20-04-2025 Marian - Bóg gór i dolin cz.3

Bóg gór i dolin

Słowo z dnia 20-04-2025 Marian

 

Chwała Bogu. Będziemy z pomocą Pana dalej poruszać się według Jego prowadzenia, według tego Kim On dla nas jest. Mówimy o tym, że jest Bogiem gór i dolin, a więc i chwały i różnych doświadczeń, w których jest nam trudno, ponieważ doświadczamy, że przychodzą jakieś przykrości z tymi doświadczeniami i trzeba pokonywać je przez przebaczanie, przez inne takie rzeczy, a więc i w tych i w tych doświadczeniach Bóg jest naszym Bogiem. Któżby pomyślał ten Wszechmogący Bóg posyła Mojżesza, żeby wyprowadził Jego lud z niewoli egipskiej i Bóg wyprowadził mocarną prawicą  swój lud z niewoli egipskiej. Wszyscy, którzy dowiedzieli się o tym, co się działo w Egipcie, byli przestraszeni co się stanie, gdyż Bóg wyprowadził cały lud z niewoli władcy Egiptu, który na ten czas mógłby zaatakować każdy kraj i pokonać go. Okoliczni ludzie zaczęli  mieć świadomość co teraz, gdzie Ten Bóg ich poprowadzi, ten swój lud. A może poprowadzi ich przeciwko nam i wtedy zginiemy. To nie było tak, że okoliczni ludzi mówili o, jakie dobre wieści, naprawdę  zaczęli myśleć dokąd Ten Bóg będzie prowadził ten lud i jaką ziemię da temu ludowi.

 

Bóg wiedział co chce im dać i wiedział gdzie ich prowadzi to było niesamowite doświadczać jak Bóg pokazywał się w tym ich doświadczeniu bardzo mocnym tam w Egipcie, kiedy ich synowie byli zabijani, żeby lud Izraela nie rósł w siłę i Bóg ich stamtąd wziął. Widzieli chwałę otwartego  morza, widzieli chwałę nakarmienia ich na pustyni mięsem i chlebem. Oglądali chwałę kiedy gorzka woda zamienia się w słodką. Jak teraz  z nimi, jakie  jest ich podejście  do Tego Boga? W jaki sposób oni zaczęli Go traktować, tego Boga, który ich wyprowadził  mocarną prawicą. To jest bardzo ważne, w jaki sposób okazywali Mu wdzięczność za to, co On dla nich uczynił, czy może nie okazywali Mu wdzięczności za to, co On dla nich uczynił. Może wydawało im się to takie zwyczajne, a cóż, no wyprowadził nas i tyle. Miał wyprowadzić to wyprowadził. Albo byli wdzięczni Mu że wyprowadził ich z tego miejsca i napełnił ich w tym wszystkim co było potrzebne w tym podążaniu.

Teraz Bóg stoi za tym ludem i ten lud idzie w triumfie zwycięstwa pokonując przestrzeń dzielącą ich od tej ziemi obiecanej i czytamy w Czwartej Księdze Mojżeszowej, w  22 rozdziale od 9 wiersza, kiedy Balak chce, aby Bileam przeklnął Izraela i żeby oni mogli pokonać Izraela. Balak wiedział, że potrzebuje duchowego wsparcia, żeby walczyć z tym ludem i miał nadzieję w tym, że gdy ten lud będzie przeklnięty, wtedy stanie się słaby i wtedy  ich pokonają.

Tutaj czytamy od  9 wiersza.

 

"I przyszedł Bóg do Bileama i rzekł: Cóż to za ludzie są u ciebie? Bileam odpowiedział Bogu: Balak, syn Syppora, król moabski przysłał mi wiadomość, że oto lud wyszedł z Egiptu i przykrył całą ziemię, więc przyjdź i przeklnij mi go, może wtedy zdołam go zwalczyć i wypędzić. I rzekł Pan do Bileama - nie idź z nimi i nie przeklinaj tego ludu, gdyż jest on błogosławiony".

 

Niesamowite słowa, prawda? Lud, który jest wyprowadzony z Egiptu i sprawia nadal problem Bogu, ale jest błogosławiony, bo Bóg prowadzi ten lud  do ziemi obiecanej i Bóg mówi do tego Bileama nie czyń tego, gdyż Ja jestem z tym ludem, gdybyś to uczynił, podjąłbyś się bitwy ze Mną, więc ustąp. Potem czytamy od  20 wiersza.

 

"I przyszedł Bóg do Bileama w nocy i rzekł do niego: Jeżeli mężowie ci przyszli, aby cię zaprosić, wstań idź z  nimi, lecz czyń tylko to, co Ja ci powiem".

 

A więc jeżeli dalej  masz problem, to idź, ale masz czynić tylko to co Ja ci powiem.

 

"I wstał Bileam rano, osiodłał swoją oślicę i pojechał z książętami moabskimi i zapłonął Pan gniewem, ze poszedł, a anioł Pański stanął na drodze jako jego przeciwnik. On zaś jechał na swojej oślicy, a z nim dwaj  jego słudzy".

 

Widzimy więc, że Bóg dobrze wie co tam jest w sercu Bileama i zna cel jego pójścia zna Bóg też bardzo dobrze, ale Bóg stoi za Izraelem, stoi za swoim ludem. To jest niesamowita sprawa, któż przeciwko wam, jeśli Bóg z wami?

Czy doznajesz, że  my też jesteśmy w podróży i tak bardzo  ważne jest, żeby Bóg  był  z nami. Nie jest z  nami dlatego, że jesteśmy doskonali. Bóg jest z nami dlatego, że jesteśmy w podróży, jesteśmy w drodze do  domu Ojca. Jesteśmy w pielgrzymce i Bóg  jest z nami. Bóg będzie stawał za nami, choćby nie wiadomo kto chciał wystąpić przeciwko nam, to Bóg jest większy od tego kto chciałby przeciwko nam wystąpić i to Bóg decyduje o każdej sprawie.

 

Czy doznajesz jak cenne jest, że Bóg jest z nami? Czy doznajesz,  że jesteś wyjątkowym ludem, o który  Bóg sam się zatroszczył i który sam wywołał z niewoli grzechu, że On prowadzi swój lud mocarną prawicą i On się nie zgadza na to, żeby Jego lud był przeklinany, ale żeby był błogosławiony. Kto będzie wam błogosławić, temu Ja będę błogosławić, kto was będzie przeklinał, tego Ja przeklnę - mówi  Bóg. Jesteś dobrym miejscu, tylko musisz uważać, bo jest Bóg

Od 32 wiersza.

 

"I rzekł do niego anioł Pański: dlaczego zbiłeś już trzy razy swoją oślicę, przecież to Ja wyszedłem jako twój przeciwnik, gdyż droga twoja jest zgubna i wbrew Mojej woli. Oślica mnie widziała i trzy razy przede Mną ustępowała. Gdyby nie była ustąpiła przede Mną, byłbym cię zabił, a ja zachował przy życiu. BIleam rzekł do anioła Pańskiego: Zgrzeszyłem, gdyż nie wiedziałem, że to Ty stałeś naprzeciwko mnie na drodze. Jeżeli więc to się tobie nie podoba, to gotów jestem zawrócić do siebie. Wtedy rzekł anioł Pański do Bielama: idź z tymi mężami, lecz będziesz mówił tylko to, co Ja ci powiem".

Już drugi raz mówi do niego Bóg będziesz mówił tylko to, co Ja ci powiem. I poszedł Bileam z książętami Balaka. W 23 rozdziale, w 23 wierszu czytamy:

 

"Gdyż zaklęcie nie ma mocy nad Jakubem, ani czary nad Izraelem”.

 

 Już teraz powiedzą o Jakubie w Izraelu czego dokonał Bóg. Nie ma mocy żadne zaklęcie, choćby wszyscy zebrali się, żeby przeklinać, to Bóg jest gwarantem: żadne przekleństwo nie dotrze, ani nie poruszy, ani nie zmieni tej sytuacji której podjął się Bóg, żeby nas przeprowadzić. To jest niesamowite, że  wszelkie zewnętrzne siły zostają rozbite, pokonane, zanim  do czegokolwiek powstały.

W 24 rozdziale, 8 wiersz:

 

"Bóg, który go wyprowadził z Egiptu jest  dla niego jak rogi bawołu, pożera narody, które go uciskają, kości ich gruchocze, strzałami swoimi przebija. Przyczaił się, położył  się jak lwica, jak lew, kto Go spłoszy? Błogosławieni są, którzy  cię błogosławią, a przeklęci, którzy cię  przeklinają".

 

Bóg wyprowadził nas  z niewoli grzechu. Nie ma potępienia nad Jego ludem. Bóg jest gwarantem, że wszystko się powiedzie, jeśli będziemy zgodnie z celem wyprowadzenia nas z niewoli grzechu podążali w kierunku domu Ojca. Jeżeli tylko będziemy zgodnie z celem podążali, Bóg gwarantuje nam pełną ochronę i opiekę w całej naszej pielgrzymce na ziemi. Choćby się sprzeciwiły wszystkie moce i wszystko stanęłoby przeciwko nam, to wszystko zostanie pokonane, dlatego  że Bóg jest z nami, bo kierunek jaki mamy, to jest Jego dom. My idziemy do Jego domu i wszyscy pielgrzymi mają w sercu dotrzeć do celu i Bóg jest z tymi, którzy mają ten plan Boży w swoim sercu. Nie idę po to, żeby iść, idę aby dotrzeć do domu Tego, który jest moim Ojcem, który zrodził mnie w Chrystusie Jezusie do wieczności z Nim. Mam wyznaczony dokładnie cel.

Księga Jozuego, 24 rozdział, 9 i 10 wiersz.

 

"Potem wystąpił Balak, syn Syppora, król Moabu i walczył z Izraelem. Posłał on i przywołał Bileam, syna Beora, aby was przeklinał, lecz ja nie chciałem słuchać Bileama i on was raczej błogosławił i wyrwałem was z jego ręki".

 

Niesamowity Bóg, prawda?  I wyrwałem was z jego ręki, bo on przekląłby Izraela, przeklinałby. Dla pieniędzy zrobiłby, ale Bóg zachował i raczej on błogosławił, co Balaka bardzo denerwowało i mówił czy po to cię sprowadziłem, żebyś ich błogosławił, czy po to żebyś ich przeklnął?

Wracając do tej Czwartej Księgi Mojżeszowej, 31 rozdział, 7 i 8 wiersz.

 

"Wyruszyli tedy do boju z Midianitami, tak jak Pan rozkazał Mojżeszowi i pozabijali wszystkich mężczyzn. Oprócz poległych w bitwie królów midiańskiech, zabili też Ewiego,Rekema, Sura, Chura i Rebę, pięciu królów midiańskich. Zabili też mieczem Bileama, syna Beora".

I 15 i 16 wiersz.

 

"I rzekł do nich Mojżesz: Jakże to! Zostawiliście przy  życiu wszystkie kobiety? Wszak to one za radą Bileama pobudziły synów Izraelskich do  odstępstwa od Pana na rzecz Peora i stąd wynikła klęska dla zboru Pana".

 

Widzicie,  to czego Bileam nie był w stanie zrobić, przed czym Bóg powstrzymał go, nie mógł przeklnąć tego ludu, raczej błogosławił, to Bileam podpowiedział Balakowi jak można spowodować, żeby Bóg sam wystąpił przeciwko swojemu ludowi,  że w  żaden sposób im nic nie zrobicie, nie jesteście w stanie ich pokonać, dopóki Bóg jest z nimi nie ma siły, która  mogłaby odwrócić ich drogę, i wtedy namówcie ich do grzechu. Jeśli zgrzeszą, sam Bóg stanie przeciwko nim.

 

Będziemy chcieli o tym mówić: wyjść spod ochrony Boga. Jak niebezpiecznie jest opuścić ochronę Boga. Jedynie grzech powoduje opuszczenie ochrony Boga. Bardziej niż wszystkiego innego wystrzegaj się grzechu. Grzech jest przekleństwem.  Tylko grzech może spowodować, że Bóg będzie musiał rozpocząć bitwę, nie z twoim wrogiem, ale  z tobą, ze mną, żebyśmy porzucili grzech. Jeśli go nie porzucimy, to zginiemy, zginiemy jak bezbożni, tak jak czytamy w Liście do Tesaloniczan, jak pisze apostoł.

 

Grzech, opuszczenie ochrony Boga, to  bardzo niebezpieczne opuścić ochronę Boga. Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, małe dzieci myślą, że sobie dadzą radę i  gdyby  nie dorośli, ile razy już by nie przeżyły tych doświadczeń, w które weszły, dlatego, że myślały że sobie dadzą radę wszędzie. Tak samo i my  wierzący, gdyby Bóg nie był z nami, nikt by nie przeżył. Tu czy tam, weszlibyśmy na teren, gdzie musielibyśmy zginąć, stracilibyśmy radość, pokój, miłość, wdzięczność. Wszystko co jest Bożą przychylnością dla nas, obdarzeniem Bożym, weszlibyśmy w gniew,  zawiść, złośliwość, niechęć, to wszystko co jest przekleństwem, co jest wynikiem grzechu.

 

Jeżeli Boży lud miałby się uchronić, to  potrzebowałby należeć do Boga. Gdy oni ich kusili, żeby brali udział w tym czczeniu Baal-peora, to powinni powiedzieć: nie, my mamy Boga, do Niego należymy. Dlatego Pan Jezus powiedział: Jeśli kogokolwiek będziesz uważał, uważała za ważniejszego od Pana, będziesz przeklęty. Paweł mówi, jeśli nie miłujesz Chrystusa, jesteś przeklęty! Nie wiem, na ile rozumiemy to, co mówi Paweł. Paweł to dobrze rozumiał i nigdzie go nie widzimy, żeby sobie pozwalał na grzeszenie, bo Pan jest miłosierny. On zdawał sobie sprawę, że Jezus nie przyszedł po to, żeby nam pozwolić grzeszyć, ale  żeby nas uwolnić z grzechów naszych i wyprowadzić na przestrzeń czystości. Tak ważne jest pośród Bożego ludu chodzić w czystości przed Bożym Obliczem. Nie dać się odciągnąć od Boga poprzez grzech. Cokolwiek by to było, bez Bożej ochrony nie ma szansy przeżyć.

 

Czwarta Księga Mojżeszowa, 25 rozdział, co tu czytamy?

 

"Gdy Izrael osiadł w Szittim, zaczął lud uprawiać nierząd z Moabitkami. Zapraszały one lud na  rzeźne ofiary swoich bogów, a lud jadł i oddawał pokłony ich bogom. I rzekł Pan: Izrael sprzęgnął się z Baalem Peor, wtedy Pan rozgniewał się na Izraela i rzekł Pan do  Mojżesza: zbierz wszystkich naczelników ludu i  wbij ich na pal przed Panem w słońcu, a odwróci się płomienny gniew Pana od Izraela".

 

W ten sposób udało się wrogowi odciągnąć. Moi bracia i siostry, musimy sobie zdawać sprawę, że bierzemy udział w czymś  bardzo ważnym. Nie możemy stracić tego sprzed oczu serca naszego. Bóg podjął się  przeprowadzić nas przez całą naszą ziemską wędrówkę do wieczności, ale musimy do Niego należeć. Nie wymaga od nas byśmy byli doskonali, ale wymaga byśmy nie grzeszyli, abyśmy uciekali od złego, abyśmy dążyli do dobrego, byśmy się uświęcali, oczyszczali, pokutowali, gdy trzeba, ale nigdy nie lekceważyli sobie żadnego brudu w swoim  życiu, bo Bóg nienawidzi wszelkiego brudu. A powodu tego brudu umarł Chrystus na krzyżu. Dlatego musimy uważać, On jest Bogiem gór i dolin. On wszędzie nam pomoże, jeżeli my będziemy zważać na Boga w swoim codziennym życiu. Jeżeli zaczniemy Go lekceważyć, wtedy wejdziemy jak tamci i zaczniemy uprawiać nierząd. Czytamy to także w Nowym Testamencie: cudzołożnicy i cudzołożnice.

 

Odwrócenie się od Boga jest nierządem, jest życiem wbrew Bogu. Dopiero Pinechas uczynił to, co  było miłe w oczach Boga, jego gorliwość o sprawy Boże, jego gotowość narażenia swojego życia, została uczczona. Niesamowity Bóg.

Od 16 wiersza;

 

"I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy: Odnoście się wrogo do  Midianitów i bijcie ich, gdyż oni odnoszą się wrogo do was przez swoje knowania, które uknuli przeciwko wam przez Peora i przez Kozbę, córkę księcia Midiańskiego, ich siostrę, która została  zabita w dniu klęski wywołanej sprawą Peora".

 

Odnoście się wrogo do wszystkich, którzy chcą was namówić do grzechu, którzy was nakłaniają, którzy wam donoszą takie rzeczy, żebyście weszli w jakiś grzech. Odnoście się wrogo, to znaczy, nie dajcie im przystępu, zachowujcie się wobec nich jak wobec wrogów, którzy chcą was odwieść od Boga.

 

Musisz walczyć o swoją wieczność. Wielu przychodzi z jakimiś wieściami, pomysłami, rzeczami i chcą was wyciągnąć z przebywania z Bogiem, wprowadzić w jakieś sprzeczki, kłótnie, zawiści. To jest przekleństwo!

Pamiętacie co pisze Jakub, uczeń Pana Jezusa Chrystusa, że to jest wynik cielesności, a nie działania Ducha Świętego. A Bóg nie chce, abyśmy byli cieleśni.

Uważajmy w tej pielgrzymce, żeby nie opuścić Bożej ochrony, bo jeśli ją opuścimy, to diabeł już na takich - jak Amalek- czeka. Na tych, co odstają, coraz bardziej zostają z tyłu, czeka, żeby ich zdobyć, zabić - duchowo zabić, a jeśli można, też i fizycznie.

Początkiem mądrości jest bojaźń Pańska, kiedy jestem świadomy, jeśli stracę ochronę Pana wtedy zginę, diabeł mnie rozpracuje, nie będę miał siły powalony powstać by dalej iść, a w swoim  życiu  chrześcijańskim nie raz jesteśmy powaleni. Skąd mielibyśmy mieć siły, żeby powstać i iść dalej. Apostoł mówi powaleni ale nie pokonani.  Nie powaleni dlatego, że zgrzeszyliśmy, powaleni przez ludzi, przez presje ludzkie, ataki, pomówienia, oskarżenia, przez nienawiść i brud między wierzącymi ludźmi.

Bóg daje siły i dopóki celem jest dotrzeć do domu Ojca, to Bóg da siłę iść dalej.

Księga Izajasza,  59 rozdział, 1 i 2 wiersz.

 

„Oto ręka Pana nie jest tak krótka, aby nie mogła pomóc, a Jego ucho nie jest tak przytępione, aby  nie słyszeć, lecz wasze winy są  tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy  zasłoniły przed wami Jego Oblicze, tak  że nie słyszy".

 

Uważajmy na to, to jest bardzo ważne. Przecież wszyscy znamy rozkaz Pana naszego Jezusa Chrystusa, który rozkazał nam, abyśmy nawzajem się miłowali jak On nas umiłował, a jeśli nie będziemy się nawzajem miłować, w ciemności żyjemy.

 

Bracia i siostry, albo słuchamy się Tego Pasterza naszego Wodza, Pana, Zbawiciela,  Wykupiciela, Bożego Syna i Syna Człowieczego, który  jest Głową Kościoła i On dał nam rozkaz. Jeśli  nie będziemy czynić tego rozkazu, w ciemnościach  żyjemy - Słowo Boże mówi. Jeśli nie miłujemy, żyjemy pod przekleństwem, jeśli miłujemy zaś, żyjemy w błogosławieństwie Bożym. To miłość decyduje o tym, Bóg jest miłością. Kiedy czytasz to Słowo, że Bóg tak umiłował świat, że dał swojego Syna jednorodzonego, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne. Ten Bóg który miłuje, posyła także i ciebie i mnie, abyśmy miłowali, bo On jest miłością. Dopóki my walczymy w tej sprawie, aby miłować, a nie przeklinać, nie złorzeczyć, to Bóg nam pomoże.

 

Nie jest łatwo naśladować Boga, który jest miłością. Łatwiej jest naśladować boga, który jest nienawiścią, złośliwością, zawiścią, kłótnią, zwadą, bo wtedy  nasze ciało czuje się całkiem komfortowo, ale jeśli chcemy naśladować Boga, Który jest miłością, to musimy dać się ukrzyżować, żeby wygrać.

Mamy cel, chcemy dotrzeć do domu Ojca. Wiemy, że nie dotrzemy, jeśli cielesność pokona duchowość.

Druga Księga kronik, 25 rozdział, od  7 wiersza.

 

"Lecz przyszedł do niego pewien mąż Boży i rzekł: królu, niech  nie wyrusza z tobą wojsko Izraela, gdyż Pan nie jest z Izraelem, z nikim z Efraimitów, lecz wyrusz sam, działaj, wytrwaj dzielnie w boju, w przeciwnym razie Bóg przywiedzie cię do upadku wobec nieprzyjaciół . Bóg ma bowiem moc, by wesprzeć, ale i przywieść do upadku. Wtedy rzekł Amasjasz do męża Bożego: A co zrobić ze stu talentami, które dałem wojsku izraelskiemu? Mąż Boży odpowiedział: Pan ma tyle, że może ci dać więcej niż to."

 

Więcej stracisz kiedy pójdziesz, niż kiedy zostawisz to im. Bóg może wesprzeć, jak i przywieść, przyprowadzić do upadku, to jest Bóg. Jeden jest tylko Bóg, który decyduje o wszystkim. Mamy do czynienia z jednym Bogiem i  mamy mieć świadomość, że ten właśnie Bóg, tak jak kiedyś wywołał Izraela z Egiptu, tak nas wywołał z grzechu, z ciemności, do chwały Swojego Syna Jezusa Chrystusa, abyśmy mieli ochotę prowadzić godne życie, nie w poniewierce, ale życie zbawionych ludzi, uratowanych, ale musimy mieć dokładnie ten cel. Bóg nie wstydzi się być nazywany Bogiem kogo? Tych, którzy szli do miejsca, którego nie ma tu na ziemi, którzy wiedzieli, że ich ojczyzna jest w Niebie i nie łączyli serca z ziemią i wiedzieli, że na ziemi  nie znajdą choćby najlepsze miejsce dostali na ziemi, to nie będzie to miejsce, o którym mówi Bóg. Bóg mówi o swoim domu i oni chcieli dotrzeć do domu Boga. Wiedzieli, że aby tam dotrzeć, muszą iść pod opieką Boga, nigdy sami. Nigdy sami, Jezus mówi beze Mnie zginiecie, ze Mną będziecie uratowani. Beze Mnie będziecie popełniać różne złe rzeczy, ze Mną będziecie czynić dobro. Jeżeli Pan będzie z nami, to któż przeciwko nam?

 

Możemy ratować się, ale musimy sobie uświadomić, że  Bóg może być z nami, albo przeciwko nam, a jeśli Bóg byłby przeciwko nam, kto nam pomoże? Dlatego oczyszczajmy się, uświęcajmy się, dbajmy o czystość.

Dwudziesty szósty rozdział, Drugiej Księgi Kronik, od 1 wiersza.

 

"Cały lud judzki wziął potem Uzjasza, który miał wtedy  16 lat i obwołali go królem po jego ojcu Amasjaszu. On to odbudował Elat po przyłączeniu go z powrotem do Judy, gdy król spoczął ze swoimi ojcami. Uzjasz miał 16 at gdy objął władzę królewską, a panował w Jeruzalemie 52 lata, jego matka miała na imię Jekolia, a pochodziła  Jeruzalemu. Czynił on to co prawe w oczach Pana, zupełnie tak samo jak jego ojciec Amasjasz. Szukał on Pana dopóki żył Zachariasz, który uczył go bojaźni Bożej. A dopóki szukał Pana, Bóg darzył go powodzeniem".

 

Dopóki szukał Pana, Bóg darzył go powodzeniem. Niesamowite, zobaczcie szukanie Pana, to znaczy szukanie  tego co czyste i chwalebne, co jasne, co przejrzyste, co wieczne, co nie jest zagmatwane, co jest proste, sprawiedliwe, wierne, uczciwe, wszystko co  piękne. To jest  Bóg i Jego mamy szukać. Szukajcie dobrego, a nie złego. Szukajcie  Jego obecności, a nie żyjcie poza Jego obecnością. Żyjemy na ziemi, gdzie diabeł czai się jak lew ryczący, chodzi i ryczy, straszy, żeby tylko człowiek przestraszył się i zrezygnował z opieki Boga. Przestraszysz się wydarzeń, przestraszysz się wieści, przestraszysz się jakiegoś działania i już możesz opuścić teren Bożej opieki i zacząć szukać pomocy gdzieś, w jakichś ludzkich sprawach i tam nie spotkasz już Boga, a spotkasz diabła.

 

Jak bardzo to jest ważne - dopóki szukasz Pana, Pan będzie z tobą. Szukajcie Pana dopóki  jest czas, spójrzcie na skałę waszego zbawienia, niech jaśnieje w nas to, żebyśmy mieli świadomość - jeżeli Bóg z nami, to chociaż byśmy byli w doświadczeniach chwały, jak w doświadczeniach utrapień, to wygramy. Ale jeśli porzucimy Go, On nas też porzuci, jeśli my się od Niego odwrócimy - On też się od  nas odwróci.

Jeszcze mamy piękny czas, warto myśleć o Bogu i z powody Boga oczyszczać się

Pierwsza Księga Samuela, 12 rozdział od 18 wiersza.

 

"I wołał Samuel do Pana, a Pan spuścił  w tym dniu grzmoty i deszcz i cały lud bał się bardzo Pana i Samuela. Rzekł więc cały lud do Samuela: módl się za swoimi sługami do Pana, Boga swego, abyśmy nie pomarli, gdyż do wszystkich naszych grzechów dodaliśmy jeszcze i to zło, że chcieliśmy mieć króla. I odpowiedział Samuel ludowi: Nie bójcie się, wprawdzie  popełniliście wszystko to zło, lecz przynajmniej nie odstępujcie  od Pana, a służcie  Panu z całego swego serca.  Nie odstępujcie  od Niego do nicości, które nie mogą pomóc ani wyratować,  gdyż są nicościami. Nie porzuci bowiem Pan swego ludu przez wzgląd na wielkie imię swoje, gdyż raczy uczynić was swoim ludem. Również i  ja daleki jestem od tego, aby zgrzeszyć przeciwko Panu przez zaniechanie modlitwy za wami, owszem uczyć was będę drogi dobrej i prawej, tylko bójcie się Pana i służcie Mu wiernie z całego swego serca, widząc jak wielkich rzeczy dokonał z wami. Jeżeli atoli będziecie źle postępować, to zginiecie, zarówno wy, jak i wasz król".

 

Jeżeli będziecie szukać Pana, jeżeli będziecie trwać przy Panu, On wam pomoże. Tak, zgrzeszyliście, ale jeśli będziecie szukali Jego łaski, Jego przebaczenia, On wam okaże miłosierdzie. On jest Bogiem litościwym, miłosiernym  i nierychłym do gniewu. Jemu nie zależy, by zabić grzesznika, ale aby się grzesznik upamiętał i żył. Mamy wielką szansę, wielką możliwość uratować się, ale jeśli dopuścimy do serca hardość, wtedy zginiemy!  Nasze serce musi być miękkie, otwarte, musi  mieć świadomość - z Bogiem nie zadzieraj! Dawid wiedział   - jeżeli ktoś ma  mnie karać, to niech mnie karze Bóg, gdyż On jest łaskawy i On może mi przebaczyć, okazując miłosierdzie w czasie karania. Człowiek często nie potrafi, nie umie tego zrobić. Bóg potrafi zatrzymać swój gniew i okazać dobroć.

 

Jak ważne jest by należeć do Boga, by rozumieć to. On jest Bogiem gór i dolin i nie zginę! Nie zginę dopóki słucham się, bo On powiedział powołałem cię, abyś dotarł do Mojego domu. Pan Jezus mówi poszedłem przygotować wam miejsce, a gdy przygotuję  wrócę po was, abyście  byli tam, gdzie Ja jestem. To musi być  w naszym sercu! Wszystko co się dzieje na ziemi, jest próbą czy nasz cel jest określony - dom Ojca, wrócić do domu Ojca, oczyszczać się, uświęcać. Może się okazać, że byli wspaniali  ludzie i oni poginą w gehennie i może się okazać, że byli ludzie trudni, ale trzymali się Pana, szukali Pana  i Pan ugniatał ich, urabiał ich i okazało się, że byli gotowi przyjąć kolejne, kolejne rzeczy i wygrali i dotarli do domu Ojca, bo nie opuścili Pana, bo nie zrezygnowali. To jest najważniejsze, rozumieć to, że On jest  Bogiem świętym, ale dał krew Swojego Syna, abyśmy mogli się oczyszczać.

 

Oczyszczajmy się, uświęcajmy się, nic nam nie grozi, dopóki my zważamy na Boga. Możesz gdzieś nie dać rady, ale gdy przyjdziesz do Niego, przeprosisz Go, On ci przebaczy. Ale gdy zhardziejesz i przestaniesz zwracać uwagę na Niego i będziesz czynić zło, On mówi - nie myśl sobie, że Ja jestem taki jak ty, Ja dalej jestem święty i Ja się nie zmieniam - mówi Bóg. Człowiek może się zmieniać.

W Liście do Hebrajczyków, 10 rozdział, od 26 wiersza.

 

"Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy rozmyślnie grzeszymy,  nie ma już dla nas ofiary za grzechy - nie ma już Bożej ochrony - lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawi przeciwników. Kto łamie zakon Mojżesza, ponosi  śmierć bez miłosierdzia na podstawie zaznania dwóch albo trzech świadków. O ileż sroższej kary sądzicie godzien będzie ten, kto Syna Bożego podeptał i zbezcześcił Krew przymierza, przez którą został uświęcony i znieważył Ducha łaski. Znamy przecież Tego, Który powiedział: pomsta do Mnie należy, Ja odpłacę, oraz Pan sądzić będzie lud swój. Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego".

 

Bójmy się Boga, naprawdę, to jest to co diabeł robi z ludźmi wierzącymi, że ludzie wierzący nie boją się Boga, to jest tragedia. To jest tragedia obecnych czasów! Potrzebujemy mieć świadomość - bardziej bać się  Boga niż wszystkiego innego i zważać na Boga, bo Bóg jest cały czas Ten sam. On nie jest taki, który by miał tak sobie przymrużyć oko. On jest prawdziwy i z prawdziwym obchodzi się prawdziwie, a z tym kto chciałby przechytrzyć Boga, Bóg postępuje twardo. Dopóki się uniżasz przed Nim i przyznajesz do swojego jakiegoś przestępstwa, do jakiegoś popełnionego grzechu, to Bóg jest wierny i ci przebaczy, pomoże ci z tego wyjść, oczyści cię z tego. Ale jeśli będziesz udawać faryzeuszów, uczonych w Piśmie, którzy udawali, że są sprawiedliwi, a Boga się nie bali, to wtedy zginiesz. O tym ostrzegał Jezus, uważajcie na  ten kwas, To jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne.

 

Bóg jest Bogiem gór i dolin i mogę być  spokojnym, że mnie przeprowadzi jeżeli ja zwracam uwagę na Niego. Może gdzieś mi się nie udać, tobie też, On nie jest Bogiem, który wymaga perfekcjonizmu. On wymaga od nas świadomości, że On jest i   że na Niego  mamy zwracać uwagę, że mała plamka w twoim życiu, to dla Niego jest przeszkoda, którą trzeba usunąć. Możesz powiedzieć, to żadna przeszkoda, ja nie widzę  w tym nic złego. Dla Niego jest to przeszkoda, bo On dalej jest Święty. On musi mieć ciebie czystego i mnie też, tak jak ma swojego Syna, abyśmy byli jak Jego Syn. On pomoże nam chodzić w czystości, Krew Jezusa oczyszcza nas, gdy chodzimy w społeczności z Bogiem, ale musisz zwracać na Niego uwagę. Cokolwiek czynimy, czyńmy z powodu Boga. To jest najważniejsze. Nie dlatego, żeby ludzie nas uznawali, albo ludzie o nas coś dobrego powiedzieli, albo cokolwiek. Róbmy to z powodu Boga. Jeżeli widzisz w sobie przestępstwo, uporządkuj to, nie lekceważ. Pamiętacie co powiedział apostoł Paweł, abyśmy sobie nie pili i nie jedli własnego sądu, biorąc udział  w wieczerzy Pańskiej, lekceważąc sobie Jezusa Chrystusa i żyjąc sobie w bezprawny sposób i myśląc, że przecież co ja takiego wielkiego zrobiłem, zrobiłam. Przestępstwo jest przestępstwem i trzeba z tego przestępstwa wyjść, opuścić je.

List do Hebrajczyków, 2 rozdział od 6 wiersza.

 

"Stwierdził to zaś ktoś, kiedy gdzieś powiedział: czymże jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo Syn Człowieczy, że dbasz o niego, uczyniłeś Go na krótko nieco mniejszym od aniołów, chwałą i dostojeństwem ukoronowałeś Go. Wszystko poddałeś pod stopy Jego, a poddawszy Mu wszystko nie pozostawił niczego, co by  Mu poddane nie było. Teraz jednak nie widzimy jeszcze, że Mu wszystko jest poddane, widzimy raczej Tego, który na krótko uczyniony został mniejszym od aniołów, Jezusa ukoronowanego chwałą i dostojeństwem za cierpienia śmierci, aby z łaski Bożej zakosztował  śmierci za każdego. Przystało bowiem, aby Ten, dla Którego i przez którego istnieje wszystko, który przywiódł do chwały wielu synów, sprawcę ich zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienia".

 

Mogę ci powiedzieć, że jeśli mamy być pod ochroną Bożą, to i my musimy umieć znieść przeciwność. Umieć przebaczać, umieć przyjąć przebaczenie i przebaczać. Bez przebaczenia nie ma miłości. Miłość może przebaczyć, miłość przebacza. Jezus zakosztował śmierci za mnie, za ciebie, abyśmy obumarłszy grzechom żyli dla sprawiedliwości. To jest poważna sprawa, być ludem Bożym. Ważna, cenna, ale też bardzo  poważna. Uczmy się  sprawiedliwości Bożej, uczmy się rozkazów Bożych. Uczmy się, że nie  możemy zlekceważyć woli Ojca, uczmy się że nie chodzi o pospolite ruszenie, chodzi o lud Boży, który ma wyznaczony szlak do domu Ojca i wyznaczone prawa, które mamy zachowywać w drodze do domu Ojca. Tym głównym prawem jest miłość wzajemna. Tak jak On nas umiłował, tak my mamy się miłować, a za tym idą już wszystkie inne rzeczy. Mamy troszczyć się o siebie, starać się o siebie. Nikt nie ma prawa wywyższać się nad drugiego, czy na drugą. Mamy się nawzajem szanować, mamy mówić sobie prawdę, bo wiemy że mścicielem - jeżeli będziemy kłamać -  jest Bóg. Mamy świadomość, że Bóg chce od nas normalności, nie udawania kogoś, ale żebyśmy byli normalni i ratowali się.

 

"Przystało bowiem, aby Ten dla którego i przez którego istnieje wszystko, który przywiódł do chwały wielu synów, Sprawcę ich zbawienia uczynił  doskonałym przez cierpienia, bo zarówno Ten, który uświęca, jak i ci którzy bywają uświęceni z jednego są wszyscy. Z tego powodu  nie wstydzi się nazywać ich braćmi mówiąc: Będę opowiadał Imię Twoje braciom moim, będę Cię chwalił pośród zgromadzenia  i znowu: ufność w Nim pokładać będę, i znowu: otom Ja i dzieci, które mi dał Bóg. Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła i aby wyzwolić wszystkich tych, którzy z powodu lęku przed śmiercią przez całe życie byli  w niewoli, bo przecież ujmuje się On nie za aniołami, lecz ujmuje się za potomstwem Abrahama, dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby mógł zostać miłosiernym i wiernym Arcykapłanem przed Bogiem dla przebłagania Go za grzechy ludu. A że sam przeszedł przez cierpienia i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą".

 

Masz dzisiaj olbrzymią możliwość - opuść swój charakter, porzuć swoje "ja", opuść i nigdy nie wracaj, a jeśli byś  wrócił, wróciła pokutuj z tego. Moje "ja" i twoje "ja" to nasze przekleństwo, dlatego musimy mieć Jezusa Chrystusa, błogosławieństwo, żebyśmy to nie my, ale Chrystus, po to On przyszedł, po to tu jesteśmy, po to toczy się ta cała bitwa, po to Apostoł Paweł mówi, że dostał oręż duchowy, aby doprowadzić cały lud do posłuszeństwa Bogu, do pełnego posłuszeństwa. On nie chodził z kijem i nie uderzał kogokolwiek, ten oręż duchowy to  najpotężniejsza moc miłości do  tych ludzi. On gotów był życie za nich położyć.

 

Przebaczenie,  zniesienie przeciwności, tak jak Samuel powiedział nie zgrzeszę przeciwko Bogu, zostawiając was, pozostanę z wami, chociaż wiemy, że Samuel był bardzo poruszony tym, że oni odrzucili Boga i chcieli sobie ustanowić ludzkiego króla. Co powiedział wtedy Bóg Samuelowi? Samuelu, to  nie tobą wzgardzili lecz Mną wzgardzili. Mimo wszystko Samuel mówi, ale nie opuszczajcie Pana, zrobiliście to, ale nie opuszczajcie, słuchajcie Go i ten wasz król niech też słucha.

 

Jeżeli cokolwiek dzieje się  w nas czy pośród nas, pamiętajmy nasza sprawa jest z Bogiem, to jest najważniejsze. Ludzie mogą sobie pomyśleć różne rzeczy o nas, ale najważniejsze jest co myśli Bóg o mnie i o tobie. Jeżeli tak będziemy myśleć, wtedy będziemy zawsze zważać na to, czy ja jestem w prawidłowy sposób w sprawach z Bogiem, czy  nie. To będzie dla mnie i dla ciebie najważniejsze. Czy Bóg może mieć dzisiaj nade mną opiekę, ochronę? Czy może mnie prowadzić przez góry i doliny, czy już nie?  Czy muszę iść sam, czy sama? Wtedy najlepiej jak najszybciej paść przed Bogiem, przyznać się do swojego przestępstwa, ukorzyć się, prosić Pana o siły, żeby czynić to, co powinno się czynić w tej drodze, abyśmy mogli razem jednomyślnie  dotrzeć do wieczności.

 

Doradzam ci jak najszybciej porzucić swoje własne życie, sposób życia. Żyj  dla Boga w Jezusie Chrystusie, żyj obficie, żyj owocnie, żyj w miłości, w pokoju, w radości, w łagodności, w cierpliwości. Żyj pod Bożym obdarzeniem, po to przyszedł Chrystus Jezus, żebyśmy mogli dzisiaj być pod Bożą opieką. Wyprowadził nas z grzechów, które oddzielały nas od Boga i wprowadził nas na przestrzeń czystości. Trwajmy w czystości, w Imieniu Jezusa oczyszczeni Krwią Jego ofiary. Amen.

Jan 14:23