Zgr. 27-03-2026 Marian - Bóg jest z nami
Zgromadzenie 27-03-2026 Marian - Bóg jest z nami
Chwała Bogu.
Mamy niesamowite szczęście, może nie do końca rozpoznajemy, ale ono jest dla nas niesamowite, że sam Bóg postanowił zbawić nas, uratować i wprowadzić do wiecznej swojej radości. A skoro On to postanowił i widzimy Jego działanie, kiedy posłał nam wspaniałego swojego Syna umiłowanego, to jest już niesamowite potwierdzenie, że Bóg podjął się tego działania, aby nas uratować całkowicie, wyzwolić nas całkowicie z niewoli ciemności. Wiemy, że Jezus Chrystus poniósł nasze grzechy na krzyż i to też jest kolejny dowód cudownej miłości Boga do nas i to, że odchodząc obiecał, że pośle nam Pocieszyciela, który będzie nas prowadził przez wszystkie doświadczenia, abyśmy mogli być zawsze szczęśliwymi ludźmi, którzy wiedzą, że sam Bóg podjął się takiego potężnego działania, aby nas ludzi wyprowadzić z wszelkiego zła i wprowadzić w swoje niesamowite dobro, żebyśmy mogli uczyć się tego dobra, wdzięczni i szczęśliwi że nie tylko teoretycznie możemy wiedzieć o tym, ale możemy doświadczać praktycznie jak to się dzieje, gdyż zgodnie ze słowami samego Nauczyciela ciało nic tu nie pomaga, Duch zaś ożywia.
Jeżeli ten Duch przyszedł od Ojca tutaj, to możemy być całkowicie pewni, że to czego Bóg odjął się, to też uczyni. Nie ma chwili wątpliwości dla nas, żebyśmy wątpili czy Mu się to uda z nami, ponieważ Bogu wszystko się udaje. On osiąga to co chce i nigdy nie było niczego takiego, żeby Bóg chciał coś osiągnąć, a nie mógł tego osiągnąć. Bóg zawsze osiąga swoje cele, tak samo z tobą i ze mną, ten cel, jaki zamierzył, aby mieć nas tutaj na ziemi w swojej chwale i On to osiąga poprzez poruszanie w nas tego, co jest konieczne, abyśmy byli pewni, że to Bóg podjął się tego działania. Więc skoro Bóg się podjął, to ja mogę Mu już dziękować, bo On zawsze osiąga swoje cele. Wiem to i jestem na sto procent pewny, że Bóg, ten który posłał swojego Syna nigdy nie chybaia celu, zawsze ten cel osiąga. Gdy Mu ufam i jestem pewny tego, wtedy też pokonuje wroga duszy mojej, diabła, który próbuje zawsze włożyć wątpliwość w nas ludzi i abyśmy bardziej byli zwątpiałego serca niż pewnego serca, że Bóg podjął się, a więc rzecz ta już się stała, tylko musimy jeszcze wytrwać czasowo w tym należeniu do Boga i wszystko będziemy oglądać, dom Ojca i będziemy się przechadzać w tym miejscu wiecznej chwały. Będziemy wspólnie razem chwalić Boga z naszym umiłowanym Zbawicielem, Jezusem Chrystusem, naszego Niebiańskiego Ojca wraz z aniołami świętymi, niesamowite. Jeszcze trochę i ten liczny tłum świętych przyobleczonych w białe szaty będzie śpiewać pieśń Baranka i pieśń Mojżesza przed Obliczem Bożym chwaląc Boga za dzieło zbawienia jak w starym przymierzu, tak i w nowym przymierzu.
W Księdze Zachariasza, w 8 rozdziale, 22 i 23 wiersz:
"I przyjdzie wiele ludów i potężnych narodów, aby szukać Jestem Zastępów w Jeruzalemie i przebłagać Oblicze Jestem. Tak mówi Jestem Zastępów, stanie się w owych dniach, że dziesięciu mężów ze wszystkich języków, narodów odważy się i uchwyci się rąbka szaty jednego Judejczyka, mówiąc: pójdziemy z wami, bo słyszeliśmy że z wami jest Bóg".
To jest niesamowite, że wśród pogan, wśród ludzi żyjących poza tym miejscem narodu wybranego, poza nim powstają mężowie, którzy są pewni tego, że ta sprawa jest już wygrana, ponieważ Bóg jest z nimi. A jeśli Bóg jest z nimi, to jest niemożliwe, żeby tam doszło do porażki. Chwała Bogu!
To jest sposób tego myślenia, o którym Chrystus mówi, aby nam się zmieniło myślenie. Ogólnie my jako ludzie jesteśmy dziwnymi ludźmi, Mamy różne stany, a Bóg chce, żebyśmy mieli jeden stan świadomości, że Bóg postanowił, a więc ta sprawa, że należeć do Tego jednego Judejczyka, do Jezusa Chrystusa, to jest rzecz już wygrana. To jest już sprawa załatwiona całkowicie. Jeśli trwam w Chrystusie, mam życie wieczne. Mam świadomość obecności Boga, mam społeczność z Bogiem. Wszystko jest doskonale wykonywane przez Jezusa Chrystusa jako Arcykapłana naszej wiary.
W Księdze Aggeusza, w 2 rozdziale od 1 wiersza czytamy:
"W siódmym miesiącu, 21 dnia miesiąca doszło proroka Aggeusza słowo Jestem tej treści: Mów do Zorobabela, syna Szealtiela namiestnika Judei, arcykapłana Jozuego,. syna Jehosadaka i do całej reszty ludu: czy pozostał jeszcze wśrod was ktoś, kto widział ten dom w jego dawnej chwale? A jakim się wam dziś przedstawia? Czy to co tu jest nie wygląda w waszych oczach jako nic? Lecz teraz bądź mężny Zorobabelu - mówi Jestem - bądź mężny arcykapłanie Jozue, synu Jehosadaka. Bądź mężny cały ludu kraju - mówi Jestem - do dzieła, bo Ja Jestem z wami - mówi Jestem Zastępów. Zgodnie z obietnicą, którą wam dałem, gdy wychodziliście z Egiptu, mój Duch jest stale wśród was. Nie bójcie się, gdyż tak mówi Jestem Zastępów: Jeszcze raz, za małą chwilkę poruszę Niebiosa i ziemię, morze i ląd stały. Poruszę wszystkie narody tak, że napłyną kosztowności wszystkich narodów i napełnię ten dom chwałą - mówi Jestem Zastępów. Moje jest srebro i moje jest złoto - mówi Jestem Zastępów -przyszła chwała tego domu będzie większa niż dawna - mówi Jestem Zastępów - i miejsce to obdarzę pokojem - mówi Jestem Zastępów".
Bóg obiecuje im, że zostanie poruszone Niebo i ziemia, morze i ląd stały i popłynie w kierunku tego ludu zasobność, która jest potrzebna, aby budować tą świątynię z najlepszych surowców, jakie Bóg chciał, aby tam się pojawiły. Bóg obiecał i Bóg to uczynił. W rzeczywistości ta świątynia była jeszcze bardziej obdarzona chwałą, gdyż do niej wchodził Chrystus Jezus, Boży Syn. Tamta poprzednia, która została zburzona, nie miała tej chwały. Ta miała już tą chwałę i przerastała tamtą.
W Liście do Hebrajczyków, w 3 rozdziale od 4 wiersza czytamy:
"Albowiem każdy dom jest przez kogoś budowany, lecz tym który wszystko zbudował jest Bóg. Wszak i Mojżesz był wierny jako sługa w całym domu Jego, aby świadczyć o tym co miało być powiedziane. Lecz Chrystus jako Syn był ponad domem Jego, a domem Jego my jesteśmy, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność i chwalebną nadzieję. Dlatego jak mówi Duch Święty: dziś, jeśli głos Jego usłyszycie nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu w dniu kuszenia na pustyni, gdzie kusili mnie ojcowie wasi i wystawiali na próbę, chociaż oglądali dzieła Moje przez czterdzieści lat".
Każdy dom musi być przez kogoś budowany. Tamta świątynia też była budowana przez ludzi, którzy dostali odpowiednie materiały, aby móc ją wybudować. Teraz Bóg mówi o tej niesamowitej budowli, którą my jesteśmy, jako kamienie żywe, z których Bóg buduje swój dom. I teraz, jak wcześniej, Bóg oznajmił, że cała ta zasobność spłynie na to miejsce, żeby można było postawić od początku do końca tą świątynię w sposób taki jak Bóg chce. Teraz Bóg obiecuje, że ta Jego świątynia, którą my jesteśmy, otrzyma o wiele więcej niż tamta świątynia. O wiele więcej niż tamta świątynia, jeżeli człowiek chce mierzyć złoto, srebro, drogie kamienie, różne drogocenne materiały, to z czego my jesteśmy budowani przerasta wszystko tamto w niesamowity sposób. Dlatego, kiedy czytamy List do Kolosan, czy doznajesz jakie to są święte dostawy, które płyną do każdego świętego kamienia, aby ten święty kamień był pełen chwały, umieszczany w tej Bożej świątyni.
Od 9 wiersza:
"Gdyż w Nim mieszka cieleśnie całe wypełnienie boskości, cała pełnia boskości. Jesteście wypełnieni w Nim, który jest Głową wszelkiej władzy i zwierzchności".
Cała pełnia boskości, całe to wypełnienie, które napełniało Jezusa Chrystusa, teraz napełnia i nas. Czy doznajesz tej chwały? Czy doznajesz jak wielka, potężna sprawa się teraz dzieje, że blask tej świątyni przerasta chwałę tej, która była budowana ręką ludzką? A materiały, które wtedy spływały są niczym wobec materiałów, które dzisiaj spływają na Bożą świątynię, aby ona była budowana z najlepszych materiałów. Z najlepszych, na tym doskonałym fundamencie zbawienia, wykupienia.
Niesamowita chwała! Niesamowita budowla! Niesamowici ludzie! Niesamowity budowniczy, który czyni tak potężne dzieła w tych, którzy do Niego należą! Gdybym wtedy był i oglądał tą świątynię, tak jak jedni, którzy znali wcześniejszą płakali, drudzy cieszyli się niesamowicie widząc teraz chwałę tej. Pewnie też bym się cieszył. Ale gdy dzisiaj jestem w tej nowej chwale, to zdaję sobie sprawę, że oni wtedy nie do końca rozumieli co Bóg mówi, czym ta świątynia będzie przerastać tamtą. Niesamowita chwała! Niesamowite działanie Boga! Niesamowita pewność tego, co Bóg dzisiaj czyni! Choćby miliony wrogów się sprzysięgły, żeby przeszkodzić Bogu, aby tam postawiona została świątynia, wszyscy doznaliby głębokiej porażki, gdyż Bóg zamierzył, aby to się stało. Chociaż mnóstwo wrogów otaczało wtedy Izraela, nie byli w stanie naruszyć tego, co Bóg czynił. A przecież działo się to wśród wrogów i oni musieli powstać, ponieważ ci wrogowie mocno przeszkadzali im, aby to mogło się stać. Grozili im różnymi rzeczami, a oni powstali na Słowo Boga i rozpoczęli to działanie.
To samo dzieje się dzisiaj, kiedy my na Słowo Boga doznajemy tej o wiele cenniejszej budowli, która jest świątynią Boga, żywą świątynią Boga. My jako żywe kamienie, budujemy się na dom dla Boga. To jest niesamowita chwała zwycięstwa. Tu nie ma zwątpienia, tu nie ma niepewności, lęków, ani strachów co będzie jutro. Tu jest pewność, że Bóg który podjął się tego dzieła, On je na pewno wykona. Wierzę, tak jaki Słowo Boże mówiło tutaj - gdy ufam Mu, jestem pewien, że to Bóg! On to uczyni, bo zależy to od tego czy ja Mu wierzę. Ta świątynia powstaje na sile wiary, uwierzenia Bogu. Tamte kamienie były przysłane, już wykonane. One nie musiały wierzyć, one zostały dane przez Boga, aby stały się częścią Jego świątyni.
Dzisiaj, ta świątynia, każdy kamień tej świątyni, to jest kamień chwały wiary w Tego, który podjął się tego niesamowitego dzieła, żeby nas mieć jako swoją świątynię i każdy kamień w tej świątyni woła: chwała!, chwała i chwała. Chociaż oni nie widzieli jeszcze końcowego kamienia, byli już tak wdzięczni Bogu, gdy widzieli jak ta świątynia się rozwija. My też wiemy, że końcowy kamień - Chrystus w nas, nadzieja chwały, kiedy przyjdzie, to cała Boża świątynia, cały ten Boży lud z przestrzeni wszystkich wieków, będzie wielbić Boga za to, co On uczynił. Ale to są ci, którzy byli pewni, że co Bóg postanowił, to też uczyni.
Ta świątynia jest stawiana z pewnych kamieni. Tam nie może być nic niedoskonałego, wszystko musi być pełne. Dlatego wypełnienie, pełnia boskości, która zamieszkała w Synu, zamieszkuje w każdym kamieniu, który należy do Boga. To jest dla mnie i dla ciebie rzecz pewna. Na tym polega chwała zwycięstwa działającego Boga, że każdy kamień jest pewny, że czego Bóg się podjął, to też uczyni. Ta pewność pozwala nam wygrać z wrogiem, który przychodzi i wyszydza i śmieje się "z was, takich ludzi, Bóg mógłby zbudować coś tak wspaniałego? Czy wyście oszaleli ludzie? Czy wy się w ogóle nadajecie do takiego dzieła?" - diabeł szydzi i śmieje się tak jak wtedy szydził i śmiał się za czasów Nehemiasza, czy Ezdrasza. Tak samo kpi sobie z wszystkich wierzących ludzi. Kiedy wygram? Wtedy, kiedy jestem pewny, że co Bóg postanowił, to uczyni! Wielbię Boga, choćby nie wiem jakby się diabeł przykrzył, może nawet miałby w jakichś momentach rację, to oddam Bogu chwałę, że takiego człowieka sobie wziął z tego świata, aby napełnić chwałą zwycięstwa, aby uwielbić się w takim człowieku. Wziął sobie takie coś, żeby oddać sobie samemu chwałę przez takie coś, w sposób godny tego jakim jest Bóg. To jest niesamowita chwała i na tym polega Boże działanie i Boże budowanie i Boże zwycięstwo.
List do Efezjan, 1 rozdział od 3 wiersza,
"Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Właściciela naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem Niebios. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed Obliczem Jego. W miłości przeznaczył nas dla Siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w Umiłowanym, w którym mamy odkupienie przez Krew Jego, odpuszczeni grzechów według bogactwa łaski Jego, której nam hojnie udzielił w postaci wszelkiej mądrości i roztropności".
... widzimy Boga, który obdarza nas wszelkim duchowym obdarzeniem Niebios. Chwała Bogu! To jest właśnie budowana świątynia w największej chwale, największej miłości, w największej świętości, w doskonałej świętości samego Boga. Jedyne co ty możesz zrobić - bo to przerasta nas wszystkich - uwierzyć Jemu i uwielbić Go przez ufność, że Boże to Ty podjąłeś się tego. To nie ja wymyśliłem sobie, że będę kamieniem w tej chwalebnej świątyni. To Ty podjąłeś się tego jeszcze przed założeniem tego świata, że weźmiesz mnie sobie z tej ziemskiej, przeklętej społeczności zepsutych ludzi i uczynisz ze mnie świętego człowieka, Twojego syna, Twoją córkę w Chrystusie Jezusie. Wielbię i czczę Ciebie Boże!
To jest to, czego On ode mnie oczekuje, abym Go przyjął, abym przyjął Jego zamysł i plan wobec siebie, nie wątpiąc ani nie zarzucając: "Czy ty Boże potrafisz to zrobić? Czy Ty będziesz umiał zrobić to Boże". Będę wielbić Go: Boże, przecież to jesteś Ty, który stworzyłeś niebo i ziemię, rzeczy widzialne i niewidzialne. Czy jest coś niemożliwego dla Ciebie? Boże, chwalę Ciebie już dzisiaj i wielbię Twoje święte Imię, bo co postanowiłeś to zrobisz!! Już jest Niebie w Chrystusie Jezusie , bo Ty powiedziałeś Boże, że w Jezusie wziąłeś mnie do Nieba! Chwała Bogu!!
Kto Mu uwierzy, kto Mu odda chwałę. Bóg mówi niczego od ciebie nie oczekuję, tylko tego: przyjmij Go. Przyjmij to, że to Ja podjąłem się, aby to zrobić z tobą. Nie powiedziałem zrób coś dla Mnie w końcu, ale powiedziałem - Ja to zrobię dla ciebie, Ja to uczynię. Boże, jak Ty to czynisz, to już jest sprawa na sto procent pewna. Tylko jedno - chcę zawsze wierzyć, że skoro zacząłeś, to też dokończysz. Nie chcę tracić ani chwili na niepewności, lęki, obawy, na różne rzeczy. Nie chcę tracić czasu na patrzenie po ludziach co oni maja fajnego. Cieszę się, że Bóg podjął się tego dzieła najwspanialszego.
Na tej ziemi nie ma nic cenniejszego jak to, co Bóg dzisiaj czyni w nas ludziach. On buduje sobie dom na wieczność, dom niesamowicie czysty, święty, nieskalany, bo taka jest też ofiara Jego Syna. To jest niesamowite dla mnie i dla ciebie, że wierzę Mu. Niesamowity Bóg - wierzę Mu, chociaż w różnych sprawach, taki Piotr, czy ja czy ty zawiedliśmy Tego Chrystusa, nie zrobiliśmy tego jak powinniśmy, bo nie mieliśmy siły ani odwagi, aby to zrobić. Ale On nie oparł tego na naszej sile i odwadze. On to oparł na samym sobie. Przychodzi do Piotra, potem Piotr mówi a cóż to, jestem gotowy żyć i umrzeć, tak samo jak Paweł. Piotr był gotów, wiedział, że śmiercią męczeńską uwielbi Chrystusa i mówił o tym w tak prosty sposób, jakby to było czymś normalnym, że on w ten sposób właśnie przejdzie przez ostatnie doświadczenia swojego życia, bo był już pewnym tego, że to jest Bóg. A skoro Bóg będzie z nim w tych doświadczeniach i cierpieniach, to on już nie jest tym Piotrem, który zwątpił o zaparł się Jezusa. On jest Piotrem, który już wie - Bóg jest ze mną, więc któż przeciwko mnie? Choćby nie wiem co wystąpiło, to ja przejdę przez to, bo Ty Boże jesteś za mną. Nie będę wątpił, ani nie będę niepewny czy dam sobie radę, czy sobie poradzę. On nawet nie myślał już w ten sposób. Wiedział, że nie może polegać na swoich siłach, może polegać wyłącznie i jedynie na Bogu i się nie zawiódł, wygrał, Chwała Bogu za to!
W Pierwszym Liście Piotra, 1 rozdział od 3 wiersza, czytamy:
"Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Właściciela naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa ku dziedzictwu nieznikomemu i nieskalanemu i niezwiędłemu, jakie zachowane jest w Niebie dla was, którzy mocą Boga strzeżeni jesteście przez wiarę w zbawienie przygotowane od objawienia się w czasie ostatecznym. Weselcie się z tego, mimo, że teraz na krótko, gdy trzeba zasmuceni bywacie różnorodnymi doświadczeniami, ażeby wypróbowana wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto w ogniu wypróbowane ku pochwale, zaszczytowi i czci, gdy się objawi Jezus Chrystus. Tego miłujecie, chociaż Go nie widzieliście i wierzycie w Niego, choć Go teraz nie widzicie i weselicie się radością niewysłowioną i chwalebną, osiągając cel wiary waszej - zbawienie dusz".
Zobacz, czy możesz myśleć, że Chrystus nie uczyni tego, co powiedział Ojciec? Czy możesz myśleć, że Chrystusowi się nie powiedzie, skoro On działa doskonale jak Ojciec i doskonale według tego co chce Ojciec? Czy możesz sobie pomyśleć, że coś Jezusowi się nie uda, co postanowił Ojciec i Jezus nie będzie w stanie tego wykonać? Albo czy Duch Święty nie podoła tak potężnym zamysłom Ojca, który posłał Ducha Świętego na ziemię, aby przygotował oblubienicę dla swojego Syna ukochanego? Czy możesz pozwolić diabłu, żeby cię okradał z tego, co najcenniejsze, najwspanialsze i odbierał ci zadowolenie i szczęście i wdzięczność, że skoro Bóg zaczął, to Bóg też dokończy? Bóg oczekuje, żeby oddać Mu chwałę w Duchu i w prawdzie. On nie oczekuje od nas przyrzeczeń, ślubowań, jakichś obietnic Jemu składanych. On chce tylko jednego - abyśmy Mu ufali. Kto Mu ufa, nie będzie zawstydzony, temu powiedzie się, diabeł musi w nas napotkać ludzi, którzy wierzą Bogu. Choćby okoliczności były nie wiadomo jakie, to i tak wiem, że co Bóg postanowił, a ja Mu wierzę, to On to zrobi. On to zrobi, przeprowadzi mnie przez doświadczenia, przez wodę, ogień, przez różna rzeczy, gdzie będę wiedział, że nawet gdy będzie całe moje jestestwo się trzęsło, On przeprowadzi i będę chwalił Boga w zgromadzeniu świętych. Będę Go uwielbiał i czcił, bo On przeprowadzi przez wszystko. Choćbym szedł ciemną doliną, to zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
To jest niesamowite doświadczenie, że wrogowi może się wydawać, że coś osiągnął, ale nic nie osiągnął, bo dalej wierzę Bogu i dalej mogę podążać za Nim. To jest bitwa niesamowicie zwycięska, pewna. Paweł pisze więcej niż zwycięzca i to jest dla mnie i dla ciebie coś niesamowicie ważnego, abyśmy mogli być pewni, że to nie ma zwątpienia, nie ma opierania się na swoich siłach, diabeł mówi czy ty potrafisz, czy dasz radę, a spróbuj czy naprawdę Bóg cię kocha, a może skocz, jak cię uratuje, to znaczy że ciebie kocha, no spróbuj, musisz być przecież pewny, że Bóg cię kocha. A ty jesteś pewny, że Bóg cię kocha, bo przecież posłał Syna, żeby cię zbawić. On nie przyszedł zatracić, ale uratować i chwała Bogu! Cieszysz się Bogiem, wielbisz Boga i ufasz Jemu, że Jemu wszystko się powiedzie. Nie marnujesz czasu na nic. Nie polegasz na swoim rozumie i nie próbujesz po ludzku zebrać sobie swoje życie, ponieważ wtedy musiałbyś zachowywać się już jak inni ludzie. A ty nie chcesz zachowywać się jak inni ludzie, chcesz być jak Chrystus. Chcesz ufać Ojcu i wiedzieć że ta sprawa jest na sto procent pewna. Nie musisz wątpić, być niepewnym, czy może coś mi zabraknie. Jesteś spokojny, spokojna, wiesz, że wszystko już jest. Bóg zaczął, Bóg dokończy, jesteś kamieniem w Jego dłoniach, On cię kształtuje, On cię oczyszcza, On cię uświęca. On napełnia cię chwałą i umieszcza cię tam, gdzie chce w tej świętej budowli, a ty należysz do Niego i zawsze jesteś pewny, że On podjął się tego działania, a nie ty.
To nie ty sobie wymyśliłeś chrześcijaństwo. To nie ty wymyśliłeś takie święte, pobożne, czyste życie. To Bóg postanowił, żeby taki lud mieć na ziemi. Jezus mówi, że On czyni sobie oblubienicę świętą, czystą, nieskalaną. Nie polegasz na swoim rozumie, ani na swoich siłach. Jesteś sto procent pewny, Bóg zaczął to we mnie, a więc będę do Niego należał i nie będę się od Niego oddalać, nie będę pozostawiać Go w żadnej sprawie. Z Nim przejdę wszystko, bez Niego nie mam szansy, ale z Nim wszystko jest już wygrane i to jest sto procent pewności. On mnie obdarzył wszystkim, abym weselił się, abym się cieszył, aby wiara mogła być okazana w sposób najbardziej wyrazisty. Kto wierzy, ten zwycięża świat. Kto wierzy, ten należy do Boga. Kto wierzy, ten się już raduje i wdzięcznym sercem chwali Wszechmogącego za to, co postanowił.
W Liście do Rzymian, 8 rozdziale od 31 wiersza czytamy:
"Cóż tedy powiemy? Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakżeby nie miał z Nim darować nam wszystkiego? Któż będzie oskarżał wybranych Boga, przecież Bóg usprawiedliwia. Któż będzie potępiał? Jezus Chrystus, który umarł, więcej zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga, ten przecież wstawia się za nami. Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz? Jak napisano, z powodu Ciebie co dzień nas zabijają, uważają nas za owce ofiarne. Ale w tym wszystkim zwyciężamy ponad miarę przez Tego, który nas umiłował. Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Właścicielu naszym".
W Chrystusie mamy wszystko. Wszystkie zwycięstwa mamy w Chrystusie. To nie polega na tym, że ja fantazjuję i wtedy wygrywam. Nie, ja nie fantazjuję. W każdej sprawie mojego życia Bóg jest moim Bogiem. W każdej sprawie mojego życia Bóg jest Tym, który ze mną jest aby wygrać, w każdej sprawie. Nie ma sprawy, ani dobrej ani złej, żebym gdzieś zaczął próbować po swojemu. Wiem, że z Bogiem wygram czyniąc dobro i usuwając wszelkie zło. Nie jestem człowiekiem, który ma fantazjować, że będę czynić jakieś dobro. A zło? No, trudno, wszyscy czynią zło. Nie, mój Bóg nie czyni zła! Mój Bóg nienawidzi zło. Mój Bóg kocha dobro! Mój Bóg chce, aby to Jego dobro było we mnie, który jestem oczyszczany od wszelkiego zła i napełniany wszelkim dobrem, abym jako kamień w Jego świątyni był szlachetny, czysty, przeznaczony do spraw Bożych, świętych, żeby Bóg mógł napełniać tym wszystkim co jest potrzebne.
W każdej sprawie Bóg jest Bogiem. Kiedy On powiedział do tej niewiasty złapanej na cudzołóstwie Ja cię nie potępiam, idź i więcej nie grzesz, jest Tym, który daje jej gwarancję: jeśli będziesz na Mnie polegać, tak jak uratowałem twoje życie, tak uratuję cię od twojej grzeszności, idź i więcej nie grzesz. Niesamowity Chrystus, który kiedy mówi, to dla mnie i dla ciebie jest to wyrocznia. To jest pewność, to jest Słowo, które mówi Ten, który może to uczynić. Nie mówi do mnie jakiś człowiek, ja do ciebie albo ty do mnie, składamy sobie jakieś obietnice, a nie umiemy dotrzymać wielu różnych obietnic. To mówi Ten, który dotrzymał wszystkie obietnice, co powiedział, to uczynił, Każde Jego Słowo wykonuje się. Kiedy On mówi, to mogę powiedzieć AMEN i koniec! Wtedy nie ma we mnie zwątpienia, nie ma obawy. Kocham Jezusa, cieszę się Nim, wielbię Go i poddaję się Mu, przechodzę przez przeciwności i będę z Nim w całej wieczności, ponieważ On powiedział, że gdy Mu ufam, On nie pozwoli, żebym był zawstydzony. Kiedy trzymam się Jego Słów, On nie pozwoli, żebym się zawiódł, ani ty, ani ja. To jest dla mnie i dla ciebie czymś oczywistym. Kiedy do ojca wiary naszej Bóg powiedział trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały, to znaczy że Bóg mówi bądź ze Mną, a będziesz doskonały. Należ do Mnie, Ja cię przeprowadzę.
Wiecie, że najgorszą sprawą w tym Bożym ludzie była niewiara, nieufność, poddawanie się złym myślom i niepewność, czy oni w ogóle osiągną cel. Słuchali bardziej diabła niż Boga i zaczęli wątpić. Widząc przeciwności, już narzekali i woleli wracać do Egiptu.
Kiedy człowiek wierzący wraca do swoich grzechów, to tak jak ten Izrael mówił: wrócimy lepiej do Egiptu, tam przynajmniej wiedzieliśmy, jak się żyje, co robić. A tutaj wszystko jakieś inne, jakby wszystko było nie tak jak myśleliśmy, że jeżeli Bóg będzie z nami, to wszystko będzie zupełnie inaczej, a tu pustynia, przeciwności. Ale jeśli Bóg powiedział, że wprowadzi, to wprowadził. Ten lud wszedł do ziemi obiecanej. Nie weszli ci dojrzali, którzy stamtąd wyszli, ale ci, którzy wtedy nie mieli jeszcze dwudziestu lat, oni dojrzeli i weszli. A z tych, którzy mieli więcej niż dwadzieścia lat, weszło tylko dwóch, Jozue i Kaleb, gdyż ufał swojemu Bogu. Kaleb mówił, bo ja ufałem we wszystkim zawierzyłem Bogu i Bóg był z Kalebem, był z Juzuem.
Dla mnie o dla ciebie to jest rzecz oczywista - wiara zwycięża. Nadziej jest pewna, że nie zawiedzie Ten, który złożył swoje obietnice i powiedział, że idzie tam przygotować miejsce dla mnie i dla ciebie, a gdy przygotuje miejsce, wróci po nas, abyśmy byli tam, gdzie On jest.
Dla mnie i dla ciebie jest to rzecz pewna.
Jeszcze dwa miejsca. List do Filipian 4 rozdział, 13 wiersz.
"Wszystko mogę w Tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie".
Niesamowite! Mogę wszystko, mogę wygrywać, mogę pokonywać przeciwności, mogę darzyć nawet moich wrogów dobrem. Jeżeli tylko widzę taką potrzebę i widzę taką możliwość, mogę wszystko. Mogę wygrywać i czynić dobro kiedy tylko zechcę dzięki Chrystusowi. Nie wtedy, kiedy diabeł mi pozwoli, kiedy on mi już nie przeszkadza, bo to nie ma znaczenia, bo to nie będzie dla Boga tylko dla mojej chwały, ale wtedy kiedy to nie będzie to dla mojej chwały, tylko dla mojego Boga, który uczynił mnie zdolnym, abym czynił dobro. Tak samo i ciebie uczynił zdolnym, żebyś czynił dobro.
Mogę czynić to wszystko w Chrystusie Jezusie. Wszystko mogę i to jest niesamowite zwycięstwo nad diabłem. Nie musze się radzić ciała i krwi, żeby wiedzieć - w Chrystusie mogę to uczynić. Chrystus przyszedł uczynić mnie zwycięzcą, ciebie też, abyśmy mogli czynić dobro i nie ustawać. To jest niesamowite, On przyszedł to uczynić. Skoro On przyszedł, to ja mogę to czynić dzięki Niemu. To samo mówi apostoł Paweł - wszystko mogę w Tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie Jezusie. Nie muszę się już obawiać, nie muszę polegać na swoich siłach, na swoich humorach, mogę polegać całkowicie na stałym, wczoraj, dzisiaj i na wieki tym samym Chrystusie Jezusie. On nigdy nie zawodzi, On się nie zmienia tak, że raz jest lepszy a raz gorszy. On jest cały czas taki sam jak chce Ojciec - doskonały, Boży Syn. Ja mogę i ty też możesz. Tylko wierz, tylko trwaj, tylko należ. Nie polegaj na sobie, ufaj Jemu w każdej sprawie.
Ewangelia Marka, 23 wiersz
"A Jezus rzekł do niego: jeżeli możesz uwierzyć - wszystko jest możliwe dla wierzącego".
Jeśli uwierzysz, wszystko jest możliwe dla wierzącego. Wszystko jest możliwe dla wierzącego, możesz dzisiaj się cieszyć i dziękować Bogu za łaskę, za przebaczenie. Możesz usuwać wszelkie zło, które nagromadziłeś, nagromadziłaś w głupocie, w zaniedbaniu, w braku wykorzystywania tego, że Chrystus tutaj był. Ale możesz to zrobić, bo On nie przyszedł zatracać, ale ratować, zbawić. Możesz usuwać wszelkie zło, możesz zająć się poważną sprawą i wykonywać ją w sposób niesamowicie zwycięski. Nikt ci nie przeszkodzi, nawet twoje ciało ci nie przeszkodzi, bo Jezus pokonał wszystko i dał ci siłę, która przerasta wszystko, co jest tutaj na tej ziemi. Dał ci siłę wygrać w tej bitwie wobec wszystkiego co stoi przeciwko, wobec wszystkich zachęt do tego, by żyć bezbożnie. Przejdziesz, wygrasz, bo ta siła jest z nieba. Ta siła od Boga w Chrystusie Jezusie napełnia ciebie i stało się dla ciebie możliwe żyć tu dzięki Bogu, żyć według Jego upodobania, czytać Biblię i cieszyć się każdym Słowem, które z ust Boga pochodzi i żadne nie będzie dla ciebie wstrząsające, żadne nie będzie przerażeniem - przecież to Słowo wyraźnie mówi, że nie wejdę do wieczności, bo żyje w jakimś złym stanie. Będziesz czytać Biblię i twój stan w Chrystusie będzie czysty.
Niesamowity stan zbawienia. Jedną ofiarą uczynił nas czystymi, świętymi raz na zawsze, doskonałymi. Teraz żyj, czyń dobro dzięki Jezusowi. Nie musisz zachowywać się jak świat, umarłeś, umarłaś dla świata w Chrystusie. Żyj w sposób godny, żyj otwarcie. Jezus jest gotów ci pomóc, tylko wierz. Tylko wierz w Niego. Nigdy nie daj się sprowokować do polegania na swoich pomysłach, na swoich rozsądzeniach. Wróg tylko czeka , żebyś zaczął z nim rozmawiać, żeby to nie Chrystus w tobie, ale ty sam, sama zaczął dyskutować z diabłem na temat tego czy ty jesteś naprawdę wierzący, czy ty naprawdę jesteś wierząca, a może ci się wydaje i diabeł rozmawiając z tobą zacznie ci wkładać w serce zwątpienie "a, zobacz, wszyscy tak dbają o siebie i ty zadbaj o siebie", albo inne rzeczy. A ty przecież dbasz najlepiej o siebie, kiedy wierzysz w Jezusa Chrystusa i twoje życie jest czyste. Nic lepszego nie mogłeś zrobić, zadbać o swoje zwycięskie życie, żeby ono poszło do wieczności.
Jeżeli masz to życie Chrystusa w sobie, masz Syna, to najbardziej zadbałeś, zadbałaś o swoje życie tutaj. Masz wszystko co potrzebne, a w Nim masz kolejne wspaniałe rzeczy. To, co dla ciebie i dla mnie Bóg przygotował tutaj w czasie ziemskiego życia, przerasta nasze myślenie. Niesamowita społeczność z Ojcem, niesamowita. Tak jak Syn miał społeczność z Ojcem, tak dla ciebie i dla mnie Ojciec ma też takie miejsce społeczności, abyśmy w tej świętej czystości w Chrystusie Jezusie, mogli oddawać chwałę Ojcu, cieszyć się tym Ojcem i cieszyć się że nadchodzi dzień, kiedy już pójdziemy do domu Ojca i będziemy mogli patrzeć w Jego święte Oblicze i żyć. A to wszystko dzięki Niemu! Wszystko dzięki Niemu, bo przed założeniem tego świata przeznaczył swojego Syna na ofiarę za mnie i za ciebie, a mnie i ciebie przeznaczył, abyśmy z tej ofiary skorzystali i weszli do Domu Ojca. Wszystko dzięki Niemu! Dziękujmy Mu wierząc Mu, dziękujmy Mu nieustannie. Paweł mówi zawsze dziękujcie, za wszystko dziękujcie, bez ustanku się radujcie, bądźcie wdzięczni Bogu! Oczyszczajcie się, uświęcajcie się z taka świętą swobodą jako ci, którzy znają swoją wartość w Chrystusie Jezusie, którzy nie sprzedają się za cokolwiek. Nie oddadzą tej swojej wieczności, nie zamienią jej na cokolwiek tutaj na tej ziemi, bo to jest dla nich skarbem najwyższym, że Bóg dał im w swoim Synu miejsce, by mogli stać się kamieniami żywymi, w Jego świętym domu, w którym On mieszka, Bóg w swojej świątyni wraz ze swoim wspaniałym Synem. To jest niesamowita chwała.
Amen.

