20 07 2025r wieczorne Marian - Ile prawdy z nauczania Prawdy jest widoczne w nas dla innych
20 07 2025r wieczorne Marian - Ile prawdy z nauczania Prawdy jest widoczne w nas dla innych
Chwała Bogu. Mówimy o Panu, który przyszedł do nas, aby rozjaśnić wszelkie ciemności i aby nikt nie żył już w ciemnościach kłamstwa, ale byśmy wszyscy żyli w światłości Prawdy, abyśmy radowali się tym, że Pan, który wszystko wie, poradzi sobie w każdej sprawie, abyśmy tylko ufali Mu i należeli do Niego, i uczyli się jako Jego uczniowie, gdyż uczeń ma być jak jego Mistrz. Mamy żyć nauczaniem Pańskim i mamy korzystać z tego, i według Jego Słów mamy podejmować decyzje, jakie musimy podjąć, napotykając na różne wydarzenia w swoim codziennym życiu.
Odpowiedzmy może też sobie na takie pytanie: Ile ze Słów Jezusa jest codziennie widoczne w naszym życiu? Pan Jezus dosyć sporo nauczał. Bardzo rozwinięte jest kazanie na górze, jest głęboko sięgające. Ale też i dużo dalej; mówił o tym, że kto słucha Jego Słów i czyni Je, ten zbudował dom na Skale. A kto słucha a nie czyni, zbudował na piasku. Pomyśl więc ile z Jego Słów dzisiaj mieszka w tobie, po prostu żyjesz tak i zawsze można cię zobaczyć, jak żyjesz dokładnie tymi Słowami Pana Jezusa. Wszak właśnie On po to przyszedł, żeby tak było. Bo inaczej przecież być nie może. A ile Słów znasz i wiesz, że według Nich nie żyjesz, że robisz, czynisz, podejmujesz decyzje wbrew tym Słowom? I zdajesz sobie sprawę, że występujesz przeciwko nauczaniu Pana Jezusa. Pan powiedział, że kto nie będzie czynił to, co On naucza, ten zginie w gehennie. On powiedział, że Jego Słowo będzie sądzić nas. A więc On powiedział Prawdę do nas, żebyśmy mieli świadomość. On zawsze mówi Prawdę, żeby wróg nas nie podszedł. On powiedział, że Jego Słowa będą nas sądzić w Dniu Sądu. I dlatego jest tak ważne, ile z tych Słów dzisiaj mieszka już w nas, jako w uczniach. Bo uczeń chodzi do szkoły po to, żeby nauczyć się, żeby żyć według tej nauki. Ile tych Słów już po tych latach, po tym okresie, od którego nawróciłeś się, czy nawróciłaś się, są widoczne już w tobie codziennie, nie okazyjnie, nie wtedy kiedy coś tam fajnie się układa, tylko codziennie. Codziennie można spotkać ciebie na pewno, że tak postąpisz, tak zrobisz, tak wybierzesz, tak zadecydujesz. I nie jest to rozchwiane. Jest to stabilne, bo Jezusa Słowa są stabilne.
Czy jako uczeń, uczennica możesz powiedzieć, że ten czas twojego nawrócenia został dobrze wykorzystany przez ciebie i nie zmarnowałeś tego czasu, żeby nie zaniedbać nauki Pana Jezusa Chrystusa, bo kto niedbale czyni dzieło Boże, wszak napisane jest w Słowie Bożym, i to jest prawda, przeklęty jest. Kto niedbale czyni dzieło Boże, to znaczy wie, co powiedział Pan, a mimo tego postępuje inaczej niż powiedział Pan. To nie jest zabawa, to jest poważna rzecz. Tak samo Pan Jezus rozmawiał ze swoimi uczniami i pokazywał im, że nie wiedzą nawet jakiego są ducha. Oni chodzili z Nim, czynili różne rzeczy i dalej nie wiedzieli jakiego ducha są. Gotowi byli uczynić coś zupełnie przeciwnego po co przyszedł Jezus, bo wszak On powiedział, że nie przyszedłem zatracać dusze ludzkie, ale zbawić. A wy chcecie zgubić je dlatego, że nie rozumieją czegoś? Wróg to jest oszust, to jest kłamca. On tak potrafi omotać człowieka, że człowiekowi wydaje się, że jest w porządku, kiedy zupełnie nie jest w porządku.
To co już mówiliśmy, jak Pan Jezus przyszedł do tych arcykapłanów, kapłanów, oni uważali, że wszystko jest w porządku. Faryzeusze byli zachwyceni swoim biblijnym szkoleniem się, nazywani są uczonymi w Piśmie. A Jezus powiedział im, że oni nie żyją według tego, co napisane jest w Piśmie. Pamiętacie jak przyszli i mówili do Niego: No, była kobieta i miała jednego męża, umarł, drugiego, trzeciego, czwartego, piątego, szóstego, siódmego i teraz przy zmartwychwstaniu, to którego z nich będzie żoną? A co Pan Jezus powiedział im? Błądzicie, bo nie znacie Pism. Kapłani? Jak to możliwe? Przecież oni wychodzili, uczyli, wypełniali różne rzeczy i oni nie znali Pism? Tak. Nie rozumieli tego, co czytają nawet. Czytali i nie rozumieli tego, co czytają. Nie mieli poczucia obowiązku, odpowiedzialności przed Bogiem. Wydawało im się, że to oni określają prawo i oni decydują o tym wszystkim. Przecież Jezus nieraz przytaczał im: Czyż nie jest zapisane w zakonie waszym?
Zobaczcie więc. Nie chcę, żebyście teraz nie wiem co myśleli, ale pomyślcie na jakim poziomie duchowym my jesteśmy tu, zgromadzeni na tym obozie. Na jakim poziomie duchowym jesteśmy? Co osiągnęliśmy przez te swoje lata należenia do Pana? W jakim teraz jesteśmy rozwoju? Jak bardzo już pokazujemy, że Jezus jest naszym Bogiem, naszym Zbawicielem, naszym Właścicielem? Rozumiecie? To jest zainteresowanie Pana. I tutaj diabeł bardzo silnie walczy, żeby ludziom wydawało się, że to my określamy warunki, my, ludzie określamy warunki, i my, ludzie, określiliśmy, że jest z nami dobrze, bo nie zabijamy. I znowu Słowo Boże mówi, że jeśli nienawidzisz brata swego, mordercą jesteś. Jeśli nie miłujesz brata swego, dalej chodzisz w ciemności. I gdy bardziej zagłębiamy się w Słowo, to coraz bardziej rozumiemy, że nie możemy tracić już ani chwili, bo całkiem zgubimy się. Musimy wykorzystać ten czas i chwała Bogu za to, co Pan daje nam. Te wszystkie słowa, które możemy ogłaszać wierszem, pieśnią, kazaniem, wszystkie są wspaniale prawdziwe i chwała Bogu za to! I my śpiewamy prawdę, głosimy prawdę, wierszem przekazujemy ją. Zobaczcie jak Pan dba, żeby ta prawda docierała do nas w różny sposób, i żeby docierała do naszych uszu, potem też do naszego serca, że Pan właśnie chce, żebyśmy tak żyli. Ma być zachęta do tego, żeby uczciwie zakasać duchowe rękawy i zabrać się do lekcji Pana, poznawać naukę naszego Nauczyciela, poznawać jak On potwierdza to Swoim życiem, w jaki sposób żyją Jego uczniowie, napełnieni Jego życiem, w jaki sposób budują się ze sobą na Boży dom. To jest niesamowite, wiedzieć to nie tylko, że to jest napisane w Biblii, abyśmy budowali się na Boży dom, ale wiedzieć jak to się dzieje, kiedy złączeni w Chrystusie Jezusie prawdziwie doświadczamy, że my się tu budujemy, że dobrze wykorzystujemy ten czas z łaski Pana.
Ewangelia Jana 1,14.17: „A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i Prawdy.” „Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i Prawda stała się przez Jezusa Chrystusa.” Chciałbym, żebyśmy zwrócili na to uwagę – ujrzeliśmy chwałę Jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i Prawdy.
Ewangelia Jana 17, 22.23: „A Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś,” Co to jest za chwała? „Ujrzeliśmy chwałę Jego, chwałę jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i Prawdy”. To jest ta chwała – pełna łaski i Prawdy. I Pan Jezus mówi: Ojcze, tą chwałę pełną łaski i Prawdy, Ja im dałem, aby oni byli jedno. To nie jest nasze dzieło, to nie jest to, co my osiągniemy. To jest to, co On osiągnął dla mnie i dla ciebie. A teraz czy my z tego korzystamy. To jest ważne. Czy ustąpiliśmy, czy wyrzuciliśmy precz to nasze ja, żeby nie przeszkadzać tej chwale, którą przyniósł nam Chrystus Oblubieniec, w którą przyoblekł nas, żeby Jego oblubienica była pełna łaski i Prawdy, żeby nie była zagubiona w ciemnościach, ani nie żyła pod jakimś pręgieżem zakonu ludzkich nauk, czy czegokolwiek innego. Aby była swobodna, szczęśliwa jak On przed Obliczem Ojca, zadowolona, że idzie do wiecznego miejsca chwały Boga, tam gdzie mieszka jej Oblubieniec, żeby była pełna łaski i Prawdy. Mówią o pewnej osobie – pełna łaski, ale to nie tyle o tej mówią, bo Maria, matka Jezusa jest pełna łaski i Prawdy. Ale ona nie jest wyjątkowa, ponieważ wszyscy, którzy są w Chrystusie są pełni łaski i Prawdy. To jest ta chwała.
Czy jesteś pełen łaski i Prawdy? Czy przyoblekłeś tą chwałę, porzucając swoje szmaty własnej sprawiedliwości, własnego zadowolenia? Czy chodzisz dzisiaj w chwale Chrystusa, Zwycięzcy? Zbawieni, uratowani, na wolności, nie skrępowani, nie zamknięci, pełni łaski i Prawdy. „Aby byli jedno jak My jedno jesteśmy. Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś.” Chwała Bogu! To jest niesamowita Prawda! Tu nie ma zakłamań. Pan Jezus nikogo nie okłamał i nie okłamie. A jeśli On to mówi, to znaczy, że taka jest Prawda. I ta Prawda musi być w tobie i we mnie, żeby było widać, że nasz Zbawiciel mówi Prawdę. Diabeł mota umysły wielu wierzących dlatego, żeby nie było widać Prawdy, żeby cały czas było widać zagubionych chrześcijan, chrześcijanki, którzy mają cały czas w głowie pomieszane. Nie żyją w łasce i Prawdzie, żyją jeszcze w zagubieniu cielesnego człowieczeństwa. Nie rozeszli się ze swoim starym ja na krzyżu, żeby przyoblec się w tego nowego Człowieka, w Chrystusa Jezusa.
List do Kolosan jeszcze do tego 2, 6-10: „Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w Nim chodźcie, wkorzenieni Weń i zbudowani na Nim, i utwierdzeni w wierze, jak was nauczono, składając nieustannie dziękczynienie. Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; gdyż w Nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości i macie pełnię w Nim;” I macie pełnię w Nim. Skończmy z tym głupim chrześcijaństwem, mamy wspaniałe chrześcijaństwo, pełne miłości, pełne radości, pełne wdzięczności, pełne chwały, pełne łaski i prawdy! I mamy to w Chrystusie. Dostaliśmy to za darmo. Po co chodzić w łachach, którymi diabeł chce nas przyoblekać i mówić, że to są wspaniałe chrześcijańskie szaty. Tylko że w nich nie ma światła Chrystusa, nie ma łaski i Prawdy, nie ma życia. Zewleczmy to, po co to nosić. Ubierajmy to, co cenne. Bądźmy dla Boga, żyjmy dla Boga. Skoro Pan Jezus dał nam to, to dlaczego mielibyśmy nie brać tego. Dużo już wzięliśmy głupich rzeczy, dlaczego nie mielibyśmy wziąć dobrych? Diabeł codziennie oferuje nam swoje. Dlaczego mielibyśmy brać to, co on nam daje, skoro Pan Jezus dał nam to, co najcenniejsze? Pełen łaski i Prawdy, pełen Boga. Tą pełnię i my mamy w Nim, w Chrystusie Jezusie.
Niesamowicie inne chrześcijaństwo, zupełnie inne niż ludzie są w stanie sobie wymyśleć i utworzyć, chrześcijaństwo zbudowane na Panu Jezusie Chrystusie, na chwale nowego człowieczeństwa. To stało się. Łaska i Prawda zamieszkała między nami i objawiło się, kto naprawdę jest naszym Zbawicielem i za Kim mamy chodzić, w Kim jest nasza nadzieja i nasze zbawienie, i nasze połączenie ze sobą nawzajem dla Bożej chwały, dla Bożej chwały. To nie ma nic wspólnego z cielesną możliwością, nic wspólnego. Tu żaden człowiek nie jest w stanie nic zrobić, to jest dane. Kto przyjmie Pana, ten ma prawo być dzieckiem Boga.
2List Jana jeszcze wiersze 1-: „Starszy do wybranej pani i do jej dzieci, które w Prawdzie miłuję ja, a nie tylko ja, lecz i wszyscy, którzy poznali Prawdę, ze względu na Prawdę, która mieszka w nas i będzie z nami na wieki: Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i od Jezusa Chrystusa, Syna Ojca, niechaj będzie z nami w Prawdzie i w miłości. Uradowałem się bardzo, że między dziećmi twoimi znalazłem takie, które chodzą w Prawdzie,” Tak jak przyjęliście Jezusa Chrystusa, tak w Nim chodźcie. To jest chodzenie w Prawdzie, to jest życie w Prawdzie. Ludzie mówią sobie hasła: No, ja przyjąłem Jezusa, żyję w Jezusie. Ale czy to jest prawda? Czy to jest jasne, czy to jest połączone z Bogiem? Jak więc przyjąłeś Prawdę, tak w niej chodź. Żyjemy dzisiaj w Prawdzie. Nie żyjemy już w zakłamaniu. Jezus wyzwolił nas od diabelskich kłamstw, od oszustw, od chodzenia w ciemnościach, w zagubieniu, w szukaniu swego zadowolenia. My już mamy to wszystko w Chrystusie. To jest Prawda. Żyj w Prawdzie, porzuć wszelkie kłamstwa, masz do tego całkowite prawo od Pana. Żyj w Prawdzie, korzystaj z Prawdy i raduj się zawsze w Prawdzie. Nie myśl jak człowiek, który nie wie co wybrać – Prawdę czy kłamstwo. Kłamstwo już mieliśmy, teraz w końcu możemy mieć Prawdę. On przyszedł aby zbawić, uratować.
3List Jana, wiersze 1-4: „Starszy do umiłowanego Gajusa, którego miłuję w Prawdzie. Umiłowany! Modlę się o to, aby ci się we wszystkim dobrze powodziło i abyś był zdrów tak, jak dobrze się ma dusza twoja. Uradowałem się bowiem bardzo, gdy przyszli bracia i złożyli świadectwo o rzetelności twojej, że ty istotnie żyjesz w Prawdzie. Nie ma zaś dla mnie większej radości, jak słyszeć, że dzieci moje żyją w Prawdzie.” Chwała Bogu za to! Nie, że są wierzącymi. Żyją w Prawdzie! Po to uwierzyliśmy, aby żyć w Prawdzie. Pan Jezus powiedział: „Poznacie Prawdę i Prawda was wyswobodzi. Jeśli Syn was wyswobodzi, prawdziwie żyć będziecie.” Wiecznie! Chwała Bogu!
Pozwól temu swojemu duchowi w końcu zachwycić się Panem. Nie ciemięż swojego ducha tą cielesnością. Nie ciśnij go w kąt, żeby wypchać go i żeby zająć miejsce, które może zajmować tylko On. Mamy być już duchowymi ludźmi, a nie cielesnymi, nie zagubionymi w zakłamaniach, ale żyjącymi w Prawdzie. Po to przyszedł Jezus i rozświetlił te ciemności kłamstwa. Niesamowita chwała! Niesamowita chwała. Gdybym dzisiaj przyniósł ci płaszcz jaśniejący chwałą Nieba, a ty siedzisz tutaj w tych swoich wyprodukowanych łachmanach, w których jest tyle sztuczności, że pocisz się w tym i twoje ciało nie umie normalnie oddychać, bo wszystko już zrobili sztuczne. Nie ma już nic normalnie prawdziwego, kiedyś jeszcze było, ale już nie ma. A teraz przynoszę ci taki wspaniały jaśniejący płaszcz chwały, w którym nigdy nie spocisz się, zawsze będziesz mógł swobodnie poruszać się. A ty mówisz: Dobra, odłożę go do szafy, będę pielęgnować go, będę go trzymać, będę dalej się pocić. Czy to ma sens? Żadnego.
1List Jana 1,6.8: „Jeśli mówimy, że z Nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie trzymamy się prawdy. Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma.” Jeśli nie mamy z Nim społeczności, to żyjemy w grzechu, bo społeczność z Bogiem jest obowiązkowa. „Ojcze, aby oni byli jedno, jak My jedno jesteśmy”. To nie tak, że mogę być albo nie. Bo kto rozmyślnie opuszcza społeczność, wtedy Bóg mówi: Ja pomszczę się za to. Dałem wam taką możliwość, żebyście mogli nieustannie żyć w społeczności ze Mną i z sobą nawzajem, oczyszczeni Krwią Mojego Syna, mówi Bóg. Ale jeśli będziecie to lekceważyć i będziecie odpychać tą Moją społeczność, to wtedy Ja wywrę pomstę na wszystkich, którzy rozmyślnie odpychają Moją społeczność, mówi Bóg. Po to posłał nam Syna, żeby wydostał nas z tego rozbitego, ciemnego świata zakłamania, gdzie ludzie są sobie wrogami, abyśmy stali się sobie bliscy w Chrystusie Jezusie. Pomyśl i staraj się myśleć w ten sposób. Nie daj się motać stale diabłu twoim życiem, twoim życiem. Pomyśl o jednym Życiu – o Życiu Jezusa, które jest o wiele cenniejsze niż nasze. Pomyśl o wspaniałości życia w chwale. Pomyśl o tym, że Ojciec tak cię umiłował, że posłał tobie Syna, abyś nie żył czy nie żyła więcej w zagubieniu, ale byś mógł żyć wiecznie z Bogiem. Pomyśl, że nie chciał Bóg, żebyś dalej żył w zagubieniu, w ciemnościach, ale chciał, żebyś dalej żył w światłości dnia. Bo ci, którzy do Boga należą, w światłości dnia dzisiaj żyją i nie potykają się, bo widzą jak idą. I to jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne – Prawda, która wyzwala, Prawda, która wyswobadza. I Jan mówi, że dla mnie to jest najważniejsze, aby moje dzieci żyły w Prawdzie. To samo inni apostołowie. Paweł walczył o to, by ci, którzy uwierzyli, żyli w Prawdzie, żeby należeli do Boga.
Pomyśl o sobie, że teraz to nie ty żyjesz, ale żyje w tobie Chrystus. Jak więc żyje Chrystus? Mamy opisane. Dokładnie tak samo chce żyć w tobie. Chce mieć przez ciebie taką samą społeczność z Ojcem, jaką On miał – czystą, świętą i nieskalaną. On wszystko zmienia w nas, czyniąc godne Swojego Ojca, bo On kocha Swojego Ojca. On czyni to w świątyni Boga w sposób niesamowity, dopóki my należymy do Niego i chodzimy w Jego chwale. Kiedy opuścimy Jego chwałę, pozostaje nam zagubione chrześcijaństwo, w którym nie ma ani miłości, ani pokoju, ani radości, ani wdzięczności, wszystko jest nijakie. Pamiętajmy, Pan przyszedł w chwale od Ojca, następnie przekazał nam tą chwałę, a tą chwałą jest łaska i Prawda. Jak więc przyjęliście łaskę; nie przyjmujcie jej nadaremno, ale korzystajcie z niej każdego dnia. Niech wszelkie zakłamanie, wszystko, co zwodziło ciebie czy mnie, niech zostanie wyrzucone precz. Róbmy porządek, wyrzucajmy wszystko, co powodowało to, że byliśmy zagubieni, że byliśmy źle nastawieni do braci, do sióstr, że mieliśmy problemy by czynić dobro. Wyrzucajmy to wszystko, to są nic nie warte śmiecie. Z tym w ogóle nie powinniśmy stawać przed Bogiem. Powinniśmy mieć czyste serce, czyste usta, czyste życie Chrystusowe w nas. Pełni łaski i Prawdy. Amen.

