Zgr. 03.12.2025r. Marian - Nie tak jest ważne, co my mówimy jak to co Bóg mówi.

Zgr. 03.12.2025r. Marian - Nie tak jest ważne, co my mówimy jak to co Bóg mówi.

 Chwała Bogu! Ciekawe o czym teraz dzisiaj będzie, co? Dzisiaj będzie o tym, że nie jest to tak ważne, co ja mam do powiedzenia, ale co Bóg ma do powiedzenia. Powinniśmy już mieć tą świadomość, że tu jest na tej ziemi i On powiedział niesamowite słowa, które warto zachować w sercu swoim i pilnować się ich jako wyroczni, ponieważ On przyniósł nam prawdę. I to jest niesamowite, że w końcu przemówił na ziemi ktoś, kto doskonale wiedział, co chce Ojciec nam powiedzieć i kto Go słucha, ten słucha samego Boga. My ludzie potrafimy interpretować to, co jest napisane w Słowie Bożym, co powiedział Jezus Chrystus. Próbujemy to ustawiać według swojego sposobu myślenia. I z tego, co się tak orientuję, to trochę jakbym zobaczył jak to diabeł zwiódł ludzi już po tym jak Jezus Chrystus poszedł do Ojca, apostołowie zakończyli swój bieg, a było na ziemi mnóstwo szkół mądrości, mądrość była tak bardzo ważna, mądrość Grecka  była inna i według tej mądrości, niektórzy zaczęli próbować przemądrzać to, co powiedział Jezus Chrystus i apostołowie, wyciągać z tego różne wnioski i składać swoje własne spostrzeżenia. A więc później znaleźli się ci, którzy trzymali się bardziej tego, co mówił Jezus i apostołowie i żeby wytłumaczyć tym, którzy tak przemądrzali sami wpadli w pułapkę i też zaczęli przemądrzać. W pewnym momencie tamci pokazali, że Słowo Jezusa jest takie, trzeba je rozwinąć po prostu i tamci próbując im wytłumaczyć rozwijali i tak w pewnym momencie wróg odprowadził ich od rzeczywistości Słowa Bożego. I dla wielu dzisiaj Słowo Boże to jest takie jakby niewiele znaczące, objaśnienia to jest coś znaczące, te objaśnienia, te przemądrzenia ludzkie, to wtedy jest. Ludzie potrzebują mądrości, a nie prawdy, spierającej się z tym, co mówi Jezus. I właśnie to jest problem często nas ludzi, że my nie umiemy się otworzyć na mówienie Chrystusa, tylko poddajemy się tym nastrojom, humorom, czy czymkolwiek i zaczynamy mówić od siebie, robić coś po swojemu. Wypowiadać słowa, których w sumie nie powinniśmy wypowiedzieć, a Jezus powiedział, że z każdego nierozważnego słowa zdamy sprawę. A więc będziemy chcieli dzisiaj zastanowić się na ile my  rozumiemy, że wiele słów, które my mówimy Jezus nigdy by nie powiedział, nigdy by nie powiedział. I to właśnie są te słowa, które będą nas oskarżać, że podjęliśmy się mówienia w taki sposób i używając takich argumentów, których Jezus by nigdy nie użył, nigdy by w ten sposób nie powiedział.

A więc mamy dwie walki, diabeł, który jest ojcem kłamstwa i chce nas prowadzić w taki sposób mówienia, żeby on był taki bardziej dostosowany do ludzkiego zapotrzebowania i Jezus Chrystus, który mówi: Ojcze, Ja Cię wielbię, że Ty objawiłeś to prostaczkom, prostym ludziom, nie poprzez przemądrzenia, tylko w prosty sposób objawiłeś to ludziom. A więc Jezus przychodzi w prostocie podczas, gdy ludzie szukają mądrości i często błądzą w tej mądrości. A więc pomyśl, czy nasze słowa są ważniejsze, bardziej wartościowe niż słowa Jezusa Chrystusa i apostołów. Kiedy wypowiadamy, nasze usta wypowiadają, Jezus mówi: Z obfitości serca mówią usta. Jeżeli w sercu nie będziemy zachowywać słów Jezusa i apostołów, to nasze usta będą mówić, nasze słownictwo, będziemy używać naszego sposobu wypowiadania się i to będzie często sposób wiemy jaki, taki ludzki, taki bez miłości, bez czystości, bez pokoju. Wiecie ile słów potrafią ludzie mówić, których nigdy by Jezus nie powiedział i to wierzący ludzie, w różnych miejscach, podczas różnych działań. A jednakże dla mnie i dla ciebie jest to najważniejsze, aby zachować te słowa i według tych słów postępować. Apostołowie też tak uczyli, a wy mówcie, jak Słowo Boże mówi. Nie próbujmy przemądrzać, bo wtedy sami się pogubimy i wtedy już nie Słowo Boże jest wyrocznią, ale nasze przemądrzałe przemyślenia na temat Słowa Bożego i się gubimy. Kiedy człowiek sobie lekko pozwala na to, żeby zostawić Słowo Boże zapisane w Biblii i próbować układać Słowo Boże według swojego mniemania, to ten człowiek już jest zwiedziony, już jest zwiedziony i już zwodzi siebie, a potem może zwodzić innych też twierdząc, że to trzeba tak rozumieć, na przykład.

A więc jeżeli czytamy te proste Boże Słowa, to powinniśmy zachować je w sercu i według tych słów z sobą się nawzajem komunikować, bo w tym Słowie jest zapisane: Mówcie prawdę jeden drugiemu. A co to jest prawda? Bo takie pytanie zadał Piłat Jezusowi: Co to jest prawda? Wielu nie wie, co to jest prawda? Prawda, to jest to, co mówi Jezus i apostołowie, to jest prawda. A wy mówcie prawdę jeden drugiemu, nie opowiadajcie swoich pomysłów, tylko mówicie jak napisane jest w Słowie Bożym. Czy my tak postępujemy czy nie? Jeżeli będziemy słuchać, co mówi do nas Bóg i czynić to, co mówi do nas Bóg, wygraliśmy z diabłem, bo Jezus mówi: Kto słucha i czyni, ten wydaje owoc. A więc pomyśl sobie ile mówisz słów, których nigdy by Jezus nie powiedział i stajesz za nimi, tymi słowami, upierasz się, że tak musi być, a nie inaczej. Ale jeśli ich nie ma w Biblii, nie mówił jej ani Jezus, ani apostołowie, to jaki autorytet stoi za tym, co ty, na przykład, mówisz i uparcie przy tym trwasz, co to za autorytet jest? Diabeł. To jest autorytet diabła, buntownika, który stale przekształca, to co mówi Bóg w inny sposób. Jezus kiedy miał doświadczenie z diabłem, diabeł próbował oszukać Jezusa, ubierając Słowo Boże w swój własny sposób i Jezus odpowiedział: Tak napisano, tak będzie, tak jest w Biblii i tak będzie, tak powiedział Bóg i tak będzie.

Czy ty rozumiesz, że całe nasze pokonanie diabła rozpoczyna się od tego, co my mówimy, o czym mówimy, i w jaki sposób to mówimy. Nie raz wróg nakręca człowieka emocjonalnie i człowiek wypowiada jakieś słowa, opowiada, opowiada, ale to się nawet nie godzi słuchać tych rzeczy, tak mówi Słowo Boże, nawet mówią o tym, czego nie godzi się nawet słuchać, nie godzi się powtarzać w ogóle nawet. Oni powtarzają to, jakby to nic nie znaczyło, a jednak ucho dziecka Bożego jest wyczulone, bo jest połączone z sercem i z miłością do Boga, i nie chce słuchać od wierzących ludzi słów, których nie godzi się nawet powtarzać, które są niepotrzebne. Bo nasze wychowanie polega na tym, nauczyliśmy się polskiego, ale też nauczono różnych innych słówek do polskiego i wielu Polaków używa tych słówek, które do polskiego dopracowano i w ten sposób mówią ze sobą, aż ucho więdnie, od słuchania jak oni to mówią. I kiedy nawróciliśmy się, to Bóg uwolnił nas od tych słówek, które są przyprowadzone do języka polskiego, ale nie są prawidłowym językiem polskim, są złymi słowami. I teraz to samo dzieje się w chrześcijaństwie, diabeł też chce napełniać złymi słowami wierzących, żeby oni też mówili takie złe słowa. Dlatego Jezus mówi: Z każdego nierozważnego słowa zdamy sprawę. A więc uważajmy czy to Jezus wypowiedział, co my teraz mówimy. Jeżeli nie, to musimy się z tego oczyścić, lepiej teraz, bo przed Sędzią, kiedy staniemy, to będzie za późno. Jakub pisze, że jednym z tych najtrudniej ujarzmianych elementów naszego człowieczeństwa, naszego życia w ciele, jest język, który łatwo wypowiada różne rzeczy, czasami w złości, czasami w radości, ale różne rzeczy wypowiada, tylko czy to jest też to, co Bóg powiedział: Słuchajcie, co powiedział Jezus: Ja nic innego wam nie mówię, jak tylko to, co powiedział Mi Ojciec. Słyszeliście Mnie, słyszeliście Ojca, widzieliście Mnie, widzieliście Ojca. I to jest niesamowite, że przyszedł Zwycięzca nad diabłem. Diabeł miał w każdym człowieku jakieś zakłamanie, w Jezusie nie miał żadnego. I teraz ty idą tutaj na tej ziemi musisz zdawać sobie sprawę, że ktoś chce zepsuć twoją mowę, ktoś chce w tą twoją mowę włożyć elementy, których Jezus nie chce, aby tam były, kłamstwo, na przykład, no tam okłamiesz trochę w pracy, okłamiesz tu, okłamiesz tam, to nic wielkiego, no to małe nikomu się nic nie stało, ewentualnie. A ile to jest kłamstwo, mówcie prawdę, mówi Jezus Chrystus.

A więc zobaczcie jaka odpowiedzialność spoczywa na nas, że nie ma dla mnie ani dla ciebie mieć to wartości, co ja mam do powiedzenia, czy ty, ale to, co Bóg do nas mówi, ma mieć wartość między nami wierzącymi. My już nie jesteśmy w świecie, żeby rozmawiać jak świat, mówić o tym, co mówi świat i inspirować się tym, co się dzieje w świecie. Świat nie jest naszą inspiracją, to Jezus jest naszą inspiracją, my nie mamy patrzeć, co w świecie się dzieje, ale patrzeć się, co przyniósł nam Chrystus, bo to jest ważne. Często wierzący ludzie po jakimś czasie gubią to i zaczynają myśleć, jak świat, mówić jak świat i rozważać w kwestiach swego życia jak świat, a nie jak Chrystus. Kiedy Chrystus może władać tobą i napełniać cię, to słowa, które opuszczają twoje wnętrze są słowami potrzebnymi, budującymi, słowami, które coś rozjaśniają, na coś prawdziwego naprowadzają, w czymś skierowują człowieka, w odpowiednią stronę, żeby spojrzał ktoś, nie są to słowa zwodnicze, nie są to słowa oszukańcze, nie są to słowa jedno mówię, drugie myślę, są to słowa, które mają pomóc, bo nie ma Słowa Bożego, które nie miałoby pomóc. One są posłane z czynem, Bóg rzekł i stało się, na Jego słowo zaistniało to wszystko. Nasze słowa mają mieć też w sobie stworzenie, tworzenie czegoś niesamowitego, relacji między sobą, odnoszenia się do siebie nawzajem, w jakiś sposób my odpowiadamy, czy odpowiadamy z góry, jako ważniejsi od innych, czy odpowiadamy z pozycji sługi. Czy odpowiadamy chcąc pomóc czy zakpić? Czy zależy nam bardziej na tym, żeby ktoś uratował się? Czy nasze imię, żeby nie było gdzieś może zasłonięte, bo ktoś zacznie prawidłowo żyć? A więc mamy dużo rzeczy do rozważenia i zastanowienia się, czy to, co ja mówię może być ważniejsze od tego, co mówi Bóg? Czy mam mówić jak mówi Bóg? Czy mam mówić, jak ja chcę mówić? Co ja myślę, że powinienem mówić? Czy mamy rozmawiać ze sobą tak jak starzy ludzie, bo ja tak myślę? Czy mamy rozmawiać, bo Bóg tak powiedział, że mamy się nawzajem miłować, mamy sobie przebaczać, mamy być dla siebie cierpliwi, ale też i zdecydowani, by pilnować świętości, by nie sprzedać pierworództwa, które Jezus nam przyniósł. A więc zobaczcie ile rzeczy wartościowych możemy przepuścić nie zważając na to, czy mówimy to, co Bóg chciałby usłyszeć?

List do Efezjan 5 rozdział. Diabeł chciałby zanieczyścić nas i żebyśmy mówili słowa, których nie godzi się, żeby w świątyni Bożej w ogóle wewnątrz zaistniały, a co dopiero wyszły z niej na zewnątrz, to musi być zupełnie co innego. I tu 1 i 2 wiersz 5 rozdziału:

 

„Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności.”

 

I od 19 wiersza:

 

"Rozmawiając z sobą przez psalmy i hymny i pieśni duchowne, śpiewając i grając w sercu swoim Właścicielowi, dziękując zawsze za wszystko Bogu i Ojcu w imieniu Właściciela naszego Jezusa Chrystusa".

 

On jest Właścicielem naszego serca, naszych ust, naszych wypowiedzi. Wiecie ile dobra byśmy zrobili, gdybyśmy każdego dnia pilnowali ust swoich i serca, żeby nie opuszczało nas słowo, których nie powinno nigdy być na zewnątrz, a tym bardziej też już wewnątrz, żeby się nie pojawiały tam. Słowo Boże mówi, że nawet zaciśnięte usta zwiastują, że wewnątrz już został popełniony grzech, że już powstała złość. Wyraz twarzy mówi o tym, co dzieje się w środku często.

A więc widzimy, że mamy niesamowitą możliwość rozmawiać ze sobą całkiem inaczej, ale jeśli nie wykorzystamy tego, że Słowo Boże nam wyraźnie mówi, że mamy być naśladowcami Boga i że mamy rozmawiać, Bóg z nami jak rozmawia? Przez psalmy, hymny pochwalne, pieśni duchowne, przez historię opisaną w Biblii, jak On docierał do Swego ludu, w jaki sposób On stworzył to wszystko, jak rozmawiał z Adamem i Ewą. I dla nas jest to Ojciec nasz, niesamowity Ojciec, który ma nas za synów i córki. Czy On może nas wychować? Czy tobie jest miło, kiedy twoje dziecko mówi słowa, których ty nie chciałbyś nigdy słyszeć w jego ustach? Czy w jej ustach? Czy to cię cieszy, gdy twoje dziecko przynosi ze świata obce słownictwo? Albo może cieszą cię słowa, które wypowiadasz z irytacją, przeciwko komuś, bo ktoś zażądał od ciebie czegoś w pracy, a tobie się to nie podoba, na przykład? Już zaczynasz irytować się na to, dlaczego? Przecież jesteś w pracy, tam ktoś zarządza, ktoś wydaje jakieś polecenia, ktoś ma jakieś stanowisko kierownicze, czy jakieś? Po prostu jesteś tam i wykonujesz zadania i to masz starać się jak najlepiej je wykonywać, bo tak Słowo Boże mówi do nas. Nie szemrać, nie, że dlaczego ja, zrobić to. Mamy czynić to, jakbyśmy czynili to samemu Chrystusowi. A więc zobaczcie, co Słowo Boże mówi, ono nie mówi: Szemraj, narzekaj i biadol zaraz, że to tylko ty i ty. Może jesteś najlepszy i chwała Bogu, i wszyscy wiedzą, że potrafisz zrobić to najlepiej i wolą żebyś ty to zrobił, niż ktoś kto nie zrobi tego tak dobrze jak ty. Bóg ci dał umiejętności, żeby to zrobić jak najlepiej, a więc chwała Bogu za to. Niech twoje usta chwalą Boga, niech oznajmiają, kto sprawił to w tobie, że możesz czynić to w ten sposób.

A więc jak mamy ze sobą rozmawiać? Jak Słowo Boże mówi? Przez to, co Boży ludzie rozmawiali, w jaki sposób Boży ludzie rozmawiali. Piszemy jakieś pieśni, układamy te słowa, cieszymy się, gdy do nas docierają i możemy zapisać je, czy w wierszu, czy w pieśni i to są często słowa takie piękne, niosące ładunek informacyjny od Boga, zachęcający. Czy nie powinniśmy tak cały czas z sobą rozmawiać? Właśnie o tym tu jest napisane, że mamy rozmawiać jak w pieśniach używane są słowa, tak my powinniśmy ze sobą rozmawiać tymi słowami, wzniosłymi, chwalącymi Boga, dziękującymi Mu za to, że On przyszedł do nas, że dał nam zbawienie, dał nam Chrystusa. Dlaczego my tak nie rozmawiamy? Może wstydzimy się takich sposobów rozmowy, wstydzimy się rozmawiać, jak Bóg rozmawia? Tak, wstydzimy się, wolimy być hardzi, twardzi, mówić takie słowa, które pokazują, że my nie ustąpimy, my mamy swoje. A Bóg często jak mówił? Przyznaj się tylko, uznaj, że zrobiłaś to zło, przyjmę cię, nie wymagam od ciebie nie wiadomo czego, tylko się przyznaj. I to było jeszcze za dużo, a do czego mamy się przyznawać? Co myśmy takiego złego zrobili? A więc człowiek jest uparty, język jest uparty, a my mamy się nauczyć mowy otwartej, szczęśliwej, wdzięcznej, chwalebnej. Nasze usta mają przemówić dla Jego chwały i serce musi mieć w tym całkowity udział. A więc mamy rozmawiać ze sobą tak jak Bóg chce, abyśmy ze sobą rozmawiali.

List do Hebrajczyków 4 rozdział, od 9 wiersza:

 

„A tak pozostaje jeszcze odpocznienie dla ludu Bożego; kto bowiem wszedł do odpocznienia jego, ten sam odpoczął od dzieł swoich, jak Bóg od swoich. Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia, aby nikt nie upadł, idąc za tym przykładem nieposłuszeństwa. Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę.”

 

Zobaczcie jakie Słowo Boże ma potężne zadanie, jest żywe, skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obusieczny, przenikające. A więc my tak mamy ze sobą przenikliwie rozmawiać, bo Słowo Boże jest przenikliwe. Jeśli mówimy sobie nawzajem prawdę, ono przenika nas, ono penetruje i ty możesz nawet nie wiedzieć, że rozmawiasz mówiąc to, co jest prawdziwe z bratem, a ten ktoś analizuje i myśli sobie, musze to zmienić, to widzę jest złe, co zrobiłem, czy zrobiłam. Zaczyna analizować to, bo słyszy prawdę i ta prawda powoduje, że człowiek zaczyna sumienie się zaczyna poruszać, ona przenika do sumienia. A jeśli ludzie ze sobą puste słowa wypowiadają, to one nic nie zrobią innego jak tylko zabrudzą jeszcze bardziej, odwrócą uwagę od tego, co jest najcenniejsze i najważniejsze i zwrócą uwagę zupełnie do czegoś bzdurnego i ludzie bardziej się tym bzdurnym zajmą niż czymś cennym, chwalebnym.

Kiedyś nauczyliśmy się w świecie mówić, ale musimy się też nauczyć mówić w Ciele Chrystusa. Jako cząstki Jego Ciała nie możemy mówić co innego niż Głowa tego Ciała, nie możemy odzywać się innym głosem niż On się odzywa, to jest głos niesamowitej miłości, niesamowitej miłości, niesamowitego posłuszeństwa Ojcu, wdzięczności, gotowości nawet życie stracić, ale nie zmienić tego, co mówi Bóg. Czy chcesz się nauczyć tego języka? Może dlatego cierpisz dzisiaj, bo nie przyjąłeś, nie przyjęłaś warunków tego, aby w ten sposób mówić, jak Ojciec w niebie mówi i jak pierworodny Syn mówi, jak Duch Święty mówi i dzisiaj cierpisz z tego powodu, bo własne twoje usta cię zabrudziły, bo mówiłeś, czy mówiłaś słowa nierozważne, słowa złe. Może wchodziłeś, czy wchodziłaś w jakieś dziwne nauki i zacząłeś je przekazywać, ale one nie miały w ogóle odniesienia do Słowa Bożego, były sobie ubrane przez ludzi, w ludzką mądrość, ludzką przebiegłość. A może dałeś się wprowadzić w intrygę, dałeś się nastawić na kogoś i zacząłeś mówić, czy zaczęłaś mówić słowa podejrzliwe, kiedy nie miałeś żadnych podstaw, czy nie miałaś żadnych podstaw do tego, żeby ich używać, Bóg tego nie robi. Czy rozumiesz ile mogłeś, czy mogłaś narobić w swoim życiu do dzisiejszego dnia zła przez własny język? I to zło dzisiaj ciąży na tobie i Bóg chce, żeby to zeszło, żeby to usunąć, żeby twój język nie mówił słów, których nie godzi się, żeby Ojciec w niebie słyszał. Dążcie do pokoju, do uświęcenia, bez którego nikt nie zobaczy Ojca, nie zobaczy Jezusa. Czy rozumiesz jakie to jest ważne? Diabeł nauczył nas kłamstwa, złego mówienia, zawistnego, oszczerczego, niesprawiedliwego, a Jezus przyszedł, żeby nauczyć nas czystej mowy.

W Liście do Tytusa 2 rozdział, 1 wiersz:

 

„Ale ty mów, co odpowiada zdrowej nauce,”

 

Ja dziękuję Bogu za tą łaskę, że to, co doświadczam od wielu lat, to to: pilnuj się Biblii, nie fantazjuj, nie wychodź poza nauczanie biblijne, jak wyjdziesz, to może być, że diabeł cię tam przejmie i zaprowadzi cię na manowce. Nie opuszczaj Biblii, nie przemądrzaj dlatego, że ktoś przemądrza, żeby komuś dorównać, mów, co jest napisane. To jest niesamowita mądrość, bo tu jest życie. Nie muszę wyszukiwać jakiś specjalnych słów, żeby może zaimponować komuś, że nie jestem taki głupi, że też potrafię mówić w mądry sposób. To jest pułapka, mam mówić tak, jak mówi Słowo Boże, nie muszę z Boga robić kogoś, kim On nie jest. Bóg nie spiera się, On przemądrzałych omija, ale pokornym łaskę okazuje. Czy chcesz mówić, jak Słowo Boże mówi? Czy w twoich ustach mogą być te niesamowite słowa prawdy, słowa miłości, łaski, pokoju? Łagodny język wszak potrafi zrobić niesamowite rzeczy, złośliwy też, tylko w złym kierunku. Ile zburzonych zostało pięknych rzeczy przez złośliwe uwagi chrześcijan. A więc zobaczcie jak bardzo ważne jest to, żebyśmy oglądając, patrząc na Jezusa, Sprawcę i Dokończyciela wiary naszej, żebyśmy wiedzieli: On nigdy nie powiedział niczego, co Ojciec by nie powiedział. I zobaczcie i przeszedł to ziemskie życie, i poszedł do domu Ojca, wrócił tam skąd przyszedł. On jest drogą, prawdą i życiem wiecznym, nikt nie może przyjść do Ojca, jak tylko przez Niego.

W Liście do Kolosan 3 rozdział, od 12 wiersza:

 

„Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość,”

 

Domyślam się, że gdy człowiek jest przyobleczony w te wspaniałe wartości Chrystusowe, to język jest bezpieczny.

 

„Znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy.”

 

Niesamowite, nie muszę tego interpretować.

 

„A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości. A w sercach waszych niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też powołani jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni. Słowo Chrystusa niech mieszka w was obficie; we wszelkiej mądrości nauczajcie i napominajcie jedni drugich przez psalmy, hymny, pieśni duchowne, wdzięcznie śpiewając Bogu w sercach waszych; i wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imieniu Właściciela Jezusa, dziękując przez Niego Bogu Ojcu.”

 

Czy mówimy, czy cokolwiek czynimy, w Jego imieniu, niesamowite. Czy jesteś gotowy? Czy jesteś gotowa być tylko dla Niego? Czy wygrasz z wrogiem twojej duszy, który cię judzi, nastawia, czyni cię człowiekiem, który może sobie robić co chce? Czy jesteś w stanie mieć władzę Chrystusową nad własnym językiem? Tu jest wojna, moi drodzy. To co mówiliśmy, nie wygrasz z wrogiem jeśli twój język nie będzie mówić jak Chrystus. On tylko czeka na twoje słowa, żeby twój własny język cię oskarżył i żeby on znalazł to, co może powiedzieć. To nie jest Chrystus. On wie, że Chrystus nigdy by nie powiedział tych słów, bo to są jego słowa, diabła słowa, on nauczył tego ludzi. A więc czy w mowie, czy w uczynku wszystko czyńmy w imieniu Jezusa Chrystusa. Gdyby się zdarzyło, że gdzieś może puściłyby jakieś emocje, chociaż nie powinno, ale gdyby puściły, to jest ofiara, jest krew, natychmiast oczyścić się bez względu na to, nie ma ujmy imienia, która by była tak warta tego, by bardziej walczyć o swoje imię niż o prawdę. Lepiej walcz o prawdę i usuń to, co zostało złego zrobione, żeby nie ciążyło to na tobie, bo chcesz do domu Ojca wrócić, zależy ci na tym.

A więc Jezus chce, abyśmy właśnie w ten sposób ze sobą nawzajem rozmawiali, budowali się nawzajem, wzmacniali, posilali, żeby to była mowa ludzi, którzy kochają Boga, którzy należą do Boga, którzy umacniają się nawzajem tymi słowami, które są zapisane w Słowie Bożym. Tu nie chodzi o to, co mi mówią moje emocje, tu nie chodzi o to, co mówi mi diabeł, nie chodzi o to, co mówią mi inni ludzie, tu chodzi o to, co mówi Bóg. Stanę przed Bogiem i wtedy będzie najważniejsze, czy Jego słowa były wyrocznią, czy nie, czy szanowałem to, co mówi Ojciec, Jego wolę, czy pozwalałem sobie na to, by lekceważyć Go. Piotr pisze też: Wy, kiedy mówicie, to mówcie jak Słowo Boże mówi. A więc wiele będziemy mieli tego w Chrystusie i w apostołach, aby mówić o tym.

W Liście do Kolosan 4 rozdział, 6 wiersz:

 

„Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu.”

 

A więc znowuż nie to, co ja myślę, bo wiecie, że na mnie diabeł może grać na nas jak na instrumentach, które wydają fałszywe dźwięki, jeżeli my mu na to pozwolimy i wtedy krzywdzimy siebie i innych. Słowa wiele mogą zrobić, dobrego albo złego. Nawet dobre słowa, jeżeli nie ma w tym serca, ono i tak szybko zamienią się w złe. Miejmy je w sercu, ceńmy te słowa Boże, one są niesamowite, bo one mówią nam o wspaniałych sprawach, które Bóg uczynił wobec ciebie i mnie. Ceńmy te słowa jako wyrocznię, pilnujmy tych słów, one powodują właśnie to, że serce nasze jest czyste, te słowa. Niech to będzie zawsze zaprawione solą, to jest życiem Chrystusa, ukrzyżowane z powodu naszych grzechów. Ukrzyżujmy naszą mowę, niech ona będzie też ukrzyżowana, niech mówi zmartwychwstały, wspaniały Boży Syn. Niech Duch Święty mówi w nas i pośród nas. Niesamowite, wiecie, że to jest uroczystość, niebiańska uroczystość na ziemi, gdy wierzący ludzie mówią do siebie nawzajem przez psalmy, hymny pochwalne, pieśni duchowe, wiara, niesamowite zwycięstwo, chwała. Niepozamykani, niepoblokowani gdzieś, ale to właśnie najczęściej jest wynikiem myślenia i mówienia. To jest pierwszy stopień zabrudzania się.

Ew. Mateusza 6 rozdział. Chodzi o to, żebyśmy wiedzieli o czym chcemy rozmawiać tutaj. Od 5 wiersza:

 

„A gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy,(…)”

 

Widzicie, kiedy Jezus Chrystus uczy nas jak rozmawiać z Bogiem, to rozpoczyna właśnie od tego: Nie bądźcie jak obłudnicy. A więc kiedy rozmawiacie też między sobą, nie bądźcie jak obłudnicy, bądźcie prawdziwi wobec siebie nawzajem, gdyż Bóg patrzy na to wszystko i chce widzieć nas prawdziwych. Jezus mówi: Kiedy rozpoczynacie rozmowę z Bogiem, nie bądźcie jak obłudnicy, nie udawajcie czegoś, nie mistyfikujcie, nie produkujcie się, nie kombinujcie, Bóg chce mieć z wami rozmowę.

 

„(…) gdyż oni lubią modlić się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom; zaprawdę powiadam wam: Otrzymali zapłatę swoją.”

 

Tak jak ci mądrzy ludzie, którzy chcą, żeby móc mówić to, żeby wszyscy jak najwięcej mogło słuchać, bo przecież to jest tak ważne teraz, przemawiają, takie ważne rzeczy, mówią jak osiągnąć więcej mamony, jak zdobyć zadowolenie wewnętrzne i tak mądrze o tym wszystkim mówią, że chcieliby, żeby ludzie mogli posłuchać jacy to mądrzy są i giną w gehennie. Otrzymali zapłatę swoją. My nie mamy tak rozmawiać z Bogiem, żeby inni nas podziwiali. To jest to, że diabeł chce tak, żebyśmy tak rozmawiali, ale Bóg tak nie chce, Bóg chce z nami mieć normalną rozmowę, modlitwa, to jest rozmowa, to nie jest coś innego, to jest rozmowa. Jeżeli nie umiesz rozmawiać z ludźmi, nie będziesz umiał, czy umiała rozmawiać z Bogiem też. To będzie nienaturalne, to będzie modlitwa do Boga, a potem i tak zupełnie życie wbrew tej modlitwie.

 

„Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie. A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani.”

 

I często ludzie są oszukani, jeżeli dłużej będą się modlić, tym więcej osiągną u Boga. Nie, Bóg chce, żeby rozmawiać z Nim o tym, co jest naprawdę ważne dla Boga i dla tego człowieka dzięki Bogu.

 

„Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie.”

 

A więc On wie o wszystkim. I teraz zobaczmy, jak Jezus Chrystus, jak On uczy modlitwy:

 

„A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, i odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen. Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski. A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych.”

 

Krótka modlitwa i zobaczcie jaka treściwa. Niech Twoja wola się, Ojcze dzieje, niech Twoje imię zawsze będzie święte w moim myśleniu, mówieniu, działaniu. Szanujmy się nawzajem i rozmawiajmy ze sobą jakby nam zupełnie nie zależało, co drugi brat czy siostra doświadcza, kiedy do nich mówimy. Szanujmy ich uszy, szanujmy ich serca, nie rozpowiadajmy niepotrzebnych rzeczy, którymi diabeł może zaabsorbował nasze myślenie, nie skażajmy innych skażeni sami, budujmy, nie rujnujmy, bo staniemy przed Bogiem i będziemy musieli odpowiedzieć za to. A lepiej żebyśmy mogli stanąć i byli wdzięczni Bogu, że mogliśmy postępować zgodnie z tym, jak Jezus Chrystus nas nauczył: Ojcze, nie Moja wola, lecz twoja niech będzie.

A kiedy czytamy 1 List do Tesaloniczan 5 rozdział, 17 wiersz:

 

„Bez przestanku się módlcie.”

 

A więc Jezus mówi, abyśmy się modlili i w ten sposób apostoł mówi: Bez ustanku się módlcie, to znaczy, że wszystko konsultujcie z Bogiem: co Ty, Boże, powiedziałeś, a jaki sposób Ty powiedziałeś, żebym postąpił, czy postąpiła. Niech dla nas więcej warte będzie, co Bóg powiedział, niż stracenie czegoś nasze życie, może znajomości, może układy jakieś. Dla naszego Nauczyciela najważniejsze było to o czym Ojciec mówi. Niech Bóg pomoże nam wygrać, żebyśmy nie stanęli kiedyś i nie oniemieli, kiedy On powie: Nie znam cię. Nie rób niczego, nawet Słowo Boże mówi: Zamknij usta, gdy słowa, które chcesz wypowiedzieć, nie chciałbyś wypowiedzieć, bo wiesz, że one nie są od Boga i poczekaj aż twój język będzie mógł powiedzieć to, co jest od Boga. Nie musimy wielu rzeczy powiedzieć, którymi wróg chciałby nas podkręcić, ale musimy powiedzieć to, co mówi do nas Bóg, bo za to odpowiadamy. A wy idźcie i mówicie, co Bóg do was powiedział.

W Liście Judy 20 wiersz:

 

„Ale wy, umiłowani, budujcie siebie samych w oparciu o najświętszą wiarę waszą, módlcie się w Duchu Świętym,”

 

Módlcie się w Duchu Świętym, rozmawiajcie w Duchu Świętym, bądźcie dla siebie nawzajem jak cząstki jednego Ciała Chrystusowego. Szanujcie Ojca w niebie, czcijmy Go w Duchu i prawdzie. Uporządkuj całe swoje życie, ta sprawa jest najważniejsza, nie ma ważniejszej sprawy. Może wróg ci położy na serce coś ważniejszego, ale to, co on ci położy wcale nie jest ważniejsze, to jest oszukanie. Naucz się rozmawiać, naucz się rozmawiać z Bożym ludem, a także z ludźmi w świecie. Nie musisz mówić ich językiem, nie musisz im imponować, to nie jest twoja odpowiedzialność, twoją odpowiedzialnością jest, aby oni w tobie zobaczyli Jezusa, usłyszeli słowa, które nie są pustymi słowami, ale za którymi stoi twoje serce i odpowiedzialność. To, co powiesz, to też uczynisz.

Na zakończenie List do Rzymian 16 rozdział, od 17 wiersza:

 

„A proszę was, bracia, abyście się strzegli tych, którzy wzniecają spory i zgorszenia wbrew nauce, którą przyjęliście; unikajcie ich. Tacy bowiem nie służą Właścicielowi naszemu, Chrystusowi, ale własnemu brzuchowi, i przez piękne a pochlebne słowa zwodzą serca prostaczków. Albowiem posłuszeństwo wasze znane jest wszystkim; dlatego raduję się z was i chcę, abyście byli mądrzy w tym, co dobre, a czyści wobec zła. A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi. Łaska Właściciela naszego, Jezusa, niechaj będzie z wami.”

 

Apostoł ostrzega i mówi: Uważajcie na tych, którzy wzniecają spory, przemądrzenia, wymądrzenia, ale szanuj tych, którzy mówią to, co Bóg mówi. Możesz powiedzieć: Tak wiem, no przecież mam Biblię, ale czy tak żyjesz? Bo Słowo Boże ma nam przypominać o tym, co Bóg chce, ale też i napominać, jeżeli my nie pilnujemy tego, co Bóg chce. A więc napominajmy się, mówić prawdę, bo ono zawsze będzie napominać nas do tego, abyśmy uważali na to, co do naszego serca wpuszczamy, czym napełniamy nasze uszy i co powoduje, że chcemy się zgromadzać, czy instynkt religijny, czy święte pragnienie Ciała Chrystusa Jezusa, aby nawzajem umacniać się w prawdzie, żyć w prawdzie mówiąc ze sobą to, co prawdziwe. Oczyszczaj się, pilnuj tego stanu czystości, bo będąc świątynią Boga odpowiadasz za to, żeby Bóg był widoczny przez ciebie, nie ty, nie stare człowieczeństwo, nie stare animozje, nastawienia, pomysły, nie stare charaktery, nie stare kombinacje, wszystko stało się nowe. Twoja reakcja musi być nowa, Chrystusowa, stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. Amen.

Jan 14:23