12-06-2026, Marian - Należąc do Chrystusa ukrzyżowali swoje ciała
Słowo z dnia 12-06-2026, Marian - Należąc do Chrystusa ukrzyżowali swoje ciała
Chwała Bogu.
Bóg ma swoje tematy, o których chce z nami rozmawiać i dopóki jesteśmy tu na ziemi, bardzo Go interesuje to, w jaki sposób korzystamy tego, co uczynił Jego Syn tutaj na ziemi, jakie zyski z tego czerpiemy, jakie korzyści mogą mieć inni przez to, że trwamy w tym, co Chrystus tutaj osiągnął.
W Liście do Galacjan, w 5 rozdziale i 24 wierszu czytamy.
"A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami".
Apostoł pisze bardzo wyraźnie, że ci którzy należą do Jezusa Chrystusa, uczynili to, ukrzyżowali swoje ciało, gdyż nie można iść według ciała i według ducha. Ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali swoje ciało, żeby nie przeszkadzało im czynić to co chce Ojciec. Wykorzystują to, co przyniósł nam Chrystus dlatego, że chcą uczcić Ojca za wspaniały dar z Nieba, za wszystko czym nas obdarzył i darzy każdego dnia. Dlatego też wydali na ukrzyżowanie to, czego w tym świecie ludzie pożądają i namiętnościami swoimi chcą osiągać. My podjęliśmy decyzję, że dla nas bardziej jest atrakcyjne życie w Chrystusie niż dalej według tego świata.
Ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, nikt inny nie może wydać swojego ciała na ukrzyżowanie jak tylko ten, kto należy do Jezusa Chrystusa. Nie ma w człowieku takiej mocy ani siły, żeby zrobić coś tak konkretnego w swoim życiu, żeby zakończyć funkcjonowanie tego, co nas sprowadziło na manowce, co nas odciągnęło od Boga i spowodowało, że postępowaliśmy w sposób zły przed oczami Tego, który nas stworzył. Teraz znienawidziwszy to wydaliśmy to na krzyż, aby zakończyło się działanie ciała, aby mogło być działanie Bożego Ducha.
Jezus mówi, kto idzie za Nim, a nie niesie swojego krzyża, nie może być Jego uczniem. Krzyż ma olbrzymie znaczenie dla każdego z nas, gdyż krzyż oddziela nas od krzywdzenia się nawzajem, bo ludzie krzywdzą się nawzajem. Krzyż oddziela nas od tego całego zła, daje nam zakończenie jego funkcjonowania i dla ludzi, którzy nie widzą tego, mowa o krzyżu jest głupstwem, jest takim mówieniem - no można pogadać o krzyżu, ale cóż to ma dla mnie za znaczenie. Ale dla tych, którzy należą do Chrystusa, jest mocą Boga. Mowa o krzyżu jest mocą Boga, mocą odpowiedzi Boga na nasze problemy, na nasze zepsucie. Krzyż dla tych, którzy należą do Chrystusa, jest codziennie czymś oczywistym i mowa o nim jest napełniona mocą Boga działającego. To nie jest tylko mowa o krzyżu, tam jest siła i moc Boga, który się przyznaje do krzyża i daje to, co jest potrzebne, abyśmy mogli z tego korzystać.
Ci, którzy przyjęli Jezusa Chrystusa, otrzymali prawo bycia dziećmi Boga. To właśnie ci otrzymawszy moc, prawo, zrobili właśnie ten krok - zakończyli dzięki Chrystusowi to, co jest złe. W Liście do Galacjan, apostoł Paweł wymienia te rzeczy, w 5 rozdziale, od 19 wiersza, pisze:
"Jawne zaś są uczynki ciała - które my wydaliśmy na ukrzyżowanie, aby zakończyła się historia dalszego działania tego ciała - cudzołóstwo, wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spory, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odstępstwa, zawiści, zabójstwa, pijaństwo, biesiady i tym podobne. O tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą".
Ten owoc ciała został zakończony w ukrzyżowanym Chrystusie i możemy codziennie z tego korzystać, my którzy należymy do Chrystusa Jezusa, możemy korzystać z tego codziennie, aby czynić sobie nawzajem to, co jest bliskie Bogu. Jest wiele zachęty od Boga, jest powiedziane, że my którzy zostaliśmy ochrzczeni, zostaliśmy zanurzeni w śmierć Chrystusa Jezusa, aby powstać do nowego życia. Krzyż ma niesamowite znaczenie w naszej codzienności. Jeżeli od tego jest zależne pełne należenie do Boga i bycie uczniem, uczennicą Chrystusa, to znaczy że krzyż jest koniecznością, oddzieleniem nas od tego wszystkiego, co w tym świecie jest atrakcyjne, za co świat gotów byłby wiele oddać. My zrozumieliśmy, że to jest gonitwa za niczym, to jest bieganie wokół czegoś, co i tak nie da szczęścia i powoduje tylko, że świat traci dużo energii na coś, co przemija, zamiast zrozumieć, że Bóg tak umiłował świat, że dał swego Syna jednorodzonego, aby każdy kto uwierzy w Jego Syna mógł mieć życie wieczne. Mieć coś, czego ten świat nie ma - to ma Syn.
Wiedząc o tym, że świat nie ma życia wiecznego, ma przemijanie, ale nie ma życia wiecznego, Chrystus ma życie wieczne, jako ci którzy należymy do Chrystusa, wydaliśmy na krzyż wszystko co biegnie za przemijaniem, aby zyskać to, co trwa wiecznie. Rozsądziliśmy i uznaliśmy, że o wiele cenniejsze jest należeć do Chrystusa niż startować w zawodach z tym światem. Jezus też mówi w Ewangelii Jana, w 16 rozdziale i 33 wierszu.
"To powiedziałem wam, abyście we Mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat".
Ufajcie, gdyż Jezus zwyciężył świat. Możemy być spokojni, On daje nam to zwycięstwo. To nie zależy od tego jaki ja jestem silny, albo ty, jak my sobie postanowimy. Zwycięstwo jest w Chrystusie, to jest postanowienie, które przerasta nasze postanowienie. Kiedy Chrystus w nas to ustanawia, wtedy my pokonujemy ten świat, wygrywamy z tym światem. Nie jesteśmy w zepsuciu, jesteśmy w rozwoju, we wzrastaniu i chwała Bogu za to, że coś takiego Bóg uczynił nam tej ziemi dla mnie i dla ciebie, abyśmy mogli wiedzieć, że krzyż nie jest tylko opowiastką, nie jest takim mówieniem, ale jest mocą, która pozwala każdemu z nas oddzielić się od tego co jest zepsute, co jest niszczące, co wnosi chaos, co nie daje podstawy do tego, żeby ludzie mogli nawzajem mieć jeden cel - życia wiecznego z Bogiem. Jezus obiecuje nam to zwycięstwo. W Księdze Objawienia w 3 rozdziale, w 21 wierszu, Jezus mówi:
"Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze Mną na Moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na Jego tronie".
Jezus zwyciężył ten świat, więc każdemu, kto zwycięży dzięki Jezusowi ten świat, Jezus da zasiąść na swoim tronie. Chwała Bogu za to!
Warto, warto wiedzieć o tym krzyżu, warto mieć go nieustannie jako oręż przeciwko całemu zepsuciu, całemu zagonieniu, całym tym barwom, kształtom, różnym rzeczom, którymi świat wabi, a potem jest rozpacz, ból, często samobójcze myśli, albo i samobójstwo dokonane, bo człowiek zdaje sobie sprawę, jak wiele stracił i nie widzi już sensu życia. Świat mami, bo władcą tego świata jest diabeł. Jezus wygrał z władcą tego świata i pokonał to wszystko, dając tobie i mnie taką swoją siłę zwycięstwa nad tymi rzeczami. Jeszcze raz powiem, że to nie zależy od tego jak ja będę źle mówił o świecie, tylko od tego jak Jezus da mi siłę by żyć w tym świecie i wygrać z tym światem, bo On daje zwycięstwo. Zwycięstwo jest tylko w Chrystusie.
Wrócimy do Listu do Galacjan, do 5 rozdziału i 25 wiersza.
"Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy".
Już nie według ciała, ale według Ducha. Czytamy też w 5 rozdziale jaki jest owoc Ducha. Jeżeli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujemy. Nie jest to znowu wynik naszego skupienia się: będę miłować, będę przebaczać, będę cierpliwy, będę łagodny. Okazuje się, że człowiek chce, ale wychodzi zupełnie inaczej. Ale kiedy Duch Święty tym napełnia, to masz to. Dostajesz to jako dar - jako ten, który wydał siebie na ukrzyżowanie, jako ten, który uznał że życie w Chrystusie jest cenniejsze niż życie w świecie. To jest dar, dar Ducha Świętego, dla tych którzy są Bogu posłuszni i przyjęli Jego Syna. Wtedy ten Duch napełnia owocem. Wszystko jest z Nieba i jest niesamowicie cenne, to bogactwo z Niebios -mówiliśmy nie raz o tym. Apostoł mówi - przez Chrystusa nie żyje teraz on, ale żyje w nim Chrystus. Dzięki Chrystusowi został on ukrzyżowany, aby mógł żyć w nim Chrystus. Apostołowie uczą tego każdego z nas, abyśmy umieli podjąć decyzję i wybrać.
Dlaczego Bóg tak nieustannie nam to przypomina? Sam jestem zachwycony tym, że kolejny raz Bóg kładzie nacisk na krzyż, na zwycięstwo krzyża, na moc pokonanego starego, zepsutego człowieczeństwa, na chwałę którą obdarza Bóg tych, którzy przyjęli krzyż, którzy przyjęli ten triumf ukrzyżowanego Chrystusa, jako swój własny triumf i zaczęli w ten sposób myśleć, już nie jak świat, ale jak Bóg, jak Bóg chce.
Bóg wie, że żyjemy pośród tego świata, wie że żyjemy nadal w ciele. Bóg wie, że wróg atakuje nasze zmysły, żeby skusić nas byśmy dali się zanurzyć w tym świecie zła. Dlatego tak ważny jest krzyż, aby nie wrócić. Czytamy o tych, którzy odwrócili się i wrócili, to jest tragedia. Zostawili to co wieczne, żeby znowu zanurzyć się w to, co przemija.
Teraz ta lekcja jak żyć na tym świecie, skoro Bóg nas zostawił na tym świecie, nie zabrał nas z tego świata. Jezus się modlił, aby nas zachował od zła tego świata, ale nas nie zabrał z tego świata. Jak żyć tutaj w tym świecie i nie być skażonym przez ten świat? Tylko krzyż, najlepsze pragnienia nic nie dadzą, moc ma tylko krzyż. On potrafi oddzielić nas od zepsucia, oddzielić nas od zepsutych pragnień i fałszywych dążeń - tak jak czytałem - od tego owocu skażonego ciała. Tylko krzyż ma taką moc, nic więcej nie ma. Zakon nie miał tej mocy, nauka nie ma tej mocy. Bez krzyża nauka jest tylko nauką, dopiero krzyż oddziela nas od tego świata i daje nam możliwość nowego życia. Bez krzyża nie ma możliwości nowego życia. Bóg kładzie nacisk na krzyż i wskazuje nam na to, że krzyż nie jest dla nas udręką.
Krzyż jest niesamowitym orężem przeciwko diabłu i jego pokuszeniom, gdyż krzyż nieustannie mówi nam o tym, co się stało na tej ziemi, że Chrystus umarł za nasze grzechy i przez to że umarł za nasze grzechy i my mogliśmy umrzeć wraz z Nim dla tego zepsutego człowieczeństwa. Daje nam możliwość niesamowitego pójścia dalej z krzyżem, ale już w mocy życia, które potrafi żyć na tym świecie i pozostać nieskażone przez ten świat. To jest niesamowita chwała krzyża, niesamowity triumf, pozwalający nam ludziom nie być uległymi diabłu - wrogowi duszy naszej, ale być uległymi działaniu Ducha Świętego. Kiedy czytamy Pierwszy List do Koryntian, 7 rozdział od 29 wiersza,
"A powiadam bracia, czas który pozostał jest krótki. Dopóki jednak trwa, winni również ci, którzy mają żony, żyć tak jakby ich nie mieli, a ci którzy płaczą, jakby nie płakali, a ci którzy się weselą, jakby się nie weselili, a ci którzy kupują jakby nic nie posiadali, a ci którzy używają tego świata, jakby go nie używali. Przemija bowiem kształt tego świata".
To jest niesamowite w jaki prosty sposób apostoł przekazuje tą wiadomość do mnie i do ciebie, abyśmy żyli pośród tego świata, funkcjonowali pośród tego świata, bo Bóg nas tu zostawił, ale żeby nic z tego świata nie było w stanie sprawić, że zostawimy krzyż, nic. Ani człowiek, ani rzecz ani wydarzenia, nic. Bo diabłu chodzi o to, żeby człowiek zostawił krzyż, to co oddziela człowieka od świata, a wtedy już diabłu jest łatwo. Apostoł mówi, cokolwiek - będziesz kupować - jakbyś nie kupował, będziesz sprzedawać - jakbyś nie sprzedawał. Rozumiesz - będziesz korzystać z tego, ale nigdy to nie spowoduje, że zostawisz krzyż dla czegokolwiek w tym świecie. Bi gdy zostawisz krzyż, wtedy diabeł pociągnie cię w świat i zanurzy cię z powrotem w to całe zło i twoje ciało odżyje i stare pragnienia zaczną nabierać siły coraz głębiej i głębiej, a potem jeszcze dalej jaki był człowiek zanim wyruszył do Chrystusa, bo stan będzie gorszy niż był wcześniej.
Mamy proste przesłanie apostoła - nic nie może spowodować, że zostawisz krzyż. Ani łzy, ani radość - nic nie może spowodować, że będziesz szedł bez krzyża pośród tego zepsutego świata, bo nie podołasz, nie dasz rady. Świat jest zbyt agresywny i zakon nie był w stanie sobie z tym poradzić. Wspaniałe Boże prawo nie było w stanie sobie z tym poradzić, ludzie i tak ulegali światu. Schodzili w ten świat, w zepsucie tego świata. Bóg ich karał, ćwiczył, wychowywał i tylko chwila, i znowu ten świat był w ich domach, w ich życiu, w ich myśleniu, w ich odważnikach, w ich rzeczach, wszędzie się dostawał ten świat zepsucia. Musisz o tym wiedzieć, że świat przemija, kończy się. Kiedy czytamy Drugi List Piotra, 3 rozdział od 10 wiersza,
"A dzień Właściciela nadejdzie jak złodziej w nocy, wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone rozpłyną się, ziemia i dzieła na niej spłoną. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimi powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się. Ale my oczekujemy według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość. Przeto umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście zostali znalezieni przed Niego bez skazy, bez nagany w pokoju".
Znowu kolejny apostoł mówi - to wszystko ma swój kres, ma koniec. Żyjąc pośród tego wszystkiego co ma swój kres, nigdy nie oddaj temu serca. Niech twoje serce należy zawsze do Tego, który przyszedł z Nieba, aby ciebie zbawić. Miłuj Go całym swoim sercem, należ zawsze do Niego. Żyjąc pośród tego świata, zawsze miej na uwadze, że On kiedyś tu wróci i zależy ci na tym, żeby być znalezionym, znalezioną przez Niego jako święty, bez skazy, czysty, czysta. Niech to będzie dla ciebie czymś o wiele cenniejszym niż wszystkie honory świata, niż wszystkie te zadowolenia świata, niż to wszystko czym ten świat zwabiał ciebie już wcześniej i doprowadził ciebie do upadku moralnego, do upadku życiowego oferując szczęście, które tak na prawdę jest nieszczęściem, bo później jest wiele krzywdy, wiele poranionych ludzi.
To wszystko się zakończy i Jan też pisze, że jeżeli umiłowaliśmy dzień powrotu Jezusa i wiemy, że On wróci, to przygotowujemy się na to, aby być znalezionymi czystymi.
Krzyż pozwala nam zakończyć codziennie dzieje tego świata w naszym życiu. Żyjemy tutaj na tym świecie dalej, ale jesteśmy wolni by czynić to, co chce Bóg. Nic nie może nas krępować, zablokować, zamknąć. Wszystko zostało ukrzyżowane, wszystko należy do Tego, który umarł za nas. Dlatego apostoł może śmiało powiedzieć - to jest chlubą moją, że na krzyżu Chrystusowym ja umarłem dla świata, a świat umarł dla mnie. Mogę żyć już dla Boga całym swoim jestestwem, czcić, oddawać hołd Temu, który był gotów położyć swoje życie, aby dać mi i tobie to miejsce pokonania świata. Nie bój się, Ja pokonałem ten świat, należ do Mnie, a i ty pokonasz ten świat. Świat nie zrobi ci zła, będzie mógł cię skrzywdzić fizycznie, ale nie skrzywdzi cię tak, że pójdziesz w ten świat. Będziesz żyć tutaj, ale ten świat nie będzie miał w tobie miejsca, będziesz czysty, czysta. Będziesz mógł żyć pośród tego całego pożądliwego świata, zepsutego namiętnościami i będziesz myśleć o tym, co w górze, o tym co miłe, pożyteczne, co chwalebne i to będzie dla ciebie niesamowitym szczęściem, bo Bóg obiecał każdemu, kto przyjmie swoje miejsce na krzyżu i będzie posłuszny temu Bożemu rozwiązaniu.
Przeczytajmy z Drugiego Listu Piotra, 2 rozdział, 20 i 22 wiersz.
"Jeśli bowiem przez poznanie Właściciela i Zbawiciela Jezusa Chrystusa wyzwolili się z brudów świata, lecz potem znowu w nie uwikłani dają im wadzę nas sobą, to stan ich ostateczny jest gorszy niż poprzedni. Lepiej bowiem byłoby dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, niż poznawszy ją odwrócić się od przekazanego im świętego przykazania. Sprawdza się na nich treść owego przysłowia: wraca pies do wymiocin swoich, oraz umyta świnia znów tarza się w błocie".
Wcześniej wyzwoleni, później znów zaczynają wracać, może przez zachętę, może przez opowieści, może przez zazdrość wobec tego świata, że ten świat może sobie na takie rzeczy pozwalać. Zaczynają odwracać się od ukrzyżowanego i zaczynają coraz więcej szukać w tym świecie czegoś, czego Bóg nie chce, aby mieli, aby na tym były skupione myśli Bożych dzieci. To święte przykazanie Boga, kiedy czytamy ten Drugi List Piotra, 1 rozdział, od 16 wiersza, apostoł mówi.
"Gdyż oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Właściciela naszego Jezusa Chrystusa nie opierając się na zręcznie zmyślonych baśniach, lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości. Wziął On bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki Go doszedł głos od Majestatu chwały: ten jest Syn Mój umiłowany, którego sobie upodobałem".
To jest właśnie to, ten Boży rozkaz, to jest Mój Syn, w którym mam upodobanie.
"A my, będąc z Nim na świętej górze usłyszeliśmy ten głos, który pochodził z Nieba".
Apostoł przytacza to, że Ojciec mówi mam upodobanie w Synu. Mój Syn wygrał z tym światem, wygraj i ty moje dziecko - mówi Ojciec. Wygraj i ty, należ do Mego Syna z całego swego serca, nie daj się odciągnąć w żaden sposób od tego, co On uczynił dając się ukrzyżować na tej ziemi. Nie daj zbudować w sobie czegokolwiek, co będzie przeciwko tobie samemu. Miej umysł czysty, miej serce czyste, miej zawsze świadomość, że żyjesz pośród tego świata, ale Bóg nie chce, żebyś żył jak świat. Bóg chce, byś żył jak Jego Syn i byś miał charakter Jego Syna. Byś był tak pięknie otwarty, otwarta jak Jego Syn i mógł czynić dobro jak Jego Syn, w całkowitej swobodzie, w czystości, nie myśląc jak ten świat myśli segregując, ale mając otwarte serce, by czynić dobro wszystkim, a szczególnie domownikom wiary.
Bóg chce, abyśmy naśladowali Jego Syna, w którym On ma upodobanie, powiedział abyśmy Jego słuchali.
Ewangelia Jana, 5 rozdział od 22 wiersza, jest to dla nas sprawa oczywista, tylko o tym przypominam, bo każdy z nas wie co może zrobić bez krzyża i każdy wie co może zrobić z krzyżem. To jest duża różnica między człowiekiem który ma poznanie Słowa Bożego, a człowiekiem, który mając poznanie Słowa Bożego niesie krzyż, który go oddziela od tego świata zepsucia, od świata który ginie, zmierza do swojego strasznego celu.
"Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi, aby wszyscy czcili Syna jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam kto słucha Słowa Mego i wierzy Temu, który mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, zbliża się godzina, owszem już nadeszła, kiedy umarli usłyszą głos Syna Bożego i ci, którzy usłyszeli żyć będą. jak bowiem Ojciec ma życie sam w sobie, tak dał i Synowi by miał życie sam w sobie i dał Mu władzę sądzenia, bo jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu gdyż nadchodzi godzina kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos Jego i wyjdą ci, co dobrze czynili by powstać do życia, a inni którzy źle czynili by powstać na sąd".
Dobrze można czynić tylko wtedy, kiedy się trwa w Chrystusie, bo w Nim jesteśmy przeznaczeni do czynienia dobra. A żeby trwać w Chrystusie, muszę być oddzielony od świata przez krzyż i ty też. Nie mogę trwać w Chrystusie z całym zepsuciem swojego człowieczeństwa, ponieważ to nie jest możliwe, bo w Chrystusie nic brudnego mieszkać nie może. To musi być czyste, oczyszczone. Cząstka ciała Chrystusa jest oczyszczona Jego ofiarą.
Mamy świadomość, że Bóg dał wszystko swojemu Synowi i Jego mamy się słuchać. Bóg ma upodobanie w swoim Synu i każdy kto chce być jak Jego Syn, temu Bóg będzie dawać wszystko co potrzebne, aby ten cel osiągnął. Bóg miłuje swojego Syna i chce, abyśmy byli wolnymi ludźmi na tej ziemi, uwolnionymi od całej spuścizny zepsucia tego świata, od tego zagmatwania świata, od tego co w tym świecie się liczy, abyśmy byli wprowadzeni w to, co liczy się w Chrystusie, co jest piękne, co jest chwalebne, abyśmy mogli się nawzajem miłować, budować. Ojcu bardzo na tym zależy, ale bez krzyża jest to niemożliwe, bo stary człowiek nie może budować się na dom dla Boga.
Krzyż musi oddzielać i to jest dla mnie i dla ciebie coś niesamowicie potrzebne na tej ziemi. Dlatego my nie boimy się krzyża, my potrzebujemy ten krzyż codziennie. Potrzebujemy być oddzieleni od tego świata, nie przez takie wyrzekanie - ja się wyrzekam tego świata - bo to nic nie daje. Możesz się wyrzekać jak żaba błota a i tak pójdziesz w to. Nie chodzi o wyrzekanie się, złe mówienie o świecie. Świat jest taki jaki jest, chodzi o to, żeby wziąć krzyż i oddzielić się od tego świata, żeby Duch Święty mógł napełniać każdego z nas owocem swojego działania w nas i pośród nas, aby nie świat i duch tego świata działał w nas, ale by Duch Boga w nas działał. To jest ważne, dlatego jest krzyż tak ważny i dlatego też nawzajem sobie o tym przypominamy. Jezus powiedział, że ciało nic nie pomaga, Duch ożywia. Jeśli Jan pisze - jeśli nie miłujemy, nie należymy do światłości, dalej trwamy w ciemności.
Krzyż oddziela nas od tego wszystkiego co jest szukaniem swego i daje nam możliwość wejść do tego co jest szukaniem tego co jest Boże, co chwalebne. Ty i ja mamy całkowitą możliwość, aby tak funkcjonować, bo otrzymaliśmy to od Boga, gdyż Bóg nie chce, aby świat zginął w gehennie. Dlatego posłał Syna, aby cały świat mógł usłyszeć, że Bóg tak miłuje ten świat, że daje szanse uratować się każdemu człowiekowi z tego świata poprzez swojego ukrzyżowanego Syna i poprzez nowe życie, które Bóg dał w swoim Synu i którym napełnia Duch Święty.
List do Kolosan 2 rozdział, od 20 wiersza. Mamy tu niesamowite słowa apostoła.
"Jeśli tedy z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, to dlaczego poddajecie się takim zakazom jakbyście w świecie żyli: nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj. Przecież to wszystko niszczeje przez samo używanie, a są to tylko przykazanie i nauki ludzkie. Mają one pozór mądrości w obrzędach wymyślonych przez ludzi, w poniżaniu samego siebie i w umartwianiu ciała, ale nie mają żadnej wartości gdy chodzi i władzę nad zmysłami ciała".
Tą moc ma tylko krzyż. Krzyż oddziela nas naprawdę. To już nie jest nie dotykaj, nie kosztuj bo zaraz coś będzie sią działo coś niebezpiecznego: nie ruszaj tego, nie jedz tego, nie wchodź w związek małżeński, nie rób tego bo zaraz będzie coś się działo, wszystkiego się bój. Nie, to nie ma nic wspólnego. Krzyż oddziela cię od takiego lękliwego chrześcijaństwa, możesz żyć na tym świecie ale dla Boga, we wszystkim dla Boga. Dla czystego wszystko jest czyste, mówi apostoł i taka jest prawda. Ale czysty człowiek, to jest człowiek oddzielony od zmysłowości tego świata przez krzyż i dlatego może on używać tego świata, ale ten świat nigdy nie będzie używał tego człowieka. Tu nie ma znaczenia ile masz, a ile nie masz. Znaczenie ma co to z tobą robi. Czy to powoduje że tracisz tą żywotność Chrystusową i stajesz się takim gnuśnym, czy to powoduje, że nie jesteś uzależniony od tego. Jesteś cały czas szczęśliwy w Chrystusie. Czy jest tak czy inaczej, jesteś zadowolony, bo idziesz do wieczności z Bogiem. Rzeczy tego świata możesz mieć, albo nie mieć, one cię nie zbliżają ani nie oddalą. Możesz żyć tutaj naprawdę swobodnie, bo Jezus przyniósł wolność, Jezus tak żył. To nie polega na tym, żeby znowu mówić człowiekowi. Kiedy krzyż oddziela ciebie od świata, Duch Święty napełnia ciebie, ty masz świadomość jak żyć tutaj pośród tego świata. Masz doskonałą świadomość, jesteś niesamowicie zdrowy i możesz funkcjonować pośród tego chorego świata i choroba tego świata nie uczyni ciebie chorym. To jest niesamowite co czyni krzyż, co czyni działający Duch Święty.
Apostoł pisze bardzo wyraźnie, kto próbuje w ten sposób, nic nie osiągnie.
Ewangelia Mateusza 13 rozdział, 22 i 23 wiersz.
"A posiany między ciernie, to ten który słucha Słowa, ale umiłowanie tego świata i ułuda bogactwa zaduszają Słowo i plonu nie wydaje".
To jest ten, kto nie ma krzyża i nadal ten świat ma władzę nad tym człowiekiem i powoduje zepsucie w tym człowieku. Zadusza pracę Słowa Bożego i to Słowo nie może wydać plonu, bo ten świat zadusza to.
"A posiany na dobrej ziemi to ten, kto Słowa słucha i rozumie. Ten wydaje owoc jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny a inny trzydziestokrotny".
To jest ten, który ma krzyż, który oddziela go od tego świata. Pamiętaj, zepsute życie to jest wynik braku krzyża. Życie oddzielone od zepsucia, to jest wynik posiadania krzyża. To krzyż czyni ciebie oddzielonym od świata. Nie ruszaj, nie kosztuj, nie rób tego, nie rób tamtego nie oddziela ciebie od świata. Krzyż oddziela od świata i czyni ciebie wolnym od lęków, strachów, niepewności, bania się zrobienia kroku do przodu. Krzyż oddziela ciebie od tego i czyni ciebie odważnym, spokojnym. Gdy czynisz cokolwiek, czynisz to z powodu Chrystusa.
W Liście do Filipian, 4 rozdział od 12 wiersza.
"Umiem się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości. Wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony. Umiem być nasycony jak i głód cierpieć, obfitować i znosić niedostatek. Wszystko mogę w Tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie".
Apostoł mówi ja umarłem dla świata, a świat umarł dla mnie. Żyje już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus. On teraz mówi, wszystko mogę w Tym, który mnie wzmacnia. Mogę żyć kiedy nie mam, mogę żyć kiedy mam, jestem cały czas tak samo wolnym człowiekiem. Ten świat nie jest w stanie zmienić cokolwiek we mnie, gdy mi zabiera albo kiedy daje. Nie ma znaczenia, bo nie jestem zależny od świata, ale od Chrystusa, On jest cały czas ten sam.
To jest niesamowite, że dzięki krzyżowi człowiek naprawdę może żyć na tej ziemi w tym świecie i być nieskażonym przez ten świat.
Wrócimy do Ewangelii Mateusza, do 13 rozdziału od 36 wiersza,
"Wtedy rozpuścił lud i poszedł do domu i przystąpili do Niego uczniowie Jego mówiąc: wyłóż nam to podobieństwo o kąkolu na roli. A On odpowiadając rzekł: Ten, który sieje dobre nasienie to Syn Człowieczy, rola zaś to świat, a dobre nasienie to synowie królestwa, kąkol zaś to synowie złego".
Rola, to świat, a więc świat ma jakieś zadanie do wykonania w tobie i we mnie.
"A nieprzyjaciel, który go posiał to diabeł, a żniwo to koniec świata, żeńcy zaś to aniołowie. Jak tedy zbiera sią kąkol i pali w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle swoich aniołów i zbiorą z Królestwa Jego wszystkie zgorszenia i tych, którzy popełniają nieprawość i wrzucą ich do pieca ognistego. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi zajaśnieją jak słońce w Królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha".
Mamy tutaj proste Słowa Jezusa, który mówi że to się dzieje w świecie, ale jedni są w duchu tego świata, a drudzy są w Duchu Chrystusowym. Jedni ulegają temu światu, drudzy zwyciężają ten świat. To wszystko to jest niesamowita próba, doświadczenia. To dobre ziarno, które sieje Syn Człowieczy, to są ci, którzy Go przyjęli i On dał im prawo stać się dziećmi Boga. Dzieci Boga zwyciężają ten świat. Dzieci Boga nie grzeszą, nie należą do tego zepsutego świata.
Masz niesamowitą zmianę, coś co dzieje się i dokonuje się przez uwierzenie. Jezus Chrystus bardzo wyraźnie mówi, tak jak w modlitwie tak i teraz tutaj. On nie zabiera nas z tego świata, fizycznie żyjemy tutaj, ale On zabiera nas duchowo z tego świata, bo już nie należymy do tego świata. Niesamowita chwała!
Jestem Bogu wdzięczny za krzyż, który oddziela, za moc tego krzyża, który powoduje, że człowiek może żyć pośród tego świata, być nieskażonym przez ten świat. Może żyć i wybierać to co dobre, odrzucać to co złe przez długie używanie nabywać tych władz poznawczych. Ale to musi być krzyż. Bez krzyża nadal człowiek będzie ulegać temu zepsuciu. Będzie pazerny, złośliwy, niechętny, zawistny, cokolwiek to będzie. To co czytałem, ten owoc ciała będzie nadal funkcjonował. Ale gdy krzyż kończy już owoc ciała, pozwala to aby owoc Ducha pojawił się i tam będzie miłość, pokój, radość. Tam będzie jedność, tam będzie uczciwość i prawość. Tam będzie chwała, społeczność z Bogiem. Tam będzie niesamowite zwycięstwo, które przyniósł nam Chrystus.
To wszystko dzieje się przez moc krzyża, który codziennie bierze na siebie ten, kto rozumie, co może jedynie oddzielić mnie od świata. Nie oddzieli mnie ani ciebie społeczność, nie oddzieli czytanie Biblii, nie oddzieli mnie modlitwa, nie oddzieli mnie śpiewanie. Ludzie robią te rzeczy i nadal tkwią w złu, ale krzyż kończy dzieje zła i daje szansę na to, żeby mogło zacząć się coś co doprowadzi ciebie do wieczności. Czytaliśmy o tych, którzy zostali oczyszczeni, ale potem odwrócili się od tego. A Jezus mówi codziennie weźmiesz swój krzyż i pójdziesz za Mną, aby naśladować Mnie, aby wygrać.
Niech Bóg będzie uwielbiony. Pamiętaj, zarzekanie nic nie pomoże, złe mówienie o świecie nic nie pomoże, krzyczenie przeciwko światu nic nie pomoże. Przyjmij krzyż, krzyż pomoże, krzyż oddziela i to dzieje się przez wiarę. Kto uwierzy, kto przyjmie ten krzyż, to on oddzieli, bo krzyż jest nadal mocą Boga do oddzielenia nas od tego zepsutego świata. Bóg będzie zawsze używał tego krzyża, żeby oddzielić dla siebie tych, którzy opuszczają ten świat w Chrystusie Jezusie, aby żyć dla Boga przez wiarę, przez uwierzenie, przez tą świadomość, że należymy już do Boga.
Pierwszy List do Koryntian, 10 rozdział od 1 wiersza.
"A chcę bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli i wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu i wszyscy ten sam pokarm duchowy jedli i wszyscy ten sam napój duchowy pili, pili bowiem z duchowej skały która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus, lecz większości z nich nie upodobał sobie Bóg, ciała ich bowiem zasłały pustynię. A to się stało dla nas wzorem ostrzegającym nas, abyśmy złych rzeczy nie pożądali jak tamci pożądali. Nie bądźcie też bałwochwalcami jak niektórzy z nich, jak napisano: usiadł lud aby jeść i pić i wstali aby się bawić. Nie oddawajmy się też wszeteczeństwu jak niektórzy z nich oddawali się wszeteczeństwu i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące. Ani nie kuśmy Właściciela jak niektórzy z nich kusili i od wężów poginęli. Ani nie szemrajcie jak niektórzy z nich szemrali i poginęli z ręki niszczyciela. A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków. A tak, kto uważa że stoi niech patrzy aby nie upadł. Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które przekraczałoby siły ludzkie, lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść".
Bóg daje wyjście z każdego pokuszenia w mocy ukrzyżowanego swojego Syna. Tam wszystkie pokuszenia ugrzęzły. Słowo Boże mówi o tarczy wiary, dla której te pociski złego zostają zagaszone, zniszczone. Wiara w ukrzyżowanego Chrystusa i zmartwychwstałego jest taką siłą i potęgą, która sprawia że taki prosty człowiek jak ty i ja, może wygrać bitwę z wrogiem duszy i z tym światem, który on tak zepsuł, tak zniszczył. Możesz wygrać, bo Jezus daje ci zwycięstwo i to jest niesamowita chwała!
Chwal więc Boga i dziękuj Mu za to, że nie zostawił ciebie z informacjami, ale dał ci oręż, który pozwala ci pokonać ciebie samego, pozwala ci wydać siebie na ukrzyżowanie. Pozawala ci wydać ciebie na zakończenie, żebyś sam siebie nie sprowadził do gehenny, ale żebyś mógł dzięki Jezusowi, już nie ty, lecz Chrystus mógł prowadzić ciebie dalej do chwały, do wieczności z Bogiem. To jest to wielkie uwolnienie, które się dokonało w Chrystusie. Apostołowie o tym piszą bardzo wyraźnie w Biblii. Inaczej nie masz szansy i tak ulegniesz pokusie i znowu będziesz narzekać i mówić ja nie chciałem, ja nie chciałam. Cóż, no nie chciałeś, bo nikt nie wierzy że chciałeś to zrobić, ale zrobiłeś to, zrobiłaś, bo nie masz krzyża, nie masz siły, która pozwoli ci wygrać z każdym pokuszeniem. Sam nie dasz rady, ja nie dam rady, nikt nie da rady sam. Stare się odezwie jeśli nie będzie krzyża. Może być utemperowane, ale dalej będzie funkcjonować bez krzyża. Kiedy następuje krzyż, to już nie temperowane, ale ukrzyżowane, umartwione.
Drugi List do Koryntian, 2 rozdział
"Lecz Bogu niech będą dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie i sprawia, że przez nas rozchodzi się wonność poznania Boga po całej ziemi. Zaiste myśmy aromatem Chrystusa dla Boga wśród tych, którzy są zbawieni i tych którzy są potępieni. Dla jednych jest to woń śmierci ku śmierci, dla drugich woń życia ku życiu, a do tego któż jest zdatny, bo my nie jesteśmy handlarzami Słowa Bożego jak wielu innych, lecz mówimy w Chrystusie przed obliczem Boga jako ludzie szczerzy, jako ludzie mówiący z Boga".
Lecz Bóg zawsze daje zwycięstwo, nie musisz żyć stale bojąc się, lękając się, być niepewnym. Możesz być pewnym swojego działania w Chrystusie Jezusie. Możesz być pewnym po tym, jak będziesz widział, że to nie owoc ciała napełnia ciebie, ale owoc Ducha i masz coś, czego nigdy byś nie był w stanie wytworzyć. Masz coś od Boga, niesamowity dar w Duchu Świętym. Kiedy Duch Święty napełnia ciebie i czyni to, co jest niemożliwe dla twojego ciała, wtedy objawia się to, co powiedział Jezus - kiedy Ja pójdę, będę tam wywyższony wszystkich was pociągnę za sobą, abyście i wy mogli być tam, abyście mogli być oddzieleni od tego świata.
To nie rzeczy tego świata są dla nas niebezpieczne. To nie świat, to my jesteśmy dla siebie niebezpieczni bez krzyża. To my robimy sobie krzywdę dając światu szansę, aby nami sterował, aby nas zastraszał, aby rozradowywał i dalej prowadził w tym zepsuciu. Dlatego najbardziej bój się siebie, swojej dumy, swojego samozadowolenia, wysokiego mniemania o sobie, swojego myślenia, że dasz radę. To jest pycha. Jezus mówi - beze Mnie nic nie uczynicie, wszystko jest możliwe tylko dzięki Jezusowi.
Kiedy wszystko jest dzięki Jezusowi, wtedy jesteś zwycięzcą. Kiedy myślisz, że coś jest dzięki tobie, wtedy przegrywasz. Inaczej nie może to funkcjonować.
List do Rzymian, 8 rozdział od 31 wiersza.
"Cóż tedy na to powiemy? Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go z nas wszystkich wydał, jakże by nie miał z Nim darować nam wszystkiego? Któż będzie oskarżał wybranych Boga, przecież Bóg usprawiedliwia. Któż będzie potępiał? Jezus Chrystus, który umarł, więcej zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga - Ten przecież wstawia się za nami. Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie? Czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz? Jak napisano: z powodu Ciebie co dzień nas zabijają, uważają nas za owce ofiarne. Ale w tym wszystkim zwyciężamy ponad miarę przez Tego, który nas umiłował. Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Właścicielu naszym".
Nic nie zdoła nas odłączyć. Jest tylko jeden element - gdy człowiek sam zacznie się wycofywać i odwracać się od tego, co Bóg dał w Jezusie. Odwracać się od tego, co przyszło w Duchu Świętym, odwracać się od Bożych obietnic, sam człowiek. Dlatego diabeł kusi ciebie, kusi mnie, żebyśmy porzucili tą niesamowitą drogę zbawienia, tą wąską drogę gdzie nie ciało, ale Duch nas prowadzi, gdzie sprawiedliwi idą a bezbożni upadają. Zejść z tej drogi i mieć znowu swobodę żyć tak jak ludzie. Ale my wiemy, że oni żyją i giną i my tak ginęliśmy kiedyś razem z nimi. Teraz możemy żyć, po co wracać do tego co ginie?
Żyj więc pośród tego świata jako wolny człowiek. Nie w strachu, lęku w dumie i szaleństwie. Żyj swobodnie w Chrystusie, czyń dobre rzeczy, obfituj w nie i spodziewaj się że wróci Ten, który dał ci możliwość prowadzić takie piękne, nowe życie i da ci więcej kiedy wróci. Da ci nowe ciało, wieczne ciało i wprowadzi cię tam, gdzie żadna ludzka stopa stanąć nigdy by nie mogła, a stanie dzięki Chrystusowi - w domu Niebiańskiego Ojca, aby tam patrzeć w Jego Oblicze i żyć zawsze. To jest tak cenne, że dzisiaj na tej ziemi nie będziesz sobie ufać, ale Chrystusowi. Nie będziesz wierzyć w siebie, ale w Chrystusa. Nie będziesz polegać na swoich zmysłach, ale na Chrystusie. a wszystko dla ciebie oczywiste. Nie chcesz być ślepy, nie chcesz być głuchy, nie chcesz być nagi. Nie chcesz chodzić jak głupiec, który nie rozumie gdzie żyje. Chcesz wygrać i wygrasz, bo Bóg jest z tobą i przeprowadzi cię i da ci ocenić cały ten świat, tak jak Bóg ocenia.
Nie będzie cię interesować ten świat z całym jego szykiem, kombinowaniem, zdradą i wolnymi związkami. Będzie cię interesować ten biedny człowiek, który żyje w tym świecie i nie ma świadomości, że wcale tam nie musi żyć, bo Chrystus za niego też umarł. Nie będzie ciebie interesować jak osiągnąć coś od innych, ale jak ich zdobyć, bo będziesz wiedział, że nie ma większego zadowolenia dla Boga i dla aniołów, jak jedna dusza zepsutego człowieka, która zostaje wyprowadzona z tego zepsucia poprzez Ducha działającego w tobie. Dlatego nigdy nie działaj sam, działaj dzięki mocy Ducha Świętego, a On wie co komu powiedzieć i jak do kogo dotrzeć i wie co komu podać i w jaki sposób. Ale to tylko wtedy, kiedy ty będziesz Jego świątynią On użyje ciebie w taki sposób, aby prawda mogła być odpowiednio podana. Tak samo jak podał mnie i tobie. Jak ją podał? Co spowodowało, że stałeś się wierzącym, wierzącą? Co to takiego było? On wiedział co powiedzieć tobie, co do mnie powiedzieć i w jaki sposób nas pociągnąć. On chce dalej to robić przez ciebie, przeze mnie i niech to się dzieje dla chwały Tego, który zaczął i który jedynie ma moc doprowadzić to do szczęśliwego zakończenia w Jezusie Chrystusie.
Niebiańskiemu Ojcu chwała i Jego Synowi. Amen.

