Zgr. 22.10.2025r. Marian - Wszystko co jest z Bogiem jest według Boga

Zgr. 22.10.2025r. Marian - Wszystko co jest z Bogiem jest według Boga.

 Chwała Bogu! Zmęczeni, ale szczęśliwi idziemy bliżej wieczności, w końcu dowiemy się jak mieszka Bóg miłości, a przecież to chyba dla nas jest ważne być i widzieć to miejsce wiecznej chwały przebywania naszego niebiańskiego Ojca wszak. On myślał od początku, żebyśmy nie tylko na ziemi pożyli, ale i w niebie Go zobaczyli. Tak że chwała Bogu za Jego łaskę i dobroć. Myślę, że wszyscy jesteście podekscytowani tym, że o, dotarło do was, że Bóg was kocha i chce was mieć ze sobą na wieczność, pewno dużo żeście spędzili czasu w podziwie, w zadowoleniu. Niesamowite, mnie takiego człowieka, tylu ludzi na tej ziemi, a ja tutaj siedzę i czytam o Bogu i myślę o Tym, który powiedział do mnie i do ciebie, że idę wam przygotować miejsce w domu Ojca, a gdy przygotuję wrócę po was, abyście byli gdzie Ja jestem. Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem tego wspaniałego słowa Jezusa, bo On jak mówi, to zawsze dotrzymuje słów. To jest taki Oblubieniec, który nigdy nie puszcza słów tak sobie. A więc wiemy na pewno, że wróci, aby zabrać tam, gdzie mieszka On wraz z Ojcem. Myślę, że nie możesz się doczekać. Job, taki chłop starotestamentowy, mówi: Nerki moje zanikają w tęsknocie za tym dniem, spotkałby się z nami, spytał by się: A twoje, to jak? Też pewno, bo wy więcej znacie Boga ode mnie? Ja tylko ze słyszenia i trochę z doświadczenia, a wy to już znacie Go, macie takie objawienia przecież, obecności Boga, że niesamowicie. Więc wy na pewno bardziej tęsknicie, bo skoro więcej wiecie, to więcej też po prostu macie doświadczeń wspaniałych z Bogiem, zdajecie sobie sprawę przecież, że taki wspaniały przedstawiciel Jego jaki przyszedł z nieba, Syn Boży, albo przedstawiciel Ojca, obraz Ojca, no to niesamowite musi być to, kiedy już tam dotrzemy. No w sumie staracie się z każdych sił, żeby tam dotrzeć, czynicie wszystko, co potrzebne, żeby mieć zawsze czyste serca, bo ci, którzy czyste serce mają, Boga oglądać będą, zawsze dbacie o to, bo to jest najważniejsze. W domu może być brudno, może być nie posprzątane, ale w sercu musi być czysto, bo nie może być inaczej, przecież to jest miejsce chwały obecności Króla, królów i Władcy władców, Właściciela właścicieli i to jest ważne. Jeślibyśmy gości jakiś do domu zaprosili, to byśmy trochę posprzątali to mieszkanie, nie tam w błaganie, jak w bałaganie, to wstyd, zaczekaj nie wchodź, posprzątam, dopiero przyjdziesz. A tutaj wspaniały Jezus, niesamowity.

Coś jeszcze wam dobrego powiedzieć takiego? Ten Bóg, który nas stworzył miał Swój własny plan, w Jego planie było stworzyć nas fizycznie, ale już z tym potężnym zamiarem: stwórzmy człowieka na nasz obraz i nasze podobieństwo. A chyba nie myślicie sobie, że Adam i Ewa to już finał podobieństwa, to był początek dopiero, to było coś, co było początkiem, co Bóg dał człowiekowi, żeby był twórczy, żeby wykonywał różne plany, zamiary, ale Bóg miał jeszcze więcej przygotowane, bo jeszcze ten duchowy człowiek potrzebował też doświadczyć tego budowania, jak ten stary fizyczny buduje, a nowy jeszcze nie umiał, ten duchowy, nie umiał jeszcze, bo go nie było jeszcze, ale teraz jest już nowy i teraz nowy też buduje. Stary buduje swoje budynki i wielu się zachwyca, o jakie wysokie wieżowce, potężne, a nowy też buduje swoje, ich tak nie widać, ale są niesamowicie cenniejsze, bo są wieczne, bez końca. A więc mamy niesamowite szczęście wiedzieć to, że dzisiaj budujemy to, co nigdy nie będzie zniszczone. A więc nasze relacje, jeżeli będą w Jezusie Chrystusie, to nigdy nie będą zniszczone, będziemy razem całą wieczność. Jeżeli będziemy mieli relacje zbudowane na tym, co przyszedł Chrystus uczynić na ziemi, gdy przyszedł nas zebrać w jedno miejsce i żeby uczynić z nas Swoje Ciało, nasze relacje są nie do zniszczenia, wieczne, ale je trzeba pilnować. Jest taki jeden, który stale pcha się ze swoimi narzędziami, żeby rozdzielić tych ludzi, albo a to szepnie do ucha, albo tamto szepnie, tak żeby rozepchać, żeby trochę nie byli tak blisko siebie. Ale krzyż Chrystusowy pokazuje, że Jezus jednakże umarł za mnie i za ciebie, żeby nas zbawić, uratować.

Księga Malachiasza 3 rozdział, 6 wiersz:

 

„Zaiste Ja, Pan (JESTEM albo Właściciel), nie zmieniam się, lecz i wy nie przestaliście być synami Jakuba.”

 

Pierwszy człon: Zaiste, Ja Jestem, nie zmieniam się, jestem cały czas taki sam. Mówi to dla nas coś bardzo ważnego, jeżeli Bóg się nie zmienia, jest zawsze taki sam, jeżeli On chciał, żebyśmy byli na Jego obraz, to na pewno musimy być podobni coraz bardziej do Niego. On się nie zmieni wobec ciebie ani mnie, On się nie stanie ani trochę mniejszy, żeby być taki jak my, On jest niezmienny, On nie może się zmienić. Gdyby się mógł zmieniać, nie byłby Bogiem. Nie byłby Bogiem, Bóg jest niezmienny, Bóg jest stały, bo jest doskonały. Teraz jeżeli Ten doskonały Bóg podjął ten wspaniały plan, żebyśmy byli z Nim, to co musi się z nami stać? To logiczne, co? No musimy doskonali, jeżeli mamy być z doskonałym Bogiem całą wieczność, to musimy być doskonali. Często ludzie się mylą i mówią, że Bóg stworzył Adama i Ewę doskonałych - nie, On ich nie stworzył doskonałymi, On ich stworzył bardzo dobrymi, a bardzo dobry, to nie doskonały jeszcze. A więc najpierw stworzył bardzo dobrymi, żebyśmy doszli do doskonałości w posłuszeństwie Bogu. A więc jeżeli Bóg jest niezmienny, stały, a my mamy być z Nim całą wieczność, to zanotuj to sobie w twoim sercu i myśleniu, że każda chwila twojego życia jest ci potrzebna po to, aby zmieniać się na Jego obraz, że nie ma nic dla ciebie ani dla mnie ważniejszego na tej ziemi, jak być coraz bardziej podobni do Boga, ponieważ wybieramy się do Jego domu, a żeby zamieszkać w Jego domu, to musimy być tacy, jak On, musimy być tacy jak On. Mamy czas na oczyszczanie się, porzucanie zła, usuwanie wszystkiego, co nie jest Bogiem. Mamy czas jeszcze na porządek, na zrobienie rzeczywistego remanentu i usunięcia wszystkiego, co nabyliśmy od diabła. Mamy możliwość teraz usunąć wszystkie złe, popsute relacje, naprawić nim staniemy przed Bogiem, bo On nic brudnego tam nie wpuści. Mamy teraz wspaniały czas na to, żeby to robić, jest ktoś kto próbuje nam wmówić, że nie musimy tego wszystkiego robić, ale to, że Bóg jest niezmienny, stały, doskonały i że On wezwał nas do Siebie, mówi mi to samo, co powiedział mi Jezus Chrystus i tobie: Bądźcie doskonali, jak Ojciec wasz doskonały jest. Mówi mi to o tym, że to nie jest, że no ja tak sobie myślę mniemam, że jestem w porządku. To wszystko jest oszukaństwo, moi drodzy, to was zwodzi, to powoduje, że tracicie swoje wspaniałe życie chrześcijańskie na brudzenie, zamiast na oczyszczanie się. To powoduje, że nie dbacie tak bardzo o to, żeby stanąć przed Bogiem godni tego, aby wziąć was do wieczności. A to jest właśnie powodem, że człowiek zaniedbuje to, że człowiekowi się wydaje, że nie jest zły. Porównaj się z Jezusem Chrystusem, zobacz jaki jesteś, jaka jesteś, wtedy zobaczysz jak bardzo potrzebujesz zmian. Apostoł mówi, że ja mając doskonałość w Chrystusie każdego dnia dorastam do tej doskonałości, rozwijam się, wzrastam, jestem zainteresowany, aby mieszkać z Bogiem i wiem, że On jest doskonały i dlatego nie myślę zaniedbywać swojego życia na myślenie, że skoro jestem wierzącym, to będę w wieczności. A co to za wierzący, który nie wierzy, że powinien być doskonały, jak doskonały jest Bóg. Co to za wierzący jest? Powiedźcie mi, co za wierzący, który nie wierzy w to, że ma być doskonały, jak doskonały jest Bóg? Co to jest za wierzący? Skoro sam Chrystus powiedział, że mamy być doskonali, jak Ojciec jest doskonały, a człowiek myśli sobie, że nie musi? To musi być jakiś taki uczeń, który uważa, że nauczyciel chyba nie wszystko wie dobrze. Ale Jezus wie, że tak musi być.

Dlaczego Jego ofiara musiała być tak cenna, żeby uczynić ciebie i mnie doskonałymi? Bo Bóg jest doskonały, nic mniejszego nie może z tym Bogiem zamieszkać, jak tylko to, co jest Nim. A więc nie wymyślaj sobie i nie trać czasu bracie, siostro, marnujesz i przez to gubisz się w tych różnych rzeczach, bo nie myślisz o tym, co Bóg do ciebie mówi, tylko myślisz o sobie, jakby sobie tutaj układać życie po swojemu. Pamiętaj, Bóg jest doskonały, niezmienny i musisz wiedzieć, że Ten niezmienny, doskonały Bóg postanowił, abyśmy byli z Nim całą wieczność, ale nie weźmie nas do wieczności, jeżeli nie będziemy, jak Jego Syn. Pamiętacie, jak Syn mówił: Uczta weselna, zaproszeni goście, wychodzi gospodarz, to jest Ojciec, wychodzi gospodarz i znajduje kogoś nieprzygotowanego i każe wyrzucić na zewnątrz. Jezus mówi: Nawet z sali weselnej, jeżeli ktoś wszedł niegotowy, będzie wyrzucony, bo nic tam nie może być nieczystego.

A więc mamy relacje, powinniśmy starać się o to, by je mieć czystymi, między wami muszą, nami być czyste relacje. Słowo Boże mówi: Pokój miejcie jedni z drugimi, bo inaczej Boga nie zobaczycie. Jak będziecie walczyć jedni z drugimi, pokazywać swoją niezależność, Boga na pewno nie zobaczycie. Każdy wierzący zdaje sobie sprawę z tego, że uświęcenia, bez oczyszczenia tych wszystkich sytuacji, Boga nie zobaczymy, bo powiedziane jest to w Słowie, a Bóg nigdy nie mówi pustych słów. Ale wierzysz Bogu i wtedy walczysz i wygrywasz z diabłem, bo wszak przecież w orężu wierzących ludzi jest Słowo Boże, miecz, ku natarciu i obronie. A to jest Słowo Boże, a Słowo Boże nie może być raz takie, raz inne. Ludzie mogą sobie narzekać na to i na tamto, a ty nie narzekaj, bo Bóg dał ci wszystko w Jezusie. Jeżeli narzekasz, to jesteś niewierzącym, niewierzącą, bo ja możesz narzekać skoro masz taki majątek, a ty narzekasz, że ci czegoś brakuje, skoro masz wszystko, co jest Boże, co Bóg ma, ty też dostałeś w Jezusie, dostałaś. A więc na co możesz narzekać? Chyba na swoją niewiarę, że nie wierzysz, że jesteś tak bogaty, czy bogata i chodzisz, jakbyś po prostu stale potrzebował czegoś jeszcze, czy potrzebowała. Nie widzisz, że tu jest problem, że człowiek nie słucha, co mówi Bóg, że człowiek lekko traktuje to, co powiedział Jezus i idzie dalej myśląc, że wie o co chodzi w tym życiu? Wszak wiara jest ze słuchania, a słuchanie przez co? Przez Słowo Chrystusowe. Czy wiara ma się różnić od Słowa? Wiara, to jest taki abstrakcyjny produkt, który pozwala człowiekowi żyć w upadłości i mieć poczucie, że żyje w wieczności. Tak? Nie, wiara, to jest oparta na Słowie Bożym, wiara to jest życie zgodne ze Słowem Boga, to jest wiara. Juda mówił: Stoczcie bitwę o wiarę, nie taką, że będziecie sobie szemrać i wierzyć, że jesteście w wieczności, tylko o taką, którą pokonacie diabła, zwyciężycie ten świat, będziecie mieli swobodne doświadczenie, żeby budować zdrowe relacje w czasie waszego życia, żeby w tych relacjach nie było cielesnego Adama ani Ewy, żeby to było czyste, zdrowe. Miłujcie się nawzajem, to znaczy, usuńcie wszędzie Adama i Ewę, bo oni są kłótliwi, złośliwi, zawistni i stale mają o coś pretensje, usuńcie Adama i Ewę, zróbcie z nim porządek, przecież nowy człowiek nie może znieść tego zepsucia, kiedy ono cały czas drąży i drąży w kierunku zniszczenia, a nie budowania. Dlaczego pozwalamy, żeby ten stary człowiek regulował sprawy, skoro ten Nowy Człowiek wyraźnie powiedział do nas, że mamy sobie nawzajem przebaczać, oczyszczać się, uświęcać się. A więc skoro Bóg jest niezmienny, a chce żebyśmy byli z Nim w wieczności, to my musimy się zmieniać. To trzeba wiedzieć na pewno, a żebyśmy mogli się zmieniać, to przyszedł Jezus Chrystus, aby dać nam możliwości do zmiany i to jest konieczność.

Problem na tym polega, że dzisiaj człowiek tak naprawdę traci wiarę, Jezus powiedział: Czy znajdę wiarę na ziemi, kiedy wrócę? Człowiek traci wiarę biblijną, ma wiarę, już mówiłem kiedyś, ma wiarę ludzką, taką ludzką, że był Bóg, jest Bóg, Jezus był na ziemi, są aniołowie, jest niebo, jest gehenna, ludzie wierzą w to wszystko, ale ta wiara nie powoduje, że ich życie się zmienia na podobieństwo Chrystusa. To jest taka wiara ludzka, ale wiara, która jest od Boga wiara, ten dar Boży, to jest taki, że my się zmieniamy, poddajemy się, rozumiemy z kim mamy do czynienia, że Bóg jest niezmienny, a On chce, żebyśmy byli na Jego obraz. A więc Jemu naprawdę zależy na tym, żeby nas wziąć do Swojej wieczności, a nie może wziąć do Swojej wieczności nic brudnego. A więc nasze oczyszczanie się jest wynikiem miłości do Boga i chęci bycia z Nim całą wieczność, my nie oczyszczamy się po to, żeby się popisywać przed kimś: o zobacz jaki ja jestem czysty, tego nie robię, tamtego nie robię. To nic nie warte, myśle o Bogu, czy On mnie dzisiaj akceptuje, czy On może powiedzieć: Tak, Mój synu, Moja córko, wykorzystujesz dobrze czas swego nawiedzenia, robisz porządek, przygotowujesz się, kochasz Mnie, Ja też ciebie kocham, rób to dalej, staraj się dalej, pomogę ci we wszystkim, bo chcę być z tobą całą wieczność. I to jest niesamowite od strony Boga, że On okazuje cierpliwość, nie mówi: A nie martw się, okazując cierpliwość, mówi: Walcz, troszcz się o to, żeby się uświęcać, oczyszczać, pozbywaj się wszelkiego zła, zepsucia, nie patrz na zło, patrz na dobro, patrz na Chrystusa, Sprawcę i Dokończyciela wiary, Jego naśladuj, z Nim przebywaj cały czas, z Niego czerp wszelkie siły do zwycięstwa, ponieważ On przyszedł , aby cię zbawić i mnie. Taka jest prawda. I Ojciec powiedział, że On wszystko uczyni z tymi, których miłuje, żeby byli jak? Jak Jego Syn. Wiemy o tym, a Syn jest obrazem Boga niewidzialnego, wiemy o tym. A więc będąc jak Jego Syn jesteśmy jak Bóg i tego chce Bóg ode mnie i od ciebie, nic mniej i nic więcej, tylko to, abyśmy byli święci, jak On jest święty. Dla mnie jest to logiczne, czy dla ciebie też to jest logiczne? Żeby rozumieć to, bo jeżeli słucham Słowa Bożego i rozumiem, o co tu chodzi, to wiem, że Bóg ustalił Swoje prawidło, że weźmie do Swojej wieczności tych, którzy są jak On, którzy należą do Niego, którzy z Nim chodzą, dla których On jest ważniejszy od wszystkiego innego. To jest tylko próba, to wszystko, co nas otacza, nasze własne ciało, nasze doświadczenia, tylko próba, kto jest ważniejszy: my czy Bóg. Czy chcemy być jak Bóg? Czy chcemy patrząc na ludzi, mówić: O, ten nie jest taki, a ta nie jest taka, to ja też mogę nie być taki. To nie jest myślenie o Bogu, to nie jest myślenie, aby wejść do wieczności.

 Teraz weźmy, Bóg chce nas zbawić, chce nas uratować, ale Bóg jest niezmienny, On nie może się zmienić. A więc Bóg posyła nam Swoje Słowo, Słowo, które stało się Ciałem i zamieszkało między nami. Bóg jeszcze nie wyrzekł wszystkiego, Słowo mówi: On nadal mówi i Ja przyjmuję to, co On mówi, aby czynić to, co On mówi. I teraz Słowo zamieszkało w ciele i gdyby udało się diabłu zrobić coś takiego, że Słowo zrobiłoby cokolwiek wbrew temu, co powiedział Bóg, to Słowo straciłoby Swoją boskość, straciłoby swoją wartość i my byśmy zginęli i Słowo też. Bo u Boga nic nie może być mniejsze go Niego, dlatego  Słowo jest Bogiem, jest doskonałym Bogiem, ponieważ nic nie może być mniejszego u Boga. Jego Duch jest Bogiem, bo nic mniejszego nie może być, to wszystko musi być Bogiem, musi być doskonałe. A więc doskonałe Boże Słowo przyszło i stało się ciałem, takim niedoskonałym ciałem, ciałem, w którym mieszkał grzech i Słowo to, doskonałe Słowo, utrzymało to ciało cały czas w czystości aż doszło w pełni do doskonałości w posłuszeństwie, doprowadziło Słowo ciało, ludzkie ciało, jako człowiek, doprowadził to ciało do doskonałości, abyśmy my mogli mieć w Chrystusie doskonałość, Dlatego, że Bóg wymaga doskonałości. Nie możesz sobie myśleć, że Bóg jest taki: a nie, ktokolwiek, aby tylko coś tam miłował cokolwiek, to tam będzie dobrze. Nie, z całego serca, z całej myśli, duszy i siły. Nie myśl sobie, że Bóg chce coś małego, Bóg chce mieć to, co jest Nim. Dlatego jest napisane w Biblii, że będziemy się oczyszczać od wszelkiej zmazy i skazy, aby Bóg mógł mieszkać z nami. Dlaczego mamy się oczyszczać od wszelkiego zła? Bo Bóg jest doskonały, On nie będzie mieszkał w brudach. Jeżeli ty sobie myślisz, że Bóg będzie mieszkał w twoim brudnym sercu, zagubionym, złośliwym, czy jakimkolwiek, to ty się bardzo mylisz, Bóg nigdy nie zamieszka w takim sercu. Jeżeli nie oczyścisz swego serca w Chrystusie Jezusie, nie pozbędziesz się wszystkich starych nawyków, kombinacji, bo Jezus powiedział: Ze złego serca pochodzą złe słowa, jeżeli złe słowa wypowiadają usta, to złe jest też serce. Nie ma tak, że serce jest dobre, a usta są złe. Nie, serce jest złe, dlatego usta to wypowiadają. Jeżeli więc serce jest złe i usta wypowiadają złe słowa, to serce nie jest gotowe, aby tam mieszkał Chrystus, musi być oczyszczone od wszystkiego, a oczyszczone może być tylko dzięki ofierze Jezusa Chrystusa, przez krew Jezusa. Czy zależy ci na tym, żeby On mógł tam mieszkać, żebyś to nie ty, lecz Chrystus? To musi na tym nam zależeć, bo taka jest prawda, ludzie wiele rzeczy próbują zrobić, a nie myślą jak ważne jest to, żeby serce było dla Chrystusa Jezusa, żeby w tym sercu mógł mieszkać Chrystus, abyśmy mogli poznać Jego miłość poprzez bycie w tej miłości.

I teraz mamy, Jezus jest drogą do Ojca, to ciało jest drogą do Ojca. I teraz kiedy wiem, że Bóg jest niezmienny, doskonały, a potem czytam w Słowie Bożym, że Jezus Chrystus jest wczoraj, dziś i na wieki, jaki? to znaczy doskonały. Jeżeli ja mam w Chrystusie wrócić do domu Ojca, to wracam doskonałą drogą, nie byle jaką. Ja nie mogę się bawić tą drogą, bo Słowo Boże mówi, co? Bezbożni co robią? Na niej upadają. A jeśli ktoś myśli sobie lekceważyć Go, to On, sam zmiażdży tego człowieka, On, Słowo, które stało się ciałem, zmiażdży tego człowieka za lekceważenie go. Ludzie, my nie rozumiemy. Czy rozumiecie z kim mamy do czynienia? Zostaliście mocno oszukani przez wroga, on nad wami pracuje cały czas, żeby was zwodzić i oszukiwać, żebyście nie wiedzieli, jak naprawdę jest, chociaż macie Biblię, żebyście zlekceważyli czas swego nawiedzenia, troszczyli się o wiele rzeczy, a nie zadbali o to, co jest ważne dla Boga. On nie posłał Syna po to, żeby nam się lepiej tu wygodniej grzeszyło, żebyśmy mieli wieczność w niebie, tylko po to, żebyśmy się tu oczyścili z wszelkiego zła, żebyśmy mogli z Bogiem mieszkać. Dzieci Boże nie lekceważą swojego Ojca w niebie, szanują Go. A bojaźń Boża wszak jest czego początkiem? Mądrości. A kto boi się Boga, to co robi? Czego unika? Boga czy złego? A ilu unika Boga i myślą, że tak można, że to nic specjalnego unikać Boga? Nie, mamy unikać złego, uciekać od wszelkiego zła.

Więc jeżeli była potrzebna była taka droga doskonała, jeżeli On uczynił nas doskonałymi tą jedną ofiarą. Czy ja mogę myśleć, że mogę być kimś mniejszym, że mogę sobie pozwalać na pomniejszanie tego kim by Chrystus. Bo Jezus mówi: Kto się zatrzymuje, ten się już cofa. Moi drodzy, nie możecie sobie pozwolić na zgubienie Chrystusa ze swojego serca i oczu. Nie możecie sobie pozwolić na życie zagubione w rzeczach świata, bo inaczej zgubicie swoją największą wartość, doskonałość, a bez doskonałości nikt nie może wejść do wieczności. Dlatego jest tyle marudzenia i narzekania zamiast chwalenia i dziękowania, bo człowiek żyje w upadłości zamiast w chwale. A Jezus powiedział: Nie zostawię wam upadłości starego Adama, bo przyszedłem umrzeć za upadłość starego Adama. Co wam zostawiam? Chwałę nowego człowieczeństwa wam zostawiam, abyście już nigdy nie biadolili i narzekali, nie smędzili, byście się wspólnie radowali, budowali i dziękowali Bogu za tą łaskę, że nie musicie żyć już w niezgodzie, a możecie żyć w miłości, bo taka jest prawda, moi drodzy. Jezus, kiedy mówi: Czy znajdę wiarę na ziemi, kiedy wróci? Ja to widzę, co się dzieje, ilu ludzi ma pojęcie o sobie, że są w porządku, a ja widzę, że są upadłymi istotami, żyją dalej bez miłości, bez wdzięczności, bez radości, bez pokoju, bez uświęcenia, bez czystości, nie słuchają się Jezusa, robią po swojemu, a mają zrozumienie, że są w porządku. Co to za załoga, która robi po swojemu, a myśli, że wypełnia wolę Boga? To jest normalnie, jak diabeł oszukuje ludzi i to wierzących oszukuje. Kogo miałby najlepiej oszukiwać? W świecie żyliśmy, to sami siebie oszukiwaliśmy, a teraz: oj, to nie jest tak źle, jest w porządku, jest całkiem dobrze. A Jakub pisze: A skąd te kłótnie? Przecież to jest demoniczne, to jest złe.

A więc czyńmy to, co jest dobre. Jezus Chrystus jest niezmienny i siedzi po prawicy Boga w niebie, wszystko Jemu jest poddane. Bóg wszystko poddaje doskonałości, aniołowie też tego potrzebują i my też. Dlatego Paweł pisze, że Chrystus w sobie połączył nas i aniołów w jedno, wszyscy musimy być doskonali, żeby być z Bogiem w wieczności. A więc zobacz jakie mamy potężne zadanie. Czy ty wkładasz całe swoje jestestwo, nowe człowieczeństwo w relacje w zgromadzeniu, w bycie w czystych relacjach? Jezus powiedział, że członki mają o siebie jednakie staranie. Jak my to widzimy? Czy to jest abstrakcja? Czy rzeczywistość? Czy Słowo Boże jest tylko tak powiedziane? Czy ono jest rzeczywistością tego, co będzie się działo dla wszystkich, którzy będą należeli do Jezusa Chrystusa. Jak oni będą żyli, jak oni będą postępowali, przecież powiedział: Po tym będzie można poznać, że oni należą do Mnie. Po czym? Po miłości wzajemnej. Jak wróg więc może oszukać, że ludzie się nie miłują, a mają poczucie, że są uratowani? Jak można tak się dać oszukać? Ale przecież jeżeli komuś brakuje, to może przyjść do Jezusa, On jest chętny, przecież po to przyszedł, żeby zbawić. Ale jeśli człowiek nie będzie potrzebować, to nie będzie przychodzić, bo i po co? Będzie się wydawało, no po co ma przychodzić do Jezusa? No, Panie Jezu, pomóż mi tam w pracy, dodaj mi trochę otuchy, bo tak mi coś smutno, dziwnie, a moja żona jakaś taka trudna, albo mąż, albo coś, pomóż mi trochę, żeby mi się lepiej żyło na tej ziemi. Wątpię, żeby On chciał wysłuchać taką modlitwę. Ale gdy ty stajesz w Jego mocy, w Jego chwale, nie rzępolisz na melodii: utracony na ziemi; tylko grasz na strunach, zwycięstwa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Syna Bożego, wtedy jest inaczej, to płynie do nieba, to sprawia zadowolenie Ojcu, że na ziemi są ludzie, w których serca gra melodia zwycięskiej chwały. I musisz to zobaczyć, jeżeli nie, to nikt nie sprawi tego, że ty zmienisz swoje życie, ale jeśli zobaczysz, że Bóg od ciebie wymaga i to wszystko jest napisane w Biblii, to wtedy zaczniesz rozumieć, jeśli nie będziesz żyć zgodnie z Biblią, to stracisz wieczność i nie ma znajomości, nie ma nic po znajomości. Dla mnie i dla ciebie, to jest bardzo, bardzo ważne. Gdyby Słowo, które stało się ciałem, w czymkolwiek, najmniejszym procencie postąpiło inaczej, niż Bóg powiedział, straciłoby wartość Słowa Boga i nie mogłoby już wrócić do Boga. Diabeł o tym wiedział, Jezus też, wiedział, że Ojciec jest doskonały, że Jezus przyszedł i stał się w tym ciele, jak my, jak ludzie. Jeśli popełniłby chociaż najdrobniejsze przestępstwo, nie byłoby już uratowania, ani dla Niego, ani dla nas. On nie przyszedł tu się pobawić, dlatego czytasz: We łzach, w modlitwach, w błaganiach stawał przed obliczem, wołał wiedział w jakim ciele jest. Może ty nie zdajesz sobie sprawy, jak twoje ciało jest wredne, ile ci sprawia przeciwności, ile cię prowadzi na manowce, jeżeli tylko go słuchasz. Jezus wiedział w jakim ciele jest i dlatego nigdy nie pozwolił na to, żeby ono gdziekolwiek zajęło stanowisko przywódcze. I to samo Paweł powiedział, jak się nawrócił: Co miałem się radzić ciała i krwi? Czy rozumiesz to? Bo chodzi o to, żeby to rozumieć, bo gdy człowiek to rozumie, to wtedy prawdziwie toczy dobry bój wiary, już nie tyle patrzy, a jak inni żyją, tylko wiem, tu napisane jest w Biblii, jeżeli jest napisane w Biblii, to ja nie chcę inaczej, jak tylko tak, jak jest napisane w Biblii.

2 List do Tymoteusza 3 rozdział od, 10 wiersza:

 

„Lecz ty poszedłeś za moją nauką, za moim sposobem życia, za moimi dążnościami, za moją wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością, za moimi prześladowaniami, cierpieniami, które mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem, a z wszystkich wyrwał mnie Właściciel! Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą. Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając. Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i czego pewny jesteś, wiedząc, od kogoś się tego nauczył. I ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały (albo: dojrzały to znaczy: pełny), do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany (wyposażony).”

 

Po to jest Słowo Boże. Nigdy nie zrób ze Słowa Bożego takiej: o, fajna czytanka Janka, fajna czytanka Marka, fajna czytanka Mateusza, takie czytanki, które sobie poczytam, poczytam, a potem odkładam, fajnie nawet, całkiem mi się nawet podoba takie pisanie. Nie, to jest napisane po to, żebym wiedział jak mam żyć, jak ty masz żyć, co masz robić, a czego nie robić. Po to jest Słowo Boże, żeby odkrywać nam dla naszego uratowania, dla naszego zbawienia, że to jest złe, albo to jest dobre, żeby odrzucać złe, a przyjmować dobre. I Słowo Boże mówi: Przez długie używanie nabywamy władz poznawczych, aby wybierać dobre, a nie złe, a odrzucać złe, a nie dobre, bo chcemy być z Bogiem, bo przecież o to głównie chodzi. Ludzie sobie szukają zbory i potem chodzą tam, podoba im się albo nie podoba, już nie wiadomo co tam sobie pomyślą, no mają takie fochy, albo inne zadowolenia, różne rzeczy, ale gdzie tam, by pomyśleli o Bogu, że Bóg ma plan wobec nich, aby oni byli doskonali, jak Bóg jest doskonały, przecież nie można wymagać od człowieka, żeby był jak Bóg, bo człowiek taki jest po prostu. Ale powiem wam, że Bóg dał wszystko, co potrzebne, żebyśmy byli jak Bóg. Jeżeli tylko Bóg może ciebie mieć na własność, to On to będzie w tobie czynił, tak jak ma Swojego Syna.

Mamy wiele dobrych rzeczy do zrobienia, ale nie prześpij tego, wykorzystaj ten czas dobrze. Czytając Biblię zobacz czy to czynisz, czy tak postępujesz. Czy jesteś częścią zboru, o którym pisze Pismo Święte? Czy jesteś częścią zboru, o którym Pismo Święte mówi, że to jest wszetecznica, gdzie Bóg nie ma miejsca, a ludzie są gloryfikowani, ludzie decydują o tym, o tamtym, jeszcze o czymś tam, zadowoleni, niezadowoleni, różnie to może być. A więc cała Biblia, całe Pismo jest przez Boga natchnione, pożyteczne, abyśmy mogli sobie nawzajem pomagać. To co wam mówiłem już nie raz mówiłem: Kiedy będziemy dochodzić do tego punktu, że siadamy koło Biblii, otwieramy i wszyscy jednomyślnie z jednym sercem, z jednym przekonaniem, że Bóg wymaga od nas, abyśmy byli jak Jego Syn, rozważamy to Słowo z całą determinacją, żeby oczyszczać, usuwać zło, nie być skrytymi ludźmi, zamkniętymi, którzy mają swoje prywatne tajemnice, ale być ludźmi, którzy przychodzą przed objawienie Boże, aby usuwać to, co jest starym Adamem i Ewą, aby przyjmować to, co jest Chrystusem Jezusem i nawzajem się umacniać w tej sprawie, nie zwalczać, ale budować nawzajem. O to tu chodzi, żebyśmy doszli do tego jednego i tego samego przekonania, że skoro Jezus tu był, to po to właśnie, żeby zebrać w jedno wszystkie rozproszone owce i żebyśmy byli jednym Jego Ciałem, a On Głową tego Ciała. Już nie ma indywidualistów, którzy żyją dla siebie po swojemu, albo jedna nauka napełnia ciebie i mnie, jesteśmy na tej samej drodze zbawienia, którą jest Jezus Chrystus, albo inna nauka napełnia nas i idziesz inną drogą i ja idę inną drogą, każdy ma swoją drogę do Boga. Ale tylko jedna jest prawdziwa i to jest Chrystus Jezus, Boży Syn i Syn Człowieczy.

Księga Daniela 7 rozdział, od 13 wiersza:

 

„I widziałem w widzeniach nocnych: Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego; doszedł do Sędziwego i stawiono go przed nim. I dano mu władzę i chwałę, i królestwo, aby mu służyły wszystkie ludy, narody i języki, Jego władza - władzą wieczną, niezmienną, jego królestwo - niezniszczalne.”

 

Ta władza jest niezmienna, jest doskonała. Doskonała władza, która obejmuje ciebie i mnie, abyśmy okazali się zwycięzcami. Musisz pamiętać, niewiara będzie coraz bardziej atakować ludzi, coraz mniej będzie wierzących na ziemi, coraz mniej ludzi będzie wierzyć, że mamy wierzyć tak jak Słowo Boże mówi. Wiara będzie czymś zupełnie innym, wiara będzie wzięta z tego, co diabeł wymyślił na temat wiary. Wiara będzie wzięta z diabła i będzie przygotowana na przyjęcie antychrysta, to będzie wiara oszukańców, tak jak diabeł jest oszukańcem. To będzie wiara kłamców, jak diabeł jest kłamcą, to będzie wiara oszczerców, jak diabeł jest oszczercą. To będzie wiara, mogę wymieniać po kolei, te wszystkie rzeczy z diabła. Ale jeśli to jest wiara, która jest przyjęta od Boga, to w niej jest zbawienie, jest uratowanie, jest bycie z Bogiem, świadomość jaki jest Bóg. Dlatego dzisiaj mówię wam, że Bóg jest doskonały i On się nigdy nie zmieni, a Jego decyzją, żebyśmy mogli z Nim zamieszkać było to, żeby nas przygotować do zamieszkania. A więc najpierw stworzył nas jako ludzi z prochu ziemi, ale to nie był twór doskonały, takich ludzi nie mógłby wziąć do siebie, byliśmy niedoskonali, dopiero doskonałość kształtuje się poprzez cierpienia, poprzez wybory, poprzez decyzje, poprzez przeciwności. Jak się zachowujesz w przeciwnościach, kiedy różne przeciwności do ciebie przychodzą, czy poddajesz się wpływowi Boga? Czy ty ulegasz Bogu? Czy przeciwnościom? Czy one kształtują twoje takie kombinatorstwo? Czy one kształtują prawdziwe dziecko Boże, które zawsze wybiera to, co chce Bóg w każdych przeciwnościach? Przeciwności nigdy nie są takimi, które by mogły zmienić decyzje Boga, Bóg tak powiedział i koniec. Pamiętacie, jak Jezus odpowiedział diabłu: Napisano. On, Słowo, które stało się ciałem odpowiada: Napisano, ponieważ On wypełnia to, co napisano, co powiedziano. I do mnie i do ciebie też to mówi. Kiedy otworzył umysły uczniom i oni mogli zrozumieć, co mogli zrozumieć? Pisma i wtedy dla nich się stało to jawne, oczywiste. Musisz pamiętać o jednym i to musi być w twoim sercu, Ten Stwórca nieba i ziemi, Bóg Wszechmogący, posłał Swojego Syna, zrodził Swojego Syna, aby zrodzić kolejnych synów i córki w Nim, i aby nadać nam wartość doskonałości. Nigdy nie pomniejszaj wartości chrześcijaństwa do upadłego człowieczeństwa. Nigdy nie zmieniaj chwały Chrystusa na upadłe, zepsute, Adamowe chrześcijaństwo. Nigdy nie pomniejszaj tego, co Bóg doprowadził do doskonałości, bo nic z tego nie zyskasz, tylko stracisz, rozbijesz się i zginiesz, zamiast skorzystać z tego kim jest Jezus Chrystus. Dlatego oni się potłukli tam o ten kamień i rozbili się. Nie możesz nic pomniejszyć z tego, co czyni Bóg, bo jeżeli to pomniejszasz, to znaczy, że pracujesz przeciwko Bogu. Bóg ma doskonałe kamienie w Chrystusie Jezusie, żywe kamienie, a ty walczysz przeciwko temu, żeby to były kamienie brudu, kamienie zepsucia, kamienie złośliwości, zawiści i niechęci. A z takich kamieni co ma się zbudować? Dom Boży? Przecież każdy taki kamień, to jest przeciwność tego kim jest Bóg, a Bóg chce mieć dom dla siebie, w więc On chce to budować z żywych kamieni, a żywym pierwszym kamieniem jest Chrystus Jezus, jest doskonały. Ta budowa ma być doskonała, dlatego czytasz w Biblii: Kto niszczy świątynię, co zrobi Bóg? Tego zniszczy Bóg. Jak mogę niszczyć świątynię? Przez wprowadzanie do świątyni brudu, zepsutego człowieczeństwa, swoich nastawień, pomówień, kombinacji, to wszystko jest brud. Chciałbyś, żeby ludzie przynosili do twojego domu śmieci? Zbierali śmieci z całego osiedla czy skądś i przynosili to wszystko do twojego domu? Czy mamy przynosić przed oblicze Boże śmieci zepsutego człowieczeństwa? Czy powinniśmy przychodzić w oczyszczeniu Chrystusowym? Ja rozumiem, może przyjść człowiek, który się nawraca i ten człowiek nie rozumie wielu rzeczy jeszcze nie rozumie i ten człowiek w ten sposób postępuje, bo tak rozumie. Ale my wierzący ludzie, którzy mówimy o sobie, że należymy do Boga, czy my możemy też postępować bezrozumnie? Czy to nie powinno być inaczej, nie powinniśmy rozumnie postępować? Wybierać to, co naprawdę jest potrzebne, wygrywać bitwy, stawać się stabilnymi, by innym dawać podstawy do tego, że chrześcijaństwo nie jest upadłe, chrześcijaństwo jest doskonałe w Chrystusie Jezusie, że ci ludzie rozumieją po co się zgromadzają, dlaczego otwierają serca przed sobą, dlaczego ze sobą w ogóle rozmawiają, bo chcą być razem, chcą wygrać bitwę z tym, który rozdzielił nas, należąc do Tego, który nas zgromadził z powrotem, żebyśmy mogli poznawać Boga. Aby poznali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś, to jest życie wieczne.

A więc mamy niesamowitą możliwość, tylko musimy to wykorzystać. Nie wyobrażaj sobie, zboru Bożego, w którym są ludzie, którzy żyją dla siebie, taki zbór nie ma racji bytu w ogóle, nie ma racji bytu taki zbór. Zbór Chrystusowy, to są ludzie, którzy żyją dla Niego, dla Jego chwały. I On powiedział, że kiedy ludzie wejdą w taki zbór, oni rozpoznają, że ci ludzie nie są egoistami, samowolnymi, tylko oni się naprawdę cieszą tym Chrystusem i nawzajem miłują w Chrystusie Jezusie. Pozytywne wyznawanie o sobie nic nikomu nie pomoże, bo Bóg nie nabierze się na pozytywne wyznawanie. Diabeł ma bardzo pozytywne wyznawanie, on przybiera nawet postać anioła światłości, udaje, że jest w porządku, że jest czysty, że jest pełen miłości do Boga, a w sumie przecież jest wrogiem, oszczercą. Cała bitwa, którą dzisiaj toczymy, to jest bitwa o wiarę, o wiarę, żeby wierzyć tak, jak Słowo Boże mówi i w zborze, żeby praktykować Słowo Boże, w mocy życia Jezusa Chrystusa, który jest życiem, prawdziwym życiem wszystkich wierzących, abyśmy dziękowali Bogu nieustannie za tą świętą możliwość, że dzisiaj możemy nawzajem być dla Boga, byśmy pilnowali szat swoich w czystości, by nie było tak, że człowiek gdzieś brudzi się i brudzi, i brudzi, a potem przychodzi i stale ma problem ze swoim sposobem podejścia do Boga, do braci, do sióstr. Niech Bóg pomoże nam, abyśmy to zrozumieli. Jest taka jedyna szansa, macie taką szansę i ja, razem mamy taką szansę zniszczyć wszelkie zło w tym zgromadzeniu, zniszczyć, nie stawiać się, nie pokazywać swojej niezależności, zniszczyć to, co grzech nam tu przyniósł, w mocy krwi Chrystusa niszczyć wszystko, wszystkie te złe nastawienia, pomówienia, zawiści, egoistyczne podejścia, blokady zamknięcia, niszczyć to, bo to jest zepsute grzechem, usuwać to. Mamy być szczęśliwym Bożym ludem, któremu darowano czas, niesamowity czas, w którym my niedoskonali ludzie, czerpiąc z doskonałości Syna Bożego możemy oczyszczać się, uświęcać, budować relacje, mieć do siebie prawdziwe, zdrowe podejście nawzajem, dzięki Chrystusowi. To jest niesamowite, On to przyniósł, masz pełnię w Chrystusie już, tak Słowo Boże mówi i to jest amen. Masz wszystko, co potrzebne, by żyć w pobożności, masz wszystko, by mieć relacje z Bogiem, krew Jezusa oczyszcza cię, korzystaj z tego nieustannie, bądź z Bogiem, kochaj Go, ciesz się Nim, buduj relacje z innymi, bo Bóg powiedział: Jeżeli nie możesz miłować brata swego, czy siostrę, to jak możesz Mnie miłować? Bądź prawdziwy, jeżeli widzisz, że tak się dzieje, to tak jakby ktoś ci powiedział: Słuchaj, zaparz sobie herbatę, no ale czajnik jest zimny. A to nie ważne, jest gorący. Nie, jest zimny, pomyśl, że jest gorący, zalej, zobaczysz. No i zalewasz, no co, zaparzyła się? No nie. Ale cóż, dalej człowiek będzie twierdził, a bo nie miałeś wiary, jakbyś miał wiarę, to by się zaparzyła. Nie, jak jest zimna, to jest zimna, jak jest gorąca, to jest gorąca i muszę to wiedzieć. Wiara nie kłamie, nie zakłamuje, wiara jest prawdą, a nie zakłamaniem.

A więc jeżeli wiem, że wiara mi mówi, że ta płomienność Ducha Świętego jest dana nam po to, żebyśmy nawzajem mogli tutaj dziękować nieustannie Bogu za Jezusa, dziękować nieustannie, że dał nam taką możliwość, żebyśmy mogli nawzajem być razem. Wiecie, brakuje, my mamy pewne rzeczy, które jeszcze są utrzymywane, ale to cały czas to jest bardzo naprężane, bardzo naprężane, żeby rozerwać to, żeby zniszczyć to, żeby zepsuć to, żeby to nie było zgromadzenie, w którym są wszyscy ludzie miłujący się, cieszący się sobą, żeby to zgromadzenie było stale ciągane zgryzotą, zawiścią czy czymkolwiek, niszczone to, co przyniósł Chrystus poprzez cielesność. To jest wróg, który chce niszczyć, psuć, to co uczynił Chrystus, a ty i ja jesteśmy odpowiedzialni, żeby bronić tu sprawy Bożej. Kiedyś Adam stał na straży i nie obronił, teraz my mamy też nie obronić? Mamy dać sobie, żebyśmy my też tak rozrywali to miejsce swoim ‘ja’? Każdy w swoim kierunku ciągnie ile się da urwać, to urwie. Czy mamy łączyć to wszystko, zbierać do jedności w Chrystusie? Nie do jakiegoś zepsucia, czy czegoś. Jedno w Chrystusie, a więc jeden Chrystus, Ojciec doskonały, Syn doskonały, Duch Boży doskonały, lud Boży jaki? To jakim ma być? Ma być doskonały, bo nikt niedoskonały nie będzie mieszkał z Bogiem, ludzie, a naszą doskonałością jest Chrystus. Czy Chrystus mnie namawia do tego, żebym walczył z tobą o coś? Czy raczej do pokoju, do miłości, do przebaczenia, do jedności, do budowania się nawzajem. Jeszcze dzięki Bogu jest, że Duch Święty jest dociera i wskazuje. Ludzie myślą sobie, że idą do domu Boga, że oni umierają i idą do wieczności, o on już poszedł do domu, on już teraz tam w domu Boga jest, a za życia kłócił się, złościł się, chodził swoimi drogami, nie należał do Boga, a teraz poszedł do domu Bożego i ludzie się tak cieszą, a jemu jest tam dobrze. Tak, dobrze? Bóg się zmienił, Bóg już nie jest doskonały, Bóg teraz w Swoim domu i złodziei i bandytów, wszystkich przyjmuje? Nie, po to był krzyż tu na ziemi, żeby bandyta, złodziej umarł, skończył swoje życie, żeby powstał do życia nowy człowiek. czysty człowiek. To jest moja i twoja nadzieja wytrwania, nic mniejszego nie możemy tutaj akceptować, nic mniejszego. Możemy mieć cierpliwość do różnych rzeczy i wydarzeń, ale nie możemy zaakceptować, że może być coś mniejszego niż Chrystus w zgromadzeniu. Jeżeli nauczający będzie akceptować, że może być coś mniejszego niż Chrystus w swoim życiu, to będzie głosić to też innym, że może być coś mniejszego niż Chrystus i będzie namawiać ludzi, żeby się nie przejmowali, nie przejmuj się, Bóg cię kocha, przecież jak Bóg cię kocha, to cię nie wyrzuci.

Jeszcze raz powiem: Gdyby Słowo Boże, które stało się Ciałem gdziekolwiek popełniło przestępstwo, nie byłoby już Słowem Boga, straciłoby boskość, straciłoby doskonałość. My jeszcze mamy tą możliwość, że możemy oczyszczać się w krwi Jezusa, jeżeli byś zgrzeszył, straciłeś doskonałość Chrystusową, możesz się oczyścić. Dbaj o swoją czystość, nie chodź drogami bezbożnych, nie myśl sobie, że można grzeszyć i będzie dobrze. Czysty człowiek, to czysty człowiek, czyste serce, to czyste serce, czysty umysł, to czysty umysł. Pamiętaj, czysty zbór, to czysty zbór, dążmy do tego, żeby Chrystus był tu uwielbiony i Ojciec. Nie chciejmy nic mniej niż napisane jest w Biblii. a oni się spotykali, aby być razem, radowali się tym samym Chrystusem i łamali chleb z zadowolonym sercem, bo należeli do tego samego Boga, uczyli się Go, poznawali Go i było wiele czytania Słowa, wiele poznawania Bożej prawdy, a wszyscy byli jednego serca i jednej myśli, i wstydzili się nawet nazywać coś swoim. Tak mocno Duch Święty połączył ich serca. Ja wiem, jak było przebudzenie w Polsce, jak Duch Święty przyszedł do tego kraju też, co działo się z ludźmi. Ludzie wstydzili się, że podzielono to na różne zbory, wstydzili się tabliczek na tych budynkach, które mówiły: Ten zbór się nazywa tak, a ten zbór się nazywa tak. A to sprawił Duch Święty. Ale kiedy ci ludzie zaniedbali czas nawiedzenia i nie poszli dalej za Duchem Świętym, zostali z tyłu, po jakimś czasie tabliczki znowuż przestały przeszkadzać, już nie potrzeba było być jedno, można było znowuż, ty jesteś taki, ja taki, niech każdy pozostanie sobą, abyśmy tylko się nie pozabijali, czy cokolwiek innego.

A więc mamy możliwość, wykorzystaj czas, nie myśl o niczym mniejszym, bądźmy myśli Chrystusowej, nie myśl o niczym mniejszym dla swego codziennego życia, ani o niczym mniejszym dla tego zgromadzenia jak tylko to, co powiedział Bóg w Chrystusie Jezusie i co Duch Święty dzisiaj czyni. Nic mniej, nie zgadzaj się na nic mniej, na nic mniej się nie zgadzaj. Wiara mówi ci, że skoro Bóg powiedział, że tak ma być, to ty będziesz mógł zrobić, będziesz mogła zrobić, bo Bóg jak powiedział, tak też dał to, żeby to uczynić w Chrystusie, że wszystko jest możliwe dla wierzącego, że Bóg uczyni wszystko możliwym dla mnie i dla ciebie, abyśmy mogli wygrać, tylko wierz, nie opieraj się na ciele, opieraj się na Bogu, Bóg wszystko uczynił możliwym w Chrystusie, wszystko możesz dobre uczynić w Chrystusie. Nie patrz na swoje ciało, patrz na Chrystusa, wszystko stało się możliwe dzięki Niemu, twoje życie, zbawienie, wszystko, co najlepsze, to Chrystus Jezus. Jeżeli On jest w tobie, masz wszystko, co potrzebne, cała twoja społeczność z Bogiem jest już utwierdzona, umocniona.

Czy gdyby Bóg był inny, Jezus walczyłby tak na ziemi? Przecież był Synem przyszedłby pochodził po ziemi, trochę by się pośmiał z ludźmi, trochę by różnych tam rzeczy, nie martwcie się ludzie, Ojciec nasz jest niesamowicie, was miłuje i jakby tam nie było, to was weźmie do domu, przyszedłem wam to powiedzieć, teraz idę z powrotem, a wy się tu tylko cieszcie. Nie tak nie było, przyszedł, wołał, walczył, wygrał i poszedł na krzyż, a krzyż mówi nam o tym, że Bóg nic nie przyjmie nieczystego. A więc nie zgadzajmy się na nic innego. Dlatego Jezus powiedział: Jeżeli nie wyprzesz się siebie, nie weźmiesz krzyża, nie możesz normalnie za Mną chodzić. Ja nie mówię to w formie, żeby kogoś potępiać, tylko mówię, że dzisiaj wszystko spada, leci w dół, ludzie zaniedbują czystość Chrystusową, chodzą swawolnie, własnymi drogami, myślą o sobie, że są w porządku, mają o sobie dobre zdanie, jak diabeł, kiedy żyją zupełnie inaczej niż powiedział Chrystus. Nie daj się zwieść i oszukać. Już Paweł powiedział, że łatwiej się słucha diabła niż Chrystusa. Jeżeli ci się żyje tak łatwo i swobodnie, to znaczy, że coś z tobą jest nie tak, ty musisz żyć idąc stale pod prąd tego wszystkiego, co tu się dzieje, to wszystko się stacza, a ty idziesz w górę i zmierzasz tam, gdzie jest twój niebiański Ojciec i wiesz, że On kocha tych, którzy są szczerego serca i chcą do Niego należeć.

Niech Bóg pomoże, abyśmy się otworzyli wszyscy, żebyśmy zaczęli walczyć o wieczność, abyśmy szukali rozwiązań Bożych, abyśmy się nawzajem wzmacniali, posilali tutaj, abyśmy zrozumieli, że jak jest więcej doradców, jest większa szansa osiągniecia czegoś porządnego, zobaczenia to w ten sposób, czy w ten, ale jedno, co zostawmy, nie potrzebujemy tu demonstracji, pokazywania jakiejś mądrości, czegokolwiek. Potrzebujemy normalnego rozmawiania ze sobą w jaki sposób powodzi ci się, w jaki sposób może ci się nie powodzi, w jaki sposób chciałbyś, a może nie potrafisz tego zrobić, żeby się może w ten sposób pomodlić razem, żeby stanąć przed Bogiem w tej sprawie. Ale jedno jest pewne, dzisiaj jest rozsiewana niewiara, kiedy otwierają ludzie usta, zaraz sieją niewiarę, a to komu się to uda, a kto może w ogóle tak żyć. Od razu sieją niewiarę, bo są niewierzący i sieją spustoszenie swoimi własnymi ustami, wypowiedziami. A jeżeli ty należysz do Boga, to ty mówisz zupełnie innym językiem, chwaląc Boga za wszystko, co On ci obiecał, bo On to wszystko dotrzyma. Wiesz, że Bóg jest z tobą, a więc któż przeciwko tobie? Nie martwisz się już o te rzeczy, bo wiesz, że Bóg cały twój plan już ma ułożony, twojego życia, niczego ci nie braknie, mówi, a więc nie martwisz się o to. Jedno ci cię dzisiaj martwi tak naprawdę, to żeby nie tracić tej chwały, ale żeby w tej chwale żyć, żeby nie oglądać się na innych i nie słuchać niedowiarków, kiedy otwierają usta, bo ja wierzę, że umarłem wraz z Chrystusem i wraz z Nim powstałem i wszystko mam dzisiaj w Nim. Moje całe szczęście, to Chrystus i nie muszę chodzić, narzekać, biadolić i nie wiem, co tam jeszcze wymyślać, jakie to kłopoty, z kto to wytrzyma, jacy ludzie, jakie co tam. No jasne, narzekać to każdy potrafi, ale Adam wiemy, Chrystus, nie narzeka, Chrystus oddaje chwałę Ojcu i czyni to, co potrzebne.

Niech Bóg pomoże tobie i mi, abyśmy mogli jeszcze tutaj wykorzystać ten czas, który daje nam Bóg tutaj, pamiętając o tym, On jest doskonały, On posłał Swego Syna tu na ziemię, aby osiągnął w ciele doskonałość dla mnie i dla ciebie, abyśmy w Synu mogli wrócić do doskonałego Boga, nic mniej, nic mniej. A wy, którzy jesteście doskonali, wszyscy tak myślcie, trwajcie w tym, co już osiągnęliście i dalej się rozwijajcie. Zbór, każdy wie, czyta Biblię, jak zbór powinien wyglądać, jak członki w zborze powinni funkcjonować. To jest prawda dla nowego człowieka, dla mnie i dla ciebie, abyśmy tak żyli. Tak mamy żyć. Czy rozumiesz? Jeżeli zbór ma być biblijny, to musi być według Słowa Bożego. Pamiętacie ten zbór w Filadelfii, co pisze? Zachowaliście Moje Słowo, nie wyparliście się Mego imienia, dlatego Ja was zachowam w godzinie próby jaka przyjdzie na całą ziemię. My chcemy się uratować tutaj, nie chcemy stracić wieczności przez coraz większe niedowiarstwa, coraz większe chodzenie z niedowiarstwem w sercu. Ale Słowo Boże mówi wyraźnie: Niech nie będzie między wami złego, niewierzącego serca, które odpadło od Boga. Bo to serce będzie zanieczyszczać i toczymy teraz bój, nie chcemy nikogo skrzywdzić, nie chcemy nikogo odrzucić, nie zależy nam, żeby ktoś trafił do gehenny, chcemy uratować, ale jeśli ty będziesz z tym niewierzącym sercem dalej chodzić i będziesz sobie lekceważyć to, że ktoś znosi to twoje niewierzące serce i twoje wypowiedzi i zachowania, to zginiesz, bo w końcu będziesz musiał opuścić ten zbór, czy musiała. A więc wytrwaj, teraz ktoś dla ciebie uniża się, pomaga ci, wychodzi naprzeciw, więc skorzystaj z tego i nie zmarnuj tej wielkiej szansy, którą dostajesz w tym zgromadzeniu. Zacznij patrzeć w kierunku Chrystusa, bo On naprawdę istnieje, żeby w końcu nie było tak, że coraz więcej ludzi z powodu twego złego, niewierzącego serca, będzie skażonych, bo korzeń goryczy jest w stanie pokalać wielu. Możemy do pewnego czasu, tak jak kiedyś otwieraliśmy nasz dom i wielu ludzi przychodziło do naszego domu, tylko dlatego, że kochaliśmy tych ludzi, chociaż wielu mówiąc nie miałoby żadnych praw, żeby stanąć w naszym domu, ale znieśliśmy to wszystko, dlatego że chcieliśmy ich dobra, a nie zła. I taki jest Chrystus, ale też jest czas, w którym On mówi: Już dość, wystarczy, koniec zniszczeń.

Wykorzystaj ten czas jeszcze, masz fajny czas, możesz to sobie jeszcze naprawić, możesz wykorzystać, ktoś daje ci szansę, możliwość, aby dalej móc poznawać Chrystusa Jezusa. Nie zmarnuj tego, opuszczaj tą strefę zaniedbania tego, co cenne, co wieczne, zacznij działać tutaj w tym zborze tak, jak Słowo Boże mówi: A wy to czyńcie, słuchacie, czyńcie, kto słucha i czyni, tak mówi Jezus, ten wydaje owoc. A więc czyńmy to, nie chcemy mniejszego zboru, nie chcemy zboru, w którym ludzie przychodzą, fajnie, pobędą jakiś czas dłużej czy krócej ze sobą, a potem się rozchodzą i tak naprawdę nie mają tych Chrystusowych więzi, nie mają ze sobą relacji czystych, są zamknięci, skryci często, obawiają się siebie nawzajem, myśląc, że coś się wydarzy, że ktoś coś zrobi zaraz, przecież taka atmosfera, to nie jest atmosfera Chrystusowa, to jest atmosfera raczej bardzo niebezpieczna, jeżeli ludzie mieliby się obawiać siebie nawzajem. A nawet jakbyś dostał coś tam, czy dostała, to cóż takiego, no trudno, bywa czasami. Chciejmy walczyć o to, co jest wieczne. Niewiara będzie atakowała, atakować będzie wszystkich, ale nie znaczy, że ja nie mam mieć tarczy wiary i nie mam dać odporu jej. Nie zgadzam się na słowa, w których słyszę niedowiarstwo, słyszę cały czas, że człowiek nie widzi Chrystusa, nie jest zwycięzcą, nie jest zwyciężczynią, nie ogłasza chwalebnego zwycięstwa Chrystusa, tylko dalej mówi o tym upadłym człowieczeństwie. Jak już cieszysz się Chrystusem, to Chrystus cię bardziej pociąga niż to, co uczynił Adam i Ewa, to zepsucie. A więc niech Bóg będzie z tobą, bracie i siostro, to jest walka, może już końcowa, może już niedługo ujawni się antychryst, może właśnie ten lud jest dlatego tak słaby w tym czasie końca, taki słaby, ale jednak idzie. I zdaję sobie sprawę, że Kościół będzie bardzo słaby, ale będą siły mieli w Chrystusie, że mimo tej słabości jednak idziemy w kierunku spotkania z Jezusem, że jednak nie zrezygnowaliśmy z tego, żeby dotrzeć do celu, że jednak dalej przemy w kierunku oczyszczenia, uświęcenia, a nie zabrudzenia, nie machnięcia ręką: a jak jest, tak niech będzie. Chcemy być razem, chcemy nawzajem się kochać, miłować, budować nawzajem. Chcemy wygrać w tej bitwie, tak? Chcemy pokonać wroga, nie siebie nawzajem, nie zniszczyć w sobie jeszcze trochę tego wspaniałego myślenia o Chrystusie, ale rozbudowywać, podsycać to, co cenne i wieczne, żeby się okazało, że powiodło się, że i te dzieci się uratowały, myśmy się uratowali, że mimo tej presji, tego wszystkiego, tego zepsucia, wygraliśmy, oczyszczaliśmy się. Wszak jest napisane w Biblii, czytamy to wszyscy: A ci, którzy są czyści, co mają dalej robić? Oczyszczać się. A ci brudni, to co? Niech się brudzą dalej. Co jednym do drugich? Oczyszczajmy się, uświęcajmy się, budujmy relacje, szukajmy tego, co dobre, nie co złe, myślmy o tym, co w górze, zachowujmy się jak ci, którzy czytają Biblię, żeby w ten sposób właśnie postępować. Amen.

Jan 14:23