Wstawiennictwo Pana Jezusa Chrystusa.

Wstawiennictwo Pana Jezusa Chrystusa. Część 3

JEZUS PRZYGOTOWUJE NAM MIEJSCA U OJCA.

     Zważcie na Arcykapłana wiary waszej, Jezusa Chrystusa i biegnijcie za Nim. Rozumiecie to, prawda? Jest to rzecz oczywista i trzeba nieustannie o tym pamiętać, by nie zgubić się tutaj i nie żyć sobie lekkomyślnie na tej ziemi, jakobyśmy my sterowali chrześcijaństwem naszym. Zobaczcie, jaka potężna sprawa toczy się o mnie i o ciebie. Otwórz oczy swoje, popatrz i zobacz. Czyż nie jest to ważne wiedzieć, jak naprawdę jest, gdyż bój toczymy nie z ciałem i krwią, lecz z władztwami i mocami ciemności, które chcą okłamywać nas, zwodzić i mówić: „twoje chrześcijaństwo już jest dobre, jest w porządku. Teraz zajmij się swoim prywatnym życiem. Jesteś już uratowany, wszystko zostało już zrobione.” To po co Jezus codziennie, nieustannie oręduje przed Ojcem? Po co Duch Święty nieustannie wzdycha za mną i za tobą? Kto mówi prawdę, Bóg, czy diabeł? Paweł mówi: „nieustannie biegnę tak, żeby pochwycić, gdyż zostałem pochwycony przez Pana.” Tu nie można lekceważyć ani dnia, ani godziny, bo człowiek traci orientację co tu się dzieje. To, że jeszcze jesteśmy tu, zawdzięczamy tylko Jezusowi, ale też dzięki Jezusowi musimy jeszcze dotrzeć do wieczności. Żadne rzeczy, żadne moje pomysły nie są w stanie przygotować mi miejsca u Ojca, tylko Jezus! Ale żeby tak było muszę być miejscem dla Ojca i Syna tu na ziemi. Pan Jezus mówi: „kto mnie miłuje i wypełnia moje przykazania, Ojciec mój umiłuje go i do niego przyjdziemy i zamieszkamy u niego.” (Jan14,23). Co robimy, wiedząc o tych słowach, które też są tu napisane? Jak angażujemy się w to chrześcijaństwo?

         Zobaczcie, co się dzisiaj stało, jak wszystko zletniało; mało modlitwy, mało chwały, mało posłuszeństwa, za to dużo dumy i wspaniałego myślenia o sobie.

         Otwórzmy I List do Tesaloniczan, 1 rozdz. 9b,10 wiersz:

         Jak nawróciliście się od bałwanów do Boga, aby służyć Bogu żywemu i prawdziwemu i oczekiwać Syna jego z niebios, którego wzbudził z martwych, Jezusa, który nas ocalił przed nadchodzącym gniewem Bożym.

         On wstawia się za nami, żeby Bóg nie wylał na nas swego gniewu. Czy pozwala mi to lekceważyć grzech - skoro Jezus wstawia się, to mogę sobie grzeszyć tu? Nie! To jeszcze bardziej dopinguje nas do tego, by zaniechać grzechu, zaniechać światowego sposobu rozwiązywania spraw życia, a uczyć się Jezusa, jak On to czyni. To jest bardzo ważne. Dobrze jest pójść na cmentarz i zobaczyć, że leżą tam byli fantastyczni ludzie, którzy dobiegli do końca swych dni bez Jezusa. Leżą tam ludzie, którzy nie zwracali uwagi na Jezusa, którzy mieli aplauz tego świata, byli wynoszeni, opisywani w gazetach, książkach, ale nie mieli Jezusa. Spotkała ich największa tragedia, nie mieli w niebie kogoś, kto wstawiałby się za nimi. Szli sami, ludzie bili im oklaski za sukcesy sportowe, naukowe, aktorskie, piosenkarskie, ale nie mieli Jezusa, który wstawiałby się za nimi. Jakże często umierali osamotnieni, nie mieli Jezusa, zabrakło im kogoś najważniejszego, Który powiedziałby: „znam go, znam ją”. Co pomoże człowiekowi, jeśli ludzie będą hołubić mu i wynosić go na piedestały tego świata, skoro śmierć kończy to wszystko, a człowiek idzie na wieczne zatracenie? Dlatego dobrze, kiedy stary, czy młody ma świadomość, że każdy potrzebuje Jezusa, Orędownika, że nawet taki Paweł, który przez objawienie miał tyle wspaniałości od Boga, był w trzecim niebie, nieustannie potrzebował Orędownika w niebie, Jezusa Chrystusa i mówił, że tam gdzie jest Jezus i On będzie, nie zostawi Jezusa. Choćby miał umrzeć, być zabitym, będzie tam, bo On chce być tam, gdzie jest jego Jezus, bo Jezus jest tam dla niego, żeby on mógł być z Ojcem.

Miłość do Jezusa jest wynikiem również pewnych doświadczeń w twoim życiu. Jeśli człowiek nie ma tej świadomości, jak ważny jest Orędownik w niebie, to Jezus nie jest tak ważny w codziennym życiu. Mogę robić sobie to, czy tamto i nie ma to znaczenia, lecz jeśli mam Orędownika w niebie, to nie mogę robić to, czy tamto, bo ten Orędownik mówi również, co mam robić, abym nie zginął. Tam wstawia się przed Ojcem za mną, a tu mówi mi, jak mam ratować się. Jezus był na ziemi i wypowiedział te wszystkie słowa, które są zbawieniem dla mnie i dla ciebie. A więc, jak dobrze jest przebywać pośród ludzi, którzy już nienawidzą samych siebie i kiedy otwierają usta, to tylko, aby uwielbić Jezusa. Piękne grono. Takie właśnie grono będzie tam, bo to dla nich przygotowywane jest to miejsce w niebie. Jeśli chcemy już tu zasiadać w takim gronie, to słuchajmy Jezusa i poddajmy się Jego słowom, korzystajmy z tego. Jezus uratował nas od Bożego gniewu. Kiedy żyliśmy w grzechach, Ojciec posłał swego Syna, aby On wstawiał się za nami, byśmy nie zginęli. Pamiętamy, co Jezus mówił: „Piotrze, ja prosiłem za wami, a szczególnie za tobą”. Już tu słyszymy to cudowne święte wstawiennictwo. Co zrobił Piotr? Wyparł się Jezusa, a Jezus wstawił się za Nim i Ojciec wysłuchał Jezusa. I Piotr został zachowany. Cudowne wstawiennictwo, prawda? Pan wie szybciej, czy coś stanie się w naszym życiu i On już wstawia się za nami, gdy zawiedziemy, abyśmy nie zginęli, aby potępienie diabelskie nie zniszczyło nas.

         Jak ważne jest to wstawiennictwo Chrystusa, ale również Pan mówi do nas, abyśmy nawzajem modlili się o siebie. Abyśmy czerpali z tego Ducha Chrystusowego, ucząc się nawzajem wstawiać się za sobą przed obliczem Ojca, aby ten Duch Chrystusa rządził w nas i pośród nas. Czy Pan czeka na specjalne emocje, by wstawiać się za tobą? „Jak będę miał emocje, to wstawię się za Marianem”. Nie, On ma codziennie miłość do mnie, by wstawiać się za mną przed obliczem Ojca. Czy mamy taką samą miłość do siebie, by tak modlić się o siebie? To nie jest zależne od emocji, tylko od miłości.

         A więc rozumiemy, o jakim miejscu mówi Jezus. Jest to miejsce wiecznej radości z Bogiem. O to miejsce również dzisiaj toczy się bój. Paweł mówi: „dobry bój bojowałem”. O to miejsce toczy się bój w niebie, niech toczy się i na ziemi. Niech ten święty bój o naszą wieczność z Bogiem toczy się we mnie i w tobie. Niech toczy się dobry bój, abyśmy wzywali imienia Pańskiego, naszego Arcykapłana i byli mu wdzięczni, że On dzisiaj również wstawia się za mną i za tobą, żebyśmy nie zginęli w tym świecie zakłamania pożądliwości, tak jak Pan prosił Ojca; „Ojcze, zachowaj ich od zła tego świata, aby nie zagubili się w tych sprawach”.Ew. Jana 17, 15.17.

         Jezus, centralna Osoba naszego zbawienia. Nie ma żadnego innego imienia, które dane by było nam ludziom, w którym jest zbawienie, jak tylko Jego Imię. Zachwycaj się swoim Chrystusem, ciesz się Nim. On wykonuje najpotężniejszą służbę i nikt inny nie zrobi tego. On tam z własną krwią wstawia się za ciebie. Jaka łaska, że jest ktoś, kto walczy o twoją wieczność i nie chce zgodzić się na twoje przemijanie, na to, byś zagubił się w sprawach świata. Pan walczy o ciebie i woła za tobą, żebyś mógł jeszcze obudzić się i szukać oblicza Bożego, aby się oczyścić, uwolnić z tych więzów, porzucić złe rzeczy! Jezus nie śpi i nie drzemie. To wstawiennictwo jest nieustanne. Nie ma ani chwili przerwy, 2000lat, On się nie męczy i nie ustaje, czy rozumiesz to? To jest miłość, to jest pragnienie, żebyś nie zginął, żeby nikt, z żadnego pokolenia, które dostał On od Ojca nie zginął w czasie pielgrzymki. Jego żarliwość o Kościół znana jest w niebie, niech będzie znana i na ziemi ludowi Bożemu. Żarliwość Jezusa o Kościół, o czystość, świętość, nieskalaność Oblubienicy – niech On spełni to, co chce w tobie i we mnie, abyśmy takimi byli.

         Chrześcijaństwo, to nie jest marzycielski zbór, który marzy o jakimś niebie, to są ludzie, którzy wiedzą dokąd idą i wiedzą Komu zawdzięczają to, wiedzą na Kim oparli się i wiedzą, że nie zawiodą się. „Wiem w Kogo uwierzyłem i wiem, że On nie zawodzi i da mi to, co obiecał” – mówi Paweł. To jest to miejsce. Ono musi być wyproszone, gdyż Ojciec jest święty. Spojrzyj na swoje życie. Napisane jest: „świętymi bądźcie, bo Ojciec jest święty”. Spojrzyj na swoje życie. Czy jest to życie oddzielone dla Ojca, czy jest to życie spełniającego się Ojca w tobie i we mnie tak, jak w Synu Jezusie Chrystusie? Popatrz na to, bracie, siostro i zobacz to i znienawidź swoje zagubione dni. Znienawidź swój stracony czas, znienawidź zabieganie wokół rzeczy tego świata, znienawidź to wszystko, abyś mógł spędzić czas z Chrystusem teraz i na wieczność. Oddawaj się codziennie w te święte ramiona, w te miłujące cię ręce, by kształtowały cię na obraz Syna Bożego. Myśl o tym, co w górze, nie o tym, co na ziemi. Szukaj nieustannie tego, co w górze, bo tam jest twój Orędownik, Jezus Chrystus, raduj się niebem, które jest dla ciebie. Niech Bóg pomaga nam nieustannie rozumieć Jezusa, rozumieć Jego słowa, zachwycać się nimi, drżeć z powodu tego wszystkiego przez co musimy przejść, ale poddawać Jemu to drżenie, by On dawał nam odwagę i siłę, by przejść przez to, bo my nie jesteśmy bohaterami sami z siebie. Nasze bohaterstwo to Jezus, to Jego życie w nas.

         Otwórzmy II List Piotra, 3, 10- 15:

         A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną.

         Słysząc taką wieść, wierzący człowiek powinien powiedzieć sobie: „to  wszystko, co ten świat uważa za wspaniałość jest do niczego, to ulegnie zniszczeniu i nie ma znaczenia już dla mnie. Chcę usłyszeć, co ma znaczenie.”

         Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności,  jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się?  Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość.  Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali przed nim bez skazy i bez nagany, w pokoju.  A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek.

         Pan nie zwleka, to znaczy, że Pan jest gotowy, ludzie są niegotowi, dlatego tak ważne jest wstawiennictwo Pana. Na tej nowej ziemi, nowym niebie mieszka sprawiedliwość. Sprawiedliwi odziedziczą to wszystko. A sprawiedliwość nasza to Chrystus. Sprawiedliwość ta jest prawdziwa, namacalna, nie jest wirtualna – „gdzieś tam w niebie jest sprawiedliwość, a na ziemi żyję tak, jak mi się podoba.” Nie, ta sprawiedliwość jest autentyczna, rzeczywista i ona chce mieszkać w tobie i we mnie. Sprawiedliwy z wiary żyć będzie. Cudowny Chrystus i patrząc na Niego co raz bardziej widzimy jakiej wielkiej pracy podjął On się dla mnie i dla ciebie.

Brak poznania Jezusa powoduje, że ludzie żyją w bezbożny sposób i nie ratują się. Poznanie Jezusa wyrywa nas z bezbożności i stawia nas w rzędzie ludzi, którzy zaczynają wołać Jezusa, by być uratowanymi: „zbaw mnie, uratuj mnie, przeprowadź mnie, zachowaj mnie od zła tego świata, naucz mnie Panie chodzić w codzienności i wstawiaj się za mną, gdyż bardzo potrzebuję Cię.” Apostoł Paweł prosił nawet ludzi: „módlcie się za mną do Boga, bym miał odwagę głosić tą ewangelię, żeby nie zmieniać jej.” Cudowny Król. Nasze serca potrzebują znać Tego, którego pokochaliśmy. Potrzebujemy patrzeć oczami serc naszych na Tego wspaniałego Orędownika wiary naszej, Arcykapłana.

         W psalmie pierwszym, 5 i 6 wiersz czytamy:

         Przeto nie ostoją się bezbożni na sądzie Ani grzesznicy w zgromadzeniu sprawiedliwych.  Gdyż Pan troszczy się o drogę sprawiedliwych, Droga zaś bezbożnych wiedzie do nikąd.

         Dzisiaj wielu ludzi zgromadza się, nazywając się chrześcijanami, lecz nie ostoi się bezbożny w zgromadzeniu sprawiedliwych. Pewnego dnia przyjdzie Pan i z tego swojego miejsca wybierze wszelki kąkol i wyrzuci na spalenie, a pszenicę zbierze, by była z Nim na wieczność. Nie ostoją się bezbożnicy w zgromadzeniu sprawiedliwych. Mogą być razem, modlić się, śpiewać, ale kiedy przyjdzie Pan, rozdzieli ich, gdyż tylko sprawiedliwi wejdą do wieczności. To miejsce przygotowane jest dla sprawiedliwych, nie dla bezbożnych. Pan Jezus mówi do ludzi, którzy byli obdarowani; „nie mogę wziąć was, gdyż czynicie bezprawie!” Nie ostoją się bezbożni w zgromadzeniu sprawiedliwych, dlatego nie ma znaczenia, co wymyślam sobie, jak oszukuję ludzi, ma znaczenie, czy Pan widzi mnie, jako zamieszkałego przez Niego. Czy jestem Jego mieszkaniem na ziemi, czy Pan jest prawdziwie sprawiedliwością moją? Cudowne, prawda? Jaka łaska, jakie Boże poruszenie, Boże działanie, jakie Boże wstawiennictwo, reakcje na nasze potrzeby? Jakże potężny i święty jest Ten, który to wszystko czyni. On jest czysty, święty, prawdziwy.

         Otwórzmy psalm 112:

         Alleluja. Błogosławiony mąż, który boi się Pana I rozmiłował się w jego przykazaniach!  Potomstwo jego będzie możne na ziemi, Pokolenie prawych będzie błogosławione. Dostatek i bogactwo są w domu jego, A sprawiedliwość jego trwa na wieki.  Światło świeci prawym w ciemności, On jest łaskawy, miłosierny i sprawiedliwy. Szczęśliwy mąż, który się lituje i pożycza, Prowadzi swe sprawy zgodnie z prawem,  Bo nigdy się nie zachwieje: Sprawiedliwy nigdy nie będzie zapomniany.  Nie boi się złej wieści, Serce jego jest mocne, ufa Panu.  Spokojne jest serce jego, nie boi się, Aż spojrzy z góry na nieprzyjaciół swoich.  Szczodrze rozdaje, udziela ubogim, Sprawiedliwość jego trwa na wieki; Potęga jego przybiera na znaczeniu. Bezbożny widzi to i gniewa się, Zgrzyta zębami i marnieje. Życzenie bezbożnych wniwecz się obróci.

         Jakże ważne to jest. „Kto czysty jest niech dalej oczyszcza się, kto święty, niech uświęca się, ale jeśli ktoś pozostaje w nieczystości, kto brudzi się, niech dalej się brudzi.” Co jednemu do drugiego? Jeden ma Arcykapłana w niebie, drugi nie ma. Ktoś inny daje mu priorytety życiowe, za którymi idzie. Niech Bóg będzie uczczony za Jezusa, za tego Orędownika, który tak bardzo umiłował nas. To jest cudowne, dlatego tutaj na ziemi tym bardziej trzeba mówić spokojnie o Jego chwale, wielkości, majestacie, bez względu na to, jak ludzie głupio wtedy patrzą się na ciebie. Nie ma to znaczenia, to jest ich głupota, a twoją mądrością jest należeć do Pana. To jest głupota ludzi, kiedy patrzą na ciebie i nie wiedzą o czym mówisz, to ich strata, a ty ciesz się tym, co masz w Chrystusie i nie schodź na te bezdroża opuszczonej radości; bo ludzie nie cieszą się, kpią, lekceważą, bo żyją bezmyślnie. Co to ma do ciebie, skoro ty masz Orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, Syna Bożego?

         Pan Jezus mówi w 3 wierszu 14 rozdz. Ewangelii Jana:

          A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli.

         Kiedy każdy Jego uczeń będzie wybłagany u Ojca i każdy Jego uczeń będzie żył tu w świętości Ojca, Jezus zabierze tych wszystkich do Siebie, aby, każdy kto do niego należy mógł być tam, gdzie jest wieczna radość. Piękne jest Słowo Pana, jest wyrocznią dla nas i pokazuje nam Bożą rzeczywistość. To nie jest zabawna praca, gdzie ludzie mogą jakoś pośpiewać, jakoś pomodlić się, coś porobić i już jest chrześcijaństwo gotowe do wieczności. Bzdura! Z bojaźnią i drżeniem zbawienie swoje sprawujcie, szanujcie swego Króla, uczcijcie Go swoim posłuszeństwem wobec Jego słów. To jest prawdziwe chrześcijaństwo. Niech umiłowany Król znajduje w nas wykonawców Jego słów. (...)

Jan 14:23