Zgr.02.05.2026r. Marian - Doskonała Boskość i doskonałe Człowieczeństwo cz.2

Zgr.02.05.2026r. Marian - Doskonała Boskość i doskonałe Człowieczeństwo cz.2

 

 Chwała Bogu! Człowiek na ziemi nie do końca zdawał sobie sprawę, co się dzieje, kiedy Chrystus Jezus przyszedł tutaj w ciele, aby wygrać ten największy bój o ciebie, o mnie, ale aniołowie w niebie wiedzieli o tym i oni obserwowali bardzo uważnie każdą chwilę w życiu Jezusa Chrystusa, ponieważ oni wiedzieli, że on przyszedł połączyć w jedno i to, co na niebie i to, co na ziemi. Oni wiedzieli, my dopiero się dowiadywaliśmy. Uczniowie Jezusa chodzili z Nim, słyszeli Jego, ale nie do końca rozumieli, a aniołowie wiedzieli, że od Niego zależy wszystko, jeżeli On gdziekolwiek by przegrał, nie nastąpiłoby to, co chce Bóg i wtedy wszystko załamałoby się, diabeł osiągnął by sukces, mógłby na zawsze dręczyć, męczyć, niszczyć. Aniołowie patrzyli, obserwowali, tak samo o nas jest napisane, że i my dzisiaj dzięki Jezusowi jesteśmy widowiskiem dla aniołów. Oni patrzą i na nas, i można by było powiedzieć, że kibicują nam bardzo szczerze i bardzo chcieliby, żeby nam się powiodło, żebyśmy i my tam mogli być w tej radości, w której już oni są w tej chwili, bo oni patrzą już na uwielbione oblicze Jezusa Chrystusa w chwale i oni wiedzą, znowuż wiedzą to, co my się dowiemy. Trochę nas wyprzedzają w tym wszystkim, ale nie martwcie się, Bóg ustalił, że nikt nie wyprzedzi nikogo w tym, abyśmy razem stanęli wszyscy przed obliczem Boga i aniołowie i my, abyśmy zobaczyli oblicze Boga w chwale. Niesamowite, tylko tam dotrzeć, tylko tam dojść. Jezus doszedł do tego i tak jak mówiłem, jako Słowo był u Boga i był Bogiem, ale żeby przyjść tutaj musiał stać się człowiekiem, a żeby wrócić do Swojej Boskości musiał wszystko uczynić doskonale, bo Bóg jest doskonały. Gdyby uczynił cokolwiek niedoskonale, nie mógłby wrócić do Swojej Boskości. On walczył też o Swoje, walczył o nas, ale walczył również o to, by wrócić tam skąd przyszedł. A więc ta walka była bardzo potężna i Ten jeden niósł to wszystko, Bohater niesamowity, niósł całe to doświadczenie na sobie samym , dlatego wiedział o co walczy w każdym wymiarze i diabeł też wiedział o co walczy. Jeśliby się udało mu zatrzymać Jezusa, zatrzymałby wszystko.

A więc na ten czas Słowo staje się ciałem, stwarzany jest nowy człowiek, doskonały człowiek i to słowo wtedy, co Jezus mówi: Bądźcie doskonali, jak Ojciec w niebie jest doskonały, zaczyna pracować i w nas, poprzez Jezusa ta doskonałość przyszła do mnie i do ciebie i musisz w to wierzyć, że twoje życie nie ma być marne, miernotą chrześcijańską, ma być chwalebne, ma być wzniosłe, ma być widoczne dla aniołów i dla innych ludzi, że ty jesteś zbawiany przez Tego jednego, Syna Człowieczego i Syna Bożego, który doszedł do doskonałości we wszystkim i we wszystkim może tobie pomóc jeśli tylko będziesz w Niego wierzyć. Jeżeli będziesz w Niego wierzyć, Duch Święty napełni cię chwałą uwielbionego Syna Człowieczego, który wygrał z diabłem wszędzie i wygrasz też. Nie ma takiej siły, która by sprawiła, żeby Chrystus zawiódł gdziekolwiek, bo On już to wszystko uczynił. A więc jeżeli wierzysz w Niego i w Nim pokładasz całą nadzieję, niemożliwe jest, żeby zawiodła cię ta nadzieja, niemożliwe jest, tam zawodzi, gdzie nie ufasz, gdzie poddajesz się depresji, gdzie pozwalasz diabłu spychać się raczej do defensywy, a nie jesteś ofensywny, nie jesteś ofensywna, nie jesteś w walce, w ataku, tylko poddajesz się, cofasz się, a Bóg nie ma upodobania w tych, którzy się cofają i giną. Jezus nigdy się nie cofnął, nigdy, ani troszeczkę, On zawsze szedł do przodu, On wiedział po co tam idzie i zmierzał do tego bardzo zdecydowanie, ale widzimy jaki koszt musiał ponosić skoro nieustannie stawał przed Ojcem we łzach, w wołaniach, stawał przed Ojcem, jak czytamy w tym 5 rozdziale Listu do Hebrajczyków, jeszcze raz w to zajrzymy, i tutaj mamy to 9 wiersz:

 

"A osiągnąwszy pełnię doskonałości(…)".

 

On przyszedł jako doskonałe Boże Słowo, Słowo, które zawsze czyni to po co posłane zostało. Teraz jest posłane tutaj, aby stać się człowiekiem i żeby wykonać najpotężniejsze zadanie. Takiego zadania jeszcze nie wykonał Jezus, to wszystko stworzone co zostało, to było mniejsze doświadczenie dla Jezusa jak to, co teraz jest stwarzane, kiedy z nas ma być uczyniony nowy człowiek, kiedy ten pierwszy Człowiek bierze na siebie to wszystko, żeby wykształtowany został nowy Człowiek, taka matryca dla kolejnych, którzy będą wpasowywani w Niego i stawali się jak On, staną się miękcy, a więc staną się rozlewający się. Jakbyśmy wzięli matrycę, coś musi być miękkie, żeby się rozlewać, żeby zająć każde miejsce, twarde nie zajmie tego miejsca, stwardniałe serce, oporne serce nie zajmie tego miejsca, ale jeśli jesteś uległy, podatną jesteś, to wtedy stajesz się miękki w sercu swoim, w myśleniu i rozlewasz się swobodnie w tym kształcie Chrystusa i wtedy nabierasz tego kształtu. I po to właśnie przyszedł Jezus, aby stać się kształtem dla mnie i dla ciebie nowego człowieczeństwa. I kiedy Abraham, ojciec wiary naszej, usłyszał od Boga: Trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały, to nie tyle to było powiedziane bezpośrednio do Abrahama, Abraham nie stał się doskonały, to było powiedziane do jego potomka, potomka obietnicy, do Jezusa Chrystusa, trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały. I zawsze gdzie tylko to znajdziemy, czy w Psalmie 110, kiedy Bóg tam mówi to też mówi o tej doskonałości Jego, posadzeniu po Swojej prawicy.

A więc niesamowite jest to, że Chrystus wiedział o co walczy, doskonale wiedział o co walczy i już wtedy, kiedy miał dwanaście lat powiedział Swoim rodzicom, tym fizycznym, Marii i opiekunowi, Józefowi: Czyż nie wiecie, że Ja w sprawach Mego Ojca zawsze być muszę? Czy nie wiecie, że Ja muszę być doskonale w tym wszystkim, co chce Ojciec? Oni nie wiedzieli tego, a On wiedział. Duch Święty już napełnił Go w łonie matki, a więc był zrodzony już z Ducha i powiedział, że każdy zrodzony z Ducha pojmie to, co stało się z tym pierworodnym zrodzonym z Ducha, co stało się z Jezusem. Każdy zrodzony z Ducha, będzie umiał rozeznać tą drogę doskonałości i będzie mógł zrozumieć, że my rośniemy na ten wymiar Chrystusowy. Każdy dzień jest warty tego, żeby dać ten dzień w sprawy Boże, dać w ręce Boże, dać w moc Ducha Świętego, żeby ta praca dalej się wykonywała. Chodzisz, jesz, pijesz, ubierasz się, pracujesz, uczysz się, wszystko w porządku, dobrze, ale to wszystko musi być poddane jednej wielkiej pracy, ty masz wszędzie stawać się podobny, podobną do Chrystusa, wszędzie, nie ma znaczenia czy jesteś w domu, czy w pracy, czy gdziekolwiek, podobny do Chrystusa, wtedy dochodzisz do doskonałości, masz wymiar, do którego zmierzasz. Jesteś doskonały w Nim, bo wymiar już jest, ale ty nie jesteś doskonały ani ja i dlatego rozwijamy się do tego wymiaru, nie mamy iluś wymiarów. nie mamy trzech wymiarów ty masz inny, ja mam inny. Nie, wszyscy mamy ten sam, to jest Chrystus, to jest Ten, do którego wszyscy mamy dorastać do też Paweł pisze w Liście do Efezjan.

A więc mamy niesamowite doświadczenie, kiedy widzimy tego Wodza naszej wiary, tego zdecydowanego Syna Bożego i Syna Człowieczego, który doskonale zmierza, krok po kroku, wszystko doskonale wypełnia, co chce Ojciec i coraz bliżej jest tego końcowego doświadczenia, kiedy tam w ogrodzie Getsemane woła do Boga wiedząc jak straszne jest dla Niego rozstanie i słyszy: Tak trzeba, i idzie, bo jest posłuszny, idzie w doskonałym posłuszeństwie Swemu Ojcu, Jego serce jest zbolałe, Jego serce jest w wielkim smutku, że nastąpi rozdzielenie od Ojca, ale On idzie, bo wie, że Ojciec tak chce i to jest dla Niego najtrudniejsze doświadczenie jakie On przeszedł tutaj na tej ziemi, kiedy miało nastąpić z powodu ciebie i mnie rozdzielenie, kiedy Ojciec miał Go opuścić i to było dla Niego najstraszniejsze do przeżycia. Dlatego widzimy Go w tym momencie, kiedy jest drżący cały, kiedy jest pełen walki i zmagania, bo On taki jest, rozumiecie, połączony, że dla Niego to chwilowe nawet, to jest tragedia, to jest takie straszne, niesamowite doświadczenie i dlatego Go w tym momencie widzimy w największym boju, kiedy On ma to zaakceptować i przyjąć i On to przyjmuje i dochodzi do pełnej doskonałości, wola Ojca ponad wszystko, nawet ponad ten smutek, ponad to, że będzie musiał wejść w to rozstanie się i On to przyjął, i wygrał. Więc doszedł do doskonałości i w całej pełni wykonał to.

W Liście do Kolosan w 1 rozdziale, od 18 wiersza:

 

"On także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy, ponieważ upodobał sobie Bóg, żeby w Nim zamieszkało całe wypełnienie (albo cała pełnia boskości) i żeby przez Niego wszystko, co jest na ziemi i na niebie, pojednało się z Nim dzięki przywróceniu pokoju przez krew krzyża Jego".

 

Bogu upodobało się, żeby w pełni Bóg zamieszkał w Nim, w tym Synu Bożym, Synu Człowieczym, aby pełnia Boga mogła mieszkać w Nim, to znaczy, żeby On w całym, wszystkim co tylko, myślą, czynem, słowem, wszędzie wykonał to, co chce Bóg, co chce Ojciec. I ta pełnia zamieszkała w Nim i dlatego On powiedział: Widziałeś Mnie, widziałeś Ojca, słyszałeś Mnie, słyszałeś Ojca, nic innego nie mówiłem jak tylko to, co Ojciec chciał powiedzieć.

A więc niesamowicie widzimy poddanie i dlatego jest jeden Bóg, a wymiar musiał być jak Bóg. A więc Syn Człowieczy musiał dorosnąć do wymiarów Boga, ażeby mógł dorosnąć do wymiarów Boga, musiał być doskonale według woli Tego Boga i On to właśnie na tej ziemi wykonał i to jest niesamowite zwycięstwo nad diabłem, niesamowity sukces, który został osiągnięty przez Jezusa Chrystusa, bo nie tylko chodziło, żeby wygrać z diabłem, ale osiągnąć ten cel, cel ustanowiony przez Ojca, Człowiek ma dojść do doskonałości w pełni. I cała pełnia boskości mogła swobodnie przebywać w Nim i ta pełnia boskości, co ma jeszcze zrobić? W kim ma jeszcze przebywać? W tych, którzy należą do Chrystusa, aby przez to pełnia boskości mogła zamieszkać w nas, to znaczy, że Chrystus, kiedy napełnia nas, to ta boskość Ojca i Słowa Bożego napełnia także tych, którzy do Tego Boga należą. A więc to jest niesamowity triumf, to jest zwycięstwo. Kiedy to doświadczasz, rozumiesz, że chrześcijaństwo małostkowe jest nic nie warte, chrześcijaństwo skupione na ciele jest nic nie warte, chrześcijaństwo, które nadal balansuje po starym człowieku, jest nic nie warte. To musi być doskonały Syn Człowieczy, to musi być coś, co pasuje do Boga, bo jeśli nie pasuje do Boga, to Bóg tego weźmie do Siebie.

A więc masz przed sobą zadanie, albo to jest Chrystus, albo Belial, albo Chrystus, albo ty jesteś ważniejszy, czy ważniejsza. Musisz wybrać, musisz podjąć decyzję i lepiej, żebyś podjął dobrą decyzję i żebyś patrząc na Tego Wodza zrozumiał, w tej bitwie chodziło nie tylko, żeby spłacić twój dług, ale zrobić coś niesamowicie jeszcze większego, by cię tak pojednać z Bogiem, żebyś i ty mógł stać się jak Bóg, żebyś mógł z Bogiem zamieszkać na wieczność, żebyś był doskonały, była doskonała. Pomyśl, czy to nie jest bardziej warte twojego życia, niż ta małostkowość, ta byle jakoś, to kręcenie się koło jakiegoś swego ‘ja’, czy to ma sens w ogóle. Czy nie lepiej to wszystko oddać i zrozumieć, że ta walka jest o wiele ważniejsza niż ja nawet myślę, niż ja sobie zdaję sprawę. Dochodzę do pewnego poznania, ale jeszcze nie rozumiem do końca, a co rozumiem, to już zdaję sobie sprawę, że to przerasta to, co ja myślałem, że będzie ode mnie oczekiwał Bóg, kiedy mnie nawracał do Siebie. To przerasta, On nie tylko chce trochę więcej chwały, On chce całą chwałę, tak jak od Syna chciał całej chwały, nie trochę więcej chwały, niż inni ludzie oddali. On chciał całą chwałę we wszystko. A więc Syn Boży, Syn Człowieczy to dokładnie wykonuje. I kiedy to wykonał, wtedy mógł wrócić do nieba w chwale. I co? I wtedy dopiero to, co często jest mówione, że to było na ziemi, Bóg Człowiek, że On był na ziemi był Bogiem Człowiekiem, dopiero teraz po Jego powrocie do nieba, to jest Bóg Człowiek, teraz On jest Bogiem i Człowiekiem siedzącym na tronie i włada wszystkim, wszystko Mu jest poddane i Słowem Swojej mocy podtrzymuje wszystko. Już nic nowego nie stwarza, Słowo już jest tam po prawicy Boga. Dlatego niebo musiało Go przyjąć jako Człowieka, bo ten Człowiek jest doskonały, jak Bóg jest doskonały. I w Nim, Słowo Boże mówi, myśmy zasiedli tam po prawicy Boga, w Jego doskonałości.

A więc Chrystus i wszystko i koniec, i nie ma dyskusji nawet. Wiesz bracie, ja tak myślę, nie ma dyskusji, wiesz ja tak, nie ma dyskusji, albo chcesz się uratować i być w niebie, albo zginiesz, albo Chrystus albo Belial, nie ma dyskusji nawet, że może Bóg to zrozumie, że ja mam problemy. Nie ma dyskusji. Próba dyskutowania już diabeł ma szansę, albo tak albo nie i to jest powiedziane w Biblii: Albo tak albo nie, nie ma nic poza tym, bo to jest od diabła. I musisz rozumieć, jak wiele On wywalczył dla ciebie, żebyś ty teraz jako Jego żołnierz, szedł prawidłowo, czynił dobro, miłował, przebaczał, potrzebujesz Wodza w sobie nieustannie, życie Wodza.

A więc nie ma fajnych chrześcijan i chrześcijanek, nie ma lepszych chrześcijan i chrześcijanek, są jednowartościowi, albo to jest wartość Chrystusa, albo jej nie ma. I dlatego jest tak ważne, żeby nie zmarnować tego, żeby nie zamienić tego na walkę z ciałem, nie walczyć o swoje, możesz po ludzku przegrać, po ludzku Jezus przegrał, został ukrzyżowany, mogli szydzić, kpić, drwić z Niego, ale po Bożemu wygrał. I ty po ludzku też możesz przegrać, ludzie mogą mówić: Jesteś słaby, nawet nie potrafisz walczyć o swoje, możesz przegrać, ale po Bożemu walczysz o coś więcej, niż o swoje, walczysz o to, co jest Boże, o wieczne, o to, co nie ma końca. A więc dla mnie i dla ciebie jest tak ważne, żeby znając prawdę, nie dać wrogowi szansy, żeby on rozmiękczył, jakby rozcieńczył, to kim jest Chrystus, co On uczynił, w jakim sposób to uczynił. Mógłbym czytać wiele, wiele miejsc z Biblii, które o tym mówią. Kiedy Jezus nawet się modlił, modlił się: Ojcze, teraz daj Mi tą chwałę, którą miałem u Ciebie przed założeniem tego świata, a świat i wszystko powstało przez Słowo. A więc, abym wrócił do tej chwały, którą miałem u Ciebie, kiedy byłem u Ciebie, kiedy byłem jako Słowo, Bogiem, ale tu już Syn Człowieczy, On nie ginie. I kiedy widzimy Szczepana, jak on ma być ukamienowany i kogo on widzi? Widzę Syna Człowieczego po prawicy Majestatu Boga, chwały Boga, On tam jest, Ten Syn Człowieczy tam jest i On włada wszystkim, to jest Bóg nasz. W Ozeasza jest napisane: I zbawię was przez waszego Boga. To jest Ten Syn Człowieczy, przez Niego Bóg, Ojciec zbawia nas, ratuje nas i prowadzi nas do doskonałości Swojej.

Co myślisz o sobie? Walczysz może o to, o tamto, obrażasz się o to, że ktoś cię pominął, ktoś .. Zostaw to, to jest bzdura, nic nie warta, Jezusa pomijano wiele rzeczy, wiele rzeczy uważano, że co będziemy słuchać Go w ogóle, co On ma do powiedzenia. Wielu ludzi nie rozumie, co to znaczy umrzeć za życia, wielu pojęcia nawet nie ma, że istnieje to, że można umrzeć nim się umrze cieleśnie, chociaż w Biblii jest to wyraźnie napisane i daje walczą o swoje życie zamiast zakończyć je, skończyć. Umrzeć, to znaczy zakończyć i poddać wszystko Chrystusowi, Jego chwalić, Jego wielbić, chodzić w wolności, wszystko ci wolno wtedy, możesz wszystko czynić, możesz wybrać to i tamto, Bóg będzie cię prowadził i będzie uczył Siebie, będziesz mieć niesamowitą społeczność z Ojcem i z Synem w jedym Duchu Świętym. I wtedy będziesz rozumieć, że twoja lekcja dalej się odbywa, teraz ty przechodzisz próbę, ale trochę inaczej, nie tak silnie, jak przechodził ją pierwszy Człowiek, Nowy Człowiek, Chrystus Jezus. Nam jeszcze jest dopuszczone gdzieś się pomylić, ale to nie znaczy, że mamy mylić się, tylko dopuszczone jest nam się gdzieś pomylić, zrobić coś nie tak, ale nie ma dopuszczenia, żebyśmy w tym pozostali.

Kiedy tak rano sobie o tym myślałem, pomyślałem sobie, jakbyś wziął do ręki coś, co jest obsmarowane i zdajesz sobie sprawę, że to jest złe, co bierzesz do ręki i teraz wiesz, że musisz to odrzucić, kto zrozumiał, że to jest złe i odrzuca od siebie. A więc odrzucasz to złe, ale co ci zostaje na ręku? Brud, tego brudu nie jesteś w stanie odrzucić, on musi być oczyszczony ofiarą Jezusa Chrystusa. Nie wystarczy tylko, że ja porzucę jakiś grzech, ten grzech musi być oczyszczony, musi być usunięty cały brud, żeby nie było w nas brudu, bo my wtedy nie będziemy mogli wejść do wieczności. A więc mogę zakończyć jakiś grzech, ale jeśli brud nie będzie usunięty przez moc ofiary Chrystusa i zostanę z tym brudem, to ten brud nie pozwoli mi wejść do wieczności. Dlatego kto uważa krew Jezusa za nie tak ważną, ja wyrzuciłem to, o co chodzi? Wyrzuciłeś, ale brud został, to trzeba usunąć, to trzeba oczyścić, nie może w tobie zostać i potem masz ten brud w swoim myśleniu, mówieniu. Mówisz: Ja odrzuciłem to. Ale nadal brud jest, nadal słychać ten brud, w wyborach widać ten brud, że człowiek wybiera bardziej ciało niż Boga, widać ten brud, Już tego niby grzechu nie ma, już odrzucony, ale brud został nie ma oczyszczenia, nie ma usunięcia brudu przez moc krwi ofiary Jezusa, nie ma wiary, że krew usuwa ten cały brud, ona usuwa to całe zło, które zostało poprzez dotknięcie się grzechu, poprzez kontakt z grzechem.

A więc Chrystus przyszedł zbawić ciebie i mnie i w sposób niesamowicie doskonały to wykonał. A więc wrócił tam, jest teraz Bogiem i Człowiekiem siedzącym po prawicy Ojca w chwale, któremu wszystko zostało poddane, On wszystkim rządzi, aż do momentu, kiedy wszystko zostanie Mu całkowicie poddane, wtedy On Swoją władzę przekaże Ojcu, aby Bóg Ojciec był wszystkim we wszystkim. To jest to w 1 Liście do Koryntian w 15 rozdziale. A więc mamy w Biblii wyraźnie opisane całe to wydarzenie, przyjście Jezusa, życie Jezusa w ciele i jak On się tu zjawił. On sam powiedział: Ja przyszedłem z nieba, jeśli Mi nie uwierzycie  w sprawach ziemskich, nie uwierzycie Mi w sprawach niebiańskich. On mówi: Ten Syn Człowieczy, który przyszedł z nieba, On też wróci do nieba. A więc jeżeli mamy Syna Człowieczego, tu już na ziemi, to On wykonawszy całą wolę Ojca wraca do nieba w chwale Bożej, w tej chwale, która rozjaśnia wszystko. To jest wezwanie dla mnie i dla ciebie, On wróci po tych, którzy do Niego należą.

Niech Bóg pomoże, abyśmy nie stracili tego, co tu się stało, ale mogli zachować to i pozostać wiernymi Bogu, wiernymi temu po co On przyszedł, On powiedział, że kto się będzie karmić Jego ciałem i pić Jego krew, ten będzie mieć życie wieczne. Nie zmarnujmy, karmmy się zdrowym człowieczeństwem Chrystusowym, pijmy z Jego zwycięskiego życia, nigdy nie będziesz wtedy głodny, nigdy spragniony, będziesz zawsze syty Boga, chwalisz będziesz Boga, cieszyć się będziesz Bogiem i wszystkie sytuacje, które napotkasz będą dla ciebie sytuacjami, przez które będziesz mógł uwielbić Boga. Niech nie będzie między wami chociaż jednego złego, niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego, bo takie złe, niewierzące serce będzie siało zwątpienie, nie będzie znało prawdy, będzie siało zupełnie co innego, będzie siało gorycz, złość, niechęć do kogoś, cokolwiek, cokolwiek by to było. Musisz serce był całe czyste, bo ci, którzy mają czyste serce Boga oglądać będą. Chrystus ma czyste serce, w Nim nie ma żadnego brudu, On z całego serca miłuje Ojca, z całej myśli, duszy i siły. Jeżeli my możemy wejść w to, a możemy wejść tylko dzięki Chrystusowi, to nie polega na tym w ilu zgromadzeniach weźmiesz udział, bo nie tysiące zgromadzeń to uczynią, ale jedno, czy przyjmiesz Chrystusa, jako wyłącznego swojego Właściciela, którego stajesz się niewolnikiem. I ciekawie to jest zobrazowane sumie, że niewolnik nie ma prawa czynić tego, co chce. Jeżeli bym, powiedzmy u jakiegoś tam księcia, on jako pracodawca by mnie wynajął, żebym był lokajem, który tam zdejmuje ubrania z tych gości, którzy do niego przychodzą. No i byłbym tym sługą u tego księcia, no oczywiście opłaconym i w pewnym momencie mu się to by nie spodobało, powiedział: Weź ty sobie sam, książę, ściągaj ubrania ze swoich gości, ja sobie idę, nie ma mnie. No to jestem sługą. Ale jeśli jestem niewolnikiem, to nie mam prawa powiedzieć: Nie, księciu. Jeżeli mówisz gdziekolwiek nie Jezusowi, nie jesteś niewolnikiem, może sługą, ale nie niewolnikiem. Może liczysz na zapłatę i nie za bardzo ci pasuje może to, co Chrystus teraz chce, więc mówisz: No, nie, nie zrobię tego. Ale jeśli już jesteś niewolnikiem, jak apostołowie pisali, niewolnicy Jezusa Chrystusa, oni nie mówili już, zrobimy albo nie, oni mówili, my zawsze zrobimy, co On chce. I to jest właśnie być dla Jezusa niewolnikiem. To nie znaczy, że to jest niewolnictwo takie, które kończy się, że właściciel nad tobą cały czas tam nie wiem, pokazuje jaki jest wielki, żeby ciebie zdołować, żeby pokazać jaki wielki na zasadzie dołowania ciebie. To nie na tym polega, Ten Właściciel właśnie podnosi tych, którzy całkowicie oddali Mu siebie, żeby weszli w tą samą godność, w której On teraz jest i kiedy wróci, On powiedział, że weźmie nas tam, gdzie On jest, abyśmy razem z Nim byli na Jego tronie, tak jak On zasiadł na tronie Ojca Swego.

A więc mamy przed sobą niesamowitą możliwość ratowania się, możemy sobie nawzajem dodawać otuchy, możemy mówić prawdę, albo zabierać sobie siły przez głupie gadania, przez głupie zachowania, przez zwątpiałe słowa, które nie wnoszą nic innego jak tylko zabierają komuś swobodę i czas. Komu chcesz służyć? Jeżeli Księciu Pokoju, to zawsze będziesz niósł niesamowitą wiadomość zwycięstwa i chwały. Jeżeli diabłu, to będziesz roznosić woń porażki, ale Jezus nigdy nie przegrał. A więc głupio robisz, gdy mówisz o porażce, bo Jezus nigdy nie przegrał, to mówisz o diable raczej, bo diabeł przegrał. Ale kiedy mówisz o zwycięstwie i chwalisz Chrystusa, to mówisz o Chrystusie, bo On wygrał. A więc kogo chcesz reprezentować? Od tego odbierzesz ordery i za tym też pójdziesz na wieczność. Doradzam raczej zwycięstwo. Dlatego Jezus mówi: Mówcie zawsze o zwycięstwie, zwycięzcy będą tam, gdzie Ja jestem. Apostoł pisze, że nawet więcej jesteśmy niż zwycięzcami, już to mówiłem. Zwycięzcy ziemscy tu na ziemi wygrywają i kończy się ich zwycięstwo. Nasze zwycięstwo sięga wieczności, bycia z Bogiem, jesteśmy więcej niż zwycięzcy ziemscy. Nasza bitwa sięga nieba, wieczności z Bogiem, życia wiecznego. Ci jakąś chwałę mają przemijającą, my wieczną.

A więc wygrajmy tą bitwę i nauczmy się czytać Biblię z pomocą Ducha Świętego, żeby zrozumieć prawdę i żeby nikt nas nie motał, nikt nami nie kręcił mówiąc: Tak masz wierzyć. Nie, mam wierzyć tak, jak napisane jest w Biblii. Nie po to została Biblia zapisana, żeby człowiek mi powiedział jak mam wierzyć. Biblia mówi jak mam wierzyć. Dlatego Jezus powiedział, że mamy wierzyć według Jego słów, według słów apostołów, proroków i Jezusa Chrystusa, którymi ci i ci zostali napełnieni. A więc jeżeli chcesz wierzyć, naprawdę wierzyć, to musisz wierzyć tak, jak jest w Biblii napisane. I jak masz mówić? Tak jak Słowo Boże mówi. A więc jeżeli wierzysz tak, jak w Biblii jest napisane, to będziesz mówić tak, jak Słowo Boże mówi. I co wtedy będziesz mówić? To, co chce Chrystus i wtedy diabeł będzie uważał ciebie za swojego wroga, a ty będziesz cieszyć się, że masz Wodza, który nigdy nie przegrał. Amen.

Jan 14:23