02-08-2025, Marian - Wiem komu uwierzyłem, cz.2
"Wiem komu uwierzyłem", cz.2
02-08-2025, Marian
Chwała Bogu!
Może na wstępie taki fragment z Izajasza 40 rozdział, od 28 wiersza.
"Czy nie wiesz, czy nie słyszałeś?
Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi.
On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest Jego mądrość.
Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości,
młodzieńcy ustają i mdleją, a pacholęta potykają się i upadają,
lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły,
biegną, a nie mdleją, idą a nie ustają".
Jak by to wyglądały, gdyby Pan cofnął ci na liczniku twojego fizycznego człowieczeństwa, powiedzmy 30 lat? To by się poskakało, co? Nie byłoby problemów, pobiegalibyśmy, a może jeszcze tak 40 - to może i w piaskownicy byśmy się całkiem fajnie pobawili z tą wiedzą biblijną. Na pewno ta zabawa byłaby inna niż bez wiedzy biblijnej, nie byłoby tam walki o różne rzeczy, bylibyśmy szczęśliwi, że możemy rozumiejąc Pana już w tak młodym wieku, być przed Jego Obliczem. Ale w rzeczywistości tak jest, odnawia się młodość, jak u orłów. Ulatują wysoko hen, Pan daje siłę swojemu ludowi i to jest właśnie to, co dostaliśmy w Panu Jezusie Chrystusie, że nie mdlejemy, nie tracimy siły, my nabywamy coraz więcej sił i im więcej Go znamy, tym silniejsi jesteśmy, tym bardziej jesteśmy gotowi iść dalej, aby poznać Go, doświadczyć jak On jest i wszystko cokolwiek dowiadujemy się o Chrystusie, jest dla nas niesamowicie wspaniałe, jeśli tylko wierzymy Mu.
Wydawałoby się że to jest takie proste, ale Pan Jezus zawsze do każdego mówił: wiara twoja cię uzdrowiła. To przez wiarę twoją stało się to, co stało się w tobie, że wszystko dziedziczymy przez wiarę. Wszystkie obietnice przyjmujemy przez uwierzenie Bogu, że On nam naprawdę daje.
Mówiliśmy, że Pan został posadzony po prawicy Boga po wykonaniu całej woli Ojca tutaj na ziemi, wrócił do Nieba i tam zasiadł po prawicy Boga, aby rządzić wszystkim.
W Liście do Efezjan, 2 rozdziale od 4 wiersza, czytamy:
"A Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości, którą nas umiłował i nas, którzy umarliśmy przez upadki ożywił wraz z Chrystusem, łaską zbawieni jesteście i wraz z Nim wzbudził i wraz z Nim posadził w okręgach Niebieskich w Chrystusie Jezusie, aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas, w Chrystusie Jezusie".
Wszystko w Nim. Przyjęcie tej pozycji po prawicy Boga w Chrystusie jest niesamowitym wywyższeniem dla mnie dla ciebie i niesamowitą satysfakcją z tego co Jezus osiągnął dla nas, a zarazem wspaniałą wdzięcznością do Boga, że On to uczynił, kiedy wzbudził swojego Syna, wzbudził i nas. Kiedy Go posadził po swojej prawicy, posadził i nas, żebyśmy mieli doświadczenie, że jesteśmy nie tylko tu na ziemi widziani przez Boga, ale również w Chrystusie jesteśmy widziani już tam, po Jego Prawicy. Chciejmy na prawdę przyjąć to i tu na ziemi zachowywać się jak ludzie, którzy mają miejsce już w Niebie. My idziemy tam, gdzie już poszedł nasz Pan, gdzie poszedł Ten, Który jest Głową Ciała, którym my jesteśmy, którego my jesteśmy cząstkami. Z tej pozycji żyjmy na tej ziemi, z pozycji tej najwyższej chwały. Tam ani żaden anioł nie zasiadł, a my ludzie zsiedliśmy tam w Chrystusie. Powiedziane jest, że i aniołów będziemy sądzić. Tu nie chodzi o osądzenie, wywyższanie się, chodzi o to że to jest niesamowita łaska od Boga, że nas takich grzeszników, upadłych ludzi, Bóg oczyściwszy z naszych grzechów przez ofiarę swojego Syna, posadził po swojej prawicy.
Cóż my będziemy robić po prawicy Boga, a teraz w relacjach między sobą? Tak trochę nie do końca to akceptujemy, bo gdybyśmy to do końca zaakceptowali, bylibyśmy względem siebie bardzo uprzejmi, bardzo mili, bardzo byśmy się starali o siebie nawzajem. W takim miejscu chwały nie godzi się zachowywać źle względem drugiego, który siedzi w tym samym miejscu chwały.
Mamy żyć jak w Niebie, będąc na ziemi. A to jest właśnie nasz problem, zapominamy o tym niebiańskim miejscu i te myśli zamykają się gdzieś w tym ziemskim i dajemy się w różny sposób nastawiać, ustawiać i wprowadzać w różne bitwy. Dlatego nieustannie myślcie o tym co w górze, co w Niebie, myślcie o Chrystusie, o miejscu w Chrystusie po prawicy Boga. A wtedy wszyscy będziemy wobec siebie nawzajem zupełnie inaczej podchodzić. Dlatego szanowanie siebie nawzajem, wyprzedzanie się w okazywaniu szacunku, jest możliwe tylko wtedy, kiedy my rozumiemy gdzie jesteśmy. Gdy rozumiemy, że jesteśmy na ziemi, to możemy zachowywać się różnie. Ale po prawicy Boga? Nie godzi się zachowywać lekkomyślnie, byle jak. Dlatego niech Bóg da nam tą świadomość, że jesteśmy już tam w Chrystusie po prawicy Boga i to jest niesamowite. A z tej pozycji tu na ziemi chcemy żyjąc w Chrystusie, okazywać zainteresowanie tym wszystkim co dla nas jest przygotowane w Jezusie Chrystusie.
Pan Jezus mówi, żebyśmy trwali w Jego miłości, że On miłuje tych wszystkich, którzy doszli do tego samego i jednego przekonania, że skoro On umarł to my umarliśmy, aby nie żyć już dla siebie, ale dla Niego. W zborze Chrystusa to jest wysokie powołanie, to nie jest niskie powołanie. To jest powołanie najwyższej chwały. On nas powołał przez swoją chwałę i cnotę. Bóg nas nie powołał przez nasze możliwości, ale przez to Kim On Sam jest i musimy to zrozumieć. Wtedy ustąpimy Bogu i będziemy naprawdę sobie bliscy w Chrystusie. To co nas złączy to będzie niesamowita łączność. Nikt nie będzie próbował podejść drugiego, ani w jakikolwiek sposób zlekceważyć. Wszystko będzie - tak jak dzieci świadome, które wiedzą, że Ojciec jest w pokoju. Ojciec, który decyduje o wszystkim, o naszym życiu, jak i o śmierci, jest z nami cały czas. Tego koniecznie potrzebujemy.
Sprawiedliwy z wiary żyć będzie, my wiemy że jesteśmy tam po prawicy Boga w Jezusie Chrystusie. Dlatego chcemy się zachowywać godnie, potrzebujemy działania Ducha Świętego w nas, aby tak też to było. Bóg też chce przez to pokazywać jak wielka jest tajemnica Jego chwały. Chrystus w nas, nadzieja chwały.
Zapisałem sobie tak krótko:
Żyć dla Chrystusa, miłości to dar,
żyć w chwale Ojca, On nam to dał.
Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś,
aby byli jedno, jak My jedno jesteśmy.
Niesamowita chwała! Chciejmy wejść w tą chwałę, przyjąć tą chwałę nowego człowieczeństwa, chwałę, w której już nie zachowujemy się w sposób staromodny, ale w nowoczesny, jako nowi ludzie, bo wszystko stało się nowe, stare umarło. Chciejmy o tym nieustannie pamiętać, nie jesteśmy tylko ludźmi zgromadzającymi się razem, jesteśmy już zgromadzeni w Chrystusie Jezusie. Niech Pan oczyszcza nas swoją krwią i daje nam świadomość jak wielką chwałą zostaliśmy obdarzeni w Chrystusie Jezusie. Nie dziwmy się, że wymagania od nas są o wiele większe niż od ludzi, którzy nie rozumieją tego, żyją gdzieś tam tak jak my wcześniej żyliśmy bez świadomości Boga kim On jest.
Niech Bóg nam pomoże mieć wobec siebie miłość, jaką On nas umiłował i wygrać tą bitwę.
W Księdze Izajasza, 66 rozdział, 5 wiersz.
"Słuchajcie Słowa Pana, wy którzy z drżeniem odnosicie się do Jego Słowa. Powiedzieli wasi bracia, którzy was nienawidzą, którzy wypędzają was z powodu Mojego Imienia, mówiąc: niech Pan objawi swoją chwałę, abyśmy mogli oglądać waszą radość. Lecz oni będą zawstydzeni".
Oni się cieszą, żyjąc w grzechach, w bezprawiu. Są zadowoleni, zawsze szczęśliwi, wydawałoby się podsiadający to czy tamto, zadowoleni z tego wszystkiego, a ty się smucisz swoim stanem duchowym, że czegoś ci nie dostaje, że gdzieś coś zrobiłeś, zrobiłaś nie tak jak Bóg chciał tego i masz smutek w swoim sercu, ze przecież Bóg okazał ci tyle dobra, łaski, miłosierdzia, tyle przebaczenia, a ty zrobiłeś coś nie w porządku wobec Niego. Smucisz się z tego, a ludzie patrzą na ciebie i mówią to dopiero macie wspaniałe chrześcijaństwo, zobacz na nas, my zadowoleni, szczęśliwi w grzechu i zobacz jacy my jesteśmy zadowoleni, a u was stale jakiś smutek. Ale to jest smutek ku upamiętaniu, ku porzuceniu zła, kiedy zrobiłeś coś nie w porządku i jest ci wstyd przed Bogiem, że coś takiego zrobiłeś. To jest naturalne dla dzieci, a ci ludzie mogą sobie myśleć, no zamienisz nasze szczęście na wasz smutek, to nie ma sensu, ale w tym smutku jest to co chce Bóg - upamiętanie, porzucanie zła, sprawdzanie swoich szat i kontrolowanie tego, co się dzieje. Nie tracisz wtedy świadomości, że jesteś cały czas przygotowywany do wprowadzenia przed Oblicze Boże, do domu Ojca. Przyjdzie czas, kiedy ci, którzy się śmiali, cieszyli się tym ziemskim życiem, staną przed Sędzią i usłyszą: nigdy was nie znałem, idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie, a ty, który w doświadczeniu skłaniałeś kolana, modliłeś się do Boga, przepraszałeś Go, uznawałeś, że trzeba zadbać o wszystko, że nie wystarczy tylko trochę.
Chcesz mieć czyste serce, czysty umysł, czyste intencje i działania, ponieważ Bóg ciebie wywyższył w Swoim Synu i posadził ciebie po swojej prawicy i nie chcesz zhańbić tego miejsca wiecznej chwały, chcesz tam być na prawdę w sposób godny i smucisz się, jeżeli coś ci się nie powiedzie. Pan po to przyszedł, żeby ci pomóc, żeby cię wzmocnić, żeby cię oczyszczać, żeby dać ci możliwość podążania dalej, bo często w tym momencie wróg próbuje powiedzieć, zobacz, ty się nie nadajesz tak na prawdę, wiesz jakie Bóg ma wymagania, a ty znowu zrobiłeś coś nie tak. Jednakże Pan mówi, aby przyjść do Niego, żeby prosić o oczyszczenie i On oczyszcza. Dbałość o to pokazuje, że ty wierzysz w to, co Bóg uczynił, co Bóg powiedział do ciebie, że nie jest ci obojętne miejsce chwały, w którym On umieścił ciebie w Chrystusie Jezusie. Dlatego ci ludzie, którzy mówią: "A, trzymajcie się Słowa, trzymacie się Słowa i znowu masz problem, a ja nie mam problemu i nie trzymam się Słów i żyję sobie po swojemu i zobacz, jestem zadowolony, szczęśliwy, kolejny partner, partnerka, kolejna rzecz, zobacz my mamy swobodę, człowieku i tak wszyscy umrzemy i nic już potem nie ma. Wmówiliście sobie jakiegoś Boga i teraz smucicie się, bo macie problem z jakimś swoim grzechem, a my nie mamy problemu. To wasze wyznanie jest jakieś dziwne".
Ale przyjdzie czas i okaże się rzeczywistość. Lepiej kontrolować swoje poczynania i konfrontować je z miejscem, w którym zostaliśmy umieszczeni. Rozumiecie, gdybyśmy zostali wprowadzeni do pałaców królewskich, to nie godzi się żyć jak w śmietniku. Może coś ci się nie udać, ale w krwi Jezusa jest oczyszczenie i możemy oczyścić się.
Cudowna łaska przebaczenia, ale pamiętajmy musimy się przygotowywać na spotkanie z Królem. Musimy pamiętać, że Bóg posadziwszy nas tam, wyniósł nas przed czasem, okazując nam łaskę, wyniósł nas do tak wielkiej chwały, abyśmy zrozumieli jak bardzo miłuje nas, jak bardzo chce żebyśmy już tam byli całkowicie, Gdy o tym mówi, to znaczy że chce abyśmy o tym pamiętali, jak bardzo miłując nas chce, abyśmy nie byli jak ten świat, ale jak Jego Boże dzieci. Pan Jezus mówi, że kto zachowa Jego słowa, śmierci nie ujrzy na wieki. Kto jest lepszy i szczęśliwy? Czy ten, kto dzisiaj się smuci, a potem będzie szczęśliwy całą wieczność? Czy ten, kto się dzisiaj śmieje z wszystkiego, a potem będzie całą wieczność nieszczęśliwy? Kto jest mądrzejszy?
Kto jest mądrzejszy? Czy ten, kto się oczyszcza, uświęca, czy ten kto nie dba w ogóle o to i się tym nie przejmuje? Kto jest szczęśliwszy? Czy te krótkie siedemdziesiąt ileś, osiemdziesiąt lat, jest adekwatne do wieczności? Czy warto poświęcić wieczność, żeby ileś lat sobie poswawolić? To jest głupie, to jest zepsucie i to jest niedowiarstwo. Bóg powiedział nam o tym, żebyśmy mieli świadomość, że w Jego sercu my już tam jesteśmy. Tak nas kocha, tak bardzo chce nas mieć ze Sobą. Przyjdzie ten dzień, kiedy pośle Swojego Syna, aby zebrał wszystkich synów i córki, abyśmy mogli pójść do domu Ojca. To jest niesamowite dla mnie i dla ciebie.
Radujmy się więc w Panu zawsze, wiedząc gdzie jest nasze miejsce. w Liście do Kolosan jest napisane, że jesteśmy wraz z Nim ukryci w Bogu. Wiemy, że Bóg miał swoją tajemnicę, to jest Chrystus, Który miał przyjść i umrzeć za nas, za wszystkie nasze grzechy. Z drugiej strony, drugą tajemnicą było to, co było już dzisiaj wspomniane, że i my poganie zostaniemy dołączeni do Ciała, do kościoła, do Bożego ludu. Te tajemnice zostały już odsłonięte, już to wiemy. Wiemy, że Chrystus jest Zbawicielem, Odkupicielem, Synem Boga Wszechmogącego, Synem Człowieczym, w którym mamy przebaczenie, zbawienie, pojednanie z Ojcem. Mamy wszystko, co tylko jest potrzebne. My, ludzie zostaliśmy niesamowicie potraktowani przez Boga. Zasługujący na karę, a otrzymaliśmy dar łaski. Niesamowite, cudowne - wykorzystajmy to maksymalnie.
Mamy trudnego przeciwnika, który próbuje nam tutaj mącić w naszych sprawach Bożych. A mamy tutaj Ducha Świętego, który wspiera nas, abyśmy usuwali wszystkie przeszkody. Jest to możliwe, nie jest to przyjemne, ale jest możliwe, całe szczęście, usuwać przeszkody. Nie jest to przyjemne dla dziecka Bożego, bo człowiek ma już w świadomości, że coś zrobił, zrobiła nie tak jak powinno to być zrobione. Apostołowie rozpisywali się o tym, że my, wcześniej poganie żyjący bez Boga na świecie, otrzymaliśmy możliwość stania się jedno wraz z tymi, którzy wcześniej należeli do Boga, byli Jego ludem, który uznawał nas za nic nie wartych, gorszych i do dzisiaj uznają niektórzy z mieniących się tym ludem. A Bóg zrobił coś niesamowitego. Oni powiedzieli Jezusowi: przenigdy tak się nie stanie. A to się stało. Bóg nie patrzy na to co tam zostaje z tyłu, On idzie dalej aż do swojego konkretnego celu, gdzie wszystkich ludzi z przestrzeni wszystkich pokoleń, zbierze w jednym momencie przy swoim umiłowanym Synu i przemieni nas na obraz swojego Syna, abyśmy byli jak Jego Syn.
Korzystajmy z tego nieustannie i nie dajmy się w żaden sposób oszukać, zwieść. Jeśli weźmiemy tak jedną sprawę - grzech, zapłatą za grzech jest śmierć. Gdy popełnimy grzech, zasługujemy na śmierć, na gehennę, ale darem łaski jest przebaczenie w Chrystusie Jezusie. To jest dar łaski. A żeby przyjąć przebaczenie, musimy przyjść po przebaczenie i musimy z niego skorzystać. Kto wyznaje grzechy swoje i porzuca, tego Bóg oczyści, da ratunek. Pan Jezus poniósł nasze grzechy na krzyż, jeden grzech - śmierć. Musimy to naprawdę zrozumieć, grzech jest przestępstwem wobec Boga i za grzech jest śmierć, musimy być prawdziwie świadomi tego.
To nie jest tak, że jedziesz drogą i patrzysz, nie ma policji i sobie pozwalasz jechać z dużo większą prędkością, bo nie ma policji. Tutaj nie ma: jest - nie ma, tu cały czas jest. Kiedy popełniamy grzech, zapłatą za to jest śmierć. Słowo Boże mówi w Psalmie 49, że ludzie nie byliby w stanie uzbierać, żeby spłacić jednego grzesznika. A Jezus zapłacił za wszystkie nasze grzechy. Co zrobimy? Czy jesteśmy gotowi na to by uszanować Go, tego wspaniałego Zbawiciela, który zapłacił za wszystkie nasze grzechy i te, których też jeszcze nie popełniliśmy, a popełnimy z głupoty, z lęku, z czegokolwiek. Pan zapłacił także za nie. Gdyby nie zapłacił, to jeden grzech i jest dyskwalifikacja.
Kto umie dobrze czynić, a nie czyni dopuszcza się grzechu, a więc dyskwalifikacja nawet gdy nie czyni się dobra. Zobaczcie jakie to jest powołanie, jak święte jest jak czyste, skoro są takie wymagania od nas. Taka ofiara została położona za mnie i za ciebie, żebyśmy nie zginęli, tak Bóg nas ukochał, ale my musimy z tej ofiary korzystać i przestać grzeszyć, przestać żyć dla samych siebie, przestać myśleć tylko o sobie, przestać kręcić się koło swojego cielesnego, ziemskiego człowieczeństwa, zacząć myśleć: Boże, Ty mnie powołałeś do chwały, bym był jedno z innymi tak jak Ty jesteś jedno ze swoim Synem, abym był złączony, złączona w jedno ciało pod jedną Głowę. Boże Ty okazałeś mi taką łaskę i taką dobroć, nie będę się oddzielać, nie będę się rozdzielać, chcę przyjąć to, co mi dałeś. Przebaczasz mi wszystko, ale dajesz warunki, abym był jedno, abym był złączony, żebyśmy byli jedno w Chrystusie pod jedną Głową, pod jednymi rozkazami, abyśmy rozumieli że pozostanie w tej sferze zadowolenia, że mogę sobie grzeszyć i nic mnie to nie kosztuje, zakończy sąd. Jeśli ktoś zgrzeszy, mamy Orędownika w Niebie - Jezusa Chrystusa, który co robi? Wstawia się za nami. Jan pisze: ja wam to piszę, abyście nie grzeszyli, ale mamy Go w Niebie i On wstawia się za nami. Jeden grzech - śmierć! Jeśli dzisiaj zgrzeszyłem, to zasługuję na gehennę. Nie ważne co było wcześniej! Jeżeli się z tego nie oczyszczę, to pozostaje, wisi to na mnie. Jak ważny jest Chrystus, jak ważne, że mamy Go w Niebie. Dla Boga jest to tak ważne, żebyśmy byli świętymi, czystymi. Bądźcie świętymi, bo Ojciec jest święty. Niech Bóg nam pomoże rozumieć to z tej pozycji, szacunku wobec Ojca postępować wobec siebie w taki sposób jak nas nauczył Jezus Chrystus, abyśmy miłowali bliźniego swego jak siebie samego. To jest ważne!
Jeżeli chcesz nauczyć się Ewangelii, to cokolwiek robisz wobec brata, czy siostry, zrób to tak jakbyś zrobił, zrobiła dla samego, samej siebie, przynajmniej tak, bo robisz to dla Jezusa. Tego się uczę i tego chcę was nauczyć. Nie zmarnuj czasu swojego nawiedzenia. Jeżeli miłujesz brata, siostrę to dla ciebie niech to będzie możliwość uczynienia czegoś dobrego Jezusowi Chrystusowi i zrób to najlepiej jak potrafisz, bo robisz to dla Niego. To jest Ewangelia, to jest prawda. Wtedy w duchowych czy fizycznych warstwach, będziemy na prawdę pamiętali o naszym miejscu chwały i będziemy pamiętali, że na ziemi jesteśmy krótko, a tam całą wieczność.
Nie chcę stracić tego miejsca po prawicy Boga. Nie chcę stracić na konto głupoty, cielesności, na konto patrzenia na innych ludzi jak oni postępują, w jaki sposób podchodzą do Ewangelii, czy dla nich przykazanie Jezusa, aby miłowali się nawzajem jak On nas umiłował, jest rozkazem, czy tylko słowem biblijnym jak inne słowa, które są napisane w Biblii, ale niekoniecznie trzeba je zachowywać. Czy Pan nie powiedział, że kto wykonuje Jego rozkazy, do tego przyjdzie wraz z Ojcem i zamieszka w tym człowieku.
Niesamowite jest to, że On także dzisiaj wstawia się za mną i za tobą i On chce w nas mieć jeszcze więcej Siebie - Jezusa Chrystusa. Mamy potężne zadanie i o tym właśnie wam teraz mówię, o niesamowitym powołaniu do chwały. Skoro Pan Jezus powiedział, że Ja im Ojcze dałem chwałę, którą Ty Mi dałeś, to jest niesamowite. Pamiętaj, że wszystko co jest z Chrystusa tobie dane, przewyższa wszystko co my ludzie ustalamy, że warto byłoby zrobić. Ono jest większe od naszych pomysłów. Ono zawsze jest większe niż my sobie pomyślimy. My zrobimy cos i uważamy, ze zrobiliśmy to bardzo dobrze i wystarczy. A dla Niego to jest za mało. Jest bardzo wymagający, ale zarazem daje nam o wiele więcej niż my byśmy byli w stanie dać komukolwiek, żeby mógł zrobić to, co chce ten, który to daje. Dał nam o wiele więcej, dał swojego Syna umiłowanego, dał Ducha Świętego, abyśmy mogli wykonać jego wolę. To jest cudowne i chwalebne.
Czyja radość będzie większa? Tych, którzy sobie zlekceważyli czas nawiedzenia i cieszyli się swoim życiem, swoim ja, żyli dla siebie, myśleli o sobie? Czy tych, którzy położyli życie, oddali je dla Bożej sprawy? Dobiegną do końca i tamci powiedzą sobie: ale zmarnowałeś, zmarnowałaś swoje życie, zobacz ile ja tu pokorzystałem. Ale kiedy przyjdzie rozliczenie, okaże się, że będą strasznie wyli, strasznie będą wyli, bo robak ich nie ginie i całą wieczność będą doznawali tego, czego nie zrobili, a mogli zrobić.
Niech Bóg daje nam radość zbawionych ludzi, bądźmy jak młodzieńcy, którzy zawsze mają siły do tego, aby czynić Boże dobro. Bądźmy szczęśliwymi ludźmi, którzy mogą zawsze uczynić dobre rzeczy, mając tak potężne miejsce przy prawicy Boga. Wystarczy tylko zwrócić się i możesz rozmawiać, a Bóg jest wszędzie, gdzie się zwrócisz, możesz rozmawiać z Bogiem o tak ważnych sprawach, o wydarzeniach, o działaniu.
Paweł mówi wiem komu uwierzyłem, wiem komu zawierzyłem, wiem do kogo należę, wiem czego On ode mnie oczekuje i wiem co mi dał, żeby to się stało. Korzystajmy z Jezusa nieustannie, niech Bóg będzie z tobą bracie i siostro. Mamy potężne zadanie do wykonania. To musi być świadectwo, Jezus chce, abyśmy byli Jego świadectwem, że po miłości wzajemnej poznają żeście uczniami Moimi i że Ja tu byłem.
Niech nasza miłość wzajemna będzie okupiona wszystkim cokolwiek byśmy mogli doświadczyć, żebyśmy to złożyli i nie walczyli o to w żaden sposób, żebyśmy zostawili to i nie toczyli wojen, które wróg chciałby żebyśmy toczyli, ale zostawili to i chcieli pokoju, dążyli do pokoju i żebyśmy go osiągali nawzajem szanując się w Chrystusie Jezusie. To jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne. To jest wzrastanie w poznawaniu Pana Jezusa Chrystusa i przez to poznawanie nabywamy władz poznawczych, żeby rozumieć, że im więcej poznajemy, tym więcej możemy uczynić dobrych rzeczy.
Niech Bóg będzie z nami we wszystkich sprawach jakie czynimy. Nie jest to stracone, kiedy smucisz się, że jeszcze nie tak czynisz jak powinieneś, powinnaś, że wiesz jak można to zrobić jeszcze lepiej dla Pana Jezusa Chrystusa. On ci pomoże zrobić to jeszcze lepiej i będziesz czynić to jeszcze lepiej, a potem zrozumiesz że można to zrobić jeszcze lepiej, gdy dochodzisz do miejsca, gdzie czynisz to z taką radością innym jak byś to czynił sobie samemu. Niesamowitą radość dostajesz, radość człowieka, który czyni to co Chrystus uczynił tobie. Stajesz się cudownym naśladowcą Jezusa Chrystusa i to jest właśnie to, o czym zawiadamia nas też i psalmista - rozkoszuj się Panem, a da ci to czego pragnie twoje serce. On powiedzie twojej drodze i sprawi, że osiągniesz cel - dom Ojca.
Niech Bóg będzie z tobą i ze mną w tych wszystkich sprawach. Rozkoszujmy się Panem, cieszmy się, że mamy tak potężne zadanie. Niech zadanie nas nie przeraża, bo my, bo jeżeli się weźmie po ludzki, to jest przerażające, kochać wszystkich jak Chrystus, być dla wszystkich jak Chrystus, być jedno jak Chrystus z Ojcem, przerażające zadanie, ale z drugiej strony jest Duch Święty, który czyni to możliwym. Nie zmarnujmy tej wielkiej szansy, nie wycofajmy się i nie powiedzmy no dobra, ja się do tego nie nadaję, niech to inni zrobią. Jak nie chcesz się nadawać, to nie będziesz się nadawać. Pan chce, żeby każdy z nas mógł brać w tym udział, tak jak On sam uczynił to będąc na ziemi.
Mamy olbrzymią możliwość zobaczyć to i kto z was pomyślałby wcześniej przed obozem, co Pan uczyni w czasie tego obozu. Może myśleliście, oto będzie pewnie kolejny obóz, a Pan powiedział, że to nie będzie taki sobie kolejny obóz. To będzie trochę inny obóz i powiało powiewem z Nieba. Czy ten powiew powiał też w twoje żagle wiary? Może trzeba je rozpostrzec, może trzeba rozciągnąć tą wiarę, żeby wiatr Ducha Świętego i ciebie pociągnął w kierunku Nieba? Nie zwijaj tej swojej wiary, tylko ją rozciągnij, niech ona się rozwinie, niech Duch Święty skieruje cię w tym samym kierunku, co skierował innych, bo to jest dla wszystkich, nie wybiórczo, ale dla wszystkich. To co mówiliśmy, że człowiek może słuchać pewnych wiadomości biblijnych, ale one muszą się przedostać do serca, do myślenia i wtedy staje się to z czym to Słowo zostało posłane, bo Bóg mówi, że On nie posyła Słowa nadaremnie, ale gdy ono przeniknie, czyni to z czym zostało posłane. Niech to dzisiejsze też przeniknie, abyśmy rozumieli gdzie jesteśmy.
Niech Pan obdarza nas tym, pamiętajmy choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną. Niech to będzie w twoim i moim sercu. Pamiętaj, nigdy nie określaj sobie swojego chrześcijaństwa przez swoje myślenie, bo to jest ograbienie Chrystusa z chwały. Przyjmij chrześcijaństwo tak, jak On powiedział, to będzie oddaniem Mu chwały za każde słowo, które On do nas wypowiedział.
Niech Pan pomaga nam i wspiera nas. Chciałbym, żeby cały zbór tak popłynął, żeby przełamały się wszystkie blokady, żeby zamiast gniewu, jakichś skrytych rzeczy, pojawiła się święta radość, święte zadowolenie, niesamowite otwarcie, które powoduje, że ludzie zaczynają być tak szczęśliwi z powodu Chrystusa będąc razem, że robi się uczta, agape. Chciałbym, żeby ta uczta mogła zafunkcjonować w pełnym zakresie, żebyśmy byli głęboko wzruszeni naszym Chrystusem i żeby On mógł przychodzić na te nasze zgromadzenia z coraz większą ochotą, zadowoleniem, żeby napotykał coraz więcej tych, którzy Go znają. Wszak napisane jest, że ci, którzy Go znają, żyją według Jego rozkazów. Wiedzą, że Chrystus jest Panem i że trzeba Go słuchać, że kto Go słucha, ten u Ojca ma uznanie, bo słucha Jego umiłowanego Syna.
Niech Bóg czyni dalej cud. Obóz był tylko pewnym elementem, gdzie Pan podniósł nas trochę wyżej i pozwolił nam zobaczyć więcej, ale musimy się tam wspiąć, bo teraz musimy tam wejść my, oczyszczając się i uświęcając i radując się tym, że takie wielkie zadania są postawione przed nami. Nie jakieś malutkie, tylko wielkie, potężne - ty będziesz zwiastunem Ewangelii przez swoje życie, przez ciebie inni zobaczą Chrystusa. Niesamowite! Ty będziesz miał radość w Panu, będziesz miała radość w Panu. Wiecie jak wygląda serce radosne? To jest niesamowite spotkać szczęśliwych ludzi, którzy mają radość w Panu i niesamowite zadowolenie. To Pan chce czynić w każdym z nas.
Chwała Bogu za wszystko. Amen.

