Zgr.27.05.2026r. Marian - Nasza wartość w oczach Boga

Zgr.27.05.2026r. Marian - Nasza wartość w oczach Boga.

 

 Chwała Bogu! Mamy niesamowite szczęście, że trafiło nam się to, że Bóg gdzieś w jakimś momencie do nas dotarł i skierował naszą uwagę na Swojego wspaniałego Syna Jezusa Chrystusa i że możemy być dzisiaj ze Słowem Bożym, aby poznawać prawdę, aby ta prawda mogła czynić nas wolnymi, jak powiedział Jezus Chrystus. I bardzo ważnym jest to dla nas, aby to słowo mogło trafiać do nas, abyśmy mogli je mieć w sercu swoim, od tego zależy wszystko. Bóg podjął w Swoim cudownym działaniu, to żeby nas zbawić, uratować. Teraz tak wiele zależy od nas, na ile my skorzystamy z tego, co On uczynił i co nadal czyni. Więc to ważne jest, aby poznawać prawdę i żyć według tej prawdy, żeby nie stracić tych wspaniałości.

Chciałem dzisiaj, abyśmy mogli rozmawiać o tym jaką wartość mamy dla Boga i po czym możemy poznać jaką wartość mamy dla Boga. Najpewniej poznaje się wartość po tym ile kto za to zapłacił, to jest jedno, Bóg zapłacił najwyższą cenę. A więc już po samej cenie, jak nie raz mówiliśmy, możemy rozeznać, że jesteśmy bardzo wartościowi dla Boga. Kolejnym takim upewnieniem tego, że mamy taką olbrzymią wartość dla Boga, jest to z 1 Listu Piotra 1 rozdział, od 14 wiersza:

 

"Jako dzieci posłuszne nie kierujcie się pożądliwościami, jakie poprzednio wami władały w czasie nieświadomości waszej, lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty. A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego, wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa jako baranka niewinnego i nieskalanego. Wprawdzie był On przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was, którzy przez niego uwierzyliście w Boga, który go wzbudził z umarłych i dał mu chwałę, tak iż wiara wasza i nadzieja są w Bogu".

 

Możemy poznać jak wielką wartość mamy dla Boga po tym, że nim On cokolwiek stworzył, przygotował dla nas Zbawiciela, żeby Jego miłość mogła mieć pewność, że ten, który przyjdzie, aby nas zbawić, uczyni wszystko, co tylko jest potrzebne, abyśmy mogli zostać oczyszczeni, uwolnieni i przyprowadzeni do Boga w takim stanie, w którym On może mieć pewność, że może nas zabrać w każdej chwili do Swego domu. Dlatego posłał Swojego wspaniałego Syna, aby Ten Syn uczynił to doskonale, aby nie było żadnej wątpliwości, ani żadnego ułamka niepewności, co do tego czy Bóg będzie mógł nas wziąć do Siebie na wieczność. Dlatego jest to tak wspaniała ofiara, która wyraźnie świadczy, że Bóg bardzo ceni sobie wszystkie Swoje dzieci i chce nas mieć w stu procentach gotowych na to, aby mógł nas wziąć do wieczności, aby nie było żadnego: ale. On jest święty, a więc i my musieliśmy stać się świętymi.

A więc wartość poznaje po tym, że nim zaistnieliśmy, Bóg uczynił coś niesamowitego. Sobie to tak wyobraziłem, że widzę człowieka, który stawia potężny jakiś bunkier, potężną budowlę, taką masywną, wszystko jest takie masywne, mocne. Podszedłem i pytam się: A co ty tam będziesz robił? Dlaczego ty to stawiasz w ogóle? Co będziesz tam miał? A on mówi, że przygotowuje miejsce na to, czego jeszcze nie ma, ale kiedy to zdobędzie, to umieści to w tym miejscu, żeby nikt tego więcej nie ukradł. Pomyślałbym sobie, skoro tak potężny bunkier stawia, dla zapewnienia, to to co chce on osiągnąć musi być bardzo wartościowe dla tego człowieka, aby to tak schronić, żeby nikt tego nie mu więcej zabrać. A więc kiedy patrzę na to w ten sposób, widzę Boga, który robi to o wiele jeszcze mocniej i czyni nam miejsce, z którego nikt nie będzie mógł nas zabrać. On czyni niesamowitą rzecz, pokazuje, że to ma dla Niego niesamowitą wartość i On nie umieści tego w jakimś słabym miejscu, On to umieszcza w miejscu doskonałym. A więc Jezus przeznaczony już przed założeniem tego świata, aby świat mógł poznać, jak bardzo Bóg miłuje tych, którzy do Niego należą. I mamy jednego pośrednika między nami a Bogiem, to jest Człowiek, Chrystus Jezus.

Chciałbym żebyś myślał o tym, czy myślała, bo Bóg niczego nie czyni nadaremno. A więc jak chytry musi być złodziej, skoro Bóg umiejscawia nas w tym miejscu, do którego złodziej wejść nie może, ponieważ tak bardzo nas umiłował, że nie chce nas ponownie stracić. Dopóki, jak wiemy, trwamy w tym miejscu schronienia, to nic nam się nie może stać, jesteśmy zawsze gotowi do tego, żeby nas Bóg zabrał do Swojego domu, do wieczności razem z tymi wszystkimi, którzy też będą gotowi. A więc po tym widzę, jak bardzo ceni sobie każdego z nas i chciałby, Bóg chciałby do nas dotrzeć, żebyśmy zrozumieli, że On też chce, abyśmy my tak nawzajem siebie cenili, by nikt nikogo nie niszczył, by nikt nikomu krzywdy nie robił, by nikt nikogo nie okłamywał w żadnej sprawie, by nikt nikogo nie wystawiał na niepotrzebne doświadczenia, ale żebyśmy nawzajem miłowali się i czynili sobie dobro, które Bóg chce, abyśmy sobie czynili budując się nawzajem na Boży dom. Tak Mu zależy na tym, żeby w tym miejscu Jego chwały, Jego obecności, w Jego Synu umiłowanym, abyśmy byli sobie bliscy nawzajem, o to się modlił Jezus.

Brakuje zrozumienia tych ważnych spraw, człowiek nie rozumie dlaczego Bóg posłał aż Swojego Syna, żeby nas uratować, że nie wystarczył ten wspaniały Mojżesz, Eliasz, czy ktokolwiek inny, że musiał to być aż Jego Syn, bo Bóg nie chce mieć ani trochę wątpliwości, chce mieć sto procent, bo Bóg jest Bogiem doskonałym, chce mieć sto procent pewności w Jego Synu jest pełnia zbawienia. Chwała Bogu za to. I On zbudował tą pełnię, poprzez bycie Swojego Syna tu na ziemi. On każdego dnia budował dla mnie i dla ciebie miejsce schronienia, ukrycia przed wszelkim złem. Jeżeli tylko pojmujemy to po co On to czyni, wtedy też będziemy chcieli w tym miejscu pozostać, nie opuszczać tego miejsca, bo diabeł chce wywołać człowieka z tego miejsca i tylko w ten sposób może cokolwiek osiągnąć jeżeli mu się to uda i my opuścimy to miejsce. A więc wyjdziemy znowuż na ten świat, nie rozgarnięci, jakby myślący: o to nawet w świecie nic mi nie grozi. Grozi, bo Jezus się modlił: Ojcze, zachowaj ich od zła tego świata, aby nie zginęli wraz z tym światem. A więc jest bardzo ważne rozumiejąc Boga docenić, co On czyni i po co On czyni aż tak wspaniale, doskonałe miejsce dla mnie i dla ciebie. Mógłbym czytać te miejsca, gdzie Jezus też będąc na ziemi o to się modli, przychodzi do Ojca w tej sprawie.

Jeszcze jedna rzecz mówi mi tak wyraźnie też o tym List do Efezjan 1 rozdział. Tam jest niesamowite, że Bóg tyle zrobił dla mnie, dla ciebie, nie tak trochę, ale całkiem, w całej pełni, abyśmy i my mieli pewność, że w tym miejscu jesteśmy zwycięzcami, dlatego Jezus uczył o tym, że kto trwa w Nim, Oo wie, że On jest tym miejscem, które Bóg przygotował mnie i dla ciebie, miejscem ucieczki, miejscem schronienia, miejscem chwały, miejscem społeczności z Ojcem. I tutaj, gdy czytam od 3 wiersza:

 

"Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Właściciela naszego, Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios; w nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego w miłości, przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej".

 

Niesamowity Bóg. Wiedząc wszystko, przez założeniem świata przygotował ofiarę, za mnie i za ciebie, ale przed założeniem świata wybrał nas, abyśmy byli Jego synami, świętymi. Chwała Bogu. To jest niesamowita chwała i teraz jeżeli ja rozumiem, co Bóg czyni, to rozumiem, że nie mogę tego zmarnować, nie mogę przepuścić tej szansy, którą dostałem, że Bóg przez założeniem świata, przeznaczył mnie na to, abym był Jego synem na tej ziemi, ale jako Jego syn, abym był święty jak Jego synowie są święci. A więc zgodnie z Jego przeznaczeniem nie po to jestem wierzącym teraz, by żyć w grzechu, w różnych głupich sprawach, ale jestem wierzącym po to bym był świętym, bo święty jest Ten, który zrodził mnie, Ojciec, abym był Jego synem, zrodził mnie w Chrystusie Jezusie i w tym miejscu we wszystkich zgromadzeniach, wszystkich synów i córek jesteśmy jako jedna społeczność, pod jedną Głową. Apostoł opisuje to jako Głowę i całe Ciało, gdzie członki mają o siebie nawzajem jednakie staranie. Ja widzę to, że to jest to właśnie po co przyszedł Chrystus, po co to Bóg w ogóle czyni, że to nie jest w naszej mocy ani sile. Człowiek jest nie zdolny do takiej chwały, ale Bóg jest zdolny, żeby nas w tą chwałę wprowadzić. A więc kogo Duch Święty prowadzi, ten pojmie, zrozumie i będzie wdzięczny Bogu zachwycony będąc, nie będzie chciał ten człowiek kręcić się po tym, co wie, że to zgubiło ludzkość, ale będzie trwać w społeczności w Tym, który jest niesamowitym Bogiem. Kiedy myśmy zgrzeszyli, On już powiedział, że ma dla nas Zbawiciela, ma Wykupiciela, że nie jesteśmy straceni. Gdyby na nas Mu nie zależało, powiedziałby: Dobra, bierz sobie diable tych ludzi, ja sobie stworzę kolejny świat, kolejnych ludzi, innych, lepszych. Jednakże On wtedy już mówił o tym, że przyjdzie Zbawiciel i zdepcze głowę węża. A więc po tym widzę, że On naprawdę chce uratować, że olbrzymią wartość przypisuje każdemu ze Swoich synów i córek, wartość wieczności, wartość tego, że będzie mógł nas mieć ze Sobą w doskonały sposób. Apostoł pisze, że gdy jeszcze my w grzechach żyliśmy, On przeznaczył na ofiarę Swojego Syna, którego już przeznaczył przed założeniem świata na to to. Posłał Swojego Syna, aby umarł za ciebie i za mnie, abyśmy już więcej nie grzeszyli. Czy słyszysz te słowa? Jaki musi być to Bóg skoro On posyła Swojego Syna nie po to, żeby nas pocieszył i powiedział: Dobrze, grzesznicy, jakoś to będzie, ale po to żeby nas wydostał z niewoli grzechu. Jezus mówi: Kiedy poznacie prawdę, prawda was wyswobodzi, będziecie mieli wdzięczność i będziecie miłować tego Boga i Duch Święty będzie swobodnie napełniać was życiem, które będzie życiem światłością, jak sól, światłość, jak coś, co jest potrzebne tutaj na tej ziemi innym ludziom, żeby mogli zobaczyć, jaki jest nasz Bóg, jak wspaniały jest Bóg. Brak świadomości tego, brak poznania prawdy powoduje, że ludzie żyją jak myślą, a nie jak Bóg chce. Już żyliśmy jak myśleliśmy i z tego nic dobrego nie wyszło, ale gdy zaczęliśmy rozumieć, że wola Boża jest niesamowita dla nas i w niej jest zbawienie nasze, wtedy zaczęliśmy oczyszczać się, uświęcać, szukać Bożych rozwiązań. To jest bardzo ważne.

1 List Jana 4 rozdział 9 i 12 wiersz:

 

"W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli.”

 

„Boga nikt nigdy nie widział; jeżeli nawzajem się miłujemy, Bóg mieszka w nas i miłość Jego doszła w nas do doskonałości".

 

Bóg objawił Swoją miłość posyłając nam Syna Swego jednorodzonego, abyśmy przez Jego Syna żyli. A więc Syn jest dla nas zbawieniem, Syn jest dla nas uwolnieniem, Syn jest dla nas pojednaniem, Syn jest wszystkim, co jest potrzebne Ojcu, aby nas wziąć do wieczności. Syn to wszystko doskonale wykonał, a więc dla mnie i dla ciebie teraz ten Syn musi być najważniejszy, On musi być na pierwszym miejscu, dlatego On się nie upomina, bo jest taki ważny, On się upomina o pierwsze miejsce dlatego, że my jeżeli Go nie postawimy na pierwszym miejscu, to się pogubimy tutaj. Dlatego musi być Jezus najważniejszy, bo nie będziemy szli tą drogą, będziemy różne rzeczy robić, różne fantazje wymyślać, no wszystko, co tylko ciało może tam pokombinować.

A w 5 rozdziale tego 1 Listu Jana. Wydaje się, że wszystko to wiemy, ale coś słabo przedostaje się do codziennego, duchowego życia, że jednak ten absorbujący świat i te rzeczy nieustannie wpływają na sposób myślenia, funkcjonowania wierzących braci i sióstr. Brakuje tej pieczęci, tego Bożego zapieczętowania: to jest Moja własność, od tej chwili to jest Moja własność, należy do mnie. Od 10 wiersza:

 

"Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy Bogu, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu swoim. A takie jest to świadectwo, że życie wieczne dał nam Bóg, a życie to jest w Synu Jego. Kto ma Syna, ma życie; kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia".

 

A życie to jest w Synu Jego. A więc to jest ta potężna, Boża warownia, Boża budowla, niesamowita, doskonała, wróg nie ma jak się nawet przedostać, aby wejść do środka, a ty będąc w środku, w Synu jesteś doskonale zabezpieczony przez Boga, doskonale zabezpieczona przez Boga i gotowy, gotowa do wzięcia w każdej chwili, kiedy tylko Bóg zechce. Niezmarnowane zostanie to po co to wszystko się wydarzyło i będziesz częścią tego niesamowitego Bożego planu, planu Bożej miłości, Bożego pragnienia i Bożego wartościowania nas ludzi, pokazania, że znaczymy dla Niego tak wiele, że nawet Jego Syn przyszedł na ziemię, żeby umrzeć za mnie i za ciebie i nadał nam niesamowite imiona, i nadał nam wartość, która przewyższa wartości wszystkiego, bo jest takim Bogiem, uczynił nas bogaczami w Chrystusie, współdziedzicami tej samej chwały, a Chrystus jako ten wspaniały Syn mówi: Ojcze, Ja im dałem tą chwałę, którą Ty mi dałeś, aby oni byli jedno, aby mieli jedno serce, jedno myślenie, jedno działanie. To nie pomieszczenie nas łączy, to łączy nas Chrystus, tylko Chrystus i kto ma Syna, ma życie. Kto trwa w Synu jest żywy, kto nie trwa w Synu, jest martwy, bo życie jest tylko w Chrystusie Jezusie, poza Nim nie ma życia, poza Nim jest wiara, nadzieja, nie ma miłości. Ludzie mają wiarę, wierzą, że są wierzącymi, wierzą że istnieje Chrystus, mają nadzieję, że będą zbawieni, ale nie mają miłości, by być razem z Bogiem, by Bóg mieszkał w nich, a oni w Bogu. Miłość jest tym spoiwem, które łączy wszystko w doskonałości. A więc Chrystus przyszedł w miłości, Ojciec w miłości posłał nam Syna. My w miłości czcimy niebiańskiego Ojca i Jego Syna, wspaniałego Jezusa Chrystusa i nawzajem miłujemy się, wiedząc że miłość spaja nas, dogmaty nas nie spajają, różne dogmaty są, różni wierzący mają różne dogmaty, miłość spaja, czyni nas jednym Ciałem, Ciałem Boga, który jest miłością i żyjemy na ziemi w niesamowitym zabezpieczeniu, nikt tyle za mnie nie zapłacił, co On i za ciebie też. Nikt nie dał takiej gwarancji jak On, że jeśli pozostanę w Jego Synu, sto procent, jeżeli sto procent, to pełnia, będę uratowany. Jeśli tylko pozostanę w Jego Synu, to On wprowadził mnie w Syna, to On uczył mnie Syna i pokazywał mi, co Syn znaczy dla mnie, abym nigdy nie zwątpił, że jedyne słuszne miejsce zabezpieczenia, dzisiaj nie jest w żadnej religii, w żadnym wyznaniu, ale tylko w Synu, bo kto ma Syna, ma życie, kto nie ma, nie ma życia. Życie to życie, to od razu widać czy to jest żywy człowiek, czy nie żywy.

A więc jest nadzieja, jest otwarta przestrzeń, ale trzeba wykorzystać czas, by poznać prawdę, która wyswobadza. I bez Ducha Świętego byśmy pozostali tylko z literą i byśmy mieli tylko pojęcie literalne i byśmy mogli się tylko sprzeczać o to, kto co rozumie. Ale gdy Duch Święty wprowadza w prawdę, już wiemy, co jest dla nas cenne, co jest ważne, aby porzucić. Dlatego Piotr mógł pisać: A więc porzućcie to całe zło i bądźcie świętymi, bo Bóg, Ojciec wasz, jest święty. Skończcie z wszystkimi tymi mrzonkami ciała, zostawcie to temu światu, uczcie się prawdy, uczcie się żyć w prawdzie, korzystać z prawdy. On, który posłał Swojego Syna, On zaczął, On dokończy Swoje dzieło w każdym z nas. A więc to jest niesamowita wdzięczność, jestem spokojny, odpoczywam, nie boję się, nie lękam się, bo Ten, który podjął się tego działania, jest Bogiem, Stwórcą wszystkiego i kiedy On coś czyni, On wszystko czyni doskonale. I zdaję sobie sprawę, że to miejsce, w którym mnie umieścił, ciebie, jest miejscem doskonale czystym, tam nie ma żadnego grzechu, nie ma zła, tam jest cudowne miejsce, to jest taki przedsionek nieba, już tu na ziemi w Chrystusie. I to jest tak ważne, żeby to wiedzieć, żeby to pamiętać. Czytaj Biblię i rozsądzaj te sprawy, i patrz na to dlaczego Bóg dał Swojego Syna za ciebie, rozsądź czy warto ci minąć Syna i dalej robić swoje, czy warto ci ustąpić Synowi i oddać Mu wszystko, aby Syn zrobił to, po co Go posłał Ojciec, aby cię zbawił, aby cię uratował, aby cię wyzwolił i napełniał tym, co jest drogocenne, co wieczne, co prawdziwe.

Teraz może otworzymy List do Hebrajczyków ten 10 rozdział, od 5 wiersza:

 

"Toteż, przychodząc na świat, mówi: Nie chciałeś ofiar krwawych i darów, aleś ciało dla mnie przysposobił; nie upodobałeś sobie w całopaleniach i ofiarach za grzechy. Tedy rzekłem: Oto przychodzę - na początku księgi napisano o mnie - aby wypełnić, Boże, wolę twoją. Najpierw mówi: Nie chciałeś i nie upodobałeś sobie ofiar krwawych i darów, i całopaleń i ofiar za grzechy, które przecież bywają składane według zakonu; potem powiada: Oto przychodzę, aby wypełnić wolę twoją. Znosi więc pierwsze, aby ustanowić drugie; mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze".

 

Ta świętość jest w Nim, w Jego ofierze, ta świętość nie jest nabyta przez nasze próby, ona jest otrzymana darem, świętymi więc bądźcie trwając w Chrystusie, tam jest świętość. I potem 14 wiersz:

 

"Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni".

 

Znowuż kolejna, niesamowita sprawa, Bóg jest doskonały więc i my stajemy się doskonali, mamy społeczność z doskonałym Bogiem. Wszystko nie jest warte tego. Kiedy dociera do ciebie to wezwanie Boże, okazuje się, że twoje serce, twój umysł, wszystko zaczyna rozumieć, że to jest sprawa najważniejsza i zaczynasz się w tym kierunku poruszać. Zdajesz sobie sprawę, że choćby cię wszyscy zostawili, On cię nie zostawi, że On nie przyszedł tak sobie tylko, że On przyszedł naprawdę po to, żeby przywrócić cię do Ojca, przywrócić cię do Boga, przywrócić twoją relację z Bogiem do stanu prawidłowego, czystego, świętego tak jak Syn ma relacje z Ojcem. Dlatego się modlił: Ojcze, aby oni byli jedno, jak My jedno jesteśmy. To jest niesamowita chwała i wiem, że Ten, który to potrafi zrobić, to jest właśnie Bóg, On potrafi to wszystko uczynić. Jeżeli Bóg z nami, to któż przeciwko nam? Jeżeli Bóg może mieć mnie dla siebie, to ja będę żył dzięki Bogu w Jezusie Chrystusie, a jeżeli On mnie nie może mieć dla siebie, to ja będę martwy, bez Boga dalej żyjący na świecie, chociaż zmam Biblię, modlę się i wszystko mogę robić, co robią różni ludzie, bez życie Jezusa Chrystusa nadal jestem nie żywy, dalej żyję ciałem, a nie Chrystusem.

A więc to zbawienie jest prawdziwe i ono rzeczywiste jest i to miejsce schronienia jest prawdziwe, jest rzeczywiste i wszyscy, którzy to miejsce odnaleźli już nie powinni więcej z tego miejsca wychodzić, nie powinni więcej nigdy opuszczać tego miejsca, aby nie wchodzić znowu w jakieś złe rzeczy, żeby nie stracić tego drogocennego daru od Boga, by znowuż nie stać się bezwartościowi, nic nie warci, bo Jezus tylko raz umarł. A więc jest to tak bardzo ważne, aby tego nieustannie pilnować.

List do Kolosan 3 rozdział, od 1 wiersza:

 

"A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Boga; o tym, co w górze myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale".

 

Zobaczcie: przez Chrystusa jesteśmy ukryci w Bogu, tam żaden złodziej nie wejdzie. A więc gdzie masz skarby, tam serce twoje będzie. Jeżeli twoje bogactwo jest w niebie, tam będzie serce twoje w niebie, tam będziesz zbierać skarby tu na ziemi, czyniąc to, co Chrystus czyni w tobie, bo to On ożywia nas, nie my się ożywiamy. My się ożywiamy emocjonalnie, On nas ożywia naprawdę, stajemy się żywi, czynimy to, co chce Ojciec, wypełniamy wolę Ojca. Niesamowity Chrystus. A więc Bóg podjął decyzję: przez Mojego Syna zamieszkacie we Mnie. My się angażujemy w różne niepotrzebne rzeczy, złe rzeczy, nawet między wierzącymi ludźmi. Wróg chce nam dodawać otuchy, że to warto. Nie warto, nie warto w ogóle w żadne zło wchodzić. W Chrystusie jest takie dobro, że nie musisz go opuszczać, żeby zajmować się złem, nie musisz krążyć po różnych złych rzeczach, w Jezusie jest niesamowite niebo, społeczność z Ojcem, chwała, coś o wiele piękniejszego niż zajmowanie się tymi cielesnymi światowymi rzeczami. Przylgnij do Niego, należ do Niego, wzywaj Jego imienia, ogłaszaj prawdę o tym, że Bóg umiłował mnie przed założeniem świata i Ty, Jezu, przyszedłeś, aby mnie zbawić, zbaw mnie, uratuj mnie, nie będę uciekał od Ciebie, czy uciekała, nie będę chować się, nie będę szukać pomocy gdzieś tam, mam Ciebie, Jezu i Ty wystarczasz, aby udzielić wszystkiego, co jest potrzebne, abym mógł żyć i umrzeć należąc do Ciebie, dokończyć swojego życia należąc do Ciebie, Jezu, jesteś wystarczający całkowicie. Należ do Niego, służ Mu, to jest niesamowite, kiedy to poznajesz i znasz to miejsce chwały, to zdajesz sobie sprawę, że te słowa, że wielu tego szuka, a nie znajduje, są prawdziwe. Mijają Tego wspaniałego Chrystusa tak jak naprawdę mijają Go i szukają dalej czegoś, poza Nim, a poza Nim nie ma nic, co by interesowało Boga.

Ew. Jana 10 rozdział, od 27 wiersza:

 

"Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im życie wieczne, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej. Ojciec mój, który mi je dał, jest większy nad wszystkich i nikt nie może wydrzeć ich z ręki Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy".

 

Wystarczy tylko trwać, trwać w Chrystusie, nie dać się wyciągać znowuż w te wszystkie imprezy świata, w te złe kombinacje, w te wszystkie różne dziwactwa tego świata. Myśmy umarli dla świata w Chrystusie, aby żyć dla Boga. Już nie musimy kombinować ani kręcić się jak bezbożni. Mamy cudowny Boży plan, mamy nawzajem miłować się, budować się na Boży dom, niesamowita praca. Uczciwie szanować się nawzajem, jedni drugich uważać za wyższych od siebie. Niesamowite dzieło Boże w Chrystusie Jezusie, oddzieleni od tego całego zepsucia świata, otrzymaliśmy prawo bycia świętymi Bożymi dziećmi. A więc mogę być pewnym, kiedy trwam w Bożym Synu i życie Syna napełnia mnie, wtedy ręka Boża jest zamknięta i nikt jej nie otworzy, ale jeśli bym lekceważył Jego Syna i za nic poczytywał Jego ofiarę, Bóg otworzy Swoją rękę i diabeł od razu zabiera. Kto by lekceważył Jego Syna, kto by za nic poczytywał tą ofiarę, którą poniósł Syn, a by kupić nas dla Ojca, płacąc tak wysoką cenę za mnie i za ciebie, jeśli ktoś uznałby to za nic nie warte, Bóg otworzy rękę, nie ma nikogo, kto by zatrzymał już diabła przed tym, aby ciebie znowu zabrać w tą ciemność. Diabeł nie zabiera w ciemność ludzi, że zabiera ich w ogóle od wierzących, najczęściej zostawia ich wśród wierzących, żeby niszczyć innych przez nich, to są najlepsi jego żołnierze, którzy żyją już w ciemnościach, w złu, którzy nie kroczą drogą sprawiedliwych. Wtedy próbuje przez nich mataczyć i kręcić, cokolwiek robić chyba, że same Boże dzieci w końcu odłączą kogoś takiego. Ale tak to wygląda, że Bóg trzyma w dłoni Swojej, Chrystus trzyma w Swojej dłoni i nikt nie może wyrwać w żaden sposób, diabeł nie ma szansy, mógłby atakować, oczerniać oskarżać, cokolwiek próbować, nie poradzi sobie, Bóg jest silniejszy i On postanowił zbawić przed założeniem świata, przeznaczył sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach.

Chwała Bogu za Jego łaskę i dobroć, że to jest Jego jest Jego miejsce, miejsce w Chrystusie. Człowiek może się dać przestraszyć o zdrowie, przestraszyć się o to, co posiada, przestraszyć się o różne rzeczy, może dać się, ale czytamy w Biblii, że ani choroba, ani głód, ani mór, ani chłód, ani śmierć nie odłączy mnie od mojego Boga, dopóki trwam w Chrystusie i od Jego miłości. A więc rozumiem ten Boży plan i wycenienie, że On przed założeniem świata wycenił Sobie spośród ludzi, iluś ludzi, którzy będą mieli tą wartość, którą On ma w Swoim Synu, Jezusie Chrystusie, którzy będą dla Niego jak Jego pierworodny Syn. Niesamowity Bóg. I co zamierzył, to też i czyni. I to jest dla mnie i dla ciebie bardzo wspaniałe, tylko nie mieszaj siebie z Chrystusem, bo to nic nie da. Jezus mówi: Oddaj wszystko, wtedy Ja cię zbawię, uratuję. Jak będziesz mieszać siebie do spraw Bożych, to sam sobie zamkniesz, czy sama sobie zamkniesz to, co cenne, dostęp do chwały. Wszystko może Syn, wszystko może Ojciec i wszystko może Duch Święty. Kogo Duch Święty prowadzi, ten jest dzieckiem Boga. A więc niesamowite zbawienie, które już nie jest zależne od mojej siły, ani twojej, ale od tego, że to Bóg postanowił i podjął się tego i dopóki będę wierzył, należał do Niego i poddawał się Jego woli, On będzie realizował Swój Boski plan w różny dziwny sposób, ale będzie dalej go realizować.

Psalm 116, od 12 wiersza:

 

"Czym odpłacę JHWH (JESTEM) za wszystkie dobrodziejstwa, które mi wyświadczył? Podniosę kielich zbawienia i w imieniu JHWH (JESTEM) wołać będę. Spełnię JHWH (JESTEM) śluby moje wobec całego ludu Jego. Drogocenna jest w oczach JHWH (JESTEM) śmierć jego świętych. O JHWH (JESTEM), jam sługa twój, jam sługa Twój, syn służebnicy Twojej, rozwiązałeś pęta moje. Tobie złożę ofiarę dziękczynną i w imieniu JHWH (JESTEM) wołać będę. Spełnię JHWH (JESTEM) śluby moje wobec całego ludu jego. W przedsionkach domu JHWH (JESTEM), wpośród ciebie, o Jeruzalem! wychwalajcie JHWH (JESTEM)".

 

Chwała Bogu! W jaki sposób CI odpłacę, Boże za to dobro, które mi uczyniłeś. Już wtedy Dawid wie i mówi: Podniosę kielich zbawienia, podniosę to, co jest najważniejsze, wyznawać będę i wysławiać Jego wspaniałego Syna, Jezusa Chrystusa, który przelał Swoją drogocenną krew za mnie, abym mógł być zbawiony, abyś ty mógł być zbawiony, abyś ty mogła być zbawiona. Wychwalajmy Boga naszego za Jego łaskę, Jego dobroć i nieustannie mówi do nas poprzez wszystkie pokolenia, tą wspaniałą wiadomość, kto ma uszy, niech słucha, co Duch mówi do zboru i niech przyjmuje każdy do swojej też świadomości, że nic nie dzieje się przypadkiem u Boga.

Ew. Jana 15 rozdział, 5 wiersz:

 

"Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie".

 

Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, to znaczy, że Ja jestem schroniony w Chrystusie, a Jezus żyje we mnie. Już nie żyję, lecz żyje we mnie Jezus, ten wydaje owoc. To jest ten Boży zamysł i Jezus mówi o nim tutaj bardzo wyraźnie, tylko w ten sposób możemy żyć według woli Boga, tylko w ten sposób możemy okazać wdzięczność Bogu, dając się zbawiać, codziennie, w każdej sytuacji i zawsze mając Jezusa za kogoś cenniejszego od nas. Bo to jest nasze miejsce schronienia, my w naszym ciele nie mamy schronienia, w naszym ciele mamy raczej dużo problemów, w Chrystusie tego nie ma, w Chrystusie jest wszystko doskonale czyste.

List do Hebrajczyków 12 rozdział, 28 wiersz:

 

"Przeto okażmy się wdzięcznymi, my, którzy otrzymujemy królestwo niewzruszone, i oddawajmy cześć Bogu tak, jak mu to miłe: z nabożnym szacunkiem i z bojaźnią".

 

Okażmy się wdzięcznymi i tak czcijmy naszego Boga. Zgromadzamy się, by Go czcić, nie tylko zgromadzamy się, żeby było zgromadzenie, ale zgromadźmy się z powodu naszego wspaniałego Boga i Ojca, z powodu wspaniałego Syna, Jezusa Chrystusa. Nich zgromadzenie będzie pełne Bożej obecności, po to posłał Syna, nie po to, żeby ludzie się spotkali i coś pomedytowali, pokombinowali, ale by spotkały się Jego dzieci, na zgromadzeniu świętych i żeby On się mógł przechadzać po takim zgromadzeniu w sposób niesamowity, jako Ten Ojciec, który miłuje i który tak wysoką cenę nadał nam, ludziom, że tak wysoko zapłacił za mnie, za ciebie, aby mógł się przechadzać zgromadzeniu, by nie był pomijany, lekceważony z codzienności, ale był uczczony, jako nasz niebiański Ojciec, a Jego Syn, by był zawsze też uczczony i uwielbiony jak Ojciec jest uczczony i uwielbiony.

A więc mamy niesamowite świadectwo tego, że Bóg chce i pragnie tego dla mnie i dla ciebie, aby mieć nas dla Siebie. Bóg zazdrośnie chce mieć dla Siebie Ducha, któremu dał w nas mieszkanie. Jest zazdrosny, bo wie, że jeśli my tylko odpuścimy sobie, jeżeli my tylko się damy zaangażować w różne złe rzeczy, to odpadniemy, nie damy rady. W Chrystusie jest niesamowite dobro, tym dobrem się syćmy, karmy się, wtedy i wszystko w nas będzie dobrem, Boże dobre, wtedy Bóg będzie zaspokojony, zadowolony, że ma nas dla Siebie teraz i na całą wieczność.

W Liście do Rzymian w 12 rozdziale, 1 i 2 wiersz:

 

"Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boga, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być rozumna służba wasza (czy też duchowa służba wasza). A nie upodobniajcie się do tego świata, ale dawajcie się przemieniać przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Boga, co jest dobre, miłe i doskonałe".

 

Składajmy siebie, jako ofiarę miłą Bogu. Niesamowity zbór jest, kiedy on składa siebie jako ofiarę, kiedy pojedynczo, bracia i siostry, składamy siebie jako ofiarę, cały zbór składa siebie jako ofiarę i wtedy Bóg niesamowicie może działać w nas i pośród nas, może czynić Swoje niesamowite dzieła, bo jest Bogiem Wszechmogącym. Opór jedynie stawia Mu, cielesność, niezrozumienie, a Bóg nie chce niezrozumienia. A więc posyła słowo, posyła prawdę, aby ludzie mogli zrozumieć, wierzący, co On czyni i dlaczego to czyni i co potrzebuje, aby móc nas wziąć do wieczności. Dlatego trwaj w Chrystusie, a zapomnisz o wielu rzeczach i już nie będzie cię interesowało, co komuś się wydarzyło lepiej albo gorzej, będzie cię interesowało, co Bóg ci dał w Chrystusie, to będzie twoje prawdziwe myślenie. Bóg dał ci w Chrystusie Siebie, samego Siebie, abyś mógł mieć społeczność w Chrystusie z samym Bogiem, już teraz. Uciekajmy od złego, niech nic nas nie przestraszy. Nie straszne nic dziecku Bożemu, nie bój się, mówi Bóg, nie lękaj się, bo jestem z tobą, nie zostawię cię ani cię nie porzucę cię, będę z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata, mówi Jego Syn. A my mówimy, że do końca naszego życia, będziemy żyli dzięki Chrystusowi i pójdziemy tam, gdzie wszyscy żywi się zgromadzą, do domu Ojca.

Niech Bóg będzie uwielbiony. Trwajmy w tym miejscu schronienia, to jest czyste miejsce, tam bezbożny się nie zmieści, tam ci, którzy się oczyszczają Jego ofiarą mają miejsce niesamowitej społeczności, tam dorastają ci, którzy kładą życie za innych, dorastają bohaterowie wiary, mężowie i niewiasty Boże, którzy żyją na tej ziemi dzięki Jezusowi Chrystusowi, w których coraz bardziej można rozpoznać zamysł Boga, który posłał Swojego Syna, abyśmy to już nie my, ale Jego Syn w nas, abyśmy wszyscy dorastali do obrazu Syna Bożego. Po tym wszystkim rozpoznaję, co uczynił Bóg już, że głupio by było sprzedać pierworództwo swoje za cokolwiek i zamienić to za cokolwiek, bo w tym pierworództwie, w Chrystusie Jezusie jest nasze prawdziwe miejsce uwolnienia z niewoli ciemności i społeczności z Tym, który jest Stwórcą tego co widzialne i niewidzialne, z jedynym Bogiem prawdziwym, najwyższym, który decyduje o wszystkich sprawach i który patrzy z nieba na nas i chce nas widzieć jako rozumne Swoje dzieci tutaj na tej ziemi, które pokonały swoje ‘ja’, aby to Chrystus mógł działać w nas i pośród nas. Niech Bóg pomoże, aby prawdy Boże mogły docierać do nas i abyśmy wdzięcznym sercem podnieśli kielich zbawienia, wyznawali imię Jezusa Chrystusa z całą wdzięcznością i zachwytem, a Ten, który jest Bogiem, będzie prowadzić nas dalej i dalej w głębokości Swoje i w poznawanie jedynego, prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego On posłał. Chwała Bogu za to! Amen.

Jan 14:23