Zgr. 21.03.2026r. Marian - Zawsze zwycięzcy w Jezusie Chrystusie
Zgr. 21.03.2026r. Marian - Zawsze zwycięzcy w Jezusie Chrystusie.
Chwała Bogu! Bóg w Swojej łasce dał nam ponownie możliwość, abyśmy mogli weryfikować to w jakim obecnie jesteśmy doświadczeniu, czy w takim stanie jak jesteśmy, czy moglibyśmy być wzięci do wieczności, do domu Ojca. I zdajemy sobie sprawę, ze wymagania Ojca bardzo wzrosły, kiedy posłał tu Syna i Syn umarł za nas na krzyżu, abyśmy my z Nim też umarli i nowe życie prowadzili. To są o wiele większe wymagania, niż wcześniej mieli ci, którzy żyli w Izraelu, którzy mieli świątynię, mieli ofiary. O wiele większe wymagania są wobec nas niż wobec nich. Jezus określił to, jeżeli nasza sprawiedliwość nie będzie wyższa, większa od nich, to nie osiągniemy wieczności. A więc musimy zdawać sobie sprawę, że Ojciec kiedy posłał Syna wymaga od nas innej czystości niż wymagał wcześniej, bo krew kozłów, wołów nie była w stanie oczyścić ich, ale Bóg wyznaczył pewien zakres i powiedział: Jak będziecie składać te ofiary, to Ja przyjmę te ofiary, ale one nie były w stanie oczyścić ich. Teraz mamy ofiarę, która jest w stanie oczyścić nas i czynić nas takimi czystymi jakimi chce Ojciec. A więc na nas też spoczywa większa odpowiedzialność niż na nich. Wydawałoby się, że nam się taniej żyje niż im, bo oni za każdy grzech musieli składać ofiary, a my przyjmujemy oczyszczenie i w sumie to tak nawet nam jest wygodniej niż im, bo oni musieli położyć jakieś swoje własności, to też miało swoją cenę. A więc ponosili jakieś koszty, a wydaje nam się, że my mamy o wiele tak no swobodniej po prostu, poprzepraszam i już jest sprawa załatwiona. I to jest niesamowicie ulga dla nas, że my nie musimy nic dawać, a już mamy załatwione oczyszczenie. Ale to, moi drodzy, nie jest tak, od nas się wymaga pełnego oczyszczenia. On przynosił ofiarę i odchodził, a ty masz zrobić całkowity porządek ze złem, które wykonałeś, czy wykonałaś, masz je usunąć całkowicie ze swojego życia. Nasza praca jest o wiele bardziej wymagająca niż ich. Bóg nie chce cokolwiek lepiej, On chce, żeby to było doskonałe i Ojciec o tym przez Syna powiedział, że skoro Bóg jest doskonały i my mamy być doskonali. A więc od nas się wymaga o wiele więcej, niż od nich. Chociaż wydaje się, że nie kosztuje to nas, ale nasze życie to kosztuje, bo musisz usunąć wszystko z korzeniami, całe to zło wykorzenić, bo inaczej jeżeli zostanie chociaż trochę z tego zła, to Bóg cię nie wpuści do wieczności. Bóg jest bardzo wymagający wobec nas. I mając taki środek jak krew Jezusa do oczyszczania, Bóg wymaga od nas, abyśmy byli czyści, naprawdę czyści, żeby to nie było takie sobie swawolne bycie, bo przecież Chrystus umarł za mnie, to ja mogę sobie robić tam, ona zawsze mnie a więc nie ma problemów. Nie, jak się skazisz czymś, to żeby z tego wyjść, to ty musisz to wszystko usunąć to całe skażenie, całe. Dawid wtedy poniósł konsekwencje, spadło to na jego rodzinę, na ciebie spada o wiele więcej niż na Dawida. Może nie widzisz tego, ale zobacz jak twoje życie wygląda, kiedy nie oczyszczasz, ono jest ograniczone, ono nie jest swobodne, ani nie jest święte, jest zabrudzone cały czas. I diabeł wie o tym dlatego on lubi, gdy wierzący ludzie tak lekko traktują sobie krew Jezusa i no zrobiłem coś złego, w porządku temat minął, nie ma problemów. Nie, to musi być usunięte, całe usunięte, całe to zło musi być usunięte. I wtedy, kiedy człowiek rozumie, co Bóg uczynił i zdaje sobie sprawę, jaka bitwa się toczy i jak masz wroga, który wydawałoby się, że jest twoim przyjacielem, bo on mówi: Nie przejmuj się, wszystko jest dobrze, Bóg cię kocha, załatwiłeś temat, już nie ma tematu w ogóle. Diabeł przychodzi. To jest innego rodzaju bitwa, on nie przychodzi tyle, żeby cię atakować, on cię posila, że jest w porządku, Bóg ci nic nie zrobi, jest w porządku już, temat załatwiony. A Bóg mówi: Jeżeli przychodzisz do modlitwy, a ktoś ma przeciwko tobie coś, to idź najpierw pojednaj się z bratem, a potem przyjdź i złóż Mi ofiarę. I okazuje się, że Boże wymagania są o wiele większe wobec nas, niż wobec tamtych. Jezus mówił, taci jeżeli by kto zabił, a kto się gniewa, a teraz usuń to gniewanie się, usuń to, co się narobiło w tym gniewie, to nie jest takie łatwe. to trzeba naprawdę się uniżyć, żeby to usunąć. Dlatego ten wróg obecnie, dzisiaj, to bardzo przyjaźnie rozmawia z chrześcijanami, utwierdzając, że wszystko z tobą jest dobrze. Tylko dlaczego nie jest tak, jak powiedział Jezus? Dlaczego nie ma miłości? Dlaczego nie ma wdzięczności?
A więc mamy poważną bitwę w tej sprawie i wróg jest bardzo bystry, bardzo przebiegły. A gdy od nas się wymaga bardziej, to mówimy: Nie, my nie jesteśmy pod zakonem, my jesteśmy pod łaską, nas to nie obowiązuje. Apostoł mówi: Nadaremno łaski Bożej, nie przyjmujcie, ale wykorzystajcie ten czas. Pamiętaj, to co tam słyszysz w środku, to co ci pozwala dalej chodzić i zachowywać się jakby nic się nie stało, to jest diabeł. Jeżeli będziesz miał wstyd, miała wstyd i będzie ci strasznie źle, że ludzie wierzący widzieli cię w czymś, to będzie Bóg, bo On będzie dobierał się jeszcze głębiej. A kiedy Słowo Boże mówi, że dobiera się, aż do szpiku, aż do kości, aż do samego centrum, to znaczy, że Bóg szuka do samej głębokości człowieczeństwa, to co tam weszło, poprzez brud, poprzez nieczystość, Dlatego wróg próbuje odciągnąć ludzi poprzez fantazje i inne rzeczy, podczas, gdy Bóg mówi: Nie, Ja mam z tobą sprawę i musimy ją załatwić na ziemi, bo później już nie załatwimy.
Księga Objawienia 13 rozdział od 4 wiersza:
"I oddali pokłon smokowi za to, że dał zwierzęciu moc, a także zwierzęciu oddali pokłon, mówiąc: Któż jest podobny do zwierzęcia i któż może z nim walczyć? I dano mu paszczę, mówiącą rzeczy wyniosłe i złowieszcze, dano mu też moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące. I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, by lżyć imieniu jego i przybytkowi jego, i mieszkającym w niebie. I dozwolono mu wszcząć walkę z świętymi i przezwyciężać ich; dano mu też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami. I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest od założenia świata zapisane w księdze życia Baranka, który został zabity. Jeśli kto ma uszy, niechaj słucha. Jeśli kto ma iść do niewoli, do niewoli pójdzie, jeśli kto mieczem ma zostać zabity, ten mieczem zostanie zabity. Tu się okaże wytrwanie i wiara świętych".
Tak jak czytaliście ze mną, to u was jest słowo, że dano mu zwyciężać świętych. Nigdy Bóg nie da diabłu mocy zwyciężać świętych. Nigdy Bóg nie dopuści, żeby diabeł był zwycięzcą nad Jego dziećmi. Dlatego później czytamy, że Boże dzieci będą trafiać do niewoli, będą zabijane, ale nigdy nie będą przegrane z diabłem. One czy w śmierci, czy w niewoli zawsze będą zwycięzcami nad diabłem i diabeł ich nie pokona dlatego czytamy, że oddadzą mu pokłon tylko ci, którzy nie są zapisani w księdze Baranka. A w księdze Baranka są zapisani czyści i to jest właśnie ta sprawa, o której mówimy. Tam nie ma brudnych, to co jest brudne należy do wroga, to co czyste, należy do Boga. Dlatego ci, który należą do Baranka, oni oczyszczają się w Jego krwi, oni mają świadomość, że Bóg jest doskonały i oni się oczyszczają w krwi Baranka. Ta krew nie jest tylko nazwą, nie jest tytułem biblijnym, ale jest rzeczywiście używana przez wiarę ku temu, by oczyszczać się, usuwać wszelkie zło ze swojego myślenia, mówienia i działania. To robią święci, którzy są zapisani w księdze Baranka, oni się oczyszczają, uświęcają, cały czas wiedzą, że jeszcze jest sprawa między nimi a Bogiem i wykorzystują czas na ziemi, żeby się oczyszczać, a nie zabrudzać. To są ci, którzy są zapisani w księdze Baranka. Bo ci, którzy nie miłują prawdy, jest napisane, Bóg wyda ich na obłęd i uwierzą diabłu, i pójdą za nim. To są ci, którzy zlekceważyli sobie ofiarę Bożego Syna i sobie myśleli, że wejdą tam sobie po swojemu, wedrą się gwałtem do nieba i Bóg ich przyjmie. A Jezus powiedział: Gwałtownicy porywają, ale jedna jota, ani litera nie przeminie z zakonu. I zaraz do nich mówi o cudzołóstwie, o jednym z tych najbardziej przez nich ulubionych grzechów.
A więc mamy poważną sprawę, tak jak wczoraj mówiliśmy o tym, że potrzebujemy głosić prawdę, modlić się, ale też potrzebujemy Ducha Prawdy, żeby on wprowadzał w prawdę, bo widzimy, że ludzie są jak węże, stale się próbują wymigać od oczyszczenia, od uświęcenia, tak jak diabeł jak wąż wije się tak wielu wierzących wije się miedzy różnymi słowami w Biblii, żeby tylko nie dotknęły się ich sumień, żeby przypadkiem nie musieli pokutować i oczyszczać się z tego, co zrobili złego. A Bóg chce, abyśmy przyjmowali to, jako coś dla nas łaskawego od Boga, że dzisiaj Bóg w łasce dał nam możliwość oczyszczania się, regulowania spraw, jednania się ze sobą, dogadywania się ze sobą nim przyjdzie do Sędziego, żebyśmy między sobą mieli pozałatwiane wszystkie sprawy. Bóg chce, abyśmy dobrze wykorzystali czas naszego nawiedzenia, by nie było to jakieś tam tylko zwykłe takie rozmowy, bo my nie mamy czasu, mamy czas na poważne rozmowy, które mają dotykać się poważnych spraw i nie chcemy być oszukani, nie chcemy sobie zorganizować fajnego miejsca, w którym będzie nam się wydawało, że wszystko jest fajnie, a my nie będziemy przygotowywać się na spotkanie z Barankiem. Diabeł mówi: Nic się nie stało. Bóg mówi: Zrobiłeś straszną rzecz, czy zrobiłaś straszną rzecz, uczyniłeś, czy uczyniłaś to, czego nie nienawidzę. Diabeł mówi: To nie jest wielki problem inni to czynią. I teraz czyj głos jest dla ciebie głosem przyjaciela? Czy ten głos, który upomina się o czystość? Czy głos, który pozwala ci się brudzić i uznawać, że Bóg przecież nie będzie dochodził tamtych spraw? Który jest bliższy tobie, czy ten, który rani twoje serce, dotyka się sumienia? Czy ten, który jest jak balsam, przyjemny? Przecież wierzysz w Jezusa, to co może ci się stać?
A więc diabłu zostało dane to, że mógł rozpocząć bitwę bluźniąc, złorzecząc i wydawałoby się, że jest silniejszy, ponieważ może zabić dziecko Boże, albo wprowadzić do niewoli dziecko Boże. Ale my znając Słowo Boże widzimy, że nawet zabijani oddawali cześć Bogu. Możemy widzieć, że zamykani w więzieniach chwalili Boga i diabeł nie był w stanie ich pokonać ani przez śmierć, ani przez niewolę. Wziąwszy nawet starotestamentowych, jak Józef, czy nowotestamentowi, jak Paweł. I to, co dla mnie jest teraz i dla ciebie najważniejsze, jak my wykorzystamy ten czas skoro wiemy, że bardzo blisko jest ten czas, o którym przed chwilą czytałem. Jeżeli byśmy dokładnie rozumieli czystość, jaką przyniósł nam Chrystus, nigdy byśmy nie zlekceważyli zabrudzenia i nie uznali tego, że to nic wielkiego się nie stało.
Księga Objawienia 7 rozdział, od 9 wiersza:
"A potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu, i ze wszystkich plemion, ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach. I wołali głosem donośnym, mówiąc: Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka. A wszyscy aniołowie stali wokoło tronu i starców i czterech postaci, upadli przed tronem na twarze swoje, i oddali pokłon Bogu, mówiąc: Amen! Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc i siła Bogu naszemu na wieki wieków, Amen. I odezwał się jeden ze starców i rzekł do mnie: Któż to są ci przyodziani w szaty białe i skąd przyszli? I rzekłem mu: Władco mój, ty wiesz. A on rzekł do mnie: To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka. Dlatego są przed tronem Boga i służą mu we dnie i w nocy w świątyni Jego, a Ten, który siedzi na tronie, rozciągnie namiot nad nimi. Nie będą już łaknąć ani pragnąć, i nie padnie na nich słońce ani żaden upał, ponieważ Baranek, który jest pośród tronu, będzie ich pasł i prowadził do źródeł żywych wód; i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu".
To są ci, którzy przeszli przez ten ucisk, okazali się zwycięzcami, ani śmierć, ani niewola nie była w stanie ich odwrócić od czystości Boga i w każdym miejscu, czy w umieraniu, czy w niewoli, oni nadal się uświęcali, nadal oczyszczali, nadal przygotowywali się na spotkanie z Barankiem. Diabeł próbował ich podejść, zwieść, przestraszyć, lecz oni wiedzieli, że przyjdzie dzień, kiedy Bóg otrze ich każdą łzę, a to będzie dla nich najważniejszy dzień, dzień wieczności z Bogiem. Więc dla mnie i dla ciebie jest tak ważne, żeby nie słuchać wroga, nie próbować zagłuszyć głosu Ducha Świętego, który przychodzi i mówi: Oczyszczaj się, nie szukaj złego, szukaj dobrego. A więc nie jest tak, że wróg, który otrzymał możliwość zaatakowania świętych, mógł ich zwyciężać. Chciałby, ale jeśli będziesz stać naprawdę w chwale czystości, to nie ma szansy, ale jeśli żyjesz w brudzie, to zginiesz. Ta miłość prawdy, to jest miłość czystości w Chrystusie Jezusie. I teraz mamy taką świętą możliwość, by wzajemnie modlić się o tą czystość Barankową w każdym z nas, aby to nie była imitacja, tylko prawdziwa czystość, nie udawana, tylko prawdziwa czystość. Oni obmyli się w krwi Baranka, obmyli swoje szaty w krwi Baranka.
Księga Objawienia 20 rozdział, od 4 wiersza:
"I widziałem trony, i usiedli na nich ci, którym dano prawo sądu; widziałem też dusze tych, którzy zostali ścięci za to, że składali świadectwo o Jezusie i głosili Słowo Boże, oraz tych, którzy nie oddali pokłonu zwierzęciu ani posągowi jego i nie przyjęli znamienia na czoło i na rękę swoją. Ci ożyli i władali z Chrystusem przez tysiąc lat".
A więc wszyscy z przestrzeni wszystkich pokoleń, oni wstają przy pierwszym zmartwychwstaniu, oni są czyści, oni są obmyci krwią Baranka, oni korzystali z tej ofiary, będąc świadomi, że bardzo potrzebują tego, aby być czyści, zdają sobie sprawę, że idą do domu Ojca, gdzie nic nieczystego nie wejdzie, a więc chcą być gotowi, wypierają się więc siebie, biorą krzyż i idą za Jezusem, by Go naśladować, by nie chodzić w brudach, ale wykorzystać dobrze ten czas. Ale do tego potrzebujemy Jego natury, natury Baranka. A więc czytam o czymś niesamowicie wspaniałym, a z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że my bez Jezusa nie jesteśmy w stanie zrobić tego, o czym tutaj jest powiedziane, od nas wymaga się więcej niż od tamtych, a my nie jesteśmy w stanie nawet zrobić tego, co robili tamci, bo gdyby przyprowadzić Józefa, Mojżesza i Eliasza, czy Elizeusza i posadzić między nami, byśmy byli zawstydzeni, jak oni żyli przed Bożym obliczem. A więc coś tu nie tak i to nie tak, to znaczy, że ktoś nas oszukał, ktoś nas zwiódł, ktoś spowodował, że przysnęliśmy i przesypiamy niesamowicie ważny czas w naszym życiu, czas oczyszczenia, czas usuwania tego, co złe, pozbywania się tego, co osiągnęliśmy z diabłem.
„Inni umarli nie ożyli, aż dopełniło się tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. Szczęśliwy i święty ten, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i władać z nimi będą przez tysiąc lat".
A więc musi być dla nas czymś oczywistym, że takie wymagania nie zrealizujemy lekceważąc albo myśląc: a to nie jest takie ważne. Potrzebujemy to wykonać, bo mamy być wykonawcami słowa, nie tylko słuchaczami. A więc potrzebujemy prawdziwego przygotowania się do modlitwy, bo ci, którzy mają brudne ręce nic nie osiągną u Boga. Ci, którzy mają brudne serca nic nie osiągną u Boga, którzy zabrudzili swoje usta, też nie osiągną. A więc jak bardzo musimy być świadomi, że Bóg czystych wysłuchuje, o nas mówimy, o wierzących, bo co innego, jak przychodzi człowiek ze świata, jest brudny, zabrudzona, przychodzą, proszą w tych brudach, szukają, aby Bóg okazał im łaskę, przebaczył im grzechy. Dlatego Paweł pisze do wierzących, że nigdy nie będziesz grzeszyć, przenigdy nie będziesz zgadzać się na grzech w swoim życiu.
A więc to jest bardzo ważna sprawa. I tutaj, żeby mieć tą świadomość, że Bóg chce nas wysłuchiwać, ale my musimy być oczyszczani, więc oczyszczajmy się jeżeli chcemy, aby Bóg nas wysłuchał, a ważne jest to, żeby nas wysłuchał, abyśmy my mogli wykonać to, co jest obowiązkowe, aby On nas zachował w godzinie próby. Dlatego Jezus powiedział: Zachowałeś Moje słowo, nie wyparłeś się Mojego imienia. A więc mamy powiązanie tych wszystkich spaw, które muszą być złączone w jednym momencie. Nawet biorąc zwykły ciągnik rolniczy, który ma trzy możliwości biegów i musisz wszystkie te trzy dźwignie ustawić na neutralnym, żeby uruchomić silnik. Jeżeli któraś nie jest, nie uruchomisz silnika, tak samo tym bardziej z nami i ciało i duch i dusza musza być czyste, gdy chcemy, żeby Bóg nas wysłuchał. Nie tylko: ja w duchu jestem czysty, czy czysta, a ciało no to ciało, to wiadomo. Nie, Bóg chce wysłuchiwać czystych. A więc potrzebujemy oczyszczenia, żeby Bóg nas wysłuchał, żebyśmy byli przygotowani, by żyć każdym słowem, które z ust Jego pochodzi. Jeżeli zaniedbamy cokolwiek z tych spraw i my myślimy, że wielością modlitw sprawimy, że Bóg nas w końcu wysłucha. Bóg nie wysłucha. Jeżeli myślimy, że wykonamy to słowo, bo wiemy, co tu jest napisane, też nie wykonamy, chociaż wiemy.
A więc znaleźliśmy się w olbrzymim doświadczeniu wszyscy. Jezus, który przyszedł na tą ziemię, wyznaczył nam wyższy poziom bycia z Bogiem niż byli wcześniej. A więc jak my możemy dzisiaj tak lekceważąco podchodzić do tak poważnych spraw? Jakby wydawało się, że dla nas to teraz to nic lżejszego nie mogło się stać, jak tylko to, co zrobione zostało. Teraz to my mamy super lekko, mamy teraz. A zobaczcie, oni mogli dać dziesięcinę, ofiary, już mieli sprawę załatwioną. A ty i ja musimy oddać wszystko, samych siebie, żeby mieć sprawę załatwioną. Jezus mówi: Jeśli nie oddasz Mi siebie, stracisz siebie. Wydawałoby się jakby ludzie tego nie czytali w ogóle, jakby nie rozumieli tego, że od nas wymaga się o wiele więcej niż od nich. Myślimy, że radością zasłonimy słowa i z radością przekonamy Boga, że my jednak jesteśmy w porządku. Cóż, nie zważa na to, On chce czystości.
Czy rozumiesz o czym mówię? Musisz się oczyszczać, bo jeśli nie oczyścisz brudu, to ten brud znowu będzie cię zabrudzać w chwili doświadczenia znowu wyjdzie na jaw, że ten brud siedzi w środku. Są choroby ukryte, które przy sprzyjających warunkach ujawniają się na zewnątrz, wystarczy, że będą sprzyjające warunki i one się ujawnią. Tak samo jest z brudem, wystarczy sprzyjająca możliwość, żeby coś zrobić inaczej niż chce Bóg i zaraz brud się ujawni. A więc mamy bardzo ważną sprawę do załatwienia i to nie jest to, że to jest porażająca sprawa, to raczej jest sprawa taka: Boże, jaką łaskę mi okazałeś, że mam świadomość, że ja muszę we wszystkim być z Tobą w Chrystusie Jezusie, żebyś wypełnił to, co do mnie powiedziałeś. Dążcie do pokoju, do uświęcenia bez którego nikt nie ujrzy Właściciela. Dlatego gdy będziemy trwali tak jak Bogu się to podoba, to nigdy wróg nie będzie miał tej radości, że pokonał dziecko Boże. Nigdy nie będzie miał tego zadowolenia jak nie miał zadowolenia, gdy Jezus Chrystus chodził po tej ziemi i wszędzie przegrał.
W Księdze Joba w 1 rozdziale, od 6 wiersza, czytamy:
"Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby stawić się przed JESTEM, a wśród nich przybył też i szatan. I rzekł JESTEM do szatana: Skąd przybywasz? A szatan odpowiedział JESTEM, mówiąc: Wędrowałem po ziemi i przeszedłem ją wzdłuż i wszerz. Rzekł JESTEM do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę, Joba? Bo nie ma równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego. Na to szatan odpowiedział, JESTEM, mówiąc: Czy za darmo jest Job tak bogobojny? Czy Ty nie otoczyłeś go zewsząd opieką wraz z jego domem i wszystkim, co ma? Błogosławiłeś sprawie jego rąk i jego dobytek rozmnożył się w kraju. Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij tego co ma; czy nie będzie ci w oczy złorzeczył? Na to rzekł JESTEM do szatana: Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko jego nie dotykaj(…)".
To jest podobnie to, co czytamy z Księgo Objawienia. Bóg pozwoli walczyć tak szatanowi, żeby mógł zabijać Jego dzieci, wprowadzać do niewoli, ale nie pozwoli ich zwyciężyć. Chcę być dzieckiem Boga, a dzieci Boga mają czyste serca, mają czyste myśli, mają czyste życie. Chcę być dzieckiem Boga, żeby być dzieckiem Boga, chcę się oczyszczać, uświęcać. Bo ci, którzy pełnią wolę Ojca, ci są dziećmi Boga. To jest dla mnie i dla ciebie najważniejsza sprawa i chodzi o to, że możemy dobrze wykorzystać ten czas nawzajem, jeśli nie będziemy się okłamywać, zwodzić, kombinować ze sobą, jeżeli będziemy naprawdę oczyszczać się w Chrystusie Jezusie, wygramy. Bóg nie pozwoli diabłu nas zwyciężyć. Rozkaz będzie tylko: możesz ich zabijać i brać do niewoli, ale nic więcej nie możesz. To jest niesamowity Bóg.
I w 2 rozdziale też od 1 wiersza czytamy:
„I zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed JESTEM; wśród nich przybył też i szatan, aby się stawić przed JESTEM. I rzekł JESTEM do szatana: Skąd przybywasz? A szatan odpowiedział JESTEM, mówiąc: Wędrowałem po ziemi i przeszedłem ją wzdłuż i wszerz. Rzekł JESTEM do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę Joba? Bo nie ma równego na ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego, trwa jeszcze w swojej pobożności, chociaż ty mnie podburzyłeś, abym go bez przyczyny zgubił. Na to szata odpowiedział JESTEM, mówiąc: Skóra za skórę! Wszystko, co posiada człowiek odda za swoje życie. Lecz wyciągnij tylko rękę i dotknij jego kości i ciała, na pewno będzie ci złorzeczył w oczy. Na to rzekł JESTEM do szatana: Oto jest w twojej mocy, tylko jego życie zachowaj".
I znowuż szatan mógł uderzyć tyle ile pozwolił mu Bóg JESTEM A kiedy czytamy 42 rozdział Księgi Joba 12 wiersz:
"A JESTEM błogosławił ostatnie lata Joba więcej aniżeli początkowe(…).”
I tak będzie z nami, jeżeli będziemy żyli w tym czasie, gdzie będzie wróg mógł uderzać w taki sposób wobec dzieci Bożych, a my wygramy, pokonamy go, to jest rzecz pewna, jeżeli będziemy trwali dzisiaj w świętej relacji z Bogiem. To to, co będzie później będzie o wiele większe od tego, co teraz. Warto się oczyszczać nawet z tego powodu pocierpieć tak, jak Job pocierpiał, gdyż wcześniej słyszał, teraz już Go znał, po tym jaki jest Bóg w Swoim działaniu. A więc mamy niesamowity czas, gdy możemy otwierać się naprawdę, naprawdę się otwierać, naprawdę, ale do otwarcia potrzeba Ducha Świętego. Ja już próbowałem wszelkich środków, żeby otworzyć, nie da rady, bez Ducha Bożego nie otworzysz człowieka, człowiek jest tak zamknięty, tak zasklepiony, że nie da się otworzyć człowieka w żaden sposób, jeżeli Bóg nie otworzy człowieka. Pozostaje modlitwa, wołanie o to, żeby Bóg otwierał i żeby ludzie mogli otwarcie stawać się prawdziwymi z gromadzeniu świętych. Nawet modlić się nie umiemy, kiedy modlimy się nawet jesteśmy oszustami, okłamujemy innych, nawet, gdy się modlimy potrafimy okłamywać innym. To jest niesamowite, bardziej myślimy o ludziach, niż o Bogu. I do tego właśnie jest potrzebne, żeby Bóg nam pomógł, żeby odpocząć od swoich dzieł, od swoich lęków, obaw, od swojego tego zamknięcia, które powoduje, że człowiek naprawdę nie może być szczęśliwy z Bogiem, czy szczęśliwa z Bogiem.
A więc potrzeba Boga, abyśmy mogli być z Bogiem. I musimy to wiedzieć, że bez Boga nie damy rady, gdyby Bóg nie był z Jobem, Job też nie dałby rady. Bóg nie zostawił Joba ani na chwilę, Bóg cały czas był z Jobem i Job był z Bogiem, rozmawiał z Bogiem, wielu rzeczy nie rozumiał, ale rozmawiał z Bogiem i to była prawdziwie niesamowita rozmowa, niesamowita rozmowa człowieka pobożnego, który powiedział, że za nic nie wyprze się swojej pobożności. To jest niesamowite, za nic nie wyprze się swojej świętości i czystości, za nic. Wie jakie życie prowadził i koniec, bo było czyste. Nawet Sam Bóg wydał świadectwo o nim, że to jest mąż bogobojny, sprawiedliwy, nie czyniący zła. Jezus Chrystus też powiedział do nas: Nie zostawię was sierotami, będę z wami. A w Ew. Mateusza czytamy, że będzie z nami po wszystkie dni aż do skończenia świata. A więc nie mogę obawiać się, że zostanę kiedyś sam i będę musiał sam sobie poradzić. Sam mogę zostać tylko wtedy, kiedy sam opuszczę Jezusa, kiedy bardziej dla mnie honor ludzki będzie ważny czy co ludzie o mnie powiedzą niż to, co Bóg o mnie mówi, wtedy będę sam i wtedy nie dam rady, bo bez Boga nie poradzimy sobie w żaden sposób.
A więc mamy świadomość, że zostało to tak wysoko podniesione, mamy świadomość, że jest oszust, kłamca na tej ziemi, diabeł, który wie, że czasu ma niewiele i my musimy mieć zdrowe rozeznanie, w tym, jak się uratować na tej ziemi, żeby tu się nie zgubić. A więc potrzebujemy braci i sióstr, którzy będą otwarci, nie będą skorumpowani, poskrywani, zblokowani czy cokolwiek, którzy będą naprawdę otwarci, którzy będą mogli otwarcie żyć przed Bożym obliczem, których modlitwy będą w stanie docierać przed oblicze Boga i Bóg będzie mógł odpowiadać na te modlitwy, aby dokonywały się dzieła najważniejsze w nas i pośród nas, abyśmy byli pojednani naprawdę z Bogiem w czystości, żeby wrogowi nie udawało się nakłaniać nas do różnych zawiści, nienawiści, niechęci, czy innych rzeczy, abyśmy mogli być czyści, tak jak Chrystus jest czysty.
A więc mamy pewność, że Bóg chce być z nami po wszystkie dni i chce nas przeprowadzić przez wszystkie próby. Apostoł pisze, że był ze mną wtedy nawet, kiedy wszyscy mnie opuścili i przeprowadził mnie przez kolejne doświadczenie. Ale my musimy sobie zdawać sprawę, że ta bitwa to jest prawdziwa bitwa o nas. Wróg chce nas brudzić, a Jezus przyszedł nas oczyścić. Wróg chce nas wciągać w różne pułapki, a Jezus przyszedł nas z nich wyprowadzić. A więc nie chodzi tutaj, żebyśmy rozpoczęli kolejny czas modlitwy, w którym my będziemy znowuż mówić, nie to, co Bóg chciałby usłyszeć, a żeby mówić to, co Bóg chciałby usłyszeć, to my musimy być oczyszczeni, by to, co Bóg chce usłyszeć mogło wyjść przez nasze usta w kierunku Boga. A więc ta praca musi być wykonana najpierw od oczyszczenia, żeby nasze modlitwy mogły być prawdziwe, jak dzieci Boże modlą się, to musimy być czyści w środku. Bóg słucha nas i widzi nasze doświadczenie, On nie chce byśmy zginęli, a więc nie chce, abyśmy wytwarzali modlitwy, abyśmy podrabiali modlitwy, abyśmy próbowali upiększać modlitwy. Bóg chce, abyśmy po prostu z Nim umieli rozmawiać, tak jak Jego Syn rozmawia ze Swoim Ojcem. A do tego potrzebujemy oczyszczenia, żeby nasze modlitwy stały się modlitwami czystymi, to już musi być Bóg, to już musi być Chrystus Jezus. Musimy dążyć do pokoju, musimy usuwać przeszkody między sobą, musimy oczyszczać się w relacjach między sobą i to jest początek, żeby mogła popłynąć z nas prawdziwa modlitwa. Musimy oczyszczać się w naszych domach, oczyszczać w pracy, oczyszczać w zgromadzeniu, żeby Duch Święty włożył w nas modlitwę, którą Bóg chce wysłuchać. Byśmy chcieli modlić się tak, żeby Bóg nas wysłuchiwał, ale żeby to się stało, to musi to uczynić Duch Święty w nas, a żeby to uczynił, to my musimy być gotowi do pokuty, a żebyśmy byli gotowi do pokuty, potrzebujemy Boga i wszędzie Go potrzebujemy. A więc nie traćmy czasu na szamotanie, szarpanie, na próby, na pomyślenia, że przecież to po co to tak starać się o to, przecież my jesteśmy za darmo, z łaski zbawieni, po co się tak starać więc o to, żeby być czystym, czy czystą, po co to. Człowiek tylko, który rozumie z kim ma do czynienia teraz i jaki standard został osiągnięty w Chrystusie, rozumie, że nie ma innej drogi do Boga, jak tylko przez doskonałe ciało Chrystusa Jezusa, w którym nigdy nie popełniono grzechu, nigdy.
A więc mamy niesamowitą możliwość i lepiej wykorzystajmy czas na to, by naprawdę usuwać ze swojego życia to, co złe, ale tylko przez to, że najpierw wymodlimy u Boga to, żeby pomógł nam usuwać to, co złe. Bo jeśli spróbujemy to znowuż coś część usuniemy, ale wielu rzeczy nie usuniemy, bo ich nie chcemy usuwać. Bóg tylko może pomóc nam usunąć te również, których nie chcemy, które uważamy, że: a co to inni też robią różne rzeczy i co im to uchodzi, a mi to, ja muszę z tym zrobić coś? A więc pomyślmy, zgromadzenie potrzebuje oczyszczenia, uświęcenia, potrzebujemy zdrowych relacji, musimy usuwać spośród siebie to, co jest złe. A więc każdy brat, każda siostra, musi zdawać sobie sprawę, jeżeli będziesz nosić w sobie zło, to nie będziesz pomagać temu miejscu, a więc oczyszczaj się, usuwaj, dąż do pokoju, do uświęcenia, do zdrowych relacji z braćmi, z siostrami, nie czyniąc różnicy przy wyznawaniu wiary. To jest wielkie doświadczenie dla każdego z nas, olbrzymie, ale jest do osiągnięcia dzięki Bogu, jest to możliwe. Wtedy kiedy przyjdzie ten moment, kiedy nastąpi czas ciemności tak, jak Jezus powiedział: Oto teraz czas ciemności. Kiedy chwycili Jego i zaprowadzili Go i bili Go i śmiali się z Niego i ukrzyżowali Go, a On zmartwychwstał i to samo będzie z nami, nadejdzie czas ciemności, gdzie oni otrzymają tą możliwość, aby uderzać w nas, a my przejdziemy przez to, bo przygotowaliśmy się na ten czas. I tu nie chodzi mi o takie jakby chwilowe oczyszczanie się, chodzi mi oczyszczanie, które będzie do końca, do ostatniego tchnienia, bo Bóg nie umyślnie pozwala na to, żebyśmy cierpieli i tak sobie: a niech pocierpią Moje dzieci. W tych cierpieniach On nas kształtuje. I wszyscy prorocy, którzy cierpieli, i przechodzili przez cierpienia, oni byli kształtowani w tych cierpieniach, Bóg nad nimi pracował. To, co robili im różni ludzie, to Bóg to wykorzystywał, aby jeszcze bardziej przysposobić tego Bożego męża, czy Bożą niewiastę dla Swojej sprawy. Bóg nic nie marnuje. A więc mamy możliwość, aby dzisiaj modlić się o to, żeby Bóg nam pomógł modlić się o to.
2 List do Koryntian 2 rozdział, 14 wiersz, czytamy te słowa:
"Lecz Bogu niech będą dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie(…)".
Zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie, żaden diabeł, który jest ojcem kłamstwa, który pokonał tylu ludzi, nie będzie pokonać w stanie ani ciebie ani mnie, jeżeli my będziemy czyści, naprawdę czyści, bo krew Jezus oczyszcza nas od każdego grzechu, naprawdę czyści. I oto tu chodzi, żeby to nie była tylko udawana czystość, ale była prawdziwa czystość, gdzie są czyste myśli, czyste intencje, czyste działanie, czyste rozmowy, nikt nie chodzi w zabrudzeniu. A gdyby ktoś zgrzeszył, to krew Jezusa nadal oczyszcza, pozwala usunąć to zło, całkowicie usunąć zło. Bo jednakże, jeśli człowiek coś złego czynił, pozostaje pamięć czynionego zła. Jak ją usunąć? Można usunąć ją poprzez to, że zadusi się to, albo usunąć tą pamięć mocą ofiary Jezusa Chrystusa na krzyżu, kiedy człowiek uniży się, ukorzy się przed Bogiem, aby być całkiem czysty, całkiem czystą. To jest ważna sprawa, moi drodzy, to jest sprawa z Bogiem.
Księga Objawienia 12 rozdział, od 9 wiersza:
"I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie. I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz nastało zbawienie i moc, i królowanie Boga naszego i władza Chrystusa jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem. A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali swojego życia aż do śmierci. Dlatego weselcie się, niebiosa, i wy, którzy w nich mieszkacie. Lecz biada ziemi i morzu, gdyż zstąpił do was diabeł pałający wielkim gniewem, bo wie, iż czasu ma niewiele".
Chciejmy być dla siebie zachętą w tej walce, chciejmy wspierać się nawzajem, pomagać sobie, starajmy się z wszelkich sił swoich być wobec siebie prawymi ludźmi, nie szukającymi własnej chwały, ani własnego zadowolenia, ale tego, by Bóg był uczczony i módlmy się o sięganie coraz bardziej w kierunku tego pokonania wroga w każdym miejscu, gdziekolwiek on by mógł osiągnąć jakąś swoją sprawę i trzymać jakieś Boże dziecko w jakimś brudzie, aby to dziecko Boże mogło z tego brudu wydostać się mocą ofiary Baranka Bożego, całkowicie, aby wśród nas powstawali kolejni bracia i siostry, którzy są czyści, naprawdę czyści, których modlitwa bardzo wiele będzie znaczyła dla tego miejsca i nie tylko dla tego miejsca, których Bóg będzie z ochotą wysłuchiwać i odpowiadać na te modlitwy. To musi być Chrystus, to musi być już Chrystus. Nam się może wydawać, że my jesteśmy czyści, ale jeszcze Bóg będzie głębiej sięgać i pokazywać nam kolejne miejsca, gdzie my nie czynimy tego, co On chce i będzie od nas wymagać usunięcia tego zła, a dając nam siłę ku temu byśmy to zło usunęli. Bądźmy otwarci, czynni, nigdy nie patrzmy na innych, mówiąc: A co z tamtym? Dlaczego tamten jeszcze może to robić, a ja już nie mogę tego robić? Bóg ma sprawę z tobą i z tobą będzie załatwiać tą sprawę w czasie, który Bóg uważa za stosowny wobec ciebie czy mnie, a tamtego to zostaw Bogu, ma swój czas dla każdego, a ty zadbaj o to, co Bóg do ciebie mówi i oczyszczaj się, uświęcaj się, bo to jest ważne.
A więc Bóg daje nam taką możliwość, żebyśmy mogli wygrać z diabłem, a oni zwyciężyli go przez krew Baranka. Niemożliwe jest dla diabła pokonać oczyszczenie, moc oczyszczającą w krwi Baranka. Jeżeli ty i ja będziemy się poddawali temu oczyszczeniu, będziemy coraz to mogli swobodniej poruszać się i to wszystko, co będziemy czynić, nie będzie z obawą, że to może w kolejnym działaniu się nie udać, tylko będzie swobodne, ponieważ jest niemożliwe, żeby się nie udało to, co Bóg czyni. Inaczej człowiek myśli w tym momencie i będzie swobodniej mógł człowiek czynić dalej to, co piękne w każdym doświadczeniu jakimkolwiek człowiek był w tym czasie.
W 1 Liście do Koryntian 5 rozdział, od 6 wiersza:
"Nie macie się czym chlubić. Czy nie wiecie, że odrobina kwasu cały zaczyn zakwasza? Usuńcie stary kwas, abyście się stali nowym zaczynem, ponieważ jesteście przaśni; albowiem jako nasza Pascha, został za nas złożony w ofierze Chrystus. Obchodźmy więc święto nie w starym kwasie ani w kwasie złości i przewrotności, lecz w przaśnikach szczerości i prawdy".
A więc mamy święto Baranka, paschę i choćby nie wiem ile się mogło wydarzyć trudnych doświadczeń w naszym życiu, jest możliwe być wyprowadzonym, czy wyprowadzoną z ich wszystkich, bo jeśli Bóg z nami, to któż przeciwko nam. A więc jeżeli będziemy prosili Boga: Boże, daj mi szczerze z Tobą rozmawiać, daj mi szczerze czytać Twoje Słowo, daj mi szczerość, ponieważ Ty ze szczerymi obchodzisz się szczerze, a z obłudnymi obchodzisz się twardo. Możemy wszystko przyjąć od Boga, to co potrzebujemy, bo to mamy w Chrystusie za darmo, z łaski, ale musimy to przyjąć, bo sami tego nie wytworzymy w żaden sposób.
A więc dla mnie i dla ciebie jest nadzieja, gdy razem zespolimy się i będziemy świadomi tego, że toczymy bój o coś niesamowicie ważnego dla nas. A Jezus modlił się, abyśmy byli jedno jak On z Ojcem jest jedno, to musi być czyste. Nasza jedność musi być czysta, a więc myślę, że to, co musimy rozpocząć to usuwać spośród siebie wszelkie zło, wszelkie zło usuwać spośród siebie, ze swojego pojmowania życia i z relacji między braćmi i siostrami, usuwać wszelkie zło. Możesz powiedzieć: Tego jest niewiele, bo ci się wydaje, że no przecież już tyle dobrych rzeczy robię, ale nawet te niewiele dla Boga znaczy, że jeszcze jest z tobą problem. Gdybyś nawet już tylko myślał, czy myślała, że została tylko jedna sprawa, którą oczyścisz i wszystko jest w porządku, to Bóg jeszcze widzi głębiej. Słowo Boże mówi, że miecz Bożego Słowa przenika aż do samego wnętrza, tam gdzie są skryte nasze wszystkie kombinowane problemy, które później wychodząc na zewnątrz tworzą problemy już zewnętrznie, które powodują, że bracia i siostry nie mogą w zgodzie żyć, że mają do siebie jakieś złe aluzje, nastawienia, to są te wewnętrzne sprawy, które pojawiają się później na zewnątrz. A Bóg chce je usunąć tam w środku już, żeby one się nie pojawiały w ogóle, żeby ich w ogóle nie było. Niesamowity Bóg. Bóg powiedział do ojca wiary naszej, Abrahama: Trwaj w społeczności ze mną i bądź doskonały, bo Bóg jest doskonały. A więc nie jest to jakaś kara, żeby być doskonały, to jest niesamowita łaska od Boga, niesamowita możliwość, że nam Bóg na ziemi dał w Jezusie Chrystusie taką wspaniałą możliwość, abyśmy byli coraz bardziej podobni do Jego Syna. Warto o to walczyć, warto okazywać Bogu, że zależy nam na tym, że nie jest nam to obojętne. I możemy spostrzegać, że modlimy się co rano tutaj i czytamy jakiś fragment z Biblii, te fragmenty z Biblii przemawiają do nas i modlitwa może się oprzeć na tych fragmentach z Biblii i widzimy jak Bóg chce napełniać to, ukierunkowywać tą modlitwę w odpowiedni sposób, aby ona oparta była na tym, co On do nas mówi, o czym On teraz do nas mówi, jaki On chce problem z nas usunąć albo o czym chce nas zapewnić teraz. I to jest niesamowite, że nie są wyszukiwane teksty z Biblii, a one są w rzeczywistości do tego momentu, do tego czasu w jakim jesteśmy. A więc Bóg chce do nas mówić, chce nas nakierowywać na to, co Jemu się podoba, albo co Mu się nie podoba, pokazać, usunąć to z nas. Czytajmy, zastanawiajmy się nad tym, co On do nas mówił, bo to jest bardzo ważne, abyśmy nie czytali Biblii, a potem biegli i coś tam zapominali o tym, co Bóg w sumie do nas mówi.
Jeszcze Księga Objawienia 21 rozdział, od 1 wiersza:
"I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I ja, Jan, widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. I usłyszałem donośny głos z nieba mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi, ich Bóg. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani bólu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe. I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody życia. Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem. Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga".
Zwycięzcy, to muszą być ci, którzy opuścili ten zły teren i chodzą przed obliczem Boga w świętości Jego Syna, Jezusa Chrystusa, który jest czczony tak jak Ojciec jest czczony, który jest doskonały jak Ojciec jest doskonały i który chce też nas tym napełniać. Zwycięzcy pamiętaj, zwycięzcy, musisz chcieć wygrać. Jezus tam wcześniej, w Księdze Objawienia, też pokazuje w tych listach do Kościoła: zwycięzcy otrzymają to. Niech Bóg pomoże każdemu z nas, abyśmy mieli naturę zwycięzców, bardzo potrzebujemy tej natury, która nie ulega jakimś tam chwilowym przeciwnościom, ale jest nieustannie zwycięstwem pokonujący wszystkie przeciwności w mocy imienia Jezusa Chrystusa. Zwycięzcy biorą to wszystko, ci, którzy korzystają z tej ofiary po to, by się oczyszczać, nie po to by tylko mówić o krwi Jezusa, ale po to, by być czystymi dzięki tej krwi, do których diabeł nic nie będzie miał. Ludzie, którzy wybierają dobro, a odrzucają zło dzięki Bogu i wszystko dzięki Bogu. Dlatego czytamy w Biblii, że cokolwiek dobrego możemy uczynić, to tylko dzięki Bogu, tylko dzięki Bogu, bo dostaliśmy to w Chrystusie Jezusie. Niech Bóg napełnia nas, niech pomaga nam, ponieważ mamy, nie wiem ile czasu mamy, ale musimy pamiętać, że Bóg chce, abyśmy dobrze wykorzystywali czas, który nam tutaj darował. To nie znaczy, że teraz będziesz się obawiać w ogóle pomodlić czy cokolwiek, nie o tym tu mówię. Módl się jak umiesz, ale módl się po to, byś umiał, czy umiała tak jak chce Bóg do końca. Bóg nie wzgardzi, gdy wyrażasz swoje pragnienia w taki sposób, jak potrafisz, ale nigdy nie udawaj, nie pomijaj tego, co Bóg mówi, że dla Niego jest ważne. A gdy On będzie widział, że zależy ci na Nim, to Jego odpowiedzi są niesamowici cenne. Cieszmy się każdą chwilą, którą Bóg nam dał. Bogu nie chodzi o to, żebyśmy spuścili głowy i zachowywali się jak ludzie, którym zadano takie zadanie, że aż nieprawdopodobne. Bóg chce, żebyśmy wdzięcznym sercem patrzyli na Jego umiłowanego Syna i wiedzieli, że wszystko jest możliwe dla tych, którzy wierzą w Jego Syna, wszystko jest możliwe dla wierzącego. Wierz w Jezusa, On ci pomoże, mi pomoże, każdemu z nas pomoże, abyśmy byli prawdziwi, jak On jest prawdziwy, by to, co czynimy było prawdziwe przed obliczem Ojca i żeby Ojciec jak zwycięzców mógł nas wziąć do Siebie na wieczność, na zawsze. Jeżeli zdajesz sobie sprawę, że wiesz dobrze, co popełniłeś złego, czy popełniłaś złego, nie minimalizuj tego, nie powiększaj tego nie wiadomo do jakich rozmiarów, bo niektórzy ludzie albo powiększają, albo minimalizują. Jak rzeczywiście to widzisz, tak przyjdź do Boga, On może ci pokazać to jeszcze bardziej. To On decyduje o tym czy będzie wystarczająca dla Niego twoja pokuta z tym, jak ty to widzisz, czy On będzie chciał jednakże głębiej, żebyś zajrzał czy zajrzała w te sprawy, ale to nigdy nie będzie potępienie, to będzie jak ktoś kto cię miłuje wspaniale i chce tylko pomóc ci, żeby zobaczyć to jeszcze wyraźniej i pozbyć się również tego czego jeszcze nie widzisz. Bóg jest niesamowity w Swojej miłości i dobroci do mnie i do ciebie. A więc możemy być pewni, że nas uratuje, zbawi. Pamiętacie Księgę Malachiasza, jeżeli nazywacie Mnie Ojcem, to dlaczego Mnie nie czcicie, jak Ojca, przynosicie do Mnie, to co wam zbywa, a nie to, co naprawdę cenicie. Przynieście to, co cenne, a wysłucham was, mówi.
Możemy się jako Boża rodzina uratować i wspomóc się nawzajem, naprawdę przeżywając wspaniały czas oczyszczania, uświęcania, porzucania złego. Wspólnie nawzajem rozmawiając o tych rzeczach i napominając się do tych kroków, które są bardzo ważne i wcale nie doznając, że ktoś napada na kogokolwiek, ale doznając, że myślimy wszyscy o tym samym, o Jezusie Chrystusie, że On chce abyśmy byli czyści, abyśmy mogli być z Nim całą wieczność, żeby to nie były dla nas takie rozmowy gdzie wolelibyśmy o tym nie rozmawiać, ale właśnie takie rozmowy, o których chcielibyśmy rozmawiać, gdzie jest coś, co trzeba zrobić z czym trzeba zrobić porządek. Jedno jest pewne, że nie może być między nami zła, nie może być złych nastawień, nie może być potępień, oskarżeń, to musi być usunięte. Musisz dążyć do pokoju, musisz odnaleźć to, co jest prawdziwe. Jeżeli ktoś popełnił zło, niech usuwa, niech wyzna, a ten, któremu jest to wyznawane, niech sam rozumie, że wcale nie jest czysty, czy czysta, żeby móc wyrokować, jak sędzia i wyznaczać ramy, czy zasady, ale niech przyjmie to wyznanie, tak jak mówi Chrystus, samemu zdając sobie sprawę, czy samej, że też potrzebuje Chrystusa do swojego życia, aby ono nie było brudne. Pamiętaj, co uczynisz jednemu, drugiemu, to samo doświadczysz od Jezusa. Czyńmy więc dobro, usuwajmy zło, a Bóg niech pomoże nam okazać się zwycięzcami kiedy przyjdzie czas powrotu Jezusa, abyśmy byli tymi, którzy wyjdą Mu naprzeciw, może tymi, którzy będą zabijani w czasie, kiedy antychryst się już ujawni, może zamykani w niewoli, ale na pewno świętymi i czystymi. Amen.

