zgr.06.02.2026 Marian - Karmienie się z ust Jezusa Chrystusa
zgr.06.02.2026 Marian - Karmienie się z ust Jezusa Chrystusa
Chwała Bogu. Mamy niewiele czasu na ziemi, żeby zdążyć uregulować wszystkie rzeczy i sprawy, jakie nabyliśmy żyjąc bez Boga na świecie, żeby usunąć je ze swojego codziennego życia, a przyjmować to, co przyszło do nas w Chrystusie. Pierwszy Adam i Drugi, to są dwie zupełnie inne osobowości, inne cele, inne działania. Mamy więc bardzo krótki czas, żeby nauczyć się wybierać Chrystusa, a odrzucać Adama i jeśli nie zdążymy usunąć z nas Adama, to może okazać się, że ten Adam nie pozwoli nam wejść do wieczności. Nie chodzi tu o to, żeby kogoś straszyć. Chodzi o to, żeby zrozumieć, że nie ma nic ważniejszego dla mnie i dla ciebie, jak we wszystkim, co mówimy i czynimy, zrobić to, co zrobiłby Jezus, a nie co zrobiłby Adam. Jezus mówi, że kto z Boga jest, Bożych Słów słucha. Tamci ludzie akurat nie słuchali Słów Jezusa, bo nie byli z Boga, nie interesowało ich to, co Jezus mówi.
Kiedy apostoł mówi jak został wysłany, czytamy w Liście do Galacjan 1,1: „Paweł, apostoł nie od ludzi ani przez człowieka, lecz przez Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który go wzbudził z martwych,” Mamy więc od razu uświadomienie, że on nie został posłany przez człowieka, a więc on nie będzie pracował w tym kierunku, by ludziom podobać się. On ma Tego, który go posłał i on będzie czynić to, co każe mu Jezus Chrystus, który go posłał. Tak jak Jezus Chrystus czynił to, co powiedział Mu Ojciec. Od razu więc mamy uświadomienie; apostoł mówi, że gdybym chciał podobać się ludziom, nie byłbym już posłańcem. Ludzie chcą osiągnąć od zwiastujących to, co by im się podobało, a jak nie osiągają tego, to obruszają się, czy źle nastawiają, bo bronią tej upadłej natury starego człowieczeństwa, ponieważ ta natura pozwala jeszcze ukryć się wśród tego świata i nie znosić tego, co daje krzyż, co łączy się z tym, co przyszło na Chrystusa – szyderstwo, kpina, odrzucenie, często cierpienia.
Mamy więc taką świadomość, że Bóg ustalił, że mamy być jak Jego Syn i chciałbym, żebyśmy mieli to zawsze na uwadze, gdy cokolwiek chcemy zrobić, powiedzieć, bo Jezus mówi, że z każdego nierozważnego słowa będziemy rozliczeni. Jezus nikogo nie straszył. Ja nikogo nie straszę, ja tylko mówię wam: Uważajcie. Kiedyś wasze życie dojdzie do końca i wtedy nie będzie ważne, ile rzeczy zrobiliście, tylko to, czy Chrystus był uwielbiony czy nie, i czy to, co zrobiliście, było zrobione w Jego Duchu, czy nie. To będzie się liczyć. Nie ile modliliście się, ile śpiewaliście pieśni, ile czytaliście Biblię. To nie będzie miało takiego znaczenia. Posłuszeństwo Bogu zawsze milsze jest od ofiary, a więc kiedy Bóg mówi coś takiego, że On nie chce, żebyśmy byli według pierwszego człowieczeństwa, tylko według tego drugiego, w Chrystusie, to znaczy, że standard wymagań Ojca jest właśnie taki, jak On to określił. Jezus też mówi do Ojca: Ojcze, jeśli możliwe jest inaczej. Ojciec pokazał, że niemożliwe jest inaczej. Stare musi umrzeć. Wiemy, że czasy są bardzo trudne, że ludzie są bardzo oporni, że świadomość jakiejś pozycji w chrześcijaństwie wydaje się taka pewna, podczas gdy, kiedy Bóg ocenia sytuację, może okazać się, że ona wcale nie jest pewna, ponieważ brakuje tam Chrystusa. Szkoda każdego człowieka, który nie rozumie tak prostych rzeczy. Apostoł więc określa od razu – ja nie jestem przez ludzi ani przez człowieka. Jestem posłany do was przez Boga. Będę więc mówił to, co Bóg mi powiedział, co mi objawił. Potem mówi, że dziwi się dlaczego ludzie tak szybko odchodzą od tego, co Bóg im powiedział przez apostoła i słuchają innej ewangelii, tej łatwiejszej dla ciała, jak pisze apostoł; później odwrócą ucho od Prawdy i będą słuchać słów przewrotnych, fałszywych, nieprawdziwych, bo to lepiej pasuje.
Jak myślisz, czy możesz obruszać się na to, że Słowo Boże nieustannie wzywa cię do pokuty i porzucania zła, i urażać się, że co, Boże, nie widzisz ile ja dobra zrobiłem. Ale przecież jedno zło, oddziela cię od wieczności. To co, Bóg ma chwalić, czy ratować? Czy ma być jak ci rodzice, którzy często chwalą swoje dzieci, kiedy one giną? Czy jak ojciec, który kocha swoje dziecko i mówi: Tu jest jeszcze problem, to trzeba usunąć, z tym trzeba zrobić porządek. Jeżeli więc chcesz mieć Świętego Ojca, to musisz wiedzieć, że On chce, żebyś i ty był święty. Nie od ludzi więc, nie przez człowieka, ale przez Boga, aby mówić Prawdę. Apostoł mówi, że ktokolwiek by zmienił tą ewangelię, to przesłanie od Boga, to niech będzie przeklęty. To przesłanie jest niesamowicie chwalebne, piękne, czyste i wspaniałe.
Ojciec chce abyśmy byli jak Jego Syn. Wiele razy już mówiłem do was i powtarzam to kolejny raz, bo to jest bardzo ważne – jeżeli cokolwiek zrobisz komukolwiek, zrób to, jak zrobiłbyś to samemu Jezusowi i wtedy będziesz bezpieczny, będziesz bezpieczna. Jeżeli zrobisz to inaczej, to będziesz oszustem, bo musisz być oszustem, jeśli nie robisz tego dla Chrystusa. Bo stara natura, jeśli nawet robi coś najlepiej, to robi to w kłamstwie. Ale jeśli zrobisz to dla Chrystusa, to wiesz, że On wszystko rozezna od razu i Jemu nawet nie trzeba tłumaczyć jak to wygląda, On wszystko wie. Zdajesz więc sobie sprawę, że w żaden sposób nie możesz Go zwieść, oszukać. Dlatego jest tak cenny ten czas, bo możemy jeszcze pokutować, porzucać zło, możemy jeszcze zrobić wiele porządnych rzeczy, które Ojciec chce, abyśmy zrobili. Wykorzystujmy więc ten czas. Nie dajmy się zwieść i oszukać, bo to jest tragedia, co robią sobie ludzie. Sąd nadejdzie, każdy przed Sądem Chrystusowym stanąć musi. I teraz pomyśl sobie, czy mądry człowiek doradzałby ci kombinowanie czy raczej prostą drogę. Przecież każda krzywa droga prowadzi na zatracenie, a prosta do wieczności. Często wróg mówi co tu stracisz, a Bóg mówi co tam stracisz. Zapłatą za grzech jest śmierć, a grzech to jest oddzielenie od Boga. Zdaję sobie sprawę, że mówię to kolejny raz i zdaję sobie sprawę, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że to zostanie pominięte, i człowiek pójdzie dalej według swego ja, bo tacy są ludzie, posłuchają Prawdy, a potem idą i robią swoje, bo nie potrafią zobaczyć tego, o czym tu jest mówione. Bóg chce nas uratować, zbawić, a jedyne miejsce zbawienia jest w Chrystusie Jezusie. Noe miał arkę, to był mąż sprawiedliwy. Przy nim uratowało się jeszcze siedmioro osób i jeżeli tych siedmioro mówi o pełni tych, którzy należą do Chrystusa, to przy Jezusie uratuje się cały święty lud. Przy jednym Chrystusie Jezusie; bo z powodu Jezusa uratowany był i Abel, i Henoch, każdy z nich. Już Henoch też wspominał o przyjściu Jezusa na sąd. On więc rozumiał i wiedział, że będzie sąd i on wiedział, że potrzebuje chodzić z Bogiem, żeby nie stanąć kiedyś jako winowajca przed Bożym Obliczem.
Powinniśmy więc zawsze wdzięcznym sercem rozumieć, że każde wydarzenie, każda sytuacja pozwala nam rozeznać co my znaczymy, kim my jesteśmy. Jezus mówi do tych uczniów: Nie wiecie, jakiego ducha jesteście. Oni nie wiedzieli, dokładnie nie wiedzieli. Myśleli sobie, że powinno się ściągnąć ogień, spalić całą wioskę samarytańską, bo Jezusa nie przyjęli; byli waleczni dla Jezusa, a potem szybko uciekli, zostawili Go samego. Widzimy więc, że jesteśmy w olbrzymim doświadczeniu. I kiedy tylko myślę o tym, to zdaję sobie sprawę, że cały czas ta praca nie może wejść na prawidłowe działanie i cały czas jest ten opór wobec chwały Chrystusa. I człowiek nie może tego zobaczyć, że nawet gdy jem, czy piję, to mam czynić to dla Jego chwały. To znaczy, że wszystko, co robię, o czym myślę, co mówię, to ma być dla Jego chwały, ponieważ idę do wieczności z Bogiem. I to jest bardzo ważne, aby to zrozumieć. Jezus mówi: „Zachowałeś Moje Słowo, nie wyparłeś się Mego Imienia, dlatego Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na całą ziemię”.
Póki masz czas, to pokutuj, doradzam, pokutuj, pokutuj, porzucaj zło, pokutuj, póki jest jeszcze czas. Potem nie będzie czasu pokuty. To jest jeszcze czas na pokutę, na porzucanie zła, nie zbieranie kolejnego zła, ale na porzucanie zła. Jezus mówi, że po miłości wzajemnej poznają, żeście Moimi uczniami. Czy jeśli kochasz kogoś, to zrobisz mu coś złego? Czy jeśli kogoś kochasz, to oszukasz go? Czy jeśli kogoś kochasz, to skrzywdzisz go? Nigdy nie możemy traktować Słów Jezusa, jakby tylko On tak mówił, a my liczymy ile modliliśmy się, na ilu zgromadzeniach byliśmy, ile czytaliśmy i z tego czujemy się tacy usatysfakcjonowani, tacy lepsi od innych, ale to jest faryzejstwo. Jeden czyn, jedno słowo może zawalić to całą budowlę. To ma olbrzymie znaczenie, by nie stanąć głupio przed Chrystusem. Ale mówiłem, że póki możliwe, niech jeden, drugi, trzeci, czwarta dołącza, niech powstają Boży ludzie w zgromadzeniu, którzy nie pójdą na łatwiznę, którzy będą zdecydowani, aby wykonać wolę Ojca tutaj na tej ziemi, i wygrają tą bitwę.
Księga Jozuego 23,14.15: „A oto ja idę dziś drogą całej ziemi; poznajcie tedy całym swoim sercem i całą swoją duszą, że nie zawiodła żadna z tych wszystkich dobrych obietnic, jakie dał wam JESTEM, Bóg wasz; wszystkie się wam wypełniły, a nie zawiodło z nich żadne słowo. A jak wypełniło się wam każde dobre słowo, jakie wypowiedział do was JESTEM, Bóg wasz, tak wypełni JESTEM nad wami każde złe słowo, aż was wygubi z tej dobrej ziemi, którą dał wam JESTEM, Bóg wasz,” Tak samo więc jak Bóg wypełnia dobre Słowa, tak samo wypełnia i Słowa złe, tak są nazwane, ale Słowa, które mówią o karze, o wymierzaniu sprawiedliwości. Możemy być więc pewni; Jezus powiedział, że każde Moje Słowo będzie sądzić was, i to dobre, i to, które mówi o sądzie, o wyroku. Czy chcieliśmy to dobro bez tego zła, czy chcieliśmy zmieszać zło z dobrem i próbować nazywać zło dobrem, On to wszystko osądzi jako Sędzia i wyda wyrok, i to będzie sprawiedliwy wyrok.
Wiecie, co tu jest najważniejsze na tej ziemi? Być świadomym tego, że On jest Sędzią sprawiedliwym, i że przyjdzie taki dzień, kiedy On będzie sądził żywych i umarłych. I wtedy kiedy zrobisz nawet coś głupiego, to będziesz pokutować i oczyszczać się, bo wiesz, że nie chcesz stanąć z tym przed Sędzią. On dał ci czas. On mówi, że jeśli kto zgrzeszy, jest Orędownik w niebie, On nie chce śmierci grzesznika. On chce, żeby grzesznik pokutował i porzucił zło, które czyni. Aby nikogo już nie krzywdzić, tylko budować, wspierać, pomagać, czynić to, co Chrystus. Oby powstawali w zborze kolejni, którzy będą umieli czynić to, co czyni Chrystus, to jest bardzo ważne. Bo naśladować pierwszego Adama, to nie musimy się wcale wysilać. Ale Drugiego, to musimy mocno wysilić się. Skoro sprawiedliwy z trudnością, to gdzie znajdzie się bezbożny, grzesznik.
Jezus mówi, że każde Jego Słowo jest ważne i dlatego ci, którzy wypełniają Jego Słowo, to są ci mądrzy budowniczowie, którzy budują na skale. Ci, którzy słuchają tylko, ale nie wypełniają, to są głupi budowniczowie. Posłuchali i nie przyjęli tych Słów jako wyroczni do swojego codziennego życia. Zobaczcie, że to jest niesamowite, że mamy możliwość uratować się i pójść do domu Ojca w niebie. A wróg chce nas zwieść i oszukać i uczynić z nas takich cwaniaków, którzy będą tak jak faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy chcieli zmieścić się w domu Ojca mimo tego, że do tego domu Ojca w ogóle nie nadają się. Jezus chce uczynić z nas uczciwych uczniów, uczennice, którzy są świadomi tego, że to jest dom święty po wsze czasy. A diabeł chce nam powiedzieć, że to jest dom dla; nie będę wymieniał po kolei dla kogo, ale głównie dla tych, którzy nie koniecznie muszą słuchać, co Jezus powiedział. Jednakże Ojciec wymaga absolutnego posłuszeństwa Synowi: „Oto Mój Syn Umiłowany, w którym mam upodobanie.”
List Jakuba 1,2-4: „Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, bracia moi, gdy rozmaite próby przechodzicie, wiedząc, że doświadczenie wiary waszej sprawia wytrwałość, wytrwałość zaś niech prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali i nienaganni, nie mający żadnych braków.” Niesamowite, co? Przechodzić próbę, gdy jest próbowane co zrobię, czy zachowam się jak pierwszy Adam, czy jak Drugi Adam. Słowo Boże mówi, że co chcielibyście aby wam uczyniono, uczyńcie to drugim. Co siejecie, to zbierzecie. Niesamowite. Czy wiecie ile krzywdy robią sobie wierzący ludzie, którzy zapomnieli o tych słowach? Bo co sieje taki człowiek, to zbierze. I to jest tragedia. Lepiej, żeby ten człowiek przestał siać te rzeczy i zaczął myśleć, co zrobić teraz, żeby uporządkować ten teren, żeby to złe ziarno nie przetrwało do sądu.
Ewangelia Łukasza 10,38-42: „A gdy szli, wstąpił do pewnej wioski; a pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła go do domu. Ta miała siostrę, a na imię jej było Maria, która usiadłszy u nóg Właściciela, słuchała jego słowa. Marta zaś krzątała się koło różnej posługi; a przystąpiwszy, rzekła: Właścicielu, czy nie dbasz o to, że siostra moja pozostawiła mnie samą, abym pełniła posługi? Powiedz jej więc, aby mi pomogła. A odpowiadając rzekł do niej Właściciel: Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz o wiele rzeczy; niewiele zaś potrzeba, bo tylko jednego; Maria bowiem dobrą cząstkę wybrała, która nie będzie jej odjęta.” Niesamowite. Maria siadła u stóp Jezusa i słuchała co On mówi, Marta zaś krzątała się.
Ewangelia Jana 12, 1-8: „A na sześć dni przed Paschą poszedł Jezus do Betanii, gdzie był Łazarz, który umarł, a którego Jezus wzbudził z martwych. Tam więc przygotowali mu wieczerzę, a Marta posługiwała, Łazarz zaś był jednym z tych, którzy z nim siedzieli przy stole; a Maria wzięła funt czystej, bardzo drogiej maści nardowej, namaściła nogi Jezusa i otarła swoimi włosami, a dom napełnił się wonią maści.” I znowu mamy podobną sytuację. Jezus jest w Betanii, Marta znowu usługuje, a Maria bierze funt czystej, bardzo drogiej maści nardowej, namaszcza nogi Jezusa i ociera swoimi włosami. Co ona takiego czyni? Ona czyni to, co usłyszała, ona słyszała Słowa Jezusa i te Słowa wykonywały w niej pracę. „A Judasz Iskariot, jeden z uczniów jego, syn Szymona, który miał go wydać, rzekł: Czemu nie sprzedano tej wonnej maści za trzysta denarów i nie rozdano ubogim? A to rzekł nie dlatego, iż się troszczył o ubogich, lecz ponieważ był złodziejem, i mając sakiewkę, sprzeniewierzał to, co wkładano. Tedy rzekł Jezus: Zostaw ją; chowała to na dzień mojego pogrzebu. Albowiem ubogich zawsze u siebie mieć będziecie, lecz mnie nie zawsze mieć będziecie.”
Skąd ona wiedziała o tym? Ona słuchała Go. Te Słowa Jezusa przeniknęły ją i ona znowuż była gotowa czynić to, co jest zgodne z wolą Ojca względem Chrystusa. Najpierw: Oto Syn Mój Umiłowany, Jego słuchajcie, Oto Syn Mój Umiłowany, czcijcie Go, miłujcie Go, czyńcie wszystko Jemu. Tak jak powiedział: „Cokolwiek jednemu z tych najmniejszych uczyniłeś, Mnie to uczyniłeś”. Czyńmy więc wszystko Jezusowi. Rozumiecie jakie to jest ważne? Jeszcze chwila i jeśli Jezus nie wróci, nikogo z nas już tu nie będzie. Pozostanie po nas tylko historia, jakiś czas. Ale przed Bogiem pozostanie całe nasze życie, moje i twoje. Powiedz więc bracie, siostro, czy nie lepiej być prawym? Prawi odziedziczą Królestwo Boże. Czy nie lepiej być czystym? Czyści będą tam gdzie jest Chrystus. Czy nie lepiej czynić Boże dobro zamiast zła? Jeżeli w Chrystusie zostałem przeznaczony do czynienia dobra, to nie mogę zmieszać Chrystusowego dobra ze swoim złem i powiedzieć, że to jest nadal Chrystus, bo wtedy jestem oszustem. To jest jeszcze gorsze. Muszę przyznać się, że to nie był Chrystus, to byłem ja, to był mój grzech, moje przestępstwo, bo Jezus nie grzeszy, jeżeli ja grzeszę, czy ty grzeszysz. O tym mówi też apostoł Paweł w Liście do Galacjan.
Mamy więc Marię, która w niesamowity sposób rozumie Słowo Boże. Gdy ci uczniowie nie do końca wiedzieli, co ona robi, Jezus mówi: Ona wie, co robi, ona właśnie namaszcza Mnie. Oni później nie mieli czasu na to. Co to znaczy słuchać Jezusa? To znaczy, że to czyste Słowo niesamowicie przenika twoje myślenie, duszę, twego ducha, twoje serce, zdobywa cię dla Niego i ty rozumiesz, co masz zrobić. Myślę, że kiedy Jezusa nie było już tu fizycznie, Maria pozostała tą samą Marią i ona dalej usługiwała ciału Chrystusowemu, bo wiedziała, że cokolwiek jednemu z tych najmniejszych uczyni, uczyni to Jezusowi. Niesamowite zwycięstwo, zbawienie. Wiecie jak to jest potrzebne w zborach, kiedy wszystko upada, kiedy wielu ludzi odwraca się od Chrystusa i zaczyna iść drogą bezprawia, drogą bezbożności? Miłość wielu ziębnie. Jak potrzebni są ludzie, którzy nie będą staczać się z innymi, tylko staną przeciwko temu z powodu tego, że Jezus nigdy nie był taki. To jest być bohaterem, bohaterką, stać wbrew wszystkim i pozostać wiernym Jezusowi, to jest najważniejsze.
List Jakuba 1,23-25: „Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa, a nie wykonawcą, to podobny jest do człowieka, który w zwierciadle przygląda się swemu naturalnemu obliczu; bo przypatrzył się sobie i odszedł, i zaraz zapomniał, jakim był. Ale kto wejrzał w doskonały zakon wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą; ten będzie szczęśliwy w czynieniu jego.” Bo jeśli ktoś jest tylko słuchaczem, nie wykonawcą. Pamiętaj, cokolwiek tu zrobisz, to albo robisz to jak dla Jezusa, albo nie. Potem masz doświadczenie w domu, potem masz doświadczenie w pracy. I to cały czas rozchodzi się, ta próba kim jesteś tutaj, czy jesteś światłością dla świata czy nie, cały czas rozchodzi się. Rozumiecie, że diabeł ma synów ciemności. Bóg chce mieć synów światłości. Ale jeśli światłość zasłania ciemność, to ta światłość nic nikomu nie pomoże. Światłość musi być otwarta, musi dawać jasność tym, którzy chodzą w ciemnościach, żeby widzieli. Czy rozumiesz? Nie ma dla ciebie nic bardziej ważnego, bracie, siostro, jak czynić wszystko dla Chrystusa, wtedy wygrasz, inaczej przegrasz.
Ewangelia Jana 6,57-69: „Jak mię posłał Ojciec, który żyje, a Ja przez Ojca żyję, tak i ten, kto mnie spożywa, żyć będzie przeze mnie. Taki jest chleb, który z nieba zstąpił, nie taki, jaki jedli ojcowie i poumierali; kto spożywa ten chleb, żyć będzie na wieki. To mówił, gdy nauczał w synagodze w Kafarnaum. Wielu tedy spośród uczniów jego, usłyszawszy to, mówiło: Twarda to mowa, któż jej słuchać może? A Jezus, świadom, że z tego powodu szemrzą uczniowie jego, rzekł im: To was gorszy? Cóż dopiero, gdy ujrzycie Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej? Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa, które mówię wam, są duchem i są życiem, lecz są pośród was tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem od początku wiedział, którzy są niewierzący i kto go wyda. I mówił: Dlatego powiedziałem wam, że nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli mu to nie jest dane od Ojca mojego. Przez to wielu uczniów jego zawróciło i już z nim nie chodziło. Wtedy Jezus rzekł do dwunastu: Czy i wy chcecie odejść? Odpowiedział mu Szymon Piotr: Właścicielu! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego.” Gdzie możemy pójść, jeżeli tylko Ty masz Słowo życia wiecznego? Wszystkie inne słowa są puste, nic nie warte. Inaczej Piotr mógł powiedzieć: Nie rozumiem co mówisz, ale wiem, że zawsze mówisz Prawdę. Pomóż mi zrozumieć. I zawsze będzie to samo, że kto karmi się Nim, ten żyje dzięki Niemu. Jeżeli karmię się Jezusem, to w chwili prób i doświadczeń, okażę się Chrystusem. Jeżeli nie karmię się Chrystusem, okażę się Adamem i będę tracić swoją wieczność. Rozumiecie? To co mówię, głównie chodzi o to, żeby umieć położyć sprawę ważności jako najważniejszą – wszystko dla Chrystusa. Inaczej nie wystarczy ze swoją wiedzą biblijną, diabeł i tak zwiedzie.
Księga Objawienia 13, 3-10: „A jedna z głów jego była śmiertelnie raniona, lecz śmiertelna rana jego była wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem. I oddali pokłon smokowi za to, że dał zwierzęciu moc, a także zwierzęciu oddali pokłon, mówiąc: Któż jest podobny do zwierzęcia i któż może z nim walczyć? I dano mu paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i złowieszcze, dano mu też moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące. I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, by lżyć imieniu jego i przybytkowi jego, i mieszkających w niebie. I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami. I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest od założenia świata zapisane w księdze życia Baranka, który został zabity. Jeśli kto ma uszy niechaj słucha. Jeśli kto ma iść do niewoli, do niewoli pójdzie; jeśli kto mieczem ma zostać zabity, ten mieczem zostanie zabity. Tu się okaże wytrwanie i wiara świętych.”
Wszystko więc, co ma siłę w sobie, pójdzie do diabła, pójdzie za diabłem i w tej diabelskiej sile znajdzie zachwycające działanie. Ale wszystko, co ma siłę w Chrystusie, nie pójdzie za diabłem. Gotowy będzie raczej pozostać w Prawdzie i nawet zginąć, jeżeli trzeba, a nie wyprzeć się Chrystusa. I wtedy okaże się, że słabość dnia codziennego, kiedy to nie ja ale Chrystus, nie ty ale Chrystus, okaże się niesamowitą siłą w chwili doświadczenia. Człowiek wybierze raczej Chrystusa, niż ulegnięcie złu, bo to będzie bardzo pociągające, bardzo pociągające. Niesamowita siła, moc, ludzie będą pełni zachwytu; w końcu ktoś połączył ich. A pośród tego wszystkiego ci słabi chrześcijanie, którzy nie wyprą się Jezusa. W tej największej godzinie próby pozostaną Mu wierni. Musieli więc w tych chwilach mniej naprężonych, też okazać się wiernymi. Wierności nie osiąga się w jakiejś chwili, wierność to jest czas. Tak jak jest napisane: Próbę przechodzicie, wzrastacie w wytrwałości, w wierności Chrystusowi. Jeżeli przegrywacie, to wasza wierność jest niewiernością.
Mógłbym jeszcze czytać wiele różnych miejsc w tym temacie. Głównie chodzi o to, że pamiętaj – dzisiaj jeszcze należy do nas, możemy zrobić jeszcze wiele porządnych rzeczy. Dzisiaj możemy jeszcze oczyszczać się, uświęcać się, budować ze sobą relacje, żeby były Chrystusowe, czyste, prawdziwe. Dlaczego Jezus mówił, żeby nawet temu jednemu z tych najmniejszych nie uczynić czegoś złego, albo odmówić czegoś dobrego? Bo nawet gdyby człowiek pomyślał sobie, że to nie jest takie ważne, Jezus mówi: To jest ważne, bo to jest Moja cząstka, należy do Mnie. Szatan potrzebuje chwały, dlatego on uczyni obraz, posąg, który miałby przedstawiać jego, i żeby ludzie kłaniali się mu; ten posąg przemówi. Bóg nigdy nie powiedział, żeby ludzie postawili Mu posąg, żeby ten posąg czcili, poważali, całowali. On powiedział, że da ujrzeć się wszystkim, którzy mają czyste serce. Nie dał innej możliwości, jak tylko to, że w Chrystusie Jezusie mogliśmy zobaczyć jaki jest Ojciec.
Mamy niesamowity czas, który możemy wykorzystać ku ratowaniu się albo ku straceniu. Dzisiaj możesz pracować nad swoją wiecznością albo przeciwko niej, bo Słowo Boże mówi, że kto przez trwanie w dobrym uczynku dąży do wieczności, Bóg da mu ją. Ale jeśli ktoś trwa w złym uczynku, ten będzie stracony. Rozważ więc sobie to co mówię kolejny raz, mówię to od lat, bo nie zmieniłem nic z tego, co mówię od lat, mówię także dzisiaj. Ale kiedy przychodzi do doświadczenia, okazuje się że człowiek wcale nie pamięta o tym, co jest napisane w Biblii. Własna korzyść, własny pomysł liczy się bardziej niż posłuszeństwo Bogu. To nie jest gotowość na naśladowanie Chrystusa. To jest raczej gotowość na stracenie swojej wieczności. A szkoda byłoby każdego, który był tak blisko, i żeby odwrócić się.
Jesteśmy bardzo zachęceni tymi braćmi i siostrami opisanymi w Biblii, którzy niesamowicie trwali w Chrystusie, wygrywali, pokonywali wiele przeciwności. O jednym z nich czytamy w Liście do Hebrajczyków 11, 24-27: „Przez wiarę Mojżesz, kiedy dorósł, nie zgodził się, by go zwano synem córki faraona, i wolał raczej znosić uciski wespół z ludem Bożym, aniżeli zażywać przemijającej rozkoszy grzechu, uznawszy hańbę Chrystusową za większe bogactwo niż skarby Egiptu; skierował bowiem oczy na zapłatę. Przez wiarę opuścił Egipt, nie uląkłszy się gniewu królewskiego; trzymał się bowiem tego, który jest niewidzialny, jak gdyby go widział.” Niesamowite, co? Nie zabiegał, lecz uznał to jak Paweł za śmieć, aby zyskać Chrystusa i hańbę Chrystusową uznał za większe bogactwo. Bo to według ludzi jest hańba, a według Boga, Jego Syn, Jego Syn w kolejnych synach i córkach, napełniający Duch Chrystusowy.
Hebrajczyków 11,13-16: „Wszyscy oni poumierali w wierze, nie otrzymawszy tego, co głosiły obietnice, lecz ujrzeli i powitali je z dala; wyznali też, że są gośćmi i pielgrzymami na ziemi. Bo ci, którzy tak mówią, okazują, że ojczyzny szukają. I gdyby mieli na myśli tę, z której wyszli, byliby mieli sposobność, aby do niej powrócić; lecz oni zdążają do lepszej, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem, gdyż przygotował dla nich miasto.” Niesamowita chwała! Myślmy raczej o tym. Pewnego dnia nasze życie dobiegnie do swego ostatniego dnia, to będzie ostatni dzień naszego życia. I wtedy najbardziej będzie liczyć się czy my żyjemy w Chrystusie, a Chrystus w nas. To będzie najważniejsze. Ale Chrystus nie będzie żył tam, gdzie jest grzech. On żyje tam, gdzie jest oczyszczenie, gdzie Krew Chrystusa oczyszcza nas od wszystkich martwych uczynków.
Może jeszcze jedno miejsce z Listu do Hebrajczyków 11,38-40: „ci, których świat nie był godny, tułali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi. A wszyscy ci, choć przez wiarę zdobyli chlubne świadectwo, nie otrzymali tego, co głosiła obietnica, ponieważ Bóg przewidział ze względu na nas coś lepszego, mianowicie, aby oni nie zostali uczynieni doskonałymi bez nas.” Kiedy przyjdzie Jezus, przyjdzie pełna doskonałość i wtedy wszyscy, którzy należeli do Niego tutaj, dzisiaj, będą doskonale jak On. I ci, którzy wiedzą o tym, co robią? Jan pisze, że oczyszczają się, przygotowują się. Doradzam, jeżeli chcecie naprawdę ratować się, walczcie o swoją wieczność, nie dajcie diabłu nabrać się na różne kombinacje. Bo ten zyskał, kto zyskał Chrystusa, a nie coś z tego świata, ale ten, co zyskał Chrystusa, bo Chrystus to jest nasze zbawienie, nasza wieczność. Nasze prawdziwe umiłowanie braci i sióstr, to Chrystus. My nie potrafimy miłować braci i sióstr, ale Chrystus, tak. I On może pomóc każdemu, kto chce uratować się na tej ziemi, by w próbach, doświadczeniach okazać się Chrystusem, w Duchu Chrystusowym. Niech będzie uwielbione Jego święte Imię, niech Prawda napełnia nas. Bóg posłał Syna, żywego Syna, który doskonale żył według woli Ojca. I Ojciec wezwał nas, że nam pomoże żyć tak jak Jego Syn. Ja wiem, że Jego Duch jest w stanie pomóc mnie i tobie uczynnić to, co chce Bóg, a nie co chce diabeł. Jeżeli Jego Duch będzie mnie czy ciebie prowadzić, to ty zrobisz dokładnie to, co zrobiłby Chrystus. Bogu chwała za to. Amen.

