Zgr. 21.06.2025r. Tomek - Odpłacę ci według ilości bałwanów twoich
Zgr. 21.06.2025r. Tomek - Odpłacę ci według ilości bałwanów twoich
Chwała Bogu. Dzięki Bogu za to, że mamy taką możliwość ratowania się. Dzięki Bogu za to, że możemy być na zgromadzeniu, że możemy wspólnie razem słuchać tego co jest pożyteczne dla nas. I oby Pan uzdolnił mnie i ciebie do tego, żeby korzystać z tego jak najwięcej. Chwała Bogu. Możemy być dumni z naszego Pana Jezusa Chrystusa i możesz być szczęśliwy, że możesz brać udział w tak pięknej uroczystości dzisiaj, ja mogę brać udział, ty możesz brać udział, możesz śpiewać, możesz mu dziękować. I tak jak mogliśmy na początku tu rozmawiać z pewnym bratem, nie to, że musiałeś przyjść dzisiaj na zgromadzenie, ale chciałeś przyjść na zgromadzenie, nie to, że dzisiaj rano musiałeś się pomodlić, ale chciałeś się pomodlić, nie to, że dzisiaj rano musiałeś coś przeczytać, tylko, że chciałeś coś przeczytać o Panu Jezusie Chrystusie. I tak samo na zgromadzeniu nie to, że musisz tutaj być, tylko, że chciałeś tutaj być i chcesz słuchać o Jezusie. To się wszystko zmienia, wiecie zależy jak do tego podejdziesz i ty masz możliwość skorzystania z tego i podejścia do tego w prawdziwy sposób. Bo możesz to zweryfikować, wielu ludzi niestety dzisiaj musi iść, albo jutro muszą iść, muszą coś załatwić, muszą coś zrobić, tak cały czas muszą; a ja chcę iść za moim Panem Jezusem Chrystusem. Ty chcesz iść za swoim Panem Jezusem Chrystusem? Niech Pan pomoże w tym.
Ja chciałem się z wami podzielić z Księgi Ezechiela 14 rozdział, tutaj czytamy takie słowa, od 1 wersetu chciałbym czytać:
„Potem przyszli do mnie mężowie spośród starszych izraelskich i usiedli przede mną. Wtedy doszło mnie słowa Pana tej treści: Synu człowieczy! Ci mężowie oddali swoje serca bałwanom i położyli przed sobą to, co spowoduje ich winę. Czy tacy mają prawo nachodzić mnie o radę? Dlatego przemów do nich i powiedz im: Tak mówi Wszechmocny Pan: Każdemu z domu izraelskiego, który oddał swoje serce bałwanom i położył przed sobą to, co spowoduje jego winę, a potem przychodzi do proroka - Ja, Pan, sam dam odpowiedź, na jaką zasłużył, stosownie do liczby jego bałwanów, aby ścisnąć za serce dom izraelski, ponieważ wszyscy odstąpili od mnie z powodu swoich bałwanów. Dlatego mów do domu izraelskiego: Tak mówi Wszechmocny Pan: Nawróćcie się i odwróćcie od swoich bałwanów, i odwróćcie swoje oblicza od wszystkich swych obrzydliwości. Bo każdemu z domu izraelskiego albo spośród obcych przybyszów, którzy przebywają w Izraelu, który odstępuje od mnie, a oddał swoje serce bałwanom i położył przed sobą to, co spowoduje jego winę, a potem przychodzi do proroka, aby się mnie radzić przez niego - Ja, Pan, sam dam odpowiedź. I zwrócę swoje oblicze przeciwko temu mężowi, i uczynię go znakiem i przysłowiem, i wytracę go spośród mojego ludu - i poznacie, że Ja jestem Pan. A jeżeli prorok da się omamić i wypowie słowo - to Ja, Pan, omamiłem owego proroka, Ja też wyciągnę swoją rękę przeciwko niemu i zgładzę go spośród mojego ludu izraelskiego. I poniosą karę za winę - kara za winę pytającego o radę i kara za winę proroka jest jednakowa, - aby dom izraelski już nie odstąpił ode mnie i nie zanieczyszczał się wszelakimi swoimi występkami, lecz raczej był moim ludem, a Ja ich Bogiem - mówi Wszechmocny Pan.”
Tutaj czytamy słowa, mocne słowa, ale prawdziwe słowa. Bracie i siostro to są prawdziwe słowa za które ja i ty zdamy sprawę, każdy z nas, który nie przylgnie całym sercem do Jezusa Chrystusa, to sam Pan da odpłatę, On sam odpłaci. Dzisiaj możesz pytać w jaki sposób odpłaca, w jaki sposób to robi, przecież dzisiaj żyjemy w czasach, gdzie wielu ludzi ma mnóstwo bałwanów i przed swoimi oczami, przed sobą mają dokładnie te bałwany. Co się dzieje? Są, przychodzą, pytają. Dzisiaj wielu ludzi pyta: a jak tak zrobić, a jak tu zrobić, a słuchają, a są zachwyceni, a to jedno, a to drugie. I tak możesz widzieć, jedni są, później ich nie ma, później znowu są, za chwilę znowu nie ma. I pytasz się: Boże, a tu tak wyraźnie powiedziałeś, przecież ja chcę iść za Tobą, ja chcę korzystać z Twoich słów, ja nie chcę być człowiekiem, który przychodzi do Ciebie po radę, a później idzie znowu do swoich zabawek, znowu idzie do swojego tego czegoś, do tych swoich bałwanów. Bóg tutaj mówi przez Swojego proroka, tak jak ten 4 werset końcówka:
„(…) Ja, Pan, sam dam odpowiedź, na jaką zasłużył, stosownie do liczby jego bałwanów,”
Widzisz tutaj pewną proporcję? Bóg mówi stosownie do liczby tego wszystkiego co położył przed sobą, co ma przed sobą, czego nie chce porzucić, a przychodzi i pyta. Wydawałoby się, że człowiek chce się ratować, bo normalnie jeżeli przychodzisz na naradę do Boga, to przychodzisz po to, żeby odebrać tą radę i zgodnie z tą radą postąpić. Było tutaj wspominane o tych różnych kancelariach niedawno, ale wyobraźmy sobie teraz człowieka, który ma sprawę do rozwiązania i teraz przychodzi do takiego radcy prawnego, przychodzi do kancelarii, która wyraźnie daje mu odpowiedź i mówi: słuchaj w twoim przypadku, żeby wyjść z tego musisz zrobić tak, tak, tak i tak, musisz postąpić tak, tak, tak i tak. I teraz człowiek wychodzi z tej kancelarii, wychodzi od tego radcy i nie robi tak. Jakbyście nazwali tego człowieka? Głupiec, to jest głupiec, to jest człowiek, który po prostu głupio postępuje. Ja rozumiem sytuacje, kiedy człowiek nie zna się na tych pewnych sprawach, nie zna się na tych kruczkach i nie rozumie tego. Ale kiedy ma już to wyjaśnione i nie postąpi zgodnie z tą radą i zgodnie z tym objaśnieniem, to jest głupiec. Wiecie ja ostatnio takie doświadczenie miałem, analizowałem pewną umowę i kiedy analizowałem tą umowę to myślałem sobie: ja nic nie rozumiem z tego, jest tak zapisana, że ja nie wiem po prostu o co tam chodzi. I faktycznie wysłałem tą umowę do akurat u nas firmowego prawnika, który mi to wyłożył, po kolei, wysłał mi wypracowanie. I mówię: teraz to ja rozumiem, teraz to ja to rozumiem. I od razu byłem w stanie rozpoznać na co mogę sobie pozwolić, na co sobie nie mogę pozwolić. Jeżeli bym teraz nie wyciągnął z tego wniosku, to byłbym głupcem. I teraz ty bracie i siostro, ja, przychodzimy na naradę i mamy to objaśniane, mamy wyjaśniane, i teraz co z tym zrobisz, czy będziesz chciał skorzystać z tego, czy to, co zostało ci wyjaśnione, to pójdziesz i zrobisz z tym jakieś konkretne kroki, czy ja zrobię, czy będę się ratował, czy będę chciał czy też nie? Czy postąpię jak człowiek, który wręcz uśmiechnie się, będzie bardzo zadowolony: chwała Bogu, mogłem być na zgromadzeniu; i pójdzie dalej do swoich bałwanów, znowu wróci do tych swoich rzeczy. To mówię tak jak mówi tutaj Boże Słowo, powtarzam to za Bożym Słowem, to nie są moje słowa, ani nie są to twoje słowa, to są słowa Boga, który mówi że stosownie do liczy bałwanów, które sobie nazbierałeś Bóg odpłaci.
Zaraz przejdziemy do tego w jaki sposób Bóg odpłaca, w jaki sposób dzisiaj można to zobaczyć, bo wiecie kiedy tak zastanawiałem się nad tym tematem i kiedy tak myślałem w jaki sposób, bo Bóg jest wierny. To nie jest tak, że Bóg nie jest wierny. Wielu ludzi dzisiaj może ci mówić i mówią: a gdzieś to jest Jego przyobiecane Królestwo, przecież tyle lat już minęło i nic się nie dzieje. Są tacy i nawet pośród wierzących, oni nie powiedzą ci tego bezpośrednio, ale swoim wypowiadaniem się na temat ratowania się, pokazują ci całym sobą, że: przecież to nic nie grozi, to że ja dzisiaj nie postąpię tak jak mówi Boże Słowo. Tak jak mieliśmy to wyłuszczane, tak jak mieliśmy to tłumaczone, że ja tak nie postąpię, zrobię po swojemu. To, co słyszeliśmy wczoraj, zrobię to z premedytacją, nic mi nie zrobicie. Wiele jest takich osób, ja nie chcę być w tym gronie, ty też nie chciej być w tym gronie. Ale oni dostają swoją zapłatę, dostają swoją zapłatę, naprawdę dostają swoją zapłatę stosownie do liczby bałwanów, które sobie nazbierali. Bo wiecie jak jest z bałwanami? Występuje taka pewna zależność i to widać wiecie, bo to widać nawet w tym smutnym przykładzie, który miał miejsce, Salomon. Na początku wydawało by się kilka, a później jak czytasz na koniec, co on tam już zrobił, to widać, że diabeł to nie jest taki strateg, który jak uda mu się wcisnąć jednego to już wystarczy, fajnie, że jest tylko jeden. Nie, on będzie parł coraz więcej, coraz więcej, coraz więcej, coraz więcej. Doprowadzi człowieka do takiego stanu, że już sam nie będzie świadomy, ze już w tym wszystkim siedzi, bo tak diabeł robi. Później przyjeżdża ktoś kto idzie za Panem i myśli sobie: bracie, siostro co się tutaj stało, po co ci to wszystko?
Stosownie do liczby bałwanów, tak Bóg mówi, tak wyraźnie Bóg o tym mówi.
„Aby ścisnąć za serce dom izraelski, ponieważ wszyscy odstąpili od mnie z powodu swoich bałwanów.”
A Bóg mówi: ja chcę, żebyście przylgnęli do mnie, przyjdź do Mnie, wołaj do Mnie. Tak jak piękny jest ten 6 werset:
„Dlatego mów do domu izraelskiego: Tak mówi Wszechmocny Pan: Nawróćcie się i odwróćcie od swoich bałwanów, i odwróćcie swoje oblicza od wszystkich swych obrzydliwości.”
Po prostu odwróćcie się, Bóg nawołuje przez swojego proroka i mówi: Ja wam pomogę, Ja was uratuję, Ja uczynię to, co jest potrzebne. I tak tutaj to jest, ci wszyscy, ci wszyscy, którzy przychodzą i pytają o radę, pytają o radę, stają przed Bożym obliczem, pytają, stają, słuchają, a mają dalej swoje bałwany. Wiecie jaka to jest zapłata? Wiecie co świadczy o tym, że bałwany są w ich życiu? To jest bardzo proste do wyjaśnienia, bardzo proste jest, kiedy popatrzysz na to z perspektywy Bożego Słowa, a odpowiedzią jest to, że po wysłuchaniu tych słów oni wracają i nie są w stanie nic z tym zrobić, nie mają siły. Bóg mówi: Ja nie dam siły dla tego, który odstępuje ode mnie, jeżeli dalej będziesz przechowywał swoje bałwany, nie będziesz chciał z nimi skończyć, to wrócisz i nie będziesz miał siły do wykonywania Bożego Słowa. Przychodzi pokusa, ty w nią wchodzisz, nie masz siły, ty nie masz się jak bronić, ty jesteś jak chorągiew na wietrze, która zależy jak diabeł dmuchnie to w tą stronę ją rzuci, nie masz siły. I to jest kara Boża na wszystkich ludzi, bo wiecie to od Boga pochodzi czy ja się ostoję, czy ty się ostoisz. To nie jest tak, że my dzisiaj się uprzemy, albo tak sobie pomyślimy: ja jestem twardy, ja się nie dam. Ile jest takich bohaterów? Nie dali się? Szybko ich wróg zmiata z powierzchni. Ile jest takich bohaterów: ja się nie dam, ja to uczynię. Jeśli Pan pozwoli, jeśli Pan pozwoli to uczynisz to albo owo, tylko jeśli Pan pozwoli. Tak samo ja i ty, jeśli Pan mi pozwoli to ja się ostoję, jeśli w Panu będę trwał, w Jezusie Chrystusie, to wróg mnie nie podejdzie. Jeśli w Panu Jezusie Chrystusie będę trwał, to ja wygram, jeśli w Panu Jezusie będę trwał, to ja nie poddam się dla żadnego bałwana, nic mnie nie skusi, ja będę miał siłę do tego. I kiedy w Panu Jezusie będę trwał, to kiedy Bóg wskaże mi, że to jest bałwan w moim życiu, to ja będę miał siłę, żeby go porzucić. A jeśli nie będę trwał, jeśli będę chciał sobie zachowywać te bałwany, to nie będę miał siły do tego. Ci ludzie widać w taki sposób są przez Boga nie wspierani, dlatego, że nie chcą Jego pomocy, to Bóg ich nie wspiera, oni dalej chcą zachowywać swoje złe uczynki, to Bóg ich nie wspiera.
1 Księga Mojżeszowa 17 rozdział, to jest tak piękny, obszerny temat należenie do Boga, siła w Nim. Chciałbym przeczytać werset, może wspomnę o tym wersecie, nie chciałem go przeczytać, ale przeczytam go, ten 1:
„A gdy Abram miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, ukazał się Pan Abramowi i rzekł do niego: Jam jest Bóg Wszechmogący, trwaj w społeczności ze mną i bądź doskonały!”
Bóg mówi do niego: Abramie trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały, mógłbyś dalej czytać te słowa: trwaj w społeczności ze Mną i bądź silny, trwaj w społeczności ze Mną, Ja ci dam to, co jest potrzebne, żebyś był w stanie wykonać wszystko, co jest zgodne z Moją wolą i żebyś mógł być na tej ziemi Moim sługą, żebyś mógł być godnym reprezentantem Królestwa Bożego, trwaj w społeczności ze Mną i będziesz doskonały, będziesz stabilny, będziesz tym, który jest w stanie się ostać, który jest w stanie stać i nie poddać się, choćby nie wiadomo co wróg by kombinował. Tutaj chciałbym przeczytać ten werset 23:
„Wtedy Abraham wziął syna swego Ismaela i wszystkich urodzonych w swym domu, i wszystkich nabytych za pieniądze, wszystkich mężczyzn wśród swych domowników i obrzezał napletki ich tego samego dnia, jak mu nakazał Bóg.”
Wiecie czego to jest świadectwo, tego, że Bóg przyszedł do Abrama, mówi do niego, wiemy, że później dokładnie Bóg mówi do niego też: będziesz od tej pory nazywał się Abraham. I Bóg przekazuje mu, że ty to zrobisz, to będzie na świadectwo i dostaje, on był na naradzie z Bogiem i Bóg przekazał mu dyspozycje co ma zrobić, dokładnie co ma zrobić. Słuchajcie i co tutaj czytamy o Abrahamie, tego samego dnia on to wszystko zrobił, on miał siłę, bo trwał w społeczności z Bogiem, on tego samego dnia poszedł i to zrobił, nie czekał za tydzień, nie zastanawiał się jak to zrobić, albo w jakich grupach podzielić, żeby przecież tego ludu nie osłabić. Wiemy, że w późniejszym czasie, kiedy podstępem synowie Jakuba wszystkich mężczyzn obrzezali co się stało, do czego oni to wykorzystali. Abraham zaufał całkowicie Bogu i miał siłę w Bogu i od razu poszedł nie zwłocznie wykonać to, co Bóg nakazał, bo miał siłę w Bogu, Bóg za nim stał. I teraz wielu ludzi może być na naradzie przed Bogiem słuchając Bożego Słowa, rozumiejąc co trzeba zrobić i nie są w stanie zrobić tego w od razu, w dniu wydania dyspozycji. Oni nie mają siły do tego, oni nie mają determinacji. Dlaczego? Bo dalej chcą mieć bałwany, oni dalej chcą zachować te swoje rzeczy, i w ich sercu przyjeżdżając na naradę, będąc na naradzie w ich sercu nie ma chęci porzucenia tych grzechów, tam nie ma takiej woli, nie ma takiej chęci. I Bóg mówi: Ja odpłacę stosownie do liczby twoich bałwanów. I teraz czym więcej tych bałwanów będziesz miał tym będziesz miał więcej lin, które będą cię trzymać, nie pozwolą ci, żebyś tego samego dnia wykonał to, co Bóg do ciebie mówi. To jest piękne świadectwo Abraham, który słyszy Bożą wolę, Bóg mówi do niego co trzeba zrobić, jak należy zrobić, to nie była jakaś tajemna wiedza, Bóg jasno przekazał dla Abrahama co należy zrobić i Abraham tego samego dnia to wykonał, bo miał siłę, bo Bóg stał za nim, bo miał siłę w Bogu. Gdyby on nie trwał w społeczności z Bogiem, jeśli on nie byłby w tym miejscu, on nie miałby siły do tego by się zastanawiał, by się drapał po głowie jak to zrobić, co zrobić, od razu poszedł i to zrobił, on miał tą siłę przebicia. To nie było tak, że Abraham po prostu taki sobie był, to od Boga pochodziło i od Boga pochodzi w moim i twoim życiu, kiedy ty masz siłę, że stanąć i pójść naprzód i od Boga to pochodzi, kiedy ty nie masz tej siły, nie pójdziesz naprzód, ale odpowiedzią są bałwany. Jeśli przychodzisz na naradę do Boga, jeśli w twoim sercu dalej nie masz zamiaru iść do przodu oczyszczając się ze swoich grzechów, z rzeczy, które przeszkadzają, to tylko sobie robisz problem.
Księga Jeremiasza, tutaj chciałbym z 42 rozdziału przeczytać. Chwała Bogu, wiecie, jak patrzę na tych mężów Bożych, jak patrzę na tych, którzy należeli do Boga, jak patrzę na tych, którzy należeli do Jezusa Chrystusa i trwali w Nim, to są silni, to nie są ludzie - chorągiewki, to nie są osoby, które po prostu były kładzione przez wroga, nie ma takiej opcji, oni trwali w społeczności z Bogiem w Jezusie Chrystusie i byli doskonali, oni byli nietykalni, oni mieli siłę. Wiecie jakie to jest wspaniałe, jaka to jest piękna siła w Jezusie Chrystusie, kiedy Bóg kładzie ci coś na serce, Bóg wskazuje ci, żeby z czymś zrobić porządek, a ty po prostu możesz pójść i zrobić z tym porządek, możesz pójść i to zrobić, to jest siła od Boga, to jest siła od Jezusa Chrystusa, kiedy kładzie ci to na serce i ty masz siłę, żeby pójść i to zrobić, Bóg ci to daje. Jeśli będziesz zostawiał bałwany, czy ja będę zostawiał bałwany, to ta siła zniknie nie będzie jej i Bóg da coś innego w twoje życie, ty nie będziesz miał siły, będziesz miał dobre pragnienia, będziesz chwilę uniesiony, wielu ludzi na tej ziemi jest chwile uniesionych, ale kiedy przychodzi do tego, żeby pójść i to zrobić tego samego dnia, oni nie mają siły, nie mają siły, oni nie są w stanie tego zrobić, oni mają dobre pragnienia. Nie raz się zderzasz z tym, ja też przecież nie raz, słyszysz o tym, widzisz, znasz ludzi, możesz z nimi rozmawiać, którzy dokładnie wiedzą jak powinno się zrobić, co powinno się zrobić, ale tego nie robią, którzy są w stanie wypowiadać się o tym jak powinno się zachować w pewnych tematach, co powinno się mieć, czego się nie powinno mieć, jak się zachować tu, za czym biegać, za czym chodzić, co robić. Ale oni tej siły nie mają i myślisz sobie: o co chodzi? Co się z tym dzieje, że człowiek w pewnym momencie nie ma sił wie jak powinno się zrobić, ale nie ma sił, żeby to zrobić w swoim własnym domu, w swoim własnym życiu, jakby to powiedzieć na swoim ‘podwórku’. I tutaj właśnie mamy odpowiedź Ezechiela, Bóg mówi: Ja będę rozliczał, to ja będę to wszystko czynił, dlatego, który jest mój, dla tego, który należy do mnie Ja dam siłę, dam powodzenie, dam, że on będzie nie do przebicia dla wroga, ale dla tego, którego serce idzie za jego bałwanami, stosownie do liczby jego bałwanów, które tak bardzo chce zachować Ja odpłacę, według tej liczby. Bezsilny. Chcesz być taki bezsilny? Kiedy Bóg wskazuje Swoją wolę, to ty nie masz siły pomimo tego, że twoje pragnienie takie jest, ale ty nie masz siły, żeby zrobić z tym porządku, odpowiedź jest prosta: kochasz swoje bałwany. Jeśli je znienawidzisz i jeżeli będziesz przychodził na naradę Bożą właśnie z takim zamierzeniem: Boże, ja wiem o tym moim bałwanie, ja wiem o tym moim bałwanie i o tym moim bałwanie. Bóg nie wymaga od ciebie więcej niż to, co ci objawił. Wiecie, to jest piękne, kiedy idziesz za Panem, że wszyscy ludzie wiedzą dokładnie co jest ich bałwanami, ale to jest ich decyzja czy chcą je wydać czy też nie, czy chcą je schować tłumacząc się dolegliwością kobiecą. Ale jeśli przychodzisz na naradę Bożą i w twoim sercu jest: Boże, ja nie mam siły do tego, ale ja chcę, żeby tego nie było, ja nie chcę tego bałwana, pomóż mi, żebym miał siłę do wyrzucenia tego, podeptania i zniszczenia, to Bóg da siłę. Ale jeśli w twoim zamierzeniu jest przyjazd tylko i wyłącznie po to, żeby posłuchać, a nic nie chcesz zrobić z tymi swoimi bałwanami, w ogóle nie masz takiej woli, to się nie dziw później.
Księga Jeremiasza i tu 42 rozdział, chciałbym przeczytać, znamy dokładnie te wersety, znamy tą całą historię, ten lud przychodzi do Jeremiasza. Przeczytajmy 1 werset:
„Wtedy wszyscy dowódcy wojsk i Jochanan, syn Kareacha, i Azariasz, syn Hosajasza, oraz wszyscy ludzie, młodsi i starsi,”
Po co oni przyszli? Oni przyszli i powiedzieli: Jeremiaszu, wołaj za nami, my chcemy rady, jak mamy postąpić, jak zrobić, co uczynić. Jeremiasz mówi dokładnie: ja wam pójdę i będę pytał Boga. I dokładnie to zrobił. I co Bóg zrobił, Bóg nie zataił przed nimi tego, nie wysłał im jakiejś zagadki, tak jak Samson wysłał zagadkę, żeby rozwiązali ci ludzie i oni musieli podstępem wyrywać, dowiadywać, zastanawiać się o co chodziło temu Samsonowi, jak to rozwiązać. Nie, tak tu nie było, jasny, wyraźny komunikat, jasne wytyczne co trzeba zrobić. A oni? 43 rozdział, 1 werset:
„A gdy Jeremiasz wypowiedział do końca przed całym ludem wszystkie słowa Pana, ich Boga, wszystkie owe słowa, z którymi posłał go do nich Pan, ich Bóg, rzekł Azariasz, syn Hosajasza, i Jochanan, syn Kareacha,(…)”
Dokładnie ci wszyscy, którzy byli na początku. Już nie będę czytał dalej, ale wiecie co oni odpowiedzieli, w jakim kierunku oni szli. Oni mieli wolę, oni po usłyszeniu tych słów od razu w drugą stronę, od razu. I tak dzisiaj się dzieje, bracia i siostry tak się dzieje, wielu ludzi przyjeżdża, chce wysłuchać, wydawało by się wszystko wskazuje, zewnętrzne można powiedzieć te uczynki, to, że są, to jakby świadczy o tym, że chcą, wydawało by się dostajesz informacje powinieneś z tym zgodnie postąpić. Nie ma siły. Dodatkowa informacja, to jest ciekawa informacja zapisana tutaj, tylko nie tutaj i później jak trzeba komuś doradzić oni chętnie korzystają o tutaj usłyszał, tam usłyszał i fajnie chrześcijańsko potrafi odpowiadać tak naprawdę widać, że ten brat czy siostra ma wiedzę. Ale ta wiedza jest mi potrzebna i tobie do tego, żeby tak żyć, żebyś mógł stać, żebyś mógł mieć siłę, żebym ja mógł mieć siłę, kiedy przychodzi pokusa, żebym był w stanie się jej oprzeć. To po to to wszystko jest. Pan Jezus przyszedł, żeby wypuścić nas na wolność, żebyśmy chodzili w wolności, żebym ja chodził w wolności, kiedy przychodzi pokusa ja mam siłę w Chrystusie do tego, żeby z tą pokusą wygrać. A jeśli chcę zachowywać swoje bałwany, to kiedy pokusa przychodzi, to ja po prostu w nią lezę, nie jestem w stanie jak ten młodzieniec będę ciągnięty i koniec, nie masz opcji wyjścia, bo chcesz bałwany, bo one są dla ciebie wartościowe, nie chcesz ich wydać. Bóg zawsze, wiecie, to jest piękne w naszym Panu Jezusie Chrystusie, że On mówi: przychodź do Mnie, choćby twoje grzechy były naprawdę czerwone, tak czerwone jak śnieg zbieleją. Ale kiedy? Człowiek, który za wszelką cenę chce sobie to zachować, człowiek, który mówi: Boże jestem przed Tobą jak otwarta księga, Ty przecież wiesz o mnie wszystko, o każdej sprawie w moim życiu wiesz, dokładnie o każdym wydarzeniu wiesz, ja nie chcę się ukrywać przed Tobą, ale wiesz doskonale o każdej z czym sobie radzę, z czym sobie nie radzę, Panie Jezu ja chcę być doskonały i pomóż mi w tym każdym aspekcie w którym sobie nie radzę, a w każdym aspekcie w którym sobie radzę, to utwierdź moje kroki, żebym sobie radził jeszcze lepiej, ucz mnie tego Boże, proszę cię. Jak szczerze do Niego przyjdziesz, to ja nie wierzę w takiego Jezusa Chrystusa, nie wierzę w takiego Pana, który mógłby nie pomóc. On przyszedł na tą ziemię, po to żeby wypełnić wolę Ojca, a to jest wola Ojca, żebyśmy byli silni w Jezusie Chrystusie, abyśmy byli czyści w Jezusie Chrystusie, abyśmy byli stabilni w Jezusie Chrystusie, abyśmy byli mężczyznami w Jezusie Chrystusie, siostry, aby były kobietami w Jezusie Chrystusie, dokładnie, żeby wszyscy byli silni, żeby to był lud Boga, dzieci Boga. Wiecie, to jak jest wypowiadane, to powinno wręcz taką chwałą brzmieć: jestem dzieckiem Boga, jestem reprezentantem. Wczoraj po raz kolejny byłem w ambasadzie i wiecie ci ludzie oni są dumni, że oni reprezentują pewien kraj, ja nie widzę na ich twarzach, że oni są jacyś przygnębieni, oni czują się odpowiedzialni, postawieni tam na tej służbie, żeby reprezentować. Bracie i siostro ty też zostałeś powołany, ja też, do reprezentowania Króla chwał, Jezusa Chrystusa, do armii, wspaniałej. Chwała Bogu za to! Ja dziękuję Bogu za Jezusa Chrystusa, nie chcę być jak ci ludzie, wiem, że tylko Pan może mnie zachować i ciebie też bracie i siostro może tylko Jezus Chrystus zachować, żebyś przyszedł po radę i żebyś mógł ją odebrać i tak jak Abraham mieć siły do tego, żeby pójść i to wykonać tego samego dnia, nie czekając. Co za siła, co za zwycięstwo, co za wsparcie od Boga. Trwaj w społeczności ze Mną - Bóg mówi.
Ew. Jana 6 rozdział, i tutaj z tego rozdziału chciałbym przeczytać. Tutaj widzimy tych ludzi, ja będę chciał przeczytać werset 28, ale znamy tą historię, bo nie chcę też przedłużać, znamy dokładnie tą historię, ten lud przychodzi do Jezusa i pyta, oni przychodzą zasięgnąć rady: co mamy czynić, jak to zrobić i w jaki sposób. Jezus im odpowiada:
„Rzekli więc do niego: Cóż mamy czynić, aby wykonywać dzieła Boże? Odpowiedział Jezus i rzekł im: To jest dzieło Boże: wierzyć w tego, którego On posłał.”
Widzimy oni pytają: co mamy czynić, jak mamy uczynić. Jezus im odpowiada, oni nie są w stanie tego zrobić, oni nie są w stanie tego zrobić. Dzisiaj ilu ludzi przychodzi, ile ludzi jest, ile razy miałeś takie doświadczenie, kiedy przychodzisz na zgromadzenie, kiedy przychodzisz i pytasz o radę, oczekujesz tej rady od Boga jak sobie z tym poradzić, i nagle słyszysz: wierzyć w tego, którego On posłał, jak uwierzysz w Jezusa Chrystusa, to wygrasz i przejdziesz. I człowiek odchodzi i nie wie jak z tego skorzystać, on nie jest w stanie tego zrobić pomimo że usłyszał o tym co Jezus odpowiedział, Boży Syn, ta sama recepta, człowiek nie umie się do tego dostać. Z czego to się bierze? Stosownie do liczby jego bałwanów Ja odpłacę - mówi Pan. Chciej żeby wszystkie bałwany były wydane. Nie chcę. Wiecie, to jest niepojęte jak się czyta te pierwsze dzieje Izraela, tą 1 Księgę Mojżeszową, że w pewnym momencie jak tam dochodzi do tego miejsca, to jak mówi dajcie te wszystkie bałwany, to wszystko i nagle oni to wszystko poznosili i taka ilość, gdzieś tam pochowane, bo to, bo tamto było potrzebne, bo się przyda. Przyda się tylko dla nas to, co jest w Jezusie Chrystusie, bo tylko to co jest w Jezusie Chrystusie może zachować mnie i ciebie od grzechu i dać ci siłę do tego, żeby zwyciężył, żebyś nie był popychadłem ani ja, byś był zwycięzcą w Bogu, w Bożym Synu Jezusie Chrystusie, On po to przyszedł, żebyś mógł być stabilny, żebyś mógł być silny, żebyś mógł być tym, który jest w stanie podjąć decyzję i zgodnie z tą decyzją postąpić.
Księga Ezechiela, chciałbym wrócić, 33 rozdział, i tutaj z tego 33 rozdziału chciałbym przeczytać od 31 wersetu:
„I przychodzą do ciebie gromadnie jak lud na zgromadzenie, siadają przed tobą, słuchają twoich słów, lecz według nich nie postępują, bo kłamstwa są w ich ustach, przytakują im, lecz ich serce lgnie do nieuczciwych zysków. I oto ty jesteś dla nich jak piewca miłości z pięknym głosem i pełną wdzięku grą na strunach lutni: oni wprawdzie słuchają twoich słów, lecz według nich nie postępują. A gdy to się spełni - a spełni się niechybnie - wtedy poznają, że prorok był wśród nich.”
Widzimy tutaj dokładnie te słowa: przychodzą gromadnie, jak lud na zgromadzenie, siadają przed tobą, słuchają twoich słów, lecz według ich nie postępują. Dlaczego nie postępują? Bo kłamstwa są w ich ustach, to wszystko tam jest pochowane, te bałwany tam są dalej, nie chcą wydać ich, nie chcą się ich pozbyć, przydadzą się. I Bóg mówi dokładnie tak się dzieje: słuchają, przytakują im, ale według nich nie postępują. Wiecie, tutaj nasz brat mógłby więcej na ten temat powiedzieć, bo my widzimy czasem takich ludzi, ale nasz brat pewnie więcej widzi ludzi niepełnosprawnych, albo którzy już nie są w stanie już kontrolować nad sobą, nie są w stanie już podejmować takich decyzji, leżą oni nie są w stanie nic zrobić, chcieliby bardzo. Bo to często jest tak, że my jak możemy dzisiaj coś zrobić ze swoim życiem, to tego nie robimy, ale tamci jak już nie mogą nic zrobić ze swoim życiem, już ktoś musi wokół nich biegać, to wtedy by bardzo chcieli, ale już nie mogą, oni by bardzo chcieli, łzy im lecą nie raz, bardzo by chcieli, ale już nie mogą, silni mężczyźni, silne kobiety, nagle w pewnym momencie odbiera i nic nie mogą, płyną łzy już nic nie są w stanie zrobić. A ty dzisiaj możesz zrobić, masz zdrowie możesz żyć, możesz lgnąć do Pana, możesz z tego skorzystać. Przytakują im, lecz ich serce lgnie do nieuczciwych zysków. I dokładnie tak samo jest w sposób duchowy, człowiek przytakuje, ale nie ma siły, nie jest w stanie się ruszyć, nie jest w stanie zrobić tego, co Abraham zrobił, nie są w stanie tego samego dnia pójść i to zrobić, wydać to i to zrobić, nie ma sił. Niech Pan pomoże mi i tobie bracie i siostro, my jesteśmy powołani do tego, żebyśmy byli właśnie w takim zwycięstwie, w tym, że Bóg kładzie ci na serce, pokazuje ci temat i ty idziesz jak zwycięzca. Te miasta były wydawane po kolei, dochodzili do miasta, Bóg mówi: idź, Ja wydam. Tak samo mówi do mnie i do ciebie, On chce mieć takiego sługę, taką służebnicę, do tego jesteś powołany. Jeśli tego nie masz, to jest czas, dzisiaj żyjesz możesz się ratować, ale pierwsze: bałwany, inwentaryzacja, sprawdzenie które: Boże ja nie chcę, bo one mnie pociągną ku złu.
Księga Ozeasza, chwała Bogu, Pan Jezus Chrystus zwycięzca nasz przyszedł tutaj dla mnie i dla ciebie, bracie i siostro, przyszedł dokładnie tutaj na tą ziemię, żeby mnie i ciebie uratować, żebyśmy byli ludźmi uratowanymi, abyśmy byli ludźmi zbawionymi, abyśmy byli ludźmi silnymi, abyśmy byli ludźmi stabilnymi. Nic nie zmieni twojego kierunku, wtedy choćby nawet nie wiadomo kto przychodził jak ważna osoba wydawałoby się i próbowała by zmienić, to ty już nie pójdziesz, nie chcesz, bo wiesz, że poszedłeś za Jezusem, za kimś dużo bardziej mocniejszym niż ktokolwiek i do Niego należysz. Księga Ozeasza i tutaj chciałbym z 5 rozdziału przeczytać, 4 werset:
„Ich uczynki nie pozwalają im zawrócić do swojego Boga, gdyż duch wszeteczeństwa jest w ich sercu, tak że nie znają Pana.”
Tak mówi Boże Słowo, ich uczynki nie pozwalają im, te dalej uczynki po staremu, te bałwany nie pozwalają im, to trzyma, nie jest w stanie dać im siły, żeby byli w stanie zrobić z czymś porządek, bo to ich trzyma, nie pozwala im na to, nie mają swobody w tym, to ich trzyma i ogranicza. Pamiętam miałem tak często przed Bogiem wdychałem nie umiałem się z tym pogodzić: Boże przecież ta osoba wie dokładnie nawet mówi, wie co ma zrobić a nie jest w stanie tego zrobić. I w pewnym momencie ty musiałeś toczyć walkę, ale nie tocz tej walki przyjmij tak jak Boże Słowo mówi: nie są w stanie, te uczynki nie pozwalają im zawrócić, nie są w stanie, oni są ograniczeni, jedynie możesz się modlić i sam uważać, żebyś tam nie szedł. Po prostu uważaj, bo jeśli nie będziesz pilnował swojego życia, ja nie będę pilnował swojego życia, będę zgadzał się na bałwany, to w pewnym momencie sam będziesz w gronie tych, którzy będą w stanie mówić, którzy będą w stanie dużo rzeczy a nie będą mieli do tego sił, nie będziesz w stanie podjąć tej decyzji, nie będziesz miał tej swobody zwycięstwa, nie będziesz miał tej swobody zwycięstwa, nie będziesz miał tej swobody zwyciężania z kolejnymi królami, z kolejnymi miastami, nie będziesz miał swobody w poszerzaniu terenów, w zdobywaniu tych terenów, nie będziesz miał tej swobody po prostu, bo grzech nie pozwala na to, bałwany nie pozwalają. Moglibyśmy przetoczyć ten urywek Bożego Słowa tą historię Izrael zgrzeszył dlatego nie są w stanie tego zrobić, to tam jest, Ja nie mogę z nim posunąć się na przód, nie możemy. Ich uczynki nie pozwalają im, ograniczają.
Ew. Mateusza 23 rozdział, i tu z 23 rozdziału chciałbym przeczytać werset 3:
„Wszystko więc, cokolwiek by wam powiedzieli, czyńcie i zachowujcie, ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią.”
Co się stało, ze są w stanie mówić, ale nie czynią, oni nie są w stanie tego czynić, oni nie mają tej władzy sprawczej. Czy coś się dzieje bez woli Bożej? Czy to nie od Boga pochodzi, że ktoś ma siłę, żeby zrobić to czy tamto? Czy to od Boga nie pochodzi również, że ktoś nie ma siły zrobić tego lub tamtego? Wszystko pochodzi od Boga, Bóg mówi: będziesz chciał zachowywać swoje bałwany, stosownie do liczby tych bałwanów będzie odpłata. Człowiek jest ograniczony, bezsilny. Nie chcę być w tym gronie, niech Pan Jezus zachowa mnie i ciebie, bracie i siostro, to jest bardzo piękne co dostaliśmy w Jezusie Chrystusie, swobodę działania, swobodę życia, możliwość, to wszystko dostaliśmy w Jezusie Chrystusie, ale możesz to stracić, jeśli będziesz zachowywał swoje stare bałwany, stare cechy starego człowieka, starą akceptację na coś co jest stare, jeśli się do tego przyzwyczaisz, jeśli będziesz to akceptował, jeśli będziesz mówił sam do siebie, nie musisz tego komuś mówić, sam do siebie, że to nie jest takie złe, ten bałwan wcale nie jest taki zły, to właśnie to będzie twoja przeszkoda.
Mówią, ale nie czynią, a wy korzystajcie z tego, wy którzy trzymacie się mnie, którzy trwacie w społeczności ze Mną, którzy należycie do Mnie, wy macie tą moc, że wy usłyszycie te słowa prawdy, wy je wyłuskacie, wy je od razu weźmiecie i będziecie mieć siłę do tego, żeby tak żyć, będziecie mieć siłę, żeby tak postąpić, będziecie mieć siłę do tego. Chwała Bogu za siłę w Jezusie Chrystusie, którą dostaliśmy. Będziesz miał siłę i chwała Bogu. Pan Jezus mówi o tym wyraźnie mówi o tym, że będziecie słuchać tego, zachowujcie to, będziecie w stanie tak żyć, wy właśnie słuchając tego będziecie mieli moc sprawczą do tego, bo ona będzie pochodzić ode Mnie, a pochodzi ona ode Mnie dlatego, że wy trwacie w społeczności ze Mną i nie zgadzacie się na swoje bałwany, które jeśli wam pokażę, wy chcecie się ich pozbyć i będziecie walczyć tak długo będziecie należeć do Mnie, będziecie przychodzić do Mnie, nie będziecie swoich rąk opuszczać, dopóki te bałwany nie zostaną usunięte, nie postąpicie w taki sposób, że w pewnym momencie weźmiecie kocyk swojej sprawiedliwości i przyozdobicie. Ostatnio byłem świadkiem takiego doświadczenia, byliśmy w takim jednym mieszkaniu i wszedłem do tej łazienki i mówię ale fajne kafelki, ale w pewnym momencie patrzę bliżej a one są wszystkie pomalowane razem z fugami, pięknie pomalowane, piękna struktura. Mówię na pierwszy rzut oka wygląda fajnie, ale pod spodem jest stare nie jest wymienione. Niektórzy ludzie też ładnie pomalują pewne rzeczy, dopasują, kolorystycznie poukładane do całej innej scenerii, wydawało by się, że jest ok, ale to jest stare, to jest dalej stare niestety, możesz to malować czym chcesz, to jest dalej stare. Niech Pan pomoże mi i tobie w tym, żeby zwyciężyć.
Ew. Mateusza też teraz z 7 rozdziału chciałbym przeczytać i tutaj chciałbym przeczytać werset 29:
„Albowiem uczył je jako moc mający, a nie jak ich uczeni w Piśmie.”
Patrzcie ile tych uczonych w Piśmie było i nie mieli siły, oni nie mieli mocy, oni nie mieli możliwości postąpić tak jak mówili, oni po prostu nie mieli tej władzy. Chcesz być taką osobą, która nie ma nad tym władzy, pomimo, że dostałeś to w Jezusie Chrystusie? I każdy temat, który Bóg wskaże ci na naradzie ty masz siłę w Jezusie, żeby zwyciężyć z tym, każdy, nie próbuj sobie wmówić, że jest jakikolwiek temat z którym ty byś sobie jako dziecko Boże nie poradził. Jedynie bałwany, które chcesz zachować one nie pozwolą abyś sobie poradził i Bóg mówi: Ja wtedy nie dam siły, nie dam ci mocy do zwycięstwa, jeśli będziesz chciał zachować swoje bałwany, ale jeśli jesteś otwarty przede Mną, jeśli chcesz się oczyszczać, jeśli chcesz się ratować, to Ja ci dam siłę i zwyciężysz, nie ma po prostu opcji, żebyś był pokonany przez cokolwiek, nie ma opcji. I tak tutaj czytamy świadectwo o Panu naszym Jezusie Chrystusie, to jest świadectwo o moim Jezusie Chrystusie i twoim, bracie i siostro, to jest Ten, który był w stanie uczyć ich jako moc mający, nie jako ten, który mówił, a nie był w stanie w swoim życiu tak zrobić, który mówił o tym, żeby nie kradziono, a sam poszedł i kradł, który mówił o tym, żeby nie cudzołożyć z tym światem, a za chwilę odchodzi i idzie i robi to z tym światem, który mówi nie chcę zaglądać w te miejsca, a później odchodzi i idzie i zagląda w te miejsca. Niesamowite to było dla nich bo oni spotkali człowieka, który miał moc, który był w stanie tak jak pokazał to przez tego Abrahama, który dostał informację i był w stanie to zrobić tego samego dnia, miał siłę do tego, bo ta siła pochodziła od Boga.
Księga Objawienia 9 rozdział i tutaj chciałbym przeczytać też jeden werset, 21:
„I nie odwrócili się od zabójstw swoich ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa swego, ani od kradzieży swoich.”
Wiemy doskonale, że wydarzały się te rzeczy, Bóg dociera, dociera, dociera, a człowiek nie jest w stanie się od tego odwrócić, bo cały czas to miłuje, bo cały czas, to jest ważniejsze, nie chce tego oddać i może słuchać choćby tysiącami lat i nic to nie zmieni naprawdę, bo człowiek nie chce tego oddać, to jest mu bliższe, cenniejsze i Bóg mówi sam stosownie do liczby tego wszystkiego co tak bardzo miłujesz to cię będzie trzymać, nie będziesz miał mocy sprawczej, nie będziesz miał siły, nie będziesz miał mocy. Panie Jezu zachowaj od tego, żebyśmy byli w gronie ludzi, którzy są w stanie słyszeć o prawdzie, a nie być już w stanie żyć zgodnie z tą prawdą, którzy są w stanie słyszeć o wspaniałych zwycięstwach Bożych dzieci, a nie są w stanie sami być w tych zwycięstwach jako Boże dzieci. Niech Pan zachowa mnie i ciebie bracie i siostro. I dokładnie to będzie o tym świadczyć skończy się kolejna narada Boża i kiedy wrócisz w miejsca w te wszystkie sprawy, nie będziesz miał siły, to masz odpowiedź, a jeśli będziesz miał siłę, masz odpowiedź. Trwaj we społeczności z Bogiem i bądź doskonały, trwaj, należ, zwyciężysz nie ma opcji, nie ma opcji, żebyś przegrał, bo masz Chrystusa, masz Jezusa, masz Boga po swojej stronie, On za ciebie oddał swoje życie byś miał zwycięstwo, ja i ty, bracie i siostro, żebyśmy mieli zwycięstwo a nie przegraną. Nie zaakceptuj ewangelii przegranych, nie zaakceptuj ewangelii, która pozwala na grzech, takiego czegoś nie ma, to jest największe oszustwo, przez swoje jakieś ciągłe upadanie uczeni w Piśmie wyszli na ambony i zaczęli dostosowywać swój brak siły do tego co jest mówione z Bożego Słowa. Nie ma czegoś takiego bracie i siostro, nie ma. Ewangelia to jest zwycięstwo, ewangelia to jest Jezus Chrystus, to jest zwycięzca, Król królów, Pan panów. Nie byli w stanie, to się wszystko zaczęło dziać, oni nie byli w stanie się odwrócić od tego, pomimo tego, że widzieli, że to nie będzie działać na ich korzyść, oni już nie byli w stanie. Chcesz dojść do takiego stanu, że już nie będziesz w stanie się odwrócić, bo bałwany były na tyle ważne, moja sprawiedliwość była na tyle ważna, moje pojmowanie i patrzenie na brata, na siostrę, na zgromadzenie było na tyle ważne, że minąłem to, co Bóg mówi i chciałem zachować to? Chcesz tego? Nie chciej tego bracie i siostro, uciekaj od tego, bo w tym miejscu grozi brak siły, w tym miejscu grozi stan w którym będziesz wiedział co należy, jak należy, ale nie będziesz w stanie tak zrobić, będziesz wiedzieć jaką decyzję powinno się podjąć, ale jej nie podejmiesz, będziesz wiedział, że powinno się to przeciąć i nawet jak ktoś przyjdzie do ciebie, będzie ciebie pytał o radę, to ty powiesz dokładnie w tym temacie powinieneś tak zrobić. Ale w swoim własnym życiu, na swoim ‘podwórku’ tego nie zrobisz, bo nie będziesz miał siły. A być może ta druga osoba, która będzie trwać w Chrystusie usłyszy te słowa prawdy i będzie w stanie to zrobić i pójdzie i wygra, a ty będziesz patrzył znowu czując się jak ten, który nie ma władzy, nie ma siły, bo nie jest w Chrystusie. Chwała Bogu za świadectwa zwycięstwa, zwycięstwa w Panu naszym Jezusie Chrystusie.
Jeszcze chciałbym do Ew Mateusza, jeszcze trzy miejsca chciałbym przeczytać, ale do Ew. Mateusza chciałbym jeszcze wrócić do tego 7 rozdziału, 16 werset:
„Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi?”
Po ich owocach, po tym czy oni będą w stanie to uczynić, czy oni mają tą siłę, poznasz czy to są ci, którzy trwają we Mnie. Bo tylko ten, który trwa w Jezusie Chrystusie jest w stanie wydać owoc, tylko ten, który trwa w Jezusie Chrystusie, który nie akceptuje swojego starego życia, nie akceptuje swoich starych bałwanów jest w stanie wydać owoc, jest w stanie mieć siłę, jest w stanie stać, bo jest w Jezusie Chrystusie, a każdy, który nie jest w Jezusie Chrystusie, który nie należy, który miłuje, który ma pochowane swoje bożki, swoje bałwany, akceptuje i nie chce się ich pozbyć, to nie jest jego wola, przychodzi na naradę, może słuchać, może mówić, a nie ma siły, żeby to zrobić, tam tego owocu nie znajdziesz, tam nie ma siły, tam nie ma zwycięstwa. Niech Pan zachowa mnie i ciebie od tego, niech zachowa nas, abyśmy byli zwycięzcami.
List do Hebrajczyków 6 rozdział, też może przeczytajmy 1 werset, 18 werset:
„Abyśmy przez dwa niewzruszone wydarzenia, co do których niemożliwą jest rzeczą, by Bóg zawiódł, my, którzy ocaleliśmy, mieli mocną zachętę do pochwycenia leżącej przed nami nadziei.”
Moglibyśmy rozwinąć szerzej tej cały temat, ale tu chciałbym się skupić na tym co tu jest powiedziane przez naszego brata w Bożym Słowie co do których niemożliwą jest rzeczą by Bóg zawiódł, co do których niemożliwą jest rzeczą, żeby w twoim i moim życiu występował grzech z którym sobie nie jesteś w stanie poradzić, temat z którym po prostu cię kładzie i nie jesteś w stanie, to jest rzeczą niemożliwą, nie możliwe żeby Bóg zawiódł, żeby Bóg w swoim Synu Jezusie Chrystusie nie [pomógł ci. Sprawdź, zweryfikuj, zweryfikuj, módl się do Boga, gdzie zostały te bałwany, które to są sprawy, On ci to pokaże, ja ci nie muszę ich pokazywać, ani ktokolwiek nie musi ci ich wykazywać, to Boże Słowo, to Bóg przez Swojego Ducha Świętego wskaże ci i dokładnie będziesz wiedział, które to są tematy i zacznij o nie wołać, powiedz: Boże, uwolnij mnie, pomóż, ja chcę Tobie je wydać, wiesz jak bardzo je kocham, wiesz jak bardzo nie chcę się ich pozbyć, ale wiem, że one ciągną mnie do gehenny, ja nie chcę być człowiekiem, który bez ustanku leży, który nie jest w stanie się podnieść, który cały czas jest kładziony przez wroga, ja nie chcę być w tym gronie, nie chcę być człowiekiem, który nie ma siły, nie chcę być człowiekiem, który jest niepełnosprawny, chcę być pełnosprawny w Jezusie Chrystusie, chcę mieć tą siłę, pomóż mi w tym. I Bóg ci pomoże, Jezus ci pomoże, tylko porozmawiaj z Nim jak z przyjacielem, który będzie tego słuchał nie w taki sposób, żeby ci później wykazywać to albo mówić: ja wiem, ty kiedyś mi powiedziałeś, taki byłeś zły. Tylko On wysłucha tego po to, żeby ci pomóc i się tego pozbyć, żeby to poszło całkowicie było wybielone, tego nie będzie nikt tego już nie będzie wspominał. Przed czym my się tak bronimy? Przed czym ja się bronię? Przed czym ty się bronisz? Żeby pójść do Jezusa Chrystusa i z Nim porozmawiać.
Wiecie, tak ostatnio jak myślałem o Panu naszym o tej wspaniałej relacji z Nim, to od razu przyszło mi taki wyraźny wniosek, wyraźny, bardzo silny od Boga, że jeżeli w moim życiu pojawi się jakakolwiek osoba na ziemi, która jeśli trafia na problem jakikolwiek problem mojego duchowego życia, ja będę miał pragnienie, żeby pójść do tej osoby i z nią porozmawiać, żeby mi pomogła, to już jest źle ze mną, to jest ze mną źle, z tobą też. Bo jeśli masz problem duchowy i jeśli twój Pan nie jest dla ciebie wystarczający i ty nie jesteś w stanie pójść do tego Pana na osobność i z Nim o tym rozmawiać i przed Nim nauczyć się jak wyjść, to znaczy, że ty musisz uczyć się Pana, wracaj. Dobrze, że jeszcze jest jeszcze jakiś Boży sługa, ale ty nie możesz na tym zostać, nie może to zostać w twoim życiu, bo przyjdą takie doświadczenia na tą ziemię, że tylko Pan będzie w stanie zachować mnie i ciebie. Jeśli ty nie będzie miał w Panu siły, to wiemy doskonale, ze każdy człowiek zawodzi, tylko Pan nie zawodzi, ja jestem w stanie zawieść, każdy jest w stanie zawieść, ale Pan nie zawiedzie nigdy. I do tego chce nas wprowadzić. Wiecie, jak czytamy o tych naszych braciach, czytamy te świadectwa oni nie raz byli sami i mieli Pana, oni wiedzieli: że choćbym wszystko miał a nie miał Pana to na nic mi to, ale jak mam Jezusa Chrystusa, to jest dla mnie wystarczające, jeśli twój Przyjaciel i mój Przyjaciel, ty nie masz z Nim takiej relacji, że jest w stanie uciszyć każdą burzę w tobie, to znaczy, że to nie jest twój najlepszy Przyjaciel. Jeśli w moim życiu, największą burzę jaką przechodzę w moim życiu mój najlepszy Przyjaciel nie jest w stanie mi pomóc, to znaczy, że to nie jest mój najlepszy Przyjaciel. A ja uważam i wiem, jestem tego pewny, że Jezus jest moim najlepszym Przyjacielem, On jest moim najlepszym Pasterzem i chcę Go kochać, chcę do Niego należeć. Niech Pan pomoże mi w tym i tobie też bracie i siostro, bo tutaj jest napisane wyraźnie co do których niemożliwą jest rzeczą, żeby Bóg zawiódł, niemożliwą jest rzeczą, żeby Bóg zawiódł, On dał obietnicę. Niemożliwą jest rzeczą, żeby ta obietnica zawiodła. Niemożliwą jest rzeczą, że skoro zakon nie był w stanie przywieść nikogo do doskonałości, tak jest napisane. A z kolei mamy obietnicę w Jezusie Chrystusie, trwanie w Jezusie Chrystusie przywodzi do doskonałości tych, którzy do Niego należą i są w stanie żyć jako zwycięzcy, jako silni.
Ostatnie miejsce chciałbym przeczytać jeszcze z 1 Księgi Mojżeszowej, 18 rozdział, od 13 wersetu:
„Na to rzekł Pan do Abrahama: Dlaczego to roześmiała się Sara, mówiąc: Czyżbym naprawdę mogła jeszcze rodzić, gdy się zestarzałam? Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana?(…)”
Pan mówi do Abrahama i mówi: dlaczego to roześmiała się Sara. Czy to jest jeszcze możliwe, żebym ja był w stanie żyć zwycięzcą, czy to jest jeszcze możliwe, żebym ja był w stanie być człowiekiem, który potrafi stać? Czy to jest jeszcze możliwe, żebym ja mógł wygrywać a nie być przegranym? Czy to jest w ogóle jeszcze możliwe? Jak Bóg tutaj odpowiada: Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana? Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana? Jest coś takiego? Nie ma! Jeśli trwasz w Jezusie Chrystusie, to wyjdziesz i będziesz zwycięzcą, pójdziesz dalej do następnym tematów i będziesz zwycięzcą, nie będziesz leżał, będziesz tym, który będzie w stanie wygrać w każdym doświadczeniu, bo masz Jezusa. Szczęśliwy jestem, bo mam Jezusa, On wszystkim się już zajął w moim i w twoim życiu, i to owoce pokażą. Dlatego bracia i siostry powodzenia w Jezusie Chrystusie dla mnie i dla ciebie to tego, żeby stać w Nim, żeby być zwycięzcą, żeby każdy temat, który jest wskazywany dla mnie i dla ciebie mógł być osiągalny dla ciebie. A dlaczego? Bo należysz do Jezusa Chrystusa, bo masz Pana, bo nie chcesz ukrywać jakiś tematów, a jeśli Pan wskazuje ci jakieś tematy, to walczysz w tych tematach: Panie, to Ty mi pokazałeś i to Ty musisz mi pomóc się tego pozbyć, pomóż mi w tym, ale ja nie chcę tego, bo skoro Ty to pokazałeś, to wiem, ze to nie jest Twoją wolą i nie chcę zaakceptować tego i powiedzieć, że to może zostać, nie chcę próbować tego przyozdabiać szkoda mi siły na przyozdabianie tego, szkoda mi siły na to, żeby to odremontować, szkoda mi sił na to, szkoda mi na to sił. Po co marnować te siły, po co marnować to wszystko, na to co i tak nie będzie miało sensu? Ja niestety w swoim życiu kilka takich tematów przerabiałem, że wziąłem się za remont pewnych rzeczy, które były nieopłacalne, gdybym wiedział to na początku, to bym tam nie poszedł, a później zabierają ci one energię, czas, wszystko po kolei, a ty wiesz że to już nie da rady. Po co bierzesz w tym udział? Zostaw to, rzuć to po prostu już koniec, możesz to zostawić. Czy Pan nie ma więcej, żeby oddać ci? Ma więcej. Chwała Bogu za Jezusa Chrystusa bracia i siostry, niech Pan pomoże, abyśmy tak jak Abraham, dostał informację i był w stanie to wykonać, tak jak nasi bracia dostali informację od Boga i byli w stanie to wykonać. I to nie było w ich mocy, ale w mocy Jezusa Chrystusa i oni mogli, co robić wtedy? Chwalić siebie jacy oni są to już fajnie wyszkoleni, jak to się już fajnie nauczyli, jakie mają władze poznawcze super? Nie, za każdym razem widzę moich braci i siostry, którzy chwalą Pana Jezusa Chrystusa, widzę ich, te świadectwa, oni oddają cześć Bogu i za każdym razem zaznaczają, że gdyby nie Pan, to oni by sobie z tym nie poradzili, ale w Panu Jezusie Chrystusie mają moc do tego, żeby żyć i stać. Amen.

