i trzeba to ukrzyżować, niszcząc po prostu.

Za moimi prześladowaniami - Jezus powiedział: "skoro Ja cierpiałem, to wy cierpieć będziecie" To jest pójście za Jezusem. Ciało nie chce cierpień. Ciało ucieka od cierpień, woli się schować, ukryć gdziekolwiek,wejść w religię. Cokolwiek, byle tylko nie cierpieć. Tak cierpiał Jezus odrzucenie: "Co Ty jesteś taki dumny? Kim Ty jesteś? Przecież jesteś synem cieśli. Kim ty jesteś, że o sobie takie rzeczy mówisz? Lepszy jesteś od nas? Nie grzeszysz? Wszyscy grzeszą! Lepszy od nas jesteś?"

I chcieli Go zabić nie raz. Zamknąć Mu usta cierpieniami. Cierpiał. Był bity niesłusznie. Ukrzyżowany. Opluty. To nie była gra komputerowa, prawda? To była RZECZYWISTOŚĆ ZBAWIENIA NAS LUDZI.

Kiedyś byłem u wierzących ludzi. Male dzieci, a obok my. Modlitwa. A w drugim pokoju małe dzieci i twarz diabła na ekranie. Można się tak wygłupiać całe życie i zniszczyć własne dzieci.

U Pana tak nie ma. U Pana jest inaczej, jest troska o to, żeby było tak jak jest miłe Bogu. Diabeł chce wchodzić do domu wierzących. Wierzący muszą tak jak Jezus pilnować, aby diabeł nie miał tam dla siebie miejsca. Łączy się to z cierpieniami. Coraz mniej będzie przyjaciół, coraz więcej wrogów, którzy będą mówić: "To jest szaleniec! Nie słuchajcie go! On chce zabrać nam życie! A Bóg dał nam życie! Mamy prawo żyć, bo Bóg nam dal życie!"

„Ale co myśmy z tym życiem zrobili?” Tego już nie mówią, prawda? Nie mówią, że zniszczyli je grzechami własnymi.

A Jezus ofiarowany na Krzyżu dopiero daje możliwość innego życia.

A więc tak trzeba iść za Jezusem. Za Jego nauką,  miłością,  cierpliwością,  łagodnością, prześladowaniami,  cierpieniami,  wyrozumiałością. Trzeba iść za Nim. Jezus mówi: "Wyprzyj się siebie. Weź swój krzyż, idź za mną i naśladuj mnie.” Piękne chrześcijaństwo! Nie ma czasu na głupoty. Nie ma czasu na głupoty.

Kiedyś bardzo lubiłem tańczyć. A jak się nawróciłem to już nie umiem tańczyć. Inne rytmy poruszają moje serce, Głos Oblubieńca. I dla Niego mogę zatańczyć, dla Jego chwały, ale to będzie taniec szczęścia i zadowolenia. Tak jak Dawid tańczył, zadowolony, że arka wraca na miejsce. Skakał i wielbił Boga z całego serca. Chociaż jego małżonka wzgardziła nim, on był szczęśliwy.

Pójść za Panem, pójść za Nim, kochać Go, nie patrzeć na ludzi!

Jest cały tumult, cały tumult, w tym tumulcie, uratuje się tylko ten, który patrzy na Pana Jezusa, na Sprawcę, Dokończyciela  swojej wiary. W tym tumulcie wszystkich, różnych pomysłów, człowiek się nie uratuje, jeśli nie będzie słuchał Ducha Świętego, jeśli będzie pobłażał swemu ciału i zginie. To ciało stanie się powodem wiecznego zatracenia.

Uczynki nasze idą za nami i zdamy sprawę przed Obliczem Bożym. Jedni by wejść do wieczności, drudzy by być odrzuconymi. To jest tak ważne, ciało-zatracenie. Kto sieje dla ciała, sieje skażenie, kto dla Ducha-życie wieczne. A więc co dla kogo? Czy dla Pana, czy nie?

Czy Pan jest wystarczający by zadowalać, czy nie? Czy ja potrzebuję diabła by zaspokajał jeszcze moje fizyczne życie, czy nie? Jeśli nie, to jestem wolny. Mogę żyć na tej ziemi, gdzie jest pełno zaspokojeń cielesności. Jestem wolny by w tym nie znajdować potrzeby, gdyż mam zaspokojenie w Chrystusie. To jest pełnia zaspokojenia. On zaspokoił wszystko dla mnie, co jest mi potrzebne do życia i pobożności. Nic więcej nie potrzebuję, bo już wszystko mam w Chrystusie.

To jest piękne powiem wam! To nie jest umartwianie takie, że się uciemiężam. Nie. Jestem szczęśliwy ,że nie potrzebuję tych rzeczy. I tak mam mało czasu. Kiedy Pan używa cię, twój czas dosyć szybko płynie. Szkoda go na cokolwiek, co nie jest bliskie Sercu Bożemu. Pamiętajmy! Ciało! Nie ma zabawy.

Obżarstwo - nie wejdziesz do wieczności, skąpstwo - nie wejdziesz do wieczności, pycha - nie wejdziesz do wieczności, kłamstwo - nie wejdziesz do wieczności. Wszystko co z tego ciała wyjdzie, zaprowadzi na zatracenie.

Duch, miłość - wejdziesz, pokój - wejdziesz, radość - wejdziesz, łagodność - wejdziesz, cierpliwość-wejdziesz. Taki owoc nie przeszkadza nam wejść do wieczności. Owoc ciała niszczy nas, a owoc Ducha buduje nas. (...)

Jan 14:23