zgr.20.07.2026r (wieczorne) Marian - Uwolnieni z ciała grzechu w ukrzyżowanym Chrystusie

 

zgr.20.07.2026r (wieczorne) Marian - Uwolnieni z ciała grzechu w ukrzyżowanym Chrystusie

 

Omówimy pewną rzecz, która łączy się z ukrzyżowaniem. List do Kolosan 2,11: „w Nim też zostaliście obrzezani obrzezką, dokonaną nie ręką ludzką, gdy zewlekliście z ciała (somatos) ciało (sarkos) w obrzezaniu Chrystusowym.”  Niesamowite, co? To z czym tak często zmagamy się i co stawia nam tyle przeszkód, w sumie zostało z nas zdjęte. Tylko my przez własne ograniczenie pozwalamy na to, byśmy byli oszukiwani i zwiedzeni przez diabła, że my nadal posiadamy to. I przez to on powoduje, że w tym ciele umiejscawiają się rzeczy, które były, a których już nie ma. I w ten sposób zwodzi człowieka, że dalej musi popełniać stare przestępstwa, które Jezus już zdjął. Rozumiecie na czym polega zwiedzenie? Ktoś z ciebie zdjął całe twoje grzeszne ciało, a ty masz nadal w myślach poczucie, że ty w takim ciele żyjesz. Diabeł zwodzi cię i oszukuje i kłamie, że ty musisz tak zrobić, musisz tak zrobić, musisz popełnić to, nie możesz być szczęśliwy czy szczęśliwa, musisz być ograniczony, musisz obawiać się w ogóle czy dasz radę uratować się. A tu stało się coś, co Bóg uczynił dla nas, żebyśmy mogli być uratowani, po prostu zdjął z nas to wszystko. On uwolnił nas od każdego grzechu. Nie dajmy się oszukiwać diabłu. Dlatego Paweł mówił: Obawiam się, żeby diabeł nie zwiódł was. To że wierzący człowiek dzisiaj grzeszy, jest dopuszczeniem, że diabeł zarządza tam, gdzie już nie ma prawa zarządzać. On działa tylko przez kłamstwo.

Moc Ofiary Jezusa jest tak silna, że On ściąga z ciebie całe twoje grzeszne ciało i mówi: Teraz żyj. A diabeł przychodzi i mówi: Ale gdzie tak? Co tak od razu święty? Tak od razu święta? Przecież to trzeba jakoś inaczej, nie tak od razu – człowiek mówi – to trzeba spokojnie, to albo tamto. A tutaj coś się stało, coś zostało zdjęte.

Kolosan 2,12.13: „Wraz z Nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w działanie Boga, który Go wzbudził z martwych. I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z Nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy;”

Możesz żyć w czysty sposób. Tylko wiara, myśli skierowane są na to, co uczynił Chrystus, a nie na to, co ja mniemam, że się stało. To jest zwiedzenie. Człowiek, który opiera się na tym, co mniema, nie może sięgnąć w to, co się stało. Dopiero kiedy zobaczy, że diabeł kłamie, oszukuje, bo ty dostając naturę Boga, dostajesz naturę uwolnioną od pożądliwości, a diabeł mówi ci, że nie, że ty dalej masz to i dalej musisz robić te złe rzeczy. Bo ty nie możesz inaczej robić, bo jesteś tylko człowiekiem.

Rozumiecie, ktoś zrobił za nas całą sprawę, załatwił cały temat, a my nie dopuszczamy tego, co ten ktoś zrobił i chcemy zrobić to sami, po swojemu. I tu zaczyna się cały kłopot. Nigdy nie uwolnisz się, jeżeli nie przyjmiesz uwolnienia. Krzyż uwalnia. Nigdy nie będziesz swobodny czy swobodna, jeżeli nie przyjmiesz, że zostałeś uwolniony ze wszystkich twoich ograniczeń. Wiara mija wszystkie ograniczenia. Wiara nie potrzebuje siły ciała, wiara potrzebuje Jezusa. A Jezus załatwił cały temat raz na zawsze, tak? Raz na zawsze. Cały czas więc opieram się na tym, czy ja wierzę w to, co stało się na krzyżu, czy ja nie wierzę w to, co się stało. Czy ja bardziej wierzę diabłu, stawiając na piachu, na sile ciała swoje możliwości i cały czas to ciało rozbija mnie. Albo stawiam na Skale i to już się stało, stało się, wykonało się. Diabeł został pokonany.

A więc ja przez wiarę dziedziczę obietnice. Ale jeśli nie wierzę w to, co zrobił Jezus, to diabeł trzyma mnie w niewoli, chociaż nie ma już do tego prawa. Ale dlaczego ma nie trzymać mnie w niewoli, skoro ja sam chcę być niewolnikiem, czy sama chcesz być niewolnicą. Wszystko więc polega na tym, czy ty w to wierzysz. Paweł uwierzył i od razu był święty. Nigdzie nie jest napisane, że Paweł chodził i miał dylematy, a czy to zostawić, czy tego nie zostawić. Od razu był święty i od razu działał, służył, Bóg przyznawał się do niego i to było najlepsze co mogło być.

Ale jeżeli człowiek da się zwieść i oszukać i zaczyna wracać do możliwości ciała, wtedy traci możliwości zwycięstwa i wtedy staje się niepotrzebnie ofiarą kogoś, kto w sumie nie ma już prawa znęcać się nad tobą, ale będzie się znęcał, dopóki nie uwierzysz, że Chrystus wyswobodził cię, uwolnił cię. Dlatego Paweł pisał: Żyjcie teraz już na wolności, ale nie pobłażajcie ciału. Nie pozwólcie, żeby ciało powiedziało wam, że nic się nie zmieniło i dalej jest tak jak było, tylko teraz macie Jezusa, ale w sumie to wy musicie się teraz po ludzku rozprawić z tym, co się działo z wami kiedyś.

Nie przypominam sobie takiego nawrócenia. A ty? Dzieje się to w prosty sposób. Nawracam się do Jezusa. On staje się centrum mojego myślenia, wszystko staje się takie proste, takie łatwe do uwolnienia z tego wszystkiego. Ale teraz muszę walczyć z diabłem, bo on chce odwieść mnie od Słowa Bożego, od prawdy Bożej. Chce mi wmówić, że nie jest tak, jak jest napisane. Bo zobacz, jeżeli gdzieś potkniesz się, diabeł mówi: No widzisz, to nie jest tak. Ale Piotr pisze, że ci, którzy wzrastają w Chrystusie, nawet nie potykają się.

A więc tu chodzi o to, żeby krzyż był dla mnie naprawdę krzyżem Chrystusowym. Dlatego Jezus mówił: Wyprzyj się siebie, weź swój krzyż, idź za Mną i naśladuj Mnie. Jak mam naśladować Jezusa, jak ja nie potrafię? No bo Jezus zrobił to, żebym mógł naśladować. Zobaczcie, to jest tak piękne. Ewangelia jest radosną nowiną dla każdego grzesznika, bo ona pokazuje, że Bóg już skończył z nami. I oczekiwaniem, że my zrobimy coś dobrego według Jego uznania. On skończył. Po prostu wydał nas na śmierć, żeby to zrobił w nas Jezus. Paweł mówi, że nie żyję już ja ale żyje we mnie Chrystus. Możesz w każdej chwili być czysty, święty, nieskalany. Nieskalana. Możesz iść i chwalić Boga. Zacznij to od razu robić i zobaczysz kto ci przeszkodzi. Nikt ci nie przeszkodzi. Diabeł będzie szalał, próbował ci wmówić: Teraz wygłupiasz się. Zobacz, nie wygłupiaj się. Jezus spłacił twoje długi. Jesteś wolnym człowiekiem. A w niewoli jesteś tylko dlatego, że w głowie, w sercu nie dopuściłeś, nie dopuściłaś tej wolności. A jeśli dopuściłeś, jesteś wolny. Chwal Boga w każdej chwili. Krew Jezusa oczyszcza. I to jest właśnie obrzezanie. Zdjęcie z nas tego, czego nigdy byśmy nie pozbyli się. A więc i my umarliśmy.

Kolosan 2,14.15: „wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami,” Jakie to były wymagania? Ty musisz to zrobić. A Jezus wymazał to i zrobił to we mnie i w tobie. Jeżeli On to zrobił, masz swobodę i wolność uczynić to, czego nie mogłeś, czy nie mogłaś uczynić wcześniej. „i usunął go ze środka, (z dnia Swego sądu ostatecznego), przybiwszy go do krzyża; Rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności i wystawił je na pokaz, odniósłszy w Nim triumf nad nimi.”

Kiedyś mówiłem; pokazane Jezus z przodu, a te wszystkie siły, które kiedyś męczyły nas, dręczyły, pastwiły się nad nami pokonane, rozbrojone, nagie, bez żadnego oręża, idą za Nim, świadcząc, że zostały całkowicie pokonane przez Chrystusa. To jest wiara, która zwycięża świat, to jest wiara, która pozwala nam stawać przed Obliczem Ojca jako czystymi, świętymi, nieskalanymi. To jest wiara, która pozwala nam mówić do Boga: Ojcze na podstawie tego, co uczynił Chrystus, bo to się dzieje. To nie jest tak, że ja tylko wierzę w to, a to się nie dzieje. To się dzieje. Wiara jest czynna w miłości i dokonuje się to dzieło.

Teraz czytam trzeci rozdział: „A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie,” bo tam jest też i wzbudzenie. „gdzie siedzi Chrystus po prawicy Boga; o tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu;”

Niesamowite szczęście. Diabeł wiele przekonywał mnie, że tak nie jest, wiele mnie przekonywał, nawet przez wierzących przekonywał mnie, że tak nie jest, że to nie działa tak, że to nie może być tak. Podczas gdy wiem, że to tak działa i tak jest. I dopóki jestem wierzącym w Chrystusa i trwam w Chrystusie, to wszystko działa tak, jak powinno działać, prawidłowo działa, jestem zwycięzcą, pokonuję przeciwności, idę dalej, chwalę Boga. Ale kiedy dam się przekonać, że jest inaczej, wtedy jestem słaby i przegrywam, bo biorę na siebie bitwę, której nie mam. Paweł pisze abyśmy stali w mocy Chrystusa walcząc z władztwami ciemności, a nie w swojej własnej mocy, nie w swoim przekonaniu, że ja sobie dam radę, tylko Chrystus już poradził. Jeżeli ktoś mi zbudował dom, to po co będę budował obok drugi dom, który będzie na piasku. Po co, skoro każde doświadczenie rozwali go. A obok mam dom, w którym mogę mieszkać. Dlaczego nie mieszkam w nim? Jezus mówi: Mieszkaj we Mnie, a Ja w tobie; nie ma problemu. I to wszystko jest za darmo, z łaski, nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił.

I co dalej? „gdy się Chrystus, który jest życiem naszym okaże, wtedy się i wy okażecie razem z Nim w chwale. Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, pożądanie zła i chciwość, zachłanność, która jest bałwochwalstwem, z powodu których przychodzi gniew Boży na synów nieposłusznych. Niegdyś i wy postępowaliście podobnie, kiedy im się oddawaliście; ale teraz odrzućcie i wy to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z ust waszych; nie okłamujcie się nawzajem, skoro zewlekliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego,” Kol. 3,4-9.

Co więc Słowo Boże mówi nam? Ja to sobie wyobrażam tak – nie miałem rąk, a kazano mi posprzątać pokój; nie mogłem w żaden sposób posprzątać tego pokoju. Kiedy nawróciłem się, otrzymałem ręce i mogę sprzątać pokój w każdej chwili, mogę sprzątać swoje stare życie jak śmieci, wyrzucać to jak śmieci. Nie mam przywiązania do starego życia, jeżeli Jezus stoi przed oczami serca mego i On zajął całe centrum. Nie mam żadnych problemów wymiatać śmieci starego życia. Swobodnie wymiatam je i dlatego Paweł tak prosto pisze – usuwajcie to wszystko, to już jest śmieć. To jest śmieć, to nie ma nad wami władzy. To kiedyś miało władzę, ale to jest śmieć, traktujcie to jak śmieć. I okaże się, że to jest śmieć. Ale jeśli potraktujecie, że to jest silniejsze od was, wtedy to będzie. Rozumiecie, cała bitwa polega na tym, czy ja wierzę, że Jezus zrobił już to, czy ja muszę zrobić to bez Jezusa. Jeśli diabeł mnie zwiedzie, że ja muszę zrobić to bez Jezusa, to wtedy przegrywam, bo nie dam rady tego zrobić, bo inaczej Jezus by nie przyszedł, gdybym ja dał radę zrobić to, albo ty. A skoro przyszedł, to zaświadczył, że nikt z nas nie ma szansy, aby zrobić to bez Niego. A więc przyjmuję Jezusa, jestem szczęśliwym człowiekiem. Dlatego nie raz tak mówię do was, że możesz w jednej chwili podnieść ręce, chwalić Boga i oddać Mu cześć. Diabeł mówi ci, że nie możesz, bo jesteś przestępcą. Tak, Jezus zapłacił za twoje przestępstwa i możesz przyjąć przebaczenie, wznosisz ręce i chwalisz Boga. Wygrywasz nad diabłem. On nie może zatrzymać cię, bo ty chwalisz Jezusa, który pokonał diabła. A jeśli pozwolisz, żeby diabeł cię ograniczał i mówił: No tak, ale wiesz, może to nie jest tak, może tobie się wydaje, że to jest tak.

Rozumiecie, ludzie szukają mądrości w wielu miejscach, a mają taką mądrość zapisaną w Biblii i do dzisiaj kłopoczą się z tym, co zrobić z tym swoim życiem, jak pokierować je. Bóg już pokierował je na krzyż. To tak jakbyś chciał pokierować rzeką, która popłynęła już w odpowiednim kierunku i tam wszystkie twoje brudy spłynęły razem. Diabeł chce więc przypominać nam starą naturę. Jeżeli uda mu się, że ty zwątpisz w naturę Boga, to wtedy tak, będziesz to robić. Nie dlatego, że ty musisz to robić, ale dlatego to robisz, że dałeś czy dałaś  się oszukać. I wystarczy, że znowu wrócisz do prawdy. Jezus powiedział: Poznacie Prawdę i Prawda wyswobodzi was, uwolni was Prawda. A jeżeli człowiek poddaje się diabłu; diabeł jest taki przebiegły; on pozwala ci wstać i przewróci cię. Wstać i przewróci. Mówi: Widzisz, to ty musisz sobie coś z tym zrobić. I ty znowu próbujesz, on cię znowu przewraca; no widzisz, nie dasz rady, bez sensu, Bóg cię nie wybrał, idź sobie, gdzieś tam skończ. Ale czytaj Biblię i powiesz: Chwała Bogu! Jezus wygrał! A więc jestem wolnym człowiekiem.

I teraz pamiętaj, będąc wolnym człowiekiem i tak będziesz narażony wśród wierzących ludzi, że będą chcieli odebrać ci tą wolność, tak jak pisze apostoł Paweł – przyszli do was tacy, którzy chcieli odebrać wam wolność. Kto to był? Chrześcijanie z Jerozolimy, ale tacy, którzy nadal chcieli żyć według zakonu, a nie według Chrystusa. I on mówił, że będą chcieli zabrać wam wolność, którą już macie w Chrystusie. Raduj się zawsze w Nim, ciesz się Chrystusem, chwal Boga nieustannie. Twoje serce, sumienie będzie odpoczywać w Chrystusie i będziesz szczęśliwym człowiekiem zawsze już; tak jak mówił Leszek. Zawsze, bo masz wspaniałe nowe, czyste życie w Chrystusie.

Apostoł pisze tak wprost: Wymieć to, usuń to, tego śmiecia już nie potrzeba, to już zostało pokonane. „Niegdyś i wy postępowaliście podobnie, kiedy im się oddawaliście; ale teraz odrzućcie i wy to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z ust waszych;” wymienia to wszystko. Kol.3,7.8.

Wątpię, żeby oni w taki sposób zachowywali się, że dalej przeklinali, bluźnili, złościli się. Nie, to było to, co zaprowadziło Jezusa na krzyż. A więc mówi: Usuńcie to wszystko, to nie ma już nic wspólnego z wami. Nie okłamujcie się, skoro zewlekaliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego. Jak się okłamywać? Doczytałeś się tutaj o co chodzi Pawłowi? W czym się okłamywać? Skoro zewlekłeś starego człowieka, to okłamujesz tym, że jakbyś nadal chodził w starym człowieku. Mówisz o starym człowieku, kiedy ty już go zewlekłeś. Rozumiesz w czym jest to okłamywanie? Mówi: Nie okłamujcie się dalej, że chodzicie w starym człowieku, skoro go zewlekliście w chrzcie i przyoblekliście się w nowego. Chwal Boga i ciesz się nowym człowieczeństwem. Dostałeś niesamowity skarb, a więc nie zamieniaj go za różne dziwne rzeczy.

Kolosan 3,10-12: „a przyoblekli nowego, który jest odnawiany ku poznaniu według obrazu Tego, który go stworzył.” A więc znowu ten obraz Boga, obraz Chrystusa. „W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich. Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani,” Teraz on mówi: Popatrzcie, zostaliście oczyszczeni, obrzezani z tego wszystkiego, ale możecie teraz poprzez zmartwychwstanie ubrać się w to, co jest Chrystusowe, „jako wybrani, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość”. To jest całe jedno ubranie; kiedy po raz pierwszy to ubierasz, jesteś w takim zachwyceniu, co się z tobą w ogóle stało. To jest zupełnie inne człowieczeństwo, niesamowicie inne człowieczeństwo.

znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości. A w sercach waszych niech rządzi pokój Boży, do którego też powołani jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni. Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie; we wszelkiej mądrości nauczajcie i napominajcie jedni drugich przez psalmy, hymny, pieśni duchowne, wdzięcznie śpiewając Właścicielowi w sercach waszych; i wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imieniu Właściciela Jezusa, dziękując przez Niego Bogu Ojcu.” Kol.3,13-17.

Gdyby nie było tego, co stało się na krzyżu i w tym otwartym grobie, apostoł nie śmiał by tak pisać nawet. On nie śmiałby tak pisać: Zewleczcie z siebie. On by pisał zupełnie inaczej – próbujcie chociaż trochę być lepsi, postarajcie się, żeby ludzie nie widzieli was w tych różnych złych wydarzeniach. Doradzałby takie skryte, trochę ukryte życie. A on mówił: Wyjdźcie na jaśnię, Bóg jest z wami, to któż przeciwko wam? Zobaczcie, że to jest niesamowite. Gdyby tylko to było napisane w Biblii i gdybyś tylko to przeczytał, to już jesteś wygrany, wygrana. Resztę instrukcji czytasz już jako nowy człowiek, świadomy tego, co uczynił Chrystus na krzyżu, i że ty możesz codziennie z tego wszystkiego korzystać, kiedy bierzesz na siebie to, że zostało pokonane w tobie całe zło w ukrzyżowanym Chrystusie, bo On wziął na Siebie wszystkie nasze grzechy. Ale jeśli w to nie uwierzysz, ja ci nic nie pomogę, ani ty sobie nie pomożesz. Bo zbawienie jest z wiary. Nie da rady inaczej. Zbawienie jest tylko z wiary. A więc jeśli nie wierzę w to, co zrobił Jezus, nie mogę być zbawionym człowiekiem, bo nie dam rady zbawić się. Dlatego apostoł Paweł pisał w wielu miejscach, i do Tymoteusza: Pilnuj czytania, pilnuj trwania, a tak zbawisz siebie i tych, którzy ciebie słuchają. Ratować będziemy się tylko wtedy, kiedy dokładnie - tak jak napisano, tak jest. Gdybym zapisał ci jakąś rzecz, która jest ci bardzo potrzebna: Ja przekazuję ci to na własność. Masz to na piśmie, że to jest twoja własność. A ty myślisz: No tak, ale jak ja mogę to wziąć, jak ja mogę to używać; a może to jest tylko tak napisane, a tak naprawdę zaraz mnie tutaj zruga za to: Co ty robisz z tą moją rzeczą? I człowiek tak niepewnie. Nie. Skoro dostałeś, dostałaś, to bierz, bądź spokojny. To jest ewangelia, to jest radosna nowina. Nie męcz się sobą. Chrystus już męczył się za ciebie tobą, mną, biorąc nas na krzyż. Nie męcz się już sobą, ciesz się Chrystusem, chwal Go cały czas. Nie pozwól, żeby żadna zwątpiała myśl dotarła. Jezus dał ci chwałę, którą Ojciec dał Jemu, żyj w tej chwale. Nie mogłeś za nią nic zapłacić, nie mogłeś jej kupić, nie mogłeś jej zdobyć najlepszymi uczynkami. Ta chwała została dana za darmo. I gdy my chodzimy w tej chwale, wtedy diabeł nie może nas nawet tknąć. Dlatego próbuje poprzez różne wydarzenia wyprowadzić nas z chwały Chrystusa. Jeżeli wyprowadzi nas, wtedy z powrotem stajemy się tymi kim byliśmy. Pamiętacie – pies do wymiocin, świnia do błota; a więc powraca, a stan nieraz jest jeszcze gorszy. Ale Krew Jezusa ma taką moc, że możesz w jednej chwili oczyścić się w tej Krwi i zacząć chwalić Boga i On cię pokieruje, pokaże w jaki sposób. Gdzie jesteś, chwal Boga, ciesz się Chrystusem. Nic ci nigdy nie będzie. Może diabeł uzna cię za wariata, ale Bóg będzie mówił: Tego właśnie chciałem od ciebie, żebyś cieszył się Moim Synem, żebyś cieszyła się Moim Synem. Diabeł może mówić przez swoich: Zgłupiał, zgłupiała, a ty ciesz się Chrystusem i kiedyś będziesz cieszyć się całą wieczność z Nim, bo to, co On powiedział jest amen i koniec. To jest prawda. Bądź błogosławiony bracie i siostro, bo to już się stało. On obdarzył nas tym wszystkim, uczynił nas współdziedzicami Jezusa Chrystusa. Myśl tylko Chrystusem, a nie myśl sobą. Skończ swoje myślenie, myśl Chrystusem. Czy jest coś niemożliwego dla Syna Bożego? On wszystko przecież uczynił, a więc masz wszystko otwarte. Możesz cieszyć się mną, ja tobą, możemy cieszyć się wszyscy razem, możemy uśmiechać się do siebie, możemy obdarzać się wszelkim dobrem. Chrystus przyszedł po to, aby złączyć nas w jedno i żebyśmy byli szczęśliwcami, którzy mogą poznać co to jest miłość Chrystusowa w każdym z nas. On jest gotowy napełniać, obdarzać, przeprowadzać dalej.

Ale zawsze pamiętaj to jedno – jeżeli cokolwiek możesz, to tylko w Chrystusie. Choćbyś trzydzieści lat doznawał tej swobody chwały w Chrystusie i spróbował jeden dzień bez Niego, to zobaczysz jak diabeł narobi ci bałaganu w życiu. Ale kiedy robisz to i żyjesz w Chrystusie, nie ma jak tego zrobić.

Tak że ewangelia jest najpiękniejszą wiadomością dla nas, ludzi, którzy próbowaliśmy, próbowaliśmy i jak zwykle musieliśmy znowu pójść do kogoś, wyspowiadać się, ktoś zapukał, poczuliśmy trochę ulgi, ale dalej nie było wolności. A teraz mamy Tego, który tą wolność daje. Doradzam więc – czytaj i wierz temu, co czytasz. I tak postępuj, nie przejmuj się. Diabeł może mówić, że Bóg będzie przeciwko tobie, nie przejmuj się tym w ogóle. Bóg posłał właśnie Syna, żebyś takim był, podobny, podobna do Syna Bożego. Niech będzie uwielbiony nasz Niebiański Ojciec. Możemy Go nieustannie chwalić, bo już spłacone są nasze długi. Dzieci Boże cieszą się. Jak Jezus opowiadał o synu marnotrawnym, pokazał, jak ojciec przyjął syna, w jaki sposób. Nie wypominał, uczynił go z powrotem synem, chociaż ten mówił, że nie jest godzien i wyprawił ucztę. Jezus mówi, że taki jest nasz Ojciec w niebie. On nie mówi: Ha, ha, jeszcze nie wiem, czy będę z tobą chciał mieć coś wspólnego. On mówi: Wróciłeś, chwała Bogu. Co tam było w Koryncie? Mówi: Wracajcie synowie ludzcy, przychodźcie, wracajcie. Bóg co zrobił? Spłacił wasze długi. Pojednajcie się z Bogiem i cieszcie się Bogiem. Ja wolę to niż upić się winem. Mogę upić się winem i być tutaj uchachany, prawie tańczyć z zadowolenia, albo przyjąć ewangelię i ona jest mocniejsza od jakiegokolwiek wina, bo ona daje tą radość już na wieczność, nie na chwilę, a potem kac. To jest zawsze radość. Amen.

Jan 14:23