Przebaczenie

Przebaczenie - część 1

Ojcze, odpuść nam, jak i my odpuszczamy...

                           Gdy dociera do nas Boże Słowo, wtedy nasze serce zaczyna się poruszać, ponieważ sam Pan mówi do nas. Ostrzega, napomina, wskazuje. Pan wpisuje swoje prawo w nasze serca, wtedy my z całego serca czynimy Jego wolę, ponieważ jest to zgodne z naszymi pragnieniami. Tego trzeba pilnować, jest to skarb, o który trzeba dbać i troszczyć się.

         Ewangelia Mateusza, 6 rozdział, 9 wiersz. Jest to modlitwa, którą Pan Jezus nauczył swoich uczniów. Sam Jezus powiedział, aby w ten sposób modlić się. „A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jak w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy...” – piękna modlitwa, tak pięknie można się modlić, Boże święć się imię Twoje, niech będzie Twoja wola. Taka piękna, miła modlitwa, przyjemna modlitwa. Mógłbym modlić się nią w każdej chwili, ale co mówi Pan Jezus? Dlaczego Pan Jezus nam utrudnia, dlaczego tak tego nie zostawił i zaraz nie powiedział dalej „ i nie wódź nas na pokuszenie”? Byłoby tak prosto, w taki łatwy sposób moglibyśmy powiedzieć: „Boże niech wszystko będzie tak jak chcesz”. Dlaczego w tej modlitwie jest pokazana taka próba, z której nie można się wymigać, która pokazuje człowiekowi stan jego serca i życia? Dlaczego Jezus w tej modlitwie wskazał jedną sprawę, coś co powoduje taki „zgrzyt”? Jezus całkiem rozmyślnie robi pewne uzależnienie, nie tak żeby to pasowało, ale żeby tez zgrzyt zaistniał w tej modlitwie.  „I nie wódź nas na pokuszenie” poprzedza „ i odpuść nam nasze winy jak i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Tak modląc się każdy z nas wchodzi w tym momencie w doświadczenie. Modlę się „pod warunkiem”. Modlę się: „Boże przebacz mi, jak ja przebaczam”. Jezus naucza nas, że ty sam będziesz się modlił o to. W  swojej modlitwie ty sam powiesz: „Boże uczyń mi to, co ja czynię innym”. To znaczy, że ty sam będziesz musiał zobaczyć, czy dobre będzie dla ciebie, gdy Bóg uczyni ci to, co ty czynisz innym.

         Gdyby nie ten fragment wypowiedzi Pana, łatwo byłoby się modlić, ale z powodu tego fragmentu modlitwa ta nabiera ważności i doznajesz, że jest to poważna sprawa. Gdyby nie ta wypowiedź Pana, pomodliłbym się i odszedł, powiedział: „Boże ja wszystko chcę najlepiej, tak jak tylko Ty zechcesz”. Ta sprawa czyni jednak bardzo poważną moją modlitwę „Boże przebacz mi, jak ja przebaczam moim winowajcom”. Bóg uczyni to, o co Go proszę.

         Pewni ludzie, aby uniknąć problemu, wymyślili, że ta modlitwa jest dzisiaj nieważna, że straciła swoją ważność kiedy Jezus umarł na krzyżu. Ona nie straciła swojej ważności. Chociaż nasze grzechy zostały nam przebaczone, ona jest nadal ważna.

Pomyśl teraz, modlisz się, przechodzisz przez to, idziesz dalej i nie wejdziesz do wieczności. Pomyśl o tym, dokładnie tak się stanie. Słowo Boże mówi, że Pan jest wierny każdemu słowu, jakie wyrzekł do nas. Nawet jeśli my nie dochowamy wiary, On pozostanie wierny, gdyż Sam siebie zaprzeć się nie może.

         Gdy modlimy się tą modlitwą, Pan chce uczynić nam coś dobrego. Ten „zgrzyt” ma być dla nas czymś dobrym, ma nam przypomnieć, że musimy w swoim życiu doświadczać zmiany wobec innych ludzi, że Pan Jezus przyszedł po to, żeby odmienić naszą postawę wobec innych ludzi. Wcześniej mogliśmy się kłócić,  mieć swoje racje, mogliśmy być zawzięci, uparci i nie baliśmy się, mówiliśmy „to ty jesteś winien”. Ale Jezus mówi w modlitwie te słowa „przebacz mi”.

         Kto z nasz może powiedzieć: „zostałem oczyszczony z moich grzechów i nigdy więcej nie popełnię żadnego grzechu i nie potrzebuję więcej twojego przebaczenia, Boże. Mogę nie przebaczać wszystkim, ponieważ między mną a Tobą jest doskonale czysto i do końca swego tchnienia już nigdy nie będę potrzebował twojego przebaczenia. Teraz mogę już nikomu nie przebaczać, bo nigdy nie będę potrzebować od Ciebie Boże przebaczenia. Czy możesz tak powiedzieć?

         Przychodzi moment, gdy ty popełniasz coś złego i potrzebujesz przebaczenia od Boga, wtedy „ten warunek” zaczyna działać. Bóg nie może tobie przebaczyć, ponieważ ty nie przebaczałeś innym. Po prostu nie może, bo ty sam się o to modliłeś. Bóg nie może ci przebaczyć i dokąd  pójdziesz? Jeśli Bóg nie może przebaczyć, gdzie pójdzie człowiek, wierzący człowiek? Tam, gdzie ci, którzy nie są posłuszni ewangelii. Ci, którzy nie chcą uznać Boga.

         Jest to poważna sprawa, prawda? Bardzo poważna. Od tego zależy czy będę mógł być z Bogiem, czy też nie. Popatrzmy na życie Jezusa, bo musimy zobaczyć to w Jego życiu - czy nosił On jakieś urazy w swoim sercu? Czy miał otwarte serce by docierać do ludzi? Czy Jego postawa świadczy o owocach posłuszeństwa Ojcu w każdej sprawie?

         Przebaczenie to jedno, a drugą rzeczą jest czy ktoś je weźmie. Ja mam mieć w moim sercu przebaczenie, żebym miał przebaczenie u Boga. Drugi człowiek może nie potrzebować mojego przebaczenia, tak jak wielu ludzi nie potrzebuje dzisiaj Bożego przebaczenia, radzą sobie bez Boga. Nie jest powiedziane, że wszyscy ludzie muszą przyjąć moje przebaczenie. Tu jest powiedziane, że ja mam mieć przebaczenie dla moich wrogów i jeśliby oni chcieli się upamiętać, żebym nie był dla nich przeszkodą. To znaczy, że ja nie mogę nosić w swoim sercu jakiejś zgorzeli – złego nastawienia, jakiejś odrzucającej kogoś goryczy, bo wtedy i ja będę odrzucony. Czy rozumiesz to? Co człowiek sieje, to musi też i zebrać.

To jest bardzo ważna sprawa. Chrześcijaństwo jest bardzo poważną sprawą, z chrześcijaństwa zrobiono niepoważną sprawę: „wierzysz, jesteś już zbawiony, nic nie musisz już robić, wszystko jest załatwione”. Ale Jezus mówi, że jest taki „zgrzyt” w tej modlitwie. Czy twoje serce jest czyste i nie nosisz urazy do nikogo? Jeśli nosisz, Bóg nie może ci przebaczyć, nie wejdziesz do wieczności.

Zobacz, ta sprawa jest na tyle poważna, że Jezus w tej modlitwie pokazuje to: „I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego, albowiem twoje jest Królestwo i moc i chwała na wieki wieków, amen. Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz Niebieski, a jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych”.

Jest to na tyle poważna sprawa, że Jezus powtarza to: „człowieku, jeśli będziesz chodził ze złym nastawieniem w sercu przeciwko komuś, nie możesz wejść do mojej wieczności, nie możesz być w moim Królestwie”. To jest poważna sprawa! Człowiek to mija i myśli: ”pomodliłem się modlitwą, której nauczył Pan Jezus”. Ale pomodliłem się albo na swoje życie albo na śmierć i sam o to poprosiłem. „Boże zbadaj mnie i zobacz moje serce, czy w nim nie ma nieprzebaczenia, czy ja mam u ciebie całe przebaczenie, czy nie ma w nim zła. Gdy w moim życiu pojawia się coś, co Ty uznajesz za złe, mogę prosić Cię i przyjąć od Ciebie przebaczenie, które Ty masz dla mnie, bo nie stawiam przeszkód Twojemu przebaczeniu”. Bardzo poważna sprawa!

Jeśli człowiek nie zdaje sobie z tego sprawy, żyje lekkomyślnie i pewnego dnia stanie przed Bogiem, wtedy dokładnie to słowo go osądzi. Bóg powie ”nie mogę ciebie wziąć do mojej wieczności, bo nie mogłem ci przebaczyć twoich grzechów”. A chrześcijanin, który stawi się przed Bogiem ze swoimi grzechami, to jest ten, o którym Jezus powie „nigdy cię nie znałem, idź precz!”. Bo co czynisz? Nieprawość. Nie słuchałeś co do ciebie mówiłem, uparłeś się i sam o to prosiłeś.

Widzicie, jak trzeba uważać, kiedy się jest z Bogiem. Trzeba być czujnym, trzeźwym, prawdziwym ponieważ z każdego słowa zdamy sprawę. Jeśli człowiek podszedłby poważnie do tych słów  „przebacz mi Boże jak ja przebaczam innym”, ilu byłoby przerażonych ludzi! Ktoś może pomyśleć: ”mam na to sposób, po prostu nie będę modlić się tą modlitwą. Nie będę prosił Boga, żeby mi przebaczył jak ja przebaczam innym i sprawa załatwiona”. Czy to rozwiąże sprawę? Grzech jest grzechem, on oddziela. A więc muszę pamiętać o tym, żeby każdego dnia doświadczać: „Boże, ja potrzebuję Twojego przebaczenia na każdy dzień mojej wędrówki, pośród różnych wydarzeń i doświadczeń. Muszę mieć otwarte konto u Ciebie Boże, z którego mogę zaczerpnąć w chwili gdy będę potrzebował, bo nie ma przeszkody, nie mam długu. Mam zachowane u Ciebie otwarte konto, ponieważ i ja przebaczam i nie noszę urazy i daję ludziom możliwość przyjścia do Ciebie, nie zamykam im drogi”. Nie znaczy to, że ludzie przyjmą twoje przebaczenie, że się pojednają. Mogą je minąć i podeptać po nim, jakkolwiek zechcą z nim postąpić - lepiej żeby tego nie zrobili, żeby zechcieli skorzystać z przebaczenia i mieć zdrową społeczność w Chrystusie, ale ja dla samego siebie potrzebuję mieć „otwarte konto” w niebie.

Może być tak, że w Chrystusie do końca mojego pielgrzymowania ani razu nie zgrzeszę, ale Jezus powiedział „bądźcie miłosierni, jak Ojciec jest miłosierny”. Jeśli nie jestem miłosierny, już zgrzeszyłem, już mam przeszkodę. Oznaczy to, że ma nam zależeć bardziej na tym, żeby człowiek uratował się, niż zginął.

Słowo Boże mówi, żeby z pewnymi ludźmi nie przestawać. Czy ono jest sprzeczne z tym, aby przebaczyć? Nie, ono jest całkowicie zgodne z tym, ponieważ z pewnymi ludźmi nie można przestawać, gdyż oni wnoszą zło. Jeśliby jednak chcieli się upamiętać i przeprosić, Bóg mówi „przyjmij”. Piotr pytał Pana ile razy? Ile razy mam przebaczyć, jeśli ktoś mnie poprosi o przebaczenie?. Do ostatniego twojego tchnienia. Jeśli ktoś cię poprosi – przebacz mu. To znaczy, że ty musisz nosić w swoim sercu przebaczenie dla tego człowieka. Jeśli on cię porosi, ty w tym momencie nie pomyślisz: „ojej, ja muszę zrobić jakiś porządek, muszę się przygotować, a ta uraza jest już dwadzieścia lat, tak się zakorzeniła, co ja teraz zrobię, nie mogę mu zupełnie przebaczyć”. Nie, twoje serce musi być czyste i kiedy człowiek zgłosi się, ty masz dla niego przebaczenie. Po prostu masz je, tak jak Bóg ma przebaczenie dla ciebie. Możesz wtedy z czystym sercem powiedzieć: „przebaczam ci, idź i nie grzesz więcej, aby ci się coś złego przez to nie stało”.

To jest piękna modlitwa. Zobaczcie, dlaczego  Pan Jezus tak stawia tą sprawę? Żebyśmy nie zasnęli duchowo, bo jest to ważna rzecz. Ludzie denerwują cię, irytują,  źle o tobie mówią. Przychodzisz do Pana nie jeden raz i mówisz: „Panie zawiniłem, przebacz mi”. Pan mówi: „przebaczam ci. Uczę ciebie tego, co najpiękniejsze, bo przebaczenie jest piękne”. To jest tak wielkie piękno. Złość, nienawiść maluje obraz na twarzy człowieka, a przebaczenie również maluje obraz, ale jest to piękny obraz miłości i pragnienia, żeby drugi człowiek uratował się i nie zginął.

Gdy modlimy się, albo wydajemy na siebie wyrok śmierci, albo mówimy o realnej prawdzie naszego korzystania z przebaczenia u Boga. Inaczej mówiąc, zwracamy się do Boga dokładnie tak: „Boże zrób ze mną to, co ja robię z innymi”. Są takie rzeczy, które potrzebują przebaczenia, jak widoczny, wyraźny grzech, ale są również rzeczy, o których nie mamy pojęcia, że są one grzechem, a o których dowiemy się później, że są grzechem. Wówczas zobaczymy, jak Bóg przez ten czas naszej niewiedzy nie policzył nam tego za grzech, przebaczył nam. Od tego czasu, gdy przyszła do nas świadomość, mogliśmy wiedzieć: „to jest złe”. Przez długie używanie nabywamy władz poznawczych, aby wybierać dobro, a odrzucać zło.

Ktoś, kto dopiero nawrócił się, może powiedzieć o swoim postępku: „to nie jest takie złe, tym nie ma co się nawet przejmować”. Jednak, po jakimś czasie chodzenia z Bogiem, doznaje, że to było zło i trzeba porzucić to. Do tego momentu, gdy  jeszcze tego nie rozumiał, korzystał z łaski przebaczenia. Komu niewiele dano, od tego niewiele się wymaga, komu więcej dano od tego wymaga się więcej. Im więcej wiem, mogę sam poznawać, jak wielkie jest doświadczenie krzyża, zbawienia, obietnicy wieczności. Mogę też powiedzieć innym jak cudowna jest moc krwi Jezusa, jak krzyż mocno rozprawia się z grzesznikiem.

Otwórzmy 1 List do Koryntian 6 rozdział. Zobaczcie ile jest warunków pokazujących rzeczywistość. Jak dobrze, że jest Pan Jezus, że On umarł na  krzyżu za moje grzechy, że jest oczyszczenie. Czytamy od 7 wiersza : „w ogóle już to przynosi wam ujmę, że się ze sobą procesujecie, czemu raczej krzywdy nie cierpicie, czemu raczej szkody nie ponosicie. Tymczasem wy sami krzywdzicie i szkodę wyrządzacie i to braciom. Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą, nie łudźcie się, ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli, aleście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w duchu Boga naszego”. Paweł mówi tu: „doświadczyliście przebaczenia u Boga, dlaczego nie naśladujecie Boga, ale naśladujecie zło tego świata? Dlaczego raczej nie cierpicie tak, jak cierpiał Chrystus, dlaczego raczej nie przyjmujecie tego doświadczenia, ale wyrządzacie krzywdę? Czy wyrządzając krzywdę, spodziewacie się, że będziecie w wieczności z Bogiem? Nie, ponieważ ci, którzy to czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą. Ale skoro jesteście obmyci, to i wy zachowujcie to wobec innych. Skoro przyjęliście przebaczenie – przebaczajcie, bo wy takimi byliście, ale już nie jesteście. Jesteście nowym stworzeniem, macie nowe prawo i jesteście zbudowani na nowym fundamencie, którym jest Jezus Chrystus.”

Wiecie, gdyby nie to, że Bóg wyszedł nam naprzeciw w Jezusie Chrystusie, czytając Biblię, można by być przerażonym człowiekiem, gdyż tu jest tyle warunków zbawienia, tyle: „przebacz mi, jak ja przebaczam”, napomnień: „jeśli wytrwacie do końca, zbawieni będziecie”.  Człowiek, który niepoważnie traktuje Boga, żyje sobie tak lekko i myśli, że chrześcijaństwo to jest taka bardzo lekka rzecz. Ale jakie są uczynki tego chrześcijaństwa? Słowo Boże mówi, że w Chrystusie Jezusie zostaliśmy przeznaczeni do dobrych uczynków, to znaczy do przebaczenia też. To są cenne i ważne rzeczy, obyśmy pamiętali o nich.

Zobaczmy pewne trzy przypadki. Ewangelia św. Łukasza,  dwudziesty trzeci rozdział. One są godne naśladowania. To są prawdziwe przypadki do naśladowania, godne tego, abyśmy i my w taki sposób postępowali, gdyż to jest wzór. 23 rozdział, 34 wiersz. „A Jezus rzekł Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą co czynią’. Kiedy był krzyżowany, On modli się „ Ojcze, przebacz im bo nie wiedzą co czynią”. To znaczy, On uczył modlitwy i pokazał jak to wygląda. „Przebacz im bo nie wiedzą co czynią”, bo gdyby wiedzieli, gdyby mieli świadomość, nie czyniliby tego. To ludzie nieświadomi, szaleni, czynią takie rzeczy, a ty wiesz w swoim sercu: tylko szaleniec może gubić swoją wieczność, tylko szaleniec może być uparty i zawzięty, tylko szaleniec może myśleć, że ma prawo do swojego gniewu i złości. Tylko szaleniec może tak postępować, ten który nie ma świadomości, że kiedy tak stanie przed Bogiem, będzie odpędzony od Jego wieczności. Ty wiesz, że tak będzie i dlatego mówisz: „Ojcze przebacz mu, bo ten człowiek nie wie co czyni”. Ilu z tych ludzi przyjęło to przebaczenie, o które modlił się Jezus i nawróciło się?

Krew syna Bożego jest krwią przebaczającą, oczyszczającą, mocniej wołającą niż krew Abla i przez tą krew mamy zwycięstwo nad diabłem, który nie chciałby przebaczać. On nie chciałby, żeby ludzie mieli przebaczenie, chciałby, żeby byli zawzięci, skłóceni, żeby mieli do siebie pretensje, a Pan przyniósł pokój. „Przebacz im, bo nie wiedzą co czynią, przebacz im”. Pan mówi do swoich uczniów: i wy przebaczajcie, abyście i wy mieli przebaczone. Nauczyciel pokazuje przebaczenie, kiedy jest krzyżowany, przybity, wyszydzony, wykpiony, opluty i mówi z krzyża: „przebacz im”. Wszystko zło jakie można było Mu uczynić już uczyniono i z tego pełnego poniżenia i wzgardy mówi: „przebacz im”. Jest to pozycja, w której najbardziej można zobaczyć czyste serce Pana Jezusa, kiedy spadło na Niego to wszystko niesłusznie, gdyż on nie zasłużył sobie na to. Jeśli w takim doświadczeniu nie byłoby serca czystego, wyszłyby słowa: „zabij ich za to co mi zrobili, zabij ich”. Ale tu wychodzi słowo „przebacz”. Nieraz diabeł może podsunąć wierzącemu człowiekowi, co Bóg mógłby uczynić temu złoczyńcy, który coś złego uczynił mu, ale kiedy zwróci się do Jezusa, usłyszy: „wykorzystaj czas i módl się, aby to zło nie spotkało tego człowieka”.  (...)

Jan 14:23