zgr 13 03 2026r Marian - Kto zboczy od prawdy cz1
zgr 13 03 2026r Marian - Kto zboczy od prawdy cz1
Chwała Bogu. Mamy znowu możliwość oddać Bogu chwałę i to w niesamowicie wspaniały sposób. Dlatego jak tu śpiewaliśmy, że Jezus Chrystus tutaj był, że przyszedł z nieba, aby uczynić niesamowite rzeczy, o których mówić, to jest niesamowite dobro; wdzięczność, że można mówić o takich wspaniałościach, że można czytać te potężne Słowa, które Jezus wypowiadał i co Ojciec mówi o Swoim Synu. Poznawać tę cudowną Ewangelię, którą głosił Jezus Chrystus a też i apostołowie, która została nam przekazana w taki sposób, abyśmy mogli i my też kosztować z tego dobra, jak Jan pisze: Aby ta radość, którą my mamy, była i w was. Będziemy dzisiaj mówić więc o tych bardzo ważnych sprawach.
List Jakuba 5,19.20: „Bracia moi, jeśli kto spośród was zboczy od prawdy, a ktoś go nawróci, niech wie, że ten, kto nawróci grzesznika z błędnej drogi jego, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów.”
Widzimy więc, że grzechem jest zboczenie od prawdy. Jeżeli ktoś odpada od tej prawdy, a to widać po owocu, który dokonuje się w życiu człowieka, jeżeli ktoś przywróci tego człowieka do prawdy, zawróci go z błędnej drogi; nie chodzi mi o doktrynalną drogę, bo ludzie mają różne doktryny i uważają, że to jest racja i próbują przekształcać kogoś na swoje doktryny. Nie o tym tu mówimy i nie o ty mówi tu Jakub. On mówi o prawdzie. A Prawda to Chrystus. Kto więc opuści w czymkolwiek Chrystusa, ten już grzeszy, bo bez Chrystusa nie możemy nie grzeszyć. Opuszczenie więc Prawdy od razu wprowadza człowieka w grzech. Niewiara jest grzechem. Oni z powodu niewiary nie weszli do ziemi obiecanej. Niewiara więc już jest grzechem, już jest przestępstwem. Niewierzenie Bogu już jest przestępstwem. Poginęli, gdyż nie uwierzyli.
Prawda to jest Chrystus. Jak widzisz życie Chrystusa, to widzisz Prawdę. To jest właśnie Prawda. O tym też Jezus nie raz do nas mówił, czytamy to w Słowie Bożym, że Łaska i Prawda stała się przez Chrystusa Jezusa. To On jest Łaską i Prawdą daną dla nas od Boga. I bardzo ważnym dla mnie i dla ciebie jest to, abyśmy wierzyli, bo bez wiary tutaj nic się nie zrobi. Człowiek traci Prawdę, gdy nie wierzy w to, co uczynił Chrystus i co Chrystus powiedział do nas, że też i my uczynimy, wierząc w Niego. Jeżeli my już nie wierzymy w to, co mógł i może uczynić Chrystus, nie dajemy więc wiary, że On może zrobić to i w nas, wtedy już grzeszymy, już popełniamy przestępstwo, gdyż jesteśmy w oporze wobec tego, po co przyszedł Chrystus na ziemię. On przyszedł zbawić grzeszników, uwolnić nas z niewoli ciemności, zabrać nas diabłu a przyprowadzić do Boga. Po to przyszedł. Ale w kim to wszystko dzieje się? W Nim to dzieje się, w Nim zostaliśmy wyprowadzeni z tego świata i w Nim zostaliśmy przyprowadzeni przed Boże Oblicze. Dla mnie i dla ciebie więc, największe, co jest potrzebne, to wierzyć Jezusowi, wierzyć w Jezusa, we wszystko, co On do nas mówi.
Problem zaczyna się wszędzie tam, gdzie ludzie mijają Chrystusa i próbują robić w chrześcijaństwie coś swojego. To już jest przestępstwo, to jest grzech. Wszystko co nie jest Chrystusem, jest grzechem. Musicie to wiedzieć. Wszystko co nie jest Chrystusem, jest grzechem. Bo w Chrystusie jest miłość. Brak miłości jest grzechem. W Chrystusie jest posłuszeństwo. Brak posłuszeństwa jest grzechem. Wszystko, co byśmy nie wzięli, w Chrystusie jest to doskonałe wypełnienie woli Ojca. Poza Chrystusem jest brak wypełnienia woli Ojca. Rozumiecie to? Cała więc ułomność tego chrześcijaństwa polega właśnie na tym, że to nie jest Chrystus. Może być to nie wiadomo jaka teologia, ludzie nie wiadomo jak wysoko postawieni, ludzie, którzy będą głosić Boże Słowo i będą mieli niesamowity sposób mówienia, tak uczony, wspaniały, będą znali wszystkie słowniki, hebrajskie, greckie, będą mieli to wszystko w jednym małym paluszku, doskonale rozpracowane, i nadal będą grzeszyć, bo z grzechu wyprowadza tylko Chrystus Jezus.
Teraz patrz na Niego, musisz zobaczyć całkowicie swoje zbawienie w Nim, wtedy zostawisz innych ludzi i zachwycisz się Chrystusem, a Chrystus będzie czynić w tobie to, czego ty sam czy sama nie możesz uczynić. Ale kiedy ginie zachwyt Chrystusem, kiedy ludzie szarpią się między sobą, szamoczą, kiedy walczą o różne dziwne rzeczy między sobą, tam wydawałoby się, że jest zaangażowanie w sprawy Boże, a tak naprawdę to jest tracenie spraw Bożych. W Chrystusie nie ma sporów, nie ma waśni, nie ma przepychanki, nie ma nic takiego, nie ma udowadniania. Jak Chrystus będzie cię zbawiać, to wszyscy to zobaczą. Jak cię nie zbawia, też zobaczą. Będziesz mógł, mogła wiele mówić o tym Chrystusie i zobaczą, że Jezus nie zbawia cię, po tym jak żyjesz. Owoc życia pokaże prawdę. Ale gdy Jezus zabawa cię, będzie widać, że Jezus zbawia cię.
Chrześcijaństwo nie polega więc na tym, że została stworzona religia – no, jakoś fajnie zmieścimy się, żyjemy jak żyjemy, no, wszyscy jakieś ułomności mają, każdy więc gdzieś tam grzeszy, ale musimy się jakoś zrozumieć, itd. To nie jest prawda. To było kiedyś, jak jeszcze Chrystus nie przyszedł w ciele. Chrystus przyszedł w ciele, to Prawdą jest to, że On przyszedł zbawić grzeszników z ich grzechów. To On przyszedł wyprowadzić z ciemności lud, który tam przebywał z powodu przestępstw, jakie popełnił. To On przyszedł spłacić nasze wszystkie długi i pojednać nas z Ojcem. To wszystko jest w Chrystusie Jezusie i to jest niesamowite. I teraz kiedy wiara niknie, to wszystko to nic nie znaczy, Chrystus nic nie znaczy. Co więc może znaczyć? Jakieś poczucie własnej wartości może coś może znaczyć. Ale to nie jest zbawienie, to nie jest uratowanie. Świadomość, że jestem mądrzejszy od innych, może coś znaczyć. Ale to nie jest zbawienie, to nie jest uratowanie. Bo Chrystus przejmuje władzę nad każdą cząstką człowieka i ratuje całego człowieka.
Musisz zobaczyć więc, że twoje zbawienie to tylko Chrystus. Ludzie myślą w różny sposób, układają sobie życie tutaj na ziemi, różne rzeczy. Ale tak naprawdę to nie są w stanie ułożyć sobie życia, bo życiem jest Chrystus. Bóg już to wszystko ustanowił i wszystko to już jest doskonale ułożone i przygotowane. Niesamowita chwała czeka każdego. Możemy oglądać to, jak ludzie przychodzili do Jezusa i byli momentalnie uzdrawiani, momentalnie. Ale zawsze było: Czy wierzysz, że mogę ci to uczynić? Jezus już wtedy uczył, że oni otrzymują to przez uwierzenie. A nie mógł uczynić tych różnych cudów, bo nie wierzyli w Niego; tylko parę osób uzdrowił tam, gdzie mieszkał.
Widzimy więc, że całe doświadczenie polega na tym – czy ty wierzysz? Możesz być lata chrześcijaninem czy chrześcijanką i nie wierzyć, że Jezus jest zbawieniem, że Jezus jest zwycięstwem, że Jezus jest Prawdą. Możesz nie wierzyć w to. Możesz myśleć sobie w ten sposób: Czytasz coś z Biblii, aha, w to wierzysz, to robisz, coś robisz, ale tak naprawdę twoje życie nie jest piękne, jest zagubione, bo nie ma tam Jezusa, nie ma tego, który naprawdę zbawia człowieka. Nikt nie może być zbawiony poza Chrystusem. To jest tak oczywiste, co Jezus głosi, że dla nas to powinno być naturalne – wszystko mogę w Tym, który mnie wzmacnia, w Jezusie, wszystko mogę w Jezusie, wszystko jest dla mnie otwarte. Ale muszę wierzyć w to, co On do mnie powiedział. Muszę zachować każdego Jego Słowo i wierzyć, że On dokładnie będzie czynił tak jak to powiedział. Jeżeli tak będę w Niego wierzył, że On ma moc uczynić to, co wtedy powiedział, On uczyni we mnie to, co powiedział i ja jestem zbawionym człowiekiem. Nie zbawiłem się sam, ale mam Zbawiciela, który potrafi doskonale zbawić mnie i potrafi doskonale dotrzeć do mnie z każdą sprawą. Wtedy jestem szczęśliwym człowiekiem, bo mam Tego, który potrafi uczynić to, czego ja nie potrafię. Wierzę w Niego, nie w siebie. I to jest bardzo ważne. Jest to bardzo mocno zwalczane przez wroga. Wróg każe nam coś robić ale bez wiary, bez Jezusa. Możemy wiele zrobić bez Jezusa, ale to w niczym nie zmieni naszej natury, nie uwolni nas od naszej grzesznej natury. Ile byśmy nie uczynili, ile byśmy nie zrobili wyjazdów do Jerozolimy i chodzili, może przeżywali, że Jezus tutaj chodził, itd., i wrócimy, i dalej będziemy żyli w grzechu, bo nie ma zbawienia, nic to nie pomoże. Ale możesz być zbawiony w jednej chwili, kiedy uwierzysz, kiedy uwierzysz, że On przyszedł zbawić ciebie całego. Rozumiecie, że ludzie wydzielają Jezusowi pewne fragmenty ze swego życia, uważają, że, o, to by się mogło zmienić; ale innych nie. I wtedy Jezus nie może zbawić człowieka, bo człowiek ustalił coś, co nie jest prawdą. Prawda mówi, że jeśli nie oddasz siebie całego czy całą, to nie możesz być uratowanym. Musisz oddać całego siebie. Jeśli oddasz całego, wtedy On ciebie uratuje, On ciebie zbawi. Prawda jest prawdą i On zawsze będzie stał za Prawdą. Możesz być naprawdę niesamowicie szczęśliwym, wolnym człowiekiem.
Jest takie doświadczenie, że kiedy ta wolność jest już tak blisko, doznajesz już, że to staje się dla ciebie czymś oczywistym, że tak można i w tym momencie diabeł atakuje cię czymś złym, złym nastawieniem, czymkolwiek. Bo on wie, że jeśli pozostaniesz w jakimś złym nastawieniu, to nie może stać się to, co przyszło w Chrystusie, bo w Jezusie nie ma nic złego, tam jest czysto, tam jest doskonała czystość. Diabeł więc od razu kontratakuje i mówi: I co, teraz będziesz miłować tych wrogów, będziesz taki prawdziwie wolny, swobodny i oni będą mogli robić, co chcą, a ty dalej będziesz taki poza tym, żeby nie oddać im tym, co oni ci robią. I zaraz wróg mówi: I jak będziesz żył czy żyła na tej ziemi? Zaczyna poddawać pod wątpliwość – to jak ty dasz sobie radę z tym, jak cię będą atakować jak Jezusa? Czy będziesz umiał dać odpór, umiała dać odpór? Wielu ludzi ma to doświadczenie i mówi: Wiesz, ja bym chciał, ale ja boję się, że nie dam rady. Często wróg bazuje na tym, że człowiek obawia się, że nie da rady, bo człowiek myśli, że to człowiek ma dać radę. A skoro zbawienie jest z wiary, to znaczy, że Jezus da radę. Już nie raz mówiłem o tym, ale to cały czas umyka.
Mówimy o wielu rzeczach, które są prawdziwe, ale bez Jezusa one nie są w stanie nic zrobić z nami. Jakub mówi więc w ten sposób: Jeśli kto zboczy od Prawdy, od całkowicie nowego życia w Chrystusie Jezusie, jeżeli ktoś zejdzie na manowce swojego ciała, to już jest grzech. Jeżeli ktoś, kto trwa w Prawdzie, żyje w Prawdzie, pomoże temu człowiekowi wrócić do Prawdy, opuścić tą niepewną strefę lękliwego czy cielesnego, pysznego czy dumnego chrześcijaństwa i wrócić do pewności, że to czego pragnie moje serce, to mam już to dane w Chrystusie Jezusie i mogę to uczynić, mogę już to uczynić. On otwiera przestrzeń do uczynienia wszelkiego dobra, On pokonał wszystkich wrogów moich i twoich. On sprawił, że będziesz mógł, będziesz mogła codziennie czynić dobro i nie ustawać, jeśli tylko On pozostanie tym wszystkim, co w tobie jest siłą, mocą, mądrością do tego, aby to uczynić. On jest tą siłą, On jest tą mocą. Nie polegasz na sobie, lecz wiesz, że w Chrystusie już to jest ci dane. Po to przyszedł Jezus, to jest prawda.
Jakub wie o tym, że wiara bez uczynków jest martwa, on jest świadomy. Jezus nie przyszedł tylko po to, żeby ludzie wierzyli i dalej żyli w grzechu. On wiedział, że ludzie, którzy wierzą w Jezusa, opuszczają grzeszną naturę, bo Jezus wyprowadza z niewoli, bo Sam to powiedział, że przyszedł wyprowadzić z niewoli tych, którzy mieszkają w ciemnościach, by wyprowadzić na światło. Jeżeli więc mówi to Jezus, to też On czyni to. Człowiek nie może dalej pozostać w niewoli zepsucia i myśleć, że jest zbawionym, bo to jest niemożliwe. Jezus przychodzi zbawić z każdego grzechu. On nie zostawia człowieka w jakichś grzechach, żeby człowiek miał stale poczucie, że jest grzesznikiem. Jezus zaniósł wszystkie grzechy na krzyż, żebyśmy nie myśleli już jak grzesznicy, ale jak dzieci Boże, jak zbawieni ludzie, szczęśliwi i wdzięczni. I żeby to wszystko mogło być prawidłowo; rozumiecie, to wszystko jest atakowane w taki sposób, że jak będziesz ufać Jezusowi, to jak to wszystko będzie? To masz siedzieć? Nie. On da ci odpowiednie myśli, odpowiednie słowa i odpowiednie czyny. Napełni cię tym wszystkim i będzie władał tobą w odpowiedni sposób, prawidłowo regulując to wszystko, co Bóg chce w tobie uczynić. Kto ufa Jezusowi, nie zawiedzie się. Kto polega na własnym rozumie, zginie. Możesz zobaczyć więc, że bez Jezusa zginiesz. Tylko w Jezusie możesz uratować się.
Możesz do człowieka nie wiem co mówić, człowieka nic nie jest w stanie przekonać. Ale jeśli człowiek zobaczy, co Chrystus może z nim zrobić, to sam człowiek będzie pilnować się Chrystusa bardziej niż wszystkiego innego i będzie mógł, czy mogła powiedzieć: Zaprawdę, to On mnie wyzwala, to On mnie wyprowadza, to On mnie przeprowadza, to On napełnia mnie! Zaczynasz uwielbiać Jezusa. To jest niesamowita chwała. Wtedy stajesz się innym człowiekiem. Bo powiem ci, że często brakuje wierzącym ludziom myśli, ale myśli, które są od Chrystusa; myśli dobre, myśli, które budują, myśli które kierują, myśli, które prowadzą cię do pięknych czynów. To są piękne, wzniosłe myśli, chwalebne. To są myśli, które mogą zmieścić się w niebie, ponieważ to są myśli Jezusa Chrystusa. On może więc napełnić cię Swoimi myślami. Nieraz to doświadczałeś, ale możesz doświadczać to cały czas, bez przerwy. Wystarczy, że bez przerwy będziesz mieć w Nim całą swoją radość, nadzieję, pojednanie, zbawienie, wszystko, że to już nie ty będziesz żył, ale Chrystus będzie żył w tobie i będzie wykonywał niesamowite dzieło zbawienia. I to jest właśnie to, co Chrystus przyszedł powiedzieć nam. Jeżeli tylko widzisz człowieka, który zaczyna polegać na własnych siłach, to już jest grzesznik, to już jest grzesznik. I kiedy uzmysłowisz temu człowiekowi: Czekaj, nie na tym to polega, ty nie zbawisz się tak siebie, to nie jest ratunek, ty staniesz się zgorzkniały, zgorzkniała, będziesz mieć różne złe rzeczy w swoim życiu tylko dlatego, że ty polegasz na sobie a nie na Jezusie. Bo za poleganiem na ciele zawsze idzie zło, coraz większe zło. Kto sieje dla ciała, to co zbiera? Coraz więcej zbiera zła. Wracasz więc tego człowieka z powrotem, mówisz: Przestań, nie rób tego, zobacz, wszystko Chrystus, ujaj Jemu, znowu skieruj wzrok na Chrystusa, patrz co On dla ciebie uczynił. Nie próbuj robić coś poza Nim, przyjmuj to, co On ma dla ciebie. On da ci odpowiednie myśli, zadowolenie, objawienie, wszystko dostaniesz. Niczego ci nie zabraknie, bo Jezus obiecał, że niczego nie zabraknie tym, którzy w Nim nadzieję pokładają. Nie zabraknie. Ale to On musi być we wszystkim Zbawicielem naszym. To jest prawda.
Kiedy czytamy Ewangelię Jana 3,16, dobrze nam znane Słowa: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”, to wielu ludzi interpretuje to w ten sposób, że ‘jak ja wierzę w Jezusa, mówiąc tak po ludzku, to już jestem zbawiony’. Ale w jakiego Jezusa? W Tego, który uczynił to wszystko, czy w jakiegoś Jezusa, bo mi tak powiedziano, że to jest taki czy inny. Czy to jest ten Syn, który przyszedł zbawić każdego, kto wierzy, by dać życie wieczne? Czy ja widzę w Nim całe moje zbawienie, całe pojednanie, całe oczyszczenie, całe uwolnienie mnie od starej, zepsutej natury człowieka, który myślał po swojemu, że nie jest takim złym człowiekiem? Jakiekolwiek było to myślenie, czy jestem całkiem zły, czy potępienie, czy potępia, czy nie potępia. Cokolwiek by to nie było, to jest grzech. W Jezusie tego nie ma, Jezus nigdy takich rzeczy nie przeżywał, nigdy nie chodził pod potępieniem. Dlatego Paweł napisał, że nie ma potępienia nad tymi, którzy trwają w Chrystusie Jezusie, nie ma potępienia. Czy widzisz to? Czy widzisz, że całe nasze umiejętności to Chrystus Jezus? Wszystko, co tylko możliwe do uczynienia, mamy w Nim.
W Ewangelii Jana, w szóstym rozdziale Jezus mówi również, że kogo Ojciec do Mnie przyprowadzi, tego nie odrzucę. Ale co? Ale zachowam go, bo nie przyszedłem, aby gubić, ale zachować; kogo Ojciec Mi da, tego zachowam. Chwała Bogu! Czy wierzysz w Jezusa, że On ma moc zachować cię? On powiedział, że ani z Ojca ręki, ani z Mojej ręki nikt cię nie wyrwie. Tak wierzmy. My skupiamy się na jakichś rzeczach, a Jezus mówi: Skup się na Mnie, wierz we Mnie, polegaj na Mnie, pozwól Mi napełnić cię myślami, które potrzebujesz codziennie, by myśleć o tym, co w górze, o tym, co dobre, miłe i pożyteczne. Ja nie potrafię, ani ty nie potrafisz tak myśleć. Jezus potrafi. Jeżeli będę wierzył w Jezusa, do Niego należał i wdzięcznym sercem będę Mu poddany, to będę doświadczał jak On prawdziwie codziennie działa we mnie i każdego dnia przeprowadza aby być gotowym. I tam jest samo dobro, moi drodzy, tam w Jezusie nie ma nic złego, musicie to wiedzieć. W Jezusie nie ma nic złego, nie ma nawet plameczki złej. W Jezusie jest samo dobro. Jeżeli ktoś twierdzi, że jest zbawiony i czyni zło, to nie jest w Jezusie. W Jezusie nie ma zła. Kto grzeszy i mówi, że ma społeczność z Bogiem, kłamcę z Boga czyni. Nie ma w Jezusie grzechu. W Jezusie jest czystość i tą czystość On daje nam, ale gdy my wierzymy w to, że On może dać nam tą czystość. Jeżeli ktoś by obiecał mi nie wiadomo co, to ja muszę uwierzyć, że ten ktoś dysponuje tym, co obiecał. Bo inaczej będę się śmiał: Dobra, dobra, obiecanki, cacanki, a głupiemu radość, czy inne rzeczy; będę myślał sobie w ten sposób. Ale kiedy zdaję sobie sprawę, że jeżeli Jezus to mówi, to znaczy, że On dysponuje tym, co mówi i On może mi to dać. To ja tylko przez wiarę mogę to przyjąć, że On naprawdę może mi to dać. Wiara wygrywa, pokonuje świat, wiara pokonuje wszelki kłamstwa, wszelkie oszustwa, różne dziwne nauczania. Wiara w Jezusa Chrystusa jest niesamowitym darem od Boga. Bo bez Jezusa ona nic nie znaczy; można wierzyć w drzewo, w kamień, nie wiem w co tam. To nic nie daje. Muszę wiedzieć, że tylko Jezus może dać mi czyste myśli, czyste decyzje. To więc stało się w Jezusie i Jezus mówi: Ojcze, nikogo nie straciłem prócz syna zatracenia, prócz tego, który był zdrajcą. Tylko jednego, a wszystkich Jezus zatrzymał, nie stracił nikogo. Nie straci ani ciebie ani mnie, jeżeli będziemy wierzyć w Niego. Możemy mieć niesamowite szczęście, że Jezus działający w nas, może powodować, że pokonujemy wroga i jesteśmy niesamowicie sobie bliscy, bo On czyni bliskość, On czyni bliskość. My nie jesteśmy w stanie zbliżyć się bardziej niż ludzie potrafią zbliżyć się. On zbliża nas jeszcze bliżej, tak blisko, że będziemy gotowi jedni za drugich życie położyć. Nikt nikogo nie będzie wykorzystywać, zwodzić, okłamywać, cokolwiek. Bo nikt tego nie będzie miał, bo w Jezusie nie ma tego. Niesamowita chwała. I to wszystko jest w Jezusie. Ojciec dał nam Swojego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Wszystko to więc opiera się na wierzeniu w Jezusa Chrystusa.
My uczymy się wielu rzeczy i ludzie chodzą i chodzą, próbują coś po swojemu i to nie udaje się. Później mówią: No tak, ja już próbowałem tyle razy i nie udaje się. Uwierz w Jezusa. Przyjmij, że On może uczynić to w tobie. Należ do Niego cały czas. Nie uciekaj od Niego, kiedy On dociera do ciebie i podchodzi. Zawsze będzie to niesamowite. Zawsze ta niesamowita decyzja. On otwiera przed tobą Swoje dobro. Ale ty masz różne rzeczy, różni ludzie zrobili ci różne rzeczy. I teraz musisz to wszystko opuścić, nie szukać odwetu, bo to się traci. W Chrystusie nie ma tego. Jezus mówi, że pomsta do Niego należy, nie do nas. Masz wtedy to doświadczenie, że już nie będzie tak, bo w Jezusie nie ma tego danego dla ciebie, żebyś mógł jeszcze robić odwet, odegrać się, czy cokolwiek. Tego nie ma. Teraz więc czy idziesz dalej, czy wchodzisz w to, co On ci daje, czy jednak wolisz mieć odwet. I często wrogowi udaje się i mówi: To co, tak łatwo przebaczysz? Chociaż trochę, później może przyjmiesz Chrystusa. A później już jest trochę za późno. Dziś jeśli to przychodzi do ciebie, to właśnie dzisiaj musisz podjąć decyzję – co jest dla ciebie ważniejsze – czy piękne życie w Chrystusie czy możliwości odgrywania się.
Ewangelia Jana 8 rozdział, dobrze znane nam miejsce, wiersze 31-:36: „Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.” Jeśli wytrwacie w Słowie Moim. Widzicie, z wiarą zrobiono coś, co zrobiono tak jak z łaską. Zrobiono coś, co jest takie frywolne, takie pozwalające mi grzeszyć, a zarazem mieć świadomość, że jestem zbawionym człowiekiem. To nie jest wiara w Chrystusa, to nie jest wiara z Chrystusa, to jest oszukanie. To jest nieprawda. Wiara w Chrystusa, to jest wiara, która pozwala mi zobaczyć, że On przyszedł zbawić mnie z wszystkich grzechów, nic nie zostawia. Wytrwanie więc w Słowie, normalne, codzienne życie każdym Słowem, które z ust Bożych dociera do człowieka. To jest piękne życie Chrystusa w nas.
„i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi. Odpowiedzieli mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy u nikogo w niewoli. Jakże możesz mówić: Wyswobodzeni będziecie? Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz syn pozostaje na zawsze. Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.” Syn wyswobadza.
I musisz to zrozumieć. Dlatego są problemy duchowe, bo to nie jest Syn. To jest takie badanie, sprawdzanie czegoś, jakby jacyś ludzie mogli mieć rację, jacyś znawcy, którzy podważają różne rzeczy, które określają różne rzeczy. Wiele szkół teologicznych, które uczą tego czy tamtego. A to jest prostota, to jest dla prostych ludzi. Chrystus – zbawienie, brak Chrystusa – grzeszenie. Jeszcze raz powtarzam, że w Chrystusie nie ma żadnego złego uczynku, ani jednego. Kto więc w Nim trwa, ten nie grzeszy, bo w Chrystusie nie ma nic złego. Z Niego nic złego nie dostaniesz. Jeżeli Chrystus jest całkowicie Tym, do kogo należysz i wszystko bierzesz od Niego, jak czytałem ostatnio w Liście do Kolosan, czynisz wszystko w Jego Imieniu, jesteś czysty, czysta. I to jest nam potrzebne. To jest nasze zwycięstwo nad światem, nad diabłem. Kogo więc Syn wyswobodzi, to znaczy żyjąc w Synu, wychodzisz na wolność, w Synu wychodzisz na wolność. My nie opuszczamy niewoli bez Syna, my musimy w Synu opuścić niewolę ciemności. To nie jest tak, że ja żyję sobie w jakimś złu i opuszczam niewolę. Nie opuszczam niewoli, dopóki grzeszę. Grzesznik nie opuścił niewoli. Niewolę opuszcza ten, który przestaje grzeszyć w Chrystusie Jezusie. I to dzieje się bardzo sprawnie, jeżeli wierzysz w Niego. Wszystkie, różne kombinacje jakie weszły, są takie, żeby ludzi zniechęcić do takiej nauki. Wielu mówi: Ja wierzę w Jezusa i żyją w grzechu, bo wierzą, że On zbawia ich mimo tego, jak żyją. Wielu teraz obawia się, że jeśli ja będę wierzyć w Jezusa Chrystusa, to dołączę do tych ludzi, którzy mówią, że oni tylko wierzą, nic więcej. Ale tam nie ma uczynków wiary, nie ma tego, co jest konieczne, żeby można było zobaczyć. Kogo więc Syn wyswobodzi, jest prawdziwie wolny. Bez Syna człowiek musi pozostać w grzechu. Możesz mieć wszystko całkowicie załatwione. Syn przyszedł zbawić każdego człowieka, najbardziej tępego człowieka, najbardziej mądrego człowieka, bo to nie zależy od mądrości ani tępoty. Bo to wszystko jest Jezus, Jego myślenie, Jego mówienie, Jego działanie przenika człowieka wierzącego. To wszystko jest więc Chrystus w nas, nadzieja chwały. To nie ma żadnego znaczenia jak tępy jesteś, czy jak mądry jesteś. To będzie tylko przeszkadzać ci, jeżeli będziesz tego trzymać się. Ale jeśli masz nadzieję w Chrystusie i On jest twoją mądrością, to w sumie masz wszystko, co potrzebne, wszystko w Nim. Kto opuszcza więc drogę Prawdy, już grzeszy.
Naprawdę, ludzie myślą, że są w porządku, że pójdą do wieczności. Nie pójdą. Bo Jezus mówi, że On jest Drogą, która prowadzi do wieczności i jeżeli ktoś nie idzie przez Niego, nie dojdzie do Ojca. Ufaj więc bardziej Jezusowi. Nie polegaj na własnym rozumie, ani na myśleniu, że ty dasz sobie radę. Nikt nie da sobie rady. Chrystus to nasze zbawienie. I widzimy mnóstwo zagubionych chrześcijan i chrześcijanek tylko dlatego, że Chrystus nie jest Tym, w kogo wierzą do końca. Oni robią sobie własną perspektywę życiową w chrześcijaństwie. Jedni tak, drudzy bardziej tak, inni tak, trzeci tak; każdy ma swoje pole świętości. Ale to nie jest Chrystus. Gdybym spotkał faryzeusza, on też miał pole świętości, saduceusza, też miał pole świętości. Nawet gdybym spotkał tą Samarytankę przy studni, też ona miała pole swojej świętości. I nawet dobrze dyskutowała z Jezusem: A, bo tak mówią.
Mamy więc niesamowitą Prawdę, która przyszła do nas. I każdy, kto poznał tą Prawdę, wie jak ta Prawda działa i zdaje sobie sprawę, że nic nie uczynił z własnej mocy czy siły, a stawały się niesamowite rzeczy, bo taki jest Chrystus, taki jest Duch Święty. Ale kiedy tylko człowiek zszedł na siłę ciała, człowiek zobaczył, że zaczął tracić to, co dostał za darmo w Chrystusie. Dlatego są Słowa, aby nigdy nie odwracać głowy do tyłu, nie patrzeć jak chrześcijanie sobie radzą, tylko zobaczyć po co Chrystus przyszedł na tą ziemię. Paweł mówi: By zbawić grzeszników, z których ja jestem pierwszy, wyprowadzić z niewoli. W Chrystusie nie ma problemu z żadnym grzechem, On poradził sobie z każdym. Kiedy więc Chrystusowi przekazujesz przez wiarę władzę nad sobą, On nie ma żadnych problemów z twymi grzechami. Wyprowadzi cię z każdego i to sprawnie, bardzo sprawnie. Ale jeśli będziesz się opierać, wtedy tak jak Izrael na pustyni zaczniesz blokować Jemu zbawienie i wtedy zacznie się cofanie. Taka jest to prawda – przyszedł zbawić, uratować, wyprowadzić w Sobie samym. Jeśli ktoś mówi, że ma społeczność z Bogiem, a chodzi w ciemności, kłamcę z Boga czyni, bo Bóg nie ma społeczności z tymi, którzy chodzą w ciemności. Zobacz więc, jak ważne jest to, żebyśmy mogli radować się wspólnie razem tym Jezusem, żeby te zgromadzenia były niesamowitym oddawaniem chwały Ojcu i Synowi, niesamowitym uwielbianiem, nie zdołowane, nie ściągnięte do jakichś ludzkich pomysłów, ale przez to myślenie Chrystusa w nas, podniesione do chwały. Abyśmy mieli takie niesamowite zgromadzenia dlatego, że Chrystus żyje w nas. Chrystus jest wypierany i w to miejsce wchodzą różne ludzkie pomysły na temat tego jak się zbawić, jak się uratować. Ale jest tylko jedno zbawienie, to jest Chrystus Jezus. Mówi, że poza Nim nikt nie może być zbawiony.
Dlatego widzimy, że ludzie dochodzą do pewnych punktów rozwojowych i potem widzimy, że już nie rozwijają się, a wręcz uwsteczniają się. Coraz częściej pod płaszczykiem chrześcijaństwa przemycają swój stary charakter. To już nie jest Chrystus. To znaczy, że człowiek zaczął grzeszyć, grzeszyć nie poleganiem na Chrystusie, bo Ewangelia mówi o Chrystusie, o zbawieniu w Chrystusie za darmo z łaski, nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił. Ewangelia mówi więc o Zbawicielu Jezusie Chrystusie, który przyszedł zbawić grzeszników, uwolnić z niewoli. Ewangelia mówi o niesamowitym wyswobodzeniu Bożego ludu, o swobodnym życiu w Chrystusie Jezusie. Apostoł był niesamowity, powiedział: Umiem żyć kiedy mam i kiedy nie mam, bo Chrystus jest moim życiem. Potrafię więc żyć w każdej sytuacji Chrystusem. Rozumiecie, tak jak jest powiedziane, żebym nie był za biedny, żebym nie kradł, albo żebym nie był za bogaty i żebym nie wpadł w pychę i nie lekceważył Boga; on w ogóle nie myśli o tym. On w Chrystusie potrafi żyć w każdym wymiarze, ale tylko w Chrystusie. Bo człowiek może przypisywać sobie chwałę, że ja potrafię żyć kiedy nie mam i kiedy mam. Ale widzimy, że co się dzieje, kiedy ludzie nie mają? Narzekają. A co się dzieje kiedy mają? Chowają. Tak jak mówi Biblia, że bogaty udaje biednego a biedny udaje bogatego. Ludzie robią to w różny sposób, taki czy inny, nieważne. Tam gdzie nie ma Chrystusa, tam jest człowiek i tam jest kombinacja ludzka, która zawsze jest grzechem, zawsze jest grzechem, bo tam jest zło. Tam nie ma Chrystusa, tam nie ma czystości, nie ma chwały.
Widzimy tego brata Millera, przez jego ręce przechodziły naprawdę finanse. Ale co on z nimi robił? Nie zawładnęły jego sercem, nie oderwały go od Chrystusa, bo to nie było jego zbawienie. Zbawieniem był Chrystus. Ale kiedy przyszło, że Bóg poddał ich doświadczeniu, to sprzedał wszystko, co miał, aby dalej to funkcjonowało. A potem znowu doświadczał, że Bóg napełnia. Bóg więc w różny sposób kształtuje, ale na pewno musi to być zawsze Chrystus. Moją pewnością, moją radością, moim zbawieniem musi być Chrystus. Nie znajomości, nie jakieś rzeczy. Kto polega na ciele, przeklęty jest myśląc sobie, że no, dam radę, bo moje ciało coś tam może, potrafi.
List do Rzymian 6 rozdział wiersze 1-11 . Same znane teksty, bo wszystko to wiemy, moi drodzy, wszystko to wiemy. Jak miałbym się pytać, to każdy bardzo dobrze wie o tym, co mówię. Bo czytamy Biblię, czytamy o tych sprawach, ale czy jesteśmy wolni? Bo wolność jest tylko w Chrystusie. Jeśli Syn wyswobodzi was, prawdziwie wolnymi będziecie. Taka jest prawda.
„Cóż więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była? Przenigdy! Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy? Czy nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni?” Rozumiecie, to jest cały czas prawda. „Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili.”
Cały czas jest prawda. Kto odstępuje od tej prawdy, już grzeszy. A wszystko możesz mieć w Chrystusie, jeśli tylko przyjmiesz, że On ma dla ciebie wszystko, co jest potrzebne ci do życia w pobożności. Ale to trzeba przyjąć od Niego. On wszystko widzi, widzi starania, widzi ten pot starania się, żeby to osiągnąć. On to widzi. Ale On mówi, że nawet największy pot, największe staranie nie jest w stanie uwolnić cię. Musisz uwierzyć, przyjąć, kto przyjmie, ten dostanie prawo bycia dzieckiem Bożym. Tą niesamowitą prawdę masz cały czas w Biblii, masz ją w domu. Ale zobacz co dzieje się z ludźmi wierzącymi, w jak wiele tarapatów wpakowują się, ale tylko dlatego, że opuszczają tą prawdę, prawdę o zbawieniu w Chrystusie, prawdę, której wcześniej nie było. Mojżesz nie mógł zbawić grzeszników, ani żaden inny nie mógł zbawić grzeszników. Jezus jedynie może zbawić i to całkiem! Jeżeli byśmy wszyscy wierzyli w Jezusa, w zbawienie, On jest w stanie w bardzo krótkim czasie rozprawić się z całą twoją grzesznością, uwolnić cię całkowicie od niewoli ciemności, od świata zepsucia i prowadzić cię drogą chwały, społeczności z Ojcem. Ale ten opór, który stawia ciało, czy religijne nauczania, czy inne rzeczy pozwalają ludziom pozostawać na swoich wartościach i wtedy tak naprawdę dalej grzeszą. Oni poginęli na pustyni dlatego, że nie wierzyli. Wyszli, wszystko było, tylko nie wierzyli.
„Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania, wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany,”
I znowu, jeżeli nie przyjmiesz tego wiarą, to nadal żyjesz ty. Jeżeli przyjmujesz wiarą, że w Chrystusie zostałeś ukrzyżowany czy zostałaś ukrzyżowana, kończy się twoja walka. Chrystus może pracować dalej. Zostało wykonane najważniejsze zadanie wydostania ciebie z niewoli ciemności, wyprowadzenie z grzechów, uwolnienie od starej natury.
„aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi; kto bowiem umarł, usprawiedliwiony czy też uwolniony jest od grzechu. Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy,”
Rozumiecie? Apostoł o tym właśnie pisze. To musi być przez wiarę, to musi być Chrystus, to musi być Zwycięzca, to musi mieszkać w moim, twoim sercu. Ten Zbawiciel Chrystus Jezus, ten chwalebny Boży Syn musi mieć uroczyste miejsce w tobie i we mnie. Dlatego Paweł mówi: „Aby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy wkorzenieni i ugruntowani”. I to musisz zobaczyć. Rozumiecie, początkowe pewne rzeczy człowiek wiedział, że nie da rady, to wierzył w Jezusa. A potem nauczył się dawać radę i już nie potrzebuje Jezusa, potrafi już tu ogarnąć, tam ogarniać tym słowem, tamtym słowem. I co z tego, skoro dalej czyni zło? Nie można opuścić grzechu bez Chrystusa. Grzech opuszcza się tylko w Nim. I to jest prawdziwe opuszczenie. Dlatego, że wielu ludzi nie wierzy, że Jezus potrafi to zrobić, próbują po swojemu, swoim sposobem należeć do Boga. Wszystko jest dobrze, wspaniale. Czyńmy dobro wszystkim, najbardziej domownikom wiary. Wszystko jest dobrze, wspaniale. Chwała Bogu! Ale pamiętajmy, że dobro bez Chrystusa też jest grzechem, bo człowiek przypisuje to sobie, co robi. A bez Niego nie jesteśmy w stanie nic dobrego uczynić, kompletnie nic. Mamy więc tą świadomość, że wszyscy ludzie są grzesznikami, nawet ci, którzy mają Biblie, jeżeli Chrystus nie mieszka przez wiarę w ich sercu. I nie są uwolnieni od zepsucia tego świata, od tego zła. I grzechem już nie jest to, że kogoś mordują. Grzechem jest to, że nie korzystają z Jezusa, że nie wierzą w Niego. Żeby uznać, że nie ważne z jakiego punktu zaczynałem, ale wiem w kim zaczynałem i wiem z kim dojdę do końca, że to jest Chrystus Jezus. I każdy z nas, bez znaczenia gdzie się urodził, w jakich stanach chodził, ile grzechów narobił, w jednym Chrystusie rozpoczynamy dokładnie to samo. I wszyscy mamy być napełnieni jednym myśleniem, Jego myśleniem. To jest zbawienie, moi drodzy. Człowiek próbuje przekonywać, ale widzicie, że dopóki Chrystus nie jest Zbawicielem, nie jest kimś najważniejszym najcenniejszym, w Jego Imieniu to wszystko się dzieje, dopóty człowiek nie będzie w stanie funkcjonować w czysty sposób. Ale jest możliwe dzięki Jezusowi być czystym, być czystą. Bez Jezusa nie byłoby to możliwe, bo jedynie Jego krew oczyszcza nas od każdego grzechu. A więc:
„wiedząc, że zmartwychwzbudzony Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie ma władzy. Gdy bowiem umarł dla grzechu, umarł raz na zawsze, a gdy żyje, żyje dla Boga. Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Właścicielu naszym.”
Powinniśmy tego pilnować jako największego skarbu, największego. Musisz wierzyć, że twoje życie nie musi wyglądać w ten sposób. Musisz wierzyć, że twoje życie może być pięknym, służebnym życiem, otwartym, wdzięcznym życiem, chętnym nieść pomoc, wspierać, budować się, chwalić Boga, cieszyć się nieustannie Chrystusem. Twoje życie może być złączone z innymi w jednym Jezusie Chrystusie, bo to jest jedno życie we wszystkich, którzy do Niego należą. Dla mnie i dla ciebie jest to czymś oczywistym, czymś bardzo ważnym. Nikt nie może przyjść do Ojca, jak tylko przez Niego, przez Jezusa Chrystusa. Chciałoby się, żeby ludzie jak najszybciej porzucali swoje myślenie, że są przecież zbawieni, ale trudno powiedzieć, żeby uratować topielca, skoro się utopił. Trudno powiedzieć, żeby uratować grzesznika, skoro nadal żyje w grzechu, a zapłatą za grzech jest śmierć. Trudno powiedzieć, że operacja udała się, ale pacjent umarł. To tak jakby Chrystus był; wiadomo, że potrafi wszystko zrobić, ale nie zrobił. Nie możemy zarzucić Chrystusowi, że On nie chce. Udowodnił, że chce. To człowiek stawia opór Chrystusowi, bo w pewnym momencie ma poczucie, że da już sobie radę. I tu dopiero zaczyna się problem. Wtedy szybko pojawia się pycha, duma i wysokie mniemanie o sobie; bardzo szybko, bo diabeł szybko pracuje, by zniszczyć cokolwiek, co Chrystus zdążył zrobić; zrujnować, zepsuć, doprowadzić człowieka do zepsucia, i żeby później przez tego człowieka odciągać innych od Boga jakimiś zniechęceniami. Tak samo jak było w Izraelu – iluś tam wyszło, okazało się, że nie weszli dlatego, że uwierzyli, że nie da rady, to w ogóle jest nie do pokonania. Wszyscy niewierzący więc – „niech nie będzie między wami złego niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego”, bo ono będzie siało zgorzel, będzie siało niewiarę, niepewność.
Czy wierzysz, że w Jezusie, nie ty, w Jezusie masz piękne Boże życie, życie od Boga. W Jezusie masz życie. Twoje, moje nie nadawało się dla Boga. My więc umarliśmy wraz z Chrystusem, aby powstać w Chrystusie. I to już nie my, ale On żyjący w nas, w tobie i we mnie żyjący Chrystus. Wtedy ginie wszystko. Powiem ci, że On najlepiej potrafi dotrzeć do grzesznika. Grzesznicy lgnęli do Niego. Jak przypominam sobie swój początek, nawracanie, ja lgnąłem do Jezusa, choć zdawałem sobie sprawę, że On odkrywa moje grzeszne życie. Ale tak ciągnęło mnie do Jezusa i dalej odkrywał mi moje grzeszne życie. A i dalej ciągnęło mnie do Jezusa, bo było to dla mnie coś niesamowitego, że mogę oczyszczać się, uświęcać i to nie własną mocą ani siłą. I Jezusowi poszło to bardzo sprawnie. Dopiero później, kiedy trafiasz na te nauki teologiczne: Nie, nie, wszyscy grzeszymy i grzeszyć będziemy do śmierci; to już tak będzie, ale wierz w Jezusa i to ci wystarczy. On nie po to przyszedł, żebyśmy wierzyli i zostali w grzechu, On przyszedł wyprowadzić nas z grzechów. A więc coś by nie zgadzało się tutaj. Jeżeli słyszysz, że człowiek opiera swoje zbawienie tylko na uwierzeniu, a nie na rzeczywistym wyprowadzeniu z grzeszności, to możesz temu człowiekowi pomóc, kiedy przywrócisz go do Prawdy; tak mówi Jakub. Ale ty musisz żyć w Prawdzie, żeby przywrócić go do Prawdy. To tak jakby jeden topielec ratował drugiego topielca, a razem i tak się utopią. Niesamowity Chrystus. Tu właśnie jest ten problem. Dlatego apostoł pisał: Radujcie się zawsze w Jezusie Chrystusie. Cieszcie się, chwalcie Boga za Jezusa, nieustannie wysławiajcie Imię Jezus Chrystus, bądźcie szczęśliwcami, do których dotarła Prawda, że Boży Syn przyszedł zbawić was z grzechów waszych, uwolnić z niewoli ciemności. Chwalcie Go, wywyższajcie nieustannie, bo to jest Ten, który przyszedł z nieba od Ojca, by nas zbawić. Ojciec bardzo umiłował nas i posłał nam Syna, aby Ten zbawił nas z naszych grzechów. Dlatego tak ważne jest, by to nie było tak, żebyśmy zabawili się w to trochę lepsze życie, ale byśmy w ogóle żyli pięknie należąc do Chrystusa Jezusa. To jest ta prawda. Kiedy czytasz więc ten wykład apostoła, List do Rzymian, to czytasz bardzo wyraźny wykład. Zobacz czy tak żyjesz, czy to jest Jezus. Jezus naprawdę jest taki, jak pisze apostoł. Apostoł sam doświadczył tego, że Jezus to zrobił, że on próbował sam, ale kiedy przyszedł do Jezusa i w Jezusie znalazł się, mówi, że teraz mogę już żyć inaczej, mogę żyć w czysty sposób, mogę czynić dobro i nie ustawać. Żebyśmy mieli coraz bardziej świadomość Chrystusa, żeby ona rozlewała się. Nie zniechęcenie, nie oporność, nie takie zawieszanie się, tylko normalna świadomość - nie ważne w jakim stanie dotarł do mnie, ważne, że może wyprowadzić mnie z tego wszystkiego, dać mi nowe święte życie.
Ale czy człowiek naprawdę chce świętego życia? To jest właśnie to. Czy człowiek chce naprawdę żyć dzięki Jezusowi? I tu zaczyna się problem, bo wielu nie chce, bo wiedzą, że to jest całkiem inne życie. Może wstydzą się Jezusa, może myślą, że za dużo by stracili, gdyby tak żyli. Cokolwiek by to było, coś powstrzymuje. Ale kto Go nie przyjmie, pozostaje dalej w grzechu. Tylko On może zbawić, uwolnić. Możesz prowadzić więc piękne życie. Możesz naprawdę być szczęśliwym człowiekiem. Będziesz naprawiał wyłomy, będziesz wspaniałym rzemieślnikiem, który w duchowych warstwach będzie umiał czynić to, co jest potrzebne, aby wyprowadzać grzeszników z niewoli. Jezus mógł nauczać, że jeśli nie przebaczysz, to całe twoje grzeszne życie wraca do ciebie. Jezus mógł tego uczyć, ale wielu ludzi i tak nie przebaczy, bo skąd wezmą przebaczenie, skoro oni nie mają Jezusa? Wielu ludzi czyni gorliwie wiele rzeczy, ale bez Jezusa; mają gorliwość, ale nierozsądną i myślą sobie, że to daje im zbawienie, ale nadal grzeszą. Albo jest prawdziwy Zbawiciel, który wyprowadza z niewoli ciemności, z grzechu, albo Go po prostu nie ma i człowiek musi ulepszyć trochę swoje życie, żeby ono nie wyglądało aż tak szkaradnie. Ale wtedy nie ma tej Ewangelii. Wszyscy, którzy nie są posłuszni Ewangelii, idą w to samo miejsce co ci, którzy nie uznają Boga. Zobaczcie więc jakie to jest ważne. Nieposłuszni Ewangelii idą w to samo miejsce, do gehenny, gdzie idą ci, którzy nie chcą uznać w ogóle Boga. Ci uznają, ale nie są posłuszni temu, co uznają. I w tym momencie Jezus nie może zbawić, uwolnić tych ludzi, bo oni mają opór wobec Boga, opór wobec takiego zbawienia. Zbawienie tak, ale ja muszę mieć swój udział.
A Jezus mówi, że wszystko to Mój udział. Jeżeli tylko uwierzysz w to, że Jezus jest właśnie taki jako Zbawiciel, to twoje serce podniesie się do góry i będziesz zachwycony, że to Jezus jest twoim Zbawicielem, to będzie dla ciebie największy Przyjaciel, najwspanialszy Król, najwspanialszy Władca, który gotów był położyć życie za Swoich poddanych. Stanie się dla ciebie kimś niesamowitym i będziesz chciał, będziesz chciała spotkać się z Nim, kiedy wróci na tą ziemię. I będziesz żyć dzięki Niemu. I będziesz gotowy czy gotowa przejść przez wszystkie przeciwności, ponieważ twój Chrystus jest mocen przeprowadzić cię przez nie. Niesamowity Chrystus. Kiedy On staje się tym Centrum; na ziemi w sumie nie ma czym specjalnie zadowalać się, możemy używać, ale gdyby nie było Chrystusa, to cóż to wszystko jest? Przemijające. Ale w Chrystusie jest to, co potrzebujemy – prawdziwe zbawienie.
1List Jana 3,13-16: „Nie dziwcie się, bracia, jeżeli was świat nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci; kto nie miłuje braci, pozostaje w śmierci. Każdy, kto nienawidzi brata swego, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie ma w sobie żywota wiecznego pozostającego w nim. Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje; i my winniśmy życie oddawać za braci.”
Widzimy więc, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci, jak Chrystus. Miłość przyszła do nas w Chrystusie. To jest niesamowite, prawdziwe, wieczne. To naprawdę wyciąga człowieka z wszelkiego zła i wprowadza go w niesamowitą społeczność z Ojcem. To jest Chrystus. Niech będzie uwielbione Jego Imię. I ta Prawda nie może przestać być Prawdą. Ludzie szukają szczęścia i zadowolenia. Ale kiedy znasz Prawdę, znasz Chrystusa, to masz największe szczęście i zadowolenie, bo jesteś zbawionym, uratowanym człowiekiem. Masz niesamowite myśli. Chodzisz i możesz myśleć o tym, co jest budujące, co prawdziwe, co chwalebne. Możesz być zadowolonym człowiekiem na tej niezadowolonej ziemi, bo Chrystus jest twoim szczęściem. Kto ma Syna, ma życie, kto nie ma Syna, nie ma życia. Niech Bóg będzie uwielbiony i wywyższony.
O Jezusie nigdy nie ma końca, nie ma końca, żeby powiedzieć: Już wszystko powiedzieliśmy o Jezusie. W twoim i moim życiu jest prawdziwa mowa o Jezusie. Apostoł zapisał to w 2Liście do Koryntian. Duch Święty wpisuje Słowa prawdy w serca nasze i czyni nas zdolnymi, abyśmy to Słowo wykonywali. To wszystko ma uwielbiać Chrystusa w nas. Kto więc ma Syna, ma życie. Pomyśl, że pielęgnujesz jeszcze swoje stare ja, chociaż mówisz, że nie lubię go, nie lubię, ale pielęgnujesz. Bo ono przydaje ci się w różnych chwilach. Ale kiedy masz już Chrystusa, to wszystko to uznajesz już za nic nie warte śmiecie.
Niech będzie uwielbiony Ten, który przyszedł do nas, aby naprawdę zbawić nas i niech to zbawienie będzie widoczne, a nie tylko omawiane. Niech to będzie widoczne, ponieważ tak ma być. To musi być widoczne. Jeżeli ktoś zbacza od Prawdy, zaczyna zwodzić i oszukiwać. Kto żyje w Prawdzie, u tego widać zbawienie. To jest potwierdzone. Dlatego Paweł mógł powiedzieć: Widzieliście moje życie, nie ma tam nic, czego moglibyście doczepić się. Wszystko jest czyste, ale to nie dzięki mojej mocy i sile, ale dzięki Jezusowi Chrystusowi. Jeżeli będziecie w Niego wierzyć, to też tak będziecie żyli. Apostoł mógł spokojnie tak powiedzieć, bo to jest prawda. A jeżeli widział, że ktoś zwodzi i odwodzi, to przywoływał tego człowieka do Prawdy, do Jezusa i znowu jakiego głosił Jezusa? Ukrzyżowanego – żeby ludzie zobaczyli, że najpierw śmierć, potem zmartwychwstanie. Myśl wzniośle, ale dzięki Jezusowi. Bez Jezusa nie będziesz myśleć wzniośle. Potrzebujesz Jezusa, by myśleć o tym, co w górze. Ale Jezus jest gotowy dać Swoje myślenie. Jezus jest gotowy na wszelkie dobro, ale zawsze będzie wymagać od ciebie jednego – koniec ze złem. On nie sieje między ciernie, On chce siać na dobrą ziemię. Koniec ze złem, koniec z szukaniem własnej chwały, własnego zadowolenia. Jezus mówi, że z tym koniec. Jeżeli poddasz się Jezusowi i On będzie to czynić, wszyscy będą widzieć to, będziesz innym człowiekiem, bo On mówi o nowym człowieczeństwie. On powstał aby powstał nowy człowiek. Apostołowie też o tym piszą.
Masz więc możliwość prowadzić nowe życie, ty i każdy z nas, oczyszczając się, uświęcając się dzięki mocy Krwi Jezusa, należąc do Jezusa z wdzięcznym sercem. I będzie widać, że ktoś o ciebie naprawdę dba; to Ten Ktoś, Kto umarł na krzyżu, zmartwychwstał i poszedł do Ojca. Chwała Jezusowi za to! Amen.

