Zgr. 15.04.2026r. Marian - Kto zachowa Słowo Moje
Zgr. 15.04.2026r. Marian - Kto zachowa Słowo Moje.
Chwała Bogu! W 1 Księdze Samuela w 15 rozdziale, 22 i 23 wiersz:
"Samuel odpowiedział: Czy takie ma JESTEM upodobanie w całopaleniach i w rzeźnych ofiarach, co w posłuszeństwie dla głosu JESTEM? Oto: Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara, a uważne słuchanie lepsze niż tłuszcz barani. Gdyż nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem, jak czary, a krnąbrność, jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom. Ponieważ wzgardziłeś słowem JESTEM, więc i On wzgardził tobą i nie będziesz królem".
Bóg powiedział coś do króla przez proroka i oczekiwał, że człowiek, który usłyszał co ma uczynić, po prostu to uczyni, wykona to, co chce Bóg, nic w tym nie zmieniając. Jednakże Saul zmienił Słowo Boże i postąpił inaczej niż powiedział Bóg i to było przez Boga uznane jako coś, co jest jak bałwochwalstwo, jak krnąbrność, wzgardzenie tym, co mówi Bóg. I w sumie, to co mówiliśmy jest Nauczyciel, jesteśmy uczniami, Nauczyciel nas uczy i chce, abyśmy robili dokładnie to, co On do nas mówi. I my musimy zauważyć to, co jest bardzo ważne, że gdy jesteśmy na zgromadzeniu i słyszymy Słowo Boże z Biblii, a w tym słowie słyszymy to, co Bóg mówi do nas, kto ma uszy niech słucha, co Bóg mówi do zborów i słyszymy to, to nie powinniśmy od razu przechodzić na jakieś różne inne tematy, a potem w sumie nie wiedzieć, co to mieliśmy zrobić, bo to trzeba zrobić, bo po to jest głoszone słowo, żeby je wykonywać, kto słucha i wykonuje, Jezus mówi. A więc, gdy król usłyszał słowo, miał je wykonać, nie zmieniać, nie interpretować, nie próbować ustawić je po swojemu, ale po prostu je wykonać. Widzimy więc, że dla Boga jest to bardzo ważne, żebyśmy Go słuchali i czynili to, co On do nas mówi, że posłuszeństwo Bogu jest milsze niż ofiara. A więc jeżeli człowiek słucha, co Bóg mówi, to powinien wiedzieć, że skoro to Bóg mówi, to trzeba to zrobić. Wiemy, że Jezus okazał się posłusznym Synem. I teraz my mamy taki olbrzymi kłopot, jak sami widzicie, że my owszem słuchamy, czytamy, ale gdy przychodzi do czynienia dokładnie tak, jak napisane, to już jest problem. To już każdy ma swoją interpretację, swoje widzenie tego, co powinno się zrobić, jak, czy mamy usunąć wszystkie grzechy, czy tylko usunąć grzechy, które uważamy za najgorsze? Człowiek sobie interpretuje, że w sumie to, chyba nie chodziło o usunięcie wszystkich, o to, żeby przestać grzeszyć, tylko chodziło, żeby mniej grzeszyć, żeby mniej robić takich złych rzeczy. Człowiek sobie może interpretować, podczas, gdy Słowo Boże mówi, że mamy umrzeć dla grzechu, aby żyć dla Boga. A więc kiedy Słowo Boże mówi: Koniec z grzeszeniem, nie będziesz grzeszyć, przenigdy, to znaczy, że koniec, ale mam interpretację, ja uważam, jesteśmy słabi i słaby człowiek ma prawo grzeszyć. A więc już interpretacja powoduje, że robimy dokładnie to, co myślimy zgodnie z tym postępujemy. I to samo zrobił Saul, zgodnie z tym, jak myślał, tak postąpił i uważał, że wypełnił to, co chciał Bóg, według niego, on to zrobił to, co chciał Bóg, ale tam już nie było Słowo Boga w pełni, tylko było słowo Boga i decyzja króla. A więc dobro zostało skażone złem i stało się czymś złym.
W Księdze Objawienia w 3 rozdziale, od 7 wiersza czytamy:
"A do anioła zboru w Filadelfii napisz: To mówi Święty, prawdziwy, Ten, który ma klucz Dawida, Ten, który otwiera, a nikt nie zamknie, i ten, który zamyka, a nikt nie otworzy: Znam uczynki twoje; oto sprawiłem, że przed tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć; bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje słowo i nie zaparłeś się mojego imienia".
A więc zwróćcie uwagę, że mamy Księgę Objawienia, co się liczy? Jeżeli zachowasz Moje słowo i nie zaprzesz się Mego imienia, a więc wytrwasz dokładnie w tym, co do ciebie powiedziałem i będziesz postępować zgodnie z tym, co powiedziałem, bo Ja jestem twoim Właścicielem, to wtedy Ja cię zachowam w godzinie próby jaka przyjdzie na całą ziemię. A więc znowuż mamy to: nic do tego nie dodasz, nic z tego nie ujmiesz, tak Słowo Boże też mówi w Starym i Nowym Testamencie. A więc zwróćcie uwagę jak bardzo ważne jest to, żeby uważnie słuchać, co mówi Bóg i według tego starać się z całych sił żyć, wtedy to jest prawdziwe słuchanie Boga. Jeżeli człowiek słucha, a potem kończy się zgromadzenie i zaraz robi zupełnie wbrew temu, co było na zgromadzeniu, to znaczy, że człowiek nie słuchał, co mu mówi Bóg i postępuje bardzo nierozważnie, bo widzimy króla, który stracił bycie królem, my też jesteśmy z rodu królewskiego i też możemy stracić tak jak tamten stracił, jeżeli nie będziemy słuchać się Boga. A więc jest to poważna sprawa i człowiek musi zdać sobie sprawę, skoro Jezus Chrystus mówi, że od tego zależy czy nas zachowa w godzinie próby, a to czy, że to jest bardzo ważna sprawa, że jest fałszywy nauczyciel, który zmienia to, co mówi Bóg, tak, a Bóg mówił tak, ale ty zrób tak. I człowiek jeżeli się słucha tego fałszywego, no to jest zwiedziony, czy zwiedzioną i idzie za fałszywym słowem. Ten człowiek nie ostoi się w godzinie próby, po prostu będzie zgubionym.
A więc jak bardzo ważne jest to, żebyśmy pamiętali. My rozumiemy, my cały czas o tym mówimy i ja kolejny raz to powtórzę, że to nie jest religia, na którą przychodzimy, wychodzimy, życie idzie swoim torem, a religia idzie swoim torem. Wykonujemy jakieś tam zasady religijne, a potem idziemy i robimy, żyjemy tak, jak komuś się zwidzi, temu się zwidzi, tamtej się zwidzi inaczej. Nie ma słuchania się tego, co jest napisane w Biblii, tylko robienie po swojemu, po jakim czasie człowiek jest przyzwyczajony do życia po swojemu, chodzenia na zgromadzenia, słuchanie tylko co jest napisane w Biblii, wychodzeniu i nie myśleniu nawet, że to trzeba wprowadzić do codziennego życia. Rozumiecie, to dziwne, taka dziwna szkoła, gdzie są uczniowie, ale oni w ogóle nie korzystają z tego, co było na danej lekcji, tak jakby lekcja nic nie przyniesie, nic nie da i z gruntu wysłucham, ale i tak zrobię po swojemu. Wiecie, że to jest karane tragedią, to jest traktowane przez Boga jak bałwochwalstwo, że człowiek nie rozważnie słucha Boga i lekko myślnie postępuje wbrew temu, co Bóg powiedział, co jest napisane w Biblii. A więc zobacz, że to jest bardzo ważna sprawa i lepiej, żeby tego nie lekceważyć. W Ew. Mateusza w 4 rozdziale, czytamy od 1 wiersza:
"Wtedy Duch zaprowadził Jezusa na pustynię, aby go kusił diabeł. A gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, wówczas łaknął. I przystąpił do niego kusiciel, i rzekł mu: Jeżeli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem. A On odpowiadając, rzekł: Napisano: Nie samym chlebem będzie żył człowiek, ale każdym słowem wychodzącym z ust Boga".
Za każdym razem Jezus odpowiada: napisano; a więc On czyni dokładnie to, co jest napisane w Biblii. Nauczyciel czyni dokładnie to, co naucza, On nie jest Nauczycielem, który jedno uczy, a drugie robi, tak jak uczeni w Piśmie i faryzeusze. On jest tym, który mówi i czyni dokładnie to, co mówi. A więc jak bardzo ważne dla Jezusa jest to, aby postąpić zgodnie z tym, co napisano.
List do Galacjan 3 rozdział, od 1 wiersza:
"O, nierozumni Galacjanie! Któż was odwiódł od posłuszeństwa prawdzie, was, przed których oczami Jezus Chrystus ujawniony został, jako ukrzyżowany? Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą? Czy aż tak nierozumni jesteście? Rozpoczęliście w duchu, a teraz na ciele kończycie? Czy daremne były tak liczne wasze cierpienia? Rzeczywiście, byłyby daremne. Czy Ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą? Tak Abraham uwierzył Bogu i poczytano mu to ku usprawiedliwieniu".
Uwierzyliście poprzez słuchanie, dlaczego odwróciliście się od tego, co usłyszeliście i poszliście za tym, co powiedzieli wam ci ludzie? I apostoł nazywa ich nierozumnymi. Jak można opuścić prawdę Słowa tylko dlatego, że ktoś ma jakieś sugestie, może oparte nawet na pierwszym przymierzu i przynosi te wieści zakonne jakoby jeszcze one obowiązywały, skoro teraz jest to usprawiedliwienie przez uwierzenie Chrystusowi Jezusowi we wszystko, co On do nas mówi. A więc człowiek, który słucha uważnie i wierzy w to Słowo, ten jest usprawiedliwiony. Kto zaś słucha i nie wierzy, nie jest usprawiedliwiony. Wiara jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusa.
Pamiętamy to jak Jezus mówił o tych czterech glebach, na które pada nasiono i tylko ta czwarta zachowała te nasiona i w wytrwałości wydała owoc. Wszystkie trzy poprzednie po prostu nie zachowały tego Słowa, nie uznały je za tak wartościowe, żeby nawet stracić życie, ale pozostać wiernymi temu, co Bóg powiedział. A więc Bóg staje się kimś, tak fajnie modlimy się do Ciebie, ale nie za bardzo mamy zamiar cię słuchać, co Ty chcesz od nas, co Ty mówisz do nas. I wtedy może się okazywać właśnie to, że Bóg też nie zamiaru słuchać nas, co my do Niego mówimy. Jeśli my nie chcemy Go słuchać, to dlaczego On miały słuchać nas?
A więc jest to bardzo ważne, abyśmy pamiętali o tym, że ojciec wiary naszej, Abraham, uwierzył w to, co było niewidoczne i przyjął to jako coś co jest pewne, nawet był gotów ofiarować swojego syna wiedząc, że choćby z umarłych Bóg i tak go przywróci do życia, bo wiedział, że Bóg dotrzymuje Swoich słów. Ta wiara jest potrzebna tobie i mi, abyśmy się ostali na tej ziemi, abyśmy nie zginęli w tym ferworze różnych ludzkich działań, postępowań, pomysłów na życie. Bo skoro Jezus jest prawdą, a Słowo jest prawdą, to tylko poprzez to Słowo prawdy my możemy wracać do Boga. A więc jak bardzo ważne jest to, żeby nie być uczniem, który szybko zapomina, co było, a nawet często jest, że od razu robi wbrew temu, co było w czasie tutaj zgromadzenia mówione, tak jakby zupełnie człowiek nie był na zgromadzeniu, jakby w ogóle nie zanotował, czy nie zanotowała w sercu swoim, co było mówione, o czym było mówione i co powinno się zrobić, bo Słowo Boże przecież jest głoszone po to, żeby nim żyć każdego dnia. Wtedy się człowiek uczy po prostu nie posłuszeństwa, a wróg się z tego cieszy, diabeł się cieszy, że ludzie nie słuchają się tego, co mówi Bóg, a więc posłuchają, co on mówi.
W Ew. Marka w 12 rozdziale, od 28 wiersza:
"I przystąpił jeden z uczonych w Piśmie, który słyszał, jak oni rozprawiali, a wiedząc, że dobrze im odpowiedział, zapytał go: Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich? A Jezus odpowiedział mu: Pierwsze przykazanie jest to: Słuchaj, Izraelu!(…) "
I teraz jest mówiona prawda, ale najpierw: Słuchaj Izraelu, bo słyszysz prawdę.
"(…) Właściciel, Bóg nas, Właściciel jeden jest. Będziesz tedy miłował Właściciela, Boga swego z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej. A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie ma".
I teraz kiedy widzimy reakcje tego człowieka, ona jest właśnie taka jaką spodziewamy się, kiedy przychodzimy na zgromadzenie i mówione jest Słowo Boże, że ci, którzy słuchają dokładnie w ten sam sposób postąpią jak ten człowiek.
"I rzekł do niego uczony w Piśmie: Dobrze, Nauczycielu! Prawdę powiedziałeś, że Bóg jest jeden i nie ma innego oprócz niego; i że miłować go z całego serca i z całej myśli, i z całej siły, a bliźniego miłować jak siebie samego, to znaczy więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary. A Jezus, widząc, że on rozsądnie odpowiedział, rzekł mu: Niedaleki jesteś od Królestwa Bożego. I nikt nie śmiał go już więcej pytać".
Niedaleki, jeszcze tylko idź i to zrób, wiesz już, co mówiłem do ciebie i ty po prostu to powtórzyłeś, a więc rozumiesz i zgadzasz się z tym, teraz potrzebujesz jeszcze to zrobić. A więc my musimy słuchając rozważać, jeżeli byłoby coś mówione niebiblijnie, nie prawdziwie, no to wiadomo, że tego się nie bierze, tylko dlatego, że ktoś głosi. Ale jeżeli to jest Słowo Boże i jest zapisane w Biblii, to kto wzgardza tym słowem, to wzgardza też tym, który mówi to słowo. A więc musimy zweryfikować swoją postawę wobec Słowa Bożego i wobec prawdy Bożej głoszonej, aby nie stracić wieczności z Bogiem będąc tak blisko, można powiedzieć, u źródła, nie spożywać z tego, co daje Bóg, a jednakże to jest bardzo ważne.
W Liście do Efezjan w 1 rozdziale, od 1 wiersza:
"Paweł, z woli Boga apostoł Jezusa Chrystusa, do świętych w Efezie i wierzących w Chrystusa Jezusa: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego i od Właściciela, Jezusa Chrystusa. Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Właściciela naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios; w nim wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem Jego w miłości".
A więc czytamy do czego nas Bóg wybrał w Chrystusie Jezusie, wybrał nas, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem Jego, nie po to, żebyśmy tylko byli, żebyśmy spotykali się, ale żebyśmy byli świętymi, oddzielonymi dla Boga i nienagannymi w swoich postępowaniach. A więc nie, że każdy sobie robi co tam sobie pomyśli, tylko wszyscy uczymy się robić to, co chce Bóg i przez długie używanie wzrasta nasze poznanie i doświadczenie tego Słowa i wtedy możemy pomagać też innym, prawidłowo przekazując im bojaźń Bożą wobec tego, co Bóg do nas mówi, bo dobrym, mądrym jest bać się Boga i zważać na to, co On do nas mówi, żeby nie mijać się z tym, co On do nas mówi i nie nauczyć się lekceważenia tak, jak wcześniej można było lekceważyć ojca fizycznego i robić co innego, bo on nie widzi tego. Można teraz to samo robić wobec Ojca niebiańskiego i też może się człowiekowi wydawać, że On tego nie widzi, a jednakże On widzi, patrzy na to, czy postępujemy w ten czy innym sposób. A więc mamy świadomość, że nie wybrał nas do grzeszenia, do głupot, do kłótni, waśni, odszczepieństwa, ale wybrał nas w Chrystusie Jezusie, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem Jego.
"(…) w miłości przeznaczył nas dla Siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej".
A ten, który przyjął Jezusa Chrystusa, otrzymał prawo bycia dzieckiem Boga. A więc mamy znowuż słuchamy i czynimy to, przychodzimy na tej samej zasadzie funkcjonujemy przed Bogiem, rozumiemy po co nas wybrał. Nie wybrał nas po to, żebyśmy chodzili do jakiegoś zboru i tam, żebyśmy sobie myśleli, że już robimy to, co On chce, ale wybrał nas, żebyśmy byli świętymi i nienagannymi przed obliczem Jego w jakimkolwiek miejscu byśmy się znajdowali, w którykolwiek miejscu byśmy byli, bo On nas wybrał na całe nasze życie, abyśmy byli oddzieleni dla Niego,
"Ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w Umiłowanym, w którym mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego, której nam hojnie udzielił w postaci wszelkiej mądrości i roztropności, oznajmiwszy nam według upodobania swego, którym go uprzednio obdarzył, tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim".
To jest niesamowite słowo, bo ono mówi, że nie ma znaczenia w jakimkolwiek miejscu jesteś na ziemi, jeżeli jesteś święty, jesteś święta i prowadzisz nienaganne życie w Chrystusie Jezusie, jesteś Bożym dzieckiem, to przyjdzie dzień, kiedy On wszystkich Swoich zbierze i będą wszyscy już razem i to, co w niebie i to, co na ziemi będzie już razem. Na ziemi może być to w różnych miejscach, w takim zborze czy w innym zborze, mogą być święci, nienaganni, którzy trwają w społeczności z Bogiem, boją się Boga i słuchają, co Bóg ma do powiedzenia, nie idą za radą bezbożnych, lecz rozsądzają wszystkie sprawy, aby czynić to, co chce Bóg, aby też i nakłaniać innych do tego, aby i oni mogli się zastanowić nad tym czy żyją dla jakiejś religii, czy żyją dla Boga, czy ich życie powinno być oddzielone dla Boga, czy prowadzone po swojemu. Słowo Boże wyraźnie mówi, że Bóg nas przeznaczył do oddzielenia dla Niego, abyśmy byli święci, nienaganni we wszelkim postępowaniu swoim.
A więc jest to dla mnie i dla ciebie czymś oczywistym i kiedy wróci Jezus, to On pośle Swoich aniołów i oni zbiorą wszystko, usuną to, co jest złe, nieposłuszne i wtedy to, co jest wierne Słowu Bożemu, co się karmi Słowem Boga, każdym Słowem Boga, jak mówi Jezus, On to wszystko zbierze i połączy razem z aniołami, którzy należą do Boga i to wszystko będzie wspaniale jedno. To właśnie o tym tutaj pisze apostoł Paweł, że nie ma jedno zbawczego zboru, nie ma jedno zbawczego jakiegoś ludzkiego miejsca, jedyne miejsce, to jest Chrystus Jezus. Możesz być w tym czy w tym zborze, aby to było twoje czyste życie, nienaganne życie należące do Boga. Nie ma usprawiedliwienia, że ktoś nie prowadzi takiego życie i ty mówisz: No, skoro ten ktoś nie prowadzi, to ja też mogę, dzieci Boże tak nie myślą, dzieci Boże mają Ojca w niebie i one są posłuszne Ojcu i choćby wokół było wiele rozróby, wiele bałaganu, te dzieci Boże będą nadal trwały w posłuszeństwie woli Ojca. Może się zdarzyć, że może opuszczą jakieś miejsce i Bóg ich wyprowadzi, poprowadzi dalej, ale może być, że w tym miejscu będą świecić światłością prawdy Bożej, aby i ci, którzy stali się wierzącymi, ale nie trwają w prawdzie, tylko żyją sobie po swojemu, że będą uświadamiane, że tak nie godzi się być przed Bogiem, że trzeba słuchać się, co Bóg mówi i czynić to, co Bóg mówi, że nie godzi się żyć wbrew Słowu Bożemu, nie godzi się postępować tak jak mi się chce. Jeżeli Bóg mówi, że tego nie zrobisz w ten sposób, postąpisz tak. Jeżeli Bóg określił jak mają postępować Jego dzieci, to my chcemy tak postępować i wtedy to jest posłuszeństwo, moi drodzy. Wtedy Jezusa zachowa nas w godzinie próby jaka już nadchodzi, na tą ziemię. Wtedy przejdziemy i wygramy, jeżeli będziemy żyli Słowem Bożym, ale jeżeli będziemy naprawdę uczyć się Słowa Bożego i czynić tak jak Słowo Boże, będziemy mieli to normalnie w sercu, w codziennym myśleniu i działaniu, ma być tak jak powiedział Bóg, tak żyję jak nauczył mnie Bóg, żyję według Słowa, które mówi Bóg, to jest moje nowe życie oparte na prawdzie.
Dlatego to jest tak bardzo ważne, abyśmy o tym pamiętali. Przyjdzie dzień, kiedy to wszystko, co trwa w Chrystusie, co należy do Chrystusa zostanie wzięte i uniesione do góry, na spotkanie Jezusa, jak wróci tutaj z aniołami, z wszystkimi świętymi, aby się spotkać na wysokościach. Tak że chwała Bogu, bądźmy tacy, bądźmy właśnie ludźmi, którzy nie żyją jakkolwiek, ale po to jesteśmy uczniami i uczymy się Słowa, żeby żyć każdym słowem, które z ust Boga pochodzi. Uczymy się, przekazujemy sobie, to jest to przypominanie sobie nawzajem, bo tak w Biblii jest napisane, tutaj nie można się obrażać na kogoś, jeżeli ktoś powie ci: Słuchaj, ale w Biblii jest inaczej, niż ty to robisz teraz, napisane jest tak, a ty robisz w ten sposób. Słowo Boże ma być tym pokarmem, którym się karmimy i my zdając sobie sprawę, że że żyjemy w nowym przymierzu, dostaliśmy nowe życie, dostaliśmy tą świadomość i potrzebę karmienia się Słowem Bożym. To dla mnie i dla ciebie jest to czymś bardzo ważnym, abyśmy w tym też mogli trwać.
W Liście do Hebrajczyków w 4 rozdziale, 12 wiersz i dalej:
"Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed Nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami Tego, z powodu którego dane nam to słowo".
Z powodu Boga otrzymaliśmy takie słowo, nie inne, to Bóg powiedział do nas, co mamy czynić. I teraz ono jest żywe i skuteczne i ono przenika nas, ono jest zdolne osądzić zamiary i myśli serca, ono powoduje w nas to, że zdajemy sobie sprawę, że Bogu jest bliskie właśnie tak żyć, jak On powiedział, usuwać to, co jest nie zgodne z tym, co On powiedział. I to jest nasze oczyszczanie się, nasze uświęcanie się, to jest nasza codzienna praca, jako uczniów Jezusa Chrystusa, aby przygotowywać się na spotkanie z Jezusem Chrystusem.
Więc ważne jest to, żeby nie zapominać tego, co czytamy, czego się uczymy. Może być, że w czasie zgromadzenia coś zostało rozjaśnione, zobaczyłeś coś czego wcześniej nie wiedziałeś jak zapisane w Biblii, możesz od razu sobie to po prostu zanotować, sprawdzić czy tak żyjesz, czy nie, bo kto słucha, zastanawia się, rozważa, ten jest mądrym uczniem. Ten, który nie nastawił się na słuchanie idąc do zgromadzenia, do domu Bożego, to jest nierozważny człowiek. My mamy chcieć się nauczyć. To jest podstawowe pragnienie wszystkich uczniów Jezusa Chrystusa, nauczyć się prawdy, by nią żyć. Prawda dla nas jest błogosławieństwem z nieba. Jezus przyniósł nam prawdę, a więc nauczyć się prawdy, by nią żyć. Jezus mówi: Gdy poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi, prawdą jest Jezus jeżeli Jezus nas wyswobodzi, będziemy mogli żyć jeszcze piękniej, jeszcze wyraźniej będzie widać, że jesteśmy wolnymi ludźmi, uwolnionymi przez Jezusa Chrystusa. I teraz dalej poznajemy prawdę Bożą i dalej wzrastamy, rozwijamy się według tego Słowa, które do nas dociera. I to jest dla mnie i dla ciebie czymś oczywistym. Nie polega to na byciu tylko w zgromadzeniu, ale wzrastaniu według tego, co jest zapisane w Biblii i co jest głoszone. Biblia jest głoszona we wszystkich zborach, w różny sposób może być wykładnia tej Biblii, ale to, co jest zapisane w Biblii, jest w każdym miejscu czytane. A więc w każdym miejscu ludzie słyszą to, co jest zapisane w Biblii, aby sprawdzić, zweryfikować, czy tak żyją, czy tak nie żyją. Jeżeli dalsze połączenie różnych tych miejsc jest prawidłowe, to człowiek jeszcze jaśniej może zobaczyć, że właśnie tak być powinno, jako słowo, które składa się ze słowem i to słowo wspólnie razem wydaje świadectwo, że Bogu na tym zależy.
W 2 rozdziale Listu do Hebrajczyków od 1 wiersza:
"Dlatego musimy tym baczniejszą zwracać uwagę na to, co słyszeliśmy, abyśmy czasem nie zboczyli z drogi. Bo jeśli słowo wypowiedziane przez aniołów było nienaruszalne, a wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo spotkało się z słuszną odpłatą, to jakże my ujdziemy cało, jeżeli zlekceważymy tak wielkie zbawienie? Najpierw było ono zwiastowane przez Właściciela, potem potwierdzone nam przez tych, którzy słyszeli, a Bóg poręczył je również znakami i cudami, i różnymi niezwykłymi czynami oraz darami Ducha Świętego według swojej woli".
A więc musimy tym baczniejszą zwracać uwagę. To co, Saul, król nie zrobił, on usłyszał, ale nie zwrócił uwagi na to wszystko, co chciał Bóg i w trakcie jak te okoliczności tam wyglądały tak jak wyglądały, jeżeli tak było jak on mówił, że ci żołnierze przyszli i powiedzieli mu, może to zachowajmy to na ofiarę, a on pomyślał sobie, no może faktycznie Bóg będzie zadowolony z tego, może zachowajmy na ofiarę? Ale już zmienił to, co powiedział Bóg, Bóg mówi, że to jest przeklęte, nic z tego nie weźmiecie. A więc jak bardzo ważne jest to, abyśmy my tym bardziej, tym baczniejszą zwracali uwagę na to, co słyszeliśmy, żebyśmy tego nie pominęli. Wiele wspaniałych słów do nas zostało skierowane przez Jezusa Chrystusa, słowa miłości, słowa przebaczenia, słowa budowania się nawzajem, słowa wspierania, słowa niesienia pomocy w miłości, nawet gotowość położenia życia jeden za drugiego. Wiele wspaniałych pouczeń Jezus Chrystus skierował do nas i głupio by było, gdybyśmy po prostu nie wieloma z nich żyli, mieniąc się uczniami, głupio by było. Słuchając różnych innych nauczycieli, którzy wydają się tacy fajni, ale jeśli tam nie ma prawdy biblijnej, to nie ma się co słuchać. Słowo Boże jest zapisane w Biblii, Ewangelia nie może być zmieniona w żaden sposób, ona już została całkowicie zawarta, to jest Ewangelia o Jezusie Chrystusie, że On przyszedł, aby umrzeć za mnie i za ciebie i ten krzyż jest takim miejscem, Paweł mówił: Będę się chlubił z tego krzyża, bo ja tam umarłem. On nie chlubi się z tego krzyża, bo on jeszcze żyje, tylko on chlubi się, bo on tam umarł, on się chlubi, że krzyż rozprawił się z Saulem z Tarsu i że on mógł powstać jako sługa Chrystusa, jako uczeń Chrystusa, jako nauczyciel idący, aby głosić prawdę Chrystusową tym, wśród których będzie przebywał. A więc to dla niego było czymś bardzo ważnym, że umarł tam ten człowiek, który stale by przeszkadzał, który miałby taki honor, byłby gotów może mieczem tak, jak Piotr walczyć o sprawy Boże, a powstał człowiek łagodnego, skruszonego ducha, który gotów był nieść ewangelię tym, których wcześniej nienawidził, aby ona mogła docierać do kolejnych, aby oni mogli usłyszeć prawdę.
A więc niech to będzie dla mnie i dla ciebie takim pouczeniem też na ten czas dzisiejszy, przypominaniem sobie, jesteśmy uczniami, którzy mają jednego Nauczyciela, Jezusa Chrystusa i według Jego nauczania wszyscy mamy się rozwijać, mamy wzrastać. Jeżeli Nauczyciel uczy to w ten sposób, w ten sposób mamy my też uczyć się postępować, a Duch Święty nam pomoże wykonać to, co jest zapisane w Biblii. Jeżeli tylko będziemy chcieli naprawdę żyć każdym słowem, które z ust Boga pochodzi, Duch Święty pomoże nam żyć tymi słowami. Jeżeli nie będziemy próbowali do tego dokładać czegoś po swojemu, Duch Święty poprowadzi nas wspaniale wzwyż i będziemy rosnąć z chwały w chwałę, coraz bardziej podobni do Jezusa Chrystusa, bo uczeń ma być taki jak Mistrz, ma być podobny.
A więc niech Bóg pomoże tobie i mi, żebyśmy nie marnotrawili Słowa Bożego, żebyśmy nie marnowali czasu naszego naszych wspólnych spotkań i żebyśmy nie składali sobie własnej ewangelii, bo takiej nie ma, jest tylko jedna zapisana w Biblii, ewangelia Jezusa Chrystusa, Syna Boga Wszechmogącego. A więc dla mnie i dla ciebie ta ewangelia jest wyrocznią i wskazaniem, jak powinniśmy postępować, nie według własnego, bo wiemy, że straszne rzeczy się stały z ludźmi, którzy postępowali według własnego widzi mi się. Jest jeszcze czas, można się upamiętać, można przyjść do Jezusa, przeprosić Go, przyznać Mu się, że nie zbyt uważnie zwracałem uwagę, czy zwracałam, bo robię dalej rzeczy, które kiedyś robiłem, czy robiłam, dalej robię może trochę ogładzone, ale dalej, one funkcjonują, a to powinno już zginąć, umrzeć, powinienem się uczyć tych wspaniałości, tej chwały, przychodzić z wdzięcznym sercem, w radosnym usposobieniu chwalić Ciebie, w czystych szatach, z czystymi dłońmi, czystym sercem, bo przecież Ty oczyściłeś, Ty spłaciłeś moje długi. Zgodnie ze Słowem Bożym, trwać i przychodzić, bo jeżeli trwamy w Nim, to wtedy wydamy też owoc, trzydziestu, sześćdziesięciu, czy stukrotny.
Pamiętajcie to jest poważna sprawa, inaczej nie byłoby tego w Księdze Objawienia, a ona się kończy: Nic do tego nie dodasz, nic z tego nie ujmiesz. Ale dokładnie jest napisane, że szczęśliwi ci, którzy czytają i co robią? I zachowują to słowo w codzienności. Niech Bóg nam pomoże, dobrze, żebyśmy wygrali z wrogiem duszy naszej, który osłabia nasz instynkt poznawania prawdy i zabiera nam tak drogocenny czas na różne niepotrzebne zmagania, niepotrzebne tarcia. Wygrajmy, nie pozwólmy sobie zabierać tego czasu, raczej uczmy się być razem. Jezus modlił się o to, abyśmy byli jedno, jak On z Ojcem jest jedno. Ja rozumiem, że to się stanie. Teraz walczmy o to, ale to się stanie, kiedy On wróci, wtedy będziemy doskonale jedno tak, jak On z Ojcem jest jedno, będziemy mieli doskonałe Jego ciało. Ale teraz też On chce, abyśmy pilnowali tej jedności, abyśmy starali się o tą jedność, coś się może nam jeszcze nie udać, w relacjach Ojca z Synem nic nie ma, żeby się nie udało, nam może się jeszcze nie udać, możemy gdzieś źle postąpić. Możemy zbyt szybko zareagować i ta jedność będzie naruszona, ale możemy jeszcze oczyścić się i to jest ten czas, gdzie jeszcze nie jest sprawa zamknięta, jeszcze możemy to regulować, bo gdyby została zamknięta, gdybyśmy zgrzeszyli przeciwko jedności, musielibyśmy zostać zabici, przynajmniej duchowo, a może i fizycznie też. A więc Bóg jeszcze nie daje nam tego, ale pozwala nam uczyć się, uczyć się jak pokonywać przeszkody, jak przebaczać, jak wychodzić naprzeciw, jak naśladować Jezusa Chrystusa w tym wszystkim. Jeszcze jest teraz czas, aby ćwiczyć się w tej jedności, aby umieć nawet w ten sposób, że jeden za drugiego życie położy, czy jedna za drugą, żeby normalnie tak kochać, tak cieszyć się tym, że możemy być podobni do Chrystusa, że będziemy gotowi pokonać wszystkie przeciwności. To jest ten czas, ten czas, gdzie krew Jezusa oczyszcza nas od wszelkiego grzechu i gdy my trwamy w społeczności z Nim, to możemy wzrastać, rozwijać się, mimo naszej niedoskonałości, możemy dążyć do tej doskonałości, którą jest Chrystus Jezus. I kiedy On wróci i ciebie i mnie znajdzie, gdy my z całych sił, z tego wszystkiego, co się uczymy wierząc w Chrystusa Jezusa, wierząc, że jest zwycięstwo, że jest możliwość, żeby bracia i siostry w zgodzie żyli, toczyli dobry bój o te dobre sprawy z tym, który próbuje nas nastawiać przeciwko sobie, abyśmy nie mieli tego, co Jezus chce, aby w nas było.
Pamiętaj, to jest jeszcze pole ćwiczebne, jeszcze tutaj można się podnieść, ale kiedy przyjdzie Chrystus, już nie będzie tych spraw, już nie będzie ćwiczenia. To, co należy do Niego dzisiaj, co uczy się Słowa, co trwa w Słowie, to będzie zachowane w godzinie próby i wtedy wszyscy ci, którzy zachowali, jeśli zakończyli swój bieg wcześniej, powstaną z martwych, a ci, którzy będą żyli w tym czasie, którzy żyją tym Słowem, będą przemienieni i wspólnie razem wszyscy będziemy wzięci na spotkanie z Chrystusem Jezusem.
A na dzisiaj, pamiętaj, to nie jest religia, to jest Ciało Chrystusa, które zostało złożone z różnych ludzi, różnych cząstek, ale oczyszczonych jedną ofiarą, aby te cząstki umiały żyć w zgodzie, budować się i służyć sobie nawzajem tak, jak usłużył nam Jezus Chrystus. I to jest dla mnie i dla ciebie czymś bardzo cennym i ważnym, aby uczyć się i widząc jak to się stało, gdy ktoś nieuważnie słuchał Boga, nierozważnie słuchał Boga, jak to się kończyło, jak stało się tymi, którzy uważnie słuchali do czego oni doszli, tak jak ojciec wiary naszej, Abraham, po drodze popełnił pewne rzeczy, ale doszedł do tego miejsca, gdzie powiedział: Jeśli Bóg mówi tak, to ja tak zrobię, wiedział, że Bóg ma moc uczynić to, co powiedział, że z Izaaka będzie potomstwo, był pewien, może iść spokojnie, Izaak i tak z nim wróci z powrotem. To jest cudowne, tak wierzyć Bogu, tak być pewnym Boga, bo skoro On powiedział, to też On tego dochowa. Amen.

