23 07 2025r poranne Marian - Jednego Ducha Prawdy

 

23 07 2025r poranne Marian - Jednego Ducha Prawdy

 

 Chwała Bogu. Każde nasze spotkanie z Bogiem jest niesamowite, gdyż On odsłania przed nami to, Kim jest i odsłania przed nami Swoje pragnienia. Chce, abyśmy byli świadomi Boga i świadomi Jego świętych zamiarów wobec każdego z nas, abyśmy byli chętni, aby Go słuchać coraz bardziej i bardziej, aby oddawać Mu chwałę i cześć w duchu i prawdzie, aby cieszyć się, że Bóg mówi do nas, że dociera do nas, że ujawnia przed nami wspaniałości, które dał nam w Swoim Synu, Panu naszym Jezusie Chrystusie. Ale też i w Duchu Swoim Świętym objawia nam wspaniałość Swoją.

2Mojżeszowa 3,9-15: „Teraz oto krzyk synów izraelskich dotarł do Mnie. Widziałem także udrękę, którą Egipcjanie ich dręczą. Przeto teraz idź! Posyłam cię do faraona. Wyprowadź lud Mój, synów izraelskich, z Egiptu. A Mojżesz rzekł do Boga: Kimże jestem, bym miał pójść do faraona i wyprowadzić synów izraelskich z Egiptu? I odpowiedział: Będę z tobą, a to będzie dla ciebie znakiem, że Ja cię posłałem: Gdy wyprowadzisz lud z Egiptu, służyć będziecie Bogu na tej górze. A Mojżesz rzekł do Boga: Gdy przyjdę do synów izraelskich i powiem im: Bóg ojców waszych posłał mnie do was, a oni mnie zapytają, jakie jest Imię Jego, to co im mam powiedzieć? A Bóg rzekł do Mojżesza: Jestem, Który Jestem. I dodał: Tak powiesz do synów izraelskich: Jestem posłał mnie do was! I mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz synom izraelskim: Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest Imię Moje na wieki i tak Mnie nazywać będą po wszystkie pokolenia.”

Będę z tobą. Niesamowita obietnica. Posyłam cię do bardzo trudnego zadania, ale nie będę tym, który zostawi cię z tym, ale będę z tobą w tym wszystkim. Tak jak Pan powiedział, że będę z wami we wszystkich waszych doświadczeniach, nie zostawię was sierotami, przyjdę do was i będę z wami. Nie jesteśmy sami, by podejmować tak potężne zadania, tak potężne dzieło Boże. Pan jest z nami i On to obiecał, że będzie z nami po wszystkie dni. Mamy więc pewność. Sprawa musi się powieść, bo jeśli On podjął się tego, On też zrealizuje to.

2Mojżeszowa 33,1-6: „Potem rzekł Pan do Mojżesza: Idź, wyrusz stąd, ty i lud, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej, do ziemi, którą pod przysięgą obiecałem Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, mówiąc: Dam ją potomstwu twojemu; i poślę przed tobą anioła, i wypędzę Kananejczyka, Amorejczyka, Chetejczyka, Peryzyjczyka, Chiwwijczyka i Jebuzejczyka. Wyrusz do ziemi opływającej w mleko i miód. Lecz ponieważ jesteś ludem twardego karku, Sam nie pójdę pośród ciebie, aby cię nie wytępić po drodze. Gdy lud usłyszał te surowe słowa, zasmucił się, i nikt nie włożył na siebie swojej ozdoby. Rzekł Pan do Mojżesza: Powiedz do synów izraelskich: Jesteście ludem twardego karku; jeślibym tylko przez jedną chwilę szedł pośród ciebie, zgładziłbym cię; zdejmij więc teraz z siebie swoje ozdoby, a zobaczę, co z tobą zrobić. I zdjęli synowie izraelscy swoje ozdoby od razu przy górze Horeb.”

I Bóg posyła Swego anioła, mówi, że gdybym Sam osobiście szedł pośród ciebie, patrząc na te wasze zatwardziałe decyzje, zatwardziałe myślenia, zatwardziałe działania, musiałbym was pozabijać. W jak strasznym stanie byli ci ludzie, których Bóg wyprowadza, aby wprowadzić ich do ziemi obiecanej. A jednakże w Bożych planach ten lud ma być świadectwem Jego obecności, ma świadczyć o Bogu żywym i prawdziwym Stwórcy nieba i ziemi. Bóg chce wykształcić ten lud, chce nauczyć go na pustyni prawdy o Sobie, chce, żeby ci ludzie byli świadomi Kto się nimi zajmuje, że to jest Święty Bóg, że to nie są bogowie Egiptu, ani bogowie różnych narodów, do których on będzie szedł, przez które on będzie przechodził. Ale On jest Bogiem niewidzialnym.

Druga Mojżeszowa 33,12-23: „I rzekł Mojżesz do Pana: Oto Ty mówisz do mnie: Prowadź ten lud, a nie oznajmiłeś mi, kogo poślesz ze mną, chociaż powiedziałeś: Znam cię po imieniu, oraz: Znalazłeś łaskę w oczach Moich.  Toteż jeśli znalazłem łaskę w oczach Twoich, daj mi poznać zamysły Twoje, abym Cię poznał i wiedział, że znalazłem łaskę w oczach Twoich; zważ też, że Twoim ludem jest ten naród. Odpowiedział Pan: Oblicze Moje pójdzie i zaznasz spokoju ode Mnie. Rzekł do niego Mojżesz: Jeżeli Oblicze Twoje nie pójdzie z nami, to nie każ nam stąd wyruszać. Po czym bowiem można poznać, że znalazłem łaskę w oczach Twoich, ja i lud Twój, jak nie po tym, że Ty pójdziesz z nami, bo wtedy będziemy wyróżnieni, ja i lud Twój, spośród wszystkich ludów, które są na powierzchni ziemi. I rzekł Pan do Mojżesza: Także tę rzecz, o której mówiłeś, spełnię, gdyż znalazłeś łaskę w oczach Moich i znam cię po imieniu. I rzekł Mojżesz: Pokaż mi, proszę, Chwałę Twoją! I odpowiedział Pan: Sprawię, że całe dostojeństwo Moje przejdzie przed tobą, i ogłoszę Imię "Jestem" przed tobą, i zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję. Nadto powiedział: Nie możesz oglądać Oblicza Mojego, gdyż nie może Mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu.  I rzekł Pan: Oto miejsce przy Mnie. Stań na skale. A gdy przechodzić będzie Chwała Moja, postawię cię w rozpadlinie skalnej i osłonię cię dłonią Moją, aż przejdę, a gdy usunę dłoń Moją, ujrzysz Mnie z tyłu, Oblicza Mojego oglądać nie można.”

Oblicze Moje pójdzie z wami, lecz Oblicza Mojego oglądać nie można. To znaczy, że Bóg mówi, że będzie prowadził ich niewidzialnie. Później psalmista pisze, że nie było śladów Twoich, lecz niosłeś ten lud na ramionach Swoich i cały czas troszczyłeś się o ten lud. I niesamowite jest to, że Mojżesz miał tą świadomość: Boże, bez Ciebie nie pójdę. Wiedział, że Bóg jest Święty, że Bóg jest sprawiedliwy, że Bóg jest niesamowity w Swojej łasce i dobroci. I wiedział, że nawet tych sześćset tysięcy uzbrojonych mężczyzn gotowych do wojny, nie jest tą siłą, z którą Mojżesz myśli wyruszyć, aby zdobyć ziemię obiecaną. On wiedział, że ani siłą ani mocą rumaka, ni siłą, mocą mężczyzn, lecz mocą Jego Ducha Świętego dzieje się sprawa tak potężna, jak pokonywanie przeciwności wrogów duszy naszej na naszej drodze. Nie mocą rozumu ani mocą nauki, ale mocą Jego Świętego Ducha wszystko musi się wydarzyć.

I dla mnie i dla ciebie jest to czymś bardzo drogocennym, że już ten Boży człowiek wiedział o tym, że żadna siła ludzka, ani masa ludzka jest potrzebna, żeby wygrywać z grzechem, ale potrzebna jest Boża obecność. Nie to ilu ludzi w zgromadzeniu jest potrzebnych, ale żeby był tu Pan z nami, bo to jest najważniejsze. To jest niesamowita łaska, że Bóg chce do nas docierać.

Mojżesz wyruszył w tą podróż – obietnicę, oparłszy się na niewidzialnym Bogu, jakby Go widział. Był pewien, że jeśli Bóg jest z tym ludem, to wszystkie Boże obietnice wypełnią się. Dlatego padał przed Bogiem, modlił się, wołał, troszczył się o Boże sprawy, wiedząc, że Bóg jest godzien najwyższej Chwały. Myśl o tym, co mówię. Naprawdę, to jest bardzo ważne. Bóg jest godzien najwyższej Chwały. Mojżesz wiedział o tym, że Bogu nie wystarczy cokolwiek, Bóg jest godzien wszystkiego. Życie Mojżesza było całkowicie oddane Bogu. On troszczył się o Boże sprawy bardziej niż o swoje własne. On wiedział, że gdyby była ujma Imieniu Pańskiemu, to byłoby dla niego największą tragedią, jaką by Mojżesz przeżył w swoim życiu, gdyby ludzie mieli drwić z Boga, że wyprowadził lud, a nie umiał doprowadzić go do miejsca, do którego postanowił wprowadzić ich. I chociaż Bóg powiedział: Z ciebie uczynię lud, Mojżesz powiedział: Boże, ze względu na Twoje Imię, zachowaj ich i przeprowadź nas przez te wszystkie wydarzenia. Nie ze względu na to, że ten lud jest lepszy od innych ludów, że my ludzie jesteśmy lepsi od innych ludzi, że nasze charaktery są lepsze od charakterów innych ludzi, że nasze pomysły są lepsze od pomysłów innych ludzi, ale ze względu na Ciebie Samego, Boże. Prowadź nas w łasce i dobroci Swojej do miejsca wiecznej chwały, do miejsca, które zaplanowałeś dla nas w Jezusie Chrystusie i obiecałeś, że wprowadzisz nas tam. Nie ustawaj w Swojej świętej pracy i nie rezygnuj z tego powodu, co my robimy przed Twoim Świętym Obliczem, lecz pracuj nad nami i zachowaj nas od śmierci, póki jeszcze nie jesteśmy gotowi, by stanąć przed nią w mocy Twojego Syna i wygrać z nią tak jak Twój Syn. Prowadź nas łaskawą prawicą Swoją i przeprowadź także przez ten dzisiejszy dzień, abyśmy naszą dumą i pychą nie zasłonili Twojej łaski i dobroci, abyśmy raczej myśleli o tym, jak Twoje Imię będzie uznane w nas i pośród nas, niż to jak ludzie będą nas widzieli, w jaki sposób będą na nas patrzeć, ile my opowiemy, a ile naprawdę zobaczą Ciebie w nas. To jest ważniejsze.

Ewangelia Łukasza 9, 51-56. Kiedy Pan Jezus był już na ziemi, czytamy o takim wydarzeniu: „I stało się, gdy dopełniały się dni, kiedy miał być wzięty do nieba i postanowił pójść do Jerozolimy, że wysłał przed sobą posłańców. A ci w drodze wstąpili do wioski samarytańskiej, aby mu przygotować gospodę. Lecz nie przyjęli go, dlatego, że droga jego prowadziła do Jerozolimy. A gdy to widzieli uczniowie Jakub i Jan, rzekli: Panie, czy chcesz, abyśmy słowem ściągnęli ogień z nieba, który by ich pochłonął, jak to i Eliasz uczynił? A On, obróciwszy się, zgromił ich i rzekł: Nie wiecie, jakiego ducha jesteście.” To nie jest pytanie. To jest stwierdzenie: Nie wiecie jakiego ducha jesteście. „Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować. I poszli do innej wioski.”

Nie wiecie jakiego ducha jesteście. Oni naprawdę nie wiedzieli. Nie wiedzieli jaki Duch działa w Jezusie Chrystusie, jaki Duch zstąpił na Syna Bożego i w jakim naprawdę Duchu działa ten Syn Boży. Im wydawało się, że swoją cielesną troską, swoją cielesną opieką, swoją cielesną żarliwością, gorliwością o Niego, przysposobią chwałę Jego Imieniu. To byłoby takie, naprawdę – ogień zstępuje z nieba, bo odmówiono ich Panu gościny. Ogłaszaliby o tym wszędzie, wszyscy baliby się już odmówić. Ale Pan tego nie potrzebował. On nie potrzebował, żeby ludzie bali się Go, ale potrzebował, aby ludzie otworzyli serca dla Niego. On przyszedł zbawiać, nie zatracać, nie niszczyć.

Pamiętajcie i zadajmy sobie to pytanie: Czy my wiemy jakiego ducha jesteśmy? Czy nasza codzienność pokazuje to, że my już wiemy jakiego ducha jesteśmy. To co Pan chce dzisiaj nam powiedzieć, jest niesamowite. Jego łaska sięga niesamowicie daleko. Kiedy posłał nam Swego Syna, to posłał nam Syna po to, żeby oczyścił nas, żeby usunął z nas wszystkie przeszkody, które przeszkadzałyby Mu napełnić nas Swoim Duchem. Naprawdę, dużo nie rozumiemy. Bóg chce, abyśmy byli jednego Ducha z Nim. On chce, żeby Jego Duch mieszkał w nas i żebyśmy byli jak Bóg. O tym mówił Jezus, że kto pragnie, niech przyjdzie do Mnie. Żebyśmy nie byli już ducha ludzkiego, ale Ducha Bożego. I wtedy jest ten owoc Ducha. To jest niesamowite, że Bóg postanowił, żeby w człowieku stał się ten Boży cud, i żeby człowiek stał się jak Bóg, był jednego Ducha z Bogiem. I to jest to, o czym mówił Jezus: „Nie wiecie jakiego ducha jesteście”. Bóg nie potrzebuje waszych wysiłków, waszych popisów, waszego pokazywania mocy czy czegokolwiek. Bóg chce być razem z tobą według tego Kim On sam jest. Tak był ze Swoim Synem i chce być z tobą też.

Czy chcesz aby Jego Duch mieszkał w tobie, żebyś już ty nie według swojego ducha, ale według Jego Ducha mógł czynić tu na ziemi Jego wolę? Żeby Duch Jego ożywiał cię, żeby Duch Święty napełniał twój umysł myślami Boga, Słowami Boga, czynami Boga. Jeśli chcesz i pragniesz tego, to On czeka. Jego Słowa nadal są prawdziwe. Kto pragnie, niech przychodzi do Mnie i pije, a z Niego wytryska źródło żywej wody i On chce, żeby to źródło żywej wody tryskało we mnie i w tobie. Jego Syn otworzył przestrzeń ku temu działaniu. Oto zdobył nas dla Boga przez własną Krew, wykupił nas, oczyścił, przygotował nas, abyśmy byli świątynią dla Boga, aby sam Bóg mógł przyjść i napełnić nas. Mówił o tym Jan Chrzciciel, że On będzie was chrzcił Duchem i ogniem. Potem ten ogień wraz z Duchem Świętym zstępują na uczniów, apostołów. Oni zostają przepełnieni Bożym Duchem i oni idą w tym Bożym Duchu; to już nie są ci sami ludzie. To są już ludzie, którzy napełnieni Bożym Duchem, działają już w mocy tego Ducha Bożego. To Duch Boży teraz kieruje tym wszystkim. Duch Boga kieruje tym wszystkim. To jest niesamowita Prawda. Ten sam Duch w Bogu i w człowieku. Ten sam Duch.

Czy możesz sobie wyobrazić to, co Bóg postanowił uczynić? Jak wielką moc ma Krew Ofiary Jezusa Chrystusa? I dopiero wtedy my jesteśmy ożywieni. To, co nie jest możliwe dla ciała, mówi Jezus, możliwe jest dla Ducha. To Duch ożywia, nie ciało. My próbujemy ożywiać się ciałem, a nie rozumiemy, że to Duch ożywia. Duch czyni nas naprawdę godnymi Boga. Naszą troską musi być to, by oczyszczać się, uświęcać się, aby zawsze Duch Boży mógł przebywać w nas. Nie gaście Ducha Bożego, ani nie zasmucajcie Go. Cała nasza wiedza bez Ducha Bożego nic nie da. Pan Jezus powiedział: Lepiej będzie dla was, że Ja pójdę tam do Ojca, bo wtedy poślę wam Ducha Prawdy, który wprowadzi was we wszelką Prawdę. Lepiej dla was, że Ja pójdę tam do Ojca, bo wtedy przyjdzie Jego Duch do was i wtedy wy doświadczycie tego wszystkiego, o czym mówiłem wam, bo Duch Boży wprowadzi was w każde Słowo, które do was wyrzekłem. To nie mocą i siłą naszą. Zobaczcie jak łamią się chrześcijanie wobec doniosłości tej chwały i w końcu chowają się w swoich skrytkach i udają wierzących, kiedy zgubili prawdziwą wartość chrześcijaństwa, zgubili wartość zwycięstwa Ducha Bożego nad duchem ciemności.

My nie mamy próbować być dziećmi Bożymi. To Duch Boży czyni nas nimi. Bo taki sam Duch jaki jest w Ojcu, jest w nas. Lepiej jest żyć w mocy Jego Ducha, niż próbować być wierzącą osobą, która co rusz rozpada się o różne rzeczy. Cała Biblia jest o tym. To, że to umyka uwagi, to tylko świadczy o tym, jak ludzie są roztrzepani w swoim poznawaniu Boga, jak bardzo szukają Boga dla siebie, a nie patrzą o Bogu, który szuka nas dla Siebie, żeby mieć nas dla Siebie, żeby mieć nas z Sobą w jedności, w tej cudownej społeczności. Nikt nie zna Boga, tylko Duch Boży. Tak samo jak nikt nie zna Ojca, tylko Syn. To jest naturalne. Syn zna Ojca, a Duch zna Boga, bo jest Duchem Boga. To jest naturalne. W ten sposób też Słowo Boże wyraża się o tym. Tak jak Syn zna Ojca, tak Duch Boży zna Boga, bada głębokości Boga i przenosi te informacje do wszystkich synów i córek Boga, abyśmy my też byli pełni Ducha i napełnieni wiadomościami z nieba.

To przerasta wszystko. Próbujesz coś robić, próbujesz kochać, próbujesz przebaczać, w porządku, ale to nie wystarczy. Potrzebujesz Jego Ducha, przyjdź i zgłoś się. Naprawdę, to co dzisiaj mówię do ciebie, ma tylko wywołać twoje pragnienie. Próbujesz, ale jeżeli naprawdę nie pragniesz tego Ducha, to nigdy nie napijesz się tej wody, o której mówił Pan Jezus do Samarytanki, że jeśli napijesz się jej, nigdy więcej już nie będziesz jej pragnąć, gdyż zaspokojenie spłynie na ciebie na teraz i na wieczność. Kto napije się tej wody, nigdy więcej już nie będzie pragnąć. To jest woda życia. Ale to, co najważniejsze, nie zgub tego – ten sam Duch w Bogu i ten sam Duch w człowieku. Bogu o to chodziło, żeby ludzie na tej ziemi byli dla Niego.

Ewangelia Łukasza 10, 21.22: „W owej godzinie rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom; zaprawdę, Ojcze, bo tak się Tobie upodobało. Wszystko jest mi przekazane przez Ojca Mojego i nikt nie wie, kto to Syn, jak tylko Ojciec, a kto Ojciec, jak tylko Syn, i ten, komu Syn zechce to objawić.”

Czy ty potrzebujesz być jedno z Bogiem? Czy zależy ci na tym najbardziej? Jest to możliwe, jeśli Jego Duch będzie mieszkać w tobie. Myślisz: Jak mogę funkcjonować, jeśli nie mam Jego Ducha? Przecież musiał to czynić Jego Duch, jeżeli tak funkcjonuję. W porządku. Duch Boży porusza serca ku temu, żeby człowiek przybliżał się do Boga. Ale Duch Boży ma jeszcze większą pracę do wykonania. On zmienia naturę z naszej ludzkiej na Bożą. Nie tylko przyprowadzić, umieścić między wierzącymi, ale zmienić naszą naturę z ludzkiej na Bożą. Bo tylko wtedy możemy na tej ziemi uniknąć grzechu. Duch Boży właśnie czyni to. Przyprowadza, a później bardzo często ludzie nie idą już dalej za Duchem Świętym, już wystarczy im, już są wierzący, mają swoje modlitwy, swoje czytania, inne swoje rzeczy i zobaczcie, że nie ma tam w ogóle owocu Ducha, nie doszli do rozwoju, do wzrostu, są jak drzewa zasadzone w ogrodzie, ale nie wydają owocu, bo są już zadowoleni ze swego chrześcijaństwa. Tak samo jak byli zadowoleni w Koryncie, a Paweł mówi, że niczym jesteście, jeżeli nie będzie miłości, owocu Ducha.

A człowiek może owocować tylko z Ducha Bożego, inaczej nie da rady – nie będziesz owocować z wiedzy, z modlitwy nie będziesz owocować, z różnych zgromadzeń nie będziesz owocować. To musi być Duch Boga, wtedy będziesz owocować. Dlatego Słowo Boże mówi o owocu Ducha Świętego. Tam jest radość, pokój, łagodność, wszystko to, czego naprawdę potrzebujemy tutaj jako wierzący ludzie. Jezus przyszedł otworzyć ku temu drogę, bo gdyby nie przyszedł, Duch Boży nie mógłby na nas zstąpić, bo momentalnie byśmy zginęli, momentalnie byśmy zginęli, tak jak by Izrael zginął, gdyby Bóg szedł między nimi. Tak samo my, nie jesteśmy w niczym lepsi od nich. Dlatego Paweł pisał: Piszę wam jako ostrzeżenie dzieje Izraela, uważajcie, żebyście wy też nie zrobili tego, co oni. To jest dla was ostrzeżenie, dla mnie i dla ciebie, abyśmy w te sprawy, w które oni weszli, my nie weszli. Abyśmy nie zamienili Boga Żywego na bałwochwalstwo chrześcijańskie, gdzie czczeni są ludzie, a nie Bóg, gdzie ludzie chodzą jak bogowie i robią, co chcą, a nie czczą Boga, który mówi, co ma robić człowiek. Jest to więc możliwe.

Bóg nie przyszedł zabić ludzi. Bóg przyszedł aby zbawić ludzi. Jezus Chrystus mówi więc do ludzi, którzy zdają sobie sprawę, że nie dadzą sobie rady. Pan mówi tak: Chcesz odpocząć od swoich dzieł, to „przyjdź do Mnie, weź na siebie Moje jarzmo i ucz się ode Mnie, że jestem cichego i łagodnego Ducha, a znajdziesz odpocznienie dla duszy swojej”. Ale musisz iść razem z Jezusem. Musisz mieć Boże pragnienia, musisz mieć te pragnienia, które przyniósł nam Jezus Chrystus do synów  i córek Boga, by być jak nasz Ojciec w niebie. On powiedział: Bądźcie doskonali jak Ojciec nasz w niebie jest doskonały. Niech Bóg wzbudza w tobie zdrowe pragnienie, pragnienie Jego Ducha, pragnienie by być jak Bóg tu na ziemi. Nie siłą ani mocą ludzkich sposobów, ale tym, że krzyż zniszczy ciebie, a Bóg postawi coś niesamowicie wspaniałego i zawsze będziesz wiedzieć, że to jest Bóg, że to nie twoją mocą, ale mocą Boga okazuje się to.

1Koryntian 2, 11: „Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boga.” Potrzebujemy iść dalej. Jak myślicie? Gdyby Izrael idąc do ziemi obiecanej zatrzymał się tam gdzie była oaza, siedemdziesiąt palm, ileś strumieni, źródełek, wspaniałe miejsce, żeby sobie odpoczywać. Później powiedzieliby: Nie, Boże, tu jest nam tak dobrze, nie idziemy dalej. Nie. Bóg miał zamiar, żeby doszli do ziemi obiecanej; dalej pustynia, dalej trzeba iść, dalej przechodzić przez różne doświadczenia, ale trzeba mieć cel, którym jest ziemia obiecana. Można sobie powiedzieć: Mnie już jest wystarczająco, a Bóg mówi: Nie, Ja wyznaczyłem cel. Celem jest Mój dom, masz dotrzeć do Mojego domu, masz oczyszczać się, uświęcać się, masz poddawać się Mojemu Duchowi Świętemu, żebyś rozumiał, co Ja od ciebie chcę, żebyś miał ze Mną społeczność, żebyśmy mogli nawzajem być razem. To jest niesamowite, że to, czego Bóg nie mógł osiągnąć za Mojżesza, osiągnął za Jezusa. Już nie tylko, że Bóg chce być pośród nas, On chce być w nas. Zacznij myśleć o tym, że to, co robisz dzisiaj, rób dla Niego, żeby On mógł osiągnąć to, co w Swojej miłości zaplanował dla ciebie, żebyś miał, miała z Nim społeczność w Duchu i w Prawdzie.  To jest najcenniejsze i najważniejsze, co mogłoby nas spotkać tu na ziemi, a potem w wieczności.

Tylko Duch Boga wie kim jest Bóg. W Liście do Rzymian Paweł pisze, że ten Duch Boga prowadzi wszystkich synów i córki Boga. I co oznajmia Duch Boga naszemu ludzkiemu duchowi? Że dziećmi Boga jesteśmy. To musi być od Ducha a wtedy jest to potwierdzone, że dzieci Boga nie grzeszą. To nie jest tak, że czytam Biblię, że dzieci Boga nie grzeszą, a mimo to grzeszę. Ale twierdzę, że nie grzeszą. Dobrze, taka jest Prawda, ale potrzeba Ducha Bożego, żeby nie grzeszyć. Potrzeba zmiany natury, żeby nie grzeszyć. Dobrze, że znam Prawdę o tym, ale co pomoże mi, gdy będę cytować Prawdę, kiedy sam żyję wbrew tej Prawdzie. Potrzebuję żyć tą Prawdą, wtedy powiem: Prawda mieszka we mnie, Prawda wyzwoliła mnie, Prawda sprawiła, że dzisiaj nie muszę grzeszyć, Syn Boży uwolnił mnie od wszelkiego zła. To było najważniejsze dla Syna, żeby otworzyć w nas miejsce dla Boga, dla nas, pośród nas, abyśmy i my stali się świątynią Boga. Dlatego Jezus tyle przedstawiał Ojca, wspaniałość Ojca; wdzieliście Mnie, widzieliście Ojca, taki jest właśnie Ojciec, On jest Miłością, On chce napełniać was chwałą. Kto pragnie, naprawdę, On czeka. Bóg widział zagubionego Izraela, zagubiony Boży lud w Egipcie, lud Boży, który nie umiał sobie radzić w krainie Egiptu, lud Boży, który zamiast czcić Boga w niewoli, oddał się bałwochwalstwu w niewoli i zaczął drążyć te same tematy, które drążyli Egipcjanie i w tych samych tematach zaczął znajdywać radość. I Bóg mówi, że wcale nie byliście lepsi niż Egipcjanie, ale z powodu Moich obietnic, wyprowadziłem was z Egiptu.

My też mamy mnóstwo doświadczeń i wiemy ile złych rzeczy dzieje się między wierzącymi ludźmi, ile jest samowoli, ile egoizmu, ile zawiści, złośliwości. To wszystko pokazuje, że brakuje Ducha Bożego. Wiedza w obecnym czasie jest naprawdę na wysokim poziomie, mnóstwo pozycji, tłumaczeń biblijnych, słowników biblijnych. Można naprawdę wiedzą napakować się niesamowicie i dalej żyć w złu. Człowiek musi pragnąć Bożego życia w sobie. Jeżeli tak przychodzisz do Jezusa i naprawdę chcesz Bożego Ducha,  to On da ci Go, bo po to przyszedł. Powiedział bardzo wyraźnie: Jak ojciec nie odmawia swemu synowi chleba, gdy o to go prosi, to tym bardziej Ojciec nie omówi ci Swego Ducha, gdy naprawdę chcesz żyć w Jego Duchu. Ale pamiętaj, czekają cię bardzo trudne chwile na tej ziemi, dużo cierpień, dużo zniewag, oskarżeń, pomówień, złośliwości. Bo diabeł zaatakuje cię jako znienawidzony obiekt i będzie próbował przestraszyć cię, straszyć, zachęcać, kusić, cokolwiek zrobić, żeby w coś wciągnąć, tak jak próbował Syna Bożego. Ale jeśli będziesz nieustannie rozumieć dzięki Komu dzieje się to w tobie, to zawsze odpowiesz tak jak Jezus: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym Słowem, które z ust Boga pochodzi”. I wtedy będziesz zwycięzcą w tych różnych wydarzeniach i przeciwnościach. Ale musisz wiedzieć, że twoje zwyczajne życie nie wystarczy. Paweł mówił o zwyczajnych chrześcijanach, którzy nie mają Ducha, nie rozumieją wielu rzeczy. Są chrześcijanami, mają jakieś rozpoznanie, coś dzieje się w nich, ale potrzebują jeszcze Ducha Bożego, potrzebują jeszcze narodzić się z Ducha Bożego, żeby owocować duchowo, miłować, przebaczać, budować, ratować, oddawać życie z radością dla Bożych spraw; niesamowite duchowe zwycięstwo, duchowe poruszenie. Ci ludzie, którzy siedzieli zastraszeni w domu, bali się wychylić nosa z powody tego, że należeli do Chrystusa, wychodzą śmiało, odważnie i już nie boją się, są już pewni. To sprawił Boży Duch. Nie tak, że oni raptem rozumowo rozpatrzyli: A, lepiej Jezusowi służyć. Oni wiedzieli już wtedy, że lepiej służyć Jezusowi, ale duchowo nie mieli gotowości, żeby to uczynić.

Czy nie wiecie, że świątynią Boga jesteście, i że Duch Boga mieszka w was? Kto niszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Nie daj wciągać się w żadne zmysłowości, nie daj wciągać się w żadne cielesne przyjemności. Nie szukaj tego, co diabeł oferuje wielu ludziom. Szukaj przyjemności Boga, należ do Niego, służ Mu całym sercem. Jak napisane jest, że co Duch Boży czyni w sercach tych, którzy należą do Boga? Pieśń chwały, pieśń radości, pieśń wdzięczności. Tam brzmi chwała. To są świątynie Boże, które mimo przeciwności, mimo różnych złych wydarzeń, śpiewają pieśń Baranka, pieśń uwielbienia i dziękczynienia Bogu. Tego nie zgasisz w żaden sposób, nie zniszczysz tego, ponieważ to jest Duch Boży, którego w żaden sposób nie można dotknąć, naruszyć, zmienić. Jeżeli ten Boży Duch działa w tobie, to niesamowite rzeczy dzieją się w tobie, masz niesamowite objawienia, wskazania. Duch Boży wprowadza cię w społeczność z Bogiem Ojcem i nabywasz niesamowitych cech tu już na ziemi. Dlatego Paweł mówił: Modlę się, aby Bóg objawił wam Swego Syna, bogactwo tej chwały, i aby przez Ducha Bożego wprowadził was w to, kim jest Jego Syn, aby Syn mógł napełniać i was, abyście byli synami i córkami Boga w jednym Duchu.

Paweł w Liście do Efezjan 4,1-7 pisze: „Napominam was tedy ja, więzień w Panu, abyście postępowali, jak przystoi na powołanie wasze, z wszelką pokorą i łagodnością, z cierpliwością, znosząc jedni drugich w miłości, starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju: jedno ciało i jeden Duch, jak też powołani jesteście do jednej nadziei, która należy do waszego powołania; jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich. A każdemu z nas dana została łaska według miary daru Chrystusowego.” Kto pragnie, niech przychodzi. Kto pragnie Boga, nie siebie, nie chce szukać własnej chwały, kto nie potrzebuje już akceptacji u ludzi, kto nie potrzebuje już, żeby ludzie widzieli cokolwiek, który chce Boga więcej niż wszystkiego, co tutaj na ziemi i w niebie. To jest prawdziwe pragnienie. Ludzie, którzy żyli na pustyni, nie mogli napić się wody, wiedzą co to jest pragnienie. Pan woła o to, żeby ludzie mieli pragnienie Boga większe od wszystkiego innego. I taki człowiek przychodzi do Jezusa, i pragnie, naprawdę pragnie, i Pan da się napić. To nie tak, że przychodzę i mówię: Panie, daj mi Swego Ducha i zaraz biegnę robić swojego głupoty. To jest nic nie warte. Ty musisz naprawdę pragnąć Boga. To całe głoszenie Boga jest po to, by wzbudzać prawdziwe pragnienie Boga. Nie tyle by napełnić umysł, napakować go wiadomościami, tylko powiedzieć o Bogu i czy ty Go masz? Czy On mieszka w tobie? Jeżeli nie, to jest to po to, żebyś pragnął aby mieszkał w tobie. A jeżeli nie może mieszkać w tobie, to Duch Boży zawiadomi cię o wszystkim, co trzeba zrobić, aby Bóg mógł zamieszkać w tobie. On cię pouczy w każdej sprawie, bo Pan Jezus powiedział, że Duch Prawdy przyjdzie pouczyć nas, abyśmy to rozumieli.

Wielu ma opór wobec Bożego Ducha, uważa, że są już Bożymi ludźmi, i że mają prawo do nieba. Powiem wam, że bardzo pomylą się, kiedy staną przed Bogiem, bo nic nieczystego tam nie wejdzie, nic brudnego tam nie wejdzie. Ci, którzy idą drogą Bożą przez Ciało Jezusa bez Ducha Bożego, potykają się o własne przestępstwa i rozbijają się. Nie idzie więc wmówić sobie, że jestem dobrym człowiekiem. Nie jesteś dobrym człowiekiem, jeżeli nie miłujesz, nie przebaczasz, nie jesteś miłosierny, łaskawy, cierpliwy, długo wytrwały, by czynić Boże dobro i nie rezygnujesz z niego dlatego, że pocierpiałeś czy pocierpiałaś troszeczkę. Duch Boży jest siłą od Boga, mocą Żywego Boga na ziemi. Ci, którzy chodzą w mocy tego Ducha, to nie są chwalipięty, ani ludzie, którzy szukają jakiejś ludzkiej chwały. To są ludzie, którzy znoszą wiele przeciwności, ale nadal Boży Duch działający w nich, pomaga im przechodzić przez nie. Co robi ten Boży Duch? Pociesza ich, wzmacnia, posila, wspiera, cały czas działa w tej Bożej sprawie. Bądź szczery, szczera, po co kogoś udawać i urażać się jeszcze na te słowa: To co, ja nie jestem wierzący? Tyle lat jestem wierzący, to co ja bez Boga zawsze żyłem? Popatrz na swoje życie i owoc tego życia i pomyśl czy to jest owoc Ducha Bożego, czy owoc twojego chrześcijaństwa? Nie chodzi o to, żeby ktoś oszukiwał się. Mamy żyć w Prawdzie. Prawda ma nas wyzwolić. Nie mamy kłamać sobie chrześcijaństwa. Bo ktoś powie mi coś nie tak, już urażony, urażona, obrażony, obrażona i to wielkie chrześcijaństwo jakie jest? Ludzkie, zbudowane całkowicie na piachu. Drobna rzecz już wali to całe chrześcijaństwo w ruinę. To nie idzie tak zrobić z Duchem Bożym, jeżeli Duch Boży mieszka w tobie. Tak nie idzie. To jest Skała, to jest nasze zbawienie. Kto więc ma Ducha Bożego, ten ma życie.

2Piotra 1,3,  Piotr pisze: „Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę,” Przez poznanie tego, Który nas powołał przez własną chwałę i cnotę.

Wrócimy na chwilę do 1Koryntian 2,4-16: „a mowa moja i zwiastowanie moje nie były głoszone w przekonywających słowach mądrości, lecz objawiały się w nich Duch i moc, aby wiara wasza nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Boga” Mocą Boga jest Jego Duch działający w mocy Swojej. „My tedy głosimy mądrość wśród doskonałych, lecz nie mądrość tego świata ani władców tego świata, którzy giną; ale głosimy mądrość Boga tajemną, zakrytą, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, której żaden z władców tego świata nie poznał, bo gdyby poznali, nie byliby Pana chwały ukrzyżowali. Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują. Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boga. Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży. A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi. Bo któż poznał myśl Pana? Któż może Go pouczać? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej.”

Poznać Go możemy tylko przez Ducha Bożego. I dlatego Jezus powiedział, że Duch Boży pouczy was o Bogu, On pouczy was o wszystkim, co jest potrzebne; o grzechu, sprawiedliwości, o sądzie. On wprowadzi was w obecność Boga, On przeprowadzi was przez wszystkie pokuszenia i On was przyprowadzi do Oblubieńca. Duch i oblubienica mówią: Przyjdź. Duch Boży pracuje nad tym, abyśmy jako oblubienica Chrystusa byli święci, czyści, nieskalani. Niesamowita chwała. Pragnij zawsze być z Bogiem i aby Bóg był z tobą. Pamiętaj, że Bóg jest Święty, pamiętaj, że Bóg jest Miłością, pamiętaj, że Bóg jest sprawiedliwy. Z takim Bogiem chcesz być i takim chcesz być. Tylko to cię interesuje. Nie interesuje cię trochę chrześcijaństwa, trochę więcej chrześcijaństwa. Interesuje cię Bóg. I to wszystko. I wzywasz Imienia Pańskiego, Jezusa, by być jak Ojciec, być jak Bóg. Bóg powiedział, że mamy być jak Jego Syn, a Syn był zawsze dla Ojca, żył według woli Ojca i przez Niego mogliśmy zobaczyć Ojca. I Bóg był zawsze ze Swoim Synem, w Swoim Synu a Syn był w Ojcu. A więc przez poznanie Boga, jakim On jest. I to daje nam Duch Boży.

2Piotra 1,4: „przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury,” Powiem wam, co czyni Duch Boży. Duch Boży czyni to, że gdy jesteś na zgromadzeniu, to nie dzieje się to tak, że słuchasz Prawdy Bożej i za chwilę ona ląduje w szafie odstawienia; przyda się na kiedyś, przyda się na kiedyś, o, to będę wiedział, przyda się na kiedyś. Duch Boży powoduje to, że gdy słyszysz, nie wsadzasz tego do szafy zapomnienia, ale trafi to do twojego serca i zaczynasz czynić teraz, dzisiaj. Jeśli głos Jego usłyszeliście, nie zatwardzajcie serc swoich i czyńcie to. Wyrzuć szafę zapomnienia, masz tam nagromadzonych pełno Bożych prawd, z których w ogóle nie korzystasz. Czy tak jest czy nie? Nie korzystasz, wiesz o nich, ale nie korzystasz. Bo nie masz siły sięgnąć do szafy zapomnienia, bo taka siła prze na ciebie, że ty nie możesz nawet tam sięgnąć. I przychodzisz na kolejne spotkanie, i myślisz, że teraz może będzie lepiej, ale znowu odłożysz to do szafy zapomnienia. Kto pragnie, niech przyjdzie, mówi Pan. A On wysłucha. Bóg cię kocha, Bóg jest Miłością. Bóg posłał Syna, żeby zbawić cię, uratować od tego kim jesteś. On wiedział jaką mamy naturę, jak jesteśmy chytrzy, przebiegli, jak potrafimy grać rolę, jak potrafimy wszystko udawać. Odegramy każdą rolę, żeby tylko jeszcze pozostać sobą. Bóg wiedział jacy jesteśmy, całkowicie to wszystko odsłonił po to, żebyśmy zobaczyli, jak bardzo grzech zrobił z nas odstępców od Boga, jak bardzo staliśmy się przebiegli z tym swoim ja, i że nie damy rady być z Bogiem, jeżeli On nie usunie tego na krzyżu. Jezus to właśnie zrobił.

2Piotra 1,4: „przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość.” Boska natura więc to Boży Duch. Słowo bardzo wyraźnie mówi, że jesteście świątynią Ducha i Bóg mieszka w was. W kim mieszka Duch Boży, w tym mieszka Bóg. To jest natura Boga, to jest owoc tego kim jest Bóg, to jest owoc Ducha. Bo Bóg jest Miłością, jest cierpliwy, łagodny, znoszący wiele przeciwności i gotowy nieść pomoc ludziom bezradnym, zagubionym, często ściganym przez różne doświadczenia w ich codziennym życiu. Bóg rozumie wiele rzeczy, o których nam wydaje się, że On nie rozumie. I dlatego nie napada na nas, nie niszczy, nie zabija, ale dociera i dociera, dociera i dociera, żeby człowiek zrozumiał – zginiesz, jeśli zbudujesz własną sprawiedliwość. Apostoł woła wręcz: Nie chcę! Nienawidzę własnej sprawiedliwości! Wiem, co ona znaczy – gubi moje dni, zamiast żyć z Bogiem, żyję z diabłem. Wolę wszystko stracić, aby zyskać Chrystusa, i żeby dzięki Chrystusowi Duch Boży mógł spocząć i na mnie, i żeby w mocy Jego Ducha dokonywały się dzieła zbawcze, żebym był cierpliwy, łagodny, wytrwały, jak mój Bóg, żeby można było powiedzieć: To jest syn Boga, to jest córka Boga, oni są tej samej natury, tego samego Ducha. To jest niesamowite, że Bóg chce tego.

Wcześniej dla nich znaczyłoby to śmierć. Rozumiecie, jak niesamowita jest Krew Jezusa? Wcześniej dla Izraela, gdyby Bóg tam był, znaczyłoby – śmierć. A przez moc oczyszczenia Krwią Jezusa, Duch Boży może mieszkać w tobie i we mnie. Tak wielka jest moc tej Krwi! Która nie tylko oczyściła nas z grzechów, ale pojednała nas z Bogiem i uczyniła nas gotowymi. Gotowi są, Mój Ojcze  już! Byś Ty w nich zamieszkał, by to nie byli już zepsuci ludzie, ale by to byli ludzie według Twego Ducha, według Ducha Prawdy, miłości, łagodności, wytrwałości, wstrzemięźliwości. Jeżeli pragniesz, tak naprawdę pragniesz tego Ducha w swoim codziennym życiu, to musisz wiedzieć, że będziesz wiele cierpieć, o czym mówi Jezus, ale będziesz żyć z Bogiem teraz i wiecznie! I to jest najważniejsze. I już nie będziesz takim człowiekiem, który szuka własnej chwały. Będziesz nowym człowiekiem, człowiekiem według Bożego Ducha. I to jest niesamowite, co Bóg przyszedł do nas uczynić w Chrystusie. Dlatego napisane jest: Płomienni Duchem Panu służcie. Rozpaleni Duchem Panu służcie. Już nie ty, nie ja, lecz On tutaj, pośród nas. Bóg mówi, że zawsze chciałem być z wami, nie mogłem. Bo gdybym przyszedł, musiałbym was zabić z powodu tego odstępstwa. Ale przez Krew Mojego Syna oczyściłem was, uczyniłem was Moim domem, Moją świątynią. Chcę mieszkać w tobie. Czy otworzysz Mi drzwi, żebym mieszkał w tobie, żebym mógł mieć ciebie dla Siebie.

To co mówię, jest prawdą. Tam czeka ciebie niesamowita społeczność z Bogiem. Wielu z was tego nie wie, nie zna. Duch Boży jeszcze nie napełnił was tak, żebyście rozpoznali tą duchową społeczność z Bogiem. Ale to jest, to istnieje. Jest tam niesamowita bliskość z Bogiem, twoja rozmowa z Bogiem jest niesamowita. Tak jak Mojżesz rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz, tak ty rozmawiasz z Bogiem już całkiem bezpośrednio. To jest potrzebne tobie i mnie w chwili, kiedy przychodzi największe zagrożenie na ziemię. Byśmy byli pełni Ducha, pełni Boga. Tylko ci ludzie, którzy są pełni Boga, przejdą. Pragnij Boga ponad wszystko. Nie daj się niczym odwieść; nie będzie ci już niczego brakować. Wszystko, co potrzebne będziesz zawsze mieć, ponieważ tam gdzie mieszka Bóg, tam mieszka wszytko, co drogocenne, co wieczne, co prawdziwe, co nigdy się nie skończy, choćbyś umarł, żyć będziesz. Ale będziesz innym człowiekiem, mówię ci. Nie będziesz już takim samym, nie poznasz się, będziesz całkiem innym człowiekiem, coraz bardziej będziesz widzieć, że to jest Bóg a nie ty. I o to tu chodzi, po to wszystko to wydarza się. Bóg chce być jedno z tobą, ze mną. On chce nas przeprowadzić w mocy tego Kim On jest przez to, co tu na ziemi dzieje się, bo tylko tak możemy przejść nieskażeni przez ten świat. Bo Boga nie można skusić; nas można, Boga nie. Dlatego zabezpieczeniem naszego przeżycia na tej ziemi jest Bóg w nas, nadzieje chwały. Amen.

Jan 14:23