zgr 14 11 2025 Marian - Chodzenie wśród tajemnic Bożych
zgr 14 11 2025 Marian - Chodzenie wśród tajemnic Bożych
Chwała Bogu. Kolejny raz mamy szansę przeanalizować, sprawdzić, radować się, że jesteśmy już w tym, lub smucić się, że chociaż wiemy o tym, to jednak nadal mamy problem aby w tym miejscu już poruszać się. Myślałem o dwóch tematach, który z nich będzie na dzisiejszy wieczór. Bóg w ostatniej chwili wskazał na ten: „Chodzenie wśród tajemnic Boga w Jezusie Chrystusie”. Myślę, że zdajecie sobie sprawę, że my cały czas poruszamy się wśród tajemnic; cały czas. Dlatego zwróćcie uwagę, jak żyją wierzący ludzie. Gdyby dla nas wszystko było takie oczywiste, jawne, to byłoby całkiem prościutko. Co człowiek by nie robił, to zawsze by wiedział i nie byłoby problemu. Nawet gdyby obudził się w nocy, powiedziałby tak i tak, tak i tak, wszystko byłoby wiadome. Patrzysz, a wierzący ludzie nie są jakby świadomi, jakby nie rozumieli tego, co się dzieje, jakby nie do końca mieli pojęcie w czym biorą udział. Czy zwróciliście na to uwagę, że nie widać takiego serca, zaangażowania? Tak jakby człowiek nie do końca umiał zobaczyć to w czym się dzisiaj porusza. Czyta o tym, ale nie rozumie tego w ten sposób jak człowiek, który normalnie korzysta z tego już, że ma to już ujawnione. Jezus mówi, że kto będzie zachowywał Jego Słowo, ten będzie chodził w światłości. To samo śpiewał już i Dawid, że Słowo Twoje jest światłością stopom moim, że mogę poruszać się i wiem, co dzieje się wokół mnie. Ty ujawniasz mi to, czego inni nie widzą i wprowadzasz mnie w to, czego inni nie domyślają się, że to w ogóle istnieje. Niesamowity Bóg, który podjął decyzję, żeby ludzi, którzy będą chodzić w Jego Synu Jezusie Chrystusie, napełniać objawieniem Swoim. Niesamowity Bóg! Jedyne miejsce objawienia Bożego jest w Jezusie Chrystusie, bo jedynie w Nim jest światłość Boga jasno świecąca wszystkim, którzy w Nim trwają.
Jeżeli więc chcesz znać Boże tajemnice i chodzić w objawieniu Bożym, mając świadomość co robisz w tej chwili i będąc świadomym tego dlaczego to robisz, to trwaj w Jezusie Chrystusie. Nigdy nie będziesz chodzić w ciemnościach. On obiecał i On zawsze mówił Prawdę. Wszyscy ludzie więc poruszają się wśród tajemnic Boga, mimo tego, że wszystko jest ujawnione. Prawda czy nie? Niebo, ziemia, wszystko, a ludzie mówią, że powstali z wielkiego wybuchu, albo mają inne pomysły – jacyś kosmici przylecieli, przynieśli życie na ziemię; cokolwiek by to było. Ludzie chodzą po tej wspaniałej ziemi i nie mogą zrozumieć, że to ten wspaniały Bóg uczynił to. Nie podziwiają Go ani Mu nie dziękują. Chodzą jakby wśród Bożych tajemnic, chociaż to jest widoczne i jawne. Tak? Czy jawne jest dopiero wtedy, kiedy ty masz otwarty umysł i serce w Chrystusie? I wtedy rozumiesz Kto to uczynił. Chwalisz Boga, który stworzył niebo i ziemię, rzeczy widzialne i niewidzialne i twoje serce cały czas jest głęboko wzruszone, że bierzesz udział w czymś niesamowitym, co On czyni dzisiaj na ziemi, lub tracisz chodzenie w Chrystusie i znowu zapadasz w ciemności, i znowu nie wiesz dokąd idziesz. Nie wiesz dlaczego to robisz, a tamtego nie robisz. Wybierasz tak jak popadnie i nawet nie myślisz czy to dobrze popadło, bo nie rozumiesz, nie wiesz. Tak jak byś nie widział i sięgasz po coś, i nie wiesz, że twoja ręka przeszła obok czegoś wspaniałego i sięgnąłeś akurat po coś zupełnie niepotrzebnego tobie, i bierzesz to, myśląc, że na coś dobrego trafiłeś czy trafiłaś, a to okazuje się szkodą dla ciebie, bo nie widzisz. Musisz wiedzieć, że poruszasz się wśród Bożych tajemnic, chociaż to wszystko jest otwarte. Dlatego gdy jest to otwarte, wtedy człowiek ma wdzięczne serce, bo wie do kogo należy, wie komu służy. Jeżeli mamy więc chodzić wśród Bożych tajemnic i nie poprzewracać się, to musimy chodzić w Chrystusie. Jak więc przyjęliście Jezusa Chrystusa Właściciela, Władcę, Wodza, tak w Nim chodźcie. Bo to jest bardzo ważne.
Może sięgniemy do Kolosan 2,1-3: „Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielki bój toczę za was i za tych, którzy są w Laodycei, i za tych wszystkich, którzy osobiście mnie nie poznali, aby pocieszone były ich serca, a oni połączeni w miłości zdążali do wszelkiego bogactwa pełnego zrozumienia, do poznania tajemnicy Boga i Ojca, i Chrystusa,” Powinno być – tajemnicy, którą jest Chrystus, poznać tajemnicę, którą jest Chrystus. Chrystus jest nierozpoznawalny dla wielu ludzi. Ludzie w Chrystusie nie widzą nikogo takiego aż ważnego, żeby należeć do Niego całkowicie, być Mu posłusznymi. Wiedzą, mówią o Chrystusie, ale nie rozumieją Jego wagi dla swojego codziennego bytowania. Dlatego apostoł mówi, że toczy bój, oczywiście najpierw w modlitwie, a potem w docieraniu do nich, toczy bój, aby oni mogli mieć otwarte zrozumienie Chrystusa, aby przyjąwszy Go, poruszać się w Nim, nie chodzić już bez Niego.
Jak myślisz, czy dasz radę chodzić pośród tylu Bożych tajemnic bez Chrystusa? Przecież porozbijasz się o każdą jedną z nich. Bo to są skały nie do poruszenia, niewzruszone prawdy. Potem widzisz potłuczonych chrześcijan, którzy nie chodzą w Chrystusie a chodzą między wierzącymi. Oni co rusz o coś obijają się, ale to są prawdy Boże. Obijają się o Boże prawdy, bo nie widzą ich. Rozumiesz? Możesz iść, powietrze, idziesz i idziesz. Ale kiedy na drodze stanie słup, to jest łup. Jesteś więc już potłuczony i nie wiesz o co się uderzyłaś, bo nie widzisz tego słupa. Niestety, wielu wierzących ludzi chodzi tak po omacku, nie chodzą w światłości, nie widzą, nie mają rozjaśnionych tych Bożych tajemnic i obijają się o te wszystkie rzeczy, o zbawienie, o łaskę, o miłosierdzie, o przebaczenie, o pojednanie, o miłość wzajemną. Rozbijają się o to cały czas i są coraz bardziej porozbijani. Czy nie widzicie tego? Tylko dlatego, że nie chodzą w Chrystusie a próbują samodzielnie, swoim umysłem zgłębiać jakieś rzeczy, a nie dzięki objawieniu Bożemu. Te tajemnice są nie do poznania ludzkim umysłem. Skoro ludzki umysł nie może pojąć tajemnic, które są widoczne dla ludzkiego oka, to jak pojmie te, które są niewidoczne dla ludzkiego oka? Niesamowite, co? Wiedziałeś, wiedziałaś o tym? Swobodnie poruszasz się i myślisz sobie: Dlaczego moje chrześcijaństwo nie jest takie płomienne, takie wdzięczne, takie chwalebne? No właśnie to jest właśnie to – poruszasz się samodzielnie a nie w Chrystusie. Tu się poruszasz, tam się poruszasz, tu gdzieś wpadniesz, tu gdzieś wychodzisz i po jakimś czasie myślisz sobie, że to nie da rady tak żyć. Tak nie da rady żyć bez Jezusa, bo Jezus jest naszymi oczami, naszymi uszami, naszym sercem, naszym wejrzeniem w Boże sprawy. Dzięki Niemu możemy być z Bogiem, przez Niego mamy przystęp do Boga. Wszystko mamy otwarte.
Czy rozumiesz to, co mówię? Jeśli nie umiesz pojąć tych zewnętrznych rzeczy, które widzą ludzkie oczy, to jak pojmiesz te, których ludzkie oczy nie widzą? Dlaczego człowiek jest tak niemądry? Dlaczego nie rozumie, że ma z Bogiem do czynienia? A Bóg jest Bogiem tajemnic. Niesamowity Bóg. To jest dziwne, On mówi Słowa, a ty nie wiesz o czym On mówi i potrzeba ci kogoś, kto by wyłożył. Jezus chodził po ziemi, przebywał ze swoimi uczniami, mówił im, a oni nie wiedzieli co On mówi. On mówi, że wam dane jest poznać tajemnice Królestwa Bożego. Ale jak oni mogli poznawać te tajemnice Królestwa Bożego? On tłumaczył im to wszystko. Do innych mówił w przypowieściach a im tłumaczył to, dlatego mogli zrozumieć. I mogli zrozumieć i nie mogli zrozumieć. Nie widzieli sensu w tym, co On mówił. Ich myślenie było inaczej skierowane, oni jeszcze nie chodzili w Nim, oni chodzili obok Niego. On widział to, widział zburzoną Jerozolimę, a oni widzieli jaka piękna i wspaniała. On widział, że to rozleci się, nie zostanie kamień na kamieniu. Jego oczy patrzyły całkowicie inaczej. Czy ty potrzebujesz chodzić w Jezusie, żeby nie rozbijać się o Boże wspaniałe prawdy, tylko umieć przyjmować je, brać, korzystać z nich? Chwała Bogu za to.
Popatrzmy na takie jedno wydarzenie. Księga Objawienia 1,1-3: „Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby ukazać sługom swoim to, co ma się stać wkrótce; to też wyjawił On za pośrednictwem zesłanego anioła swojego słudze swemu Janowi, który dał świadectwo Słowu Bożemu i zwiastowaniu Jezusa Chrystusa, wszystkiemu, co w widzeniu oglądał. Szczęśliwy ten, który czyta, i ci, którzy słuchają słów proroctwa i zachowują to, co w nim jest napisane; czas bowiem jest bliski.”
Niesamowity wstęp, co? Bardzo niesamowity. Teraz czytam wiersze 9-11: „Ja, Jan, brat wasz i uczestnik w ucisku i w Królestwie, i w wytrwałości Jezusa Chrystusa, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu Słowa Bożego i świadectwa Jezusa Chrystusa. Byłem w duchu we Właściciela Dniu i usłyszałem za sobą głos potężny jakby trąby, który mówił: To, co widzisz, zapisz w księdze i wyślij do siedmiu zborów: do Efezu i do Smyrny, i do Pergamonu, i do Tiatyry, i do Sardes, i do Filadelfii, i do Laodycei.” Jan znajduje się w Dniu powrotu Właściciela Jezusa Chrystusa do swojej własności. I teraz kiedy pomyślisz, dziwne co mówię, ile czasu Jan jest już po tym, jak Jezus poszedł już do nieba? To już dziesiątki lat, dobrych kilkadziesiąt lat po tym, jak Jezus poszedł do nieba.
Kiedy czytamy piąty rozdział Księgi Objawienia, to zobaczcie jakie to jest dziwne u Boga. Jan chociaż jest kilkadziesiąt lat po pójściu Jezusa do nieba, Jan wyprzedza Jezusa do nieba, nim Jezus przyszedł do nieba. Czy jesteś w stanie pojąć te Boże tajemnice? Przecież Jan teraz ogląda jak Jezus przychodzi do nieba. Bóg jest niesamowity! Bez Boga, bez działania tego objawienia, ty nie masz jak poruszać się w tych sprawach nawet. Nie masz pojęcia jak poruszać się w nich. Bo raptem Jan jest w tym, kiedy Jezus odchodzi, widzi Go odchodzącego do nieba. Żyje tyle lat, giną apostołowie. Jan dalej żyje, dalej głosi Jezusa, dobiega swojej starości i raptem ma objawienie na wyspie Patmos. Jest przeniesiony w widzeniu do nieba i widzi jak Jezus przychodzi do nieba, aby opisać nam jak to wyglądało, gdy Jezus przyszedł do nieba. I co jeszcze jest ciekawe? To jest niesamowite, że Jan, który wiedział o wszystkim, co stało się na ziemi, o ukrzyżowaniu Chrystusa, o zmartwychwstaniu, o wstąpieniu do nieba, zachowuje się jakby nic nie wiedział. Zobaczcie:
Obj.5,1-14: „I widziałem w prawej dłoni tego, który siedział na tronie, księgę zapisaną wewnątrz i zewnątrz, zapieczętowaną siedmioma pieczęciami. Widziałem też anioła potężnego, który wołał głosem donośnym: Któż jest godny otworzyć księgę i zerwać jej pieczęcie? I nikt w niebie ani na ziemi, ani pod ziemią nie mógł otworzyć księgi ani do niej wejrzeć. I płakałem bardzo, że nie znalazł się nikt godny otworzyć księgę ani do niej wejrzeć. A jeden ze starców rzecze do mnie: Nie płacz! Zwyciężył lew z plemienia Judy, korzeń Dawidowy i może otworzyć księgę, i zerwać siedem jej pieczęci. I widziałem pośrodku między tronem a czterema postaciami i pośród starców stojącego Baranka jakby zabitego, który miał siedem rogów i siedmioro oczu; a to jest siedem duchów Bożych zesłanych na całą ziemię. I przystąpił, i wziął księgę z prawej ręki tego, który siedział na tronie, a gdy ją wziął, upadły przed Barankiem cztery postacie i dwudziestu czterech starców, a każdy z nich miał harfę i złotą czaszę pełną wonności; są to modlitwy świętych. I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, i uczyniłeś ich dla Boga naszego królami i kapłanami, i będą królować na ziemi. A gdy spojrzałem, usłyszałem głos wielu aniołów wokoło tronu i postaci, i starców, a liczba ich wynosiła krocie tysięcy i tysiące tysięcy; i mówili głosem donośnym: Godzien jest ten Baranek zabity wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo. I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i w morzu, i wszystko, co w nich jest, mówiło: Temu, który siedzi na tronie, i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków. A cztery postacie mówiły: Amen. A dwudziestu czterech starców upadło i oddali pokłon Żyjącemu na wieki.”
Jan stoi tam i płacze. Dopiero jeden ze starców mówi: Nie płacz, zwyciężył Lew z plemienia Judy. On jest godzien otworzyć tą Księgę. Powiedział przecież, że idzie do nieba i Ojciec da Mu jeszcze więcej aby się dziwili. Wszystko powiedział im idąc tam. I Jan przeniesiony do tego momentu, zdziwiony jest nadal tym, co tu dzieje się w tej chwili.
Zobaczcie, że dla Boga czas nie istnieje. Bóg może przemieszczać w czasie, pokazywać to, co było albo to, co będzie, albo to, co jest. On wszędzie może pokazać ci wszystkie sytuacje, które już wydarzyły się, albo które jeszcze wydarzą się. Stąd wielu Bożych ludzi miało objawienie tego, co było dawno, dawno temu i oni wiedzieli jak to się stało, albo daleko, daleko do przodu i wiedzieli jak to się stanie. Czy nie doznajesz, że jesteś w niesamowitej atmosferze Bożych tajemnic, i że potrzebujesz koniecznie Jezusa Chrystusa, by się nie potykać o te wspaniałości, ale chodzić w chwale? Jeżeli nie możemy w tym momencie zobaczyć tej chwały, tej wspaniałości, to nie będziemy w stanie pojąć tych wszystkich Słów, które słyszymy tutaj. One będą dla nas jak mowa, która nie do końca jest nam znana. Jezus chce, abyśmy chodzili w światłości.
Czy cieszysz się, że przyszedł ktoś, kto może pomóc ci chodzić w tej chwale? Ojcze, ja dałem im chwałę, którą Ty mi dałeś. Czy cieszysz się z Jezusa, że On może pomóc ci chodzić pośród tych wspaniałości? Paweł mówi: Boże, objaw im, oni nie widzą tego, Boże objaw im, co dałeś im w Jezusie, oni nie widzą. Są wierzącymi, przychodzą tu, chodzą, ale oni nie mogą pojąć jak wspaniałe dzieło uczyniłeś dla nich, Boże. Modlę się za nimi, Boże. Otwórz im te oczy, niech zobaczą w końcu, niech przejrzą i zaczną chwalić Ciebie, Boże, za całe dzieło zbawienia, które dałeś w Chrystusie Jezusie, by nie chodzili jak smętki, którzy nie wiedzą o co chodzi, ale by mogli cieszyć się Tobą, wiedząc, mając to już.
Czy rozumiesz to, że zbłądzi każdy, który nie trwa w Chrystusie, że diabeł wymanewruje każdego, który nie widzi? Ślepemu możesz powiedzieć: To nie tędy, to tamtędy. Ale jeżeli widzisz, to ty widzisz, że to nie tamtędy, tylko tędy. Jeżeli stracimy wzrok, to diabeł zaprowadzi nas na manowce. A jeśli widzimy, to nie pójdziemy na manowce, bo mamy Jezusa. Kto ma Jezusa, ma życie. Dlatego tylu błądzi, bo porzucili życie, porzucili Jezusa, a przecież On jest naszym objawieniem, On jest naszym wskazaniem. W Jezusie Chrystusie Bóg zawarł wszystkie Swoje tajemnice. To jest niesamowite. W Amosie napisane już jest, że Bóg nie uczyni żadnego Słowa Swego, dopóki nie objawi to Swoim sługom prorokom, że będzie to czynił. Jak On będzie to czynił? Dlaczego tak robi? Dlatego, że nie chce zaskakiwać tych, którzy do Niego należą. Mógłby nikomu nie powiedzieć i wtedy nikt by nie wiedział, moi drodzy. Ale On objawia to nam, żebyśmy wiedzieli, bo chce, żebyśmy byli świadomi, że On teraz czyni właśnie taką rzecz, i żebyśmy mogli w tej rzeczy prawidłowo znaleźć się, żebyśmy nie chodzili w ciemnościach.
Czy potrzebujesz Jezusa, żeby rozumieć Boga i pojmować do czego On wprowadza nas? Czy to jest tak ważne należeć do Jezusa i wiedzieć, że przez wiarę korzystamy z tego Kim On jest, że On otworzył się przed nami całkowicie i mówi: Chodź, bierz, pij karm się Mną, uzdrawiaj się we Mnie od tych wszystkich chorób, zaciemnienia, głuchoty, od zamieszania umysłu, uzdrawiaj się, karm się dobrym pokarmem, nabywaj sił. Rozumiecie, diabeł jest ojcem kłamstwa. Jak przejdziesz, kiedy ten diabeł czyha na ciebie i chce cię zwieść, jeżeli nie będziesz widzieć tego, co Bóg czyni dla ciebie w tej chwili. Widzimy, że diabeł zwiódł wszystkich ludzi. Zwiódł też tego najmądrzejszego z ludzi, Salomona. Czy ciebie nie zwiedzie, mnie nie zwiedzie, jeżeli nie będziemy chodzić w Jezusie? Czy my tacy bystrzy jesteśmy, że damy sobie radę? Nie. On zaprowadzi tu, zaprowadzi tam, jak takich głupków i będzie mówić: Zobacz, to ci się przyda i to ci się przyda, i tamto ci się przyda. A po co ci się to przyda, to już nie powie. A Bóg mówi o tym, co chce zrobić, jak chce zrobić, żebyśmy mieli świadomość, że właśnie On nie chce, żebyśmy chodzili w ciemnościach. Chce, żebyśmy chodzili za dnia. Ci, którzy chodzą za dnia nie potykają się.
Moi drodzy, to jest tak ważne mieć całą świadomość. Chociaż widzę oczami, już teraz wiem – słońce, ziemię, księżyc,chmury, deszcz, wszystko stworzył Bóg. To jest niesamowite, że już to wiem. Ale teraz jeszcze ta druga, kolejna wiedza, że wszystko, co tylko jest drogocenne, umieścił w Swoim Synu Jezusie Chrystusie i w Nim mamy wszystko, co jest potrzebne do życia w pobożności. Rozumiesz? Można powiedzieć, że ludzie wymyślili coś na podobieństwo – noktowizor, że w nocy możesz widzieć, że on skupia jakiekolwiek cząsteczki światła, żeby widzieć, oglądać w nocy pewne rzeczy. I to wykorzystują w różnych sytuacjach, czy to w myślistwie, czy w czymś, żeby obserwować w nocy, czy coś tam nie wida. Ale i tak oni widzą wszystko w takim zaciemnieniu. A tu jasno widzisz wyraźnie, że Jezus przyszedł cię zbawić, kocha cię, chce napełniać cię chwałą zbawienia. Chce, żebyś był silny, silna, żebyś zwyciężał wrogów duszy, żebyś pokonywał wszystkie przeciwności, bo On daje ci siłę ponad te wszystkie siły, jakiekolwiek istnieją. Czerpiesz z Niego i to łaskę za łaską. Korzystasz z tego Jezusa ponieważ rozumiesz jak wiele On dla ciebie znaczy, bo Bóg ci to powiedział: „Oto Syn Mój Umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie”. I rozumiesz, że skoro Bóg mówi, to znaczy, że tam jest tyle tajemnic, że jeżeli nie będę słuchać się Jezusa, co On do mnie mówi, to ja pobłądzę, pobłądzę, diabeł mi powie: Nie, nie, to jest co innego. Wiecie ilu nauczycieli przynosi różne tajemne nauki? Ale to wcale nie jest Boże, bo Bóg objawia to w Jezusie Chrystusie wszystkim Swoim synom i córkom. Czy cieszysz się, że jest takie miejsce chwały, że można chodzić w Jezusie Chrystusie i widzieć to? Janowi więc zostało objawione to jak Jezus wchodzi do nieba, jak wszyscy oddają Mu cześć, niesamowite! Wiemy jak to wyglądało. A potem idzie dalej. Potem są rzeczy, które wydarzają się, a potem rzeczy, które będą wydarzać się. To wszystko skupione jest w jednej Księdze. I szczęśliwy ten, który czyta ją i zachowuje.
Jak poruszać się pośród tych tajemnic bez Jezusa? Niesamowity Jezus, jak On jest potrzebny. To jest tak jak bym miał kogoś, kto wszystko wie i mogę powiedzieć: Trzymam się Ciebie, Ty wszystko wiesz Jezu, nie puszczę się Ciebie, bo bez Ciebie to ja już za chwilę nie wiem; o wiedziałem, ale już nie pamiętam, zapomniałem, może ktoś mi przypomni. A Jezus nigdy nie zapomina, mogę więc zawsze wiedzieć, że gdybym ja zapomniał, Jezus nie zapomina. On wie jak dotrzeć, dlatego On mówił: Chodź we Mnie, chodź ze Mną, chodź za Mną, bądź zawsze ze Mną; i to jest bardzo ważne, abyśmy w tej sprawie wygrali z diabłem. My nie będziemy walczyć tutaj ludzką mentalnością czy ludzkim rozumem, ale korzystając z Chrystusa i z tego rozświetlającego światła wszelkie ciemności, będziemy chodzić w świetle dnia należąc do Boga, chwaląc Boga za Jezusa, za Zbawiciela, za światło z nieba, które przyszło do nas, za tego Zbawiciela, który przyszedł rozjaśnić wszystkie ciemności, który przyszedł wprowadzić Swój lud, Swoją ukochaną w te wszystkie tajemnice. A największą z tajemnic jest to, że jesteśmy małżonką Jezusa! Niesamowite! Jaka tajemnica? Wszyscy wiedzą, że jesteśmy zaręczeni z Jezusem, że należymy do Jezusa. Jaka to tajemnica? Ludzie. Ale wiecie jaka to tajemnica, że tak mało ludzi cieszy się z tego, że jest częścią oblubienicy! Chwali Oblubieńca za wszystko, co On czyni dla oblubienicy, bo On mówi, że ona będzie czysta, święta, nieskalana. Chwała Bogu za to! Nieskalana Oblubienica! Oblubieniec o to dba. Mogę być więc sto procent pewnym, że On to uczyni! To jest większa tajemnica. Czy wiecie o tym? Śmieszne, co? Ktoś by powiedział, że śmieszne rzeczy opowiadasz. Ale to mówi Paweł – to jest większa tajemnica, być tak blisko Jezusa, tak blisko z Nim, żeby to kim On jest, przenikało nas. On mówi: Ojcze, Ja nie zgubię nikogo z tych, których Mi dałeś. Jak ważne jest należeć do Jezusa. Nie myśl o czymś innym. Tu na ziemi nic nie zaprowadzi cię do domu Ojca, tylko Jezus, On jest Drogą. Nic nie zaprowadzi cię. Ludzie zostawiają Jezusa. Myślą, że wierzą, że poczytają Biblię, pomodlą się i nie zginą. Zginą na pewno, na sto procent, sto procent, zginą. Jeśli nie trwasz w Chrystusie, już zaczynasz się gubić. Diabeł tylko chodzi i węszy kto jest taki śmiały czy śmiała, żeby puścić się Jezusa i samowolnie pożyć na tej ziemi. Nie znaczy, że cię zabije, ubije zaraz, ale namęczy cię, wymęczy, wytarmosi, ile tylko wlezie. Najchętniej by cię zabił, ale nie ma zgody Jezusa na to. A Jezus włada wszystkim, a więc diabeł nie może zrobić, co zechce. Ale potarmosi cię ile wlezie, wykorzysta to, żeby ciebie tak zmęczyć, że już nigdy nie będziesz chciał czy chciała wracać do Jezusa. Czy rozumiesz to? To jest wojna. Diabeł też nie ma dostępu do tajemnic Bożych. On nie wie wszystkiego. Dużo wie, co już zostało powiedziane, ale on też nie wie jeszcze jak jest w gehennie. Jeszcze tam nie był, ale dowie się, nie będzie już tajemnicy. Ale póki co jest to tajemnica, jak dla wielu ludzi jest to tajemnicą co to jest gehenna, co to jest ogień, co to za miejsce; ‘my to się nie za bardzo boimy’. A więc Bóg, który objawia, przenosi w czasie, pokazuje rzeczy, wydarzenia. Niesamowity Bóg. Dobrze do Niego należeć, bo to jest ważne. Czy widzisz to oczami wiary? Czy jesteś już spokojny, spokojna? Skoro ta sprawa jest w rękach Ojca i Syna to nic nie może jej zmienić, tylko ty sam czy sama. Dlatego diabłu zależy, żeby zaślepiać różnymi rzeczami i wydarzeniami.
Może przeczytamy Psalm 73, wiersze 13-28: „Czy więc na próżno w czystości zachowywałem serce moje i w niewinności obmywałem ręce moje? Albowiem co dzień znoszę ciosy I jestem smagany każdego rana. Gdybym pomyślał: Będę tak mówił, jak oni, to byłbym zdradził ród twoich dzieci. Chciałem to tedy zrozumieć, lecz niezwykle trudne mi się to wydało, dopókim nie dotarł do tajemnic Boga i nie zrozumiałem kresu ich. Zaprawdę, stawiasz ich na śliskim gruncie, strącasz ich w zagładę.” Dopiero zaczyna to widzieć, co dzieje się z bezbożnymi, którzy chlubią się, że są wierzącymi i pozwalają sobie na życie bezbożne. Cieszą się, zawsze są zadowoleni, jakby zawsze im się powodziło. Dopiero zaczyna widzieć na jakim terenie oni żyją. Jaki to jest teren? Śliski grunt. Łatwo przewrócić się, co? „Strącasz ich w zagładę. Jakże nagle niszczeją, znikają, giną z przerażenia. Jak pierzcha sen, gdy się człowiek budzi, tak Ty, Boże, gdy się ockniesz, wzgardzisz ich mrzonkami. Gdy rozgoryczone było serce moje, a w nerkach czułem kłucie, byłem głupi i nierozumny, byłem jak zwierzę przed tobą. Bo przecież jam zawsze z tobą; Tyś ujął prawą rękę moją. Prowadzisz mnie według rady swojej, a potem przyjmiesz mnie do chwały. Kogóż innego mam w niebie, jeśli nie ciebie? I na ziemi w nikim innym nie mam upodobania! Chociaż ciało i serce moje zamiera, to jednak Bóg jest opoką serca mego i działem moim na wieki. Bo oto ci, którzy oddalają się od ciebie, zginą: Wytracasz wszystkich, którzy nie dochowują ci wierności. Lecz moim szczęściem być blisko Boga. Pokładam w Jestem, w Bogu nadzieję moją, aby opowiadać o wszystkich dziełach twoich.”
Czy to już wiesz, jak śliski grunt mają pod nogami ci, którzy zaniedbują trwanie w Chrystusie, jak przewracają się i co chwilę widzisz jak leżą, nawet wśród nas. Tylko dlatego, że opuścili źródło wód żywych, wykopali sobie dziurawe cysterny i myślą, że są tak mądrzy, że są w stanie sobie poradzić bez Jezusa. I widzisz co się dzieje z tymi ludźmi. Dlaczego widzisz? Bo żyjesz w Jezusie. Gdybyś nie żył w Jezusie, myślałbyś: Ale sobie radzą w tym chrześcijaństwie, naprawdę radzą sobie i to całkiem, całkiem fajnie radzą sobie. Może więc to jest taki sposób na życie? Gdybyś pochodził po różnych miejscach po zgromadzeniach, czy tutaj, popatrzył, popatrzył tak na ludzi jak są zadowoleni, śmieją się itd., a potem widzisz jak idą zupełnie nie tam gdzie chce Jezus i zachowują się zupełnie inaczej niż chce Jezus. To zdajesz sobie sprawę, że to są ślizgacze; tak się mówiło – ślizgacze. Ślizgają się, dlatego często przewracają się. Bo my w Jezusie nie ślizgamy się. My w Jezusie chodzimy, biegniemy, żyjemy, obfitujemy.
Czy rozumiesz o czym mówię? Bo to jest bardzo ważne, żeby zrozumieć to. Jezus mówił do ludzi, ale oni nie do końca rozumieli co On mówi. A czasami jak zrozumieli, że to o nich mówił, to jak ci uczeni w Piśmie wściekli się. Ale to rzadko bywało, że rozumieli co On mówi. Jak już rozumieli, to poruszało to ich głęboko, ale negatywnie. Niesamowite, co? ‘Byłem jak zwierzę, zazdrościłem tym ludziom, ale kiedy doszedłem do twoich tajemnic i zrozumiałem to, wtedy oprzytomniałem i zobaczyłem jakże cennym jest to, że Tyś zawsze ze mną’. Chwała Bogu.
Idziecie drogą, którą nigdy nie szliście. Czy wiecie o tym? I kto by wybierał się sam w taką drogę, którą nigdy nie szedł; kiedy jest ktoś, kto może poprowadzić – Duch Prawdy. Po co chodzić samemu czy samej skoro jest Przewodnik, doskonały Przewodnik. Jezus mówi: Nie zostawię was samymi, bo poginiecie. Poślę wam Tego, który was poprowadzi. On wprowadzi was we wszelką Prawdę. Chwała Bogu! Mamy niesamowity czas łaski, gdzie Bóg objawia prawdy, ujawnia rzeczy zasłonięte po to, żebyśmy mogli pojąć je i zrozumieć. Jak bardzo zagubił się człowiek wierzący, jak stracił radość, wdzięczność, chwałę chodzenia w światłości a diabeł liczy, że może całkiem opuści się gdzieś i straci się w jakiejś sprawie, która będzie końcową sprawą odwracania się od Boga.
Księga Ezechiela 8, 5-16: „I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Podnieś swoje oczy w stronę północy! A gdy podniosłem swoje oczy w stronę północy, oto na północ od bramy wschodniej był u wejścia ten znienawidzony posąg. I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Czy widzisz, co oni robią - te wielkie obrzydliwości, których dopuszcza się tutaj dom izraelski, aby mnie oddalić od mojej świątyni? Ale ty zobaczysz jeszcze większe obrzydliwości. I zaprowadził mnie do bramy dziedzińca, a gdy spojrzałem, oto w ścianie była dziura. I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Przebij ścianę! A gdy przebiłem ścianę, oto było tam przejście. I rzekł do mnie: Wejdź i zobacz te straszne obrzydliwości, które oni tutaj popełniają! A gdy wszedłem i przyjrzałem się, oto tam na ścianie były wszędzie wokoło wyrysowane obrazy wszelkich płazów i bydła, ohydy i wszystkie bałwany domu izraelskiego. A siedemdziesięciu mężów spośród starszych domu izraelskiego z Jaazaniaszem, synem Szafana, stojącym wśród nich, stało przed nimi, a każdy miał w ręku kadzielnicę. Woń dymu kadzidlanego unosiła się w górę. I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Czy widziałeś, co robią starsi domu izraelskiego w ciemności, każdy we wnętrzach obraz swój? Mówią bowiem: Jestem nas nie widzi, Jestem opuścił kraj. I rzekł do mnie: Zobaczysz jeszcze większe obrzydliwości, które oni popełniają. I zaprowadził mnie do wejścia północnej bramy świątyni Jestem; a oto siedziały tam kobiety, które opłakiwały Tammuza. Wtedy rzekł do mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? Ujrzysz jeszcze większe obrzydliwości niż te. I zaprowadził mnie na wewnętrzny dziedziniec świątyni Jestem. A oto u wejścia do przybytku Jestem, między przedsionkiem a ołtarzem, było około dwudziestu pięciu mężów; ci, tyłem zwróceni do przybytku Jestem, a twarzą ku wschodowi, zwróceni ku wschodowi oddawali pokłon na wschód słońca.”
Zobacz co oni czynią, a potem przychodzą do Mojej świątyni i robią wszystko, żebym Ja tam nie wszedł. Zanieczyszczają to miejsce, aby odepchnąć Mnie od tego miejsca, mówi Bóg. I zobaczcie, że Ezechiel tam jest, widzi, a oni w ogóle nie widzą go, nawet nie wiedzą, że on obserwuje ich, co oni robią. Bóg ujawnia to, co skryte, objawia rzeczy, gdzie człowiekowi wydaje się, że nigdy nikt nie będzie wiedział. A jednakże jest Ten, który wie wszystko. Jestem nie przestał być, zawsze Jest. I On wszystko wie, w jaki sposób ludzie postępują, jak odpychają, jak odwracają się do Niego plecami, oddają cześć jakimś bałwanom, jakimś ludzkim wynalazkom, fałszywym naukom. Bóg więc może pokazać to, co dzieje się, to co działo się, albo to co będzie się dziać. To On decyduje o tym. Ale zobaczcie co działo się tam pośród Bożego ludu, jak oni mogli być razem, miłując się nawzajem, wszyscy razem przychodząc przed Oblicze Boga jako Jego synowie, jako Jego córki, do Jego domu; bo świątynia to był Jego dom między nimi. A oni zanieczyszczali Jego dom. Tak jak Jezus powiedział, że z domu modlitwy uczynili jaskinię zbójców.
Zobaczcie jakie ważne zadanie. Ale jeśli nie będziemy chodzić w Jezusie, to my będziemy musieli przychodzić do rzeczy obrzydliwych, złych i będziemy je czynić, bo człowiek nie może nie czynić zła, jeśli nie czyni dobra. Bo nie możemy sami podążać, bo albo prowadzi nas Bóg, albo diabeł. Dlatego zawołaniem Bożym jest: Ja widzę to wszystko, odwróć się od wszelkiej obrzydliwości. Zwróć się do Boga swego i przyjmij Jego Syna i chodź w Nim do końca swych dni. Ponieważ to jest dla mnie i dla ciebie zadanie najważniejsze, aby chodzić w świetle dnia, mieć Boże objawienie i dokładnie wiedzieć dlaczego to robię, a dlaczego tego nigdy nie zrobię. Nie być jak w amoku, nie być jak człowiek oszołomiony tymi rzeczami, wydarzeniami; czy przerażony czy zachęcony do jakichś dziwnych rzeczy. Mamy mnóstwo tego w Biblii i mamy też osobiste doświadczenia. Kiedy Bóg objawiał nam rzeczy ukryte i mogliśmy powiedzieć komuś o tym i ten ktoś był zadziwiony, że słyszy o tym od człowieka. I wtedy najbardziej to wstrząsa chociaż na chwilę, bo Bogu zależy, żeby grzesznik upamiętał się i żył a nie zginął. Nie ma po kryjomu, moi drodzy, nie ma tak. Nic nie dzieje się po kryjomu. Adam i Ewa myśleli, że po kryjomu, ale to nie da rady, nic nie dzieje się po kryjomu. Wszystko dzieje się przed oczami Najwyższego.
Księga Joba 12,22: „Odsłania tajemnice z mroków, a w mroki śmierci wnosi światło.” Już Job to wiedział. Job również miał odsłonięte tajemnice, nie wszystkie, ale wiedział już, że Odkupiciel przyjdzie i jako ostatni nad grobem jego stanie, a jego oczy będą oglądać swojego Odkupiciela. Niesamowita tajemnica dana temu człowiekowi już tyle przed przyjściem Jezusa Chrystusa w ciele. Ale tej tajemnicy akurat, że przechodzi próbę, Bóg mu nie powiedział. Ale Ten, który wie wszystko, na tyle miał umocnionego Swego sługę, wiedział, że Job przejdzie próbę i wygra.
Czy jesteś zachęcony, zachęcona, żeby chodzić w Chrystusie, już nigdy sam, nigdy sama; chodzić zawsze w Nim, żeby wiedzieć, co robię, dlaczego to robię, żeby Duch Święty mógł napełniać też objawieniem, wskazaniem. Usuwajmy to, co złe, porzucajmy, żeby nie stwarzać przeszkód Jezusowi, bo Ojciec i Syn są jedno.
Pamiętamy jak królowi Nebukadnesarowi przyśnił się sen. Kto by pomyślał, żeby powiedzieć: Wy mi powiedzcie co mi się śniło. Ale królowi przyszło to do głowy, mówi: Tyle razy tłumaczyli mi i zwodzili mnie, to teraz nie powiem im. Niech powiedzą, co mi się śniło. Oni mówią: Królu, nigdy nikt nie wymagał od nas, żebyśmy powiedzieli, co się komu śniło. My jesteśmy od opowiadania tego, co trzeba zrozumieć z tego snu, a nie żeby mówić, co ci się śniło. I co wtedy? Był tam jeden człowiek, taki Daniel, który należał do Boga z całego serca, z całej duszy i myśli, i gotów był życie stracić, ale nie sprzeciwić się woli Wszechmogącego. I on wiedział, że Bóg wie wszystko. Dla niego było to oczywiste, że Bóg wie wszystko. Jeżeli więc Bóg zechce powiedzieć, to on będzie wiedział co śniło się temu królowi. On był sto procent pewnym tego Boga, że przyszedł i Bóg mu powiedział, co śniło się temu królowi. I wtedy Daniel chwali Boga, Tego, który objawia takie tajemnice. I kiedy Daniel opowiada to królowi, król jest pod takim wrażeniem, że można powiedzieć, że król pada do stóp Daniela. Niesamowite! To było dopiero, że w ogóle znalazł się ktoś, kto dokładnie był w stanie powiedzieć, co się śniło i wytłumaczyć, co się śniło. Kolejny Józef. I kiedy tak idziemy poprzez tych Bożych ludzi, tam zawsze są objawiane tajemnice. Oni chodzą w świetle, w jasności Bożego objawienia. I my też koniecznie potrzebujemy chodzić w świetle objawienia Bożego, koniecznie. Tu nie chodzi o to, że ja będę przepytywał się Boga o wszystko. Bóg wie kiedy objawiać Swoje tajemnice. Ja mam tylko należeć do Jego Syna całkowicie we wszystkim, a On nigdy nie uczyni niczego tutaj co do tych spraw ziemskich, żeby nie powiedzieć Swoim synom i córkom. Jak dobrze jest należeć w Jezusie do Boga, żeby dostawać te cudowne Boże informacje.
Tak że potrzebujemy Jezusa, żeby tłumaczył nam Słowo, które zostało zapisane w Biblii, potrzebujemy Jezusa, żeby przygotowywał nas na to, co nadchodzi. Ale też potrzebujemy Jezusa teraz, dzisiaj, w tej chwili, w tej dobie takiego oporu wobec Niego, takiego upadku ludzi wierzących. A upadają tylko dlatego, że odwrócili się plecami do Boga, przestali widzieć w Jezusie wszystko, co najcenniejsze i najważniejsze, stracili wzrok, stali się ślepi, a może nigdy nie widzieli. Bo już kiedy byłem ślepy, żyjąc w świecie, jako cząstka świata i przejrzałem na oczy i zacząłem widzieć Jezusa, Sprawcę i Dokończyciela mojej wiary i tego, który prowadzi i wprowadza do domu Ojca, i teraz znowu gdybym stracił wzrok i przestał widzieć Go, to jest tragedia. Pamiętaj, tu na ziemi jest bardzo niebezpiecznie. Już kiedyś mówiłem wam, jak Bóg pokazał mi to. Tu chodzisz cały czas po wężach i skorpionach, cały czas chodzisz po zwodniczych działaniach diabła. Cały czas poruszasz się pośród mnóstwa zwiedzeń, mnóstwa zwiedzeń i nie wygrasz, nie przejdziesz bezpiecznie, jeśli to nie będzie w Chrystusie Jezusie, w Tym, który nie jest uległy żadnemu zwiedzeniu. Trwaj więc w Jezusie, a dotrzesz do celu i będziesz w domu Ojca. Nie opuszczaj Go przez żadne rzeczy i wydarzenia. Choćby ci wszystko ukradli, to przeczytaj sobie dziesiąty rozdział Listu do Hebrajczyków i pomyśl, że oni się radowali, bo co mieli? Mieli większe bogactwa, których nikt nie mógł im ukraść. Ukradli im ziemskie, a oni mówią, że my mamy jeszcze niebiańskie, a tam już nie wejdziecie; niesamowita radość! Złodzieje mówią: Głupi; zabraliśmy im to ziemskie, a oni mają takie, których im nie zabierzemy. Dla nich to było głupie ale dla wiernych to było niesamowite szczęście. Tam nie trzeba żadnych zamków, bo tam ani złodziej nie wejdzie i oni się radowali dlatego, że widzieli. Dlatego Paweł mówi: Wytrwałości wam potrzeba, wytrwajcie, należąc do Chrystusa, nigdy nie straćcie tego po co On przyszedł do was i jak wielkie znaczenie ma to, żeby do Niego należeć, w Nim poruszać się, Jemu służyć.
List do Efezjan 3 rozdział, wiersze 1-12. Niesamowite rzeczy, jak należymy do Boga w Chrystusie, to później dostajemy niesamowite informacje, a one są bardzo ważne. „Dlatego ja, Paweł, jestem więźniem Chrystusa Jezusa za was pogan - bo zapewne słyszeliście o darze łaski Bożej, która mi została dana dla waszego dobra, że przez objawienie została mi odsłonięta tajemnica, jak to powyżej krótko opisałem. Czytając to, możecie zrozumieć moje pojmowanie tajemnicy Chrystusowej, która nie była znana synom ludzkim w dawnych pokoleniach, a teraz została przez Ducha objawiona jego świętym apostołom i prorokom, mianowicie, że poganie są współdziedzicami i członkami jednego ciała i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez ewangelię,” Niesamowita chwała została ogłoszona. My, którzy byliśmy skazani na gehennę, otrzymaliśmy przebaczenie i pełen udział w bogactwie chwały. „której sługą zostałem według daru łaski Bożej, okazanej mi przez jego wszechmocne działanie. Mnie, najmniejszemu ze wszystkich świętych, została okazana ta łaska, abym zwiastował poganom niezgłębione bogactwo Chrystusowe i abym objaśnił wszystkim wspólnotę tej tajemnicy, ukryty od wieków w Bogu, który wszystko stworzył,-i abym objaśnił wszystkim wspólnotę tej tajemnicy ukrytej od wieków w Bogu, który wszystko stworzył przez Jezusa Chrystusa, aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół wszechstronną mądrość Boga, według odwiecznego postanowienia, które wykonał w Chrystusie Jezusie, Właścicielu naszym, w którym mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w niego.”
I dalej zobaczcie o co modli się apostoł – aby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych i abyście poznali tajemnicę Jego miłości, która przewyższa wszelkie poznanie. On mówi najpierw o przesłaniu o Chrystusie a potem mówi: Ale ja się modlę, żeby ten Chrystus zamieszkał w was, i żebyście byli napełnieni Jego miłością, i żebyście mogli idąc pośród świata nienawiści, złości, niechęci, zawiści, tego zamknięcia, zablokowania, takiego stłumienia, żebyście nie byli złapani w szczęki tego wszelkiego zła, ale żebyście mogli iść dalej czyniąc dobro w triumfie zwycięstwa Jezusa Chrystusa w was, w tej nadziei chwały. Niesamowita tajemnica odsłonięta. Już wiem, Chrystus jest moim i twoim Zbawicielem. Już wiem, w Nim jedynie mogę dotrzeć do domu Ojca, już wiem, w Nim już jestem w domu Ojca, już wiem. Alleluja! W Nim mam wszystko od Ojca już dane, to wiem. I to jest niesamowite, że wiedząc o tym mogę rozsądzać jak Boży syn, jak Boża córka czy to jest dobre, albo czy to jest złe, bo Jezus to potrafi. Dlatego kto rozumie co dzieje się na tej ziemi, ten też wie jak bardzo potrzebuje Jezusa i ten wzdycha i pilnuje się, aby nigdy nie żyć samemu na tej ziemi, bo sam, sama, to znaczy kąsek dla diabła. W Chrystusie, to znaczy zwycięzca nad diabłem.
Niech Bóg będzie uwielbiony za objawianie tajemnic, za to, że On wie jak to zrobić. Niesamowitym było to dla mnie czytać i rozumieć jak to musiało być niesamowite dla Jana – po tylu latach być przeniesionym do nieba, widzieć jak tam Jezus wchodzi. I bierze tą Księgę i wszyscy przed Nim padają, oddają Mu hołd i chwałę. Niesamowity Bóg, który nigdy nie zaniedba niczego. Przyjdzie czas na wszystko, żeby ujawniać to, co jest potrzebne Bożemu ludowi, żeby lud zawsze mówił: Bóg mój Jest, Który Jest, On Jest zawsze, On Był zawsze i Będzie zawsze. On wszystko wie i wie ku czemu zmierza. A Jego plan jest niesamowity i On ten plan rozwija przez Swymi synami i córkami w Jezusie Chrystusie. A my jesteśmy pełni zachęcenia, żeby zaglądać w ten plan i podziwiać Boży zamysł względem każdego z nas, jak On chce sfinalizować tą sprawę i w jaki sposób ona zakończy się, kiedy wróci Chrystus po tych, którzy do Niego należą, aby uczynić nas doskonale takimi samymi jak On jest. Już nie będziesz miał różnicy między jednym a drugim, nie będzie różnicy w poznaniu między jednym a drugim. Wszyscy będziemy mieli doskonale takie samo poznanie Boga, tak jak On nas zna. Chwała Bogu za Jezusa Chrystusa i za możliwość chodzenia świadomie pośród Bożych tajemnic. Amen.
Cóż powiecie, moi drodzy? My nie mamy być tajemni, mamy być jawni, ale mamy rozumieć.

