21 07 2025r poranne Marian - Miłujmy Boga miłując Prawdę
21 07 2025r poranne Marian - Miłujmy Boga miłując Prawdę
Chwała Bogu. Mamy trzeci dzień obozu. Jakie macie wnioski? Jakie plany, zamysły, przedsięwzięcia co do dalszej części bycia na tym obozie? Czy macie w sercach to, co ma Chrystus?
Ewangelia Jana 1, 18: „Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił Go.” Przyszło z nieba Boże objawienie, abyśmy wiedzieli jaki jest nasz Ojciec. Nasz Ojciec jest Miłością, nasz Ojciec chce zradzać dzieci, chce mieć wspaniałe potomstwo. Chce aby dzieci nawzajem miłowały się, budowały, wspierały, aby ze sobą prawdziwie rozmawiały o tym, co buduje, co wzmacnia, co posila. Mamy tutaj tyle wspaniałości ogłaszanych. Zobaczcie, ile z tych skarbów stosowaliśmy już na tym obozie, z tego, co tu jest ogłaszane. Ile wzięliśmy już z Jego chwały. To jest tak bardzo ważne, by nie zmarnować wspaniałego czasu, ale dobrze wykorzystać go, cieszyć się, że Bóg dał nam taki czas na tej ziemi wzajemnego przebywania, aby On był objawiony w nas i przez nas. To jest bardzo ważne, abyśmy byli zupełnie tego pewni.
Ewangelia Jana 17,3-5: „A to jest żywot wieczny, aby poznali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś. Ja Cię uwielbiłem na ziemi; dokonałem dzieła, które mi zleciłeś, abym je wykonał; a teraz Ty Mnie uwielbij, Ojcze, u Siebie samego tą chwałą, którą miałem u Ciebie, zanim świat powstał.” Objawiłem Imię Twoje. Bóg jest Miłością. I oni poznali, że Ty Mnie posłałeś. Bóg jest Miłością, moi drodzy, a Jego dzieci są dziećmi miłości. Miłujmy się nawzajem, pomagajmy, wspierajmy się nawzajem. Idziemy przecież do domu Ojca. Oczyszczajmy się, uświęcajmy się. Jeżeli cokolwiek widzisz, to niech to nie będzie irytacją, niech to będzie dla ciebie czymś cennym, by usłużyć. Jeżeli jesteś lepszy od drugiego, usłuż, lepsza od drugiej, usłuż. Niech twoje bliższe bycie z Bogiem posłuży drugiej osobie ku zbudowaniu. Bo to jest najlepsze. To zrobił Jezus. Niesamowite poznanie Ojca. Nikt nie zna Ojca tak jak Syn. A zobaczcie jak On przyszedł do nas. Nie wywyższał się nad nikogo, nie demonstrował tej swojej wielkości, uniżał się, a wręcz nawet umył nogi swoim uczniom, o których wiedział, że mają tyle problemów między sobą, bo chciał dobra. Zależało Mu na tym. Dla Niego było to ważniejsze niż to, żeby wykazać Swoją wyższość. Chciał zbawiać. To był Jego cel. Dzisiaj jest ten sam cel – zbawiać nas, ratować nas. Niech Bóg pomoże.
Znajduj tematy do rozmów, które są tutaj na zgromadzeniu. Zastanawiaj się nad tym, rozważaj to. To jest bardzo ważne, bo miłość Prawdy powoduje to, że Bóg ciebie uratuje w czasie największego zwiedzenia. Jezus powiedział: „Zachowałeś Słowo Moje, nie wyparłeś się Mego Imienia, dlatego Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na całą ziemię.” Bądź miły, bądź uprzejmy, bądź łagodna, bądź troskliwa, bądźmy jak Chrystus dla siebie nawzajem. To będzie najlepsze, co możemy zrobić. Wyprzedzajcie się nawzajem w okazywaniu szacunku. Czyńmy to. Bądźmy tymi, którzy zrozumieją, że to Słowo nie jest tylko po to, żeby było zapisane w Biblii, ale po to, żeby to zrobić właśnie, żeby być wykonawcami. Jezus mówi, że kto słucha Mego Słowa a nie wykonuje, stawia dom na piasku. A kto słucha i czyni, stawia na Skale. Tak Bóg umiłował świat, że dał Swego Syna Jednorodzonego. Mamy olbrzymią szansę zbudować się nawzajem, wzmocnić, posilić. Mówiliśmy o dwóch głosach, że niebezpiecznie jest słuchać tego, który kłamie. Lepiej słuchać tego, który mówi Prawdę. On zawsze nawoła cię do tego, żebyś uniżył się, uniżyła, żebyś zniósł przeciwności, przeszedł przez to, czyniąc to, co miłe jest Bogu. Zawsze doświadczysz tego od Jezusa i to jest bardzo ważne dla mnie i dla ciebie.
1Kiryntian 2, 9: „Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.” Ceńmy sobie to, co On dla nas uczynił. Ceńmy sobie to. Ceńmy Jego Syna, ten cudowny Dar, Ducha Świętego, którego posłał, żeby wprowadzał nas w Prawdę, abyśmy poznali Prawdę. Ceńmy to sobie jako coś ważniejszego niż wszystko inne. Co z tego, że prorokom stawiali później pomniki, którzy kolejnych mordowali, kolejnych niszczyli. Co z tego, że później pokazywali szacunek, skoro przyszli następni z tymi samymi Słowami i też zabijali ich. To jest niesamowite. Chrześcijaństwo jest czymś niesamowitym, jest wyzwoleniem z tego całego zepsutego człowieczeństwa i wprowadzenie w Chrystusa, w nowe człowieczeństwo. Nowy człowiek, całkowicie nowy człowiek. Wspaniały czas uwielbienia, chwały. Bóg daje nam tyle wspaniałych pieśni, Słów, wykorzystajmy to. Cieszmy się naszym Panem, chlubmy się Nim. Niech to będzie dla nas czymś naturalnym. Dzieci, które chlubią się swoim Ojcem, który jest Miłością, to są normalne dzieci. Uczniowie, którzy chlubią się Nauczycielem, który jest Miłością, to są normalni uczniowie. Chlubmy się Panem, niech to będzie dla nas czymś naturalnym, oczywistym.
1Koryntian 2,10-16: „Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże. Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży. A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi. Bo któż poznał myśl Pana? Któż może go pouczać? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej.”
Poznacie Prawdę, Prawdę o Bogu, Prawdę o Jego miłości, Prawdę o Jego łasce, przebaczeniu, miłosierdziu, Prawdę o Jego domu, o Drodze do Niego. Wszystko dla nas zostało ujawnione. Niesamowite, co? I o tym mówimy na każdym zgromadzeniu, o ujawnionej Prawdzie. Ogłaszamy Ją, różne naczynia ogłaszają Ją, takie czy inne, ale Prawda pozostaje Prawdą. Niesamowita Prawda. To Ona porusza nasze serca, to Ona sprawia, że chcemy oczyszczać się, uświęcać, że chcemy dotrzeć do domu Ojca. To Ona pociesza nas, posila i wzmacnia, kiedy jest nam ciężko i smutno. To Ona dodaje nam otuchy, kiedy widzimy, że brakuje nam sił, żeby iść dalej. Wspaniała Boża Prawda. Słowa, które niosą w sobie tyle przebaczenia, łaski, miłosierdzia pochodzą prosto z serca naszego Ojca. To On wypowiedział Słowa: Oto przebaczam wam, posyłając Mojego Syna, aby umarł za wasze grzechy. To On zmiłował się nad nami, to On darował nam to, że mogliśmy pewnego dnia przyjść do Chrystusa. Chrystus powiedział, że jeśli Ojciec nie przyprowadzi was, nikt z was sam przyjść nie może. Jakaż cudowna łaska, że przyprowadził mnie i ciebie do Jezusa, do jednego Miejsca, do wspaniałego Syna! Chciejmy w ty miejscu mieć razem zgromadzenie, obóz, wszystko, nasze relacje, wszystko w Chrystusie. Wtedy będzie dobrze. Poza Chrystusem nie ma dobrze. Tam nie ma dobrze, tam naprawdę jest źle, tam ludzie są sobie wrogami nie wiadomo z jakiego powodu.
1List Jana 4, 7: „Umiłowani, miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga.” Kto z nas narodził się z Boga? Po czym można poznać narodzonych z Boga? Powiedz, po czym, no śmiało, po czym? Po miłości. Jeżeli tego nie ma, to znaczy, że coś jest nie tak. Bóg jest Miłością a Jego dzieci są dziećmi miłości. Pamiętaj o tym, że Bóg będzie rozlewał Swoją miłość, ale w tych, którzy przyjmują usprawiedliwienie swoich przestępstw w Jezusie Chrystusie, z powodu przyjęcia warunków nowego życia. Tylko w usprawiedliwionych, którzy przyjęli to, że są złymi ludźmi, i tylko w Chrystusie mogą nie być złymi ludźmi, a dobrymi ludźmi. Tych Duch Święty napełnia miłością. To są Boże dzieci, które żyją dla Boga tu na tej ziemi. Ale jeśli nie przyjmiesz tego usprawiedliwienia, nie będzie miłości. Jeżeli uważasz się za dobrego człowieka, że możesz żyć dla Boga, nie masz miłości i nie będziesz miał do śmierci. Ale jeśli uznasz się za grzesznika, który nic nie potrafi zrobić, jak tylko zniszczyć i taki przyjdziesz do Chrystusa, aby być usprawiedliwionym z tego, bo Bóg wie, że takim jesteś, wtedy On przebaczy ci, zabierze ci to twoje ja i da ci Swoje życie, i wtedy Duch Święty będzie mógł rozlać tą miłość. Dzieci Boże poznaje się po miłości. Pamiętaj, nie po tym ile powiemy, co powiemy, jak to powiemy, w jaki sposób będziemy to opowiadać, ale czy miłujemy, czy jesteśmy gotowi położyć życie jedni za drugich. Po tym poznaje się dzieci Boże.
Czy gotowy jesteś znieść wszelką poniewierkę i nie odpowiedzieć złem na zło? Czy odpowiadasz tak lekko, nawet za dobro? Dzieci Boże nie popełniają czegoś takiego, ponieważ nie mają tej natury. Natura została zmieniona ze zwierzęcej na Bożą. Nie zachowują się już jak zwierzęta, które potrafią gryźć, nawet nieraz ze strachu, ale gryźć, tylko jak dzieci Boże, które nawet jak są zastraszone, nie odpowiadają złem za zło.
1Jana 4,8: „Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością.” Widzicie, piękna praca została wykonana, nim ten obóz zaistniał. Został uporządkowany teren, została zrobiona łaźnia, letnia kuchnia, toaleta braterska, zostało zrobionych wiele rzeczy. Ktoś przygotowywał to, ktoś troszczył się o to, żeby obóz mógł być też fizycznie gotowy. Ktoś modlił się o ten obóz, żeby on był też duchowo przygotowany, żeby Pan mógł tutaj przychodzić, żeby był porządek, żeby był piękny czas, czas wzajemnej miłości. Fizycznie jest to łatwiej wykonać niż duchowo, ale duchowo też trzeba to wykonać. Musi być łaźnia i usuwanie tego, co nieczyste, musi być miejsce, przy którym spożywamy wspólnie z Chrystusa, karmimy się tym pokarmem z nieba. W jednym i drugim wymiarze musimy osiągnąć sukces, to będzie uwielbiony Chrystus w nas. To będzie coś cudownego.
Kto nie miłuje więc, nie zna Boga. Taka jest prawda. Miłość nie jest wynikiem moich postanowień, ale tego, że jestem gotowy na to, by Bóg mógł napełnić mnie miłością. Bądź zawsze gotowy, by Bóg mógł napełniać cię miłością. Nie myśl dobrze o sobie, myśl o Panu dobrze. O sobie myśl, że bez Pana zawsze będziesz czynić zło, zawsze będziesz czynić zło. Dzięki Panu nie będziesz tego czynić nigdy. Niech będzie uwielbiony Ten, który przyszedł zbawić nas. Chwalebny, wspaniały Boży Syn.
1Jana 4,9: „W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli.” I znowu mamy kolejny – żebyśmy żyli przez Syna, a nie przez swoje pomysły, nie przez swoje mentalności, swoje nastawienia, swoje problemy życiowe, ale byśmy żyli przez Syna, byśmy żyli dzięki Synowi. Kto ma Syna, ma życie. Niesamowita Prawda. I tak Prawda za Prawdą pokazuje zbawienie w Chrystusie Jezusie, gdzie było wspomniane, że religia nic nie pomoże. To musi być Chrystus, to musi być Zbawiciel, musi być Ten, który uczyni nas godnymi naczyniami.
1Jana 4,10: „Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze.” Za co więc mam miłować brata swego, siostrę swoją? Za co? Za to, że dobro mi czynią? Czy Bóg nas tak umiłował, bo my czyniliśmy Mu dobro, to nas umiłował? Czy umiłował nas wtedy, kiedy czyniliśmy zło i posłał nam Syna. Czy poślesz słowo pokoju do brata i do siostry, mimo tego, że może zostałeś skrzywdzony, zostałaś skrzywdzona. A może nie. Może to jest tylko wizualizacja diabła. To jest okultyzm. Wizualizacja to jest okultyzm, to jest wyobrażanie sobie czegoś, czego nie ma. To jest diabeł. Czy zrobisz to, czy będziesz otwierać usta dla Pana, dla Jego chwały? Czy pozwolisz, żeby Duch Boży zasiewał w twoim sercu ziarno pokoju, ziarno miłości, wdzięczności, radości, czystości. Czy pozwolisz na to Panu, żebyś jako ziemia był błogosławiony, błogosławioną, jako ziemia, która wydaje plon dla Jego chwały? Pokaż to wszystkim, wtedy udowodnisz, że jesteś tutaj z powodu Jezusa, dla Jezusa, aby uczcić Go, aby Go uwielbić, aby Ojcu oddać chwałę za to, że zrodził cię, aby czynić to, co jest dobre, miłe i pożyteczne.
1Jana 4,11: „Umiłowani, jeżeli Bóg nas tak umiłował, i myśmy powinni nawzajem się miłować.” Nie wszystko musi powieść się. Może coś nie udać się, ale na pewno czyń to z miłości, czyń to chcąc czynić dobro. Czasami nie uda się coś, nie powiedzie się coś tak, jakby miało powieść się. Nie daj się zbić wrogowi z tropu. Po prostu przyjmij to – nie powiodło się, ale dalej chcę Panie, byś Ty mnie używał dla Swojej chwały. Mamy wspaniały czas, wykorzystajmy go maksymalnie, aby nabywać cech, które są potrzebne dzieciom Bożym, żeby stawić opór wrogowi, żeby on musiał uciec od nas.
1Jana 4,12: „Boga nikt nigdy nie widział; jeżeli nawzajem się miłujemy, Bóg mieszka w nas i miłość jego doszła w nas do doskonałości.” Jeśli nawzajem się miłujemy. I tak cały czas, cały czas to samo – miłość, miłość, miłość, miłość. O co Bogu tak chodzi, że tak upomina się o miłość? Bo On lubi mieszkać w miłości. On nie lubi mieszkać w swarach, zadrach, nastawieniach, złośliwościach, to Mu nie pasuje, to nie jest Jego klimat. On lubi mieszkać tam, gdzie bracia i siostry miłują się nawzajem. To jest miejsce, w którym On ma upodobanie. Starajmy się o to, troszczmy się o to. Będziemy musieli wygrać, ale nie z bratem i siostrą, tylko z diabłem. Wygraj. Życz mi też zwycięstwa. Życzmy sobie nawzajem zwycięstwa nad wrogiem, nie nad sobą nawzajem, ale nad wrogiem. Wtedy niech Pan usłyszy nasze wołanie: Panie, jesteśmy w wielkim doświadczeniu, ale mamy Ciebie i wygramy w tej bitwie i wejdziemy w kolejny dzień, w kolejny dzień z chwałą coraz większego zadowolenia i wdzięczności, że nas tutaj zgromadziłeś. I będziemy coraz więcej dziękować za siebie nawzajem, widząc jak uniżamy się, jak oddajemy chwałę Bogu naszemu, korzystając z tego wspaniałego czasu, by budować się nawzajem na Boży dom.
1Jana 4,13: „Po tym poznajemy, że w Nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił.” A co to jest? To jest to, co było tu wspomniane, którzy mówili o owocu. To jest właśnie to. Owoc Ducha świadczy o tym, że On udzielił nam Swego Ducha, że to nie jest już ciało, lecz Duch.
1Jana 4,14-16: „A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata. Kto tedy wyzna, iż Jezus jest Synem Bożym, w tym mieszka Bóg, a on w Bogu. A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim.” Wiecie, to jest niesamowite miejsce, kiedy miłujesz Boga i ludzi. Ale diabeł chce cię wyciągnąć z tego miejsca, chce cię zniszczyć. Jak miłujesz, to jesteś przestępcą dla diabła, opuściłeś jego kraj, kraj nienawiści, kraj złośliwości, kraj zawiści, kraj kłamstwa. Stajesz się niebezpieczny, bo jesteś obywatelem Królestwa Bożego tu na ziemi. Dlatego tak atakuje, kiedy miłujesz, bo chce wyciągnąć cię z tego kraju miłości i znowuż wprowadzić do kraju zawiści, złośliwości, czegokolwiek. Będzie walczyć i to zawzięcie. Próbował zrobić to z naszym Królem Panem Jezusem Chrystusem. I co? I przegrał. I przegra z tobą i ze mną, kiedy Jezus będzie królował w nas. Pamiętaj, świat tkwi w złym. Nie patrz na świat, bo świat nie da ci nic dobrego. Patrz na Chrystusa. Tam jest całe Boże dobro.
1Jana 4,16.17: „A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim. W tym miłość do nas doszła do doskonałości, że możemy mieć niezachwianą ufność w dzień sądu, gdyż jaki On jest, tacy i my jesteśmy na tym świecie.” Kolejna rzecz, która tak mocno, wyraźnie mówi, że my nie jesteśmy już, żeby tutaj reprezentować starego człowieka. My jesteśmy po to, by reprezentować Chrystusa, nowe człowieczeństwo, wszystko stało się nowe. To nie jest bajka, ani opowieści biblijne. To jest prawda – stare przeminęło, wszystko stało się nowe. Bądźmy tu aby pokazać tą Prawdę. Nie pokazujmy starego człowieka, mówiąc, że to jest zbawiony człowiek. Stary człowiek nigdy nie powie ci Prawdy o Bogu, bo zawsze kłamie. Jedynie nowy człowiek może powiedzieć Prawdę o Bogu, bo zawsze mówi prawdę. Nowy człowiek ma nowe serce, nowy umysł; to wszystko może działać według Prawdy Bożej. W starym człowieku to zawsze gmatwa się z różnymi innymi rzeczami, tak jakby zmieszać słodkie z gorzkim i zobacz co z tego będzie.
1Jana 4,19-21; 5,1-4: „Miłujmy więc, gdyż On nas przedtem umiłował. Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. A to przykazanie mamy od Niego, aby ten, kto miłuje Boga, miłował i brata swego. Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a każdy, kto miłuje Tego, który Go zrodził, miłuje też tego, który się z Niego narodził. Po tym poznajemy, iż dzieci Boże miłujemy, jeżeli Boga miłujemy i przykazania Jego spełniamy. Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań Jego, a przykazania Jego nie są uciążliwe. Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza.”
Mam zawsze taki obraz w sercu swoim wierzących ludzi, którzy miłują się nawzajem, radują się sobą, siadają wspólnie do stołu, opowiadają sobie przeżycia, doświadczenia z Bogiem. Są szczęśliwe, wdzięczne i naprawdę chcą ze sobą być. Takie poznałem chrześcijaństwo, takiego doświadczyłem.
Ewangelia Jana 12,44-50: „A Jezus zawołał donośnym głosem: Kto wierzy we Mnie, nie we Mnie wierzy, ale w Tego, który Mnie posłał. Kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności nikt, kto wierzy we Mnie.” A ciemność to kłamstwo; żeby nikt nie pozostał w kłamstwie. „A jeśliby kto słuchał Słów Moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić. Kto mną gardzi i nie przyjmuje Słów Moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym; bo Ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który Mnie posłał, On Mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić. I wiem, że przykazanie Jego jest żywotem wiecznym. Przeto, co Ja wam mówię, mówię tak, jak Mi powiedział Ojciec.” Pan Jezus wyraźnie mówi, że każde Jego Słowo jest ważne dla mnie i dla ciebie i On rozliczy nas z tego, czy czyniliśmy to Słowo czy nie. Co to jest pokój, co to jest ten pokój, o którym Jezus mówi: „Pokój Mój daję wam, nie taki jak świat daje”. Co to jest za pokój? Pokój, który przewyższa wszelki rozum. Tak? To jest pokój, który przewyższa wszystko, cokolwiek jest złe. To jest pokój ponad nami, pokój osiągnięty przez Syna z Ojcem tu na ziemi. Korzystajmy z tego pokoju w Synu.
W wielu różnych programach dzisiaj mają jakieś chmury, które mają ileś gigabajtów, możliwości zamieszczania wiadomości, czegokolwiek i w każdej chwili mogą z tych swoich chmurek korzystać. A my mamy Pana w niebie. Oni korzystają z chmur, a my korzystamy z Pana w niebie. Czy oni mają korzystać z chmur a my z Pana nie? Czy my nie mamy sięgać wyżej niż oni w swoich chmurkach? Czy nie mamy sięgać do Tego, który jest na Tronie Chwały i miłuje nas? Aby z Niego brać i to łaskę za łaską. Korzystajmy z tego. To nie jest chmurka, to jest Pan, który włada wszystkim, który decyduje o wszystkim, który ma dla mnie i dla ciebie to, co drogocenne, abyśmy tylko byli godni, chętni to wziąć; każde Jego Słowo. Czy mamy co robić, uczniowie Chrystusa, ucząc się Prawdy Bożej, aby tak żyć? Czy mamy co robić? Pokaż Prawdę, żyjąc w Prawdzie. O to chodzi Panu Jezusowi Chrystusowi.
Ewangelia Jana 8, 54.55: „Odrzekł Jezus: Jeżeli Ja siebie chwalę, chwała moja niczym jest. Mnie uwielbia Ojciec Mój, o którym mówicie, że jest Bogiem waszym. I nie poznaliście Go, ale Ja Go znam; i gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnym do was kłamcą. Ale Ja Go znam i Słowo Jego zachowuję.” I co? „I Słowo Jego zachowuję.” Bo kto mówi, że zna Pana, ten żyje każdym Słowem, które On mówi. To są ci, którzy znają Pana. Możesz rozeznać też na tym zgromadzeniu obozowym kto zna Pana po tym, czy wypełnia Jego Słowa, czy wypełnia Jego rozkazy. Po tym rozpoznasz kto tutaj zna Pana, a kto Go jeszcze nie zna. A dobrze, żeby poznać Pana, żeby żyć Jego rozkazami. Bo rozkazy Pana są milsze mnie i tobie od wszystkiego innego. A przykazania Jego nie są uciążliwe, ale przyjemne tym, którzy Go miłują. Czyńmy to, mamy wspaniały czas, naprawdę wspaniały czas.
Ewangelia Jana 14,7: „Gdybyście byli mnie poznali i Ojca mego byście znali; odtąd go znacie i widzieliście go.” Widziałeś Mnie, Filipie, widziałeś Ojca.
Ewangelia Jana 15, 23: „Kto mnie nienawidzi, i Ojca mego nienawidzi.” Jeżeli ktoś nie chce żyć rozkazami Jezusa, ten nie chce żyć rozkazami Boga. To jest straszny stan, jeżeli człowiek jest nieposłuszny Bogu, kiedy Bóg posłał nam Syna, aby wprowadził nas w posłuszeństwo. Chciejmy to wykorzystać. Chciejmy przyjąć tą łaskę przebaczenia dla nas wszystkich na krzyżu. Chciejmy wyprzeć się siebie, wziąć swój krzyż i pójść za naszym Jednym Jezusem, aby naśladować Go, aby czynić sobie nawzajem to, co On chciałby uczynić, będąc tutaj pośród nas. Mówiliśmy o tym, że cokolwiek jednemu z tych najmniejszych uczynisz, Mnie to uczyniłeś, czy dobrego, czy złego. To nie jest tak, że my możemy robić, co chcemy sobie nawzajem. Właściciel patrzy na nas. Wykupił nas za najwyższą cenę. Jesteśmy Jego własnością. Nie chciałbym zadzierać z Właścicielem w twojej sprawie. Nie chciałbym poniżać cię, lekceważyć, kiedy wiem, że Jezus jest twoim Właścicielem. Nie chcę odpowiadać ci złem na zło, kiedy wiem, że Jezus wykupił cię za najwyższą cenę. Chciej robić to tak samo. Szanuj własność Pana. Nie poniżaj, nie gnęb, nie demonstruj swojej niezależności. Szanuj, uniżaj się, oddaj Panu chwałę. Cokolwiek czynimy, mamy czynić dla Pana. Niech ta prosta lekcja pomoże nam.
Ewangelia Jana 16, 13-15: „Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi. On Mnie uwielbi, gdyż z Mego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, Moje jest; dlatego rzekłem, że z Mego weźmie i wam oznajmi.” Niech Duch Święty oznajmia nam to wszystko, co przyszło do nas w Chrystusie Jezusie. Niech pokój, zwycięstwo, wdzięczność, radość w domach i w zgromadzeniu będzie czymś naturalnym, czymś oczywistym.
Ewangelia Jana 17, 6-8: „Objawiłem Imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata; Twoimi byli i Mnie ich dałeś, i strzegli Słowa Twojego. Teraz poznali, że wszystko, co Mi dałeś, od Ciebie pochodzi; albowiem dałem im Słowa, które Mi dałeś, i oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, i uwierzyli, że Mnie posłałeś.” Mamy Słowo od Boga. Ile ludzie zachowują różnych słów, które powiedzieli ludzie? A tu mamy Słowo od Boga. Zachowajmy Je w sercu swoim. Już Dawid mówił: „Zachowuję w sercu swoim Twoje Słowo, aby nie grzeszyć przeciwko Tobie.” Zachowuję dlatego, żeby pamiętać o tym, co powiedziałeś. Niech będzie uwielbione Jego święte Imię. Mamy jeszcze wspaniały czas łaski przebaczenia, miłosierdzia i też wspaniały czas czynienia dobra, bo nie ustawajmy czynić dobro Boże, bo przyjdzie czas, gdy będziemy żąć bez znużenia, bez zmęczenia. Im większy przyniesiesz plon, tym więcej radości sprawisz swemu Panu Zbawicielowi, Siewcy, który obsiał cię Swoim drogocennym Słowem, żeby z tego Słowa wyrosła obfita Prawda, obficie pokazująca się. Tak jak idziesz po polu i widzisz jak to wyrosło. To było wrzucone ziarno, a teraz widzisz owoc tych ziaren. Co to były za ziarna, widzisz po tym, co rośnie na tym polu. I tak samo po nas można zobaczyć, co to było za ziarno, to czyste, wspaniałe ziarno Bożego Słowa.
Księga Zachariasza 8, 16.17: „To zaś powinniście czynić: Mówcie prawdę jeden drugiemu, wydawajcie sprawiedliwe wyroki w swoich bramach i zachowujcie pokój! Nie knujcie złego w swoim sercu jeden przeciwko drugiemu i nie lubujcie się w krzywoprzysięstwie, gdyż tego wszystkiego nienawidzę - mówi Pan.” Mówcie prawdę jeden drugiemu. Dążmy do tego, co jest cenne, co prawdziwe, rozmawiajmy o tym, budujmy się nawzajem, wspierajmy się, wykorzystajmy czas w miłości, radości, wdzięczności. Niech Pan będzie uwielbiony, niech przechadza się nasz Umiłowany Król. Naprawdę mamy niesamowitą możliwość być razem, być w miejscu, gdzie możemy swobodnie siedzieć, oddychać, korzystać z tego, by dać sobie miłość. Wiele pracy było wykonane, by to mogło zaistnieć. Niech ci, którzy byli przy tym, aby to zaistniało, niech pokażą jak czynili to. Czy to było z miłości do innych, czy żeby pokazać się, że się było? Czy to była miłość? I teraz jest radość, że w tym, co zostało zrobione, możemy przebywać, aby chwalić naszego Pana, naszego Właściciela. Wykorzystujmy to, żeby być Mu wdzięcznymi za wszystko czym nas darzy, czy w sprawach ciała, czy ducha. Jest niesamowity w tym Swoim działaniu. I mówmy prawdę ze sobą nawzajem. To, co wspomniałem, nie wyciągajmy z siebie informacji. Mówić prawdę, to znaczy mówcie jak Słowo Boże mówi. To jest mówienie prawdy - a wy mówcie jak Słowo Boże mówi. Nie kręćcie, nie mataczcie, ale mówcie Prawdę. Rozmawiajcie ze sobą w prawdziwy sposób, ponieważ Pan jest razem z każdym z nas, gdy my rozmawiamy o tym wszystkim. A Słowo Boże jest jak miecz obosieczny, który przenika. Dokonuje penetracji, sprawdzenia i w tym, który mówi i w tych, którzy słuchają, tak samo sprawdza czy to Słowo wpada prawidłowo, czy ci, którzy słuchają zachowują to Słowo, w jaki sposób z tym Słowem postępują, czy cenią sobie to Słowo. Czy myślą o tym: No, robiłem czy robiłam nie tak, trzeba to koniecznie zmienić; skoro Pan powiedział, że to ma być tak, to ma być tak jak powiedział Pan. I wtedy to jest niesamowite spotkanie, kiedy słuchający i mówiący myślimy o tym, żeby było tak jak Pan powiedział, jak napisane jest w Biblii. A wy czyńcie tak jak Pan powiedział. Po to jest to rozważanie Słowa. Nie po to, żeby zająć nam czas i napełnić nas jakąś wiedzą biblijną, ale po to, by mówić prawdę ze sobą, by rozmawiać o tym, co naprawdę jest, w jakim jesteśmy stanie przed Bogiem i co zrobić z tym, żeby ten stan poprawić, żeby był jeszcze lepszy, jeszcze lepszy dla Pana. Pan dokonuje wiele dobrych rzeczy, ale są jeszcze kolejne rzeczy, które Pan chce także uczynić. Chwała Bogu za wszystko, co czyni. Cieszmy się sobą, cieszmy się, a każdy niech dba o swoje życie, żeby nie wnosić między nas zła, ale dobro, żeby w każdym miejscu gdzie jesteśmy, czynić dobro i nie ustawać, bo to jest ważne. Dla Pana żyjemy, dla Pana umieramy Pańscy jesteśmy.
List Jakuba 1,21-27: „Przeto odrzućcie wszelki brud pomnażania złości i przyjmijcie z łagodnością wszczepione w was Słowo, które może zbawić dusze wasze. A bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie. Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa, a nie wykonawcą, to podobny jest do człowieka, który w zwierciadle przygląda się swemu naturalnemu obliczu; bo przypatrzył się sobie i odszedł, i zaraz zapomniał, jakim jest. Ale kto wejrzał w doskonały zakon wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą; ten będzie błogosławiony w swoim działaniu. Jeśli ktoś sądzi, że jest pobożny, a nie powściąga języka swego, lecz oszukuje serce swoje, tego pobożność jest bezużyteczna. Czystą i nieskalaną pobożnością przed Bogiem i Ojcem jest to: nieść pomoc sierotom i wdowom w ich niedoli i zachowywać siebie nie splamionym przez świat.” Niesamowite. Czy jesteśmy w stanie odnaleźć w sobie Chrystusa? Mamy niesamowity Skarb z nieba, przecież On jest najcenniejszy. My jesteśmy jak gliniane naczynia a Skarb to Chrystus. Czy jesteśmy w stanie chcieć być tymi naczyniami glinianymi, które można łatwo rozbić, ale które zachowuje Skarb od tego rozbicia, Który mieszka w tych naczyniach. Chwała Bogu za tą łaskę i dobroć. Jest jeszcze czas łaski i czas budowania się nawzajem, czas zmieniania tego co złe, na to, co dobre, usuwania tego, co spaskudzone na to, co błogosławione. Po prostu jest to wspaniały Boży czas, który teraz możemy pięknie wykorzystać. Nie bądźmy więc słuchaczami, którzy zaraz zapominają i robią zupełnie co innego. Tylko bądźmy tymi, którzy słuchają i dokładnie czynią to, co jest napisane w Biblii. Tu trzeba wyprzeć się siebie. Tu trzeba bardziej miłować Jezusa niż siebie. Chciejmy poznać ewangelię tutaj w naszym zgromadzeniu, chciejmy poznać ją jaka ona naprawdę jest, jaka jest ta ewangelia, kiedy my żyjąc tą ewangelią, naprzeciw siebie jesteśmy pełni ewangelii, pełni obecności Ducha Boga w nas i pośród nas. Chciejmy tego bardziej niż wszystkiego innego, bo to jest najważniejsze.
Ogólnie to Pan jest taki niesamowity, działa w takiej prostocie tutaj na ziemi. Wydawałoby się, że powinien czynić jakieś cuda i dopiero wtedy będzie widać, że o, Bóg nasz jest Bogiem. Ale kiedyś dawno, dawno temu kupiłem jakieś tabletki do ssania. I tak leżały i leżały. Ja ogólnie biorę mało lekarstw, albo prawie w ogóle. I leżały, i leżały. I dzisiaj doczekały się, dałem je pewnej siostrze, króra powiedziała, że właśnie te tabletki chciałam kupić. Ktoś mógłby powiedzieć; Ale Bóg mógłby uzdrowić przecież. No mógł uzdrowić, dlaczego nie, ale też mógł pokazać: Wiem o tobie, już dawno wiedziałem, że będziesz chora i będziesz miała kłopoty i że przydadzą ci się takie naturalne rzeczy; tak, naturalne są to rzeczy. Bóg może więc w ten czy w inny sposób; placek figowy, jakkolwiek. On jest Bogiem. On chce pokazać nam, że On troszczy się o każdą sprawę i to jest sprawa najważniejsza. Kiedyś pewien brat miał chore dziecko, kaszlące, a ja wcześniej kupiłem taki naturalny syrop dla dziecka, z naturalnych składników. I tak leżał i leżał sobie w szufladzie i ten brat mówił o tym, a to było tak, że już nie można było tego kupić. A ja hyc do pokoju i przychodzę. On mówi: A jak tyś tak szybko kupił to? Mówię: Nie, to już leżało u mnie, czekało. Pan ma swobodne działania. On wspaniale działa. Kiedyś pewna siostra dała mi sok z czarnego bzu. Czekał od dwudziestego trzeciego roku u mnie w pokoju i doczekał się dzisiaj swojego odbiorcy. Pan jest cudowny. Nie wszystko co dostajesz musisz zużyć, może to jest dla kogoś innego. Darmo dostałem, darmo oddałem. A więc ewangelia, w prostocie, w zwyczajnym działaniu ewangelia. Bądźmy wolni, swobodni. Wolałbym, żeby było tak oficjalnie: Siostro, Pan cię uzdrawia; buch, wszystko poszło, skacze zadowolona z radości. Ale Pan ma Swoje sposoby, w jaki sposób chce nad nami pracować. Jest tak i tak, jest różnie. Jest tak, że znika choroba, jest tak, że Pan chce w taki czy inny sposób. Pan chce, żebyśmy byli wolni, swobodni ku temu, aby to czynić. Nieraz może woziłeś coś tyle czasu w samochodzie i raptem okazuje się, że było to w tym momencie komuś potrzebne i mogłeś tym posłużyć. Bądźmy więc otwarci na to, co Bóg chce czynić w nas, czy przez nas dla Jego chwały, aby to wszystko się działo.
1Piotra 2, 1-3: „Odrzuciwszy więc wszelką złość i wszelką zdradę, i obłudę, i zazdrość, i wszelką obmowę jako nowonarodzone niemowlęta, zapragnijcie nie sfałszowanego duchowego mleka, abyście przez nie wzrastali ku zbawieniu, gdy żeście zakosztowali, iż dobrotliwy jest Pan.” Odrzućmy to wszystko. To nie ma potrzeby być tutaj między nami. Niech Bóg pobłogosławi nasze wszystkie rozmowy, wszystkie nasze relacje. Jezus jest cenniejszy od wszystkiego. Kochajmy się bezwarunkowo, czyńmy sobie dobro z powodu Jezusa. Tak uwielbimy Ojca, bo po to posłał nam Syna. Czyńmy to otwartym, chętnym sercem do tego, by Imię Pańskie było uwielbione.
List do Kolosan 3, 8-17: „ale teraz odrzućcie i wy to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z ust waszych; nie okłamujcie się nawzajem, skoro zewlekliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego, a przyoblekli nowego, który się odnawia ustawicznie ku poznaniu na obraz Tego, który go stworzył. W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich. Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości. A w sercach waszych niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też powołani jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni. Słowo Chrystusa niech mieszka w was obficie; we wszelkiej mądrości nauczajcie i napominajcie jedni drugich przez psalmy, hymny, pieśni duchowne, wdzięcznie śpiewając Bogu w sercach waszych; i wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imieniu Pana Jezusa, dziękując przez Niego Bogu Ojcu.”
Zdaję sobie sprawę, że Pan raptownie nie zmieni, że potrzebne jest zrozumienie, co robiło się przed obozem, jaka miłość była przed obozem, jak miłowało się braci i siostry, jak kładło się życie dla nich, czy to było, czy nie było. Najważniejsze jest co tu widzimy teraz i tu trzeba teraz pracować nad tym wszystkim, żeby to było jak Chrystus, żeby było podobne do Niego. To jest czas, kiedy nie musimy wracać do domów, nie musi być, że jedziesz, bo musisz jechać do sklepu, bo musisz to, musisz tamto. Możesz być razem. Już nie jest tak, że sobie już jadę, jeszcze społeczność, a ja jadę już, bo mam swoje sprawy, muszę załatwić je. Nie musisz teraz i czy wykorzystasz to, żeby kiedy będzie już po obozie, to nigdzie nie pojedziesz, bo to będzie cenniejsze tu niż tam. Możesz nie dojeść, nie dopić, ale tu jest miłość, tu jest Pan. Nie ludzkie plany, bo ja mam coś do załatwienia, ale będziesz gotowy wszystko zostawić, by być z Panem, być z Bożym ludem, być w Jego chwale, wykorzystać czas, wykorzystać czas. Jedna sobota w tygodniu, kiedy można spędzić ze sobą naprawdę czas, a potem jest niedziela. Dlatego spotykamy się w soboty, bo potem jest niedziela, można sobie różne swoje sprawy domowe czy inne pozałatwiać. A tu można spędzić wspaniały czas z Panem. Nie zmarnujmy tego i wykorzystujmy. A teraz w ogóle mamy cały czas sobotę, sobotę za sobotą aż do niedzieli. Mamy więc cały czas odpoczynku, możemy więc z tego sobie wspaniale korzystać i wykorzystać to.
Dzieje Apostolskie 3, 26: „Wam to Bóg najpierw, wzbudziwszy Syna swego, posłał Go, aby wam błogosławił”, czy też wsławił, uwielbił „odwracając każdego z was od złości waszych.” Czy Jezus mógł już to ze mną zrobić? Czy mógł zrobić z tobą? Odwrócić nas od naszych złości, abyśmy żyli w miłości? Czy już to zrobił? Czy już to osiągnął? To jest bardzo ważne dla Niego, bo nie tyle chce, żeby czcić Go śpiewem, modlitwą, zgromadzeniami, ale żeby On mógł uwolnić nas od złości, żebyśmy żyli we wzajemnej miłości. Na tym Mu bardziej zależy niż na wszystkim innym. On nie chce składanych ofiar, On chce Swojej miłości w nas. On chce miłować przeze mnie i przez ciebie, On chce cieszyć się bratem i siostrą przeze mnie i przez ciebie. On chce przebywać w zgromadzeniu, On chce uczcić to zgromadzenie obecnością Ojca, żeby Ojciec mógł przyjść na to zgromadzenie. Tak robi Pan. A na jakie zgromadzenie przychodzi Ojciec, jak Ojciec określił? Oczyśćcie się od wszelkiej zmazy i skazy, a wtedy przyjdę do was i będę z wami przebywał, mówi Ojciec. Oczyszczajmy się, nie zanieczyszczajmy tego miejsca, nie brudźmy tego miejsca złymi nastawieniami, pomówieniami, złośliwościami, czymkolwiek. Oczyszczajmy, usuwajmy to, najlepiej z siebie samych, a potem pomagając innym mówmy o tym, co dobre, miłe, pożyteczne, co buduje. Rozkoszujmy się czasem, który Bóg nam dał. Wspaniały czas łaski, niesamowity czas łaski, naprawdę. Przecież myśmy nic za to nie zapłacili. To On zapłacił za nas najwyższą cenę. On spłacił nasze długi, żebyśmy mogli dzisiaj siedzieć jako wolni ludzie, żyjąc w Jego chwale. Wykonajmy to zadanie. Niech to nie będzie dla nas czymś niewiele wartościowym. Niech to ma dla nas wartość, którą ma dla Ojca, gdy posyłał Syna do mnie i do ciebie. Niech to nabierze wartości, że położę życie swoje, Panie, abyś Ty mógł tutaj być. Oddam wszystko, Panie, abyś mógł tu przyjść, żebym miał tu agape z braćmi i siostrami, ucztę miłości, ucztę radości, ucztę wdzięczności należenia do Wszechmogącego Boga. Niech te słowa znajdą w nas dobre miejsce, a nasz Niebiański Ojciec, Pan nasz Jezus Chrystus niech będzie uwielbiony w nas i przez nas poprzez wszystko, cokolwiek uczynimy, na podstawie Jego Słów, na podstawie Prawdy. Miłujmy tą Prawdę jako wartość naszego obecnego życia przed Bożym Obliczem. Niech to służy ku chwale naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen.

