05 -07-2025, Marian - Wola Ojca najważniejsza bez końca, cz.2

Wola Ojca najważniejsza bez końca, cz.2

Słowo z dnia 05 -07-2025,  Marian

 

Chwała Bogu.

Chciałbym dalej  mówić o tym co mówiłem wczoraj. Jest taki jeden wspaniały przykład opisany w Biblii i niech Bóg nam pomoże, żebyśmy mogli szczerym sercem rozważać te biblijne słowa, gdyż one są jak lekarstwo, ale też i jak młot rozbijający wszelkie fortece, jak miecz obosieczny uwalniający nas od tego czego nie potrzebujemy. Ono jest światłością stopom naszym i objawieniem czasów, które nadejdą. Ono mówi o wszystkim, czego naprawdę potrzebujemy. Pan Jezus mówi, że kto karmi się każdym słowem, ten czyni to co jest miłe Ojcu. Dlatego jest taki  jeden znamienny przykład w Słowie Bożym, w Księdze Jeremiasza, w 35 rozdziale, od 1 wiersza.

 

"Słowo, które doszło Jeremiasza od Pana, za czasów Jojakima, syna Jozjasza, króla Judzkiego tej treści: Idź do bractwa Rekabitów, porozmawiaj z nimi i sprowadź ich do domu Pana do jednej z komnat i podaj im wino do picia. I wziął Jazaniasza, syna Jeremiasza, syna Chabasiniasza, jego braci i wszystkich jego synów i całe bractwo Rekabitów. A gdy wprowadziłem ich do domu Pana, do komnaty synów Chanana, syna Jigdaliasza, męża Bożego, która była obok komnaty książęcej, położonej nad komnatą Maasejasza, syna Szalluma, odźwiernego, postawiłem przed członkami bractwa Rekabitów czasze pełne wina i kubki i rzekłem do nich: Pijcie wino! Lecz oni odpowiedzieli: Nie pijemy wina, gdyż Jonadab, syn Rekaba, nasz ojciec, zabronił nam mówiąc: Nie pijcie wina, ani wy ani wasi synowie na wieki! I nie budujcie domów i nie rozsiewajcie ziarna, nie zakładajcie winnic i nie miejcie na własność, lecz mieszkajcie w namiotach po wszystkie wasze dni, abyście długo żyli na ziemi, na której jesteście  gośćmi! I tak usłuchaliśmy głosu Jobadaba, syna Rekaba, naszego ojca we wszystkim co nam nakazał, aby nie pić wina po wszystkie dni nasze, my, nasze żony, nasi synowie i córki, aby nie budować domów mieszkalnych; nie mamy więc ani winnic, ani pola, ani ziarna. I mieszkaliśmy w namiotach, postępowaliśmy posłusznie i zgodnie z tym wszystkim, co nakazał nam nasz ojciec Jonadab. Lecz gdy Nebukadnesar, król babiloński wyruszył przeciwko tej ziemi, rzekliśmy sobie: Chodźcie, wejdziemy do Jeruzalemu przed wojskiem chaldejskim i przed wojskiem aramejskim! I tak mieszkamy w Jeruzalemie. I doszło Jeremiasza  Słowo Pana tej treści: Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Idź i mów do mężów judzkich i do mieszkanców Jeruzalemu: Czy nie dacie się pouczyć, aby słuchać moich Słów? - mówi Pan. Słów Jonadaba, syna Rekaba, który nakazał swoim synom, aby nie pili wina, dotrzymano i nie piją  aż po dzień dzisiejszy, bo są  posłuszni przykazaniu swojego ojca. Ja zaś  przemawiałem do was nieustannie  i gorliwie, a nie usłuchaliście mnie. I posyłam do was  nieustannie i gorliwie wszystkie moje sługi, proroków, mówiąc: Zawróćcie każdy ze swojej złej drogi i poprawcie swoje uczynki, a nie chodźcie za cudzymi bogami, aby im służyć, a będziecie mieszkać na ziemi, którą dałem wam i waszym ojcom; lecz nie nakłoniliście swojego ucha i nie usłuchaliście mnie. Synowie Jonadaba, syna Rekaba, zachowali przykazania swojego ojca, które im dał, ale lud ten mnie nie usłuchał. Dlatego tak mówi Pan, Bóg Zastępów, Bóg Izraela: Oto sprowadzę na Judę i na wszystkich mieszkańców Jeruzalemu wszelkie zło, które im zapowiedziałem, ponieważ nie usłuchali, gdy do nich mówiłem i nie  odpowiadali, gdy na nich wołałem. A do bractwa Rekabitów rzekł Jeremiasz: Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Ponieważ usłuchaliście nakazu Jonadaba, swojego ojca i przestrzegaliście wszystkich jego nakazów i postępowaliście dokładnie zgodnie z tym, co wam nakazał, dlatego tak mówi Pan: Nie braknie w rodzie Jonadaba, syna Rekaba po wszystkie dni takiego, kto by stał przed Moim Obliczem".

 

Nie zabraknie nigdy, i do dzisiaj stoi jakiś potomek przed Obliczem Boga. To jest niesamowite, stać przed Obliczem Boga, być w społeczności z Bogiem, mieć bezpośrednią społeczność ze swoim Stwórcą, teraz już w Chrystusie Jezusie, wcześniej ze świadomością, że przyjdzie Zbawiciel. Zobaczcie jaki  to był ojciec, jaki  przewidujący. On wiedział, że zagrożenie przychodzi ze świata i dlatego chcąc zachować swoich powiedział nie idźcie za tym trendem świata, nie wchodźcie w te miejsca. Oni weszli tam tylko dlatego, że Nebukadnesar nadjechał i oni chcieli się tam schronić, inaczej by nie weszli do tego miejsca. Oni byli posłuszni swojemu Ojcu.

Tak się zastanawiam jak udało się temu ojcu osiągnąć taką skalę posłuszeństwa wśród swoich synów i córek. W jaki sposób ten boży człowiek to osiągnął? Wiemy, że był gorliwy, bo Jehu go zaprosił do siebie na rydwan, żeby mu pokazać gorliwość i on wiedział,  że Jonadab jest gorliwy dla domu Bożego i chciał pochwalić się przed Jonadabem: zobacz też moją gorliwość o Boże sprawy. Był to  mąż gorliwy o Boże sprawy. Mąż, który na pewno też szanował swojego ojca, gdyż jego dzieci widziały to w jaki sposób postępował ich ojciec. Uczył ich też w miłości i w trosce, samemu czyniąc to, czego ich uczył. Pokazywał im dobro Boże w bezpośredni sposób na sobie samym. To posłuszeństwo musiało być osiągnięte w sposób niesamowity. Wiecie, że Samuel miał dwóch synów, boży człowiek, którego słowo jakie dostał od Boga nigdy nie było niewykonane, a mimo wszystko tych dwóch synów nie poszło za nim.

 

Słyszymy o wielu Bożych ludziach, a nie słyszymy o ich potomstwie, nawet u apostołów. Jak ten człowiek to osiągnął? Na pewno Bóg mu pomógł, a ci którzy do niego należeli mieli świadomość, że to ich odróżnia od tego świata, który łaknie tego wszystkiego, czego - jak powiedział im ojciec - aby oni nie łaknęli. Tak samo Bóg Ojciec mówi do nas - nie pożądajcie tego świata, ani jego rzeczy, należcie do Mnie, miłujcie się nawzajem i czyńcie to, co jest dobre. Bóg mówi: ale mój lud nie chciał Mnie słuchać. Stale ze sobą walczyli, stale się spierali, stale mieli swoje racje i swoje dumne nastawienia  wobec siebie nawzajem. A synowie Jonadaba byli jednomyślni i tak Jezus się modlił: Ojcze, aby oni byli jednomyślni. Oni wszyscy byli jednomyślni, a widzę jeszcze coś piękniejszego niż u Jonadaba tylko u Jezusa Chrystusa. Niesamowity Syn! Zobaczcie, że najpierw Jego rodzina, bracia, siostry, nawet Maria w pewnym momencie byli przeciwko Niemu. Jak to się stało, że wszyscy się nawrócili? Bo Jezus w doskonałości należał do swojego Ojca. Jezus powiedział, że jeżeli Ojciec kogoś do Mnie nie przyprowadzi,  ten sam do Mnie przyjść nie może. Ani nawet Maria nie mogłaby przyjść, ani Jego bracia nie mogliby przyjść, ani Jego siostry. Ojciec przyprowadził ich do Niego. Oni byli przeciwko Niemu, cała rodzina uważała, że odszedł od zmysłów, a jednak się nawrócili. Niesamowite!

Jonadab musiał też być w społeczności z Bogiem, musiał chodzić w społeczności z Bogiem. Jego gorliwość o Boży dom musiała być znana też w tym czasie. On nie dołączył do tych wszystkich bałwochwalców, stał mocno na skale zbawienia w jednym Bogu, Bogu Izraela i napełniał swój dom bojaźnią Bożą, szacunkiem wobec woli Bożej.

Jak bardzo potrzebujemy mieć świadomość, że diabeł chce niszczyć nasze domy. Jak  dostał się do domu Samuela? W jaki sposób udało mu się doprowadzić tych dwóch synów do stanu takiej pazerności, kiedy Samuel w ogóle tego nie czynił? Samuel był sędzią i często był poza domem, sądził lud Izraela.

Jak bardzo ważne jest to, żeby dzieci rozumiały swoich ojców. Oni się nie spierali i mówili: ojcze przecież wszyscy piją wino i zobacz, że żyją, chodzą do świątyni, śpiewają, żyją w mieście, zobacz - chodzą do świątyni, przecież to też są wierzący ludzie, czego ty od nas chcesz? On wiedział jak to wszystko działa, jak po jakimś czasie ludziom  odbiera to rozum i miasto zaczyna niszczeć. Coraz więcej swawoli, coraz mniej Boga. Tak samo jak Lot opuścił Abrahama i poszedł w kierunku Sodomy i Gomory i powoli zostawił wszystko co miał i nabył sobie miejsce w mieście i co się z nim stało i z jego rodziną?

 

Zobaczcie, jeżeli Bóg nie będzie z nami, to co my osiągniemy? Jezus powiedział wyraźnie - jeśli Ojciec nie przyprowadzi, to nikt nie może sam przyjść. A jeśli ojciec przyprowadzi, to po to, żeby człowiek czynił wolę tego Ojca w Niebie. Jaka odpowiedzialność spoczywa na nas? Na pewno i Jonadab nie osiągnął tego siłą, nie zmusił ich, ponieważ gdy umarł, oni szybko zrobiliby zupełnie co innego niż im mówił. Oni zrozumieli go. Dlatego Jezus mówi: kto słucha i rozumie. Oni rozumieli, że to nie jest przeciwko ich wolności,  że to jest dla ich dobra i  nie walczyli z tym, lecz odnieśli sukces i ten sukces do dzisiaj jest niesamowity. Jeszcze raz to powiem: ktoś  z tego rodu stoi przed Bożym Obliczem dzisiaj i może  wstawia się za tymi upartymi chrześcijanami, którzy nie rozumieją woli Ojca z Nieba i uparcie stoją na swoim działaniu i uparcie chcą wojny, a nie pokoju. Jak bardzo ważne jest, aby to zrozumieć. Nic nie osiągniemy wojną, pokój przewyższa stan wojenny i lepiej gdy człowiek się uniży i zrezygnuje z wojny, niż ma toczyć wojnę pokazując swoją niezależność. Bóg nie ma w tym upodobania, Jego Syn nigdy tego nie robił i nie zrobi.

Żarliwość, gorliwość, staranność, mieszkając w namiotach zawsze byli wolni, zawsze mogli pójść tam, gdzie chce Bóg, zawsze. Nic ich nie krępowało, ani pola, ani winnice. Po prostu byli wolni! Niesamowitą prawdę przekazał im ojciec - wolność! Wolność jest cenniejsza od wszystkiego. Mówił im: jeżeli Bóg będzie chciał mieć was tam, to pójdziecie tam, nic was nie krępuje, nie musicie sprzedawać, nie musicie czekać aż ktoś to kupi. Zostawiacie i idziecie dalej, tam też jest trawa, tam też jest miejsce, gdzie można rozstawić namioty.

 

Wolność! Wolność w Chrystusie, zbawieni z łaski za darmo, nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Musimy zrozumieć gdzie jest nasza wolność. Wtedy, kiedy słuchamy się naszego Ojca w Niebie. Kiedy jesteśmy posłuszni rozkazom Syna, wtedy jest prawdziwa wolność.

Ewangelia Jana, 2 rozdział od 13 wiersza.

 

"A gdy zbliżała się pascha żydowska, udał się  Jezus do Jerozolimy i zastał w świątyni sprzedających woły i owce i gołębie i siedzących wekslarzy, i skręciwszy bicz z powrózków wypędził ich wszystkich ze świątyni wraz z owcami i wołami, wekslarzom rozsypał pieniądze i stoły powywracał, a do sprzedawców gołębi rzekł: zabierzcie to stąd, z domu Ojca mego nie czyńcie targowiska. Wtedy uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: żarliwość  o dom Twój pożera mnie".

 

Taki jest Syn. To miał być dom modlitwy, dom chwały. My tu jesteśmy jako domy Boga i to mają być domy modlitwy, domy chwały. To nie ma być zbieranina różnych dziwacznych pomysłów. Tam ma być piękno, ma być piękno Chrystusa w nas. Ma być wolność i swoboda, aby czynić to, co jest miłe Ojcu, tak jak Syn to czynił. Dzięki życiu Syna w nas, mamy mieć taką samą gorliwość o dom Boga, żeby nie było w nim niczego, co nie byłoby godne naszego Boga, żeby dom był czysty dla Jego chwały. To jest nasza konieczność, nasza potrzeba. Wróg zawsze będzie doradzał nam coś innego. Miej tą gorliwość o dom Boży, którą ma Jezus Chrystus, którą miał Jonadab. Miej tą gorliwość by zawsze uczyć wolności w Chrystusie i być wolnym w Chrystusie czyniąc to co jest miłe Boga.

Krzyż przerwał spuściznę przekleństwa i rozpoczęło się błogosławieństwo Boże w zmartwychwstałym nowym życiu. Żyjmy  w Bożym błogosławieństwie i bądźmy bardzo ostrożni, gdyż wróg chodzi jak lew ryczący, szukając kogo by pożreć, pochłonąć, a wiemy że on to czyni przez wrzucanie różnych myśli. Mógł mówić do Pana Jezusa, bo Jezus był doświadczony we wszystkim jak my. Idź tak dalej, nie dość że cię rodzina opuściła, to wszyscy cię opuszczą i tak stało się, ale w tym było zwycięstwo Jezusa, On szedł jak triumfator samodzielnie wypełniając wolę swojego Niebiańskiego Ojca, aby dla mnie i dla ciebie stać się wyznacznikiem zwycięstwa. Najważniejszy jest Ojciec, Jego wola. Jezus naprawdę przywrócił ojcostwo do prawdziwej powagi. Jako Syn uczcił tak Ojca, że wszyscy mogą zobaczyć jak cenny jest Ojciec, jak ważny jest Ojciec, jak ważne jest to, żeby Ojciec był według tego niebiańskiego Ojca. Kto ufa Bogu, ten nigdy się nie zawiedzie.

W Księdze Jeremiasza, 7 rozdział od 8 wiersza czytamy.

 

" Oto wy polegacie na słowach zwodniczych, które nie pomogą. Jak to? Kradniecie, mordujecie, cudzołożycie i krzywoprzysięgacie, składacie ofiary Baalowi i chodzicie za cudzymi bogami, których nie znacie. A potem przychodzicie i stajecie przed Moim Obliczem w tym domu, który jest nazwany Moim Imieniem i mówicie:  Jesteśmy ocaleni - aby dalej popełniać te wszystkie obrzydliwości! Czy jaskinią zbójców stał się w oczach waszych ten dom , który jest nazwany Moim Imieniem? Oto i Ja to widzę - mówi Pan".

 

I oto przyszedł Syn Boga i wszedł w ten dom, aby usunąć z tego domu to, w czym Bóg nie ma upodobania. Rozumiecie? Zadarł z wszystkimi, aby uczcić Ojca. Wszyscy mogli pomyśleć, że oszalał - co On wyprawia? Księga Malachiasza, 1 rozdział, 10 i 11 wiersz.

 

"Niech by znalazł się między wami ktoś, kto zamknąłby bramy świątyni, abyście nie zapalali ognia na moim ołtarzu daremnie! Nie mam w was upodobania - mówi Pan Zastępów - i  nie jest mi miła ofiara z waszej ręki. Gdyż od wschody słońca aż do jego zachodu wielkie jest Moje Imię wśród narodów i na wszystkich miejscach spala się kadzidła i składa czyste ofiary na cześć Mojego Imienia, bo Moje Imię jest wielkie wśród narodów - mówi Pan Zastępów."

 

O jak dobrze by było gdybyśmy wszyscy to zrozumieli i pojęli. Jak dobrze byłoby gdybyśmy wszyscy ustąpili Jezusowi Chrystusowi i przyjęli Jego Synostwo jako najwyższy zaszczyt naszego życia na tej ziemi, byśmy pozostawili za sobą wszelkie przekleństwo i weszli  w całe obdarzenie Boże, aby czynić Boże dobro. Czy znajdzie się ktoś, kto zamknie te drzwi i już więcej nie wpuści do Mojej świątyni nic złego? Czy ty zamknąłeś, zamknęłaś drzwi  przed diabłem, aby on ci nic wrzucił do tej twojej świątyni? Aby ta świątynia była tylko dla Boga, dla Jego chwały?  Czy gotowy jesteś, czy gotowa jesteś stracić wszystko, ale nie wpuścić żadnego  diabła do swojego serca, do swoich planów i zamysłów, do swoich działań, aby świątynia była tylko dla Boga? Taki jest Syn i jeżeli w Jego Duchu dzisiaj tu jesteśmy, to nasza troska o dom Boży jest większa niż o wszystko co nas  otacza, a my jesteśmy Jego domem i On chce, żeby w Jego domu było czysto.

Rzuć wszystko precz, to nie ma znaczenia. Bóg chce miłości, chce radości i pokoju, chce czystości, wierności, prawości, chce aby czynić to, co jest zgodne z Jego wolą - naśladować Jego Syna, a On wszystko dobrze uczyni. Musimy przejść przez te wszystkie wydarzenia. Ta droga prowadzi przez ciernie, przez krzyż, przez chwałę.

 

Nie widzę jakiejkolwiek innej możliwości, aby pomóc sobie i wam, jak jeden Chrystus. Słowo Boże mówi, że w Jego mocy mamy dać odpór diabłu, a wtedy ucieknie od nas. Musimy walczyć o naszą wieczność, szkoda całego wysiłku na zmaganie się o swoje "ja". Lepiej w tej gorliwości Jonadaba, a jeszcze lepiej w gorliwości  Syna Bożego uczynić wszystko, co chce Ojciec, żeby Ojciec nie był tylko abstrakcją w naszym życiu - jak często bywa z ziemskimi ojcami -  ale był tym, kto wyrokuje o naszym życiu od początku do końca, bo jesteśmy Jego dziećmi. Jak to dzisiaj było wspomniane, rodzice ziemscy umierają, a Ten Ojciec nigdy nie umiera, jesteśmy więc Jego dziećmi na wieczność. On jest wieczny i nasze dzieciństwo jest wieczne. Niesamowite - być dzieckiem Boga wiecznie, zawsze należeć do Niego. Czyńmy to, co dzisiaj powinniśmy czynić, oczyszczajmy, usuwajmy wszelkie zło. Dbajmy o czystość naszych serc, naszych umysłów, naszego działania. Nie dajmy się nastawić, nie dajmy oskarżycielowi miejsca, by rzucał między nas jakiekolwiek złe rzeczy. Zróbmy raczej to co Pan, wyrzućmy wszystko cokolwiek nie pasuje do Syna. Usuńmy wszystko, co nie jest Synem, uczcijmy Syna, miejmy czyste wargi, aby całować Go w usta, w czyste usta Syna. On powiedział, że kto pełni wolę Ojca, ten jest Jego rodziną. Czyńmy to więc, czyńmy to, co powiedział Ojciec. Ojciec jest miłością, powiedział, że jeśli my będziemy miłować, to On będzie mieszkał w nas, a my w Nim.

Wygrajmy tą bitwę, nie  mamy innego celu ani kierunku, jak uratować się, dotrzeć do wieczności. Starajmy się o to z całych swoich sił, za całej myśli, duszy i siły, żeby Ojciec był uwielbiony w nas i pośród nas. Czyńmy to z ochotnego serca, czyńmy wszystko co jest potrzebne, aby wróg nie mógł niszczyć pośród nas, ale by to mogło być jak miejsce dobrej budowli, na której ludzie rozumieją to, co się obecnie dzieje i chcą w tym wytrwać.

 

Nie jest łatwo wytrwać w woli Ojca, dlatego apostoł pisał - przypomnijcie sobie jak wytrwaliście w tej woli na początku, kiedy tak dużo cierpieliście, znosiliście te wszystkie przeciwności i mówi teraz wytrwajcie. Wytrwałości wam potrzeba - pisze do nich, uważajcie, Bóg nie ma upodobania w tych, którzy się cofają i giną, ale w tych którzy trwają i zachowują dusze. Bądźmy uczciwi, prawi, wygrajmy tą bitwę, zrozumiejmy że toczy się walka o wieczność, nie o chwilę, nie o jakąś chwilową chwałę. Chodzi o wieczność. To jest bitwa o wieczność, dlatego jeżeli Pan doradza ci i mówi, że On musi być najważniejszy w twoim życiu, to nie znaczy że On ci zabiera wolność. To nie znaczy, że teraz chce dominować nad tobą. To znaczy, że inaczej nie możesz być uratowany/uratowana, jeżeli ktokolwiek  będzie ważniejszy od Niego. Dlatego takie jest wymaganie, On musi być pierwszy we wszystkim, najważniejszy. Jeżeli my będziemy pozwalać na to,  żeby ktokolwiek zajmował miejsce wyższe od  Niego w nas, to nigdy nie będziemy miłować żadnego człowieka, będziemy wybiórczy. Ale jeśli On będzie najważniejszy, wtedy pokochamy wszystkich ludzi Jego miłością.

Dzieje Apostolskie, 3 rozdział od 22 wiersza.

 

"Wszak Mojżesz powiedział:  Proroka jak ja spośród braci waszych  wzbudzi wam Pan Bóg , Jego słuchać będziecie we wszystkim cokolwiek do was  mówić będzie. I stanie się, że każdy kto by  nie słuchał owego proroka, z ludu wytępiony będzie. I wszyscy prorocy, począwszy od Samuela, którzy kolejno mówili, zapowiadali te dni. Wy jesteście synami proroków i przymierza, które zawarł Bóg z ojcami waszymi, gdy mówił do Abrahama: A w potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie narody ziemi, Wam to Bóg najpierw wzbudziwszy Syna swego, posłał Go aby wam błogosławił, odwracając każdego z was od złości waszych".

 

To jest cel działania Pana Jezusa Chrystusa, abyśmy nie w złościach żyli, ale w miłości. On jest gotowy wykonać to w każdym z nas, jeżeli  my będziemy chcieli Go słuchać. Jeżeli będziemy chcieli być posłuszni  Synowi w tym, czego On nas uczy. Syn musi mieć władzę nad nami. Jeśli nie ma władzy, to jest bezprawie. Musi być wszędzie władza ustalona przez Boga. Bóg ustanowił władzę w każdym wymiarze i ta władza, wszelka władza, zda sprawę ze swojej władzy przed Bogiem. Każdy będzie musiał stanąć przed Bogiem i zdać sprawę  z wszelkiej władzy, jaką posiadł na tej ziemi.

 Władza to jest coś niesamowicie cennego i ważnego, bo mogąc władać możesz nieść pomoc, wspierać, chronić kogoś, przeprowadzać. Jeśli nie masz władzy, możesz jedynie prosić,  nie możesz niczego nakazać. Jezus mówi -  nakazuję wam, Paweł pisze - nakazuję wam. Oni mają władzę. Paweł ma władzę od Chrystusa, Chrystus ma władzę od Ojca. A my? Czy nasza władza jest czysta?  Musi być czysta jeżeli pochodzi od Boga.

Jeżeli masz władzę nad czymkolwiek, nad kimkolwiek, to zdajesz sobie sprawę, że musi być czysta, jeśli pochodzi od Boga. Musi być miłująca, musi być troskliwa, gotowa nawet życie położyć, ale nie oddać złem za zło. Wygrać dobrem ze złem. Jonadab, uczył swoich synów tego dobra - bądźcie zawsze wolni, wtedy będziecie zawsze szczęśliwi, choćby wam zabrali te namioty, to wy zrobicie sobie nowe i będziecie znowu szczęśliwi, dalej będziecie szczęśliwi, jesteście najbardziej gotowi żyć na tej ziemi. Pan Jezus też tego uczył abyśmy mieli zawsze swobodę należeć do Niego i żebyśmy byli zawsze gotowi odejść z tej ziemi, byśmy byli tymi, których On wzbudzi przy pierwszym zmartwychwstaniu.

Psalm 103, od 12 wiersza.

 

"Jak daleko jest wschód od zachodu, tak oddalił od nas występki nasze.

Jak się lituje ojciec nad dziećmi, tak się lituje Pan nad tymi, którzy się Go boją, bo On wie jakim tworem jesteśmy, pamięta żeśmy prochem".

 

Okazuje nam wiele łaski, wiele cierpliwości, ale ma wyznaczony cel: Jego dzieci mają  być święte jak Jego pierworodny Syn jest święty. Mają miłować jak Jego pierworodny Syn miłuje, mają być wytrwałe jak Jego pierworodny Syn jest wytrwały aby czynić wolę Ojca. Mają zwyciężać jak Jego pierworodny Syn jest zwycięzcą. Mają budować się na dom Boży jak Jego pierworodny Syn jest kamieniem węgielnym tego domu, fundamentem, podstawą, siłą, świętością. Majestatem i chwałą Bożego domu jest Jego Syn.  Wszystko co dla mnie i dla ciebie jest najcenniejsze, najważniejsze, co doradziłby nam Jonadab, to powiedziałby: miej wszystko w Chrystusie, a zawsze będziesz szczęśliwym człowiekiem. To samo mówi Chrystus: miej wszystko we Mnie, a zawsze będziesz szczęśliwym człowiekiem. Ojciec będzie cieszył się tobą, a ty będziesz się cieszyć wiecznością z Nim.

Niech Bóg będzie z nami w tej tak ważnej sprawie, abyśmy pamiętali - Jonadab dobrze użył władzy i dobrze ją wykonał. Jezus wspaniale wykonał władzę. Teraz ty i ja - jeszcze żyjemy, zróbmy to, co powinniśmy zrobić patrząc na Syna i naśladując Go.

W Imieniu Pana Jezusa Chrystusa. Amen.

Jan 14:23