zgr.25.03.2026r Marian - Krwawa ofiara miłości Ojca i Syna do nas
zgr.25.03.2026r Marian - Krwawa ofiara miłości Ojca i Syna do nas
Chwała Bogu. Kiedy różne doświadczenia są na tej ziemi, widzimy jak to wszystko robi się coraz bardziej dziwne. Przeszliśmy już przez pewne dziwne wydarzenia, teraz mamy kolejne dziwne wydarzenia i zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest to, co teraz dla nas będzie najważniejsze, kiedy to wszystko dzieje się i my musimy w tym wszystkim przebywać, i co będzie dla nas najważniejsze w tym czasie. Wydawałoby się, że jest wiele rzeczy, o których trzeba by pomyśleć, zastanowić się, ale Bóg mówi, że dla Niego najważniejsze jest, abyśmy byli czyści. Nawet w nocy Bóg dotarł do mnie, żeby dalej mówić o czystości. Jego interesuje to, żeby przeprowadzić nas przez każde doświadczenie, jakiekolwiek będzie na tej ziemi. Ale gdy my jesteśmy czyści, wtedy Bóg ma całkowitą swobodę aby napełniać nas tym wszystkim, co jest nam potrzebne, abyśmy mogli przejść przez te doświadczenia. Jego lud powinien więc oczyszczać się, przygotowując się na spotkanie z wracającym Jezusem Chrystusem.
Czytamy w Biblii, że Jezus do końca umiłował nas i umył nogi uczniom, wiedząc, że będzie ukrzyżowany z powodu naszych grzechów, abyśmy mogli doznać czegoś niesamowitego od strony Boga. Ta przelana Krew za mnie i za ciebie to nie była krew jakby ktoś komuś rzucał coś, nie mając do kogoś specjalnych uczuć, ale robiąc coś dla kogoś, bo tak powinno być. On zrobił to naprawdę z miłości, On do końca umiłował nas. To nie było zrobione – no, trzeba im pomóc, ale uczuć to w ogóle; ale pełnym sercem miłował nas. Tak jak miłował Ojca, tak miłował i nas. I ta ofiara to była ofiara miłości, niesamowitej miłości do mnie i do ciebie. Tylko miłość mogła być gotowa, aby ponieść konsekwencje naszych przestępstw, znieść to wszystko i obdarzyć nas tym dobrem bez wypominania. Tylko miłość mogła nigdy nie mówić: Ile Ja musiałem przez was wycierpieć. Tylko miłość mogła z całą radością obdarzać nas hojnie wszystkim, co jest nam potrzebne, abyśmy mogli na tej ziemi wygrać, ostać się w tych wszystkich bitwach. Jest to Krew miłości. Ta Krew krzyczy o wiele głośniej od wszystkich potępień i oskarżeń, od wszystkich ludzkich sprawiedliwości. I Bóg krzyk tej Krwi miłości przyjął, przyjął tą Ofiarę za mnie i za ciebie, abyśmy mogli dzisiaj oczyszczać się, uświęcać się.
Kiedy doznajemy co znaczy ta Ofiara i kiedy Duch Święty nas w to wprowadza, i kiedy Słowo Boże o tym nam mówi, to pojmujemy, że ta Ofiara ma takie dwustronne działanie. Z jednej strony Bóg przyjmując Ofiarę Krwi Swojego Syna, od Swojej strony usunął wszystkie nasze przestępstwa. Bóg wszystko usunął od Swojej strony. I od strony Boga to wszystko jest oczyszczone, możemy przychodzić przed Boże Oblicze. Ale pozostała druga strona Ofiary tej Krwi, abyśmy nadaremno nie przyjmowali jej, abyśmy nie uważali ją za pospolitą, za jakąś taką – no, jest fajnie. Ale ta druga strona, to teraz my się oczyszczamy w tej Krwi. Bóg przyjął i oczyścił, usunął wszystko. A my musimy ze swojej strony teraz poddawać się oczyszczeniu i korzystając z tej Krwi, usuwać wszelkie złe rzeczy, które napotykamy na tej ziemi; kolejny dzień, kolejne wydarzenia, abyśmy usuwali to, mając świadomość, że Bóg dał już nam zwycięstwo nad tymi rzeczami poprzez Ofiarę Jezusa Chrystusa, poprzez tą Krew. Bóg więc ze Swojej strony uczynił nas doskonałymi, a my ze swojej strony mamy dążyć do tej doskonałości. Jeżeli będziemy znalezieni przez Boga jako ci, którzy uświęcają się, oczyszczają się, to Bóg weźmie nas do Swojej wieczności, przeprowadzi. Ale jeśli znajdzie nas, że zaniedbujemy oczyszczanie, to wtedy spadnie na nas to, co robimy. Bóg ze Swojej strony okazał niesamowitą miłość i łaskę i usunął to wszystko. I teraz powiedział do nas: Moi synowie i córki, teraz wy usuwajcie od swojej strony to wszystko, co tylko zobaczycie, w czym bierzecie udział, abyście nie dotykali się nieczystego, abyście nie grzeszyli, abyście nie wchodzili w kolejne złe rzeczy, które są tutaj na tej ziemi, abyście żyli w sposób godny Boga. Teraz my od swojej strony musimy pilnować czystości każdego dnia wiedząc, że Bóg od Swojej strony uczynił nas godnymi, aby stawać przed Jego Obliczem i móc nazywać Go Ojcem.
Ty i ja musimy być znalezieni w oczyszczaniu nieustannie. Wtedy kiedy my się uświęcamy, oczyszczamy, nie ma znaczenia, co dzieje się na ziemi. Bóg troszczy się o Swój lud i w każdej sprawie znajdziemy Go jako Tego, który gotowy jest nam odpowiedzieć, przeprowadzić nas. Czyżby Bóg zwlekał? Nie, On nie zwleka, On jest gotów. Tylko czy On znajdzie nas oczyszczającymi się? Pamiętaj, nie wchodź w żadne zło, nie zajmuj się niczym złym. Bóg od Swojej strony okazał tobie i mnie niesamowitą łaskę. On to wszystko usunął, od Swojej strony wszystkie dni Bóg uczynił czystymi. On wie o wszystkim, co zrobimy, jak zrobimy, a jednakże od Swojej strony dał nam całkowitą możliwość uratowania się, całkowitą pewność, że Bóg jest w tej sprawie, żebyśmy oczyszczali się, uświęcali, abyśmy naśladowali Boga w tym, co On dla nas uczynił, abyśmy nie cofali się. Bóg nie ma upodobania w tych, którzy się cofają i giną. Dlatego ta Ofiara ma dwustronne działanie. Nie tylko jednostronne, nie tylko to, co ludzie by chcieli, że Bóg przebaczył nam wszystko, a więc sprawa załatwiona, my teraz żyjemy jak myślimy. Nie. Ona ma dwustronne działanie – dla Boga i dla nas, dla każdego z nas ma to samo znaczenie – doskonałe oczyszczenie. Tylko, że Bóg już uczynił je, a my je czynimy. Dlatego kiedy rozumiemy to, to będziemy gorliwie starali się o to, aby ze swojej strony usuwać zło, a nie przyjmować zła. Wróg będzie chciał zanieczyszczać nas, brudzić, a my ze swojej strony mamy stawić opór przez moc Krwi Chrystusa i wygrać, nie dać brudzić się tym światem, nie dać się wprowadzać w to, jak funkcjonuje ten świat.
List do Hebrajczyków 1,1-3: „Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg od dawna do ojców przez proroków; ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego, przez którego wieczność i nieśmiertelność uczynił. On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach.”
Dokonał oczyszczenia z grzechów. Jedną Ofiarą uczynił nas świętymi, doskonałymi dla Boga. Dlatego tak ważnym jest dla mnie i dla ciebie nie zmarnować czasu łaski, nie dać się zwieść i oszukać. Bo sprawa najważniejsza dla mnie i dla ciebie to dotrzeć do domu Ojca, być tam, gdzie jest Niebiański Ojciec, który posłał Swojego wspaniałego Syna, żeby zbawić nas, uratować. Nasze myślenie i pragnienia muszą kierować się ku niebu. Myślimy o tym, co w górze, o tym, co Jezus Chrystus nam powiedział i oczekujemy Jego powrotu w chwale według Jego świętej obietnicy, przygotowując się na to spotkanie. Bóg chce więc, abyśmy byli świadomi tego, że ta nasza praca musi wykonywać się codziennie, nieustannie. Podczas gdy Chrystus tylko raz umarł i Bóg raz odpowiedział na tą Ofiarę. Przyjąwszy ją, usunął wszystko, co było między Nim a nami, z naszej strony. My dziękując Bogu za tą niesamowitą łaskę, że On nie czeka aż my to wszystko usuniemy, dopiero On będzie równo z nami usuwał, tylko On usunął to wszystko, żebyśmy mogli mieć z Nim społeczność. A my teraz wiedząc o tym, że On to zrobił w niesamowicie bogaty sposób, niesamowicie hojny sposób, nie chcemy zmarnować tego, co On dla nas uczynił i nie zaniedbać czasu swego nawiedzenia, ale chcemy umieć wykorzystać to i rozumieć, że to jest dwustronne; od strony Boga, Bóg zachował się w niesamowicie łaskawy sposób wobec każdego z nas. Ale teraz czy my miłując Boga z całego serca, myśli, duszy i siły, będziemy chcieli od swojej strony być w taki żarliwy sposób zaangażowani w to, aby usuwać z siebie to, co ten świat ceni sobie. Paweł mówił: Umarłem dla świata a świat dla mnie, abym codziennie żył według Bożego upodobania. Codziennie też uświęcał się, oczyszczał się, troszczył się o Boże sprawy w swoim codziennym życiu. I to jest dla mnie i dla ciebie sprawą bardzo ważną, oczywistą.
List do Hebrajczyków 9, 11-14. Znane nam miejsca: „Lecz Chrystus, który się zjawił jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z tego stworzonego świata pochodzący, wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią uzyskawszy wieczne odkupienia. Bo jeśli krew kozłów i wołów oraz popiół z jałowicy przez pokropienie uświęcają skalanych i przywracają cielesną czystość, o ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu.”
Mamy więc kolejne niesamowite Słowa, które mówią nam o tym, co uczynił Jezus Chrystus, kiedy złożył Siebie na Ofiarę. I kiedy my, jako ludzie żyjący tu na ziemi postrzegamy to, to rozumiemy, że najpierw jest usuwanie tego, co jest grzechem, grzechem, który jest oczywistym grzechem. Ale potem zaczynamy doświadczać, że Bóg prowadzi nas głębiej i zaczynamy oczyszczać się z tego, co nie jest oczywistym grzechem, co można sobie różnie wytłumaczyć. A jednakże dla Boga jest to brud i On chce to usunąć z nas. Jego praca trwa więc dalej. Dlatego Jakub mógł napisać, że kto umie czynić dobrze a nie czyni, dopuszcza się grzechu. Bóg więc sięga o wiele dalej. A z drugiej strony mamy niesamowitą możliwość rozmowy z Ojcem na nasz temat nieustannie, rozmowy z Jezusem na nasz temat, rozmawiania o tym, w jaki sposób dzisiaj funkcjonujemy, czego potrzebujemy, czego oczekujemy, za co Go przepraszamy, za co dziękujemy, żeby to było prawdziwie, że rozumiemy, że to jest czas łaski dla nas, że to nie jest czas, gdzie możemy zajmować się różnymi dziwnymi rzeczami, ale to jest czas oczyszczania, czas uświęcania, czas usuwania tego co złe, nie zgadzając się na zło. I to co Ojcu najbardziej by się podobało, to gdy Jego dzieci spotykają się i omawiają co Ojcu się podoba, a co się nie podoba i wszyscy umacniamy się w tym i wspólnie modlimy się o siebie, abyśmy czynili to, co Ojcu się podoba, a usuwali to, co się nie podoba. I wszyscy jesteśmy jednomyślni w tym, że chcemy tak czynić, że po to właśnie spotykamy się, żeby to czynić. Nie po to, żeby nagromadzać jakieś kolejne złe rzeczy, ale żeby usuwać złe a przyjmować dobre, żeby służyć sobie nawzajem, aby to, co Jezus mówił, by było dla nas czymś niesamowicie cennym, żebyśmy byli sobie tak bliscy, jak On z Ojcem jest bliski. Niesamowite wspaniałe rzeczy są więc przed tymi, którzy oczyszczają się. Przez tą Krew mamy też wstęp do Miejsca Najświętszego przed Boże Oblicze i możemy tam być. Wchodźmy więc tam z tą ufną pewnością, że Bóg uczynił to. Niech widzi nas, że chcemy żyć według Jego woli, że zależy nam na tym, że jest to nam bliskie, aby Ojciec był uczczony. Dlatego musimy zobaczyć tą naszą stronę.
Dziękujemy Bogu, naszemu Ojcu za to, co dla nas uczynił w sposób niesamowicie drogocenny, ale też chcemy, aby z naszej strony też w mocy Jego Ducha, dokonywały się dzieła oczyszczające, uświęcające, abyśmy zrozumieli wiele rzeczy, wiele rzeczy. Wiecie jak czuły staje się czysty człowiek? Ten człowiek rozumie co to jest zło, nawet wtedy gdy inni wcale tego nie widzą. Człowiek, który ma jasne oczy i czysty umysł widzi to, czego inni w ogóle nie widzą i nawet nie myślą, że to jest złe. Po prostu tak żyją, tak swobodnie żyją, tak poruszają się, nie zdając sobie nawet sprawy, że czynią zło, bo Chrystus nigdy by tego nie uczynił, nigdy w ten sposób by nie postępował.
List do Tytusa 2, 11-15: „Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud wybrany, gorliwy w dobrych uczynkach. To mów i tak napominaj, i tak strofuj z całą powagą. Niechaj cię nikt nie lekceważy.”
Oczyścić sobie lud dla Siebie, abyśmy byli czyści. Niesamowite. My kochamy Jezusa za to, co dla nas uczynił, jesteśmy wdzięczni, że gotów był za nas umrzeć i rozumiemy, że On chce, abyśmy byli jak On, czyści, zwycięzcy, którzy idą prosto, nie chwieją się jak bezbożni, którzy wykonują wolę Ojca z zadowolenia a nie z przymusu. To jest niesamowite. Jezus nigdy nie doznawał ani nie mówił, ani nie pokazywał, ani nawet nie myślał, że jest zmuszony. On z ochotnego serca czynił to, co chce Ojciec. Mamy więc jedną stronę, gdzie Bóg okazał nam niesamowitą miłość dając swego Syna, a z drugiej strony my. Czy my rozumiemy Boga, że On dając taką Ofiarę ma też olbrzymie wymagania wobec ciebie i mnie? Tak samo jak było już u proroka Zachariasza, że kiedy uderzą pasterza, rozproszą się owce, ale wtedy Bóg jeszcze oczyszcza, jeszcze przebiera między nimi, jeszcze przeprowadza przez różne doświadczenia, aby doprowadzić do stanu pełnej relacji, gdzie ci, co zostają, wyznają: Bóg jest moim Bogiem; to co czynię, czynię tylko według tego, co On postanowił abym czynił. Ci ludzie już nie zastanawiają się, którą wolę mają pełnić. Wiedzą, że to jest wola Boża. Mamy więc świadomość, że Bóg ze Swojej strony jest niesamowity.
Teraz czy my okażemy się też niesamowitymi ze swojej strony, nie myśląc sobie, że to moje ciało tyle doświadcza, bo inni może coś tam. Czy chcesz być jak Chrystus? Czy chcesz być przed Bożym Obliczem czystym, czystą? Czy chcesz czynić dobro Boże nie ustając, nie przestając czynić dobra Bożego? I to jest dla mnie i dla ciebie czymś niesamowicie ważnym, aby o tym pamiętać. Wiele rzeczy wykonujemy na tej ziemi. Żyjemy, pracujemy, wychowujemy dzieci, zgromadzamy się, czynimy wiele rzeczy. Ale pamiętajmy, żeby czynić to w czysty sposób. A gdyby coś stało się w sposób nieczysty, to jest ta Ofiara Jezusa, można się oczyścić, można usunąć to z całym wstrętem wobec tego, co się zrobiło, i co się nazywa nieczystym. Bo to jest prawda. Kiedy człowiek trwa w tym standardzie Bożych wymagań, wtedy to, co jest dla innych w ogóle niezauważalne, dla tego człowieka jest wstydem, że coś takiego się stało. Naprawdę, standard tak podwyższył się w Chrystusie, że kiedy Duch Święty pracuje nad nami, to my inaczej widzimy to, co dzieje się wokół nas, zupełnie inaczej postrzegamy to, co dzieje się w nas. Stajemy się bardziej świadomi, bardziej pewni tego, co Bóg od nas chce.
List do Kolosan 3,1-4: „A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Boga; o tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale.”
To jest ta niesamowita radość z tego, że Bóg od Swojej strony usunął to wszystko. Jaka niesamowita radość, że Bóg okazał nam taką łaskę, taką miłość, że możemy myśleć o tym, co w górze, cieszyć się, że nie musimy dochodzić do punktu – no, jeszcze nie mogę chwalić Boga, jeszcze nie mogę chwalić Boga. Lecz mogę i będę chwalił Boga za to, co On uczynił. Będę Go chwalić w duchu i prawdzie, będę Go uwielbiać za Jego miłość i dobroć, za Jego cierpliwość, za Jego niesamowitą łagodność, za Jego wytrwałość i zdecydowanie. Będę Go wielbić będąc z drugiej strony świadomym, że cały czas potrzebuję uświęcać się i oczyszczać. I cały czas wróg będzie próbował gdzie tu można zanieczyścić, gdzie można złapać w coś. Dlatego apostoł dalej pisze:
„Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, pożądanie zła i chciwość (inaczej zachłanność), która jest bałwochwalstwem, z powodu których przychodzi gniew Boży na synów nieposłusznych. Niegdyś i wy postępowaliście podobnie, kiedy im się oddawaliście; ale teraz odrzućcie i wy to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z ust waszych; nie okłamujcie się nawzajem, skoro zwlekliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego, a przyoblekli nowego, który jest odnawiany ku poznaniu na obraz tego, który go stworzył. W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich”. Kolosan 3,5-11.
I to jest niesamowite. I dalej apostoł wykłada i pokazuje to, co naprawdę powinno się z nami dziać. I to jest właśnie coś, czego najbardziej też pragniemy, aby relacje nasze były czyste, abyśmy byli sobie bliscy i świadomi, że bierzemy udział w tym samym boju, w oczyszczaniu się, w uświęcaniu się, abyśmy nie przeszkadzali, ale raczej pomagali, abyśmy byli niesamowicie świadomi, że każde Słowo, każda myśl, każdy czyn jest widziany, z jakiej intencji, z jakiego pomysłu to się dzieje. Bóg sprawdza, gdyż nie może nic nieczystego wejść do Jego wieczności. Tu nie chodzi o jakieś zastraszenie, takie straszliwe przeglądanie z taką straszną obawą, ale wiesz dobrze i ja wiem, kiedy nie robimy tego, co wiemy, że powinniśmy czynić i kiedy robimy to, co wiemy, że nie powinniśmy czynić. Przynajmniej w tych grubych sprawach, w tych bardziej skrytych. Może jest trudniej, ale po to jest światło, światło Słowa Bożego, żeby to zobaczyć.
Świadomość, że idziemy przed sąd i staniemy przed Sędzią powoduje, że człowiek naprawdę zrobi wszystko, co jest potrzebne, aby nie było żadnej przeszkody między człowiekiem a Bogiem, ponieważ rozumie co uczynił Bóg dla człowieka. Często dawca jest niedoceniany, bo uważa się, że no co, przecież jak nas kochał, to musiał to zrobić, nie mógł nas zostawić. Dzieci też nie mają wdzięczności, bo przecież rodzice muszą to robić, co to. Często człowiek nie ma wdzięczności do Boga, że Bóg okazał nam niesamowitą łaskę i nie robił tego w ten sposób jak nam kazał to robić, tylko zrobił to raz na zawsze, raz na zawsze, dając nam możliwość korzystania z tego oczyszczenia. Raz na zawsze. To jest niesamowite od strony Boga. Takie coś to tak jak komuś dałbyś możliwość raz na zawsze otrzymać przebaczenie, kiedykolwiek przyjdzie do ciebie po nie. To jest Bóg. To jest niesamowity Bóg i daje taką możliwość, żebyśmy mogli się ratować, abyśmy mogli wygrać.
Apostoł mówi, że uznał wszystko za śmieć, żeby zyskać Chrystusa, żeby oczyszczać się, uświęcać. Mówi: Jeszcze nie osiągnąłem, ale biegnę, żeby to osiągnąć, staram się i troszczę się o to i chcę być znalezionym w Chrystusie Jezusie, bo to jest najlepsze miejsce, w którym możemy być, aby być zbawionymi. A więc cały czas nieustannie musimy troszczyć się o nasze sumienia, nasze umysły. Naprawdę, jest wielka bitwa o myślenie, o relacje, o decyzje jakie zapadają między nami. Bardzo wielka bitwa, Wróg toczy swoją bitwę, żebyśmy nie byli jak Chrystus, żebyśmy byli pogubieni w tych różnych rzeczach, wydarzeniach.
1Jana 1,7: „Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.”
To jest niesamowite. Chodzić w światłości, chodzić zawsze przed Bożym Obliczem, nie chować się, nie ukrywać się, być człowiekiem, który chce być jawnym. Wiecie, że my możemy zdeprawować ewangelię naszymi słowami, czynami, możemy doprowadzić ją do punktu, w którym ona jest bardziej jak zepsuty człowiek a nie jak Chrystus. Ewangelia to Chrystus. A często jest tak, że wierzący ludzie próbują zdeprawować Chrystusa i sprowadzić Go do punktu swojego zepsutego człowieczeństwa. Nigdy to się im nie uda, ale próbują i myślą, że udaje się to i czują się spokojni. Podczas gdy to nigdy się nie uda. Chrystus pozostaje wczoraj, dzisiaj i na wieki ten sam. Jeżeli więc ktokolwiek próbuje ściągnąć Jezusa do swojej pozycji, to nie ściągnie Go, a ściągnie swoją iluzję. I ta iluzja pozwoli człowiekowi być spokojnym, ale nie Chrystus.
Jeżeli więc nie chcesz żyć iluzją, to pamiętaj, Chrystus zawsze jest Święty, czysty, nieskalany Baranek. Jeżeli chcesz mieć z Nim społeczność, to On ze Swojej strony daje ci to samo, co Ojciec, oczyszczenie. Ale ty ze swojej strony, czy ja ze swojej, musimy z całego serca korzystać z tego oczyszczenia. Jeżeli ktoś daje ci tak niesamowity sposób na wygranie z diabłem, to czy zmarnowałbyś, zmarnowałabyś tą możliwość, kiedy Ofiara Jezusa daje ci możliwość wygrać? Nie chodzić w ułomnościach starego człowieczeństwa, ale usuwać je dzisiaj, w czasie łaski, w czasie Bożego sądu nad Jego ludem. Dzisiaj, kiedy jesteśmy pod sądem Bożym, usuwać to wszystko, co wiemy, że jest złem. Powinniśmy mieć nieustannie zakasane duchowe rękawy i pracować codziennie nad tą sprawą. Jeżeli coś nie powiedzie się nam, jest Krew Jezusa, aby oczyszczać nas, oczyszczać. Ale wykorzystajmy to, nie dajmy się psuć. Usuwajmy raczej to, co jest zepsute. Bądźmy bohaterami wiary, bohaterkami wiary, naśladujmy Tego, który wygrał, którego Krew woła miłością, a nie potępieniem. Woła za nami a nie przeciwko nam. Pamiętaj, to jest taki niesamowity czas. Wyrzuć wszystko. Paweł mówi, że odrzućcie to wszystko. Odrzuć tą cielesność, odrzuć poczucie własnej sprawiedliwości, usuń to. Chrystus to jest sprawiedliwość, Chrystus to jest odpowiedź od Boga, wspaniały Boży Baranek.
1Jana 3,2.3: „Umiłowani, teraz dziećmi Boga jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest. I każdy, kto tę nadzieję w nim pokłada, poddaje siebie oczyszczeniu, czy też oczyszcza się, według tego jak On jest czysty.” Jak Chrystus jest czysty. Czy my to robimy? Czy my dbamy o to? Czy to mieszka w nas jako nasz obowiązek? Usuwać wszelkie zło. Jezus mówił o znienawidzeniu siebie samego czy siebie samej. Jezus wie co mówi. Jeśli nie znienawidzę siebie samego, to znajdę sobie potwierdzenie na to, że nie jest tak źle. Ale jeśli nienawidzę siebie, to wiem, że to nie Chrystus, tylko ja. I ty też wiesz, że to nie Chrystus, tylko ty. I to jest właśnie to, co sprzeciwia się Chrystusowi, stary człowiek, stary Adam, stara Ewa. I ty wiesz dobrze o tym, Może nie masz teraz siły, może czujesz się zawiedziony czy zawiedziona, ale wiesz o tym, że to jest czas oczyszczania się, usuwania wszelkiego zła. Z jednej strony wspaniała radość i wdzięczność wobec Boga za to, co dla nas uczynił, a z drugiej strony świadomość, że jakby ktoś dał ci weksel z podpisem i ty możesz do końca dni korzystać z tego, co tam jest, aby ratować się, aby nie dać się diabłu zdobyć dla siebie, aby pozostać wiernym czy wierną Bogu. I On daje to w Swojej łasce i miłosierdziu. Ale to co już mówiłem, że On nie ma upodobania w tych, którzy cofają się i giną. Nie ma upodobania w tych, którzy rezygnują z tego, co On uczynił wobec nas. Niesamowity Bóg. I znowu schodzą w pozycję samozadowolenia, czerpania radości z czegokolwiek w tym świecie.
Księga Objawienia 5, 8-10: „a gdy ją wziął (o tą księgę chodzi), upadły przed Barankiem cztery postacie i dwudziestu czterech starców, a każdy z nich miał harfę i złotą czaszę pełną wonności; są to modlitwy świętych. I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i kupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu ,i uczyniłeś ich dla Boga naszego królami i kapłanami, i będą królować na ziemi.” Ponieważ zostałeś zabity i kupiłeś, wykupiłeś, odkupiłeś dla Boga Swoją Krwią ludzi. Oni śpiewali tam o mnie i o tobie. Nie zmarnujmy tej wielkiej szansy, wykorzystajmy ją. Jest wiele złych rzeczy na tej ziemi, wiele złych rzeczy, ale wspaniała miłość Boga nadal otwiera przed nami tą niesamowitą przestrzeń oczyszczania się, uświęcania się, porzucania zła. Nie żyj w zły sposób, nie musisz tak żyć. Ani ja ani ty nie musimy tak żyć, bo Jezus umarł za nas. Możemy żyć miłując się nawzajem i czyniąc nawzajem sobie to, co chcielibyśmy, aby nam uczyniono, wyprzedzając się nawzajem w okazywaniu szacunku. Od strony Boga doskonale więc. Od naszej strony, dążymy do tej doskonałości.
Jeżeli dzisiaj zakończyłbym mój bieg i Bóg widzi mnie, że oczyszczam się, uświęcam się, usuwam, wstydzę się i pozbywam się, korzystam, przyjmuję to, co dobre, idę do wieczności. Jeżeli znajdzie mnie w tym miejscu, idę do wieczności. Ale jeśli zabrudzam się i znajdzie mnie w tym miejscu, skazuje mnie na gehennę, nie wykorzystałem czasu nawiedzenia. Albo korzystam, albo nie korzystam. Rozumiecie, o czym mówię. Na tej ziemi jest wiele rzeczy, wiele rzeczy próbuje powiedzieć nam, że są bardzo ważne. Ale pamiętaj, Jezus powiedział, że najważniejsze jest to, abyśmy byli czyści. Po to przyszedł. I kiedy mówił do ludzi czy do tej kobiety, którą złapano na jawnym cudzołóstwie, powiedział: Idź i więcej nie grzesz. Nie róbmy zła, nie potrzebujemy czynić zła. Możemy byś sobie bliskimi, jeżeli porzucimy to nasze ja, to nasze kręcenie się wokół siebie, i kiedy zobaczymy, że Chrystus jest niesamowity. Dlatego powiedziane jest, że nie mamy już znać się według ciała. Co to znaczy, że nie mamy znać się według ciała? Ciało produkuje zawsze coś niedobrego. Nie mamy znać się według produkcji ciała, ale według Chrystusa. On przyniósł nam dobro. W Nim zostaliśmy przeznaczeni do dobrych uczynków. Od strony Boga sprawa jest więc oczywista. Jeżeli znajdzie mnie dzisiaj w punkcie oczyszczania, usuwania, przyjmowania Bożych rozwiązań, to doskonałość, jaką osiągnął Chrystus przez tą Ofiarę, zostanie mi dana. Kiedy On wróci, będę jak On i ty też. Jeżeli będziemy starannie pilnować tego, żeby nie chodzić w złu, bo przyzwyczajenie do chodzenia w złu, powoduje, że ludzie później nie potrzebują oczyszczać się, uważają, że są w porządku. To jest niesamowite zwiedzenie, kiedy ludzie wierzący nie wzrastając na podobieństwo Jezusa, uznają się, że są w porządku. Musimy zobaczyć, że ten wzrost pokazuje rzeczywistość oczyszczania się. Gdy my oczyszczamy się, Bóg nas oczyszcza; Jezus mówił, że gdy trwamy w Chrystusie, to Bóg oczyszcza nas, abyśmy wydawali obfitszy owoc. Mamy więc to doświadczenie i niech Bóg będzie uczczony w tym.
I teraz masz Piotra, Korneliusza, Piotr ma widzenie tego, czego nigdy nie jadł. Bóg mówi: Teraz zabijaj Piotrze i jedz. Piotr mówi: Nigdy, nigdy nie jadłem. Bóg mówi: Nie nazywaj nieczystym to, co Bóg oczyścił. Później przychodzą posłańcy od Korneliusza i Piotr idzie do Korneliusza, posłany tam przez Ducha Świętego. I Piotr mówi: Teraz wiem, abym nie nazywał nikogo nieczystym, gdy Bóg tego kogoś oczyścił. Korneliusz jest człowiekiem, który wiele dobrego uczynił w Izraelu, a jednakże potrzebuje Zbawiciela, potrzebuje przebaczenia, oczyszczenia. I Bóg uczynił to dla każdego człowieka na tej ziemi. Dlatego też i Paweł mówi: Idźcie i mówicie, że Bóg zmiłował się nad ludźmi i każdy człowiek może się ratować. Nie nazywajmy nieczystym kogoś, kogo Bóg oczyścił, bo będziemy sprzeciwiać się Bogu. Jeżeli człowiek nawraca się, potrzebuje Boga, Bóg tego człowieka oczyścił już i daje mu tak samo, jak każdemu z nas, doskonałą czystość. I ten człowiek będzie wzrastać, rozwijać się, korzystając z tej wspaniałej czystości. I dopóki będzie wzrastać i rozwijać się, będzie zwycięzcą, zwyciężczynią. Ale jeśli cofnie się i zaprzestanie tego, Bóg nie ma upodobania w takim człowieku. Nie liczą się lata tego wspaniałego pozbywania się zła, jeżeli człowiek przestanie pracować nad tą ważną sprawą. To co Bóg zrobił raz na zawsze, my robimy do ostatniego tchnienia. Musimy o tym pamiętać. Jeżeli myślisz, że jesteś już w porządku, że ty jesteś gotowy czy gotowa, a nie oczyszczasz się, czynisz zło innym swoją postawą, to jeśli nie zmienisz tego i umrzesz, zginiesz w gehennie.
Przykre jest to, że ludzie wierzący mogą nawzajem krzywdzić się słowami, zachowaniem, podchodzeniem do siebie nawzajem. Jakim prawem znieważasz Boga, traktując kogoś, jako gorszego od siebie, czy gorszą od siebie, skoro Bóg tego człowieka oczyścił? Nie chciałbym wchodzić w spór z Bogiem i ty też nie chciej wchodzić w spór z Bogiem. Jeżeli możesz zrobić cokolwiek dobrego, to zrób. Czyńcie dobro wszystkim, a najbardziej domownikom wiary. Bądźmy otwarci na Boże działanie, bo On chce znaleźć nas w dobru, abyśmy mogli zbierać. Tak że wykorzystujmy ten czas, bo to jest czas niesamowity. Zawsze dziękuj Bogu za to, że dał ci raz na zawsze możliwość bycia czystym, doskonałym, doskonałą, czystą. Jednajcie się, usuwajcie zło spośród siebie, pozbywajcie się złych nastawień, złych słów, to wszystko niech ginie. Zachowujmy się wobec siebie nawzajem jak byśmy zachowywali się wobec Chrystusa. To jest czystość. Jeżeli wrogowi uda się i doprowadzi nas do czegoś złego, to pokutujmy, dajmy się oczyścić, jest taka możliwość. Ty masz taką możliwość, każdy ma tą możliwość, ale nie zmarnujmy tego niesamowitego czasu, który Bóg nam tutaj podarował.
Psalm 66, 10-12: „Albowiem doświadczyłeś nas, Boże, oczyściłeś nas w ogniu, jak się czyści srebro. wpędziłeś nas w sidła, włożyłeś brzemię na biodra nasze. Pozwoliłeś ludziom tratować po głowach naszych, szliśmy przez ogień i wodę, lecz wyprowadziłeś nas na wolność.”
Ty więc bracie, siostro, czy ja, nie myślmy, że kiedy Bóg oczyścił nas i od Swojej strony uczynił to doskonale, że On będzie prowadził nas przez jakieś łatwizny. Będzie prowadził nas przez wiele przeciwności, abyśmy doszli do wolności, abyśmy doszli do spotkania z Jezusem. On gorliwie stara się o tych, którzy do Niego należą. On nie sprawia nam tu wczasów, On daje nam tu pełną pracę. Dzień w dzień, gdziekolwiek byś był, przy czymkolwiek jesteś, On zawsze chce abyś oczyszczał się, abyś oczyszczała się, abyśmy uświęcali się, abyśmy byli czyści. Gdziekolwiek jesteś, w jakiejkolwiek jesteś sprawie, dla czystego wszystko jest czyste. Możesz być w każdym miejscu i być z Bogiem, należąc do Boga, będąc napełniony miłością, napełniona miłością, pokojem, radością, wdzięcznością, uczciwością, prawością w każdym miejscu. Mówią, że okazja czyni złodzieja. Ty możesz mieć wiele okazji i nie będziesz złodziejem czy złodziejką, ponieważ nie masz potrzeby kraść, nie masz tego w ogóle w potrzebie. Nie szukasz więc okazji; może gdzieś się coś uda. Jesteś czystym, czystą, idziesz prosto, wiesz dokąd idziesz, że to jest droga przez ciało Chrystusa. Tam nie ma nic nieczystego, tam wszystko jest czyste.
Mamy niesamowitą szansę, kiedy to wszystko wali się wokół nas, i kiedy to wszystko wprowadza ludzi w niepokój, my zamiast biegać koło tego wszystkiego, powinniśmy mieć jeszcze bardziej świadomość, że dni są krótkie i że powinniśmy oczyszczać się i uświęcać, porzucając wszelkie zło, dążyć do pokoju, radować się, wdzięcznym sercem dziękować Bogu, że mogę oczyszczać się, że mogę jeszcze porzucać zło, że jeszcze mam czas od Boga na to, aby wykorzystać go prawidłowo w tej dobrej sprawie. Tak że nie dziwmy się, że On oczyszcza nas, że On przeprowadza nas przez wiele różnych przeciwności, ale w tym wszystkim On ma jedno wielkie pragnienie, abyśmy mogli wejść do Jego domu i tam zostać na wieczność z Nim. Niesamowity Bóg. Wróg rzuca nam wiele przeszkód, a my musimy zrozumieć, że nie po to żyjemy tutaj, żeby męczyć się z tym, co wróg nam podrzuca. Mamy czynić dobro i iść dalej. Nie potrzebujemy podejmować tych wyzwań diabelskich. Możemy iść dalej czyniąc dobro Chrystusowe. I to jest dla mnie i dla ciebie Chrystus w nas, nadzieja chwały.
Niech Bóg będzie uwielbiony za to i niech i w nas dzieje się to, co dzieje się w Chrystusie Jezusie, abyśmy byli gotowi jedni za drugich życie oddać, abyśmy nie byli znalezieni jako głupcy, ale jako mądrzy w Chrystusie. Mamy dobry czas. To co dzieje się wokół, to jest dobry czas, czas, kiedy widzimy jak świat się chwieje, jak kolos na tych glinianych nogach gotowy jest przewracać się. A my mamy chęć chwalić Boga, podnosić serca do Boga i wzywać Imienia Chrystusa Jezusa, żeby pomógł nam być sobie bliższymi. Amen.

