31.10.2025 r. Marian – Duch Prawdy i Jego działanie w synach i córkach Boga
31.10.2025 r. Marian – Duch Prawdy i Jego działanie w synach i córkach Boga
Chwała Bogu
Mamy tą niesamowitą możliwość poznawania Boga już tu na ziemi i mamy wspaniałego Nauczyciela, który wszystko wie. To nie jest Nauczyciel, który się uczy, tylko On wszystko wie, więc nie jest tak, żeby On się gdzieś tam jeszcze rozwijał, czegoś nie wiedział, jak byśmy Go pytali to: Nie, jeszcze nie dorosłem do tych wymiarów... Tylko On wszystko wie i dokładnie może nam wszystko powiedzieć, nauczyć nas wszystkiego; ale teraz nauka ma sens, kiedy my wierzymy w to, co ten Nauczyciel nas naucza, i w ten sposób myślimy, jak On nas naucza; że nasze myślenie nie mija się z Jego nauką; nie, że On jedno uczy, a my drugie myślimy, tylko dokładnie myślimy to, co On nas uczy. Inaczej, On wpływa na nasz sposób myślenia, poprzez nauczanie nas; o nas, o Ojcu, o sobie, o działającym Duchu Świętym, o wszystkim, o niebie otwartym; On uczy nas, abyśmy mogli nawzajem budować się. Ale tu koniecznie trzeba tak myśleć, tak myśleć jak On mówi. Myślenie musi być złączone ze Słowem, nie może być rozbieżne, myślenie i Słowo idą sobie w różnym kierunkach. A więc potrzebujemy myśleć tak jak On mówi, to jest dla mnie i dla ciebie najważniejsze. Jeżeli tak będziemy myśleć jak On mówi, to też podejmiemy się działania wg tego, co On nas uczy; bo będziemy tak myśleć, zgodnie z myślą będziemy też tak postępować.
W tym swoim chrześcijańskim doświadczeniu, napotkaliśmy na nieprawdę mówioną o Ojcu, o Synu, jak i też o Duchu Świętym. I ta nieprawda prowadzi ludzi, którzy wierzą, do różnych działań, postępowań, które niestety często mijają się z Prawdą, zupełnie inaczej postępują ci ludzie niż w rzeczywistości powinni. Skoro Bóg jest miłością i oczekuje od nas miłości, to miłość powinna być podstawą naszego codziennego bytu tutaj na tej ziemi, bo to powinno być naturalne. Skoro Jezus jest Drogą, Prawdą i Życiem, prowadzącym do Ojca, to powinniśmy nieustannie korzystać z tego, że On tą Drogą jest, Prawdą i Życiem. To jest czymś naturalnym, gdy my prawidłowo przyjmujemy to, co Bóg mówi o sobie, o Swoim umiłowanym Synu i o Swoim Duchu.
Gdy postrzegamy teraz ludzi wierzących, którzy mówią, że Duch Boży ich napełnia, to rozumiejąc, że Duch Boży nie może różnić się ani od Ojca, ani od Syna, jest doskonale taki sam. Nie możemy. mniemać, że On jest inny, że tak jak Ojciec jest święty i Syn jest święty, to Duch już nie jest święty i Duch. prowadzi do różnych ludzkich zadowoleń, pozwala ludziom po swojemu postępować i tylko chodzi mu o to, żeby ludzie byli szczęśliwi. Żeby trochę poskakali, trochę pohasali, poemocjonowali się trochę i wtedy Duch Święty jest zadowolony i już jest dobrze... Nie, On jest doskonale obeznany z tym wszystkim co ma tutaj robić, czynić na ziemi, i On dokładnie to czyni.
My ludzie, jako ludzie w ogóle, gdyby tchnienie Wszechmocnego nas nie napełniło, nie bylibyśmy żywi. Bylibyśmy ukształtowani, a tak jak wyglądasz, tylko byś leżał i nic nie robił. Po prostu bez życia.
Bóg tchnął Ducha i wstąpiło w nas życie, i człowiek stał się istotą żywą. Mogliśmy czynić różne rzeczy, ponieważ staliśmy się żywymi. To jest teraz ten sam Duch, który teraz ożywia, ale już nie tyle do ziemskiego życia, ale co do niebiańskiego życia. Ten sam Duch, ale ożywia już do życia niebiańskiego, do życia zgodnego z wolą Boga, napełnionego chwałą obecności Boga.
Ten sam Duch, który spowodował, myśmy nic nie zrobili, po prostu byliśmy ukształtowani, a Duch Boży to zrobił, tak samo ten sam Duch Boży, Jezus nas ukształtował, uformował nas, przygotował nas do tego, aby tchnienie Wszechmocnego mogło teraz nas napełnić do duchowego życia, nie tylko fizycznego, ale również do duchowego. A więc to jest niesamowite, że głównym celem działania Ducha jest życie, wnosić życie; nie zabawiać, ale życie wnosić. Jezus powiedział, że ciało nic nie pomaga, Duch ożywia.
A więc nie możesz łączyć, że masz Ducha, kiedy nie żyjesz niebiańskim życiem. Nie możesz powiedzieć, że jesteś napełniony, czy napełniona Duchem Bożym, jeżeli nie widać w tobie życia Bożego.
Tak samo jak człowiek martwy leżałby i mówiono by: No żyje, przecież widzisz, ma nos, ma oczy, ma usta, żyje – Nie, nic nie zrobi. Tak samo człowiek, który nie ma Bożego Ducha, nic nie zrobi w Duchowych warstwach, po prostu jest martwy dla duchowych działań Boga.
A więc mamy świadomość, zostaliśmy już od początku naszego pojmowania życia, zostaliśmy oszukani, zwiedzeni, źle nas informowano; nie mieliśmy dobrego informatora, który by nam dobrze powiedział o tym wszystkim co jest ważne. I kiedy dotarło do nas przywołanie Boże, i zaczęliśmy zaglądać w Biblię, okazało się, że już nie zaglądaliśmy w Biblię sami – to była niesamowita zmiana. Czytaliśmy sami i mówiliśmy: Co to jest w sumie? A kiedy zaczęliśmy z Duchem czytać, zupełnie inaczej. Zaczęło nas to tak pociągać, nie rozumieliśmy wcale inaczej, ale pociągnięcie było niesamowite. To tak jak przed martwym postawić coś wspaniałego i przed tym, który jest już ożywiony postawić coś wspaniałego. Ten martwy w ogóle już nie reaguje, a ten już reaguje. Kiedyś tak reagowaliśmy na Biblie jak martwi, a potem zaczęliśmy reagować jak żywi. Zaczęliśmy pojmować niesamowite słowo, no nie mogliśmy się od Biblii oderwać wręcz, byliśmy tak ciekawi tego wszystkiego – to właśnie jest to, że Duch Święty zaczął działać i zaczął powodować w nas normalne zapotrzebowanie na pokarm Słowa Bożego, na pokarm z Biblii. Zaczęliśmy czynić to co czytaliśmy – i znowuż ten Duch Boży, On sprawiał w nas to, że mogliśmy czynić to, co rozumieliśmy już ze Słowa Bożego. Duch ożywia, niesamowita chwała.
A więc co ten Duch Boży robi, nie chybić celu; bo jest też inny duch, który robi różne rzeczy, i on próbuje, jak udawał Chrystusa fałszywy, tak samo próbuje udawać Ducha Świętego, żeby zwodzić, oszukiwać, żeby prowadzić na manowce. I Paweł się tego też obawiał, żeby ten Duch nie zwiódł i wierzących, i nie zaprowadził ich na manowce. A więc musisz mieć całkowitą pewność, że ty żyjesz; żyjesz, masz potrzebę Boga, masz potrzebę żyć Słowem Boga, masz potrzebę kochać, przebaczać, budować, radować się – masz całą potrzebę normalnego człowieczeństwa, które daje Duch Święty, bo takie jest: sprawiedliwość, pokój, radość w Duchu Świętym. A więc to nie jest to, że to jest jakieś takie: No my czytamy Biblię, czytamy o Duchu Świętym, ale tak w sumie to my żyjemy po swojemu – to nie jest działanie Ducha Świętego, to dalej człowiek żyje cieleśnie, nie ma ożywienia, nie ma wpływu działającego Ducha Bożego.
I jeżeli nie znamy Chrystusa, nie wiemy jaki jest Chrystus, to też łatwo jest nas oszukać, łatwo jest nas zwieść i pociągnąć w różne rzeczy, wydarzenia dzisiaj na tym świecie, religijnym świecie jest mnóstwo duchowych wydarzeń. Mnóstwo proroczych słów, cudów; szkoły prorockie, szkoły duchowych napełniań, uzdrowień, wszystkiego można się nauczyć, ale to nie jest działanie Ducha Świętego, Duch Święty tak nie działa, Duch daje to komu sam chce, nie komu ludzie ustalą, tylko komu sam chce. To ma dane, aby dawał komu chce. I Paweł o tym pisze: Czy wszyscy mają to, czy wszyscy mają to? Nie wszyscy, każdy ma to, co dał mu Duch. A więc Duch Boży daje komu chce. Czy chciałbyś, żeby chciał tobie też dawać? To należ do Chrystusa, ciesz się nieustannie Chrystusem, uwielbiaj Chrystusa za to, że przyszedł, żeby cię zbawić, należ do Niego i chodź zawsze z Nim, to Duch będzie chciał napełniać cię tym co jest świadectwem, że Jezus Chrystus tu był. Bo Duch Święty przyszedł uwielbić Jezusa Chrystusa. A więc mamy sprawę oczywistą: Duch Święty chce dawać, ale musi znaleźć komu ma to dać. Nie może tego dawać tak sobie, rozrzucać, tylko daje to w rzeczywistości tym, którzy uwierzyli, że Ciało Chrystusowe jest obdarzane przez Ducha Świętego.
I znowuż mamy pewnego rodzaju doświadczenie: Jaki jest główny cel działania Ducha Świętego? Mamy dwa takie miejsca w Biblii, które coś mówią na ten temat. Jedno mamy, kiedy mamy list do Koryntian i apostoł widzi ile tam się dzieje między nimi, tutaj różnie, językami, prorokują, cały taki jakby wielki szum duchowy, wydawałoby się, że sprawy duchowe tam są na niesamowitym poziomie postawione, ale apostoł widzi, że kiedy oni przychodzą do wieczerzy, to oni zupełnie zachowują się jakby Duch Boży ich nie prowadził. Jeden się obżera, drugi się upija tym winem, jeden jest głodny - tak jakby się spotkali obcy ludzie zupełnie. Tutaj wszystko dzieje się, a tutaj jakby obcy ludzie. I apostoł reaguje w ten sposób i mówi do nich: choćbyście mieli wiarę, że góry byście przenosili, cuda czynili, choćbyście ciało nawet wydali, rozdali wszystko, a miłości nie mieli-niczym jesteście u Boga. Apostoł dokładnie powtarza to samo co powiedział już wcześniej Jezus, że wielu przyjdzie do Niego i będzie mówić: Właścicielu, właścicielu nasz! Myśmy w Twoim imieniu wypędzali demony, uzdrawialiśmy ludzi, prorokowaliśmy... A Jezus powie: Nigdy was nie znałem, idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie co? Bezprawie. A więc po co Duch Święty przyszedł? Główny cel przyjścia Ducha Świętego. W jaki sposób Bóg teraz pracuje nad nami żebyśmy byli jak Jego umiłowany Syn? Jeżeli my mamy otwartość na to i jesteśmy zdeterminowani by tak właśnie było jak chce Ojciec, i po co przyszedł Syn na ziemię, Duch Święty wtedy napełnia nas i czyni nas zdolnymi, abyśmy mogli być świętymi. Dostaliśmy świętość w ofierze Chrystusa, ale żeby być świętymi my potrzebujemy Ducha Świętego, żeby być świętymi na tej ziemi; by czynić święte, nowe, święte działania, święte myślenie, potrzebujemy Ducha Bożego.
A więc ciało może dostać mnóstwo tych informacji i zbudować sobie własną wizję działania, podczas gdy Duch Boży wie co z tym zrobić, żeby Ojciec i Syn byli uczczeni w nas, w sposób godny Boga abyśmy postępowali. Możesz mieć wiedzę Biblijną i nie być wykonawcą woli Bożej. Możesz mieć wiedzę Biblijną i Duch Boży cię ożywia i wykonujesz wolę Bożą. Czy potrzebujesz Ducha Bożego, czy wystarczy ci wiedza Biblijna? Litera, apostoł Paweł mówi, mówi o czymś, ale ona wydaje wyrok na wszystkich, którzy nie wykonują tego co ona mówi. Kto nie czyni woli Bożej – śmierć, tak mówi Słowo Boże. Duch zaś prowadzi ku temu, żeby wykonać to i żebyśmy nie zostali skazani na śmierć, ale mogli wejść do wieczności. A więc Duch Boży potrzebny jest, abyśmy mogli czynić to, co Słowo Boże mówi. On nas ożywia wg tego Słowa, które jest żywe i skuteczne. A więc potrzebujesz Ducha Bożego, który cię uwolni od życia bez posłuszeństwa Bogu, bez świętości, bez miłości, bez radości, bez pokoju. Duch Boży wyprowadza z tych rzeczy „bez, bez”, napełniając i dając miłość, radość, pokój, łagodność, cierpliwość, obdarza. Czy ty to masz? Jezus mówi o ludziach, którzy są pełni Ducha Świętego, którzy są napełnieni Duchem Świętym. Pamiętacie co Jezus zrobił, kiedy prawie się żegnał z apostołami? Wziął ich i co zrobił? Tchnął na nich Ducha. Tak jak zaczynało się człowieczeństwo, kiedy Bóg tchnął i człowiek ożył, tak samo Jezus robi to po raz kolejny, On tchnął na nich i powiedział im wtedy o tym, komu przebaczycie, temu będzie przebaczone, komu zatrzymacie, temu będzie zatrzymane. Oni zostali przez Niego napełnieni Duchowym poruszeniem, aby mogli pójść dalej, aby mogli stać się nowym człowieczeństwem. Duch Boży zstępuje na nich, oni są obdarzeni różnymi darami, prorokują, mówią językami, uzdrawiają, wszystko się dzieje, ale co najważniejsze: oni głoszą Prawdę i żyją Prawdą, to jest najważniejsze. Oni nie tylko mówią o poruszeniu, oni żyją wg Bożego poruszenia, oni są z Bogiem w społeczności, oni mają śmiałość przeciwstawić się złu i wykonywać dalej wolę Bożą, nawet narażeni, że mogą z tego powodu stracić życie. Duch Boży napełnia ich i prowadzi ich w zwycięstwie.
Jezus powiedział: Nie martwcie się, będziecie mieli mówić, Duch Boży napełni wasze serca, umysły i usta wasze, i będziecie mówić w sposób taki jaki chce Bóg. Czy rozumiesz? Brak Ducha, to jest brak życia. Mogę wszystko wiedzieć z Biblii, ale nie będę mógł tak żyć. Duch ożywia i wprowadza w to, co jest tu napisane i wtedy dzięki Duchowi Świętemu mogę tak żyć. A więc bardziej chodzi o życie, skoro i apostoł Paweł, i Jezus, do tych, którzy czynili pewne cuda i pewne rzeczy, wszak i diabeł przyjdzie wśród znaków i rzekomych cudów itd, ale ci mogli czynić, bo tak uwierzyli, tak przyjęli, ale nie przyjęli tej najważniejszej Prawdy o nowym człowieczeństwie, o nowym życiu, o świętym życiu, o bogobojnym życiu, o wdzięcznym życiu, o czystym życiu, przyjęli zadowolenie tutaj, czasowe; i w różny sposób dzisiaj pojmowane jest to duchowe działanie. Jedni gdzieś tam głównie skierowani są co do Ducha na emocje, na przeżywanie emocji, poruszanie emocjonalne, wtedy są zadowoleni. Ale życie bez emocji jest też tragedią, tylko my potrzebujemy zdrowych emocji, duchowych emocji. Potrzebujemy duchowej radości, duchowej wdzięczności, duchowego zadowolenia, chęci niesienia tego co jest cenne, wieczne i prawdziwe; potrzebujemy tych zdrowych, duchowych emocji, to co ma nowy człowiek. My nie możemy, patrząc na to, uznać: Nie my nie chcemy w ogóle, nie chcemy tego, tego zła nie chcemy; ale nie możemy odrzucić Ducha Bożego, dlatego, że ktoś nie rozumie działania Ducha Bożego. Skoro przyszedł tutaj Jezus i powiedział: Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was, to znaczy, że w Duchu Świętym przychodzi do nas Jezus, aby nas wprowadzić dalej, wzmacniać, posilać.
I teraz jest dla mnie i dla ciebie tak bardzo ważne, czy my jesteśmy świadomi, jak bardzo potrzebujemy Ducha Bożego? Czy jesteśmy świadomi co Jezus mówi? Jeśli się napijesz tej wody żywej, mówi to o Duchu Świętym, nigdy już więcej nie będziesz pragnąć; będziesz napełniony, będziesz napełniona tym co jest drogocenne. My potrzebujemy tego Ducha Bożego, by być sobie nawzajem braćmi i siostrami, bo tylko ci, którzy są zrodzeni z Ducha Bożego są Rodziną Bożą. Jeśli nie ma zrodzenia z Ducha, nie ma też życia duchowego, jest życie nadal fizyczne, nadal zasklepione gdzieś tam, w jakiś literalnych rzeczach bez tego wejrzenia w to co śpiewaliśmy „Widzę niebo, widzę otwarte niebo, wiem do Kogo idę, wiem czego się tam spodziewam” To niebo otworzyło się dla nas, kiedy Syn Boży, Syn człowieczy zstąpił, ale też i kiedy stamtąd przyszedł Duch Boży, z Nieba. Duch z Nieba, Niebiańskie życie pojawia się z Nieba.
A więc kiedy korzystamy z tego, to jest to co potrzebujesz ty i ja, każdy z nas, tego głębokiego, świętego poruszenia do życia zgodnego z wolą Boga, i to czyni Duch Boży w tych, którzy do Boga należą.
Jest wielki opór przeciwko Duchowi Świętemu, i to nie jest dobre, bo bez Ducha Bożego człowiek nie jest w stanie zagłębić się w Boże sprawy w ogóle. Myślenie, że sobie dam radę, bo nie jestem takim głupim człowiekiem, nie wystarczy. Wróg już oszukał niejednego człowieka, który bez Ducha Bożego wybierał się w podróż do wieczności. Nie da rady, może być człowiek wierzący, ale Słowo Boże mówi o takim: to jest zwykły wierzący, on nie pojmie duchowych rzeczy, on nie rozumie tych duchowych rzeczy, on nie może ich jeszcze zobaczyć. Jest wierzący, ale to jest, Słowo Boże mówi, taki zwykły wierzący, nie duchowy, tylko taki zwykły wierzący. Ale jeśli będzie urodzony z Ducha, stanie się Duchowym człowiekiem, będzie mógł zobaczyć to, co duchowe i w tym odnaleźć prawdziwy sens tego, po co przyszedł Jezus, aby na ziemi pojawili się ludzie, którzy mają duchowe wejrzenie, w duchowe sprawy i są w stanie czynić duchowe dzieło tutaj na tej ziemi, jak czynił to Jezus Chrystus. Znacie Biblie, dlatego mogłem to czytać z Biblii, ale mówię do was.
Jezus Chrystus ofiarował siebie samego Bogu przez Ducha wiecznego, przez Ducha wiecznego życia, ofiarował siebie Bogu. A ty i ja, przez co mamy ofiarować siebie Bogu? W jaki sposób mam zrobić to, co jest napisane: A wy składajcie siebie jako ofiarę... jaką? Żywą, tak? Może przeczytamy to z listu do Rzymian 12:1-2 Apostoł pisze w ten sposób: „Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza. A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Boga, co jest dobre, miłe i doskonałe.” Składajcie się Bogu jako ożywionych. I to jest dla mnie i dla ciebie tak ważne, byśmy wyruszyli tam w tym kierunku, żebyśmy chcieli tam wyruszyć. Rozumiecie, że nikt cię nie wyrwie z miejsca, w którym ty chcesz zostać. Po to jest głoszone Słowo i ujawniana jest Prawda, żeby człowiek zapragnął pójść za tą Prawdą, żeby opuścił to swoje zabezpieczone miejsce, w którym już sobie przygotował człowiek, bo nasze życie to jest rozwój, wzrost. My nie możemy sobie zbudować domku na ziemi, gdzie już się okopaliśmy, wszystko mamy i siedzimy sobie zadowoleni. My idziemy cały czas, rośniemy, rozwijamy się, jesteśmy coraz bardziej podobni do Jezusa Chrystusa, a więc od nas wymaga się, abyśmy szli, szli, szli w Nim dalej, podążali dalej; po to jest Droga, żeby nią iść. I to co w sumie robię, to jest głównie, żeby wywołać cię z twojego miejsca, w którym ty już zrobiłeś sobie swoje sielankowe życie chrześcijańskie, wywołać cię do dalszej podróży, do dalszego zmagania się z przeciwnościami i pokonywania wroga, który stoi na drodze; żeby nie dać się zatrzymać, sprowokować do tego: No już wystarczy, możesz zostać tam gdzie jesteś... Nie! Jezus woła: Dalej! Chodź ze Mną, należ do Mnie.
Jeżeli widzisz, że w twoim życiu jest stagnacja, to znaczy, że ty sobie zrobiłeś, czy zrobiłaś miejsce, w którym już masz wszystko znane, otoczony jesteś, czy otoczona tym co znasz i nie widzisz potrzeby, żeby wyruszyć dalej. Ciężki temat; bo Jezus mówi co? Kto się zatrzymuje, ten się cofa. I dlatego, to co robię cały czas, to jest to jedno: wywołuję tych, którzy zasiedzieli się, żeby opuścili zasiedziałość i zaczęli iść dalej. Na ciebie czekają kolejne doświadczenia, które potrzebujesz, żeby wzrastać, rozwijać się. Jeśli w nie nie wejdziesz, nie doznasz rozwoju. Będziesz coraz bardziej zamknięty, czy zamknięta, a potem się zaczyna robić to, że ludzie się zaczynają robić znowuż jak starzy... Paweł nazywa to wracaniem do starego, myśleniem jak stary człowiek; Piotr, że jak świnia wraca do błota czy pies do wymiocin. A więc odwracanie się od dalszego wzrostu, rozwoju... Czy masz taką zachętę, Bożą zachętę, żeby wzrastać w Duchu, rozwijać się w Duchu? Apostoł Paweł kiedy pisze ten 1 list do Koryntian, on chce właśnie wywoływać to wśród wierzących; zresztą pamiętacie, ile razy się modlił? Boże objaw im to, żeby oni zobaczyli do czego ty ich wezwałeś. Oni zatrzymali się, oni po prostu nie chcą iść dalej. Oni się nawet obruszali na niego, że on ich upominał, żeby szli dalej. Oni sobie zadowoleni, zrobili sobie w Koryncie już wszystko mieli niby, już byli tak szczęśliwi, że jakby ktoś wszedł, powiedziałby: To jest najbardziej uduchowione miejsce tu na ziemi. A Paweł przychodzi i mówi: Wy jesteście już tak daleko od tego po co Duch Święty przyszedł, że się już pogubiliście całkowicie. Bo on wiedział, że Duch Boży przyszedł, aby co najpierw? Abyście byli święci, byśmy prowadzili święte, pobożne życie. Po to przyszedł. Potem dopiero te wszystkie elementy się dzieją prawidłowo. Z czystego wychodzi to co czyste. Jeżeli w środku jest brud, to co może? Wszystko jest zabrudzone wtedy, co człowiek dotknie to brudzi.
A więc co robisz jako wywołany, jako wywołana spośród tego świata, żeby iść za Chrystusem. Jezus mówi: Kto chce iść ze Mną, czy za Mną, niech się wyprze samego siebie, weźmie krzyż i idzie za Mną, należąc do Niego. Idąc za Nim, należąc do Niego, żeby praca Boża mogła się rozwijać. Czy chcesz się rozwijać? Czy chcesz wzrastać? Czy chcesz, by Duch Święty wprowadzał cię w kolejne zwycięskie życie Chrystusa? Byś coraz więcej mógł czy mogła czynić Bożego dobra tu na ziemi. Żebyś coraz mniej była czy był, narażony na tą cielesność, która wszędzie rozsiewa swoją zarazę: niechęć, zawiść, złośliwość, no rozumiecie, te wszystkie cielesne argumenty, które powodują, że ludzie tu na ziemi jakoś sobie tam radzą w tym życiu. Ale to nie jest dobre radzenie.
I zobaczcie, tu apostoł mówi tak, 1 List do Koryntian 2:9 „Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.” Teraz ci powiem taką rzecz. Poznajesz coś z Biblii, jeżeli Duch Boży cię prowadzi, to jest naturalne dla ciebie, to ty chcesz tak żyć. A jeżeli nie prowadzi cię Duch Boży, to ty tylko chcesz to wiedzieć. Łatwo rozeznać. Jeżeli Duch Boży jest z tobą przy czytaniu Biblii, to ty chcesz tak żyć, interesuje cię, żeby tak było jak to jest napisane. Paweł nazywa to w ten sposób, że Duch Boży wprowadza to w serce, wpisuje w serce to Słowo i ty chcesz tak żyć. On czyni to możliwym. A więc kiedy Duch Boży jest z tobą, to w tobie jest dobre pragnienie, aby to Słowo było twoim codziennym działaniem. A jeśli nie ma Ducha Bożego, to tylko wiedza, wystarczy wiedza. Apostoł chce wciągnąć ich, Koryntian, on wie co tam, tam się pogubili w wielu rzeczach. On chce ich wciągnąć w to, co jest naprawdę drogocenne.
(10-13) „Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże. Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży. A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę.”
Ludzie się czasami dziwią, mówią: Co ty chcesz ode mnie, przecież jestem w porządku, nikogo nie okradam, nie robię różnych już takich rzeczy... No właśnie to nie wystarczy, ty masz swoją sprawiedliwość i ta twoja sprawiedliwość powoduje, że w tobie nie ma miłości, nie ma radości, nie ma szczęścia i zadowolenia. Nie ma ochotnego serca by razem być z innymi, budować się, po prostu nie ma tego. Masz swoją sprawiedliwość, jesteś zadowolony, a Paweł pisze co? Uznałem ją za nic nie wartą, tą sprawiedliwość, jeżeli nie mogę korzystać z tego Kim jest Chrystus. Jeżeli nie widzisz w sobie, że nie możesz korzystać z tego Kim jest Chrystus, to masz własną sprawiedliwość, i ona cię oddziela od tego wspaniałego Chrystusa i nie możesz się dostać do tego miejsca chwały, miłości, radości, przebaczenia, wdzięczności, po prostu zżymasz się, chodzisz, robisz różne rzeczy, ponieważ brakuje ci tego Chrystusa. A wystarczy skończyć z tą własną sprawiedliwością, przestać budować coś, co jest ludzką spekulacją wobec Boga. To nie jest Duch Boży, bo w Duchu Bożym jest owoc, niesamowity owoc. A drzewo bez owocu do czego się nadaje? Do tego, żeby jeszcze trzy lata je okopywać. I starać się, bo może coś jeszcze zrobi. Trzy lata to jest tylko taki obraz, można próbować i dziesięć lat, czasami w dziesiątym roku okazuje się, że drzewo się obudziło. Albo dłużej nieraz.
(13- 15) „Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi.” Duchowy człowiek osądza siebie i to możesz zobaczyć, że to jest duchowy człowiek, bo ten człowiek osądza swoje postępowanie i zmienia, poddaje się działaniu Ducha Świętego. Duchowego człowieka najczęściej nie musisz napominać. Widzimy, że Piotr nie stale miał tego Pawła, który mówił: Piotrze, co ty robisz? Widzimy, że Piotr podejmował niesamowite celne działania; że to się może zdarzyć, ale że to nie jest normalne, niecodziennie: Paweł chodź, bo ja już nie wiem co ja mam robić. Nie! Piotr wiedział co ma robić, był duchowym człowiekiem. Zdarzyło mu się gdzieś wpaść, ale inny duchowy człowiek skorygował go i poszli dalej duchowi ludzie.
(16) Bo któż poznał myśl Właściciela? Któż może Go pouczać? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej.” to tak dla ludzi ciężko brzmi Właściciel. Kto to jest? To jest Właściciel, kupił sobie nas na własność; jest napisane, zapłacił najwyższą cenę za mnie i za ciebie. Kto ma tobą teraz zarządzać? Ty czy Właściciel? No mógłby cię nie kupić, mógłby cię zostawić w niewoli u diabła... czy mnie i byśmy dalej służyli diabłu. Ale zapłacił za nas najwyższą cenę, abyśmy nie służyli diabłu, tylko służyli Jezusowi, a przez Jezusa służyli Ojcu. Chwała Bogu za to! A Duch Święty przyszedł, żeby to mogło dziać się, żeby nas ten diabeł nie zwiódł znowuż. I mając takie dobrodziejstwa, żebyśmy znowu nie poszli na manowce. A więc Duch Boży pilnuje tej trzódki Chrystusowej, troszczy się o nią, w miejsce Chrystusa wszak przyszedł, aby prowadzić nas dalej. Kogo Duch Boży prowadzi, ten jest dzieckiem Bożym. A więc dalej prowadzeni jesteśmy teraz przez Ducha Bożego, który nie ma problemu, żeby wiedzieć gdzie nas prowadzić i jak nas prowadzić. On doskonale to wie. My się uczymy, poznajemy, im więcej skosztujemy, tym więcej możemy innym pomóc w tym momencie. A więc jest to bardzo ważne, byśmy umieli to rozeznać.
Wielu ludzi wpada w różne pułapki, albo te, albo tamte, nie rozumiejąc po co przyszedł Duch Święty. On przyszedł uwielbić Jezusa Chrystusa w nas. A uwielbienie Jezusa Chrystusa w nas to znaczy: my coraz bardziej podobni do Jezusa Chrystusa. To jest uwielbienie, to jest główny temat, po co przyszedł Duch Święty. Tam się mieszczą i owoc Ducha, i dary Ducha, tam się to mieści. Ale to musi być Chrystus uwielbiony, poza Chrystusem Duch Boży nie pracuje, nie działa.
I dla mnie i dla ciebie to jest bardzo ważne. Staliśmy się ludźmi fizycznymi, którzy rozpoczęli życie, bo dostaliśmy tchnienie życia i dopóki tchnienie życia jest w nas to żyjemy. I to samo z duchowym człowiekiem jest. Duchowy człowiek został całkowicie przygotowany przez Jezusa Chrystusa, ale potrzebował tchnienia, aby ożyć. I kiedy tchnął Chrystus to oni wtedy ożyli, Duch Boży napełnił i napełniał i prowadził, i prowadzi cały Boży lud. I choćby nie wiadomo ile wymyślono co do Ducha Bożego, że mówią ludzie, że Duch Boży ich prowadzi, to Jezus powiedział, po owocu poznacie, który to duch prowadzi tych ludzi. Jeżeli nie ma owocu Ducha, to nie prowadzi Duch Boży, to duch ciemności prowadzi tych ludzi. A jeśli jest owoc Ducha, to znaczy, że Duch Boży prowadzi tych ludzi. On się nimi opiekuje, On ich przygotowuje, wprowadza w te kosztowności, tak jak czytałem, On, to co oko nie widziało, ucho nie słyszało, obznajamia tych, którzy do Boga należą z tymi sprawami. Czasami przez objawienie, czasami przez naukę, przez doświadczenie pokazuje, że nie jesteśmy tutaj sami, że On jest z nami, aby nas przeprowadzać.
W 1 liście Piotra. Czy rozumiesz? Bo to jest najważniejsze, ja doświadczyłem tego i ty doświadczyłeś, czy doświadczyłaś, kiedy przyszło do nas uwierzenie. To nas wyrwało normalnie z tego świata. Czy nie? Czy zostaliśmy tam w tych rzeczach? Nie! Zaczęliśmy je opuszczać, oczyszczać się, uświęcać, to jest właśnie działanie Ducha. To co? To tak parę lat, a potem Duch Boży mówi: Już teraz ja się tobą nie zajmuję, ty jesteś super idealny, super idealna... Tak czy nie? Czy do końca? Do końca! Nie ma tak, żeby Duch Boży już zostawił i mówi: To jest ideał, to jest już drugi wykapany Chrystus. Nie, dopiero będzie wtedy, kiedy Jezus przyjdzie, to będziemy wtedy drugi wykapany Chrystus, to będziemy doskonale jak On, a teraz cały czas rośniemy, rozwijamy się i Duch Boży zachęca nas do wzrostu, dalej! Dalej! Nie ma znaczenia ile lat jesteś wierzącym, musisz iść dalej, musisz dalej poznawać, dalej przeciwności, dalej uczyć ich jak w nich sobie radzić, korzystając z tego co się już nauczyłeś, czy nauczyłaś, dalej podążać w kierunku wieczności. Nie możesz się udomowić na ziemi, bo już wtedy stracisz wędrówkę, a jak stracisz wędrówkę, to stajesz się człowiekiem osiadłym. A dzieci Boże nie są osiadłe, nasz Dom jest w niebie.
I co mamy w tym 1 liście Piotra 1:2 „według powziętego z góry postanowienia Boga, Ojca, poświęconych przez Ducha ku posłuszeństwu” Tak jak Syn był posłuszny. Poświęcony ku posłuszeństwu Bogu. I to jest najważniejsze, posłuszeństwo Synowi. Pamiętacie jak Jezus powiedział: Kto mnie miłuje ten co robi? Wypełnia moje rozkazy, jest mi posłusznym. I co wtedy? Ojciec z Synem przyjdą zamieszkają w tym człowieku. Duch przygotował to miejsce. Tak jak Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź Jezu. A więc potrzebujesz iść dalej, potrzebujesz wzrastać rozwijać się, czyni coraz więcej dobra; potrzebujesz żeby ludzie wiedzieli, że ty coraz więcej dobra czynisz, że nic cię nie jest w stanie zatrzymać, nic nie jest cię w stanie powstrzymać, żeby czynić to, co jest miłe Bogu. Jesteś w święty sposób zdobyty dla chwały Tego, który odszedł do nieba, żeby się wstawiać za tobą, i idziesz, i zwyciężasz, ponieważ Duch Boży dalej prowadzi cię w kosztowność Chrystusa.
My byśmy chcieli sobie zbudować gniazdko i w tym gniazdku mieć wszystko ustalone, i byśmy tak żyli i coraz bardziej spali - 'Aha ten wyszedł tak już wiem co będzie mówił, aaa, tak już wiem. I tak już wszystko wiadomo, już się nic nie zmieni, to tak już musi być do końca,już trzeba to dożyć i już będzie...' Nie, my cały czas jesteśmy ciekawi, ciekawi Boga, tak czy nie? Chcemy Go poznać i więcej się dowiedzieć, ale więcej się dowiem, kiedy przejdę przez kolejne przeciwności i wygram. Dlatego Jakub pisze: Dziękujcie Bogu za przeciwności, bo one w was kształtują prawdziwy charakter, świętego, zdeterminowanego wyznawcę Chrystusa, który chce osiągnąć cel wiary. Jaki to? Zbawienie duszy, wieczność z Bogiem.
A więc nigdy nie daj wrogowi, żeby zasiedzenie mieć. Bo na ziemi podobnież można osiągnąć mieszkanie przez zasiedzenie, ziemię przez zasiedzenie, można osiągnąć, że człowiek się zasiedział tam i uznali, że to jest chyba właściciel skoro się zasiedział. Jak się zasiedzisz w swoim takim ziemskim chrześcijaństwie, to też ci diabeł przyzna prawo właściciela tego zasiedziałego miejsca; bo uzna cię, że jesteś częścią jego świata, tego które nie podąża ku wieczności.
A więc wzrost, rozwój, po to przyszedł Duch Święty. Ale to jest czysty rozwój.
Wielu ludzi mówi, że Duch Boży ich posłał, ale niestety nie posłał... ponieważ oni wprowadzają ludzi w grzech. Pozwalają im grzeszyć i mówią że to nie jest grzech; albo mówią że Bóg nie będzie zwracał uwagi na grzech, że Bóg ich kocha i On ich nigdy nie odrzuci, ponieważ ich kocha i oni do Niego należą. Ale Jezus mówi wyraźnie ci, którzy czynią bezprawie On ich nie zna. A kto w sumie jest prawdomówny czy ludzie jacyś którzy mówią, że Duch Boży ich posłał, żeby powiedzieć, że nie musisz prowadzić świętego życia, wystarczy że wierzysz, czy Jezus, który mówi, że nie wystarczy, że wierzysz, musisz mieć święte życie; wiara bez miłości, wiara bez zwycięstwa nic nie jest warta. A więc Jezus mówi Prawdę, Duch Boży mówi Prawdę, ale ty możesz chcieć posłuchać co inni mówią i: no to fajnie, to ja mogę spocząć na laurach i jestem też uratowany czy uratowana. A więc zawsze wróg będzie próbował nas zniechęcić do tego co czyni Bóg, co czyni Jego Syn i co czyni Duch Święty. Zawsze będzie próbował nas odciągnąć od tego działania. Jezus mówi: Kto będzie się karmił moim ciałem i pił moją krew ma życie w sobie - też próbuje obciągnąć, żeby się nie karmić, żeby nie rozwijać się, żeby nie być czynną częścią Chrystusa, nie budować, nie radować, nie łączyć, żeby... rozumiecie, że człowiek da się zatrzymać i nie robiąc tych wspaniałych, Bożych, Chrystusowych działań. Jezus przyszedł skupić, złączyć, doprowadzić nas do tego, abyśmy mogli czcić Boga z czystego serca, czystymi wargami po to przyszedł i teraz każdy, który w Jego Duchu wyrusza, też po to wyrusza, aby budować, łączyć, wyrywać z ciemności, zachęcać do wzrostu, do rozwoju, do podobieństwa do Chrystusa. I to jest sprawa najważniejsza, bo po to wszystko się tutaj stało, po to Syn przyszedł z Nieba i po to Duch Święty przyszedł z Nieba. Abyśmy stali się nowymi ludźmi, nowe wartości, nowy sposób komunikowania się. Już nie ludzie, którzy myślą o sobie, że obcy są jacyś, tylko ludzie, którzy zostali złączeni więzami wiecznej miłości, wiecznego życia.
Rozumiesz, albo akceptujesz to Królestwo Syna albo nie. W Królestwie Syna jest duchowe działanie, Duch Boży działa. A więc ku posłuszeństwu, posłuszeństwo jest Bogu milsze od ofiary. Bóg bardziej miłuje posłuszeństwo niż nie wiadomo jakie dary, cokolwiek tam by, co to zresztą, Bóg -wszystko do Niego należy.
Dawid zrozumiał i mówi: Boże co ja ci mogę dać? Przecież to ty mi wszystko dałeś, to co mam, to wszystko od ciebie Boże. Chwała Bogu za to. Bóg obdarza, a człowiek Boży ma rozum i wie kto go obdarzy i do kogo to wszystko należy.
Także widzimy, że to jest dla nas bardzo ważne, jesteśmy poświęceni ku posłuszeństwu i pokropieniu krwią Jezusa Chrystusa, oczyszczeni, uświęceni. Czy rozumiesz o czym jest mowa? Czy to, że możesz wyruszyć jako pielgrzym, jako pielgrzymka za Jezusem, wyruszyć w tą podróż do wieczności; w tą niesamowitą podróż, w której ty się oczyszczasz, uświęcasz, ponieważ rozumiesz po co żyjesz na tej ziemi, rozumiesz dlaczego potrzebujesz Słowo i po co ono ci ono służy - żeby weryfikować, żeby przygotowywać się na spotkanie z Tym, który był na ziemi, wykonał całe zadanie, poszedł do Ojca i wróci po tych, którzy skorzystali z tego, co on uczynił. A więc sposób myślenia, komunikowania się, jest bardzo ważne. My wyrażamy mową to o czym naprawdę myślimy. Jeżeli mamy myśli zwątpiałe, nasza mowa też jest zwątpiała, niepewna. Jeżeli mamy chwalebne, Chrystusowe, nasza mowa też jest Chrystusowa, chwalebna. List do Rzymian 8. To jest niesamowite, wiecie, kiedy pojmujesz jaka łaska ci została wyświadczona przez Boga, to jesteś głęboko poruszony, poruszona: Boże, Ty taką łaskę mnie okazałeś! Mnie człowieka wezwałeś do swojego Domu! Boże... I po drodze pozwalasz mi pozbyć się wszystkiego co by mnie oddzielało od Twego Domu. Dałeś mi taką niesamowitą możliwość, krew Swojego Syna, Ducha Świętego, który doskonale wie co chcesz, bo przecież jest napisane to w Biblii; o nawet prawie jesteśmy blisko, byśmy mogli przeczytać. Duch Boży przecież doskonale wie.
Wiersz 26: „Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej. Nie wiemy bowiem o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. A ten, który bada serca, wie jaki jest zamysł ducha, bo zgodnie z myślą Boga wstawia się za świętymi” lub we świętych się wstawia, w nas przebywając wstawia się, niesamowita chwała.
Ale tu chciałem przeczytać 11 wiersz: „A jeśli Duch Tego, który Jezusa wzbudził z martwych mieszka w was, wtedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha Swego, który mieszka w was.” Te dwa obrazy, które mówiłem, najpierw stworzeni z prochu ziemi leżymy, Adam leży, cały, ukształtowany leży, dopiero tchnienie Wszechmocnego ożywia go. I wtedy zaczyna się poruszać, zaczyna funkcjonować. To samo my, duchowe zrodzenie, ukształtowani, przygotowani przez Chrystusa, Duch Boży napełnia nas ożywczym tchnieniem, zaczynamy duchowe życie prowadzić. Skąd ta siła duchowego życia? Z nas pochodzi? Nie! Z Boga. I dopóki to tchnienie Wszechmocnego napełnia nas, my prowadzimy duchowe życie. Ale jeśli wypchniemy to duchowe życie, jeżeli wypchniemy to tchnienie, no to wtedy nie możemy prowadzić już życia, wiedza nie wystarczy, musi być tchnienie, musi być Duch.
A więc tak samo Duch Boży ożywia, tych którzy doświadczyli tego: Niebo otwarte, Chrystus jest tymi drzwiami do tej wieczności i każdy, który przez Niego wchodzi znajduje to miejsce Bożego odpocznienia.
Czy rozumiesz? Najważniejsze jest to zachęcenie. Diabeł jest tak sprytny, wiecie ilu ludzi sprzedających towary, wie dobrze o tym, że jeżeli zachęcą człowieka, i człowiek doświadczy, że tego potrzebuje, to ten człowiek jest w stanie już nie myśleć ile za to zapłaci. I ludzie kupowali tak drogie rzeczy na raty, bo przecież nie ma pieniędzy. Diabeł oferuje raty dlatego, żeby to kupić w ogóle. Bo jakby: no kupiłbym, ale nie mam pieniędzy... Nie martw się, są raty. I człowiek: no tak, to raty to przecież spłacę, 30 lat, ale spłacę, przecież w końcu... Na przykład. I człowiek bierze coś, co jest niesamowicie drogie, bo wydaje mu się, że to jest bardzo potrzebne; ale kiedy już to ma, i wszystko, tak myśli w sumie: czy ja to potrzebowałem aż tak bardzo?
Rozumiecie? Diabeł wie o tej sprawie, ale on to używa przeciwko nam ludziom, dla zniszczenia nas, ale to jest sprawa Boża zachęcić nas i pociągnąć nas, żebyś ty wiedział czy wiedziała, że ty naprawdę tego potrzebujesz takiego życia, że ty naprawdę potrzebujesz mieć życie, które jest chwalebne, społeczność z Bogiem, objawienia Boże, wskazania Boże, niesamowite rozpoznanie tego, po co tu jesteś, komu służysz, co wybrać, co odrzucić, no i wiesz, że to jest dopiero życie, to jest prawdziwe życie; a tylko żywy może mówić o życiu, ponieważ widzi to, o czym mówi, wie o czym mówi.
Czy jest to dla nas oczywiste? Doskonale wiemy, że możemy być wtedy spokojni co do spotkania z Bogiem, bo jaki On jest, tacy i my jesteśmy na tej ziemi. Duch Boży rozlewa miłość, potrzebujemy nieustannie, aby On nas napełniał miłością Bożą, byśmy mogli funkcjonować jako Boże dzieci, potrzebujemy działającego Ducha Świętego, potrzebujemy tej Wody, która wypływa spod Tronu Chwały Majestatu Boga i przypływa do mnie, do ciebie, żeby nas napełnić tym Majestatem Chwały. Potrzebujemy życia, potrzebujemy chwały, potrzebujemy by być ożywiani, umacniani codziennie, aby wzrastać, rozwijać się; potrzebujemy iść do Domu Ojca, potrzebujemy wykorzystywać ten czas, który tutaj mamy, aby się przygotowywać na to spotkanie. Dlatego Duch i Oblubienica są cały czas razem; Duch Boży działa w Oblubienicy, Oblubienica korzysta z działania Ducha Świętego. Musisz iść dalej, to nie jest zasada, że ty sobie wytyczasz szlak, to Bóg ci wytycza szlak rozwoju, On cię prowadzi z jednego doświadczenia w drugie, żebyś wzrastał czy wzrastała, On przygotował to wszystko, ale ty jeżeli zostawiasz to, jeżeli nie widzisz po co jesteś w zborze, nie widzisz jak wielkie znaczenie ma, że tu jesteś, nie wypełniasz zadania, do którego Bóg cię przeznaczył, wtedy gasisz działanie Ducha Świętego. Wtedy jest fajnie powiedzieć: A, niech inni to zrobią... Ale jeśli ty tego nie robisz, to jak ty wzrośniesz, jak rozwiniesz się, jak poznasz swoje miejsce w ciele Chrystusa??? A... rozumiecie, a to niech inni, inni to też zrobią.
Zobaczcie, mamy tu coś postawione, tak? Ktoś to musiał zrobić, to wszystko musiał dźwignąć, ułożyć, przykryć, zobaczcie. I to zostało zrobione. Jak myślicie, żebyśmy wzięli ludzi z cmentarza, zrobiliby to? No nie, moglibyśmy tu naznosić stosy nawet ludzi i nie zrobiliby tego. Tak samo martwi nie są w stanie budować się na Boży Dom, tylko duchowi ludzie mogą się budować na Boży Dom, tylko duchowi ludzie mogą pracować na Bożej budowie. Tego koniecznie potrzebujesz, być duchowym człowiekiem, który sam siebie sądzi i to są naprawdę zdrowe sądy, to jest zdrowe sądzenie, bo pochodzi z Ducha Bożego. Nie sądzi cię potępienie, nie sądzi cię chwalenie, sądzi cię ten, który cię kocha i chce cię oczyszczać, uświęcać. Słowo Boże też mówi o miłości Ducha do dzieci Bożych.
A więc mamy niesamowity czas i my potrzebujemy tego głębokiego poruszenia. Pamiętacie co stało się? Oni zasnęli, ale Słowo Boże mówi, że my którzy mamy Ducha nie śpimy. To ożywienie jest tak silne, że my nie śpimy duchowo, my jesteśmy żywi, prawdziwi i wiemy po co tu jesteśmy. A więc wykorzystaj ten czas. Ja wiem co w Biblii jest napisane, jak powinniśmy żyć, funkcjonować, jak powinniśmy do siebie się odnosić, w jaki sposób powinniśmy sobie usługiwać. Ja wiem, że to jest napisane w Biblii, ale nie spotkam tego, jeżeli wy nie zrozumiecie, że potrzebujecie w to wejść; że Duch Boży właśnie przyszedł po to, żebyśmy wszyscy mieli głębokie poruszenie, że stało się możliwe dla nas ludzi, że dzięki temu, że Chrystus był na ziemi, oczyścił nas, wziął nasze zepsute człowieczeństwo na krzyż, dostaliśmy uprawnienia by być nowymi ludźmi i że Duch Boży teraz prowadzi nowych ludzi w kierunku wieczności. Bądź zachęcony, zachęcona, rozwijaj się, wzrastaj, bierz udział w tym. No rozumiesz, żeby dzisiaj twoje nerki przestały pracować, na przykład dwie nerki przestają pracować, dzisiaj robią sobie wczasy, wolne, jutro też, a co! Ile? Trzy tygodnie się należy, trzy tygodnie. I co? I potem, gdzie rozpoczną pracę? Już nie ma gdzie pracować. I to jest to samo jeżeli ty nie doznajesz, że jesteś częścią zgromadzenia, w którym Bóg chce czynić dobro przez ciebie, duchowe dobro.
Rozumiecie, duchowe dobro polega na tym, że kiedy je czynię to później nie mam do ciebie pretensji o to, że ty coś zrobisz może z tym dobrym, tak czy inaczej. Bóg daje nam dobro i pozwala nam się nauczyć korzystać z tego dobra, tak jak my uczymy dzieci w domu, tych fizycznych rzeczy i uczymy te dzieci. Nie bijemy ich po rękach, nie wiem, nie tłuczemy; uczymy, żeby one nauczyły się tego. To samo Bóg czyni z nami, abyśmy się nauczyli.
Zbór, Boży zbór, przecież znacie co jest napisane w Biblii. Zwróćcie uwagę, apostoł Paweł pisze do Tymoteusza, nie dał nam Bóg ducha lękliwość lecz ducha mocy, mocy. I teraz ludzie: o mocy, no to będziemy działać w mocy, będzie taki ogień, że nie wiadomo co. Ale o jaką moc chodzi? Moc życia Chrystusa Jezusa. I teraz kiedy weźmiemy na przykład księgę Objawienia, ten trzeci rozdział, zwróćcie uwagę na te słowa, od siódmego wiersza:
„ A do anioła zboru w Filadelfii napisz: To mówi Święty, prawdziwy, Ten, który ma klucz Dawida, Ten, który otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, który zamyka, a nikt nie otworzy. Znam uczynki twoje; oto sprawiłem, że przed tobą otwarte drzwi,” niesamowite! Prawda? To jest najważniejsze otwarte drzwi.
„których nikt nie może zamknąć”; Niesamowita chwała! To już musi być power (pałer) to nie może być nikt inny, no przecież... moc niesamowita.
„bo choć niewielką masz moc” O co tu więc chodzi? Tutaj dał nam ducha mocy, a tu niewielką masz moc? Czyżby zgasili ducha? Nie, właśnie oni funkcjonują tutaj w mocy ducha, ale według oceny tego co się dzieje na ziemi, mają niewielką moc, niewiele uzdrawiają, niewiele wypędzają demony i niewiele wydaje się, że robią tych różnych fajerwerków tutaj na ziemi... Ale żyją. I co ich znamionuje, że Chrystus Jezus mówił, że macie otwarte drzwi?
„jednak zachowałeś moje Słowo i nie zaparłeś się mojego imienia”. Oto mamy działanie Ducha Świętego, żyć każdym Słowem, które Jezus powiedział i żyć w Jego Imieniu tu na ziemi, to jest moc działającego Ducha Świętego. I wydawałoby się, że tu na ziemi będzie diabeł działał w niesamowitej mocy, będzie normalnie, cuda będą się działy, ogień z nieba będzie ściągał, ludzie będą tak podziwiać, taka moc została dana temu posłańcowi od diabła, a lud Boży będzie wyglądał jakby nie miał mocy... ale oni będą niesamowitą moc mieli, bo oni będą dalej żyli życiem Chrystusa to jest największa moc.
Rozumiecie, że wróg próbuję mówić: u was co się dzieje tam? Ooo nie macie tego, eee co to za zbór? Czy żyje was Chrystus, to jest najważniejsza moc. Czy wy żyjecie jak Chrystus?
Dlatego Paweł, kiedy widział Koryntian, zobaczył, że tam brakuje życia Jezusa i mówił choćbyś nie wiadomo jaką moc mieli, a nie żyli w miłości, to nic wam to nie da. Przecież Chrystus przyszedł miłując nas, umiłował nas do końca, Ojciec miłuje nas, Duch Boży miłuje nas, a my nie mielibyśmy się miłować i idziemy do nieba? A więc zrozumcie to, jak potrzebujemy Ducha Bożego, by się nawzajem miłować, wspierać, pomagać, budować, żeby nie doznawać, że toczy się jakaś prywatna sprawa, tylko to jest sprawa Boga. My musimy oczyszczać się, uświęcać, bo jeśli kocham was, to ja będę dbał o swoją czystość. Jeżeli ty kochasz tutaj innych, będziesz dbać o swoją czystość, by nie brudzić tego co piękne, co chwalebne. Miłość chce być czysta, chce wnosić to co dobre, co pożyteczne. Miłość nie chce nikomu szkodzić. Jeszcze nie widziałem, żeby ktoś miłował i szkodził.
„Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg i poznają, że ja ciebie umiłowałem”. To jest niesamowite, co tu jest napisane, pokłonić się można tylko przed Chrystusem. Ojciec powiedział, że to jest jedno Imię, jedyne Imię, na które zegnie się każde kolano, na niebie, na ziemi i pod ziemią. A Jezus teraz mówi, że ci którzy nie mają tej wielkiej mocy, wydawałoby się, którzy nie są mocarni, raczej niewielką mają moc, ale mają życie Chrystusa w sobie, że ci kłamcy przyjdą i się pokłonią im jak Chrystusowi, bo Chrystus żyje w nich, i to jest zwycięstwo.
Jeżeli rozumiesz o czym mówię, jeżeli rozumiesz, że Bóg chce mieć życie swojego Syna w tobie, we mnie, a Duch Boży przyszedł, aby ożywić nas życiem Chrystusa, byśmy żyli dzięki Chrystusowi, to zrozumiesz, że nie ma miejsca tu na mnie i na ciebie. Nie ma na nasze prywatne sposoby myślenia, wszystko zostało skończone na krzyżu, nie ma ciebie, nie ma mnie. Jezus mówi wszystko skończyło się, teraz Jezus się liczy, Duch Święty przyszedł tylko po to, żeby uwielbić w nas Jezusa. Jeżeli ja walczę o swoje ja, to znaczy że wypycham Jezusa, nie ma we mnie życia, Duch Boży nic nie będzie robił dla mnie ani dla ciebie. Albo Jezus jest dla ciebie najważniejszy i dzięki Jezusowi tu jesteś, i wtedy Duch Boży pracuje nad tobą, żeby tutaj dać przez ciebie coś dobrego innym, albo jesteś dla siebie i wtedy nie ma działania Ducha Świętego,nie ma nic dobrego.
Bóg mówi bardzo wyraźnie: 'Otwórz usta'. 'Boże...' 'No tak, otwórz usta.' 'A co Ty zrobisz Boże?' 'A Ja je napełnię'. Ale pracy zadałeś mi Boże'. No tak, bo wróg trzyma, żeby otworzyć usta to ja muszę wierzyć w to, że mogę otworzyć usta, że Bóg powiedział to znaczy dał mi wszelkie uprawnienia do tego; a więc działam na zasadzie tego, że Bóg powiedział, a nie że ja sobie wymyślam, otwieram usta, nie zwracając uwagę na Boga i mówię co mi tam do głowy przyjdzie. Jest ważne, żebyśmy to mogli zrozumieć.
(9-11)„...pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem. Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto i Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi. Przyjdę rychło; trzymaj, co masz, aby nikt nie wziął... Czego? korony twojej.” A więc główne zadanie jakie jest tutaj dla mnie i dla ciebie, to być stale ożywczym tchnieniem napełnionym od Boga, stale, ożywczym tchnieniem napełnionym. Pełnym Ducha, napełnieni Duchem służyć Bogu. Wtedy to Słowo z Biblii będzie czymś naturalnym w postępowaniu, w myśleniu, w mówieniu, czymś naturalnym będzie – a wy mówcie jak Słowo Boże mówi. A kto ma mówić jak Słowo Boże mówi, jeśli nie ten kto jest napełniony Duchem Bożym? Bo przecież ten miecz Ducha Bożego jest Słowo Boże.
A więc mamy tutaj całą świadomość, żebyśmy to rozumieli, że potrzebujemy duchowego poruszenia, duchowego napełnienia, duchowej zachęty, by służyć Bogu. Koniecznie tego potrzebujemy. Musisz doświadczyć, po to jest Słowo Boże głoszone, żeby zachęcić ludzi do pójścia za tym co mówi Bóg; żeby chcieć żyć każdym Słowem, które z ust Bożych pochodzi. Jeżeli ty zapomnisz zaraz, o czym było to zgromadzenie, wracasz do domu i stare imprezy znowu wracają, stare pomysły, stare sprzeczki, stare waśnie, stare urażania się, to ty nic nie wziąłeś, nic nie wzięłaś z tego zgromadzenia. Duch Boży nie pomógł ci skorzystać z tego, byłeś przy stole, nic nie zjadłeś, nic nie zjadłaś, nie nakarmiłeś się, nie nakarmiłaś się, byłeś tak blisko, a jednakże zabrakło ci tego, który by ci pomógł przyjąć to Słowo.
Może przeczytam te słowa z drugiego listu do Koryntian, trzeci rozdział, od trzeciego wiersza: „wiadomo przecież, że jesteście listem Chrystusowym sporządzonym przez nasze usługiwanie, napisanym nie atramentem, ale Duchem Boga żywego,' Sługa jako sługa, mówisz Prawdę, ale to Duch Boży musi wpisać to w serce. „nie tablicach kamiennych, lecz na tablicach serc ludzkich. A taką ufność mamy przez Chrystusa ku Bogu, nie jakobyśmy byli zdolni pomyśleć coś sami z siebie i tylko z siebie, lecz zdolność nasza jest z Boga, który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery, lecz ducha, bo litera zabija, duch zaś ożywia. (3-6)”
Od 17 wiersza: „Właściciel jest Duchem, gdzie zaś Duch Właściciela tam wolność. My wszyscy wtedy z odsłonięty obliczem oglądając jak w zwierciadle, chwałę Właściciela, zostajemy przemienieni w ten sam obraz chwały, chwały jak to sprawia Właściciel, który jest Duchem”. Niesamowite mieć tą świadomość, że jestem własnością Chrystusa, On jest moim Właścicielem, to Duch Święty zaznajamia. Człowiek ma poczucie, że jest właścicielem samego siebie, decyduje o tym, czy o tamtym, i doznać takiego chwalebnego uświadomienia, że już nie jestem właścicielem. Ja dziękuję Bogu! Nie jestem właścicielem, jestem własnością! Zmienił się Właściciel i całe szczęście. Właściciel jest niesamowicie czysty, doskonale chętny by wypełnić wszystko co chce Ojciec; a w Domu Właściciela jest zawsze pokój! Zawsze radość! Niczego nie brak tym, którzy należą do Niego. I po to przyszedł Duch Boży, żeby napełnić nas bogactwem, które ma Właściciel, z którym przyszedł do nas.
I główne co jest potrzebne, to jest to, żeby, jeżeli doznajesz tej potrzeby, aby być w tych sprawach Właściciela, to idź do Niego z tym, nie zasypiaj gruszek w popiele, nie prześpij tego wspaniałego chcenia. Bo jeżeli chcenie zadusisz, to wtedy jak ma dojść do wykonania? Ale jeżeli chcenie się pojawia to zmierzaj w tym kierunku, aby wykonywać, a to chcenie będzie bardzo, bardzo proste, twoje życie stanie się służebnym dla innych, tak jak Chrystus. Chrystus powiedział: Tam gdzie jestem, tam sługa mój będzie. Staniesz się służebnym, to będzie od razu wiadomo, że to jest Duch Boży. Staniesz się sługą, twoje życie zacznie służyć; będzie budować, będzie czynić innym to co Chrystus. Jezus mówi: Ja wam umyłem nogi - to jest duchowe zrozumienie, bo ofiara musiała mieć umyte nogi, żeby mogła być złożona Bogu - umyłem wam nogi, wy nie wiecie jeszcze co wam zrobiłem, ale się kiedyś dowiecie; ale szczęśliwi jesteście gdy będziecie czynić to, co ja wam uczyniłem, jeżeli będziecie sobie nawzajem służyć pomagając sobie w tym, aby ci, którym służycie, doszli do Domu Bożego, bo to jest najważniejszy cel, osiągnąć niebo, wieczność, bycie w Domu Ojca - to jest najważniejsze cel i cząstki muszą mieć jednakie staranie w tej sprawie.
A więc pamiętaj, Duch Boży, tchnienie Wszechmocnego, ożywia tych, którzy uwierzyli w Chrystusa Jezusa; którzy wiedzą kto jest Właścicielem. Sługa staje się zwycięskim sługą, kiedy Duch Boży napełnia duchem zwycięstwa - to jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne.
Mógłbym jeszcze inne miejsca czytać z Biblii, które wyraźnie mówią, że to jest Duch Świętego życia, nie takich fajerwerków jakiś, które się dzieją na ziemi, gdzie ludzie przypisują sobie uprawnienia, których w ogóle nie mają, że oni są jakimiś duchowymi ludźmi, którzy mają duchowe wejrzenie, mogą prorokować, objawiać różne rzeczy, podczas gdy tak naprawdę nie mają życia. Jak nie mają życia, to nie mają też wejrzenia w to, co jest Boże, więc nie mogą przekazać w rzeczywistości Prawdy i dlatego wielu ludzi zostało zwiedzionych, stąd te wszystkie przewracania się do tyłu na plecy, stąd te uniesienia i inne rzeczy, ludzie nie mają pojęcia nawet jak diabeł ich zwodzi i oszukuje, blokuje. To są jedni, którzy weszli w emocje. Drudzy zaś nie weszli w emocje i też są zablokowani, i obawiają się teraz: 'a może te emocje to wszystko to diabeł...' Nie, są Boże, prawdziwe, radujcie się w Chrystusie zawsze, radość Ducha, która spływa, miłość, wdzięczność, uwielbianie, to wszystko są zdrowe, czyste emocje, bo przecież my nie możemy żyć bez emocji, musimy mieć emocje, tylko one są potrzebne, żeby były z Ducha Bożego a nie wypływały z ciała. W Jezusie były emocje, rozradował się, zasmucił się, zatrwożył się, pojawiły Mu się w oczach łzy, no miał emocje normalne, czyste i Bóg chce też, żebyśmy nie byli tacy bez emocji, tacy z kamienia ciosani, tylko tacy żywi dzięki Chrystusowi Jezusowi, żebyśmy mogli, mając te emocje, być niezależni od emocji tego świata, od emocji zepsucia, mając te emocje, byli czyści, wyrażając emocje, budując się z innymi, mając czyste serca, czyste umysły, czyste dłonie, czyste działania, dzięki temu, że Duch Święty uświęca nas i czyni nas zdolnymi do życia zgodnego z wolą Ojca w Jezusie Chrystusie, Amen.

