zgr. 19.11.2025 r. Marian - Za kogo się uważasz?
zgr. 19.11.2025 r. Marian - Za kogo się uważasz?
Chwała Bogu
Kiedy myślimy o tym jak dostać się do wieczności z Bogiem, w jaki sposób tam dotrzeć, zdajemy sobie sprawę, że od chwili kiedy był Jezus Chrystus na tej ziemi, minęło około 2000 lat. Słowo Boże było w rękach tak wielu ludzi, ludzi kochających Boga, jak i ludzi, którzy lekceważyli Boga w swoim życiu.
Wiele rzeczy przekazywano, wielu uczono, powstało wiele religii, które nawzajem tworzyły inne jakieś nurty. Już w czasach, niedługo po Jezusie, następowały kłótnie, spory teologiczne i my jesteśmy po tym okresie około 2000 lat. Czy zdajesz sobie sprawę, jak ważne jest to, czy dołączysz do tych ludzi, którym było to obojętne jaka jest Prawda? Czy do tych ludzi, dla których jest najważniejsze wiedzieć jaka jest Prawda? Którzy będą wołać do Boga i prosić Go o Ducha Prawdy, aby wiedzieć jaka jest Prawda, bo pomimo tego, że wielu ludzi wykręciło tą Prawdę, pokręciło ją poprzez wnioski wyciągane z Biblii, nie przez trzymanie się Słowa Bożego, tylko poprzez wnioski wyciągane z Biblii, przekazywali te Prawdy dalej, uczyli kolejnych, oni uczyli kolejnych, powstawały kolejne jakieś grupy i dzisiaj w dużej mierze, wielu wierzących ludzi tak naprawdę żyje wg mniemań ludzkich, a nie wg Słowa Bożego. I to są już gromady ludzi, którzy żyją w sposób bezbożny, żyją w grzechu, ale mają nauki, które pozwalają im tak żyć.
Ludzie, którzy nie chcą poznać Prawdy, szukają zaciemnienia, żeby nie wyszło na jaw jak żyją, jak postępują. Ludzie zaś, którzy chcą Prawdy, wiedzą, że Prawda daje wolność, bo Jezus to powiedział, chcą znać Prawdę, aby być wolnymi ludźmi, by czynić dobro. I teraz masz doświadczenie, w które grupie jesteś? Tych lekkomyślnych, którym nie zależy na tym, żeby znać Prawdę, którzy mówią: Aaa, tak mówili, to znaczy, że tak musi być. Czy tak jak Jezus mówi, kopiesz, by dokopać się do Prawdy i by na Prawdzie budować całe swoje chrześcijańskie życie. Czy ustawiasz Słowo Boże do swoich pragnień, czy ty się ustawiasz do Słowa Bożego, swoje pragnienia ustawiasz do Słowa Bożego? To jest bardzo ważne, jakie masz serce, co w tym sercu jest, czego naprawdę chcesz? Czy zdajesz sobie sprawę, ile zakłócono już wielu rzeczy, czy chcesz brać udział w zakłóceniach? Gdzie informacja nie może przepłynąć prawidłowo przez ciebie, aby docierać do innych. Czy zależy ci na tym, żeby przez ciebie przepływała Prawda, jak rzeka, która może przepływać, gdyż powiedziane jest w Biblii: Mówcie Prawdę jeden drugiemu. Przekazujcie sobie nawzajem Prawdę, nie okłamujcie siebie nawzajem, bo mścicielem tego wszystkiego jest Bóg.
My wiemy o tym, ale teraz, co to jest Prawda? Pyta się Piłat. Które to jest Prawda? Jeżeli naprawdę chcesz żyć po Bożemu, to będziesz wiedzieć, że Prawda jest w Słowie Bożym. Nie w naukach, które potem wymyślono, ale w Słowie Bożym, które jest Słowem radykalnym: albo Chrystus i życie, albo brak Chrystusa i śmierć. Tam nie ma wielu rzeczy, które są włożone w różne nauki, gdzie pozwalają ludziom żyć w złu i mniemać, że pójdą do domu Ojca, do wieczności. Słowo Boże nigdy nie dało szansy nawet na taki sposób myślenia. To wymyślili ludzie, takie nauki, żeby dać innym podstawę do tego, żeby nie musieli szukać, gdyż wystarczy, już jesteś wierzącym, czy wierzącą. Czy chcesz się uratować na tej ziemi? Jak ci zależy na tym naprawdę? Ile dasz za to, żeby się uratować? Czy oddasz siebie samego, siebie samą, aby z ciebie mogło popłynąć to, co jest dla innych rozjaśnieniem, pouczeniem i wskazaniem, a twoje życie będzie zwiastować, że to jest Prawda, ponieważ w tobie będzie widać i miłość, i pokój, i radość; tak jak w domu, widać zamieszkany, kto tam mieszka. Tak będzie widać, że mieszka w tobie Jezus, z całym swoim wspaniałym działaniem, z Ojcem.
Czy rozumiesz, że ty jesteś informatorem? Tak jak Jezus powiedział: Po was poznają czy ja tu byłem, czy nie? Czy ludzie będą szydzić i kpić, czy będą widzieć, że naprawdę tu był Zbawiciel, bo ty jesteś zbawionym człowiekiem, zbawioną. W tobie nie ma tego zła, które jest w całym świecie. Jesteś całkowicie innym człowiekiem, twoje decyzje są zupełnie inne, widać w nich czystość. Ludzie są w stanie to zobaczyć.
Czy jesteś tym czystym przekaźnikiem czy zepsutym i nie ma światła? I nie można zobaczyć nic przy tym. Zobacz, że tyle lat, my jesteśmy kolejnym pokoleniem i możemy zagmatwać dalej tą Prawdę poprzez takie życie, gdzie nie widać troski o Prawdę, nie widać starania o Prawdę, tylko takie lekkomyślne sobie życie, można innych znowuż oszukać i zwieść.
Czy ty jesteś zdobyty przez Prawdę? Czy jesteś zdobyta przez Prawdę? Czy Prawda jest dla ciebie czymś niesamowicie cennym na tej ziemi, gdzie tyle kłamstwa jest i chcesz wobec Boga mówić Prawdę, oddać Bogu chwałę, bo Bóg jest Bogiem Prawdy, On nikogo nigdy nie okłamał. Ojcem kłamstwa jest diabeł. Czy chcesz stanąć po tej stronie, żeby innych w sposób oczywisty przekonywać, że ty żyjesz w Prawdzie; że twoje życie zostało zdobyte dla Boga w Chrystusie Jezusie. Czy rozumiesz? Pokolenie pokoleniu przekazywało zwiedzenie. A pośród tych pokoleń były jednostki ludzi, którzy kochali Boga ponad wszystko i gotowi byli nawet stracić życie, ale nie zrezygnować z Prawdy. I często oni byli niewygodni tym, którzy chcieli żyć sobie w sposób własny i zabijano tych ludzi, palono na stosach, ścinano, żeby nie mówili więcej Prawdy. Tak jak zabito Jezusa: Ukrzyżujmy go i skończy się jego mówienie, przestanie mówić.
Czy zdajesz sobie sprawę w jakim doświadczeniu bierzesz udział? Można tylko Bogu służyć albo diabłu. Jezus mówi, że kto nie idzie za Nim, już się cofa. Nie można odnaleźć Prawdy w ludziach, którzy nie idą za Jezusem. Coraz bardziej widać zagubienie, ale nie Prawdę. Człowiek powinien zrozumieć to, że koniecznością jest to, żeby słuchać co Jezus mówi, co jest zapisane w Biblii, bo to jest Prawda. Jak mamy mówić jeden drugiemu Prawdę, jeżeli nie będziemy znali Prawdy? Jeżeli będziemy przekazywać sobie fałszywe informacje, bo mi się tak widzi, bo ja tak widzę to, bo ja widzę to, a Paweł pisze w ten sposób bardzo radykalnie, mówi: Kto nie głosi Ewangelii tak jak była głoszona, ten jest przeklęty! Jeżeli ktokolwiek cokolwiek ujmie z Ewangelii, albo do niej doda, przeklęty jest! A ile już zmieniono w tej Ewangelii, ile dodano, ile ujęto? I ludzie żyją w ten sposób i myślą sobie: no skoro tak uczą, to przecież oni będą odpowiadać za to. Jezus mówi, że jeśli nie przebaczysz, i tobie nie będzie przebaczone. Ludzie mówią: Ale jak tutaj żyć, no, na tej ziemi, przecież tu tyle zła jest? Słowo Boże jest radykalne, bo chodzi o światło. Ono musi świecić światłem, które bije z Nieba, w którym przyszedł Chrystus jako Światłość tego świata. Dlatego jest tyle zagubienia, bo ludzie mają własne fantazje na temat Biblii i każdy może czuć się takim, że może sobie pofantazjować i może sobie wymyślać z Biblii różne warianty.
Jasne, można rozsądzać, rozważać Słowo Boże, ale Ono jest jednoznaczne. Kto nie odda życia Jezusowi, ten je straci - jest jednoznaczne. Tam nie ma że: może trochę, może tak jakoś, może będziesz dłużej chodzić, albo śpiewać czy coś, i wtedy będziesz zbawiony czy zbawiona. Tam jest życie za życie. Czy ty rozumiesz, że Ewangelia to mówi bardzo wyraźnie, ale w tobie pracują pokolenia kłamców, a ty jesteś kolejnym kłamcą czy kłamczynią, jeżeli preferujesz to kłamstwo a nie niszczysz je. Jesteś kolejnym przekazicielem kłamstwa, że można tak żyć i idzie się do wieczności z Bogiem. Jeżeli chcesz mówić Prawdę, przekazywać Prawdę, to ta Prawda musi w tobie być, ty musisz być zbawiony tą Prawdą. Jezus mówi: Kto pozna Prawdę, ta Prawda go wyzwoli.
A więc całe pokolenia pracowały nad tym, żeby zniszczyć Prawdę. Stąd były stosy, ścinani ludzie byli. Ilu wiesz, że apostołowie tu poginęli, inni Boży ludzie ginęli. Ci, którzy jeszcze znali apostołów, oni stali i mówili: Ale apostołowie tak nie robili! A ci kolejni już mówili: Ale my tak uważamy, że tak powinno być. I cały biznes, całe to mnóstwo nawróconych ludzi, mnóstwo biskupstw, mnóstwo starszych, mnóstwo nauczycieli, teologów, wzięło się za robotę i zaczęli mielić to wszystko w taki sposób, że przemielali to, ale zupełnie odwracając ludzi od Chrystusa i Jego życia.
Ludziom stało się obojętne, co mówi Słowo Boże. W charakterze, w naturze, w tym ciemnym przesłaniu jest: Ty sobie to zinterpretuj, ty, wg własnego przekonania. A tam w ogóle nie ma własnego przekonania, tam wg wiary! A wiara jest jedna! Tam nie ma, że każdy człowiek może mieć swoje przekonanie. Tam jest jedna wiara, według wiary, a wiara pochodzi ze słuchania, a słuchanie jest ze Słowa Chrystusowego. A więc tam nie ma własnych przekonań w ogóle. Tam nie ma: ty zostań przy swoim przekonaniu, a ja przy swoim przekonaniu.
Czy chcesz się uratować? Bo Bóg nie zmieni tego Słowa. Jezus powiedział, że moje Słowo was zbawi albo będzie dla was wyrokiem sądzącym. Każdy, który zabiera się za Słowo Boże, musi zdawać sobie sprawę, że jest pod wielką presją wroga, żeby próbować ją interpretować po swojemu; i musi wygrać z diabłem, który namawiał Jezusa, żeby też zinterpretował Biblię po swojemu. 'Rzuć się w dół. Co, Bóg Słowa nie dotrzyma, jest niewierny?' A Jezus mówi: 'Nie będziesz kusił Boga swego'. Zobaczcie, że my musimy zrozumieć, że albo jesteśmy przekazem Biblijnym, albo nie. Albo jest to Prawda, która wygrywa w nas i dokonuje w nas cudów, albo my jesteśmy zagubieni.
Apostołowie mówią, że nie są handlarzami Słowa Bożego, oni mówią tak jak jest, tak jak jest naprawdę. Człowiek robi to: czy się opłaca, czy się nie opłaca, i wtedy zaczyna interpretacja być taka, jak człowiekowi jest wygodne, podczas gdy Biblia nie może być zmieniona w żaden sposób. Musi być taka jaka jest. To my musimy się poddać Słowu Bożemu, a nie próbować manewrować Słowem Bożym, co wielu robi. Wielu to robi. Moglibyśmy nazwać ich wichrzycielami, a wcześniej to byli nazwani ludzie, którzy kręcą proste Drogi Boże. Czynią je pokrętnymi, gdzie nie widać w sumie, gdzie to prowadzi, nie widać celu.
Gdybym się spytał: ile cię kosztuje należenie do Jezusa Chrystusa? To byłaby odpowiedź na to, czy ty żyjesz w Prawdzie. Jeżeli cię niewiele kosztuje, to nie żyjesz w Prawdzie. Prawda mówi o potężnej cenie, o oddaniu całego życia Jezusowi. Oszukujesz siebie i próbujesz oszukać kogoś, że tak jest normalne i tak powinno być, bo to jest zwyczajne. Słowo Boże jest jak miecz obosieczny, ono jest zdecydowane, ponieważ chodzi o zbawienie, o uratowanie. Dlatego im więcej powstaje Bożych ludzi, którzy zaczynają bać się Boga i szanować to co On mówi, i zdają sobie sprawę, co to znaczy wyprzeć się siebie, wziąć krzyż swój i pójść za Jezusem, aby być z Nim, i żyć jak On dzięki Niemu, to ci ludzie mają świadomość,że toczy się wielka bitwa o Prawdę. Że całe tłumy wierzących ludzi są oszukane i zwiedzione, i oni są świadectwem tego, że tak można żyć i być zbawionymi. Diabeł lubi się afiszować przegranymi chrześcijanami i chrześcijankami, i pokazywać ich jak na teatrze: to są prawdziwi ludzie, którzy idą do domu Bożego... On wystawia świadectwo, mówi: To są uratowani, zbawieni ludzie, żyjcie jak oni i będziecie zbawieni. To jest zwodziciel, a nawet chce, o ile można, zwieść i wybranych; a więc będzie kombinować i próbować w różny sposób, żeby ludzie mówili: 'Ale tak powinno się żyć, zobacz, to jest miłość. Ty nie masz miłości, bo ty mówisz:tak nie można, tak trzeba. Trzeba zrozumieć drugiego człowieka. Są potrzeby ludzkie. To nie może być tak, że człowiek tylko żyje dla jednej sprawy'. Ale gdybyś rozumiał, czy rozumiała, w ten sposób jak mówi Słowo Boże, że z chwilą, kiedy chcesz się uratować, to musi zaistnieć tylko jedna sprawa; tak jak jedna jest wiara, jeden Bóg, jeden Duch, jedno Ciało, jedna Ewangelia, tak jedna sprawa jest dla każdego wierzącego - dojść do Domu Ojca, dotrzeć do celu.
I pomyśl, komu służysz? Bo to jest bardzo ważne. Bo szkoda by było, nie rozumieć tego, że ja mogę służyć złej sprawie, kiedy nie przyjmuję Prawdy Słowa Bożego do swojego codziennego życia, do wyborów, polegam na interpretacji własnej, albo na czyjejś. Jak Słowo Boże mogłoby dawać nam zbawienie, albo sądzić nas, gdyby mogło być interpretowane, a nie było tym co jest mówione. Gdyby można było interpretować i każdy by stanął przed sędzią i powiedział: No, ale to uważam inaczej. Musi być tak zdecydowane Boże Słowo, żeby nie można było je inaczej zinterpretować, jak tylko tak jak ono mówi. Dlatego jest takie Słowo.
Ew. Jana 8:47-54 „ Kto z Boga jest, słów Boga słucha; wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście.” Jezus bardzo zdecydowanie wypowiada się wobec tych ludzi, którzy uważali, że należą do Boga, którzy uważali, że są tymi, którzy głoszą Boga, którzy uważali, że są jednymi z najlepszych pośród tego narodu wyznawcami Boga; to było radykalne skrzydło faryzeuszy, którzy trzymali się zdecydowanie postów, świąt, wszystkiego i tak dalej, i Jezus mówi do nich, że: „Wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście.” Dlatego nie słuchacie Jezusa, bo z Boga nie jesteście. Pomyśl czy te Słowa są wieczne czy tylko na tamtą chwilę były powiedziane? Czy one są wieczne i na wszystkie pokolenia, Jezus mówi dokładnie te same Słowa? „Nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście”. Jest wam to obojętne, co jest napisane w Biblii. Uważacie, że wy wiecie lepiej jak żyć i tak żyjecie. Z Boga nie jesteście, mówi Jezus. Czemu On to mówi? Czy On tych ludzi chce skazać już na śmierć? Czy On chce im zasygnalizować, że oni idą w złym kierunku, są zwiedzeni i oszukani i potrzebują pokuty, porzucenia tego zła.
„Odpowiadając, Żydzi rzekli do niego: Czyż nie mówimy słusznie, że jesteś Samarytaninem i masz demona?” Widzicie, On mówi im Prawdę, a oni mówią o Nim, że ma demona, że jest takim zohydzonym dla nich Samarytaninem. „Jezus odpowiedział: Ja nie mam demona, ale czczę Ojca mego, a wy mnie znieważacie. Ja zaś nie szukam własnej chwały. Jest taki, kto jej szuka i sądzi. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli kto zachowa słowo moje, śmierci nie ujrzy na wieki. Rzekli mu Żydzi: Teraz wiemy, że masz demona. Abraham umarł i prorocy, a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa słowo moje, śmierci nie zazna na wieki. Czyś Ty większy od ojca naszego, Abrahama, który umarł? Także prorocy umarli. Za kogo się uważasz? Odrzekł Jezus: Jeżeli Ja siebie chwalę, chwała moja niczym jest. Mnie uwielbia Ojciec mój, o którym mówicie, że jest Bogiem waszym”. Za kogo więc się uważał Jezus Chrystus? On im właśnie odpowiada. Jest Synem Boga. Jezus odpowiada im, a oni dalej swoje. Czy Syn Boga ma autorytet dla nas ludzi? Syn Boga, jaki ma autorytet dla ciebie? Syn Boga. Syn Stwórcynieba i ziemi, rzeczy widzialnych i niewidzialnych, jaki ma autorytet dla mnie, dla ciebie? Ten Jezus, jaki ma autorytet? Czy Jego wypowiedzi są wyrocznią?
Czy rozumiecie co się dzieje na tej ziemi? Ilu diabeł omotał ludzi, zwiódł? To nie ma znaczenia, że minęło około 2000 lat od tamtego czasu. Słowo Boże jest niezmienne, jest wieczne.
A więc my powinniśmy wierzyć tak jak jest napisane w Biblii, a nie inaczej. Nie ma możliwości, żeby interpretować po swojemu, kiedy Słowo Boże jest tak wyraźne; żeby je przekręcać, kiedy ono wyraźnie mówi co mamy zrobić. Kto Go przyjmie, ten dostanie moc, prawo być dzieckiem Boga. Kto Go nie przyjmie, pozostanie dzieckiem tego świata. Czy masz śmiałość walczyć o Prawdę? I nie boisz się, że minęło 2000 lat. Jest Duch Prawdy, który może wprowadzić cię w Prawdę, bo Jezus powiedział, że ten Duch przyjdzie w prowadzić w Prawdę każdego, który będzie chciał poznać Prawdę, który będzie chciał żyć tą Prawdą, i będzie wiedział, że zapłaci olbrzymią cenę za to, że pozna Prawdę, gdyż wejdzie w to samo doświadczenie, w jakim żył Jezus Chrystus jako Prawda. Czy zdajesz sobie sprawę, że Jezus powiedział: Skoro ja cierpiałem, wy też cierpieć będziecie? Że to jest czymś oczywistym, że skoro On to powiedział, to to samobędzie się działo w tobie i we mnie. A więc jak bardzo ważne jest to, żeby wiedzieć: Słowo Boże mówi mi Prawdę. To Ono mnie przekonało, że jestem grzesznikiem. Duch Święty dotarł do mnie i znalazłem potwierdzenie w Biblii, że jestem grzesznikiem potrzebującym Odkupiciela. I wtedy byłem świadomy, że nie będę udawał lepszego człowieka, byłem świadomy, że jestem zagubionym człowiekiem i potrzebuję kogoś, kto by mnie uratował i to jest Jezus Chrystus. Ja wiedziałem, że jedynie On może mnie uratować i to jest dobra wiedza. Nie budynki, nie jakieś ludzkie kombinacje, lecz Jezus może tylko uratować. Tylko Jezus może zbawić grzesznika, oczyszczając i dając nowe życie. Czy rozumiesz jaka wielka bitwa się toczy o twoją wieczność, o moją wieczność?
Ojciec kłamstwa, diabeł, zwodzi i oszukuje, podchodzi i okłamuje, i mnóstwo wierzących ludzi, żyje jakby byli w takim amoku, nie rozumiejąc dokładnie jaka bitwa się toczy. Podejmują złe decyzje i idą za nimi, a potem myślą sobie, że przecież Bóg nie chce, żebym przeżywał jakieś smutki, rozterki, czy inne rzeczy, On chce żebym tylko był zawsze zadowolony, czy tak jak ja chcę, tak się dzieje... Jezus mówi: Weźmiesz na siebie moje jarzmo i wtedy pójdziesz ze Mną i nauczysz się przy Mnie, co to znaczy być cichego, łagodnego Ducha.
Rozumiesz jaka niesamowita jest łaska, że możemy mieć Biblię, ale jeśli nie będziemy nią żyli, to jesteśmy takimi samymi głupcami, którzy dyskutowali z Prawdą niedługo już, niedługo, po tym jak apostołowie zakończyli swój bieg. Już nawet jak apostołowie byli, już byli, stawiali się, przeciwstawiali się, nie zgadzali się z nimi; już diabeł pozakładał chrześcijańską religię, ale swoją chrześcijańską religię, i już nie przyjmowali prawdziwych chrześcijan do siebie. Już im nie pasowali, już w tamtych czasach. A więc zobaczcie co dzisiaj, jak teraz to wygląda? Na ile mamy świadomość, że tylko Prawda może wyzwolić człowieka i potrzebujemy tej Prawdy.
A więc za kogo On się ma, Ten Jezus, skoro mówi, że tylko On może nas zbawić? Za kogo On się ma? Że On twierdzi, że nie można być uratowanym bez Niego? Za kogo On się ma, skoro mówi, że nic dobrego nie możesz bez Niego zrobić? Za kogo ma się Jezus? Może zadajmy sobie pytanie: za kogo ty się masz, że ty twierdzisz, że my bez ciebie nic dobrego nie zrobimy? Kim ty jesteś, że mówisz takie rzeczy? Co my jesteśmy całkiem źli, zepsuci, nic nie umiemy dobrego zrobić?! Jesteśmy podobni do tamtych ludzi. W rzeczywistości nie wierzymy Jezusowi, że tak jest naprawdę, uważamy, że nie do końca wie co mówi, tak samo jak oni; i sprzeczamy się z Nim, a kiedy się sprzeczamy, coraz bardziej utwierdzamy się w swojej chwale, w swojej pozycji. Pycha, duma i arogancja, staje się jak najlepsze cechy charakteru, gdzie człowiek dyskutuje sobie z Jezusem i czuje się na prawach, że może dyskutować z Nauczycielem, ale wiecie, że wszyscy zginą, którzy nie należą do Niego. On jest Synem Boga, Ojciec wszystko Jemu przekazał i On decyduje o każdej sprawie. On ma prawo sądzić żywych i umarłych i On będzie decydował kto wejdzie do wieczności, a kto nie, i On powiedział, że tylko wejdą ci, którzy żyją według Prawdy. A więc jak bardzo ważne jest to, byśmy wyeliminowali wszelkie kłamstwa, żebyśmy walczyli o Prawdę, toczyli bój o Prawdę. Wiara bez Prawdy nic nie znaczy. Wiara oparta na zakłamaniach, na tym, że ludzie mogą sobie pozwalać na swoje działania, jest wiarą złudną, fałszywą. Czy ty chcesz się naprawdę uratować? Czy ty chcesz wejść do domu Ojca? Może takie pytanie by trzeba było zadać. Czy na tym ci naprawdę zależy i zdajesz sobie sprawę, że Dom Ojca jest święty po wsze czasy. I nic nieczystego tam nie wejdzie. Jak bardzo ważne jest to, by należeć do Jezusa, żeby być czystym na tej ziemi, na tej ziemi skażonej zepsuciem.
Zobacz ilu wierzących jest i ile jest pomysłów na życie? A życie jest tylko jedno, ktoś tu się myli. Albo Jezus się mylił mówiąc, że tylko Jego życie jest życiem i kto nie ma Jego, nie ma życia, co też apostoł mówi; albo my ludzie się mylimy, próbując żyć po swojemu, i mówiąc, że tak wygląda życie chrześcijańskie. A z tego zawsze będą rodziły się zawiść, kłótnie, swary, tam nie ma już Jezusa.
A więc kłócili się między sobą, wykluczali się. Wiecie, że chcieli się, nawet biskup Rzymu, gdzieś tam chciał odłączyć mnóstwo wierzących tylko dlatego, że nie chcieli się zgodzić, żeby Paschę obchodzić nie wtedy, kiedy obchodzą to Żydzi, tylko w czasie, w którym niedziela będzie końcowym dniem tej Paschy. Kłócili się o takie rzeczy i rozchodzili się o takie rzeczy. Dużo walki powstało, sporów, zmagań; zostawiono gdzieś Chrystusa i ludzie zaangażowali się w zwalczanie nawzajem. A może my rozwiążmy problem naszego charakteru, naszego zwalczania się nawzajem, i znowu zobaczmy, że Jezus przyszedł i powiedział: Pokój mój daję wam, pokój, który przewyższa wszelki rozum, który pozwoli wam być ze sobą, nie na zasadach wojny, ale na zasadach braterstwa, rodziny Bożej, gdzie Ojciec w niebie będzie decydował o tym jak ty żyjesz, jak ja żyję. Jego wola będzie dla nas cenniejsza niż nasze mniemania czy inne rzeczy. Co my przekażemy kolejnym ludziom? To jest ważne. Czy będziesz służył sprawie złej czy dobrej? Czy przez ciebie będzie płynęła rzeka Prawdy czy rzeka kłamstwa? Co ktoś się napije z ciebie? Są tylko dwie drogi, szeroka i wąska, i teraz musisz rozsądzić, którą dzisiaj naprawdę idziesz. Czy to jest Droga Prawdy, na której znosisz przeciwności, ludzie z ciebie się śmieją, mówią o tobie różne, dziwne rzeczy, tak samo jak mówili o Jezusie. I mają cię za nic. 'Za kogo On się uważa, że twierdzi, że bez Niego nie można być zbawionym? Że tylko On jest drogą, prawdą i życiem, i nikt nie może przyjść do Ojca jak tylko przez Niego, że nikt nie może przyjść do Ojca przez niego? Za kogo więc On się uważa?' Idzie władca tego świata, nic we mnie nie ma swego. Niesamowite, co?
I zobacz teraz, czy ty rozumiesz to przesłanie, z którym masz może do czynienia latami? Czy rozumiesz o co tu chodzi? Czy rozumiesz, że musimy się nauczyć Prawdy, żyć wg Prawdy, żyć w Prawdzie? Czy rozumiesz, że tu nie chodzi o stworzenie kolejnych zborów, kolejnych miejsc gdzie ludzie będą dalej preferować kłamstwo, żyć w kłamstwie.
Można powiedzieć, że na dzisiejszy czas już to się ujawniło i całkiem swobodnie, kiedyś to było niedopuszczalne, dzisiaj mnóstwo pastorek, mnóstwo nauczycielek, mnóstwo prorokiń, pełno wszystkiego tego wyszło, chociaż Słowo Boże wyraźnie mówi, że tak nie będzie możliwe, żeby tak się działo. Ale ludzie uważają, że mają Prawa do własnego postępowania i myślenia. 'Biblia to przeszłość, te czasy to inne czasy; wtedy były inne czasy, teraz są inne czasy, teraz jest inaczej, trzeba żyć tak jak dzisiaj wygląda, trzeba dostosować się do czasów...' Nie czytam tego w Biblii, a ty? Czytam, że Słowo Boże trwa na wieki. To co powiedział Chrystus jest wieczne. I największą, jaką widzę zachętę, płynie, że On przyszedł zbawić grzeszników. Nas, żebyśmy nie byli grzesznikami, żebyśmy nie musieli żyć w złu. Żebyśmy nie musieli żyć w kłamstwie, w grzechu.
Znamy te teksty, kiedy przychodzą do Niego ludzie, którzy mówili, w imieniu Twoim wypędzaliśmy demony, uzdrawialiśmy, prorokowaliśmy, a On mówi: Nigdy was nie znałem, idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie. Na pewno byli bardzo zdziwieni. Wydawało im się, że przyjdą i pochwałę usłyszą od Jezusa, a On mówi: Nigdy ich nie znał. Czy to nie jest szokujące? Dlaczego ich nie znał? Dlatego, że nie przestali grzeszyć, dalej pozostali w grzechu. On przyszedł zbawić grzeszników, uwolnić.
Słowo Boże jest tak zdecydowane, ponieważ prawdziwie Jezus jest Synem Boga, jest Zbawicielem, On może zbawić każdego grzesznika, który naprawdę tego potrzebuje. Tylko musi go potrzebować, nie dać się zwieść diabłu i oszukać, że jest dobrze, kiedy jeszcze nie jest dobrze. Trzeba dalej się uświęcać, dalej oczyszczać. Jezus przyszedł pomóc każdemu, aby wygrać w tej bitwie, by nie uwikłać się w jakieś ciemne rzeczy.
Też mówi, że mają imię, że żyją, a są martwi. Mamy niesamowite szczęście, że Bóg zorganizował to wszystko, że możemy mieć Biblię, różne słowniki, różne wydania i w oryginalnych językach tłumaczone na polski, Starego i Nowego Testamentu. Niesamowity czas, w sumie niesamowicie zorganizowany nawet. Ci, którzy niszczyli, palili, wydają rzeczy, które mają pomóc rozpoznać, gdzie wprowadzono kłamstwo, Bóg nawet osłem się posłużył, może się posłużyć każdym.
A więc mamy taką możliwość, żeby dzisiaj badać, sprawdzać i patrzeć na swoje życie. Czy my żyjemy wg Słowa Bożego czy żyjemy wg mniemań. Pamiętacie jak Jezus mówił o sobie jako o Chlebie, o Napoju, że kto nie będzie jadł Jego ciała i pił Jego krwi nie ma życia w sobie. I potem część uczniów odeszła i mówili: Twarda to mowa, kto to znieść może? Potem Jezus mówi do uczniów, tych apostołów, czy i wy chcecie odejść? I wtedy Piotr mówi: Do kogo pójdziemy? Ty masz Słowa Życia.
Zwróćcie uwagę, że wielu nauk, które dzisiaj są głoszone, nie ma w ogóle w Biblii, nie ma ich w Biblii. To są wyciągnięte wnioski, ale to nie są nauczania Biblijne, a na nich zbudowano, jakby teologie, i zbudowano, że tak ma się wierzyć, bo jak się nie będzie tak wierzyć, to człowiek pójdzie do gehenny. Zginie. A tego nie ma w Biblii. Twierdzi się, że człowiek otrzymuje coraz większe zrozumienie, a więc apostołowie mogli wtedy tego nie pisać, bo mogli tego jeszcze nie rozumieć, czy cokolwiek, ale kolejne pokolenia mają większe zrozumienie. Widzimy co kolejne pokolenia dokonały, ile tragedii, ile śmierci, ile krwi przelanej, i to przez wierzących przelewanej. Historia opowiada o tych ludziach wierzących, którzy mienili się wierzącymi, a zabijali innych wierzących, Biblia tego nie mówi. Ani nigdzie Jezus nie posłał, żeby zabijać, żeby posługiwać się władzą tego świata, żeby można było mordować tych, którzy sprzeciwiają się tym zakłamaniom. Albo może sprzeczają się nawet, może też nierozumnie się sprzeczają, ale się sprzeczają, nie zgadzają się np.
Czy zachowamy naukę apostołów i proroków, na której jest zbudowane Ciało Chrystusa? Czy pozwolimy na to, by złodziej wykradł nam to przez nas samych, przez nasze życie, wzajemne życie; tak jak żyjemy, co reprezentujemy sobą, żeby wróg zabrał nam Prawdę, poprzez to, kim my jesteśmy dla siebie, żebyśmy dawali sobie sygnały, że można w ten sposób żyć i być zbawionym człowiekiem. Czy wyślemy inne sygnały? Że będziemy chcieli się ratować, oczyszczać, uświęcać, porzucać zło. Staniemy się ludźmi, którzy będą rozumieli, że nie po to jesteśmy, żeby sobie przeszkadzać, ale jak nawzajem uratować się, jak uratować te dzieci w Prawdzie, jak zachować od tych kłótni, waśni, odszczepieństwa, jak prowadzić sprawę Bożą w Boży sposób; bo Jezus mówił, że kto pełni wolę Ojca, ten jest Jego bratem, siostrą, matką, jest Jego rodziną, a kto nie pełni woli Ojca, ten służy diabłu.
Czy jesteśmy zainteresowani by nie żyć w kłamstwie, ale żyć w Prawdzie? Czy poznanie Prawdy naprawdę nas interesuje? Albo boimy się Prawdy. Ale wtedy zostaniemy w kłamstwie i zginiemy. Będzie łatwiej żyć, ale zginiemy.
To jest niesamowite kiedy Jezus mówi do Piotra, który otrzymał objawienie, że On jest Synem Boga, i nazywa Piotra kamieniem i mówi: 'Na tym wzajemnym poznaniu, ty poznałeś, że ja jestem Synem Boga, a ja znam ciebie Piotrze, jako tego, który będziesz roznosił moje imię, będziesz niósł do innych, będziesz roznosił Prawdę Ewangelii, woń obecności Syna Bożego na ziemi. I na tym wzajemnym poznaniu Ciała z Głową, Jezus mówi: Zbuduję mój Kościół, moje Ciało'. Że my znamy Jego, kim On jest, a On zna nas, kim my jesteśmy.
Jeżeli ktoś mówi, że zna Jezusa, a nie czyni tego, co On mówi, kłamcą jest – tak mówi Słowo Boże. Pamiętacie gdzie jest to zapisane. W 1 liście Jana. Jeżeli ktoś twierdzi, że zna Jezusa, a nie czyni tego, co On powiedział, kłamcą jest. A jeżeli ktoś mówi, że chodzi w światłości, a żyje w grzechu, kłamcę z Boga czyni.
Zobaczcie 1 list Jana, jak dużo o kłamstwie mówi, o antychryście. Wielu antychrystów już wyszło, aby zwodzić już w tamtym czasie. I ten, który nie uznaje Ojca i Syna, jest z ducha antychrystycznego, nie uznaje Bożego porządku, w którym Ojciec decyduje o wszystkim, a Syn jest we wszystkim posłuszny Ojcu. Lecz twierdzi inaczej, jest z ducha antychrystycznego. Kto twierdzi, że Jezus czyni coś bez woli Ojca, jest z ducha ciemności, bo Jezus nigdy tego nie uczyni, On zawsze czyni to, co chce Ojciec. Wola Ojca jest dla Niego niesamowicie cenna i ważna.
I kolejne, kto twierdzi, że Jezus nie przyszedł w ciele, jest z ducha antychrystycznego. Stał się człowiekiem, jak my; umarł, jak my. Chodzi mi o śmierć, nie o to w jaki sposób. Potem zmartwychwstał, jak my, mamy nadzieję, kiedy wróci. Albo przemienieni będziemy, bo mamy nowe życie już, to zmartwychwstanie Jego, już w duchowy sposób z tego korzystamy, aż wróci, abyśmy mogli stać się doskonale jak On.
Rozumiecie, mamy wielki przywilej wykorzystać ten czas. Mówmy do siebie, nie tylko słowami, mówmy życiem do siebie. Rozmawiajmy więcej życiem ze sobą, zachowajmy Prawdę Słów, ale też zachowujmy Prawdę życia wg tych słów. Mówmy do siebie Ewangelię, to będzie najlepsza mowa jakąkolwiek można zobaczyć. A ci, którzy są młodzi, będą widzieć mowę starszych, jak oni żyją Ewangelią, i będą rozumieć Ewangelię jako Prawdę, niesamowitą Prawdę. Tak Jezus mówił, a Jego życie pokazywało to wszystko co mówił. To samo szli apostołowie i ich życie pokazywało to co mówili. Prawda zawsze chce być widoczna, bo ona nie ma stanąć pod stołem, tylko ona ma stanąć na stole i świecić innym, żeby inni mogli poznać Prawdę. Czy wiesz w czym bierzesz udział? Twoje życie biegnie dzień za dniem, zbliża się do końca, czy rozumiesz, czy ty dobrze wykorzystujesz to życie, bo to jest skarb? Ten czas na ziemi to niesamowity skarb, ale jeśli go nie ubierzesz w bogactwo Chrystusowe, nie przyjmiesz tego w sposób naturalny do swojego codziennego myślenia i mówienia, i życia, to twoje życie zginie. Ale jeśli złączysz je z życiem Chrystusa i będziesz poznawać to życie coraz lepiej i coraz lepiej, wejdziesz do wieczności. Jezus mówi czyje imię wyzna przed Ojcem; którzy to są ludzie, których On nigdy nie wykreśli z Księgi Życia. On to wszystko mówi w sposób wyraźny.
I teraz dla mnie i dla ciebie jest tak oczywiste przesłanie Ewangelii, że najlepszym co możemy zrobić to troszczyć się wzajemnie o to, żeby Prawda Ewangelii była zachowana w nas i pośród nas. Nie cuda, nie znaki, bo to może i diabeł robić, ale Prawda, to jest Chrystus.
Ludzie często mówią o znakach, o cudach, o przeżyciach, w porządku, ale powiedz jak żyje Chrystus w tobie? Czy ma swobodę, aby mieć ciebie dla siebie w tych wszystkich sprawach? Czy ty żyjesz dzięki Niemu już, nie dzięki sobie? Bo to jest ważniejsze od różnych przeżyć, różnych cudownych doświadczeń. On przybiera, przecież diabeł, pozór anioła światłości, że niby świeci, że niby prowadzi, że niby obdarza, a w sumie zwodzi i oszukuje. A więc musisz zrozumieć, czy ty jesteś zainteresowany Prawdą, ile czasu spędzasz, żeby poznać Prawdę? Czy badasz, tak jak Jakub pisze, w lustrze przeglądasz się, żeby zobaczyć, gdzie jeszcze nie robisz tego, co tu jest napisane w Biblii. Nie robisz tego co pisze, że przeglądają się, potem odchodzą i szybko zapominają kim są. Ale badasz to, rozsądzasz, wszak po miłości wzajemnej, Jezus powiedział, poznają że ja tu byłem. Czy my jesteśmy świadkami tego pobytu Jezusa na tej ziemi, przez miłość wzajemną?
Przebaczajcie, bo jeśli nie przebaczycie i wam nie będzie przebaczone. Czy mamy przebaczenie i chodzimy w przebaczeniu? W czystości serca? Nie mamy nastawień, zawiści, złośliwości, jesteśmy zdobyci dla chwały Chrystusa. To jest tak ważne. Kochać Go, kochać Prawdę. I to jest niesamowite, że mimo tego, że tyle diabeł przez prawie 2000 lat próbował zniszczyć Prawdę, próbował zarzucić ją śmieciem okłamań, zwiedzeń, Duch Prawdy dotarł do nas, do kolejnego pokolenia, aby pociągnąć nas w Prawdzie i dać nam pragnienie poznania Prawdy, aby żyć wg Prawdy. I każdy, kto żyje wg Prawdy zna cenę, którą trzeba zapłacić za to poznanie; ale nie cofnie się, bo Prawda jest zbyt cenna, żeby ją zostawić, z powodu tego, żeby żyć jak inni wierzący. Pamiętacie ten psalm 73, on pisze o wierzących, którzy żyli sobie swobodnie. 'Myślałem już Boże, że Ty z nimi jesteś, nie ze mną. Ja mam stale doświadczenie, muszę zmagać się z tym i z tamtym, a oni żyją sobie tak zadowoleni, fajnie wszystko im się układa. Myślałem, że to oni mają u Ciebie obdarzenie, już chciałem tak jak oni stać się, ale doszedłem do Twojej tajemnicy i zobaczyłem, że oni żyją w sposób niebezpieczny, są na śliskiej drodze.'
Czy chcesz się uratować? Mamy szansę, kolejny raz to mówię, i zobaczcie, że nieustannie to powtarzam w tym zgromadzeniu, mamy szansę razem wziąć się za sprawy Boże i naprawdę starać się być dla siebie ludźmi, którzy rozumieją, że nie walczymy ze sobą, ale walczymy o wieczność z Bogiem. Że nie chodzi o to, aby pokazywać swoją niezależność, pokazywać swoją mądrość, przemądrzałość, chodzi o to, żeby zrozumieć, czy żyję tak jak Słowo Boże mówi? Czy mówię Prawdę innym czy kłamię? Bo to jest bardzo ważne. Bo Jezus gdy przyjdzie, to tylko Prawda pójdzie dalej, wszystko co jest kłamstwem zginie, nie będzie mogło się tam w żaden sposób przedostać.
To co w Biblii jest zapisane i to co jest konieczne do życia, jest wyraźne i Bóg nie pozwolił w żaden sposób tego jakkolwiek pokręcić. To są sprawy oczywiste: Kto mi odda swoje życie, zyska je, to są sprawy oczywiste. W żaden sposób Bóg nie pozwolił, żeby te sprawy, jakkolwiek, przeinaczyć. Są pomniejsze, gdzie mamy badać Pisma, mamy doszukiwać się tych spraw, bo Bóg chce, żebyśmy badali, byśmy myśleli o tym, modlili się o to. Ale sprawy oczywiste są oczywiste.
Wszystko co nie pochodzi z Biblii, co jest wymysłem różnych teologów, nie jest sprawą sądową. Są to ich pomysły, ich wymysły, oni będą odpowiadać za to. Sprawa sądowa będzie odbywać się wg Słów Jezusa. On powiedział, że Jego Słowa będą nas sądzić. A więc nie ma znaczenia, nie ma znaczenia co inni twierdzą, jeżeli nie ma tego w Biblii, nie będzie to na rozprawie sądowej poruszone. Jezus mówi: Moje Słowa będą was sądzić. One będą wyrokować o tym, czy mogę was wziąć do wieczności, czy nie.
A więc mamy Słowo Boże i teraz mamy taki czas, rozsądzamy to Słowo, patrzymy w to Słowo, ale badajmy nasze reakcje, nasze relacje, nasze stanowiska wobec siebie. Jeżeli one nie są zbudowane na Prawdzie, to znaczy, że żyjemy w zakłamaniu. To nie znaczy, że Prawda jest nieprawdą, Prawda zawsze będzie Prawdą, to człowiek nie przyjmuje tej Prawdy jako wyroczni do swojego codziennego myślenia, mówienia i decydowania.
Biblia jeżeli nie jest wpisana w nasze serca, pozostaje księgą, zwykłą księgą. Jeżeli jest wpisana w serce, w codzienne wybory i decyzje, jest zbawienną Księgą. Poznacie Prawdę, a ona was wyswobodzi. I cała Biblia jest przez Boga natchniona i pożyteczna do tego byśmy rozsądzali to nawzajem, rozmawiali ze sobą, budowali się nawzajem, modlili się o to, żeby Bóg był uczczony, uwielbiony.
Czy rozumiesz to? Twoje życie jest tak cenne, a stracisz je, jeśli nie będzie to życie Jezusa. Możesz je oddać albo zatrzymać. Jeśli zatrzymasz je, to stracisz je, za ileś lat je stracisz, pójdziesz do gehenny. Ale jeśli nie zatrzymasz, jeśli zaufasz Jezusowi, zaufasz temu co On powiedział, że On jest tym, który ma moc uczynić to, co powiedział, i odpoczniesz, On cię przeprowadzi do wieczności, zachowa, On ma moc przeprowadzić. On powiedział: Ojcze, ja nikogo nie stracę z tych, których mi dałeś. Jedyne, jeżeli ja zrezygnuję z Jezusa, jeżeli zatrzymam się, cofam się, wtedy ja odstaję, zostawiam Jezusa, moje życie, zagubiam się.
Diabeł wie, że nie może w żaden sposób zaatakować Jezusa, a więc próbuje nas odwieść od Jezusa, żebyśmy zostali, zatrzymali się, zrezygnowali. I wtedy nasz charakter nie będzie ścięty, nie będzie usunięty, i nasz charakter zacznie wypierać charakter Jezusa. To jest właśnie ten moment, gdzie człowiek jest niezdecydowany i wtedy, kiedy nie podejmie decyzji, że Chrystus to Amen i koniec! Tak ma być, bo Jezus to powiedział! On jest Synem Boga, a jak jest Synem Boga to co powiedział to jest Amen i koniec! Wtedy jest pewność, zdecydowanie i zwycięstwo! A jeżeli jest takie chwianie się, i takie: no, bo może faktycznie... To wtedy diabeł już ciągnie człowieka, żeby odciągnąć, zatrzymać w poznawaniu Prawdy, w życiu w Prawdzie.
Jesteś fajnym człowiekiem, ale zginiesz w gehennie, jeżeli to nie będzie Chrystus w tobie żył. Naprawdę, wielu fajnych ludzi znam na tej ziemi, ale zginą, jeżeli to nie jest Chrystus. To musi być Chrystus moi drodzy, bo tam, do wieczności, nie wejdą fajni ludzie. To musi być Chrystus w nas nadzieja chwały, to musi być Chrystus. Musisz to wiedzieć, to musi być Chrystus. Masz różne obawy, czy dasz sobie radę - jeżeli będziesz wzywać imienia Jezusa Chrystusa, On cię zbawi. Jeżeli naprawdę chcesz być zbawionym to cię zbawi, bo powiedział i Amen, bo On trzyma się swoich słów. Ale jeżeli wołasz, ale zarazem już kombinujesz, aby sobie ułatwić życie, to jak ma cię zbawić? Co, za frak wziąć, związać? Oddzielić od wszystkich? No co ma zrobić Jezus? On się modlił: Ojcze, zachowaj ich od zła tego świata. Nie proszę Cię, żebyś zabrał ich z tego świata, ale zachowaj ich od zła tego świata. A więc może twoje życie stać się życiem prawdziwym, dzięki Jezusowi Chrystusowi. Możesz być obdarzeniem dla ludzi wśród których przebywasz, gdy światło Ewangelii, będzie świeciło w tobie, i inni ludzie zobaczą w tobie Prawdę, zwycięstwo, zbawienie! Wtedy jesteś niesamowitym człowiekiem! Tak drogocennym, bo jedynie znając Prawdę, można mówić Prawdę. Znając ją w sposób duchowy, będą świadomym, jak żyje się w Prawdzie. Dlatego apostołowie o tym mówili i przypominali to cały czas.
Czy rozumiesz, że jeszcze trochę widzisz to co się dzieje na ziemi? Jeszcze trochę i wróci Jezus. Czy szacunek wobec Niego, tego co uczynił na krzyżu i wobec Ojca, który pozwolił na to, żeby ciebie i mnie uratować, wykona w nas tą potężną pracę, że my zrezygnujemy z własnych ambicji, z własnych honorów, z własnych stanowisk i rozpoczniemy jeszcze głębiej patrzeć czy my żyjemy każdym Słowem, które z ust Boga pochodzi. I to będzie dla nas cenniejsze, niż mówienie, a co ty ode mnie chcesz? Czy ja jestem złym człowiekiem? Człowiek może mówić: A co ja jestem złym człowiekiem? Tu chodzi o to, czy to jest Chrystus czy nie, czy Prawda czy nie. Bo to jest ważne. 'Ja nikomu nic złego nie robię'. Jezus nie będzie się o to pytał, tylko: 'Co dobrego zrobiłeś, czy zrobiłaś?'; bo dobro pójdzie za nami. Nie to, że czegoś złego nie robiliśmy, tylko co dobrego robiliśmy – bo Jezus tak mówi. Apostołowie tego uczą.
A więc zobacz czy ty naprawdę chcesz być w tym zgromadzeniu człowiekiem, który chce razem z innymi się ratować w Chrystusie, czy chcesz tylko być i nie być, być i nie być. Jezus powiedział, że On przyszedł złączyć w jedno wszystkie rozproszone owce. Czy chcesz dać się złączyć w jedno Temu Jezusowi? Czy Prawda Słów Jego będzie dla ciebie tak cenna, że cię chwyci i po prostu sprawi, że będziesz zafascynowany, czy zafascynowana, widząc jak te Słowa cię ożywiają, jak powodują w tobie to, co tak naprawdę chcesz. Chcesz być bohaterem, chcesz być bohaterką, chcesz być świętą, chcesz być świętym, chcesz wygrać – właśnie Jezus po to przyszedł, żeby tak się stało; ale to chcenie musi się spotkać z Jezusem. Nasze chcenie nie wystarczy, musi to Jezus uczynić w nas. A więc wołajmy do Niego, chciejmy to rozumieć, bo walka jest o umysły, o czystość myślenia. Chciejmy to rozumieć, że to jest nasza nadzieja, szansa, żeby się uratować. „Poznacie Prawdę, a Prawda was wyswobodzi”, a jeżeli będziemy walczyć z nią, zmagać się, przeciwstawiać się jej, to wtedy na kim możemy się oprzeć? Kto ma jeszcze owoc Ducha Świętego? Kto żyje dzięki Jezusowi?
Czy to co mówi Jezus, że niewielu idzie tą Drogą, czy to jest Prawda? Czy tłumy idą tą Drogą, którą jest Chrystus? Czy się mieścisz na tej Drodze, gdzie bezbożni upadają, a sprawiedliwi dalej idą? Czy chodzisz w oczyszczeniu, w uświęceniu, bo bez uświęcenia nikt nie zobaczy Chrystusa, Właściciela. Czy dążysz do pokoju ze wszystkimi, o ile to od ciebie zależy? Czy twoje decyzje są decyzjami Jezusa w tobie? Czy to są rozkazy, które dla ciebie są przyjemnością, tak jak dla Jezusa przyjemnością było czynić wolę Ojca? A przykazania Jego nie są uciążliwe.
Zobaczcie, że mamy taką szansę, musimy usunąć to, co przeszkadza. Usunąć siebie z tej sprawy. To my jesteśmy przeszkodą, nasze charaktery, nasze nastawienia, nasze ambicje, honory, nasze myślenie o sobie, wzniosłe czy takie zdołowane, jakiekolwiek, to nie ma znaczenia, wszystko to jest złem. To musi być Chrystus, to musi być zobaczenie, że jest nadzieja dla nas ludzi. Jest możliwość uratować się, ale my musimy być prawdziwi wobec siebie. My musimy rozumieć, że poza biblijne próbowanie ratowania się jest skazane na zagładę, nie da rady uratować się poza Słowem Bożym. Ono jest wyrocznią i niech Bóg pomoże, żebyśmy mogli rozsądzać w ten sposób.
Pomyśl, jesteś częścią tego miejsca i Bożym chceniem jest to, żebyśmy byli dla siebie jak Chrystus. Ile musimy pokonać wroga, żeby tak było. Nie brata, nie siostrę, ale tego, który skrępowuje czy zniechęca, czy cokolwiek, wprowadza w jakieś grzechy, bezprawie, ale nigdy się nie zgódź, że ludzie, którzy żyją nie wg Słowa Jezusa, że będą w wieczności z Bogiem. To jest nieprawda.
Może jeszcze przeczytam jedno miejsce, 1 list Jana 3:7-11 „Dzieci, niech was nikt nie zwodzi; kto postępuje sprawiedliwie, sprawiedliwy jest, jak On jest sprawiedliwy. Kto popełnia grzech, z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy. A Syn Boga na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabła. Kto z Boga się narodził, grzechu nie popełnia, gdyż nasienie Jego jest w nim, i nie może grzeszyć, gdyż z Boga się narodził. Po tym poznaje się dzieci Boga i dzieci diabła. Kto nie postępuje sprawiedliwie, nie jest z Boga, jak też ten, kto nie miłuje brata swego. Albowiem to jest zwiastowanie, które słyszeliście od początku, że mamy się nawzajem miłować;” Kto popełnia grzech, z diabła jest. Jezus przyszedł po to, aby zniweczyć dzieła diabelskie. Weźmy się za to. Zrozummy, że prawdziwe nawrócenie polega właśnie na tym, żeby spotykać innych, prawdziwie nawróconych, i z nimi wspólnie razem budować się, oczyszczać się, uświęcać się, być dla siebie ludźmi, którzy rozumieją, że nie walczymy z ciałem i krwią, ale z diabłem, który przeszkadza nam w różny sposób, zabierając nam świadomość, po co Chrystus przyszedł na ziemię, jaką On ma moc, jakie możliwości, Ten Boży Syn; co Mu Ojciec przekazał i w jaki sposób to może stać się w nas widzialne, namacalne. To co mówiliśmy ostatnio, nie jesteśmy wieśniakami, jesteśmy współdziedzicami.
I my teraz na ziemi jesteśmy w miejsce Chrystusa, aby sprawować poselstwo Prawdy. Niech Bóg pomoże nam, abyśmy znali Prawdę, żyli w Prawdzie i przekazywali Prawdę. Gdyby jeszcze w tym pokoleniu nie przyszedł, żeby kolejne pokolenie poznało Prawdę, niesfałszowaną Ewangelię, nie oszukańczą, nie zwodniczą, nie ludzką, ale Bożą Ewangelię, która przyszła od Ojca w Jezusie Chrystusie. Którą wyraził Chrystus, to jest Ojciec mój we mnie, to On mówi do was i to są słowa samego Boga, który przemówił do nas ludzi, i teraz poprzez apostołów też przemawia. Czy chcesz być zaangażowany, zaangażowana w to Boże działanie, żeby usuwać to co złe, co zepsute, co nieprawdziwe, a w to miejsce wprowadzać prawdziwe życie Chrystusa, żeby zbór był pełen widocznego życia, które przyszło do nas z nieba, a poszło też do nieba też, żeby przygotować nam miejsce, aby gdy wróci, zabierze nas do domu Ojca. Niech Bóg pomoże, żebyśmy wygrali w tej bitwie, żebyśmy zrozumieli, to Biblia jest wyrocznią, nie wierz w swoje pomysły, nie wierz w swoje interpretacje. Jeżeli Biblia mówi tak, to tak musi być, bo inaczej Sędzia nie mógłby sądzić, gdyby Bóg chciał rozdwojony mieć język; mówił to, ale myślał coś innego. Powiedział to, co myślał i tak będzie też sądził żywych i umarłych. Wykorzystajmy ten czas, niech Bóg będzie z nami, a Duch Prawdy niech wprowadza nas w Prawdę, którą nigdy, nikt, nie jest w stanie zniszczyć, bo Jezus jest Prawdą. Amen.

