Boży człowiek - szczególny człowiek.

Boży człowiek - szczególny człowiek. Część 2

BOŻY CZŁOWIEK - SZCZEGÓLNY CZŁOWIEK

       My musimy zobaczyć coś więcej. To jest niemożliwe, żeby całe niebiosa były rozdarte, żeby Ktoś tak ważny zstąpił z nieba na ziemię, a przy tym by ludzie dalej żyli religijnie. Rozumiecie?! Jest to niemożliwe, żeby On rozdarł niebiosa i zstąpił tylko po to, żeby ludzie znowu żyli religijnie, żeby byli zamknięci w swojej religii i żeby nie rozrośli się do chwały obecności Boga w nas, ludziach! Jak bardzo ważne jest poznanie Pana. Poznać Go, mieć ten święty zapał w sercu, być człowiekiem, który chce być z Nim i chce korzystać z tego, że On jest inny niż wszyscy ludzie, że jest znienawidzony. Pan powiedział, że z Mego powodu będą was nienawidzić wszyscy, będą was wydawać, ścigać, zabijać. Pan jest szczególny, całkowicie wyjątkowy i każdy kto do Niego należy też zostaje wyszczególniony spośród ludzi tego świata.

I kiedy czytamy Ewangelię Mateusza, 3, 16.17:

A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody, i oto otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy i spoczął na nim. I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem.

I oto otworzyły się niebiosa. Oto niebiosa są otwarte nad tą ziemią, bo On jest na ziemi. Czy my chcemy mieć tylko otwartą ziemię i mieć ziemskie rzeczy, ziemskie smakołyki, ziemskie dodatki, czy chcemy czegoś z nieba? Oto otworzyły się niebiosa, żebyśmy my ziemscy ludzie mogli czerpać z nieba i to łaskę za łaską.

O tym oni właśnie myśleli. Kiedy Bóg do nich docierał, to niebo otworzyło się nad nimi i Bóg zaczął docierać do nich. Ale tutaj niebo otworzyło się już w pełni. Oto niebo otworzyło się już i rozdarte zostały niebiosa i Pan przyszedł już z nieba na ziemię i oto stoi już na ziemi i widzi otwarte niebo. Co to dla nas ludzi znaczy? Oznacza to, że możemy czerpać z nieba. Cały czas możemy czerpać z nieba dzięki Jezusowi, gdyż przez Niego niebiosa zostały otwarte dla nas ludzi i dlatego Paweł mógł spokojnie napisać: „tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi wasz Chrystus, o tym, co w górze myślcie”. Nasza ojczyzna jest w niebie i stamtąd spodziewamy się Jezusa, że wróci po nas. Niebo zostało otwarte. Dlaczego więc mamy żyć tylko ziemskimi radościami, a nie niebiańskimi? Dlaczego mamy mieć tak mało nieba w sobie, skoro całe niebo zostało otwarte w Jezusie Chrystusie? Dlaczego nie mamy być otwarci na to, by więcej nieba było w nas? Dlaczego mamy dać ograbić się z tej wyjątkowości powołania w Chrystusie do niebiańskiej nadziei? Dlaczego nie mamy chodzić po tej ziemi tak jak Abraham, Izaak chodził? Chociaż nieraz jakaś głupia rzecz może przyjść nam do głowy, lecz Bóg będzie stał z powodu wybrania, wywołania, z powodu urodzenia w Chrystusie. To jest coś wspaniałego. My musimy iść dalej, wzrastać, bo jeśli cofniemy się, Bóg nie będzie miał w nas upodobania.

Niech Bóg napełnia nas tym jeszcze bardziej, żebyśmy mogli sobie i wszystkim ludziom wyraźnie mówić: „nikt nie jest powołany do żadnej religii. Jesteś powołany, powołana do nowego życia, niebiańskiego życia, życia z nieba, a nie z tej ziemi. Jesteś urodzony z nieba, a nie z tej ziemi. Nasza ojczyzna jest w niebie, matka nasza jest w niebie. Tam jesteśmy urodzeni”. Tak mamy myśleć. Nie ziemskie rzeczy, ale niebiańskie są nam najbardziej bliskie.

Z powodu tego wybrania Bóg karał wszystkich, którzy byli wokół, ponieważ był to Jego człowiek, Jego lud wybranych. Czy tak myślimy o sobie? Czyż Jezus nie powiedział, że jeśli nie złożymy samych siebie na ołtarzu, to nie możemy należeć do Niego? Spodziewamy się specjalnych haseł na nowe życie, a to nowe życie jest, tylko trzeba należeć do niego. Z tym nowym życiem trzeba codziennie chodzić i mieć codziennie niebo w środku dzięki Jezusowi.

Oto otworzyły się niebiosa. Kiedy spojrzymy na Bożego człowieka Szczepana, to co on widzi? Czyż nie widzi tej wspaniałości, której często my nie widzimy dlatego, że mamy duchowy zamglony wzrok i dlatego czepiają się nas te ziemskie pomysły i kombinacje? Co widzi Szczepan w chwili oddawania życia dla imienia Jezusa?

On zaś, będąc pełen Ducha Świętego, utkwiwszy wzrok w niebo, ujrzał chwałę Bożą i Jezusa stojącego po prawicy Bożej i rzekł: Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Bożej. Dz. Ap. 7, 55.

Czy kiedy myślimy o tym, to doznajemy: „Panie, ile my czasu poświęcamy tym otwartym niebiosom, a ile ziemi? Ile skarbów bierzemy z tych otwartych niebios? Bóg ubłogosławił nas całym duchowym błogosławieństwem niebios. Czy wykorzystujemy dzisiaj tą otwartość, trwając w Chrystusie, żeby niebo napełniało nas?

Bóg powiedział do Abrahama: „spójrz w niebo, spójrz do góry. Tyle potomstwa będzie z nieba, ludzi niebiańskich, urodzonych z nieba, z Boga”. Ceń sobie to zrodzenie i nie oddaj tego za nic, ani za siebie, ani za żonę, ani za dzieci, ani za ojca, matkę córkę, syna, wnuków, dziadków, nie oddaj tego za nic. Wszystko musi umrzeć, żebyś mógł żyć z Bogiem. On musi być najcenniejszy i najważniejszy. I gdyby dzisiaj powiedział: „idź”, to idź, „siądź”, to siądź. Tak przecież ćwiczył Bóg Izraela na pustyni. Kiedy zatrzymywał się, oni mieli zatrzymywać się, kiedy ruszał i oni mieli ruszać. Nigdy nie myślmy sobie, że chrześcijaństwo to jest religia. Nigdy nie myślmy, że można żyć religijnie i mieć nadzieję, że kiedy wróci Jezus, to wróci po nas. To musi być nowe życie. Dla ciebie niebiosa też muszą być otwarte, dzisiaj otwarte. Ty dzisiaj masz prawo, oczyszczony przez krew Jezusa, wejść do miejsca najświętszego. Słowo Boże nawet mówi, że Bóg posadził już nas po prawicy w Chrystusie Jezusie. Co to robi z nami szczególnymi ludźmi, albo pospolitymi? Jeśli są to szczególni ludzie, to mówi to o wartościach wyższych niż te ziemskie rzeczy. A jeśli są to pospolici, to mówi to tylko o czymś co mogę mieć, ale dzisiaj chcę jeszcze cieszyć się na ziemi. Chcę mieć dwa w jednym – niebiańskie i ziemskie zadowolenie.

Pamiętamy na jaką górę szedł Abraham z Izaakiem. „Idź do krainy Moria, tam złożysz go w ofierze”. Pan Jezus też chodził po tych miejscach. Wiecie, tak bardzo potrzebujemy więcej poznać Pana. To musi rozruszać się. Ten mechanizm życia zaczyna gdzieś blokować się, bo ludzie coraz bardziej rozglądają się za rzeczami świata, za cielesnością, a nie za Bogiem. Gdybyśmy wszyscy widzieli niebiosa otwarte, nigdy nie dalibyśmy łapać się na te ziemskie sprawy i na nich spoczywać swoje serce, umysł, siły poświęcać tym ziemskim rzeczom. Wiedzielibyśmy, że już wszystko mamy w Jezusie co potrzebne jest do życia i pobożności, a Bóg nigdy nie spóźni się z niczym.

Pamiętamy Słowa Jezusa z Księgi Objawienia, z listu do Filadelfii: „oto kiedy Ja otwieram, nikt zamknąć nie może, a kiedy Ja zamykam, nikt otworzyć nie może”. Jeśli Pan otwiera przed nami niebo, nigdy nie sprzedajmy tego za coś, żeby przypadkiem nie okazało się, że zamknął je przed nami, po dwakroć umarłymi. Pilnujmy tego zrodzenia z nieba ponad wszystko. To jest najważniejsze urodzenie jakie spotkało nas, kiedy nowe duchowe życie zaczęło jawić się w nas. To jest On. Tego pilnujmy i w tym chodźmy, to są nasze skarby. Nie rozglądajmy się za religią. Nie patrzmy za ludźmi sprawiedliwymi, którzy opuszczają Pana, coraz dalej odchodząc od Niego. Patrzmy na Jezusa, który zawsze był z Ojcem i słuchajmy co On mówi do nas – „oto dam ci tą ziemię, oto będziecie tutaj panować ze Mną”. Pamiętamy jakie imię zapisane jest w proroctwie Izajasza: „Immanuel, co się wykłada – Bóg z nami”. W Chrystusie przyszedł Bóg.

My naprawdę bardzo potrzebujemy dzisiaj Boga. Taka dziwna otępiałość przychodzi na ludzi. Ludzie gubią najwyższe wartości, zaspakajając się przemijającymi rzeczami i na tym budują swoje zadowolenie. To co powiedział Jezus – letniość ogarnia mnóstwo ludzi. Chcąc dzisiaj ratować się trzeba wyrywać się tym wszystkim ludziom, którzy ciągną za sobą w tą letniość i mówią, że nadal jest to życie i otwarte niebo. Nie wierzę w to, ponieważ kiedy Bóg ma szczególną społeczność ze mną, wtedy jestem inny niż wszyscy ludzie na tej ziemi. A kiedy Bóg nie ma szczególnej społeczności ze mną, wtedy ja niewiele różnię się od ludzi tej ziemi. Nasze pomysły prawie podobne są, radości, smutki też prawie podobne.

Czy chcemy poznać smutek Boga i radość Boga w relacjach z Nim? Wiecie, nie ma nic piękniejszego na tej ziemi jak to, że On do nas przyszedł. To jest coś wyjątkowego, że Bóg przyszedł do nas w Jezusie, do mnie i do ciebie jako do człowieka. Jeśli mijasz to, to mijasz największy skarb, który Bóg dał nam ludziom. Większy od naszego ziemskiego życia, większy od naszego zdrowia, od naszej pomyślności. Dał nam przebaczenie, zrodzenie na nowo. Tym, którzy Go przyjęli dał prawo być dziećmi Boga.

Księga Objawienia, 21 rozdział pokazuje nam to bardzo wyraźnie też.

I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe. Obj. 21, 1-5.

Mówię wam, to wszystko są Słowa od Boga. Oby Bóg dawał nam siłę. Wiecie, obyśmy bojowali o to, żebyśmy wszyscy mieli siłę iść za Bogiem. Iść jak ojciec wiary naszej Abraham, kiedy Bóg zaprowadzi nas na górę Moria, gdzie trzeba będzie całkowicie oddać swoje życie, żeby On mógł mieć dla Siebie wszystko w nas. Oddać Mu wszystko w szczególny sposób, oddać Mu całkowite prawo do dysponowania nami, dojść do miejsca pewnego poświęcenia, złożenia siebie, jak mówi apostoł Paweł w liście do Rzymian – „abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza” przez Jezusa Chrystusa. Potrzebujemy tego ponad wszystko, więcej niż jeść, oddychać, chociaż wydaje nam się, że bardzo potrzebujemy oddychać, jeść, żeby żyć. Ale jeszcze więcej potrzebujemy odłączenia od tego świata, od tej pospolitości chodzenia koło siebie do tej szczególności chodzenia tylko dla Boga, podążania za Nim, do poznawania Go jeszcze bardziej jaki On jest.

Piękna Boża obietnica zawarta w Starym Testamencie, w 36 rozdziale Księgi Ezechiela, mówiła do nich bardzo wyraźnie o zamiarze Boga względem człowieka.

I doszło mnie słowo Pana tej treści: Synu człowieczy, gdy dom izraelski mieszkał w swojej ziemi, skalał ją przez swoje postępowanie i swoje czyny; jak jest z nieczystością kobiety w okresie jej krwawienia, tak było z ich postępowaniem wobec mnie. I wylałem moją złość na nich za krew, którą przelali na tej ziemi, kalając ją swoimi bałwanami. I rozproszyłem ich wśród narodów, i zostali rozsiani po różnych ziemiach; według ich postępowania i ich czynów osądziłem ich, lecz gdy przybyli do narodów, wtedy tam, dokądkolwiek przybyli, znieważali moje święte imię, gdyż mówiono o nich: Oni są ludem Pana, musieli wyjść z jego ziemi. Wtedy żal mi było mojego świętego imienia, które znieważył dom izraelski wśród ludów, do których przybył. Dlatego tak powiedz domowi izraelskiemu: Tak mówi Wszechmocny Pan: Ja działam nie ze względu na was, domu izraelski, lecz ze względu na moje święte imię, które znieważyliście wśród ludów, do których przybyliście. Dlatego uświęcę wielkie moje imię, znieważone wśród narodów, bo znieważyliście je wśród nich; i poznają ludy, że Ja jestem Pan - mówi Wszechmocny Pan - gdy na ich oczach okażę się święty wśród was. I zabiorę was spośród narodów, i zgromadzę was ze wszystkich ziem; i sprowadzę was do waszej ziemi, i pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści od wszystkich waszych nieczystości i od wszystkich waszych bałwanów oczyszczę was. I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste. Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je. I będziecie mieszkać w ziemi, którą dałem waszym ojcom; i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem i wybawię was od wszystkich waszych nieczystości, sprawię, że wzejdzie zboże i rozmnożę je, a nie dopuszczę do was głodu. Ezech.36,16-29.

I to się przejawia w Nowym Testamencie, jak i w Starym. Bóg mówi w szczególny sposób. Wcześniej dał Abrahamowi obrzezkę. Każdy mężczyzna musiał być obrzezany, nawet niewolnik. Ten naród miał być cały należący do Boga. Od pana do niewolnika, wszyscy mieli należeć do Boga. Bóg okazywał w szczególny sposób: „dla Mnie to wszystko istnieje, dla Mnie żyjecie, dla Mnie, dla Mojego imienia jesteście wybrani, żebym mógł okazać jak wielkie i wzniosłe jest Moje imię.” I my też jesteśmy ludem wybranym dla Jego imienia, by Pan mógł okazywać jak wielkie jest Jego imię.

Niebiosa zostały otwarte dla mnie i dla ciebie nie po to tylko, żebyśmy cieszyli się duchowym błogosławieństwem niebios, ale po to, żeby Jezus był wywyższony w nas i pośród nas. Niech Duch Pana dociera do mnie i do ciebie. To jest bardzo ważne. Nawet te duchy mówiły: „wiemy kim jest Jezus i wiemy kim jest Paweł”. Władcy ciemności też muszą wiedzieć, że jesteś oddzielony. Niech Bóg pomoże ci i zapali w tobie ten święty płomień wyjątkowości, płomień, który ma palić się dla Jego chwały. Nie jesteśmy dla siebie, jesteśmy dla Niego, ponieważ On kocha nas i chce mieć nas na wieczność. My potrzebujemy być zdobyci dla Jego chwały.

Pan zdobywał serce Abrahama pokazując mu Swoją szczególną opiekę, aż Abraham doszedł do punktu, że był gotów i wygrał największą bitwę swego życia i był nazwany przyjacielem Boga. Jezus też mówi do nas o przyjaźni, prawda? I my musimy wiedzieć jak to jest ważne, żeby Bóg mógł mieszkać w nas. Niech Bóg pomoże nam. Niech nie będzie wśród nas człowieka, który zgodziłby się na małostkowość chrześcijańską, niech nie będzie wśród nas nikogo, kto nie zgodziłby się na coś innego niż na Chrystusa. Albo jesteś Chrystusowy, albo nie jesteś Jego. Nie ma innego połączenia. Albo Chrystus jest w tobie i żyjesz, albo nie ma Go i jesteś martwy, choćbyś był według swojego widzenia sprawiedliwym człowiekiem, żyjącym według jakichś przykazań. Musi być to coś, co zaczęło się z Boga i dla ciebie niebiosa są otwarte przez Jezusa Chrystusa.

Kochaj Go za to, że Bóg otworzył niebiosa dla ciebie, kochaj Go i zawsze dziękuj Mu za to, że teraz nie błogosławieństwo ziemi, ale błogosławieństwo niebios jest nad tobą. Nie to ile tych ziemskich rzeczy będziesz miał, ale że całe niebiosa do ciebie należą. Dziękuj Mu za to, że tam masz miejsce dla siebie, że to zrodzenie daje o wiele więcej, niż najlepsze narodzenie na ziemi. Dziękuj Mu za to każdego dnia, okazuj, że wierzysz Jemu, wierzysz w Jego Słowo, że cenisz sobie to, że w Jezusie Chrystusie Bóg zrodził ciebie do Swojej wieczności.

Niech Pan napełnia nas tym, gdyż jest to najbardziej zaatakowany punkt i tu dzieje się dzisiaj największe zniszczenie. Ludzie nie opuszczają religii chrześcijańskiej, ale opuszczają Jezusa, opuszczają nowe życie, oddzielenie do życia dla Boga w zamian za przemijające rzeczy tego świata. Niech święte Boże błogosławieństwo będzie nad wszystkimi Jego dziećmi. Niech Pan ma nas dla Swojej chwały teraz i na wieki, na zawsze w Jezusie Chrystusie, w Swoim Bożym Synu. Amen.

Jan 14:23