zgr 06 12 2025 Marian – Zakon wiary
zgr 06 12 2025 Marian – Zakon wiary
Smacznego. Chwała Bogu. Niech nam tak Boże Słowo smakuje, które jest dla nas niesamowicie atrakcyjne i atrakcyjność tego Słowa jest bardzo zwalczana przez wroga, gdyż gdy przyszedł Jezus Chrystus, możliwość uratowania się, niesamowicie podniosła się w górę. Jak przyszedł Jezus Chrystus niesamowicie w górę podniosła się możliwość uratowania, chociaż postawił o wiele wyższe warunki niż były za czasów Mojżesza, jednakże możliwość uratowania zwielokrotniła się maksymalnie. I wróg wiedząc o tym szturmuje to, co zrobił Jezus Chrystus, żeby nie korzystać z tego, co On uczynił, a dalej opierać się na ciele, na swoim myśleniu, na swoim sposobie rozsądzania, zastanawiania się i takich różnych ludzkich rzeczy. I potem ktoś komuś sprzedaje towar, taką niedoróbkę, przekazuje swoją wiarę, swoją nadzieję, swoje pragnienia w taki niedorobiony sposób, myśląc, że to jest coś pożytecznego, coś dobrego. Kiedy Chrystus to czynił, to czynił w doskonały sposób, czysty i absolutny, wyznaczał niesamowitą drogę zbawienia dla każdego z nas, abyśmy mogli uratować się.
I będziemy chcieli teraz rozmawiać o tym, abyśmy coraz bardziej widzieli gdzie tkwi problem, i że konieczność jego usunięcia jest teraz najważniejsza, aby być swobodnym, swobodną w Chrystusie Jezusie. Być kimś niesamowicie wspaniałym w zgromadzeniu, w domu, w pracy, w szkole, w każdym miejscu; niesamowicie wspaniałym człowiekiem, uratowanym, taka światłość świecąca z nieba, gdzie jesteś. Po to właśnie przyszedł Chrystus, żebyśmy wszyscy świecili Jego jasnością, Jego chwałą, by to napełniało nas i to jest coś bardzo ważnego.
List do Rzymian 9,30-33: „Cóż tedy powiemy? To, że poganie, którzy nie dążyli do sprawiedliwości, sprawiedliwości dostąpili, sprawiedliwości, która jest z wiary; a Izrael, który dążył do sprawiedliwości z zakonu, do sprawiedliwości z zakonu nie doszedł. Dlaczego? Dlatego, że było to nie z wiary, lecz jakby z uczynków; potknęli się oni o kamień obrazy, jak napisano: Oto kładę na Syjonie Kamień obrazy i skałę zgorszenia, a kto w niego uwierzy, nie będzie zawstydzony.” Zobaczcie teraz olbrzymią różnicę jaka jest między zakonem Mojżeszowym a tym, co przyszedł uczynić Chrystus. Tam oni słyszeli przykazania i wiedzieli, że mają wykonać je, ale nie potrafili. A teraz polega to na tym, że chociaż my jesteśmy dokładnie jak oni, też nie potrafimy, to przez wiarę przyjmujemy wykonanie tych rozkazów. Na tym polega ta różnica. Oni słyszeli i mieli wykonać. My słyszymy i mamy w to uwierzyć. Nie dzieje się to przez siłę ciała, ale przez wiarę. Problem polega na tym, że człowiek bierze ciałem to, co jest w Biblii napisane i stwierdza, że nie da rady, nie poradzę sobie, nie umiem, itd. To było już pod zakonem i oni doszli do tego samego wniosku, a więc nic odkrywczego.
Kiedy przyszedł Chrystus, zmieniło się to i On stał się tym, który może to uczynić w tobie, we mnie, w każdym z nas. Czy rozumiesz? Do Jezusa przychodzili ludzie i co On zawsze mówił? Niech ci się stanie. Dlaczego On tak bardzo kładł nacisk na to – twoja wiara cię uzdrowiła? Dlaczego Jezus kładł na to taki nacisk? Bo On przyszedł, abyśmy otrzymali świadomość, że przez wiarę wszystko dziedziczymy, przez wiarę przyjmujemy zwycięstwo, przez wiarę przyjmujemy wolne, wspaniałe życie Chrystusowe, wszystko przez wiarę. Możesz mieć to przez wiarę. Ale jeśli próbujesz to sprodukować sam czy sama, wynik jest mizerny, słaby. Wtedy sprzeczasz się z tym po co przyszedł Chrystus. Bo jeśli chcesz znowu ze swoich uczynków, to podpadasz po d zakon, a On mówi – jeden błąd – śmierć. Inne wyznaczniki.
Ewangelia Łukasza 24, 21-27 i 44.45: „A myśmy się spodziewali, że On odkupi Izraela, lecz po tym wszystkim już dziś trzeci dzień, jak się to stało. Lecz i niektóre nasze niewiasty, które były wczesnym rankiem u grobu, wprawiły nas w zdumienie, bo nie znalazły jego ciała, przyszły mówiąc, że miały widzenie aniołów, powiadających, iż On żyje. Toteż niektórzy z tych, którzy byli z nami, poszli do grobu i zastali to tak, jak mówiły niewiasty, lecz jego nie widzieli. A On rzekł do nich: O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy. Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały? I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach.”
„Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach. Wtedy otworzył im umysły, aby mogli zrozumieć Pisma.”
Cała przeszkoda, jaka funkcjonuje w tym zwiastowaniu Jezusa i apostołów polega na tym, że ludzie biorą to swoim ciałem a nie wiarą. Czy wierzysz we wszystko, co powiedzieli prorocy, apostołowie? Czy wierzysz? Jezus mówi: Gnuśni, gnuśni, to znaczy tacy leniwi, tacy, którzy nie posłuchają, co On naprawdę mówi do nas. On mówi jedno, a oni myślą cały czas drugie. On mówi o swoim triumfie i chwale, i tak jak mówiliśmy, że On pokonał wroga i zaprowadził go, pokazując wszystkim, że diabeł przegrał na każdym froncie, żeby wszyscy, którzy należą do Jezusa wiedzieli – masz zwycięstwo we Mnie, należ tylko do Mnie i trwaj we Mnie zawsze i zawsze będziesz zwycięzcą, żeby wszyscy o tym wiedzieli. A ludzie tylko podziwiają: Wspaniałe, niesamowite i zaraz biorą zbawienie w swoje ręce i znowu zaczynają się te same kłopoty, i znowuż widzisz starego brata, starą siostrę, starego człowieka, który dalej ma swoje preferencje, swoje blokady, swoje otwarcia i inne rzeczy. Przed chwilą było inaczej, było lepiej, ale za chwilę wróciła z powrotem siła człowieka, żeby podjąć się swojego osobistego działania. I znowuż mamy kłopot, bo znowu to nie wiara, ale ciało przechodzi do akcji.
Jezus więc mówi: Dlaczego nie wierzycie? Przecież o Mnie mówili wszyscy oni, że musi się to wykonać, że przyjdę i uratuję was z waszych wszystkich grzechów, wyprowadzę was z waszej niewoli i dam wam przestrzeń potężnej chwały zwycięstwa. Zobaczcie, ludzie czytają Biblię i nie wierzą temu, co jest napisane. To jest problem chrześcijan. Będziemy to jeszcze bardziej rozjaśniać, żeby to zrozumieć. Bo czasami człowiek nie dochodzi do zrozumienia i pozostaje takim gnuśnym, takim odrętwiałym na te potężne Prawdy. Ktoś kto mówi o niesamowitym triumfie i człowiek wysłucha, i mówi: Ale ja się do tego nie nadaję. Ktoś mówi o całkowitym triumfie, który odniósł, i którym chce podzielić się z tobą, wszystkim, co osiągnął, a człowiek dalej mówi: Ale ja się do tego nie nadaję. Rozumiecie, tak jakbyś rozmawiał z głuchym przez ścianę. Jezus mówi: Ja już wygrałem, chcę ci to dać. A człowiek: Ale ja się do tego nie nadaję. Jak można rozmawiać z kimś, kto cały czas twierdzi od siebie: Ale ja się do tego nie nadaję. Jezus mówi: Ja to zrobiłem dla ciebie, daję ci to, masz, tylko wierz. ‘Ale jak to się stanie?’
Rozumiecie? Ciało ma cały czas problem, żeby zaakceptować to, co głosi Jezus. I oni w tamtym czasie też mieli problem – On mówił, nawet słyszeli, że Go nie znaleźli w ogóle, a oni idą i – a myśmy się spodziewali. I tak wielu wierzących spodziewa się; a myśmy się spodziewali. A Jezus mówi, że wy już powinniście z tego korzystać. A myśmy się spodziewali, że On uratuje Izraela. On już uratował a oni dalej się spodziewają. Czy dalej spodziewasz się, że będziesz prowadzić życie godne Boga, czy teraz już prowadzisz to życie godne Boga? Myśmy Jezu spodziewali się, że Ty to zrobisz jakoś inaczej, że Ty jakoś inaczej wyzwolisz nas z naszej starej natury, że to będzie tak jakoś bardziej po naszemu, nie po Twojemu. Rozumiecie, i to jest problem. Diabeł wie o tym i dlatego próbuje w różny sposób walczyć z tym.
List do Rzymian 10, 8-17: „Ale co powiada Pismo? Blisko ciebie jest słowo, w ustach twoich i w sercu twoim; to znaczy, słowo wiary, które głosimy. Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Właścicielem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w Niego wierzy, nie będzie zawstydzony. Nie masz bowiem różnicy między Żydem a Grekiem, gdyż jeden jest Właściciel wszystkich, bogaty dla wszystkich, którzy go wzywają. Każdy bowiem, kto wzywa imienia Właściciela, zbawiony będzie. Ale jak mają wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak mają uwierzyć w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszeć, jeśli nie ma tego, który zwiastuje? A jak mają zwiastować, jeżeli nie zostali posłani? Jak napisano: O jak piękne są nogi tych, którzy zwiastują dobre nowiny! Lecz nie wszyscy dali posłuch dobrej nowinie; mówi bowiem Izajasz: Właścicielu! Któż uwierzył zwiastowaniu naszemu? Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Boga”
Jeżeli ktoś wierzy w Niego, że On jest Właścicielem wszystkiego i wszystko Ojciec Jemu oddał, i w Jego Imieniu jest twoje całkowite zbawienie i twoje całkowicie wspaniałe nowe życie, i ty wzywasz Jezusa, jako Tego, w którym to wszystko otrzymałeś czy otrzymałaś, i On ci to daje, bo ty przeczytałeś, przeczytałaś w Biblii, albo ktoś ci zwiastował to Słowo z Biblii i uwierzyłeś czy uwierzyłaś, i teraz jesteś szczęśliwy w Chrystusie Jezusie, że On także o tobie pomyślał idąc tam na krzyż, żeby zbawić ciebie, grzesznika, uwolnić, i dać ci wspaniałą przestrzeń nowego życia i jesteś tak Mu wdzięczny, bo wierzysz, że to wszystko jest Prawdą. Nie mędrkujesz, nie medytujesz, nie kombinujesz. To tak samo jak z chorobami; ktoś przychodzi, a Jezus mówi: Wierzysz? No wierzę, ale spodziewam się, że uzdrowisz mnie za trzy lata, no przecież potrzeba na to czasu. Wierzysz, że mogę cię uzdrowić? ‘Wierzę’. Bądź zdrowy. I stawał się człowiek zdrowy. Dlaczego stawał się zdrowy? Bo uwierzył. Jezus cały czas o tym mówił. Rozumiecie co diabeł tworzy? Diabeł cały czas tworzy, a ty zobacz na siebie, ty taki mądry, taka mądra i myślisz, że dasz radę? Diabeł cały czas próbuje odwrócić uwagę od Chrystusa i skierować na nas a jeszcze pomagają nam w tym wierzący, którzy żyją po swojemu. I mówisz: No, zobacz, ale tak jest naprawdę, wszyscy wierzący a jak żyją? To musi być coś nie tak z tym. Jezus mówi, że ten, który wierzy w Niego nie będzie zawstydzony. Znaczy, że Jezus nie pozwoli, by zawstydzony był człowiek, który całą nadzieję pokłada w Nim. Jezus mówi, że ten człowiek otrzyma wszystko, co jest potrzebne, by człowiek ten mógł się uratować.
I teraz zobacz, że słyszysz wspaniałe wieści i cały czas twoje ciało mówi: ‘Nie za bardzo’; nie ma normalnej reakcji, bo ciało tego nie przyswaja. Dopiero Duch musi to przyjąć i wtedy On zaczyna robić to, co powinno się robić z tym ciałem. Mamy więc ludzi, którzy przychodzą do Jezusa, otrzymują to od Niego, mnóstwo ludzi. Nawet woda Go słucha, wiatr Go słucha; kimże jest więc Ten, który wszystkim rozkazuje i to dzieje się? On jest Ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki, nie zmienił się. Kogo więc mamy tak naprawdę za Zbawiciela? Kto cię zbawia? Kto powoduje, że jesteś szczęśliwym człowiekiem, wdzięcznym, zadowolonym, bo niczego ci nie brak? Wszystko masz i możesz z wdzięcznym sercem śpiewać pieśni pochwalne. Nigdy ci niczego nie zabraknie, mówi Jezus, On gwarantuje. Jak On gwarantuje, to wszystkie te koniunktury tego świata nie są w stanie cię zapewnić, że wszystko będzie dobrze. A Jezus mówi, że będzie tak jak powiedziałem. Amen. Tak będzie. To jest wiara. Tak będzie! Amen! Koniec! Kończę z biadoleniem, kombinowaniem, chwalę Boga. Uwierzyłem Bogu, Temu, który mówi i ma moc uczynnić to. Jezus mówi, że właśnie o to chodzi, to jest to, po co przyszedłem.
Wcześniej było przez to, że usłyszałeś rozkazy i próbowałeś, próbowałaś to zrobić i okazywało się, że nie umiesz tego zrobić. A teraz okazuje się, że chociaż ty nie umiesz, ale jest Ktoś, kto cię napełnia tym i ty to czynisz, bo wierzysz. Tak samo jak choroba musiała ustąpić, bo Jezus powiedział: Bądź zdrowy, bądź zdrowa, bądź zbawiony, bądź zbawiona, żyj wiecznie, żyj w chwale, żyj w radości, żyj w miłości. Kiedy Jezus mówi Słowa, te Słowa są dla ciebie wyrocznią do twojego codziennego życia. To jest właśnie to, po co przyszedł Jezus. Tak samo jak przez Słowo zostało stworzone wszystko co widzialne i niewidzialne, tak samo to Słowo działa w nas wierzących ludziach, czyni to, co jest niemożliwe dla normalnego człowieka. Po to przyszedł Jezus Chrystus.
Ale zrobiono pewien kamuflaż. Diabeł jest bardzo chytry, bardzo chytry. Co to jest wiara więc? Regułkę można znać. Co to jest wiara? List do Galacjan 3,21-29: „Czy więc zakon jest przeciw obietnicom Bożym? Bynajmniej! Gdyby bowiem został nadany zakon, który może ożywić, usprawiedliwienie byłoby istotnie z zakonu. Lecz Pismo głosi, że wszystko poddane jest grzechowi, aby to, co było obiecane, dane było na podstawie wiary Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. Zanim zaś przyszła wiara, byliśmy wspólnie zamknięci i trzymani pod strażą zakonu, dopóki wiara nie została objawiona. Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni. A gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika. Albowiem wszyscy jesteście synami Boga przez wiarę w Jezusie Chrystusie. Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy.”
Zmieniło się. Zmieniło się bardzo dużo w naszym pojmowaniu tego, co przyniósł nam Jezus Chrystus. To że w Chrystusie mamy dzisiaj inny sposób życia, które mówi o tym, że tak samo jak był zakon uczynków, tak samo jest zakon wiary. Co to znaczy zakon wiary? To znaczy, że wiara ma też swoje przykazania. Tak samo jak zakon Mojżeszowy miał swoje przykazania, tak samo i wiara ma swoje przykazania.
List do Rzymian 3,27: „Gdzież więc chluba twoja? Wykluczona! Przez jaki zakon? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez zakon wiary.” Wiara więc ma swoje rozkazy, które potrzebujesz znać, żeby według nich żyć. Tylko, że to są rozkazy wiary, a nie rozkazy, które jakby biorą ciebie, żebyś ty po ludzku wykonał je. One mówią co Jezus chce w tobie uczynić, a ty masz w to uwierzyć. To jest ten zakon. Wcześniej miałeś to wykonać, a teraz masz w to uwierzyć; tak że sprawiedliwy z wiary żyć będzie. I teraz musisz odnaleźć te wszystkie rozkazy wiary. Tak jak znałeś zakon Mojżeszowy, który mówił o tym, o tym i o tym, tak samo musisz usłyszeć rozkazy wiary, które mówią, że tak będziesz postępować, tak będziesz żyć. I w to masz uwierzyć, masz znaleźć te rozkazy Chrystusa w Słowie Bożym, apostołów i dla ciebie to jest, że tak będziesz żyć, jeżeli w to uwierzysz.
Czy rozumiesz na czym polega różnica? Wcześniej miałeś to wykonać a teraz masz w to uwierzyć. I diabeł walczy, żeby wiarę nazwać – ja wierzę w Jezusa, ja wierzę, jestem wierzącym. Nie. Tu Słowo Boże wyraźnie mówi, że jest zakon wiary i ty masz wierzyć według rozkazów tej wiary. Wielu nie robi tego dlatego, że uważa, że wierzy, nie żyje rozkazami. Spoczęło na laurach, zgnuśniało w sercach swoich, bo czują się wierzącymi; to już mnie nie dotyczy, ja jestem wierzącym człowiekiem.
Ale kiedy czytam na przykład List do Galacjan 5,5.6: „Albowiem my w Duchu oczekujemy spełnienia się nadziei usprawiedliwienia z wiary, bo w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz wiara, która jest czynna w miłości.” Dokładnie to znaczy – wiara, która działa w miłości, że wiara działa, ona nie jest abstrakcyjnym wydarzeniem w życiu człowieka. Kiedy więc przez wiarę przyjmuję rozkazy Chrystusowe czy apostołów, one przynoszą działanie z sobą. Duch Boży działa we mnie według tych rozkazów, jeżeli wierzę, że przyszedł ożywić mnie według rozkazów, co czytamy w ósmym rozdziale Listu do Rzymian. Czy wierzysz? To jest najważniejsze. To jest walka o wiarę. Ale nie taką wiarę, która mówi: ‘Ja wierzę, ja wierzę.’ Ale czy żyjesz rozkazami wiary? Ale jakimi rozkazami? ‘Jestem wierzący, chodzę do zgromadzenie, modlę się’. Ale czy widzisz w sobie efekt tej wiary, że twoje życie jest jak życie Chrystusa na ziemi? Bo Chrystus Jezus ma mieszkać w nas przez wiarę. Czy On może być widoczny przez ciebie?
Jeżeli nie, to twoja wiara nie wypełnia tego, co powinna wypełniać w miłości. Ona po prostu nie ma miłości, ona nie czyni tego, co czynić powinna. Ona zajęła pozycję, którą człowiek sobie ustalił – chodzę na zgromadzenia, modlę się, czytam Biblię, więc jestem wierzącym. Nie. Wierzącym jesteś wtedy, kiedy wypełniasz rozkazy Jezusa. Jest to więc wiara, która działa w miłości. Wiara musi działać, tak jak rozkazy zapisane w zakonie Mojżeszowym musiały działać. Ludzie mieli żyć według tych rozkazów. Tak samo wiara ma rozkazy. Jaki masz być? Czysty, tak? Święta, sprawiedliwy, wierny, uczciwy i prawy, miłujący dobro, chętny aby innym pomagać. To wszystko są rozkazy dla wiary, aby uwierzywszy w Chrystusa przyjąć to i robić to, przez wiarę czynić to. I tu jest gnuśność, tu jest umiejscowione to lenistwo. Ludzie czytają i nie biorą tego jako rozkazów. Mówią, że my nie jesteśmy pod Mojżeszem, my nie musimy tego tak robić, my wierzymy i to już jest wystarczające. Ale jeśli w tobie nie ma działania wiary, nie ma wypełniania tych Chrystusowych rozkazów apostołów, to twoja wiara zamknęła się w jakimś ciemnym terenie i nie wystawia nawet oka na zewnątrz. Nic nie robi aby czynić to, co chce Chrystus Jezus.
Ale jeśli wierzysz i mówisz: Tak powiedział Jezus, tak powiedzieli apostołowie i tak dzieje się w moim życiu, zobacz to. To znaczy, że wierzę wiarą, która działa zgodnie z tymi rozkazami. Nie jestem manekinem, którego przestawia się z kąta w kąt. Jestem żywym chrześcijaninem, który idzie zgodnie z rozkazami mojego Władcy. To jest wiara. Czy jesteś więc pod zakonem wiary? Czy ani bez Mojżeszowego i bez Chrystusowego? Paweł mówi, że jestem pod zakonem Chrystusowym. Czy rozumiesz o czym mówię? Nie wygramy z diabłem, jeżeli nie przyjmiemy tych warunków. Wcześniej mogliśmy starać się i próbować. Dzisiaj mamy uwierzyć i przyjąć, i to musi działać. Jest niemożliwe, żeby wierząc w to, co mówi Jezus, nie stało się to, co On powiedział. Jest niemożliwe.
I stąd jest kłopot i problem, że jest mnóstwo wierzących, ale ta wiara nie działa, nie powoduje zmian. Czytanie Biblii nie zmienia codziennego życia, bo czyta się Biblię dla wiedzy, dla poznania a nie dla przyjęcia, aby tak właśnie żyć. A jak ktoś próbuje tak żyć to zaraz ktoś: A, to i tak ci się nie uda, zobacz ilu się nie udało. A więc to musi być coś, co ma prawdziwe rozkazy, tak jak Jezus rozkazuje: Miłujcie się nawzajem jak Ja was umiłowałem. To jest rozkaz dla wiary – już miłuję. Czy już miłujesz? Wiesz na czym polega różnica? Usłyszałeś niesamowity rozkaz. Czy już miłujesz? Jeżeli nie, to tylko ciało coś tam usłyszało. Jeżeli słyszysz to, co powiedział Jezus i przyjmujesz to Jego wspaniałe Słowo, według którego codziennie żyją wszyscy Jego uczniowie, naśladowcy, już to masz. Jak tamci mieli uzdrowienie, tak samo ty masz to. I diabeł wie o tym, że to tak działa, dlatego skupia ludzi na cielesnych rzeczach, żeby oni żyjąc w cielesnościach nie wykorzystali tego, co uczynił Chrystus na ziemi. To musi tak się dziać, bo my związujemy sobie nawzajem nogi i ręce tą niewiarą. Słowo Boże mówi: Niech nie będzie między wami złego niewierzącego serca, które by odpadło od Boga, które żyje już po swojemu.
Czynimy sobie wiele złych rzeczy, nie żyjąc rozkazami Chrystusa, już krzywdzimy się, bo kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu. Krzywdzimy się już przez życie bez tych rozkazów. Rozumiecie? Wierzysz? ‘Wierzę, jak to, podejrzewasz, że nie wierzę?’ To gdzie jest to? Gdzie to jest, co powiedział Jezus? Czyżby mówił i to nie działo się? Czy Jezus mówi Słowa, które nie są w stanie się wykonać? Co ty robisz człowieku? Ty służysz po złej stronie, ty chcesz sobą pokazać, że Jezusa Słowa są nic nie warte, ale diabła są warte. Tak jak diabeł powiedział, tak robią – złoszczą się, mają niechęci, diabeł powiedział, że złość się, miej niechęć, miej zawiść, miej coś tam. I już człowiek się słucha, już to czyni, bo tam nie trzeba wierzyć, tam jest przymus. A u Jezusa trzeba uwierzyć. Jezus mówi Słowa i jeśli tylko uwierzysz, to lepiej się to stanie niż diabeł, który tylu ludzi codziennie niszczy i maltretuje. Bo Jezus jest Władcą nad diabłem. Słowa Jezusa są niesamowicie cenne, ale trzeba w Nie uwierzyć. Przez to jest ten zakon, przez to jest to nowe prawo, które przewyższa to pierwsze. Przez to Jezus podwyższył jeszcze wyżej poprzeczkę, bo On nie boi się, że ci, którzy w Niego uwierzą, tak będą żyć. On tego nie obawia się. On tak żył i potrafi zrobić to z każdym, który w Niego wierzy, bo to jest nie nasze dzieło. Pamiętacie, jak przyszli do Jezusa pytając co trzeba czynić, żeby czynić dzieła Boże? Wierzyć w Tego, którego Bóg posłał – to jest dzieło Boga. Masz więc szansę wygrać wszystkie bitwy, jeżeli tylko rozkazy Jezusa są dla ciebie wykonane, wykonane. Wstań, mówi Jezus do tego, który tam leżał i on wstaje. Wykonane. I o tym mówi Jezus, czy znajdę wiarę na ziemi. Bo wierzących będzie mnóstwo, ale czynnie wierzących będzie niewielu. Czynnie, to znaczy żyjących pod zakonem wiary, codziennie żyjących przez wiarę.
Zobaczmy co mówi Jakub na ten temat. List Jakuba 2,14-26: „Cóż to pomoże, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, a nie ma” czego? „uczynków?” Jakich uczynków? Uczynków wiary, uczynków Słowa Bożego. Bo wiara jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusa. Nie ma więc uczynków Słowa Chrystusa w życiu człowieka, który mówi, że wierzy. Jakub mówi, że nie ma tak. „Czy wiara może go zbawić? Jeśli brat albo siostra nie mają się w co przyodziać i brakuje im codziennego pożywienia, a ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i nasyćcie, a nie dalibyście im tego, czego ciało potrzebuje, jaki z tego pożytek? Tak i wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie.” Uczynków Chrystusa, uczynków, o których mówi Jezus. Możesz więc mieć je wszystkie, jeśli wierzysz. Możesz wstać i prowadzić nowe życie, nie trzeba na to czekać nawet więcej niż ułamek sekundy, bo tak działa wiara, tak działa życie Chrystusa w tych którzy Jemu wierzą. Nie ma tego – jak do tego doszedłem, ale jak przyjąłem przez wiarę. „Lecz powie ktoś: Ty masz wiarę, a ja mam uczynki; pokaż mi wiarę swoją bez twoich uczynków, a ja ci pokażę moją wiarę z uczynków moich. Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą. Chcesz przeto poznać, próżny człowieku, że wiara bez uczynków jest martwa? Czyż Abraham, ojciec nasz, nie został usprawiedliwiony z uczynków, gdy ofiarował na ołtarzu Izaaka, syna swego? Widzisz, że wiara współdziałała z uczynkami jego i że przez uczynki stała się doskonała. I wypełniło się Pismo, które mówi: I uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało ku usprawiedliwieniu, i nazwany został przyjacielem Boga. Widzicie zatem, że człowiek bywa usprawiedliwiony z uczynków, a nie jedynie z wiary. W podobny sposób i Rahab, nierządnica, czyż nie z uczynków została usprawiedliwiona, gdy przyjęła posłańców i wypuściła ich inną drogą? Bo jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa.”
Rozkazy Jezusa to jest: Idź i czyń, mówi Jezus. Idź i czyń, mówi Jezus. To są rozkazy. Wiara mówi: Amen! Mogę, wszystko mogę w Jezusie! Chwała Bogu! Trzeba wygrywać te bitwy i nie chodzić jak nędzarz, któremu nadano jakieś obowiązki, gdzie ten człowiek mówi: Ja już nie wydolę, nie dam rady, człowieku nie mów już więcej kazań, opowiedz mi jakąś bajkę o czymś, ty dręczysz mnie stale tymi kazaniami, że mówisz mi, że muszę prowadzić życie nienaganne, czyste, święte, nieskalane, a ja tu mam co rusz przewrotkę, upadki, różne rzeczy. Przestań w końcu, daj spokój z tym, niemożliwe jest, uznaj w końcu, że nie da rady na tej ziemi tak żyć. Tak chciałby diabeł. Ale ci, którzy wierzą Jezusowi mają dowody na to, że tak żyje się na tej ziemi.
Ale wielu tak nie żyje, bo nie są pod zakonem wiary. Ani nie są pod zakonem Mojżesza, bo ani nie święcą sabatu, ani nie wypełniają tych rozkazów, które są zapisane w tych przykazaniach Mojżeszowych, ani nie żyją według zakonu Chrystusa. Powiedzcie, co to za wierzący? Co to są za wierzący? Fajnie, opuścili zakon Mojżesza, nie trzeba czynić. Jezus sprawił koniec zakonowi Mojżeszowemu. Nie musimy żyć według zakonu Mojżeszowego, ale Jezus dał Swój zakon. I co teraz? O wiele wyższy niż zakon Mojżeszowy, wznioślejszy, chwalebniejszy. Ale ludzie nie chcą żyć pod prawem, bo to jest prawo. Jest prawo Mojżeszowe i prawo Chrystusowe. Ludzie nie chcą żyć pod prawem. Chcą żyć bezprawnie i dlatego Jezus mówi: No tak, uczyniliście wiele rzeczy, ale nie znam was, bo czynicie nieprawość, nie jesteście pod prawem, żyjecie bezprawnie. Ale wielu uwierzyło diabłu i powiedziało: Ale ja wierzę, jestem więc pod prawem. Nie! Wiara musi mieć rozkazy, które wykonuje. Jeśli nie wykonuje ich, to jest to martwa wiara, nic nie znacząca. To tak jak mieć zakon Mojżeszowy, czytać go i wcale nie zwracać uwagi na to, co on mówi. Bóg karał ich za to, co oni robili wbrew Jego rozkazom.
Jeżeli więc chcesz naprawdę dotrzeć do wieczności, to słuchaj co mówi Jezus. Jezus mówi: Kto słucha Moje Słowo, zachowuje je i w wytrwałości wydaje owoc, ten jest uznany przeze Mnie za wykonawcę Mojego Słowa. Wszystko masz, bracie i siostro, to jest gnuśność serca i lenistwo, które powoduje, że człowiekowi jest wygodnie tak żyć, bo nie musi czynić rozkazów Chrystusa, ale jest wierzący, wierząca, idzie do domu Bożego, bo jest przecież wierzącym. Ale apostoł Paweł czy Jakub, starszy zboru w Jerozolimie mówią, że wiara bez uczynków nic nie znaczy. Czy zgadasz się z tym, że nic nie warta jest wiara bez uczynków. Twoje życie będzie podłe, nikczemne i zagubione, dopóki nie przyjmiesz tych rozkazów jako wyroczni do swojego życia, do swojego codziennego myślenia, mówienia i działania. Wtedy odpoczniesz od dzieł swoich. Niesamowite szczęście, kiedy to już nie ja lecz Chrystus, kiedy to nie moje zapobiegliwe myślenie lecz Chrystus. Wszystko przygotował aby tak żyć; swoboda, wolność. Cała bitwa toczy się, że wielu ludzi nie przyjmuje tych warunków, nie chce ich, po prostu nie chce ich. Nie to, żeby starali się, zmagali się, nie chcą tych warunków, nie chcą tych rozkazów, nie chcą w ogóle. Mogą o nich czytać, ale nie chcą ich, stali buntownicy, którzy stale buntują się, nie chcą i tyle. Dlatego Jezus mówi: O gnuśni i niewierzącego serca.
Ile czasu potrzeba wam, żeby zrozumieć, że Bóg posłał wam Zbawiciela, który daje wam zbawienie z łaski, za darmo, nie z ludzkich uczynków, aby się nie chlubić. Ale daje je wam za darmo, przez wiarę, przez uwierzenie. Przez uwierzenie Bóg Stwórca daje wszystko, przez uwierzenie, Bóg daje wszystko. Niesamowity Bóg daje wszystko. I dlatego zginą ludzie, ale nie dlatego, że Bóg nie miał możliwości uratować ich, ale dlatego, że bardziej posłuchali diabła niż Boga i uwierzyli diabłu, a nie Bogu. Tak było już z Adamem i Ewą, tak samo jest z wieloma wierzącymi. Bardziej dają wiarę diabłu – nie nadajesz się, daj sobie spokój, nie musisz nawet starać się i tak ci się nie powiedzie, nie próbuj nawet, zobacz ilu lepszych od ciebie próbowało, i co, jak wyszli na tym? Poobserwuj i zobacz – to mówi właśnie diabeł do ludzi. I ludzie mówią: Tak, widzę zepsucie i pewno tak jest. Dobrze, że chociaż nie kradnę, nie przeklinam. Ale zakon Mojżeszowy nie tylko mówi: Nie kradnij, nie złorzecz. On mówi o wiele więcej; jeżeli chcesz według tego zakonu, to tam jest mnóstwo, więcej rozkazów.
To jest niesamowite błogosławieństwo z niebios, niesamowita chwała. My jesteśmy problemem dla tej chwały. Jezus chodził z uczniami i oni stale zachowywali się dziwnie, wypędzali demony, uzdrawiali ludzi, zachowywali się dziwnie. Nie umieli żyć jak Jezus, ale potem już niesamowity triumf. To ty decydujesz teraz o tym. Bóg otworzył przed tobą wszystko, ty decydujesz o tym czy tak będziesz żyć. To ty albo przyjmujesz, albo odrzucasz. Ojciec z Synem zrobili już wszystko.
Ewangelia Łukasza 18, 7.8: „A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, i zwleka w ich sprawie? Powiadam wam, że szybko weźmie ich w obronę. Tylko czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” Bóg nie zwleka, nie odwleka, nie mówi: Kiedyś, później. Bóg mówi: Teraz; wysłuchałem cię, obdarzyłem cię. Tylko czy Syn Człowieczy znajdzie tą wiarę czynną, działającą przez miłość do Boga, do Jego wspaniałego Syna, do ludzi wśród których przebywamy. To Bóg przez Swego Ducha rozlewa tą miłość w sercach tych, którzy wierzą w Syna Bożego. Chwała Bogu za wszelką Prawdę. Lepiej wstańmy i zacznijmy korzystać z tego, bo inaczej zginiemy w tym całym padole zepsucia, gdzie każdy będzie wprowadzać kolejne zepsucie i będzie słychać o wspaniałym Chrystusie, a ludzie będą zachowywać się jakbyś mówił o czymś niesamowicie nieprzyjemnym. Ale gdy będziesz mówił im o ich zabawkach, to wtedy będą zadowoleni, w końcu o czymś fajnym mówisz. Już wtedy powiedziano, że im trzeba głosić o możliwościach picia, jak najlepiej pić, by nic złego nie zrobić, nie sprzedać, nie oddać, być trzeźwym co do swoich rzeczy, żeby nie stracić. Dzisiaj często uspakaja się ludzi; jesteś wierzący, jesteś wierząca, nic ci się nie stanie. Ale jak ty jesteś wierzący, jaka wierząca?
Bóg działa więc szybko i nie odwleka tego, żeby to zrobić. Prosisz, masz, nie musisz czekać w kolejce. Jeżeli nie będziesz korzystać z tego, to tylko ty z własnej winy nie korzystasz z tej chwały. I to jest niesamowita Prawda. Możesz prowadzić niesamowicie piękne życie, ale nie prowadzisz go, bo nie wierzysz Jezusowi, nie akceptujesz Jego rozkazów, układasz swoje życie po swojemu, dlatego nie masz tego, o czym mówi Chrystus. Ale możesz to mieć, jeżeli zrobisz to, co powiedział Jezus: Wyprzyj się siebie, weź swój krzyż, koniec twego życia, koniec twoich starań, możliwości, wszystkiego. Idź za Nim, On ci da naśladować się. Chwała Bogu za to! Bo to jest z wiary a nie z uciążliwości, a nie z ludzkich możliwości. Bo to już stało się, wykonało się, mówi Jezus. To jest niesamowita Prawda i diabeł z tą Prawdą walczy. ‘Staraj się, staraj się, nie wyszło ci, no widzisz, trudno, nie każdemu wychodzi.’ Co ci nie wyszło? Przecież Jezusowi wyszło, a ty masz wierzyć w Niego, nie w siebie. Co ci więc nie wyszło? Bo siebie preferujesz, siebie wystawiasz, to ci nie wyszło. Ale Jezusowi nigdy nie ma tak, żeby nie wyszło. Wszystko wychodzi Mu dokładnie jak chce Ojciec. Myślę, że to jest zrozumiałe dla nas, że to my jesteśmy winni niechęci do rozkazów Chrystusa i dlatego nie przyjmujemy ich, bo wiemy, że musielibyśmy wejść w doświadczenie hańby Chrystusowej, w zgorszenie krzyża i wzdrygamy się przed tym i chcemy zachować swoje ja, i to jest problem wielu wierzących, i to jest problem. A Paweł mówi: Nie ja lecz Chrystus. To jest niesamowite.
List do Hebrajczyków 10,38: „A sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania.” Rozumiecie to? Żyję z wiary w to, co powiedział Jezus, przyjmuję, akceptuję, korzystam. Ale jeśli przestanę żyć z wiary, wchodzę w swoje ja i w swoje możliwości, Bóg nie ma w tym upodobania. Dlatego Paweł mówi: „Wiarę zachowałem, biegu dokonałem, dobry bój bojowałem.” I teraz musisz zrozumieć, że rozkazy Chrystusa są dla ciebie wyrocznią codziennego myślenia, mówienia i działania. Niesamowite zbawienie. To jest instruktaż, według którego, Jezus mówi, będę cię prowadził każdego dnia w każdej chwili, tylko wierz. Bo jeśli przestaniesz Mi wierzyć, wtedy Bóg już nie będzie miał w tobie upodobania. Jeżeli ty weźmiesz sprawę swojego zbawienia w swoje ręce, to ty nie jesteś w stanie nawet wykonać zakonu Mojżeszowego, a co dopiero Chrystusowy. Jedni drugich ciężary noście, oto macie rozkazy wiary. Do dzieła. Już nosisz, już jesteś gotowy. Masz odpowiednią pozycję – Chrystus powiedział to do ciebie. Już działasz, nie odwlekając, do dzieła, to jest wiara. Wstawaj, chodź. Przejrzyj, mów, usłysz i od razu będzie się to działo.
Hebrajczyków 10,39; 11,1-4: „Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę. A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. Wszak jej zawdzięczają przodkowie chlubne świadectwo. Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk. Przez wiarę złożył Abel Bogu wartościowszą ofiarę niż Kain,” Co zrobił Abel? Złożył ofiarę. Co zrobił Abel? Uczynił to, co wiara dała mu. Uwierzył Bogu, że ofiara będzie złożona z żywej ofiary, nie z płodów ziemi. A więc złożył, wierząc Bogu i przez to Bóg uznał go za sprawiedliwego. Możemy powiedzieć, że po raz pierwszy zwierzę zginęło na tej ziemi. Zrobił więc coś, czego wcześniej nikt nie robił, ale wierzył, że taka będzie ofiara i to zrobił. A więc wiara, która jest czynna. I kiedy czytasz cały jedenasty rozdział, tam wszędzie znajdziesz czyny. Noe przez wiarę zbudował arkę i kiedy ją zbudował, wydał wyrok na ten cały zepsuty świat, w którym żył. Abraham przez wiarę opuścił miejsce gdzie przebywał i poszedł tam, gdzie Bóg powiedział, że ma pójść. Mojżesz przez wiarę uznał za lepszy zysk dla siebie hańbę Chrystusową niż pozostać księciem Egiptu; wyszedł. Wiara zawsze wyprowadza i wprowadza w czyny.
Czy twoja wiara cię prowadzi tam, gdzie Bóg chce? Do miłości, radości, pokoju, wdzięczności, służby, niesamowitej chwały, jedności, zadowolenia, budowania się nawzajem na Boży dom? Czy wiara prowadzi cię codziennie do chwały, o której Jezus powiedział: Ojcze, Ja zostawiam im chwałę, którą Ty mi dałeś, aby oni w tej chwale żyli na ziemi? Czy twoja wiara bierze to i mówi: Alleluja! Chwała Bogu! Dziękuję ci Jezu! Nie muszę żyć w chwale zepsutego człowieczeństwa, mogę żyć w chwale Twego zwycięstwa. Jesteś niesamowity, Królu mój! Widzicie, ludzie stracili to, są opieszali, zamknięci w sobie, zadowoleni z jakichś tam małostkowych rzeczy, bo tak się czują, czują się tacy. Nie widzą, że mogą żyć dzięki Jezusowi Chrystusowi i to jest ten problem, o którym Jezus powiedział. Cały ten rozdział mówi o tym: A w co wierzysz, to uczyń. Sara też poczęła w takim wieku, gdzie już normalnie to nie funkcjonuje, bo uwierzyła, bo uwierzyła, bo uwierzyła, bo uwierzył. I tak po kolei wymienia, i mówi, że gdybym miał wymienić tych wszystkich, zabrakłoby mi miejsca w tym Liście.
Czy to ekscytuje cię, że Jezus powiedział, więc musi tak być. Czy jesteś zadowolony, zadowolona? Jezus powiedział! Niemożliwe, żeby było inaczej. To jest niesamowite zwycięstwo nad diabłem. Diabeł przez cały czas podważa prawdomówność Jezusa. A wielu wierzących bardziej wierzy diabłu niż Jezusowi i dlatego żyją bezbożnie, żyją w sposób niegodny. Dalej żyją w grzechach i myślą, że nie są tacy źli jak ten świat. Ten świat jest zły, trzeba go zewangelizować. Ale do czego zewangelizować? Do takiego, jeszcze gorzej bezbożnego życia wśród tych, którzy wiedzą co jest napisane w Biblii, a żyją wbrew Biblii? Czy do tego ich przyprowadzić, żeby byli jeszcze gorsi niż są teraz? Żeby byli bardziej obłudni, fałszywi, nieprawdziwi? Powiedz, czy jesteś chętny namawiać innych do chrześcijaństwa, w którym ty sam nie radzisz sobie? I teraz powiedzieć: Chodźcie, chodźcie, Jezus wam pomoże. A jak tobie pomógł? No, to nie tak od razu, trzeba powoli, spokojnie. Jeszcze tu mam problem, tam, ale wszyscy mają problemy, jak rozejrzysz się, to wszyscy grzeszą. To nie jest wiara.
Wiara mówi o opuszczeniu grzechów. Wiara mówi o czystym, świętym życiu. Wiara mówi o chwalebnym zwycięstwie, wiara mówi o radości zbawienia, wiara mówi o wszystkim niesamowitym. Tak żyć może każdy wierzący, jak powiedział Jezus. Wierzysz w to? Tak może i żyje każdy wierzący, który usłyszał, przeczytał, co mówi Jezus, ponieważ przyjmuje to jako coś oczywistego. Niesamowita chwała.
List do Hebrajczyków 13, 7.8 (już nie będziemy czytali tego całego 11 rozdziału): „Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich.” Jak naśladować ich wiarę? Muszą być czyny, które pokazywały ich wiarę. Inaczej więc: Naśladujcie ich życie, które było zgodne z wiarą w to, co powiedział Bóg, że oni żyli Słowami Bożymi. „Jezus Chrystus wczoraj, dziś, ten sam i na wieki”. Już wtedy wróg próbował podważać prawdomówność Chrystusa i wszelkimi środkami zniechęcać ludzi do tego, że w ten sposób można żyć. Zaczął więc spłycać nauczanie Chrystusowe, żeby doprowadzić ludzie, że ty będziesz grzeszył, ale Jezus wie, że ty wierzysz i Jezus weźmie cię do wieczności. Spłycano więc coraz bardziej, żeby ludzie mogli swobodnie funkcjonować i cieszyć się, że są zbawieni, podczas gdy nie byli już zbawieni, bo wiara bez uczynków jest martwa, nie byli zbawieni. Nie żyli już dzięki Jezusowi. Zakładano religie w różnych miejscach, gdzie różne akty religijne odbywały się. Często dzisiaj nacisk kładzie się na cuda, jak nie ma cudów, to nie wierzysz. Ale Jezus kładzie głównie nacisk na życie – jak nie ma życia, to nie wierzysz. Bo czytamy, że cuda będzie czynił diabeł, niesamowite rzeczy, nawet ogień z nieba będzie ściągał, ale nie ma tam życia Chrystusowego. Prawdziwym więc cudem jest nowonarodzenie, nowe życie, zwycięskie życie. „Choć niewielką masz moc, ale zachowałeś Słowo Moje i nie wyparłeś się Mojego Imienia, dlatego Ja cię zachowam w godzinie próby, jaka przychodzi na tą ziemię”.
2Tymoteusza 3,10-17: „Lecz ty poszedłeś za moją nauką, za moim sposobem życia, za moimi dążnościami, za moją wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością, za moimi prześladowaniami, cierpieniami, które mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem, a z wszystkich wyrwał mnie Właściciel!” On nie mówi: Wiecie, to jest niesamowite, jakieś cierpienia tutaj, przecież tak w ogóle nie powinno być, jestem wierzącym człowiekiem i nic takiego nie powinno spotykać mnie, to jest w ogóle dziwne. A on mówi: To jest normalne, tak się dzieje – wierzę, cierpię, znoszę przeciwności, wygrywam, pokonuję różne rzeczy, normalne rzeczy dzieją się. I ty poszedłeś za takim życiem wiary. „Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, będą prześladowani”, bo Jezus tak powiedział. Wiara jest ze słuchania, a więc wierzę, będę prześladowany, ale ze wszystkiego, co? Wyrwie mnie On, nie pozwoli, żebym zginął w czymś. „Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając. Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i co uczyniło ciebie wiarygodnym, wiedząc, od kogoś się tego nauczył. I ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do karcenia w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła wyposażony.”
To jest właśnie to, po co jest Słowo Boże. Abyśmy czynili sobie nawzajem dobro. Możemy dzisiaj czynić dobro, albo nie. Zależy czy wierzysz w to, że Jezus przyszedł abyś był nowym człowiekiem i czynił wspaniałe nowe rzeczy, czy w to nie wierzysz. Bo to tylko od tego zależy – czy wierzysz, czy nie wierzysz, czy dalej chcesz siłą swego ciała, elokwencją i mądrością, czy chcesz swobodnie ufając Jezusowi, żeby Imię Jego było widoczne, że to On właśnie czyni to w tobie. To Jemu chwałę oddaje, nie nam. Gdzie więc chluba twoja? Wykluczona? Przez jaki zakon? Wiary. Bo wierząc wszystko bierzesz z Chrystusa. Nic już z siebie, wszystko z Chrystusa. Tam jest wszystko, co jest potrzebne do życia w pobożności. Niesamowite. Co? „Kto będzie karmić się Moim ciałem i pić Moją krew, ma życie w sobie”. Niesamowite, niesamowite. Taka niesamowita wolność zbawienia. Nareszcie nie ja, bo ja nie dam rady. Ale ktoś tak potężny zrobił to wszystko, a teraz mówi: Tylko wierz we Mnie, a wszystko ci się powiedzie. A ja głupi będę rezygnować z Niego i będę próbował po swojemu. Nie jestem taki głupi, żeby być takim mądrym i próbować udowodnić innym, że ja też dam radę. To nie jest mądre, to jest głupie. Lepiej ufać Jezusowi i wygrywać.
Ps.19,9-12: „Rozkazy JESTEM są słuszne, rozweselają serce, Przykazanie JESTEM jest jasne, oświeca oczy. Bojaźń JESTEM jest czysta, ostoi się na zawsze, wyroki JESTEM są prawdziwe, a zarazem sprawiedliwe. Są bardziej pożądane niż złoto, nawet najszczersze, I słodsze niż miód, nawet najwyborniejszy. Również twój sługa oświecił się nimi, wielka jest nagroda dla tych, którzy ich strzegą.” Niesamowite. Przekazania Twoje nie są dla mnie uciążliwe, Jezu. Twoje rozkazy nie są mi uciążliwe, bo wierzę w Ciebie, nie w siebie. I choćbyś powiedział największe rozkazy i one do mnie dotrą, to ja to zrobię, bo Ty masz moc uczynić wszystko, co powiedziałeś, Jezu. To jest wiara, która jest czynna, która nie boi się czynów. To nie ja daję sobie rozkazy, ani ty. Bo diabeł chce, żebyśmy my sami sobie rozkazywali, żebyśmy kusili Boga. To Jezus daje rozkazy i one do nas docierają.
Kiedy weźmiemy teraz tarczę wiary. Czytamy o tarczy wiary. Co to jest tarcza wiary? No, ja wierzę, mam tarczę. Ale co to jest tarcza? Ktoś zrobił tą tarczę, tak? Ktoś ją wykonał, coś wyklepał, zrobił rękojeść, no wykonał tą tarczę. To jest wiara, która uczyniła to, co jest Chrystusowe. Te wykonane rozkazy wiary, które Chrystus powiedział, to jest tarcza. Widzisz, że twoja wiara nie działa, pociski diabelskie przenikają i rozkładają cię na łopatki, bo ty mówisz: Ja mam wiarę. Ale co to za wiara, która nie czyni rozkazów Jezusa? Ona jest nic nie warta. Diabeł nawet nie widzi jej. On musi to zobaczyć w twoim codziennym życiu, że ty to czynisz. Rozumiesz? O tym jest powiedziane. Apostoł nie mówi: Miejcie taką wiarę, żebyście tylko wierzyli. On mówi: Miejcie wiarę, która jest czynna w miłości, która działa w miłości, która wykonuje rozkazy Jezusa. Ona sprawi, że żaden pocisk diabła nie przeciśnie się, bo będziecie posłuszni rozkazom Jezusa Chrystusa i będziecie wykonywać je. Ta wiara jest szczelna, niesamowicie szczelna. Ale jeśli nie czynisz rozkazów Jezusa, to diabeł może strzelać z czego chce i już ma. Znowu zamotane, zakręcone, poszło. Wykonuj więc rozkazy Jezusa – to jest tarcza wiary. Znajdziesz to w Biblii w każdym miejscu. Jeżeli wiara bez uczynków jest martwa, to nie istnieje tarcza bez uczynków wiary. To musi być wiara, która działa w miłości. Wtedy będziesz miał dobry, porządny oręż, wykuty w doświadczeniach. Wiara, która jest sprawdzona w ogniu doświadczeń, o czym pisze Piotr. To trzymasz i to wszystko gasi, rozlatuje się. Tylko czyń to, co mówi Jezus.
Apostoł opisuje wcześniej, że był pod mocą ciała. Słyszał wspaniałe rozkazy Boga, lecz nie mógł wykonać ich. Mówi: „Nędzny ja człowiek, kto mnie wyzwoli z tego ciała śmierci?” Ale kiedy wyruszył drogą wiary w mocy Ducha Świętego, mówi, że wszystko jest już możliwe. Wolę żyć według Chrystusa niż według swojego starania. Uznałem za śmieć, za coś przeszkadzającego mi tą moją sprawiedliwość, żeby zyskać to, co jest w Chrystusie. O tym wszystkim czytamy. Zobaczcie, możesz mieć zwycięstwo, chwałę, być napełniony, napełniona odpowiednimi słowami i czynami. Tylko wierz! Tylko wierz. Przyjmuj rozkazy Jezusa jako to, że On stoi za tymi rozkazami. Nie że ty wykonasz je samodzielnie. On wykona je w tobie, gdy ty polegasz na Nim a nie na sobie. To jest zakon wiary.Paweł mówi, że kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny, jestem zwycięzcą, pokonuję wrogów. Mógłbym wiele czytać. Napisane jest, że Duch Święty wpisuje to prawo Boże w nasze serca i czyni nas wykonawcami. Mojżesz musiał kłaść zasłonę, my śmiało sobie poczynamy. Chwała Bogu!
Chciałbym oglądać ciebie bracie, siostro i siebie nieustannie jako wykonawców wierzących Chrystusowi wykonujących Jego wspaniałe, niesamowite rozkazy – przebaczenie, miłość, radość, budowanie, niesamowite rozkazy. Nowe, wszystko stało się całkiem nowe, stare przeminęło, wszystko jest nowe. Niesamowita chwała! A przez to, że dzień za dniem mija, tydzień za tygodniem i te opuszczone garby, to opuszczone chrześcijaństwo przychodzi i demonstruje swoją upadłość. Diabeł chce powiedzieć, że to nic nie uda się. I tak przychodzą na wiele zgromadzeń na całej ziemi upadli chrześcijanie i mówią, że to wszystko do niczego, to nie działa. Ale nie działa ich siła. Jeśliby tylko przyznali się do tego, pokutowali, porzucili swoje pomysły i mniemania, i przestali układać swoje życie, a pozwoliliby ułożyć je Temu, który jest Życiem, wszystko stałoby się inne. I przychodziliby zwycięzcy. A Jezus zawsze mówił, że jak uwierzyłeś, niech ci się stanie, tak dzieje się w każdej sprawie.
Krótko na koniec, żebyśmy mogli coś zobaczyć. Ewangelia Mateusza 28, 18-20: „A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca, Syna, i Ducha Świętego,” Tam jest: „Idźcie w Imię Moje i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca, Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami do końca wieków. Amen.” Idźcie i czyńcie uczniami.
Co masz robić? Co mówi co twoja wiara? Żyj w ten sposób, żeby czynić uczniami innych. Gdzie? Wszędzie. Żyję więc już dla Chrystusa. On powiedział: Idźcie, a więc wiara idzie. Gdzie idzie? Tam gdzie żyje. W domu, w pracy, na zgromadzeniu, w sklepie, w szpitalu, jeżeli tam trafisz. Wszędzie ona idzie, ona jest w ruchu, ona porusza się i jest triumfalna, depcze po wężach i skorpionach, i cały czas czyni to dla Chrystusa. Bo Jezus powiedział: Idźcie. I co? Idziesz? Już drepczesz? Wszędzie, wszędzie dla Jego chwały, niesamowity Chrystus. Wszędzie mogę żyć dla Jego chwały i ogłaszać innym Jego wielkość. Nie ma takiego miejsca, gdzie bym nie mógł, chyba, że będę się Go wstydzić, chyba, że będę uważać, żeby przypadkiem nie wydało się, że jestem uczniem Jezusa. To wtedy jest problem, bo Jezus mówi, że kto się Mnie zawstydzi, tego i Ja się zawstydzę.
Dzieje Apostolskie 1, 8: „ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi.” Idźcie, ale w mocy Mojego Ducha. Nie wysyłam was w waszej sile, w waszych możliwościach, ale wysyłam was w Moich możliwościach, bo ten Duch weźmie z tego, co Moje i wprowadzi to w was. Idźcie więc, ale w mocy Mojego Ducha. Nie posyłam was z waszym nastawieniem, bo wasze nastawienie jest chwilowe. Dzisiaj poderwę was, jutro już będziecie leżeć, ale w mocy Ducha Bożego będziecie cały czas iść. Będziecie chodzić w Chrystusie, będziecie żyć według tej chwały. Niesamowity Chrystus. I kiedy powołuje, żeby iść za Nim, mówi: „Wyprzyj się siebie, weź swój krzyż i idź za Mną i naśladuj Mnie.” To znaczy idź, poruszaj się, nie śpij, nie drzem, nie chodź, nie odwlekaj, nie potępiaj, nie wytykaj, oczyść się. Jeżeli widzisz, że coś jest nie tak, usuń to przez moc Krwi Jezusa, bo tak Krew ma moc oczyszczać. Wydaj na ukrzyżowanie to, co chciałoby się sprzeczać czy Jezus mówi Prawdę i odpocznij. Zewlecz z siebie starego człowieka i przez odnowienie w duchu umysłu swego przyoblecz się w nowego człowieka.
List do Galacjan 5, 1: „Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli.” Tu masz rozkaz wiary. Stój niezachwianie w tym, co uczynił Chrystus dla ciebie. To jest rozkaz wiary. Nie leż, nie medytuj, stój niezachwianie, ponieważ to jest rzecz pewna. Jeżeli będziesz tak wierzyć, diabeł cię nie popchnie ani nie zachwieje tobą, ani nie przewróci. Ale stój w tym, co Chrystus uczynił dla ciebie, wyzwalając ciebie z niewoli ciemności. Oto Ojcze przyszedłem, aby wypuścić ich na wolność, oto ogłaszam im czas łaski.
List do Efezjan 6,14: „Stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości.” Mówiliśmy co to jest ta Prawda. To jest to wszystko, co mówi Jezus, to jest Prawda. Czy wiesz, że w tej walce musisz wygrać z diabłem? On jest kamicą. Jeśli nie będziesz wierzyć Prawdzie, to diabeł już ciebie okłamał. Wystarczy, że nie wierzysz Prawdzie, już jesteś okłamany, okłamana; wierzysz bardziej diabłu niż Chrystusowi, niż apostołom. A my jesteśmy zbudowani na nauce apostołów i proroków, której kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. Jeżeli nie będziesz na tym stać, zginiesz tutaj, diabeł rozpracuje cię, nie pozwoli ci żyć po chrześcijańsku na tej ziemi i będziesz jego niewolnikiem czy niewolnicą dlatego, że nie wierzysz Chrystusowi. Wielu wyszło z Egiptu i zginęło dlatego, że nie wierzyli, to był ich główny problem. Nawet to, co działo się, nie pomogło im w tym.
2Koryntian 10, 3-6: „Bo chociaż żyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi środkami. Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz w Bogu ma moc burzenia warowni; nim też unicestwiamy złe zamysły i wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi, gotowi do karania wszelkiego nieposłuszeństwa, aż posłuszeństwo wasze będzie całkowite.” Co teraz mamy? Walcz, to co mówiliśmy niedawno, walcz. Ale walcz w dobrej sprawie, walcz o dobro Chrystusowe i nie poddaj się, nie zrezygnuj, i nie cofnij się ani o krok. Wygraj każdą bitwę o to, by Chrystus był uwielbiony, bądź zaciętym bojownikiem, nawet bardziej niż tych trzech, co poszło przynieść wody Dawidowi ze studni. Bądź jeszcze bardziej pewny, że choćby zabili mnie i tak żyć będę. Nikt nie jest w stanie odebrać mi wieczności, bo należę do Chrystusa, który jest życiem wiecznym. Walcz i masz pewne zwycięstwo, bo On zapewnia cię o zwycięstwie Swoim, walcz i wygrywaj, bo do tego zostałeś powołany jako żołnierz Chrystusa Jezusa, aby podobać się Jemu. I to jest rzecz stuprocentowo pewna, ale musisz to czynić.
List do Filipian 1, 27: „Niech życie wasze będzie godne ewangelii Chrystusowej, abym czy przyjdę i ujrzę was, czy będę nieobecny, słyszał o was, że stoicie w jednym duchu, jednomyślnie walcząc społem za wiarę ewangelii” O co masz walczyć? O ewangelię, o Prawdę zachowania Słowa Chrystusa Jezusa, o tą radosną wiadomość, którą przyniósł nam – oto ogłaszam wam wolność, wypuszczam was na wolność, żyjcie na wolności, miłujcie się nawzajem, wspierajcie się, pomagajcie sobie, usługujcie i bądźcie szczęśliwi, że teraz jesteście Bożą rodziną i macie Ojca w niebie, i macie jedną wolę, która was napełnia, o której Jezus mówi, że kto ją czyni, ten jest Moim bratem, siostrą i matką, rodziną. A więc walcz, walcz o to, co jest cenne, wieczne i prawdziwe, i wygraj z diabłem. Nie toczymy walki z ciałem i krwią, ale z diabłem. Wygrywaj z diabłem, nie pozwól, żeby tutaj robił komukolwiek krzywdę. Masz czynić dobro, masz czynić to, co przyniósł Chrystus. Przez wiarę już to masz, przynoś to tu i usługuj innym. Nie przychodź tu w odrętwieniu diabelskim, takie odrętwienie, że widać, że człowiek niedługo już umierać będzie, odrętwiały, odrętwiała. Przychodź tu rześki, rześka w Chrystusie Jezusie, bo to jest prawdziwe życie zwycięzców. Oni są szczęśliwi, zadowoleni, wdzięczni Bogu, bo nadal czynią dobro, nadal żyją na tej ziemi dla Chrystusa, dla Jego chwały. I to jest ich szczęście, że Chrystus jest w nich uwielbiony, wywyższony. To masz przez wiarę.
1Tymoteusza 4, 10: „gdyż trudzimy się i walczymy dlatego, że położyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawicielem wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących.” W Kim położyliśmy nadzieję? W Bogu żywym, który jest Zbawicielem wierzących ludzi, który prowadzi wierzących. Chwała Bogu! Ogłaszaj nieustannie sobie samemu czy sobie samej – Chrystus wygrał, Chrystus uwolnił mnie, Chrystus, dał mi, żebym mógł żyć dla dobra, dla Jego chwały, nie dam wciągnąć się w nic złego, pozostanę z Nim i dla Jego chwały. Dojdę, osiągnę to miejsce chwały, o którym mi powiedział, że poszedł tam przygotować mi miejsce, nie ustąpię i nie zrezygnuję, nie poddam się i nie dam się ściągnąć w kierunku ciała. Nie będę żyć siłą ciała, będę żyć siłą wiary Jezusa Chrystusa, pokonam wszystkich wrogów, którzy staną na mojej drodze do domu Ojca, wygram z wszystkimi przeciwnościami, ponieważ On zapewnił mnie, że zawsze będę zwycięzcą. Moja wiara mówi mi, że nie ma porażki przygotowanej dla ciebie. W tym wierzącym twoim życiu wszystko jest wygrane przez Jezusa Chrystusa. I oby wstawali zwycięzcy, którzy nie ufają ciału, ale ufają Chrystusowi.
2Koryntian 2, 14-17: „Lecz Bogu niech będą dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie i sprawia, że przez nas rozchodzi się wonność poznania Boga po całej ziemi; zaiste, myśmy wonnością (czy aromatem) Chrystusa dla Boga wśród tych, którzy są zbawieni i tych, którzy są potępieni; dla jednych jest to woń śmierci ku śmierci, dla drugich woń życia ku życiu. A do tego któż jest zdatny? Bo my nie jesteśmy handlarzami Słowa Bożego, jak wielu innych, lecz mówimy w Chrystusie przed obliczem Boga jako ludzie szczerzy, jako ludzie mówiący z Boga.” Diabeł kusi cię, na przykład ktoś jest chory i czy ty możesz powiedzieć: Bądź zdrowy, i już ten człowiek jest zdrowy? A jak nie, to znaczy, że chyba nie wierzę. Ty bądź najpierw zdrowy, czy bądź zdrowa. Niech diabeł nie kusi ciebie, żebyś uzdrawiał innych, kiedy ty jesteś chory czy chora. Ty bądź zdrowy, wtedy diabeł nie skusi cię do różnych igraszek, tylko będziesz śmiało szedł i czynił dalej to, co chce Chrystus. Nie pozwolisz zachwiać swojej wiary przez te pokuszenia. Skocz, przecież nic ci się nie stanie. A jak by się stało, to co? Poszło wszystko. Mamy żyć według rozkazów Chrystusa.
1Koryntian 15, 57.58: „ale Bogu niech będą dzięki, który nam daje zwycięstwo przez Właściciela naszego, Jezusa Chrystusa. A tak, bracia moi mili, umiłowani, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze obfitujący w dziele Właściciela, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny we Właścicielu.” Właściciel, niesamowity Chrystus, Właściciel wszystkiego. On decyduje o wszystkim, Ojciec Jemu oddał wszystko. Niesamowita wiara w Kogoś, kto decyduje o wszystkim, gdyż Bóg dał Synowi wszelką władzę na niebie, na ziemi, wszędzie. I On mówi, On podtrzymuje i On decyduje! Chrystus, Umiłowany Syn Boga Wszechmogącego jest Zbawicielem wszystkich wierzących ludzi! On zbawia, ratuje, przeprowadza i napełnia i doprowadza do finału w zwycięstwie, które przekracza granice pojmowania każdego człowieka! Oni okazali się zwycięzcami w więzieniach, na arenach, w ogniach, w stosach, na krzyżach, krzyżowani, ścinani, wygrali męczeni wszędzie, bo Chrystus dał im wygrać. Oni bardziej wierzyli w Niego niż w swoje możliwości.
Ewangelia Mateusza 7,12-14: „A więc wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie; taki bowiem jest zakon i prorocy. Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.” Tylko wierz. Nie zachęcam cię, żebyś wierzył czy wierzyła w siebie, ale byś wierzył, wierzyła w Chrystusa Syna Boga żywego, że co On powiedział, nie podważę, bo On zawsze mówi Prawdę. On jest Prawdą, Drogą i Życiem wiecznym. Będę bardziej ufać Jemu niż rozumowi, niż temu, co widzą moje oczy, niż ludziom, którzy mienią się wierzącymi, a żyją w bezbożny sposób. Będę bardziej ufał, że każdy, który wierzy w Chrystusa, ma obowiązek w zwycięstwie nad wrogiem duszy, aby oznajmiać wszystkim, że Chrystus niedługo wróci po tych, którzy Go miłują i przygotowali się. A ta szata oblubienicy, która wierzy w Chrystusa to sprawiedliwe uczynki świętych. To są rozkazy Oblubieńca wykonywane przez Jego umiłowaną. Amen.

