Zgr.27.12.2025r. Marian - Czyste myśli

Zgr.27.12.2025r. Marian - Czyste myśli.

 Chwała Bogu! Nie wiem coście się nauczyli w czasie tego wolnego, które spędziliśmy tutaj. Ja się przynajmniej jednego nauczyłem, jest bardziej mi bliżej do nieba, niż było, gdy zaczynało się to w środę. jestem bardziej świadomy jak wiele Jezus uczynił dla mnie, abym wytrwał, abym doszedł, abym cel osiągnął, abym się nie cofnął, nie zrezygnował, nie dał się wrogowi przestraszyć, ani w jakiś sposób dać zwieść, że dam sobie radę bez Jezusa. A co ty? Co się zmieniło w czasie tych paru dni? Czy coś się zmieniło? On chce mieszkać w mieszkaniu,  które jest czyste, święte, nieskalane. Czy z powodu Boga coś się zmieniło? To już ty odpowiesz przed Bogiem, ja odpowiem za swoje. Każdy będzie musiał zdać sprawę za swoje życie przed obliczem Wszechmogącego Boga. I to jest dla mnie i dla ciebie tak ważne, czy dam się zmieniać z powodu tego jaki On jest, że On jest czysty, święty i chce, żebym ja był święty. Czy nie dam się Mu zmieniać i nie będzie mnie to interesowało jaki On jest. Po prostu będę chciał, żeby mi tylko zapewnił komfort życia tutaj na tej ziemi z taką świadomością, że będę z Nim wiecznie w niebie. Ale jednakże Jezus mówi, że wielu będzie miało taką świadomość i kiedy się spotkają z Jezusem usłyszą raptem niesamowite słowa: Nigdy was nie znałem, idźcie precz ode Mnie, wy wszyscy, którzy czynicie bezprawie. Wielu ludzi ma świadomość, że idzie do nieba, ale wielu usłyszy niestety zupełnie co innego niż się spodziewają dlatego, że nie przestali czynić zła. A więc tak ważne jest w czasie ziemskiej pielgrzymki, jak najszybciej pozbyć się wszelkiego zła. Może zaczniemy od takiej gorszej strony.

2 List do Koryntian 2 rozdział 10 i 11 werset:

 

"Komu zaś wy coś przebaczacie, temu i ja; gdyż ja, jeżeli w ogóle miałem coś do przebaczenia, przebaczyłem ze względu na was w obliczu Chrystusa, aby nas szatan nie podszedł; jego zamysły bowiem są nam dobrze znane".

 

Skąd apostoł wpadł na pomysł, że my wszyscy znamy zamysły diabła bardzo dobrze, że dobrze je znamy? Skąd? A właśnie z tego powodu żeśmy ileś lat pod tymi zamysłami żyli, ileś lat myśleliśmy w ten sposób, jak diabeł, rozsądzaliśmy sprawy, jak diabeł, nauczył nas wielu kombinatorstw, wielu oszustw, wielu sztuczek, wiele fałszywych obietnic. A więc wiemy dobrze, jak myśli diabeł. Nawrócenie zaczyna się od zmiany myślenia, mamy zacząć myśleć, jak myśli Bóg, a tego myśmy nie umieli. Czy dzisiaj, może to przykre pytanie, myślisz dalej jak diabeł, chociaż jesteś już tyle lat wierzącym, czy wierzącą? Dalej masz chytre, przebiegłe, kombinatorskie, zblokowane, zamknięte, niechętne, zawistne myśli? Myślisz bardziej o sobie niż o Chrystusie, niż o Ciele Chrystusa, nie poświęcasz swego życia, jak On, bo nie zależy ci na tym, żeby być przyjacielem Jezusa. Jezus mówi, że przyjacielem Jego jest każdy, który położył życie, jak On, ale tobie na tym nie zależy, ty nie potrzebujesz przyjaźni z Jezusem, to by cię za dużo kosztowało, przecież, musiałbyś, czy musiałabyś swoje życie położyć, wolisz być z Nim na dystans. Znasz zamysły diabła, będziecie jak Bóg, będziecie sami decydować o swoim życiu. Czy masz takie pomysły w głowie: Niech inni się starają, ja sobie mam czas ulgi. Niech inni pracują, ja teraz odpoczywam. Niech inni to robią, ja teraz mam swoje plany. Jakie masz plany? Skąd wiesz, że jeszcze dzisiaj wieczorem będziesz żyć? No, jak, przecież żyłem wczoraj wieczorem, dzisiaj też będę żył wieczorem? Pewno tak, domyślam się, że będziesz żył, ale nie mogę sto procent powiedzieć, że tak.

Czy jesteś wolny, wolna od myślenia diabła? Można to jedynie zobaczyć, wiecie po czym? Po miłości, miłość ma inne myśli, diabeł nie ma miłości, a więc on nie ma myśli miłości, on ma myśli raczej zupełnie inne. Jedynie po miłości można rozpoznać, że zmieniliśmy myślenie. Jezus nie był myślenia diabła i miłował. Czy ty miłujesz? Ile trzeba, żeby zmienić myślenie, żeby człowiek zrozumiał, że znam dobrze myśli diabła, dobrze znam, jak wygląda kłamanie i cieszenie się, że się kogoś okłamało. Dobrze znam, jak wygląda to, że się udało, że powiodło się, każdy z nas to zna, że nie wydało się. Co, nie znamy tego? Wszyscy to znamy. Znamy jak oszukaliśmy kogoś i mówiliśmy, że to jest dobre, a to wiedzieliśmy, że to jest zupełnie niedobre. Ale cieszyliśmy się, że ktoś się nabrał, co? I to nie były myśli chyba Boga, co? To były chyba myśli diabła. Czy dzisiaj już masz inne myśl? Nie myślisz, jak się przesmyknąć, ale wkładasz całe życie w to, co tu się dzieje. Jesteś zaangażowany, zaangażowana, rozumiesz, że bierzesz udział w Ciele Chrystusa i że tutaj nie ma miejsca na myślenie diabła, że każda cząstka musi myśleć jak Chrystus, musi położyć życie dla innych, aby to było prawdziwe, aby to była agape, uczta miłości. Czy nadal chcesz tu wkładać swoje ‘ja’?

Jak się wyzwolisz od diabła, jeśli nie zmienisz myślenia? Możesz znać Biblię tak jak diabeł, on potrafi ją cytować z każdego miejsca i dalej myśleć jak diabeł. Jezus mówił o faryzeuszach, że oni znają, ale nie żyją, oni nie myślą w ten sposób, żeby żyć każdym słowem, które z ust Boga pochodzi. A więc zobacz ile diabłów spotkałeś w swojej chrześcijańskiej pielgrzymce, którzy mienili się chrześcijanami, rozmawiali z tobą, a wiedziałeś, że to jest diabeł. Po czym wiedziałeś, że to jest diabeł? Po tym, co oni czynią, jakie wybory mają, w co kładą swoje życie. Jezus wiedział kto służy diabłu, a kto nie służy diabłu i czyny twoje zdradzają cię.

A więc możemy zobaczyć, że można być chrześcijaninem, czy chrześcijanką i nadal myśleć jak diabeł, dalej myśleć dla siebie, po swojemu. I możesz czytać w Biblii, że nasze myślenie ma być myśleniem Chrystusa, ale wy nie jesteście myśli diabła już, tylko myśli Chrystusowej. A czy znasz myśl Chrystusa? Czy znasz Jego myślenie? Bo jeśli nie poznasz w czasie swojego ziemskiego życia Jego myślenia, to skończysz z diabłem. Bóg nic nieczystego nie wpuści, jeżeli w umyśle naszym będą dalej myśli diabła i my będziemy z tym się zgadzać, jeżeli one będą nam gwarantować, że nasze życie nie będzie położone na ołtarzu wspólnego bycia jako Ciało Chrystusa, pamiętacie, jak Paweł mówił, że byli tam tacy ludzie, którzy z całą otwartością oddali siebie najpierw Chrystusowi, a potem i Kościołowi, aby służyć całym sobą.

Myślę, że to ostatnie dzisiejsze słowo, które mówię na ten temat, właśnie ma pomóc każdemu z nas sprawdzić, czy my naprawdę jesteśmy czyści, czy mówimy o czystości, a brud pozostaje dalej? Myślenie: żeby mi było wygodniej. Gdyby wszyscy myśleli, żeby mi było wygodnie, jak diabeł myśli, żeby mi było  wygodnie, jak wyglądałoby życie chrześcijan, gdyby każdy myślał tylko o sobie, żeby mi było wygodnie, jak wyglądałoby życie chrześcijan? Byłoby diabelskie. Tak diabeł myśli, aby mi było wygodnie, niech ktoś inny to zrobi, niech się ktoś inny tym zajmie, ja to sobie po prostu inaczej. I przyszedł Jezus i pokazał zupełnie coś innego, to było niesamowite, On zupełnie inaczej myślał. Ludzie mogli patrzeć na Niego i myśleć sobie, kto to jest w sumie? Wszyscy lekarze biorą taką kasę, takie pieniądze, wyciągają z ludzi maksymalnie, a On nic nie bierze. Kto to jest w ogóle? I tylko mówi i zaraz są zdrowi, co to za człowiek jest w ogóle? Przecież każdy chce się czegoś dorobić więcej, a On co, nie chce? Co to za człowiek jest? Rozumiesz jak zmiana myślenia wygląda? Spotkać takiego człowieka, chwała Bogu, niesamowity, który już nie szuka własnej chwały, ale ma chwałę niesamowitą, ma czyste myślenie i możesz być spokojny, ten człowiek na pewno nic ci nie weźmie, a ci na pewno dołoży, na pewno będzie myśleć, gdzie tobie będzie potrzebna pomoc, wsparcie. I tak chodził Jezus, Jego myśli były wspaniałe, niebiańskie i Ojciec mógł się radować, że Jego Syn chodzi po tej ziemi i jest na ziemi ktoś, kto nie myśli jak diabeł. Uczniowie Jezusa, zobaczcie, chodzili z Nim, wypędzali demony, uzdrawiali ludzi, a myśleli kto będzie po prawicy, kto po lewicy, kto lepszą pozycję zajmie. Piotr do Jezusa mówi w ten sposób, że nie przyjdzie to na Ciebie, po co miałbyś cierpieć, Jezu? A Jezus mówi: Idź precz ode Mnie szatanie, bo? Nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.

Czy chcesz się uratować? W niebie nikt będzie myślał, jak diabeł, mówię ci, naprawdę. Czy chcesz się uratować? Czy chcesz tu wygrać na tej ziemi? Czy chcesz się uratować i dojść do wieczności? To nie możesz być już ty, twoje myślenie będzie zawsze chytre, przebiegłe i kręte, jak u diabła. U Jezusa jest prosta myśl, czysta myśl, tam nie ma krętactwa, tam jest niesamowite zwycięstwo. Tam jest poniesienie własnego kosztu, a nie narażanie kogoś na koszty. Nieba nie zdobywa się wyciągając z innych ile tylko się da, tylko dając z siebie ile się da. Darmo dostałem życie wieczne, ty też i co? Położyłeś je na ołtarzu Ciała Chrystusowego, żeby ciało Chrystusowe miało z ciebie takie same korzyści jak z Chrystusa? Czy myślisz dalej, jak w religii się myśli? No przyjdę pomodlę się, pośpiewam, będzie fajnie. A jednak Bóg chce czegoś więcej od nas, chce Chrystusa. Pomyśl, czy możesz myśleć o tym, co w górze, jako o miejscu swojego wiecznego przebywania? Tam masz swój dom, tam zbierasz sobie majętność na wieczność tak, jak powiedział Jezus. Wiecie, że trzeba mieć pewne myśli, że tak jest, żeby to zrobić o czym Jezus mówi. Trzeba mieć pewne myślenie, że tak jest jak On powiedział, że tam naprawdę wejdą tylko ci, którzy położyli życie swoje dla Boga, których Duch Święty może ożywiać i napełniać chwałą. Dlatego tak ważne jest, żeby zmieniło się myślenie, bo bez zmiany myślenia człowiek nie jest w stanie sięgnąć po tą niebiańską chwałę.

Wiecie ludzie potrafią pewne rzeczy robić, ale nie potrafią miłować się, nie potrafią jak Bóg, nie potrafią miłować jak Chrystus. Dlatego dla mnie i dla ciebie jest tak ważne, znasz zamysły diabła. Jeżeli znasz zamysły diabła i widzisz te zamysły nadal w sobie, to nie chodź z tym, ale ukrzyżuj je. Diabeł nie może wejść na krzyż, on musi uciec. Ukrzyżuj te myślenie, przyjmij z Chrystusa, Jego sposób myślenia, bądź myśli Chrystusowej. Widzicie, to jest takie proste, masz krótkie życie na ziemi, możesz je ograbić z chwały Chrystusa przez myślenie o sobie, albo być w chwale Chrystusa, myśląc jak Chrystus. Masz dwie drogi do wyboru, albo szeroką jak diabeł, albo wąską jak Chrystus, gdzie nie ty jesteś najważniejszy, ale Bóg, który dał ci możliwość teraz żyć w Boży sposób, życiem z Boga wziętym. Diabeł ci tego nie powie, co ci mówię, jemu pasuje, że jesteś chrześcijaninem i chrześcijanką dopóki ty masz jego sposób myślenia, nie jesteś groźny w ogóle dla Niego, czy groźna. Kto chodzi w brudach, ten jest jego własnością, ale jeśli uwolniłeś się, czy uwolniłaś się od jego myślenia, od diabelskiego myślenia, wtedy on zaczyna z tobą bitwę, z każdej strony próbuje ci podrzucić swoją myśl. Nawet tak jak do Jezusa, przychodzi Piotr, apostoł, tak do ciebie przyjdzie, miły brat, miła siostra i zacznie ci mówić, radzić ci coś, doradzać ci jakieś rzeczy, żeby cię wprowadzić w złe myślenie, żeby napełnić cię jakąś zawiścią, czy czymkolwiek i innym. A ty masz świadomość, już dosyć masz brudów w głowie, nie chcesz już mieć więcej brudów, chcesz mieć jasne, klarowne myślenie, gdzie myślisz o wspaniałym Chrystusie i możesz się Nim cieszyć już tutaj na ziemi.

Czy znasz dobrze myślenie diabła? Czy apostoł miał rację? Czy te lata, które Bóg pozwolił nam spędzić z diabłem, nauczyły nas, co on myśli? To właśnie Bóg pozwolił na to, żebyśmy wiedzieli i żebyśmy nigdy więcej tego nie chcieli. Prosta rzecz, naprawdę Bóg niczego nie marnuje, nawet te lata z diabłem, nie są zmarnowane, czegoś cię nauczyły. I kiedy to spostrzegam w sobie, to wiem, to nie jest Chrystus, to jest diabeł, już wiem, ty też wiesz, tylko teraz co z tym zrobimy? Czy pozwolimy, żeby pozostało to, co z diabła? Czy usuniemy to, żeby dalej to był Chrystus? Dla Niego myślę, mój umysł musi być czysty, żebym mógł myśleć o tym, co dobre, miłe i pożyteczne. A więc o tym mówimy nie dlatego, żeby komuś dołożyć, czy cokolwiek innego, tylko po to, żeby i ten teren został spenetrowany i żebyśmy mogli podjąć prawdziwe kroki. Gdy zmienia się myślenie niesamowicie ludzie są blisko siebie, oni są gotowi naprawdę razem żyć i umrzeć. Niesamowicie łączy to myślenie Chrystusowe, ale dopóki nie ma myślenia Chrystusowego widzisz jak ludzie żyją, dla siebie. I gdyby nikt położył życia dla zgromadzenia, to to zgromadzenie wiecie jakby wyglądało. Byśmy się tu spotkali, może nie tu, może byśmy wynajmowali jakąś salę, spotkali byśmy się na dwie godziny i każdy do domu, do swoich zabawek, do swojego życia. Tak by wyglądało, bo tak wygląda normalnie, gdy myśli się, jak diabeł, załatwić temat Boga i każdy dla swoich zabawek idzie dalej. Tak myśli człowiek, który nie rozumie Boga, a Bóg chce, żebyśmy byli rodziną. Jak spędza czas rodzina? Razem, ale nie razem tylko fizycznie, ale razem tak, jak Chrystus, mając jedno myślenie, jedno serce, jedno sumienie, jedne usta, w jednej chwale Chrystusa chodząc.

A więc mamy wroga, którego znamy. To jest niesamowite, Bóg jest niesamowity. Możemy nie rozumieć, Boże, dlaczego pozwoliłeś na tyle lat mojego życia bez Ciebie? Przecież mogłem mnie nawrócić dużo wcześniej. Może potrzebowałem tyle lat, żeby zrozumieć perfidię diabła i zobaczyć, jak chytry i przebiegły jest ten wróg, jak potrafi się podstawiać nawet pod Boga i udawać, że jest dobrym doradcą, żebym umiał rozeznać teraz, czy to jest diabeł, czy to jest Bóg. Ty też dostałeś ileś lat, czy dostałaś, nie zmarnuj tych lat praktyki u diabła.  Nic dobrego z tego nie wynieśliśmy, ale przynajmniej lekcje: nie słuchaj się go, zawsze źle ci doradzi, zawsze zrobi ci krzywdę, a przez ciebie zrobi krzywdę innym.

Wiecie, że brak czynienia dobra Chrystusowego jest przestępstwem? Ile razy popełniasz to przestępstwo? Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu. Ile razy już grzeszyłeś dzisiaj, czy zgrzeszyłaś? Tylko dlatego, że myślałeś, czy myślałaś o sobie, dla siebie, a nie dla Boga, nie dla Jego chwały. A więc chodzi o to, żeby to sprawdzać, ponieważ mamy zamiar wygrać z diabłem, a nie dać się oszukiwać diabłu. Chcemy penetrować jego sposoby kombinowania itd. nie po to, żeby udowodnić, że jesteśmy do niczego. Chodzi o to, żebyśmy rozumieli, że mamy niesamowity oręż, Słowo Boże, ono odsłania nam te kombinacje wroga też i pokazuje nam, co Bóg chce w tobie i we mnie. Chce, żebyśmy się nawzajem miłowali tak jak Chrystus nas umiłował. Jezus dał taki rozkaz: Abyście nawzajem miłowali, jak Ja was umiłowałem. Jak my tego rozkazu nie możemy wykonać, to znaczy, że myślimy jak diabeł, naprawdę, myślimy jak diabeł. To diabeł nie chce takiej miłości w nas i te myślenie o sobie powoduje, że ty się oddzielasz od tej miłości i nie będziesz miłować, jak Chrystus, bo cię diabeł oddziela od tej miłości, bo gdyby cię wpuścił w tą miłość, to byś był jak Chrystus, a on nie chce, żebyś był jak Chrystus, on chce cię trzymać dalej w niewoli. Jeżeli nie zrozumiesz tego i nie wyrwiesz się przez moc krzyża, to on będzie cię cały czas pilnować, żebyś nie był jak Chrystus, czy nie była jak Chrystus. Musisz to zrozumieć, nie zmarnuj tego czasu praktyki u diabła. Jesteś w stanie tak samo, jak ja rozeznać. Jasne, on przybiera też i pozory pobożności, on przybiera pozory anioła światłości, jeszcze wcześniej tego nie umieliśmy, teraz się nauczyliśmy, przychodzi jak doradca miły, wspaniały, ale końcem tego jest oszustwo, zwiedzenie.

Czy jesteś w stanie myśleć jak Chrystus? Co zrobiłby Chrystus? Jak postąpiłby Chrystus? Skąd to mogę wiedzieć? Wiem jak żył na ziemi, wiem jak podchodził do ludzi, wiem ile zniósł od ludzi i wiem, że wygrał z diabłem, nie dając się odwrócić od woli Ojca. I teraz najlepszym, co może być, to jest to, żebyśmy byli wszyscy czyści, żebyśmy byli niesamowicie czyści, żeby tak czystość nasza była tak jawna, tak oczywista, żeby nie było problemu, żeby rozpoznać, że my wszyscy kochamy tego samego Jezusa. To będzie najlepsze. Jezus powiedział, że On miłuje tych wszystkich, którzy doszli do tego samego jednego przekonania, że skoro On umarł, to i myśmy umarli. Widzicie, to jest Słowo Boże i to jest ta myśl Boża, żeby pomóc nam wyzwolić się od diabła potrzebny był krzyż, żeby zmienić nasze myślenie, potrzebne było zmartwychwstanie. Umarliśmy wraz z Chrystusem i z Nim powstaliśmy, aby co? Nowe życie prowadzić. I teraz to jest tak ważne, żeby w czasie tego ziemskiego życia zmieniło się wszystko w nas, żeby wszystko było czyste, dla Boga czyste. Bóg mówi, że On chce, żeby był duch, dusza i ciało czyste, a więc cały człowiek czysty.

Dużo poruszaliśmy się po tych duchowych warstwach, trochę o duszy, dusza, to głównie emocje, o ciele. Bóg chce, żeby to wszystko było czyste, żeby nasze emocje były czyste, nasze decyzje czyste, nasze myślenie czyste, żeby to wszystko było tak jawne, żebyśmy chodzili w świetle, żeby każdy mógł zobaczyć nasz sposób myślenia, co my myślimy, żeby było widać, jak na stole, jawne. Tak ten człowiek, ten brat, ta siostra myśli, tak żyją, oni kładą życie, oni nie myślą jak przejść sobie lekką ręką, oni rozumieją, że są częścią tego Bożego sprawdzenia, czy na ziemi będziemy razem, jak Chrystus, jedno z Ojcem. I mamy wroga, którego zamysły dobrze znamy, to jest ułatwienie, co? Duże ułatwienie. Gdybym się urodził i od razu stał się chrześcijaninem, tak jak to często robią, pokropią i mówią: To już jest chrześcijanin. Gdyby wtedy już się narodził i był chrześcijaninem i od początku znał tylko dobre myśli, dobre działania, to by diabeł mnie zwiódł, jak zwiódł Ewę i Adama, dokładnie tak samo. Oni byli bardzo dobrzy i diabeł ich podszedł, oszukał. Ale gdy przeszedłem szkołę diabelską, szkołę kombinatorstwa, złodziejstwa, kłamania, wszystkiego, niektórzy doszli do liceum, niektórzy wyższe studia porobili nawet u diabła, zwodząc innych i naginając innych, oszukując ich do tego, żeby osiągnąć z nich jakieś większe zyski, osiągnęli większe licencjaty jakieś specjalizacje, a więc więcej jeszcze poznali diabła. Powinni być większymi ekspertami w tym, żeby rozsądzić, to jest diabeł, to nie jest Bóg. Jeżeli ty myślisz o sobie bardziej niż o Jezusie i bardziej myślisz o swoim zadowoleniu niż o zadowoleniu Chrystusa, to jest diabeł. A jak myślisz bardziej o Chrystusie, o zadowoleniu, żeby dać w Ciele Chrystusa zadowolenie, to jest Chrystus, bo On po to przyszedł, abyśmy byli jedno, jak On z Ojcem jest jedno. A więc zaczynamy rozsądzać, rozumiecie? A przez długie używanie nabywamy coraz więcej władz poznawczych, co do Boga, coraz więcej rozumiemy Boga i to jest niesamowite. Im więcej poznajemy Boga, tym łatwiej rozprawiamy się z tym, z czym wróg przychodzi do nas. Czy masz tą bitwę i wygrywasz ją? Paweł umieścił przyłbicę zbawienia na głowie, tam gdzie jest umysł, myślenie, zbawiony, zbawiona, uratowani. I to co jest Bożym planem i zamysłem, jest to, żebyśmy mieli nowe myślenie, żebyśmy nie chodzili ze starymi myślami, żebyśmy byli niesamowitym zborem, w którym ludzie są niesamowicie uwolnieni od starego myślenia i są niesamowicie połączeni wiecznością Chrystusa, niesamowici ludzie. Ja tak po prostu widzę tą zdobycz Chrystusa, tych wspaniałych braci i siostry, którzy nie myślą już jak diabeł, ale myślą jak Chrystus, nie myślą jak się przesmyknąć, ale idą prostą drogą, żeby uczcić Chrystusa za to, co uczynił, są gotowi nawet na śmierć, jeżeli trzeba, ale nie ustąpią, żeby zmienić myślenie i znowuż wrócić do metod diabła. I to jest tak ważne, żeby to zobaczyć. Czasami niektórzy wierzący jeszcze nie poznali sposobu myślenia Chrystusa i cały czas myślą tylko o swoim zadowoleniu. Ale Duch Święty jest gotowy objawić, co myśli Chrystus i wtedy zobaczysz jakie szczęście spływa na ciebie, gdy twoje życie może być położone dla Jego chwały. I kiedy doznajesz, że nic lepszego cię nie spotkało, jak to, że twoje życie może być do Jego dyspozycji.

Każdy z nas, jak mamy dzieci, to wiemy, że chcielibyśmy, żeby dziecko nasze myślało w sposób prawidłowy, uczymy, żeby tego nie robiło, czy tamtego, wprowadzamy w tą kosztowność, żeby to był jakiś taki no, mądry człowiek, który będzie umieć wybierać, żeby nie wpadł w tarapaty. Bo wiemy, że tutaj na tej ziemi czeka pełno kombinatorów, oszustów, którzy zwiodą, oszukają, wykorzystają, a więc uczymy: uważaj, bądź ostrożny, czy ostrożna. Chcemy pomóc temu dziecku, żeby zrozumiało, że żyjesz w złym świecie, możesz być częścią tego złego świata albo nie, możesz skorzystać z nauki Chrystusa już od dziecka uczyć się innego wyboru, albo będziesz częścią tego świata i będziesz oszukiwać, jak wszyscy oszukują, będziesz obiecywać wierność, a już będziesz niewierny, czy niewierna. A więc będziesz kłamać w oczy i myśleć, że nikt nie jest w stanie tego rozeznać. Ale Jezus dał taką metodę, bo ciężko jest zajrzeć w umysł człowieka. Ludzie potrafią tak udawać inne myślenie, że niesamowicie, ale Jezus powiedział, że owoc pokaże rzeczywistość. Kiedy sprawdzamy i chcemy się nakarmić z ciebie, to wiem czy to jest owoc Chrystusowy, czy to jest jeszcze smak starego Adama, starej Ewy. Po czym to mogę rozeznać? Bo znam smak starego Adama, wiemy jak smakuje stary Adam, stara Ewa. I dlatego dążeniem jest do tego, żeby to już nie był stary człowiek tylko Chrystus.

I jak myślisz, czy to, do czego dążę to jest dobrem dla ciebie, czy złem? Czy to, że walczysz ze mną, z tym, co głoszę i nie poddajesz się temu głoszeniu, jest dla ciebie dobre czy złe? Czy zyskujesz przez to, czy tracisz? Pomyśl, bo to jest ważne, żeby pomyśleć, czy słowo głoszone, to jest słowo prawdziwe, czy to jest próba wciągnięcia cię w tarapaty, że ty teraz będziesz musiał, czy musiała służyć sprawie, do której tak nie za bardzo masz serce i przekonanie, żeby dla innych życie położyć, ty chcesz, żeby inni dla ciebie życie położyli przecież, żeby troszczyli się o ciebie, bo ty przecież przyszedłeś do zboru, w którym ludzie się miłują i na pewno się będą troszczyć o ciebie. A jeśli nie to przypomnisz, przecież jesteście chrześcijanami, chrześcijankami, powinniście się troszczyć o to. No niestety tak ludzie myślą często, że dobry zbór, to jest taki, który zatroszczy się, jak coś, to zawsze mi pomogą. Ale nie myśli człowiek, że wchodzi do zboru, w którym pomagają, wspierają i że staje się częścią takiego pomagania i wspierania i wie, że zaczyna brać w tym udział. Ale to już wtedy jest trochę inaczej, trzeba ponieść koszt, położyć swoje życie i wtedy człowiek myśli, jak to ominąć, jak nie położyć swojego życia, a mimo wszystko być uznawanym za chrześcijanina, chrześcijankę. No i wtedy jest już diabeł, to jest pomocnik, on umie przybierać pozór anioła światłości, on umie udawać kogoś, jak aktor. I wtedy taki człowiek opowiada rzeczy, których tak naprawdę nie ma w życiu. I znowuż przychodzi Słowo Boże, jeżeli mówi, a nie czyni, z diabła jest. Co ta Biblia ma zawsze do tych ludzi do powiedzenia i zawsze tak odkrywa wprost tego diabła. Dlatego, że Bóg nas kocha i chce nas uratować, zbawić. Gdyby nas nienawidził, to by zostawił nas z tym oszustem i pozwolił nas oszukiwać, a On nie chce, On chce, żebyśmy nie byli oszukiwani, żebyśmy my wydostali się z każdego oszukaństwa, byli tymi, którzy mogą myśleć o tym, co w górze.

W 2 Liście do Koryntian 11 rozdziale. Rozumiecie o czym mówimy? Czy udajecie, że nie rozumiecie? To nie o tobie, ja nie o tobie mówię, nie, nie. I 2 i 3 wiersz:

 

"Zabiegam bowiem o was z gorliwością Bożą; albowiem zaręczyłem was z jednym mężem, aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą".

 

Widzicie, o co chodzi.

 

"Obawiam się jednak(…)"

 

I ja też się obawiam.

 

"(…)żeby, jak wąż przewrotnością swoją zwiódł Ewę, tak i myśli wasze nie zostały zrujnowane przez oddzielenie się od prostoty i nieskalaności należenia do Chrystusa".

 

Dokładnie to samo doświadczam. Nie chciałbym, żebyście służyli diabłu jako wierzący ludzie, żebyście nie mieli radości Chrystusa, tylko musieli czerpać radość z ciała, z cielesności. Cielesna radość ma krótkie nogi, duchowa jest wieczna, bo radować się w Chrystusie mamy zawsze, będziemy się radować także i w wieczności. I teraz jest to ważne, żeby to zrozumieć, że chcemy, żeby zmienić myślenie. My się znamy już, jak to mówią, jak stare konie, czy tam jakoś,  ludzie mówią, jak łyse konie. A my się znamy już od tylu lat, jako ludzie, którzy mają często ze sobą spotkania, relacje, a więc w sumie nie idzie tu się ukryć za bardzo i wiemy już, co i jak, z kim, kto co kombinuje, jak kombinuje. My to już wiemy, to nie jest zakryta sprawa, to już jest odkryte. Może ktoś myśli jeszcze, że udaje się i nikt nie odkrył jeszcze, co tam w głowie siedzi. To jest odkryte, moi drodzy. I teraz chodzi o to, żeby spowodować w nas to, żebyśmy rozpoczęli dobrą wojnę z diabłem, żeby to usunąć, co jest złe, żebyśmy mogli przejść do ofiary, złożyć siebie czystymi Bogu, jako ofiarę miłą, cały człowiek wraz z myśleniem, o którym dzisiaj mówimy, składa siebie Bogu dla Jego chwały, wtedy jest niesamowity triumf, niesamowity triumf, niesamowita chwała. Tego się spodziewam właśnie. Chrystus w nas, nadzieja chwały, niesamowita zmiana człowieczeństwa, niesamowite inne podejście do siebie nawzajem. Wiemy, że wróg jest chytry, perfidny, on próbuje wszelkimi środkami udać, że jest dobrze. Widzicie, jest na tej ziemi ponad dwa miliardy chrześcijan, wydawałoby się, że masa wierzących na tej ziemi jest , ale ilu z nich naprawdę nie myśli jak diabeł? Ilu z nich już myśli jak Chrystus? Przykre są te słowa Jezusa: Nigdy was nie znałem, bo stale myśleliście jak diabeł, nigdy was nie znałem, bo uczyniliście bezprawie. Wiecie, że bezprawie można czynić też w myśleniu. To jest bitwa o nasz umysł, o nasz czysty umysł, czyste myślenie.

W Psalmie 139, od 16 wiersza:

 

"Oczy twoje widziały czyny moje, w księdze Twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, gdy jeszcze żadnego z nich nie było. Jak niezgłębione są dla mnie myśli Twe, Boże, jak wielka jest ich liczba! Gdybym je chciał zliczyć, byłoby ich więcej niż piasku. Gdybym skończył jeszcze byłbym z Tobą".

 

Widzicie, całe doświadczenie polega na, że jeśli ja będę pozwalał na myślenie jak diabeł, to nie będę mógł myśleć, jak myśli Bóg i cały czas, dzień za dniem mija, a ja nie poznaję więcej myślenia Boga, nie wzrastam, nie rozwijam się, poznając myślenia Boga, bo cały czas trzymają mnie te zepsute myśli diabła, które powodują blokady wobec myślenia o Bogu, kiedy czysty umysł masz, masz niesamowitą swobodę myślenia o Bogu, niesamowite zanurzanie się w to kim jest Bóg. Zanurzasz się w kosztowność Boga i doznajesz z Nim niesamowitej społeczności, ale musisz mieć czysty umysł. Bóg nie pozwoli, żeby brudny umysł zbliżył się do Boga, który myśli w sposób doskonale czysty. Dlatego chce najpierw oczyścić, usunąć. Usuwaj wszystko, co jest egoistyczne, zachłanne, złośliwe, zawistne, kombinatorskie, usuwaj to wszystko, bo to jest diabeł. Usuwaj to wszystko, nie pozwól, bo jak pozwolisz to po jakimś czasie już nawet nie będziesz chciał uznać, czy uznać nie będziesz chciała, że to jest diabeł, będziesz bronić tego jak warowni. Mówiłem już kiedyś o tym, że diabeł zbuduje warownię i ciebie postawi na straży, bo tylko ty możesz obronić jego warownię, nikt inny jej nie obroni, tylko ty sam, ty sama. Jeżeli zbuduje tą warownię w tobie, to ty ją bronisz przed Chrystusem i widzisz chrześcijan, którzy bronią diabelskiej konstrukcji przed Chrystusem i nie chcą jej oddać, nie chcą jej usunąć z siebie. Już oni tego pilnują, już nie ma, diabeł sobie poszedł. Jedyna możliwość jest taka, kiedy krzyż znowu stanie przed oczami, moc Boża, krzyż, który jest w stanie rozprawić się z każdą warownią diabła. I znowu ten ukrzyżowany Chrystus, i znowu Jego pełne miłości słowa: Ojcze, przebacz im, bo nie wie, co czyni, bo pilnuje złej sprawy, nie strzeże dobra, tylko strzeże zła, strzeże złego sposobu podejmowania decyzji, a ze złego myślenia wychodzą złe decyzje. Ale kiedy następuje oczyszczony umysł, niesamowita swoboda czynienia dobra, niesamowita swoboda. Wiecie, że cała blokada jest w umyśle, w sposobie myślenia i rozsądzania, to myślenie jest. Kiedy oczyszczony jest umysł, jest niesamowita swoboda, wolność, to po co przyszedł Chrystus, uwolnić nas z niewoli złego myślenia. To złe myślenie zaczęło się już tam, kiedy Ewa dała się oszukać diabłu i pomyślała, że warto posiąść tą mądrość. Jaką mądrość? Jak być chytrym, przebiegłym, egoistą, egoistką, to jest ta mądrość, to jest diabeł. A Jezus przyszedł i tworzy zespół, On mówi: Przyszedłem zgromadzić w jedno rozproszone owce. On tworzy jedno. W sposobie myślenia diabła jest różnorodność, w sposobie myślenia Chrystusa jest jednorodność, oni wszyscy urodzili się na tej samej górze, na górze wolności Bożej. Oni urodzeni są z Boga. I teraz pomyśl, czy twój sposób myślenia, powoduje w tobie, że chce ci się położyć życie na ołtarzu Bożym, żeby Bóg mógł odebrać chwałę. Czy myślisz sobie, a ja sobie widzę tak to życie, a ja widzę tak to życie, taka fajna różnorodność, każdy jest taki inny, inna. Czy raczej myślisz o tym, że Bóg posłał Syna, żebyśmy byli jak Syn, wszyscy jak Syn. Zobaczcie, to jest sposób myślenia, czy teraz ja widząc to, co dzieje się obecnie na ziemi, pomyślę sobie, no skoro inni tak żyją, to ja też tak będę żył? Czy nie? Czy skoro przyszedł Chrystus, to ja nie chcę żyć już jak diabeł, nie chcę żyć w sposób, który będzie myślał, aby mi było wygodnie, chcę myśleć jak Chrystus, aby ratować, zbawiać, wyrwać, pomóc, wykorzenić jakieś zło. Pamiętacie jak już mówiłem kiedyś, jak Bóg powiedział: Jeżeli zobaczę chwast, to ruszę do natarcia, chcę go wyrwać, usunąć, nie chcę, żeby chwasty rosły na Mojej działce, mówi Bóg. Ja widzę nie raz, jak bracia czy siostry bronią tych swoich chwastów i próbują wyciągnąć z Biblii naukę, która by broniła tych chwastów i wiem, że muszę zastosować mocne Boże Słowo, żeby, bo tak jak diabeł przyszedł do Jezusa, używał Biblii przeciwko Jezusowi, chcąc Go skusić do pewnych rzeczy. Jezus powiedział, że cała Biblia przez Boga jest natchniona, że całe Słowo Boże jest potrzebne do tego, by rozsądzać sprawy Boże, a nie wybrać sobie jakiś wątek i na nim zbudować naukę swojego życia, jakąś sprawiedliwość, która będzie pozwalała mi pozostać tam, gdzie jestem i czuć się bezpieczny, czy bezpieczna.

A więc co wolisz, dalej myśleć jak diabeł? Czy poznawać myślenie Boga, Stwórcy naszego, myślenie Ojca, tego który zrodził Swoje dzieci? Walka toczy się straszliwa o sposób myślenia, o sposób wyciągania wniosków, o podejmowane decyzje. Straszna bitwa się toczy na tej ziemi, dlatego musimy ją wygrać, musimy chcieć ją wygrać, musimy chcieć myśleć jak Chrystus, inaczej będziemy się zmagać, zmagać, a diabeł będzie patrzył i będzie się cieszył. Wiecie, że ludzie są tacy, że potrafią cały ocean pokonać, żeby komuś głosić ewangelię, a sami nie przyjmą jednego słowa Bożego. Trudniej być posłusznym jednemu słowu Bożemu niż przez ocean się przedostać na drugą stronę i mówić komuś o tym, czego samemu się nie ma. A więc zobaczcie czy jesteśmy w stanie zmienić myślenie i pozwolić Bogu na to, do czego On ma całkowite prawo, aby powróciła własność do Niego, którą złodziej ukradł przez jakiś czas używał w sposób bezprawny. Wiecie, że ziemia, kiedyś była zalana potopem z tego powodu, że ludzkie myślenie było złe. Ludzie myśleli źle cały czas, źle myśleli i z tego powodu był potop, teraz z ogień z jakiego powodu będzie? Z tego samego, złego myślenia. I teraz pomyśl, po co przyszedł Chrystus? Usiądź na uboczu, oddziel się od wszystkich i usiądź przed Chrystusem, pomyśl: Jezu, przyszedłeś w jakiej sprawie do mnie? Czy ta sprawa jest realizowana, czy nie? Czy ja wykonuję rozkazy Twoje czy nie? Czy mogę miłować tak, jak Ty czy nie? I być szczerym ze sobą, możesz być szczery, szczera, ponieważ nikt inny nie jest obok ciebie, jak tylko Ten, który i tak wie wszystko o tobie. Nareszcie możesz wygrać z tym diabelskim zawstydzaniem, że ktoś dowie się o czymś czego ty nie chciałbyś, czy nie chciałabyś, aby się ktoś dowiedział. Bóg i tak wie, a więc możesz przy Jego stopach powiedzieć Mu o każdej sprawie i chcieć zmiany w taki sposób, żeby to był On, a nie ty. Niesamowita łaska. On jest gotów na taką rozmowę, ale po tej rozmowie nie będziesz już tym samym człowiekiem, już się zmieni. Twoje życie już nie będzie jak leniwa rzeka, tylko stanie się jak potok górski i wielu się z tego napije. 2 Księga Kronik 1 rozdział, od 7 wiersza:

 

"Tej to nocy ukazał się Bóg Salomonowi i rzekł do niego: Proś, co ci mam dać? A Salomon odrzekł Bogu: Ty okazałeś Dawidowi, mojemu ojcu, wielką łaskę i mnie uczyniłeś po nim królem. Niech się tedy teraz JESTEM, Boże, sprawdzi twoja obietnica, dana Dawidowi, mojemu ojcu, gdyż Ty uczyniłeś mnie królem nad ludem tak licznym, jak proch ziemi. Daj mi więc teraz mądrość(…)".

 

Pamiętacie, to pragnienie Ewy, posiąść mądrość, tak? Tylko to była inna mądrość. A tutaj Salomon chce posiąść też mądrość, ale Bożą mądrość. On nie chce diabelskiej mądrości, on chce umieć rozsądzać sprawy w sposób Boży, nie taki, żeby mu to pasowało, ale żeby Bóg był przez to uczczony, w narodzie izraelskim.

 

"Daj mi więc teraz mądrość i wiedzę, abym mógł godnie występować przed tym ludem; któż bowiem potrafi sądzić ten tak wielki lud? Wtedy odpowiedział Bóg Salomonowi: Ponieważ to miałeś na myśli(…)".

 

Bo wiecie, że to było w śnie. A ja sobie myślę…, nie to musiało być tak mocne w Salomonie, że w czasie snu, nawet on wiedział czego naprawdę chce.

 

"(…) i nie prosiłeś o bogactwo, mienie i sławę ani aby pomarli ci, którzy cię  nienawidzą, ani o długie życie nie prosiłeś, lecz prosiłeś dla siebie o mądrość wiedzę, abyś mógł sądzić mój lud, nad którym uczyniłem cię królem, przeto będzie ci dana mądrość i wiedza;(…)".

 

I wiemy, że ten wyrok Salomonowy, tak zwany, te dwie kobiety, które mówiły, że są matką jednego dziecka i on rozsądził ten spór w sposób rzeczywiście mądry i wiele korzyści wynikło z tego, że Bóg napełnił go mądrością, ale wiemy, że diabeł nie odpuścił. I potem czytamy, że Salomon tą mądrością chciał zgłębić głupotę, źle zaczął wykorzystywać Bożą mądrość i tam właśnie ugrzązł, w głupocie ugrzązł. My nie musimy sprawdzać wchodząc w głupie rzeczy, pozostańmy w tych Bożych sprawach, uczciwych, prawych, wiernych Bogu, świętych, czystych, nieskalanych. Korzystajmy z mądrości, którą jest Chrystus, nie po to, żeby chodzić po grzechach, ale po to, żeby chodzić w czystości, w nieskalaności. To dla mnie i dla ciebie będzie czymś jak ostrzeżenie to z Salomonem, że można dostać mądrość Chrystusową, a mimo wszystko później dać się zwieść i oszukać. Wytrwaj do końca, bądź szczery, bądź szczera, nie cofaj się, nie zatrzymuj się, idź dalej w czystości, dbaj o swój umysł, pilnuj swojego stanu umysłu. Nigdy nie pozwalaj, żeby tam diabeł miał dla siebie swoje myśli takie czy inne. Badaj, rozsądzaj, podejmuj decyzje, masz całkowite uprawnienia od Boga w Jezusie Chrystusie do tego, aby usuwać to, co złe, a przyjmować to, co dobre, bo to jest drogocenne i ważne.

Wiemy, że Paweł też pisał w Liście do Filipian, że byli ludzie wierzący, którzy zaczęli myśleć o ziemskich sprawach, ziemskie sprawy stały się cenniejsze niż niebiańskie i wtedy oni odstąpili od Chrystusa. Co jest dla ciebie ważniejsze? Bracie, siostro, czy Chrystus uwielbiony? Czy sposób funkcjonowania jak funkcjonowaliśmy wcześniej? Przecież wiemy, jak wcześniej żyliśmy, wiesz, każdy z nas wie, jak się żyje bez Boga na świecie, każdy z nas wie, czy chcemy dalej to robić, bez Boga na świecie żyć? Kombinować i myśleć jak tu się przesmyknąć może, do nieba idzie się prostą drogą, w jasności, w świetle, w chwale obecności Chrystusa. Tam się nic nie ukryje po prostu, tam trzeba być jawnym, jawnym, otwartym, otwartą, prawdziwym, prawdziwą, przecież po to przyszedł Chrystus, abyśmy już nie byli krętaczami, żebyśmy mogli wdzięcznym sercem nawzajem budować się na Boży dom, abyśmy byli ludźmi, którzy są prawego myślenia, czystego myślenia, abyśmy wybierali to, co  proste, nie musimy krętaczyć, nie musimy, nie mamy takiej potrzeby w ogóle. Co chciałbyś aby tobie uczyniono? Co chciałbyś? Już kiedyś mówiłem, to nie działa, ja wiem, ale tak jest w Biblii napisane, napisz, co chciałbyś aby tobie uczynili inni i wtedy idź i rób to dokładnie innym. Jak będziesz ty ograniczać to, co inni tobie powinni uczynić, powiedz? Jak będziesz myśleć? Żeby tylko nie za dużo napisać, żeby sobie nie robić obciążenia i już będzie to diabeł. Chrystus nie ma problemu, żeby zapisać i gotów jest to zrobić, to wszystko, jak sobie samemu. Weź tylko kartkę i zobacz, co zaczniesz pisać. Nie, to nie, no przecież, nie dam rady, tego nie zrobię, nie zapisuję, to też nie dam rady i tak powoli, powoli, a może parę rzeczy napiszę, ale to też z trudnością. Śmiało, jak Chrystus, pisz wszystko. W takich doświadczeniach i próbach możesz zobaczyć, jak wróg się skrywa, jak kombinuje. A chodzi o to, żeby nie kombinować, żebyśmy sobie byli braćmi i siostrami, którzy poradzili sobie razem w wielkim szczęściu i zadowoleniu, patrzymy w otwarte niebo i chętni jesteśmy, aby tam do tego nieba dotrzeć.

1 List do Koryntian 14 rozdział. Rozumiesz o co chodzi, chodzi o to, żebyśmy toczyli razem, jednomyślnie bitwę, ale z tym samym wrogiem, żebyśmy mu nie dawali oręża do ręki, że jakiś brat, siostra mówi fajne rzeczy, a żyje zupełnie inaczej. To nic nie ma gorszego, świat nie potrafi takiego spustoszenia zrobić, jak wierzący ludzie mówiący jedno, a robiący zupełnie co innego.

 

"Bracia, nie bądźcie dziećmi w myśleniu, ale bądźcie w złem jak niemowlęta, natomiast w myśleniu bądźcie dojrzali".

 

Bądźmy dojrzali w myśleniu. Wróg może do ciebie przychodzić, mówić: Zobacz jesteś pokrzywdzona, jesteś pokrzywdzony, ktoś na ciebie nie zwrócił uwagi, a ktoś inny ma to, ktoś inny ma tamto, a ty pomyśl, a ty masz wszystko w Chrystusie. Czy wtedy myślisz tak? Czy nie myślisz, no tak, no tak, inni to sobie dali radę, a ja to stale tak, bo to nie można, tamto nie można. Czy tak myślisz? To jest diabeł. A jak pomyślisz: mam Chrystusa, chwała Bogu, mam życie położone na ołtarzu, mam z Bogiem społeczność, nie muszę zazdrościć, jeżeli ktoś za diabłem idzie i wydaje się, że ma swobodę robić co chce. Ja mam swobodę robić to, co chce Bóg, a tamten ktoś nie ma, bo musi iść za diabłem. Będę zazdrościć niewolnikowi diabła, że mu się teraz fajnie dzieje i taki zadowolony, czy zadowolona, bo powodzenie ma? Jak mam Chrystusa, to mam wszystko i tyle i mogę wtedy czynić dobro, mówić dobro, służyć dobrem. Przecież gdy my nawet rozmawiamy ze sobą, jeżeli mam czysty umysł, to ja nie myślę wykorzystać ciebie dla swoich niecnych planów, tylko myślę dowiedzieć się o tobie co mogłoby posłużyć dla twego dobra i usłużyć ci tym, co mogłoby posłużyć dla twojego dobra. To jest zadnie nasze w Chrystusie Jezusie.

Wiecie, że dzisiaj, kiedyś tak nie było, było już to, ale nie tak rozległe, że dzisiaj nie tyle wiadomo ile kosztuje wykonanie jakiejś pracy, tylko człowiek, który wykonuje tą pracę bada tego, któremu ma wykonać pracę, na ile może wyciągnąć pieniędzy z niego. Kiedyś to było ustalona cena, tyle i tyle za wykonanie takiej pracy i każdy brał tyle mniej więcej dokładnie, najczęściej było to samo. A teraz ile klient zapłaci, tu nie ma znaczenia ile to naprawdę kosztuje. Masz w internecie tą samą rzecz, która kosztuje powiedzmy, dwanaście tysięcy i ta sama rzecz kosztuje powiedzmy, trzy tysiące, ta sama rzecz, tylko jest badanie czy ktoś się złapie na to. Dzisiaj nie ma uczciwości w taki sposób, że klient wiedział, że jak bierze tego fachowca, on za tyle robi, tamtego weźmie, też za tyle będzie robić. Tylko jest sprawdzanie, acha, i takie badanie, o tak pogadanie przed robotą, ocenienie i wtedy no to będzie tyle kosztować. Rozumiecie i to jest sposób myślenia diabła, wiem, że tyle wykonać powinienem robotę i tyle za nią  wziąć, bo tak naprawdę, to jest uczciwa cena. Ale człowiek nie patrzy na uczciwą cenę, tylko ile można zedrzeć. A wiecie gdzie zdziercy będą? Tam gdzie diabeł. A więc miej cenę prawdziwą i korzystaj z tego, uczciwie korzystaj, uczciwie może mniej zyska, ale więcej zyska. Jest niesamowite, co Chrystus powiedział: Niewiele ci trzeba, ale na pewno trzeba ci miłości, uczciwości, prawości, wierności, sprawiedliwości. Kim byłeś wcześniej, nie ma znaczenia jeżeli umarłeś, umarłaś na krzyżu, dzisiaj jesteś jak Chrystus w tym zgromadzeniu i oby sami uczniowie Chrystusa i uczennice Chrystusa tu się spotykali i rozważali, jak lepiej służyć temu Chrystusowi, niż myśleli zobacz, w tym domu tam się zwalczają, tam się okłamują, tu ktoś kogoś zwiódł, ktoś kogoś wyciągnął, czy jak myślicie, Boże, co to jest w sumie? I wtedy zdajesz sobie sprawę, przecież to jest diabeł. I masz dwa wyjścia albo się poddać i uciekać, albo rozpocząć bitwę. Co zrobiłby Jezus? Rozpoczął by bitwę, bo On kocha człowieka i wie, że jeśli zostawi, to człowiek zginie. A więc toczymy bitwę o to, by zmienić myślenie, żeby zobaczyć, że my możemy inaczej całkowicie postępować, jeżeli nie pozwolimy diabłu napełniać naszych umysłów takim myśleniem, jakim chce diabeł, wtedy ono powoduje już złe rzeczy. My chcemy myśleć o tym, co dobre, miłe, pożyteczne, co buduje, co napełnia, obdarza chwałą. Bądźmy dojrzali w  myśleniu, bracia i siostry, nie bądźmy jak dzieci, które zagubione różne rzeczy wyprawiają, nie wiedząc tak naprawdę o co się spierają. Rozsądzajmy i podejmujmy zdrowe decyzje, dzięki myśleniu Chrystusa w nas, bo to jest niesamowity dar, kolejny niesamowity dar od Boga.

2 List do Koryntian 10 rozdział. I jak myślisz, udało ci się dzisiaj umknąć sprzed światła Bożego Słowa czy cię znowu Słowo dopadło? Jak to wyszło dzisiaj? Dopadło cię, czy udało się? No, dzisiaj nie mówił na mój temat, chociaż raz nie na mój temat było. To jest niesamowite, w końcu byłem na zgromadzeniu, na którym o mnie nic nie było mówione, niesamowite. A tu co przyjdziesz, to o tobie. No bo póki żyjemy na ziemi, to o kim to będzie? O nas, musimy podejmować decyzje, wygrywać, przegramy gdzieś, pomóc sobie nawzajem. Naszym zadaniem jest rozświetlać ciemności, a nie zaciemniać, jeszcze dodawać szansy wrogowi, żeby on się czuł swobodnie, przechadzając się i ciesząc się, że temu zamotał, tamtej zamotał, ten się ograniczył, ta się ograniczyła, tamten się znowu wycofał, ten się zablokował, ta się... a diabeł się cieszy jak nie wiadomo co. Nie, niech Ojciec nasz w niebie będzie szczęśliwy. I tu 10 rozdział od 3 wiersza, to są w ogóle niesamowite słowa:

 

"Bo chociaż żyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi środkami, gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz w Bogu ma moc burzenia warowni;(…)".

 

O tych warowniach właśnie mówiłem.

 

"(…) nim też unicestwiamy wrogie zamysły".

 

To znaczy, że żeby zrobić to ty, bracie, siostro, ty musisz zniszczyć tą warownię, osobiście. Głoszący, czy rozmawiający może ci tylko dać rozjaśnienie, że to jest diabelska warownia, ale jeżeli ty jej nie zniszczysz, to ona zostanie. To twoja decyzja czy wolisz dalej pilnować diabelskiej warowni? Czy zniszczyć ją i być wolnym człowiekiem, szczęśliwym człowiekiem, na wolności Chrystusowej?

 

"I wszelką pychę podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi".

 

Czy my to teraz robimy? Czy robimy co innego i mówimy: Jesteśmy niesamowitym zborem, sami święci, sami najlepsi, sama śmietanka wszystkich wierzących na całej ziemi zgromadza się w tym miejscu i wszyscy są niesamowicie wspaniali, otwarci, chętni służyć sobie nawzajem. Wszyscy mówią: chwile mów coś o nas w końcu, bo przecież ty chyba w chmurach się unosisz gdzieś tam, my tacy nie jesteśmy przecież, schodź tu na dół z powrotem, mów prawdę, nie mów czegoś tam. No i wtedy prorok mówi: Widziałem, jak przed Bogiem stanął diabeł i załatwiał temat twojego życia. I Bóg mówi: Idź, ty go zwiedziesz. A więc toczy się bitwa, diabeł już nie staje przed obliczem Boga, bo już nie ma dostępu, szaleje, bo wie, że czasu ma niewiele. Przebaczajmy sobie nawzajem, jednajmy się, oczyszczajmy się, pokutujmy, porzucajmy zły sposób myślenia, nie pozwólmy, żeby napierać na kogoś i wymuszać na kimś poddanie się Słowu Bożemu, kiedy my sami nie poddajemy się Słowu Bożemu, bo wtedy będziemy terrorystami i będziemy wykorzystywać Słowo Boże, żeby inni się łamali, a my nie. A więc będzie chodziło i tak o zapanowanie nad innymi, a czy zawładnięcie innymi, a nie służbę wzajemną. A więc może nawet wyglądać, że używamy Słowa, ale to będzie chodziło głównie o to, żeby inni nam służyli. Ale najpierw zastosuj to Słowo do siebie, abyś ty Mu służył, ty Mu służyła, Chrystusowi Jezusowi, a potem też bratu i siostrze, umywajcie sobie nawzajem nogi. Niech to będzie czymś oczywistym, naturalnym.

Rozumiemy? W całej tej sprawie chodzi o to, żeby zmusić, doprowadzić do tak, zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi. Zmuś każdą myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi. Nie zgódź się, że jesteś fajnym gościem, fajną gościówą, że masz fajny taki swój sposób myślenia, nie zgadzaj się z tym, bo każdy z nas ma problem i musimy go rozwiązywać, żeby zachować w czystości prawe umysły nasze, musimy rozwiązywać te sprawy i wspierać się nawzajem w tym. A więc nie radź się kogoś, kto nie umie swoich spraw rozwiązywać, bo ci głupio doradzi. Radź się tych, po których widzisz, że w ich życiu podejmowane są decyzje, które są wystawianiem ich na doświadczenia, których by uniknęli, gdyby byli tacy jak ty. Tych się poradź, wtedy usłyszysz słowa, które będą cię kosztowały, ale to ci pomoże pójść dalej za Chrystusem, bo zawsze tą ceną jest. Jezus mówi: Musisz się wyprzeć siebie, wziąć swój krzyż, aby iść za Nim i naśladować Go. A więc musisz zobaczyć, nie radź się tych, którzy sami omijają, krętaczą, czy cokolwiek innego, ale radź się tych, u których widzisz, że ich życie zostało położone dla Chrystusa. Otrzymasz cięższą odpowiedź, ale lepszą. Może będzie wyglądało, że nie mają miłości do ciebie, właśnie mają. Apostoł mówi: Gotowi do karania wszelkiego nieposłuszeństwa. Jak myślicie, nienawidzi ich na pewno nie? Za wszystko by ich karał tylko, nie ma jakiś po prostu miłości do nich, poczucia nie ma w ogóle do nich, co to za człowiek w ogóle? Do dzisiaj słyszymy jak mówią: Ten człowiek to był radykał po prostu, nie pozwalał kobietom nauczać, nie pozwalał na to, zobaczcie, dzisiaj wyzwoliliśmy się od Pawła i co po zborach mamy? Masę wspaniałych imprez, zachowanie, mnóstwo nauczycielek, prorokiń, działających cuda, no niesamowite poruszenie nastąpiło, uwolniła się siła niesamowita, taka hamowana przez tego człowieka była, a teraz wyzwolone zajęły swoje pozycje i co, do czego doszło? Do jeszcze gorszego zepsucia chrześcijaństwa, bo to, co Bóg ustalił i co jest porządkiem Bożego działania, to musi być to porządkiem Bożego działania. Czy rozumiesz, że to wcale nie jest złem, kiedy my walczymy o nasz sposób myślenia, by wyciągać prawidłowe wnioski i raczej stracić, ale zyskać niż zyskać, aby stracić.

Może List do Filipian 4 rozdział 8 i 9 wiersz:

 

Wreszcie, bracia, myślcie również o tym, co prawdziwe, Tylko?.. a dlaczego nie również?

 

„(…) myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały".

 

Tylko o tym myślcie, nie będę nigdy w stanie myśleć w ten sposób, jeżeli nie usunę złego myślenia. I dlatego jest tak ważne, usuńcie najpierw to, co złe, aby to, co dobre było czymś naturalnym, czymś oczywistym, aby móc myśleć tylko o tym, co jest Boże, co prawdziwe. To jest niesamowity sukces, zwycięstwo Chrystusa na tej ziemi, gdzie diabeł został pokonany i Jezus przyniósł nam zmianę myślenia.

 

I może jeszcze z tego Listu do Filipian 3 rozdziału, od 13 wiersza:

 

"Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie. Ilu nas tedy jest doskonałych, wszyscy tam myślmy, a jeśli o czym inaczej myślicie i to wam Bóg objawi. Wszakże trwajmy w tym, co już osiągnęliśmy, według tej samej miary i jednej myśli".

 

Myśli Chrystusa Jezusa. Nie zapomnij, toczy się bitwa o całą wieczność, może nie tylko twoją, ale tych, wśród, których przebywasz też i twoje i moje życie może być dla kogoś zbudowaniem albo zniechęceniem. Nie służ diabłu, bądź zachęceniem, czyń wszystko jak tylko najlepiej potrafisz w imieniu Jezusa Chrystusa. Nie zamykaj się, nie ograniczaj się, rób wszystko, co potrafisz już czynić w imieniu Jezusa Chrystusa i czyń to jak najlepiej potrafisz, a Bóg poprowadzi cię dalej i dalej i będzie coraz więcej z ciebie pożytku w zgromadzeniu i nie tylko w zgromadzeniu, ale w całym Ciele Chrystusa Jezusa, bo wieści o tobie i o twoim życiu i to, co będziesz mówić, i co będziesz czynić pójdą dalej, bo Bóg rozniesie to, jak chwałę, którą po tej ziemi chce roznosić o wszystkich Swoich synach i córkach i dowiedzą się ludzie na ziemi, że w zborze takim, a takim są ludzie, którzy nie żyją dla siebie, ale dla Boga w Jezusie Chrystusie. Amen.

Jan 14:23